piątek, 23 października 2026

Dlaczego rodzimy się jako mężczyźni lub kobiety? - Wiktor Sawieliew

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=T7bBTo1Uq_0

Witajcie,

 . Odpowiadamy na pytania. Pytanie od naszej Heleny Wiesna. Dlaczego rodzimy się jako mężczyźni czy kobiety? No jak to dlaczego? (śmiech).

 No cóż, istnieje takie przekonanie, że my  w pewnym sensie z góry ustalamy nasze narodziny, gdzie się narodzimy, kiedy, w jakiej formie. Jest tam coś co nazywa się prarabdha karma. Na te naszą karmę składają się wszystkie nasze  niespełnione pragnienia, plus długi, zobowiązania - wszystko to razem tworzy ciało jako narzędzie, jako instrument, który może bez większego wysiłku spełniać pragnienia i spłacać długi. Trzeba się oczywiście wysilić, ale nie za bardzo, nie jakoś śmiertelnie. 

  Ogólnie rzecz biorąc jesteśmy przyzwyczajeni myśleć tak jak nam wyjaśnia oficjalna nauka - a ona mówi, że to wynik działania genetyki i dlatego jesteś albo mężczyzną, albo kobietą, dodaje się czasem też aspekt ewolucyjny. Niektórzy twierdzą, że najpierw jesteś kobietą, a potem, jeśli będziesz się dobrze zachowywać to będziesz mężczyzną.  

Wedy mówią, że to nieprawda, Wedy mówią, że dzisiaj jesteś kobietą, a jutro w następnym wcieleniu mężczyzną, że w tym wcieleniu jesteś demonem, w następnym wcieleniu jesteś świętym - nawet takie przeskoki są opisywane, że to wcale nie dzieje się tak stopniowo. 

 Filozofia wedyjska stawia inne pytanie, - dlaczego ta akurat konkretna dusza otrzymuje ciało męskie lub żeńskie. Był taki  prawdziwy przypadek - kiedy to Hare Kryszna zaczęło się rozprzestrzeniać to w Londynie powstała świątynia. I tam był pewien brahmaczarin, który miał 20 lat i on  przypadkowo zakochał się w pewnej Hindusce. Ta Hinduska mieszkała w Londynie, i jak znajome dla niej tradycje pojawiły się w Londynie to ona przychodziła do tej świątyni.

  I on zakochał się w niej - to była również młoda dziewczyna. I mając te swoje 20 lat on umiera. Pojechali rozdawać książki i nadjeżdżający samochód - jakaś tam ciężarówka, dosłownie przecięła go na pół. On natychmiast umarł tam na miejscu.  

I po niedługim czasie urodziła się tam dziewczynka. A kiedy zaczęła mówić i trochę rozumieć,to nagle przypomniała sobie, że jest tym brahmaczarinem, że nie była kobietą, tylko tym mężczyzną. A najważniejsze jest to, że jej twarz była dosłowną kopią twarzy tej dziewczyny w której się wtedy zakochał.  

No i po jakimś czasie ta dorastająca już dziewczyna znajduje tę dawną miłość, tę kobietę która ma wtedy już około 40 lat. Ta kobieta mówi: „Tak, tak, pamiętam, faktycznie był taki chłopak, który tam wokół mnie biegał i ciągle się za mną oglądał”.  

Potem ta kobieta znajduje, tego kierowcę, który ją tam rozjechał dosłownie na pół. Siadła obok niego, a on mówi: „możesz być ze mną bezpieczna. Jestem dobrym kierowcą”. 

Tak więc Wedy mówią, że człowiek staje się tym o czym myśli w ostatniej chwili - w chwili swojej śmierci. To jest ta ostateczna samskara, to ostatnie wrażenie. Księga Isha Upaniszad, a konkretnie ósma mantra powiada, że Bóg spełnia życzenia wszystkich istot. Takie ostateczne przywiązanie może natychmiast uformować to nasze nowe ciało.  To znaczy, nie jest to jakiś proces ewolucyjny, ale to dzieje się natychmiast.

   Znamy nawet przykłady w ciągu jednego życia - wiemy, na przykład, że ktoś kogoś osądził, on on robi coś złego. Mija bardzo krótki czas i ja znajduję się w jego sytuacji, z jego cechami charakteru, żeby zrozumieć, dlaczego on tak postępuje, żeby w przyszłości nie osądzać. 

  Widzicie więc, taka drobna "zmiana miejsc" następuje nawet w ciągu jednego życia, a śmierć, ogólnie rzecz biorąc, nie jest konieczna. No i według Wed, dusza sama w sobie nie jest ani mężczyzną, ani kobietą, ona nie jest ani ciałem mężczyzny ani kobiety - są to po prostu różne formy istnienia. 

 Mówi się także, że to, co jest cnotą dla mężczyzny, jest wadą dla kobiety i odwrotnie, co jest wadą dla mężczyzny jest cnotą dla kobiety.

 Na przykład charakterystyczną cechą istnienia w ciele kobiety powinna być łagodność, wyrozumiałość, emocjonalność ale już mężczyzna przejawiający takie cechy jest do niczego. 

 Mężczyzna powinien zachowywać się wręcz przeciwnie, powinien być stanowczy, zdecydowany, bezkompromisowy, coś w tym rodzaju. To znaczy, to, co dla kobiety jest grzechem to dla mężczyzny, jest cnotą. Tak więc otrzymujemy to ciało - to nasze narzędzie zgodnie z zadaniem jakie mamy wykonać. Ono jest wyposażane w konkretne cechy. 

 Ale na kolejne wcielenie wpływa oczywiście więcej niż jeden czynnik. Na przykład, zakochałem się w kimś albo na przykład rozgniewałem się na kogoś i wtedy może się zdarzyć, że przyjmę ciało wroga.

Wpływa na to kilka czynników - na przykład własna karma, karma tego człowieka, jego pragnienia, jego przywiązania, jego stan świadomości, guny materialnej natury, czyli która guna miała na tego człowieka największy wpływ, czy było to wojownik - kszatrij a może gospodarz czyli wajsza - albo kombinacja tych gun.

 Karma określa - determinuje - nie tylko to, czego dany człowiek doświadcza w kolejnym życiu, ale także warunki, w których się urodzi.

A po co tak się dzieje? Po to, żeby stworzyć warunki do spełnienia swoich pragnień i do spłacenia wszystkich długów.

Widzicie więc, jak dobrze i korzystnie jest zbudowana ta niejako "taśma produkcyjna".  No i oczywiście najważniejszy jest stan świadomości. Największe znaczenie ma to na czym się skupia nasza uwaga. To czym człowiek żył, do czego jest przywiązany, co zajmowało jego świadomość - to wpływa na kierunek i formę jego kolejnego wcielenia. 

 Tak więc  pytanie można ująć następująco - ja je nieco zmienię: "jeśli dusza nie jest ani męska, ani żeńska, to dlaczego otrzymuje ciało męskie w jednym życiu, a ciało żeńskie w drugim? " 

Na tak postawione pytanie dość jasno odpowiada pewna opowieść o królu Puranjana (Puranżana).

On bynajmniej nie był zwykłym człowiekiem, cieszył się życiem tak, jak chciał, aż w końcu znalazł kobietę, która naprawdę była dla niego odpowiednia, została jego żoną i praktycznie całe jego życie zaczęło kręcić się wokół tej jego małżonki i wszystkich tych przyjemności. 

No i nadszedł czas śmierci i wtedy on uświadomił sobie, że musi zostawić swoje królestwo, rodzinę, dzieci, dom, i wszystko inne. Ale jego najsilniejsze przywiązanie pozostaje jednak do żony. I nadal myślał o niej, o tej swojej żonie, i o tym, co będzie potem.

 On rozumiał, że zostało mu bardzo mało czasu. No i w końcu opuszcza to ciało i tu dzieje się najciekawsza rzecz. W następnym życiu rodzi się kobietą. Rodzi się jako córka króla. A dlaczego króla? Bo ma znaczenie, że był już w takiej pozycji, że miał wiele zasobów, co oznacza, że ​​wiedział, jak właściwie używać swojego umysłu. Tak więc urodził się na dość wysokiej pozycji, ale to ciało tym razem było żeńskie.

  Dlaczego? Pismo Święte wyraźnie wskazuje na stan świadomości w chwili śmierci. On był tak pochłonięty przywiązaniem do swojej żony, że to miało decydujący wpływ na jego następne wcielenie. 

 Ale nie trzeba sobie tego wyobrażać tak prymitywnie, że to co pomyślisz to się od razu materializuje - to nie jest tak jednoznaczne. 

 To nie znaczy, że jeśli mężczyzna pomyślał o kobiecie przed śmiercią, to koniecznie stanie się kobietą. Pisma święte mówią o całości wszelkiego rodzaju przyczyn, o karmie człowieka, jego pragnieniach, przywiązaniach, gunach natury, stanie świadomości. 

Tak jak to powiedziano, król Puranjana, nie otrzymał tego żeńskiego ciała ot -tak po prostu, otrzymał je zgodnie z pewnym prawem, to znaczy, że było tam wszystko w jakiś sposób zapewnione, ta kobieta nie urodziła się jako uboga chłopka. I co najważniejsze - dusza w tym wszystkim, nie staje się mężczyzną ani kobietą. Tylko ciało się zmienia.

   Dzisiaj człowiek może żyć w ciele męskim, w innym życiu w ciele żeńskim. Dlatego też w wedyjskiej filozofii słowa mężczyzna i kobieta, odnoszą się wyłącznie do materialnego ciała - nie odnoszą się do duszy.  A mówiąc bardziej precyzyjnie:  Wedy mówią, że każda dusza ma pierwiastek żeński, a Bóg ma pierwiastek męski. Tak to jest pojmowane w sensie duchowym. Natomiast to kim my tu jesteśmy, czy jesteśmy w męskim czy w żeńskim ciele ,,,,

Ogólnie rzecz biorąc, ta historia królem Puranjaną pokazuje kolejną bardzo ważną rzecz. Często myślimy, że nasze przywiązania są po prostu częścią naszego życia, ale te teksty wedyjskie ostrzegają, że tak nie jest.  To, do czego stale się przywiązujemy, stopniowo kształtuje naszą świadomość, a świadomość jest powiązana z rodzajem ciała, które otrzymamy w przyszłości. 

Zatem w rozumieniu wedyjskim to pytanie: "dlaczego urodziłem się kobietą lub mężczyzną" brzmi dużo głębiej. Co ukształtowało moje ciało, dokąd kieruje się moja świadomość? Zatem celem nie jest zdobycie ciała, męskiego czy żeńskiego. Zasadniczo celem jest zrozumienie swojej natury jako duszy i uwolnienie się od zależności od materialnego ciała. A wtedy ciało będzie dowolnej płci - męskie albo żeńskie. 

 I wiemy, że istnieją szczęśliwi mężczyźni, szczęśliwe kobiety, nieszczęśliwi mężczyźni i nieszczęśliwe kobiety. Najważniejsze jest więc to, że jeśli dusza ukształtuje swoją własną istotę i będzie prowadzić właściwe życie, to forma życia nie będzie już tak ważna. 

 Dziękuję za uwagę.

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=cubS_jxGsEU