oryginał: https://youtu.be/irR1yRXQ7Hc
Witajcie, kochani!
Czy kiedykolwiek czuliście, że wasze życie to zdarta płyta? Te same pułapki, ci sami toksyczni ludzie, te same dziury finansowe. Medytujecie, jeździcie na rekolekcje, czytacie afirmacje… ale w chwili, gdy widzicie szefa, rodziców czy męża, całe wasze „oświecenie” rozpada się jak domek z kart.
Dlaczego bumerang problemów zawsze powraca? Dziś zerwiemy maski z waszego przeznaczenia. Wielu ludzi tkwi w niekończących się próbach życiowych. Wiecie „DLACZEGO” wszystko idzie nie tak. Wiecie nawet „JAK” to naprawić. Odpowiedzi leżą tuż przed wami, jak otwarta księga. Ale dlaczego nic się nie zmienia?
Bo przyzwyczailiśmy się do naszego cierpienia. Ból stał się wygodny jak stare kapcie. Strach przed zmianą jest teraz silniejszy niż strach przed wiecznym bólem. Mówimy: „Chcę wszystko zmienić", ale okoliczności są silniejsze. Pamiętaj: to pułapka stagnacji.
Pierwszym krokiem do wolności jest przyznanie: „Wybieram siebie”. Istnieje prawo dojrzałości duszy. Zmiana nie nadchodzi, gdy o nią „prosimy”. Nadchodzi, gdy puchar bólu został opróżniony do ostatniej kropli. Gdy skrucha i krzyk duszy stają się kwestią przetrwania.
Wszechświat daje ci siłę tylko wtedy, gdy sam wzmacniasz Boskość w sobie. Czy wiesz, kiedy zdarzają się cuda? Kiedy człowiek wypłakał już wszystkie łzy i mówi: „Dość. Nie godzę się już na taki los”.
Jest jedna ważna prawda, przekazywana przez wielkich nauczycieli: „Aby nowe mogło wejść, musisz spalić mosty do starego”. Często kurczowo trzymamy się martwych więzi, przeżytych przyjaźni czy pracy, mając nadzieję, że coś nowego jakoś przeciśnie się przez ten bałagan. Nie przeciśnie się. Myśli bez słów to tylko szum. Słowa bez czynów to pusty dźwięk. Tylko czyny nadają impuls Wszechświatowi.
Pewnego razu pewna kobieta, podążając za radą swojego mentora, postanowiła odbyć trudną rozmowę i szczerze zakończyć starą przyjaźń, a jej życie zamieniło się w strumień radości. To, co stare, przestało blokować kanały.
Twoje niezdecydowanie jest korkiem w butelce twojego szczęścia. : Przestań być aktorem w niekończącej się próbie. Wyjdź na scenę! Przestań przymierzać kostiumy i czekać na „właściwy moment”. Właściwy moment to ten, w którym decydujesz się wypowiedzieć swoją prawdę, bez względu na to, jak niewygodna może ona być.
Kiedy ludzkość osiągnie próg nie do zniesienia, wszystko zmieni się w mgnieniu oka. Ale po co czekać na ludzkość? Możesz zmienić trajektorię swojego bumerangu już teraz. Który strach zwycięży w tobie dzisiaj: strach przed podjęciem ryzyka czy strach przed pozostawieniem wszystkiego takim, jakie jest? Wybór należy do ciebie.
Błogosławieństw Wam wszystkim.
wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=xntWC5yypG4