sobota, 8 kwietnia 2017

Dimitr Trocki czyli jedna Ania drugiej Ani... ;)

Mum Bi (Ania) czasem ma kłopot z zamieszczaniem postów tu na blogu i wysyła mi owoce swoich natchnień mailowo. Dostałem od niej właśnie link do prac (tłumaczeń) zamieszczonych na kanale "Anka Słowianka".

Anka bywała naszą czytelniczką (piszę bywała bo ostatnio mam z nią sporadyczny kontakt przez portal społecznościowy- wiem, że podróżowała gdzieś do Rosji, Turcji  itp. ponadto zajęta jest pisaniem książki). Część wpisów na tutejszym blogu była czyniona we współpracy z Anką, pamiętacie być może tłumaczenia uczniów szkoły języka rosyjskiego (film pani Tarakowej zamiesciłem tu u nas i bardzo mi sie podobał).

    Anka Słowianka najwyraźniej nie próżnuje - polecam bo film jak gwoździem w czoło - Dimitrij "mówi jak jest" i nie owija w bawełnę. Poniższy materiał widziałem w całości- ostro sobie chłop poczyna ale czasu jest coraz mniej i chyba nie ma chwili do stracenia. Bardzo ciekaw jestem Waszych opinii na temat:


 Tu link do innego tłumaczenia z tego kanału- jeszcze nie widziałem ale Ania (Mum Bi) zweryfikowała i przysłała ten link w mailu. Osobnym listem (najwyraźniej po zastanowieniu) dopisała, że nie ze wszystkim sie tu zgadza ale, że ogólnie treści inspirujące:

O spłaceniu długów ojca i matki:


 A tu link do kanału jako takiego - jest tam więcej ciekawych filmów (choć osobiście nie trawię tego łysego pozera ;):   Anka Słowianka

Miłego oglądania!