środa, 26 sierpnia 2015

Silny - "mężny" mężczyzna jest panem swojego "bazowego instynktu" - cz. 2

 Niniejsze jest uzupełnieniem tekstu z wpisu  http://michalxl600.blogspot.com/2015/08/silny-mezny-mezczyzna-jest-panem.html . Znalazłem pełniejszą - dłuższą wersję tego artykułu:


   Jakie można wyciągnąć wnioski w związku ze zdrowym stosunkiem do danego problemu?

  Każdy człowiek rodzi się zwierzęciem i przechodzi kolejne stadia rozwoju:
ZWIERZĘCEGO, ZWIERZĘCIA MYŚLĄCEGO ORAZ CZŁOWIEKA WŁAŚCIWEGO.
  Przechodzenie poprzez stadia rozwoju zwierzęcia oraz zwierzęcia myślącego jest nieuchronne dla każdego człowieka i może nastąpić wyłącznie w środowisku społeczeństwa ludzkiego poprzez absorpcję doświadczenia  zgromadzonego przez poprzednie pokolenia. EWOLUCYJNY PRZESKOK NASTĘPUJE WYŁĄCZNIE W FAZIE ZWIERZĘCIA ROZUMNEGO.

  Różnica między tymi stadiami polega na tym, że w fazie zwierzęcia rozumnego instynkty władają człowiekiem a w stadium człowieka właściwego człowiek kontroluje swoje instynkty. Właśnie dlatego pasożyty społeczne wszystkimi siłami przeszkadzają w tym aby człowiek w wieku młodzieńczym pokonał "dżunglę ewolucyjną" i był w stanie kontrolować swoje instynkty.

  Misja mężczyzny - dążyć ku gwiazdom, poszerzać horyzonty, stwarzać arcydzieła a nie latami starać się o zezwolenie na dostęp do upragnionego organu Maszy czy też Nataszy. Jeśli całe twoje życie podporządkowane jest poszukiwaniu seksu to w czym jesteś lepszy od świni czy też psa? Nieprzemożna zależność od dziewczyny jest właściwa wyłącznie dla rozbudzonego, pryszczatego nastolatka, który znajduje się na poziomie zwierzęcia rozumnego a i to pod warunkiem, że zaklina się on  wrócić na właściwą drogę kiedy dorośnie i nabierze doświadczenia.

  Programowanie społeczne

  Jeśli by mężczyzna z XIX wieku znalazł się nagle w naszych czasach w dużym mieście Rosji czy też Europy to doświadczyłby silnego podniecenia. Sądząc po tym co pojawia się na ekranach TV i monitorach może się okazać, że współcześni ludzie są skąpani w seksie. Dziewczęta o figurach modelek pozują na bilbordach, są gwiazdami filmików reklamowych, są na okładkach miesięczników z erotycznymi tytułami, filmy bardzo często zawierają sceny łóżkowe. Ale wszystko to nie odzwierciedla realiów lecz tworzy ogromną iluzję.

  Skoro o reklamie - tam często korzysta się z "haczyków" seksualnych. Rozmaite piękności pokazywane są wraz z promowanymi produktami. Przypomnieć można wiele jaskrawych przykładów - reklama gumy do żucia gdzie na pierwszym planie są żeńskie usta i język, dziewczyna w przesadnym  podnieceniu naciąga rajstopy lub też myje zęby, kobieta doznaje orgazmu gdy otwiera i pije sok...

  U widzów takiej reklamy na poziomie podświadomym następuje powiązanie między towarem a podnieceniem seksualnym. W przyszłości ten towar - według oczekiwań reklamodawców powinien wywoływać skojarzenia seksualne.

  W zaszczepieniu kultu seksu zainteresowany jest pasożytniczy kapitalistyczny system społeczny. On się utrzymuje głównie dzięki temu. Naród przyuczany jest do konsumpcji - kupowaniu wszelakich, wątpliwej konieczności towarów i usług - poprzez relacje seksualne.

  Przyjrzyjmy się jak to działa.

  Badania marketerów dowiodły, że mężczyźni słabo reagują na hasła reklamowe i bardziej cenią przy zakupach praktyczność, umiar i zdrowy rozsądek. Kobiety natomiast chętniej rozstają się z pieniędzmi w zamian za rozmaite barachło ponieważ podejmując decyzje bardziej kierują się emocjami aniżeli logiką.

  Powstał problem - w jaki sposób zmusić mężczyzn do kupowania więcej?

  Powiązać pomysł pokazywanej konsumpcji z instynktem seksualnym!

  Mężczyźni zaczęli być przyuczani do konsumowania poprzez kobiety. Po pierwsze - demonstrując w reklamie związek z seksem  ( o tym już mówiliśmy wcześniej). Po drugie - wciskając w męską świadomość takie oto wirusy myślowe:

1.Prawdziwy, silny, stabilny mężczyzna sukcesu powinien odbywać jak najczęstsze stosunki seksualne z wielką ilością rozmaitych pięknych dziewcząt. Masz mało kobiet? ,  "Baby nie dają"? - jaki tam z ciebie mężczyzna sukcesu, jesteś głupek, słabeusz i nieudacznik!

2. Aby "parzyć się" więcej, częściej, z rozmaitymi i bardzo ładnymi potrzebne są pieniądze. Potrzebny jest kosztowny samochód, mieszkanie z tych wysoko-metrażowych na wysokim poziomie, modne ubranie, najnowszy "ajfon", styl życia na szerokiej stopie, i jak najwięcej tracić pieniędzy na kaprysy dziewcząt. Bez tego nic od nich nie uzyskasz.

3. Tak - wiele tracić na swoją kobietę, zadowalać wszystkie jej zachcianki i kaprysy, obsługiwać ją i utrzymywać w ten sposób przy sobie.  Bez tego jaki tam z ciebie mężczyzna? A jeśli odeszła od ciebie kobieta do innego bardziej zamożnego i szczodrego to wcale nie ona jest prostytutką. To ty sam jesteś winien (ale temat programowania mężczyzny - tak zwanego "babskiego niewolnika" to przedmiot oddzielnej rozmowy).

 4. Usilnie wtłaczane jest w podświadomość, że posiadanie wielu kobiet i/lub stosunków płciowych jest dowodem na to, że jest to mężczyzna sukcesu, ma powodzenie.

5. Takim samym wirusem myślowym jest mit, że seks jest korzystny dla zdrowia. To jest kłamstwo. Seks bez miłości eksploatuje (wyjaławia) mężczyzn a kochać można jedną, jedyną towarzyszkę życia i mało komu udaje się życie z wybrankami. Wielu się okłamuje. Szczegółowo na ten temat w artykule: "wymiana energetyczna między mężczyzną i kobietą podczas zbliżenia. Biała i czarna tantra".

  Programowanie jest nakierowane na stworzenie takiego typu mężczyzn, który nie jest w stanie powstrzymać się przed pragnieniem seksu i dla niego jest gotów uczynić wszystko czego zapragnie od niego kobieta. To jest na rękę zarówno samym kobietom jak i dystrybutorom wszelakiego typu towarów.

  Kobietom z kolei narzucane są także następujące  schematy w stosunku do mężczyzn:

1. Oddawać się trzeba wyłącznie tym mężczyznom, którzy są w stanie ciebie utrzymać i będą inwestować, zapewniać rozrywkę i kupować tobie wszystko co zechcesz. Oni od tego są. Mężczyźni to zasoby, które trzeba eksploatować do maksimum.

2. Tak po prostu "dawać" idąc za pożądaniem nie wolno. Dziewczyna, która lubi męską uwagę i oddaje się różnym mężczyznom, często i wiedziona sympatią jest zdzirą ( przypomnijmy, że mężczyznę kuszącego wiele kobiet nazywa się z dumą "maczo"). Dziwki (czyli dziewczyny szczerze lubiące seks) trzeba piętnować bo należy siebie "szanować" i zajmować się seksem tylko w ramach wymiany za jakieś materialne rzeczy.

3. Aby przyciągnąć mężczyzn - sponsorów trzeba wykorzystywać prowokację seksualną - ubierać się w wyzywający sposób, tak się prowadzić aby przyciągać uwagę.

Czyli, że z jednej strony kobiety są nakierowywane na demonstrację seksualnych zachowań (sposobu bycia) a z drugiej strony te, które często i bez zahamowań "dają" są przez społeczeństwo potępiane. W ten sposób formowana jest kultura prowokacji seksualnej - zachowanie: "rozbudzimy i nie damy".

  Warto zauważyć, że miłość i harmonia dusz zanika kiedy przestaje istnieć harmonia między istotami. Zarządzanie oparte jest na instynktach.

    Tak więc co w końcu mamy?

  Mężczyznom się narzuca, że najważniejsze u kobiety są jej pierwszorzędowe cechy płciowe. Kobietom, że najważniejsze u mężczyzny jest jego wypłacalność. Nie - ja nie przeczę, że prostytucja zawsze istniała - po prostu dziś sposób myślenia "kobiety dostępnej" propagowany jest otwarcie poprzez wszelkie środki masowego przekazu.

  Męskie, instynktowne odczucia seksualne są celowo rozpalane - między innymi po to aby rozbudzić chęć większej ilości KUPOWANIA w celu osiągnięcia sukcesu u kobiet. Kobiety programowane są na: jeśli "dawać" to za pieniądze i podarunki 
oraz  programowane są na prowokacyjny sposób bycia.

  Kiedy męskie instynkty płciowe są nęcone a żeńskie stłumione to doprowadza to do ogólnego dyskomfortu i problemów w sferze intymnej. To też mamy jako rezultat - seksualnie chore i uzależnione społeczeństwo gdzie mężczyźni i kobiety z ogromnym trudem znajdują wspólny język. Tak zwaną "wojnę płci" nakręca się z zewnątrz. Nie ma mowy o żadnych wysokich, szczerych uczuciach między mężczyzną i kobietą - tylko seks. "Jakie tam dzieci?" - to jest wygodne dla systemu.

Aleksander Romanow

źródło: https://vk.com/al_feed.php?w=wall-66920037_14490

  


 













 

poniedziałek, 17 sierpnia 2015

Najlepsze spojrzenie dla dziewczyny

- Wiem, że wiele dziewcząt "stroi oczka" aby podobać się mężczyznom. A ty jak myślisz? Jak lepiej patrzeć aby się podobać?   - zapytała wnuczka.
   -Najlepsze spojrzenie dla dziewczyny to patrzeć pod swoje nogi - odpowiedziała babcia. Po pierwsze ona się nigdy nie potknie, po drugie lekkomyślni mężczyźni jej po prostu nie zauważą, a po trzecie takie spojrzenie doceni mężczyzna chcący się ożenić ze skromną, porządną dziewczyną.


źródło: https://vk.com/feed?w=wall-41340374_99488

niedziela, 16 sierpnia 2015

Silny - "mężny" mężczyzna jest panem swojego "bazowego instynktu"

Ludzkość jest już zmęczona seksem - zgadzam się z każdym słowem.Jest to artykuł Dimitra Sokołowa -  Mitricza, znanego rosyjskiego dziennikarza.

źródło: https://vk.com/slavianinpolska?w=wall230499675_649%2Fall

   Ludzkości nie jest potrzebne tyle seksu ile narzucają mu Anfisa Czechowa, Zygmunt Freud, Pamela Anderson, Sharon Stone i inne. Już żeście całkiem zabrnęli z tym swoim "podstawowym instynktem" - dajcie spokojnie pożyć.

    To jest na pewno najstraszniejsza tajemnica współczesnej cywilizacji - mało kto ma na tyle śmiałości aby aby oznajmić publicznie: "dość już tego gołego mięsa! Nie mam ochoty każdego dnia "wzbijać kurzu" na swojej czy nawet cudzej pościeli! Następnego dnia też nie chcę. Już nie chce mi się patrzeć na kobiety ponieważ nie ma już czego z nich zdejmować! Po co ta swołocz siedząca za internetowym czy też telewizyjnym ekranem tak lubi łaskotać mnie po jajkach?! Ja mam wiele innych zainteresowań i życzeń! Panie Milicjancie czy też Policjancie - dlaczego pan stoi? Niech pan coś zrobi z tymi wątpliwymi personami.  Przecież pan widzi, że oni naruszają moje prawo do prywatności."

  Wystarczy tylko komuś powiedzieć coś w tym rodzaju i od razu zostanie się oskarżonym - w lepszym wypadku o homoseksualizm a w gorszym o impotencję  - a impotenci to najbardziej dyskryminowana kasta. Dlatego też nikt się nie odzywa. Ja jestem pierwszy - wiecie jakiego mam stracha? Zamknę więc oczy i będę kontynuował.

  Ze mną jest wszystko w porządku - zarówno z męskim zdrowiem, z orientacją seksualną a także z rodziną.  Nie jestem ani maniakiem  ani jakimś ascetą. Kocham swoją żonę przy czym nie tylko jako matkę moich dzieci. Potrafię patrzeć na ładną żeńska figurę i życzyć jej właścicielce godnego kawalera - a szczególnie jeśli figura nie jest jedynym atutem jaki dziewczę może zaoferować. Mogę nawet patrząc na kolejny przepływający obok stateczek w sukience westchnąć z jakiegoś powodu, ale tylko westchnąć gdyż żonę mam dość konkretną i od razu pojawia się etyczne uchybienie.

  Czasem jeżdżę na takie wyprawy, że brak jest telewizora, internetu i żywych kobiet ale nie brak świeżego powietrza, ciszy, drzew i pracy fizycznej. Te wyjazdy bywają dość długie i za każdym razem dziwię się z tego samego powodu, że mój "bazowy instynkt" nie komunikuje mojemu organizmowi żadnych pretensji.  Kiedy brak jest jakichkolwiek zewnętrznych bodźców drażniących, nikt nie demonstruje nagiej skóry to instynkt płciowy schodzi na drugi plan ustępując miejsca ludzkiemu.

  Pewnego razu miałem możność być w szpitalu psychiatrycznym i rozgadałem się tam z głównym lekarzem. Tak się stało, że ten szpital zmuszony był dzielić teren z monastyrem dlatego też temat wywiadu bardzo szybko przeskoczył na abstynencję płciową: czy to jest norma czy też odchylenie?   

  Odpowiedź pracownika medycznego, która nie bacząc na bliskość monastyru była daleka od kościelnych zapatrywań mnie poraziła. On - a ściślej ona wypowiedziała mniej więcej coś następującego: "potrzeby jednostek ludzkich odnośnie kontaktów seksualnych są obecnie cudacznie wyolbrzymione. Ten poziom seksualności, który przedstawiany jest w przestrzeni informacyjnej jako norma jest charakterystyczny wyłącznie dla ludzi chorych - przy czym nie tylko psychicznie. "seksocentryzm świadomości" jest typowy dla pierwszego stadium gruźlicy, niektórych chorób skórnych a nawet dla trądu nie mówiąc już o tym, że wyjątkowo silna potrzeba seksualna jest obserwowana u większości pacjentów klinik psychiatrycznych. 

   - czyli, że twórczość Wysockiego i tej części gdzie "główny lekarz Margulis zakazał telewizji" potwierdza się medycznie?
  - i to jeszcze wziąć pod uwagę, że za czasów Wysockiego była zupełnie inna TV. Aż boję się pomyśleć co będzie z naszym małym szpitalikiem jeśli choćby na godzinę będziemy go włączać porą wieczorową. O zdrowiu psychicznym tych, którzy oglądają TV "na wolności" ja już dawno przestałam myśleć bo sama bym oszalała.

   Po tej rozmowie nie przestałem siedzieć przed ekranem TV czy przed monitorem lecz mimo woli zacząłem analizować rolę seksualnego składnika w tym produkcie informacyjnym, który konsumujemy a także to jak to potem wpływa na nasz sposób bycia. I doszedłem do wniosku, że obraz Lenina z czasów ZSRR to pierś wątłego staruszka w porównaniu z tym jakie miejsce dziś zajmują w naszej świadomości podstawowe symbole seksualne.

  My wszyscy żyjemy pod władzą najsurowszej dyktatury - to dyktatura jędrnych pośladków, wielkiego biustu, długich nóg i krótkich kontaktów seksualnych.

  Jeśli ktoś chce nam drogo sprzedać coś niepotrzebnego  to na plakacie reklamowym postawi obok tego czegoś gołą babę  - i powinniśmy natychmiast biec do sklepu. I biegniemy.
   Jeśli choć raz w miesiącu nie zdejmujesz majtek z jakiejś nowej żeńskiej pupy to znaczy, że jesteś albo chory albo nie jesteś mężczyzną. Dają nam to do zrozumienia i my to rozumiemy.

  Rynek zdrowia psychicznego zawłaszczyli niedorobieni potomkowie Freuda. Głosy normalnych psychiatrów toną w błocie "medycyny medialnej". "Nasienie w męskim organizmie jest substancją drażniącą, którą należy nieustannie usuwać!" " Regularne pozamałżeńskie życie seksualne jest najlepszym środkiem na depresję!" Ciekawostką jest, że sami autorzy podobnych mantr mają z reguły pełen zestaw cech impotencji: cellulit twarzy, łyse głowy, imponujące brzuchy. Przyczyna moim zdaniem tkwi w tym, że jeśli człowiek nie jest wstrzemięźliwy to nie jest wstrzemięźliwy we wszystkim: w seksie, w żarciu, popijaniu i medialnym samolubstwie.

   A teraz spróbujcie porozmawiać z jakimś muskularnym, konkretnym lekarzem, który nie ma w kieszeni kupionego dyplomu  "Akademii Społeczno - Podwórkowej" lecz konkretny państwowy stopień naukowy. On wam wyjaśni, że skłonność zdrowego organizmu do wstrzemięźliwości to nie jest cnota chrześcijańska ale fakt medyczny. Mężczyźni z dobrymi wskaźnikami fizycznymi, znajdujący się w najlepszej formie sportowej najmniej doświadczają pragnień aby czym prędzej wejść do czyjegokolwiek łóżka. W antycznej Grecji powszechnym zjawiskiem była wstrzemięźliwość atletów, w naszych czasach również sportsmeni bardziej niż inni wstrzymują się w relacjach ze słabą płcią.

  Silny, mężny, stateczny mężczyzna nie czyni kultu z seksu - nie jest jego niewolnikiem a wprost przeciwnie - jest władcą tego instynktu, wie czego chce, kogo chce i ot tak swojego nasienia nie rozrzuca. I tylko człowiek słaby - fizycznie, duchowo i słaby statusem pozwala sobie na mnożenie potrzeb "instynktu bazowego". Tylko u takich oczy wciąż grasują w poszukiwaniu gołych ud a ręce nieustannie ciągną się tam gdzie nie należy. Rezultat takiego nieuporządkowanego i bezmyślnego życia seksualnego to wzajemna degradacja - i tego to jest "na górze" i tego kto jest "poniżej".

   Kiedyś bardzo dawno kiedy to jeszcze można było myśleć głową ktoś bardzo mądry powiedział: "W męskim organizmie jest maleńki organ, który jest zawsze głody kiedy starają się go zaspokoić i jest zawsze zaspokojony jeśli trzymać go na głodzie".
 Nastał czas być mężczyzną - prawdziwym mężczyzną.

Artykuł znajduje się na stronie life-move.ru w rubryce "Mężczyzna i Kobieta".

napis na obrazku: "trzeba tworzyć ( w domyśle "wykuwać") siebie".




   
 

















sobota, 15 sierpnia 2015

Rozmowa ojca z synem

....Tylko bardzo Cie proszę synku - nie wiąż się z rozrywkowymi i głupimi kobietami. Takie ubóstwo etycznych wartości i tanich priorytetów nie tworzy niczego oprócz głupoty. Te kobiety nie uczynią Ciebie silniejszym, one napełnią twoje życie błędami - błędami w stosunku do wszystkich kobiet, a ten cynizm nie doda ci ani mądrości ani głębi. Bądź wybredny.
     Nie bądź rozrzutny w sprawach komplementów i pochwał, ale też bądź wyrozumiały - szanuj kobiety jakiekolwiek by one nie były bo jesteś mężczyzną - nie tylko słowem lecz i mocą. Mocą, która nie pozwoli sobie poniżyć czy obrazić upadłego człowieka. Bądź odpowiedzialny - za siebie, za swoje dzieło, za swoje postępki. Każdy twój krok powinien być pełen odpowiedzialności przed człowiekiem, przed sobą, przed Bogiem. Nie pozwalaj sobie na lekkomyślność. Popełniaj omyłki, ucz się i podążaj dalej - wiedz, że każda pomyłka czyni ciebie silniejszym. Nie żałuj siebie. Pomagaj ludziom, nie żyj tylko dla swojej wygody a otrzymasz nagrodę i na tym świecie i w innym. Bądź wielkim człowiekiem i duszą i sercem. Bądź człowiekiem silnej woli i niczego się nie lękaj- bój się ale miej siłę i wolę aby ten strach stłumić. Miej możliwość nazywać się mężczyzną. Miej czyste spojrzenie i swobodne myśli. Niech twoje serce nie pokryje się uprzedzeniami obcych ludzi i fałszywych wartości. I uwierz mi - kobieta, którą pokochasz będzie jak dwie krople wody podobna do ciebie - tak samo silna i mądra. Tak samo poobijana na drodze życia ale idąca swoją drogą - za swoją prawdą i wiarą. I niech u niej będą blizny na sercu, niech i ona się myliła, ale to będzie świadomy wybór - jeden wybór na całe życie. Niech ma ostry język ale będzie szczera - taka, która nigdy ciebie nie okłamie i nie zdradzi. Rozpoznasz ją po oczach gdyż prawda skrzy się gwałtownym, szalonym ogniem. Nie bój się i słuchaj swojego serca - ono ci podpowie. I uwierz mi synku - ona też szukała ciebie. Poznacie siebie wzajem po spojrzeniu - tak jakbyście widzieli je całe swoje życie.

źródło: 
https://vk.com/id209748809?w=wall209748809_1440%2Fall































.

piątek, 14 sierpnia 2015

Wakacyjny mem

Napis pod obrazkiem:
   .... a tak przy okazji: dlaczego u ciebie z żoną wszystko się tak dobrze układa?
 - ja się po prostu ożeniłem ze swoim najlepszym przyjacielem.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Opowieść o kobiecej mocy i energii

Młody człowiek ze współczesnego, wielkiego miasta przyjechał do wioski Starowierców nad Bajkałem. Zdumiony zauważył, że kobiety tam zachowują się zupełnie inaczej,  ubierają się w długie suknie, szale, rozmaite chusty czy inne nakrycia głowy.
  Zapytał jednego ze starców dlaczego oni trzymają się tych "staromodnych" obyczajów. Starzec chwilę milczał po czym wyjął z kieszeni dwa cukierki częstując młodzieńca i mówiąc: "wybieraj".  
Gość wziął ten w papierku.
   "Dlaczego wybrałeś właśnie ten?"
   " No jak to dlaczego? Przecież jest czystszy".
  "Ano widzisz - tak samo jest i z kobietami."


środa, 12 sierpnia 2015

Jak stać się bardziej kobiecą?

  Problem wielu współczesnych kobiet polega na tym, że nie potrafią być kobiece. Konkurencyjna walka z mężczyznami o palmę pierwszeństwa doprowadziła do tego, że wiele kobiet utraciło umiejętność oczarowywania. Słaba płeć stara się stać silną zapominając przy tym, że kobieta w każdych okolicznościach powinna zachowywać żeńskie cechy. Wszak w wielu przypadkach problem samotności kobiet dlatego jest tak nabrzmiały, że kobiety oduczyły się "podawać" siebie, (prezentować) - one dziś przypominają żeńskie drapieżniki a przecież powinny być słabymi i delikatnymi stworzeniami umiejącymi oczarować swoją kobiecością.
    Porozmawiajmy więc o tym jak stać się bardziej kobiecymi.

  Kobiecość - to zbiór cech właściwych dla psychologii kobiet: umiejętność oczarowywania, fascynowania, bycie delikatną, czułą. Kobiecość to sposób bycia połączony ze sposobem ubierania się, prezentowania siebie, dbałości o siebie. O ile współczesne kobiety przystosowały się do podążania za modą, nauczyły się właściwie dobierać odzież, nanosić makijaż i układać włosy to ze sposobem bycia u wielu wynikają już problemy.

  Jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecą to pierwsza rzeczą jaką powinnyście to zająć się swoim wewnętrznym światem.

  - przypomnijcie sobie te momenty swojego życia kiedy czułyście się kobietą. Postarajcie się przypomnieć sobie swoje odczucia. Czy miło jest wam myśleć o takich momentach? W detalach odtwórzcie wszystko co pomogło wam stać się kobiecymi: odzież, sposób zachowania, sytuacja.

  - aby pojąć jak stać się bardziej kobiecą niezbędne jest nauczyć się lubić siebie. Powinnyście  zaakceptować swoje ciało, swoje niedostatki i pokochać je. Uwierzcie, że wasze kompleksy i niedostatki staną się dla was koszmarnym problemem. A być może ktoś uzna je za wasz atut, waszą indywidualność. Pomyślcie o wszystkich znamienitych aktorkach, które powalały mężczyzn na ziemię swoim spojrzeniem. Przypatrzcie się uważnie - czy one były takie idealne? Niektóre z nich miały zbyt obfite biodra, inne znów zbyt wydatny nos, małe piersi albo zdecydowanie nie płaski brzuch. Ale to wszystko nie przeszkadzało milionom mężczyzn patrzeć na nie z zachwytem. Ich sekret tkwił w tym, że by stać się bardziej kobiecymi pokochały swoje ciało - zaakceptowały siebie ze wszystkimi niedoskonałościami.

  - jeden z sekretów "jak stać się bardziej kobiecą" to nauczenie się żyć w harmonii ze sobą, ze światem. Czy zauważyłyście jak chodzą współczesne kobiety? One się nieustannie gdzieś śpieszą, biegną kłusem zginając plecy i opuściwszy głowę. Ich ruchy są ostre, sposób poruszania się podobny do męskiego. Takie kobiety nigdy nie będą kobiece nawet jeśli będą odziane w najbardziej romantyczną sukienkę. Zadumajcie się - dokąd nieustannie się spieszycie? O czym myślicie? Co was zmusza do tego by przestać być kobietą? Pragnienie zarobienia pieniędzy? Ciężka praca? Zmęczenie? To są wszystko ważne przyczyny - na nieszczęście w naszym świecie mężczyźni i kobiety stoją na tym samym poziomie pracy fizycznej i wykonują w praktyce tę samą co stopnia skomplikowania pracę. Oczywiście w takich warunkach ciężko jest zachować swoją kobiecość ale musicie rozumieć, że w większości przypadków wy same się do tego zmuszacie - swoje myśli.  

  Jeśli nauczyłybyście się żyć w harmonii ze sobą, słuchać swojego wewnętrznego głosu, cieszyć się z tego co macie i uśmiechać się to pojęłybyście jak stać się bardziej kobiecymi.
 Wsłuchujcie się w siebie,  może nadszedł czas, aby przestać próbować wyprzedzić swoje życie? Może nadszedł czas aby rozkoszować się życiem? - wszak drugiej możliwości mieć nie będziecie. Przestańcie się spieszyć, nauczcie się prawidłowo chodzić. Wasze plecy powinny być idealnie proste, chód równy a ruchy płynne. Jesteś kobietą a nie traktorem. Naucz się chodzić jak kobieta. Jeśli się nieustannie spóźniasz to wstawaj wcześniej.

  - jeszcze jedna zasada, która podpowie jak stać się bardziej kobiecą to nauczyć się być szczęśliwą. W tym celu powinnyście zrozumieć co jest wam potrzebne do szczęścia, co przeszkadza wam być szczęśliwymi i cieszyć się życiem. Może nadszedł czas aby coś w sobie zmienić? Wsłuchajcie się w swój wewnętrzny głos i nie bójcie się zmian. Uwierzcie, że one są w stanie zmienić wasze życie na lepsze dlatego nie bójcie się robić kroki na drodze do swojego szczęscia.

  - jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to nauczcie się w życiu cieszyć - przestańcie być ofiarą.  Mało prawdopodobne by pomógł wam ktokolwiek inny poza wami samymi. Jeśli macie problemy to nie warto nieustannie o nich rozmyślać. Absolutnie wszyscy na tym świecie od czasu do czasu doświadczają trudności. Część ludzi staje się dzięki nim silniejsza gdyż wyciągają wnioski i idą dalej a cześć staje się przez nie na zawsze złamana. Niektórzy nie umieją wybaczyć sobie błędu i karają siebie za niego przez całe życie dlatego przestańcie obwiniać siebie i innych za wasze niepowodzenia.

  - jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to stańcie się lepsze. Niech do waszego życia wejdą takie uczucia jak czułość, współczucie, zrozumienie, dobroć. Wasze serce powinno być żywe i czujące a wtedy znajdzie to odzwierciedlenie na waszej zewnętrzności i waszej kobiecości.

  - jest dobre ćwiczenie aby zrozumieć jak stać się bardziej kobiecą. Rozbierz się i stań przed dużym lustrem. Popatrz na siebie uważnie. Spróbuj poczuć swoje ciało - naucz się je chwalić. Pogładź swoją delikatną skórę, twoje ruchy powinny być płynne. Mówcie sobie komplementy oko w oko. Spróbujcie się poruszać. Wykonajcie kilka delikatnych ruchów dłońmi, popatrzcie jakie to jest piękne. Przy tym nie zapominajcie o uśmiechu. Czy widzicie w lustrze piękną kobietę?    
Być może nie jest ona idealna zewnętrznie ale posiada swoje zalety. Zatem cóż więc przeszkadza wam być kobiecą? W tym celu jesteście stworzone a nie po to by udowadniać jakie jesteście silne i niezwyciężone.

  Bądź słaba, delikatna, dobra, kobieca a zauważysz, że wszelką pracę wymagającą wysiłku będzie za ciebie wykonywał twój mężczyzna, który będzie cię chronił przed wszelkimi trudnościami. Pamiętaj, że sama na siebie nakładasz ciężar ponad siły.
   Niech tym się zajmie twój mężczyzna, który nieuchronnie pojawi się gdy już pojmiesz jak stać się bardziej kobiecą.

źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-stat-zhenstvennee-2377.html















niedziela, 2 sierpnia 2015

Gimnastyka dla kobiet

Były jakieś rozmowy na ten temat.
Bardzo proszę, dorobiłem napisy - można ćwiczyć.

Tu link na stronę dotyczącą tych ćwiczeń:
https://vk.com/rojdenie_zvezdy