piątek, 20 lipca 2018

Co i kiedy (pożywienie) jest lepsze dla kobiet: zalecenia ajurwedy.

źródło tłumaczenia https://vk.com/to_grow_a_soul?w=wall-126493370_10197

Kilka akcentów na temat tego, co i kiedy lepiej jeść kobiecie dla jej zdrowia i dobrego samopoczucia.

 Śniadanie 

Ważne jest, aby zrozumieć, jakie pokarmy warto jeść o której godzinie. I zaczniemy od śniadania. To bardzo ważny posiłek. Jeśli wstaniemy wcześnie, ale nie jemy tego, czego potrzebujemy to natychmiast pojawi się letarg, senność. A jeśli nie musisz iść do pracy, to kładziemy się na powrót w ciepłym łóżku.

 Wiem to dobrze: kiedy zaczynałam wstawać wcześnie to nie wiedziałam o dobrej diecie. Czasami zdarzało mi się zjeść kanapki, tosty, bułki, rogaliki czyli zwykłe śniadanie w moim rozumieniu - i natychmiast chciało się znów spać. A spróbuj w ogóle nie jeść śniadania - był taki czas, że w ogóle nie jadłam śniadania, tylko wypijałam herbatę. Ale jakoś mnie to przyprawiało o smutek.

 Jakie są zasady dotyczące śniadania:
 Na śniadanie nie należy jeść roślin strączkowych. Usuwamy z jadłospisu chleb, herbatniki, kanapki, kaszki (z wyjątkiem gryki). I pamiętajcie, że mówimy o śniadaniu, które ma miejsce około godziny 6 rano. 

 Na śniadanie dobrze jest zjeść owoców. Jeśli pozwala na to pora roku to używamy świeżych, mają po prostu pożądany efekt chłodzenia latem. Zimą na śniadanie jemy owoce suszone. Mile widziane są produkty mleczne - na przykład jogurty, twaróg i zsiadłe mleko. Wszystko, co tylko lubisz.

 Mleko w czystej formie można pić do szóstej rano. Jeśli, na przykład, wstałaś o piątej i usiadłaś do śniadania w ciągu pół godziny, nadal można pić mleko w czystej postaci, ale musi ono być koniecznie ciepłe, słodkie i z przyprawami. Dobra poranna przyprawa to cynamon, ona jest ożywcza.

 Rano kobiety mogą i powinny jeść słodycze. W dowolnej objętości i w niemal każdej formie (z wyjątkiem ciast, które są powiązane z roślinami strączkowymi). Może to być cukierek, czekoladki. Nie pozbawiajcie się słodyczy! Jeśli przejdziesz na dietę i całkowicie zrezygnujesz ze słodyczy, wtedy twój układ hormonalny będzie bardzo doświadczał braków kobiecej energii, będziesz podobna do zrzędliwej piły łańcuchowej. Zrób to dla swoich bliźnich - rano jedz słodko! Wtedy będziesz wobec nich miła i czuła. Nie martw się: zjedzone przed południem czasu słonecznego nie odbije się na twojej figurze.

     Nie jedz ciężkiego jedzenia, nie nakładaj dużych porcji, zrezygnuj z "wielkich śniadań". Mój mąż, kiedy ledwie co staliśmy się małżeństwem, zawsze mówił: "Ale moja babcia przygotowała cztery dania na śniadanie plus kompot". Tak, śniadanie powinno być sycące ale  łatwe do strawienia. W przeciwnym razie wszystko to spada do żołądka jak kamień, a ty spadasz pod jego ciężarem na łóżko albo też spać będziesz chodząc. 

 Dobre śniadanie z mojego doświadczenia to sałatka owocowa. Jeszcze lepiej - z jogurtem. Zwykle tak właśnie wygląda moje śniadanie. W zależności od pory roku są to różne owoce, jagody, orzechy. Czasami konserwowane, czasami - zamrożone, czasem ze świeżych. Taka sałatka za każdym razem przygotowuję z nowym smakiem, szybko się to przygotowuje i jest idealne na wczesny poranek. 

  Po śniadaniu nie powinnaś czuć się bardzo mocno najedzona. Powinnaś czuć się wesoło i rześko co pomoże ci nie zasnąć. Eksperymentuj ze śniadaniem dla siebie przestrzegając tych prostych zasad Ajurwedy. Obserwuj, jakie uczucia w ciągu pół godziny wywołują u ciebie te lub inne kombinacje produktów - nie w żołądku, ale w całym ciele. Jeśli czujesz się słaba, ciepła, senna, zmieniaj poranne menu. Jeśli jest lekkość, żywość i sytość - gratulacje, znalazłaś idealne śniadanie. 

   Kolejna ważna zasada dla dziewcząt. Musimy jeść częściej, ale w małych porcjach. I trzeba koniecznie próbować różnych smaków. Oprócz procesów biologicznych, częste interakcje z różnymi smakami w ciągu dnia pomagają w krążeniu i przetwarzaniu różnych emocji. To reguluje kobiecy charakter (żeńską naturę) doświadczeń, uspokaja. Dlatego też dla nas, zróbmy drugie śniadanie około dziesiątej rano. Z ulubionym płatkiem owsianym, bułką lub kawałkiem czekolady. 

 Obiad

Obiad najlepiej jest zorganizować około południa czasu słonecznego. Najważniejsze jest aby nie później niż po 14:00. 
   Obiad to najbardziej solidny i obfity posiłek. W porze obiadu przygotowanego we właściwym czasie, możesz jeść tyle, ile chcesz, wszystko co tylko zapragniesz i wszystko zostanie strawione. To właściwy czas na przygotowanie "pierwszego, drugiego, trzeciego dania i kompotu". Również w porze obiadu można jeść rośliny strączkowe, wysokokaloryczne jedzenie, mąkę. Główną zasadą jest nie przejadanie się. Od stołu musisz odejść w stanie sytości. Sytość, ale nie ciężkość.

 Jeśli jemy obiad w południe czasu słonecznego a nie bliżej nocy to wszystko zostanie strawione. Słońce jest w zenicie, a energia trawienia jest energią słoneczną. A jeśli będziemy przy tym jeść bardziej lub mniej zrównoważony "słoneczny obiad" to może on wspierać naszą harmonię przez wiele lat lub stać się doskonałym krokiem do jej osiągnięcia. 

  Kolacja 

Kolacja w czasie słonecznym powinna odbyć się nie później niż szóstej wieczorem. Kobiety mogą pomiędzy obiadem i kolacją czynić lekkie przekąski (owoce, orzechy).  

  Podstawowe zasady kolacji: 

  Ponownie jak rankiem nie zaleca się spożywania roślin strączkowych. Są one trawione jedynie energią słońca, czyli od 12:00 do 14:00. Jeśli zjesz na noc jakąkolwiek bułeczkę to ta babeczka nie będzie trawiona dziś ale jutro. W twoich jelitach stworzy to na noc niezbyt przyjemny obraz. Ponadto nie pozwoli ci wstać wcześnie, a wstaniesz - już z ciężkością. Nie jedz roślin strączkowych na noc - jest to kolejny sposób na ułatwienie wczesnego wstawania. 

   Wieczorem jedz najlepiej warzywa - surowe lub duszone. Są one trawione energią księżyca, czyli nocą. Warzywa mogą być wszelakich rodzajów ale staraj się jeść mniej ziemniaków i pomidorów. Ziemniaki są dość ciężkie, pomidory są bliższe do owoców aniżeli warzyw. 

  Dobrze jest też pić mleko na noc. Jeśli chce ci się zjeść po godzinie 18:00 to spróbuj wypić szklankę ciepłego mleka. I znowu znany już warunek: picie mleka możliwe jest gdy jest ono ciepłe, słodkie i z przyprawami. Wieczorne przyprawy to na przykład zielony kardamon. Równoważy wszystkie Dosze (czyli otaczające nas energie ognia, ziemi, wody i powietrza w twoim ciele) i harmonizuje sen. 

   Rozwiążę jeszcze osobno kwestię mleka. Są ludzie, którzy z powodu warunkowej nietolerancji laktozy nie mogą pić mleka, czują się po nim źle. Najczęściej są to ludzie o normalnej możliwości trawienia białka mleka, tylko piją mleko niewłaściwie. Jeśli pijesz je zimne i / lub w ciągu dnia to prawie każdy dorosły człowiek doświadczy nieprzyjemnych wrażeń, ponieważ mleko nie jest wchłaniane przez energię słońca. W ciągu dnia mleko mogą bez obaw pić tylko kobiety w ciąży lub matki karmiące.

 Jeśli będziesz je piła wieczorem - ciepłe, słodkie i przyprawione to z pewnością zostanie wchłonięte - pytanie dotyczy tylko dawkowania. Aby sprawdzić swoją reakcję, możesz zacząć od łyżeczki do herbaty. Jeśli wszystko jest w porządku to stopniowo zwiększaj objętość do szklanki. Głównym kryterium wczorajszego nadmiaru spożycia mleka jest biały nalot na język rano. Jeśli nie ma takiego nalotu to wszystko jest zgodne z dawką. 

  Tak właśnie uparcie pobudzam Was abyście przywróciły mleko do swojego życia ponieważ dla nas, dla kobiet, ten cudowny produkt (szczególnie pijany na noc) daje skoncentrowaną porcję energii uspokojenia i miłości. Po prostu spróbuj. Proszę was, byście uważnie i starannie sprawdziły wszystkie zalecenia na sobie. Każde z nich może być krokiem w nowe, zdrowsze i szczęśliwsze życie.

p.s. doczytajcie poniżej wpis J. Amelii  oraz polecam gorąco podany tam przez nią link na temat cukru rafinowanego. Podana tu wiedza Ajurwedy to mądrość tysięcy lat. Dawniej za słodycze uważano wszelakie figi czy rodzynki a nie prefabrykaty jakie dziś mamy w sklepach. Ja sam sporo jadam słodkiego - głównie miód. Przemykam się już nad pewnymi kwestiami jako oczywistymi
więc cieszę się, że J. Amelia podjęła ten temat. Kilka razy (nawet całkiem niedawno w pewnej rozmowie) były podobne dylematy na temat spożycia alkoholu. Mi się wydawało, że jest to sprawa oczywista (rezygnacja z niego) a tu w rozmowach wynika, że teoria teorią a w praktyce ..... zatem od tej chwili będę się ostro i stanowczo wypowiadał w takich sprawach - bez żadnych niuansów i niedomówień, które czasem interpretowane są na rzecz akceptacji i przyzwolenia.
   Przyznam na koniec, że sam stosuję pewien (niewielki!) margines w tych sprawach - na przykład w małych ilościach jadam kupowaną musztardę gdzie cukier w składzie jest ale nieustannie obserwuję swój organizm i jego reakcje. Czasem lepiej z uśmiechem zjeść jakiś tam kęs ciasta (wczoraj byliśmy z mamą na urodzinach sąsiadki i nie dało się inaczej - resztę tortu cichaczem dałem mamie, ona i tak jada mięso itp.  Ważne by jak to już powiadałem nieraz "grzeszyć świadomie". Gorsze jest łajanie się i popadanie w wyrzuty sumienia. Jedyny sposób na zerwanie z jakimkolwiek nałogiem (a cukier jak najbardziej uzależnia) jest w pełni przyjęcie go jako doświadczenie tego świata i ...przeżycie tego, skosztowanie, spraktykowanie bez wyrzutów sumienia. Tak jak z paleniem i jego rzucaniem - metoda Osho Rainesha:
http://forum.przebudzenie.net/post47797.html#p47797