czwartek, 2 lipca 2015

Warto by mężczyźni wiedzieli

 Kiedy mężczyzna podchodzi cicho od tyłu i obejmuje kobietę to zamyka swoimi rękami krąg....jej krąg i swój....krąg czułości, ciepła...zrozumienia... ochrony.

  A w samym centrum tego żywego kręgu umieszcza kobietę tym samym mimowolnie wskazując, że teraz ona jest centrum jego wszechświata.

  Mężczyzna obejmuje kobietę i milczy.... Milczy i kobieta... Ona czuje jak ciepłe prądy płyną z tych gorących i milczących rąk.

  Kiedy mężczyzna obejmuje kobietę to w tym momencie wyrastają jej skrzydła...  W tym kręgu odczuwa spokój i komfort....  Topnieje od tej milczącej czułości jak wosk. Kim ona teraz jest stojąc w centrum jego życiowego kręgu? Co ona czuje? Kim jest w tym momencie? Kobietą czy dziewczynką? Kochaną czy kochającą?

  Cisza jak lekki koc niedopowiedzeń okrywa nagie ramiona kobiety...  i skrywa przed mężczyzną jej myśli...  a może już nie skrywa? Wszak on w tej chwili po prostu ją obejmuje.... ochrania ją przed zewnętrznym światem gdzie tylko chłód i ziąb...   a tu w jego ramionach - ciepło i wygodnie.... bezpiecznie...  i  spokojnie.  Jest tu wszystko czego kobieta mimowolnie szuka... na co tak czeka i na co ma nadzieję.... Jak najczęściej obejmujcie swoje kobiety.... wprowadzajcie je do centrum swojego kręgu.

  Podnoście zawsze jej nastrój poprzez tę natrętną czułość pełną drżeń....Po prostu kochajcie ją...   Dla niej jest to tak bardzo niezbędne... W tym samym stopniu jak jest to teraz niezbędne dla was...

  -Nie będzie szczęśliwą kobieta patrząca na mężczyznę "z góry".

  -Nie będzie szczęśliwą kobieta oceniająca mężczyznę z konsumpcyjnego puntu widzenia.

  -Nie będzie szczęśliwą kobieta, która szczerze i bezinteresownie nie kocha i nie szanuje mężczyzny jako takiego.

  Jeśli spotkałeś kobietę, która zgadza się z tymi trzema punktami, przestrzega ich i się im podporządkowuje to kochaj ją i ceń i staraj się jej nie stracić.
W naszych czasach jest to już niemal gatunek ginący.

źródło: http://pravotnosheniya.info/Muzhchinam-vazhno-znat-2586.html


25 komentarzy:

  1. Piękne:) aż mi się ciepło zrobiło:)
    Chciałabym Cię zapytać odnośnie uryny na włosy, tzn. co ona daję? włosy są ładniejsze, szybciej rosną, mniej wypadają? jakie efekty zauważyłeś u siebie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, po ostatnich rozmowach na ten temat wynalazłem na szybko kilka forów i dyskusji na ten temat ale nie miałem czasu się zagłębić. Na razie działam jako murarz. Dziś mój pomocnik wziął wolne a ja sobie zrobiłem dzień na regenerację - słońce, przydomowa "sauna bojowa" ( podobno kozacy mieli takie przenośne kotły ) - u mnie jest to stara wanna, napełnia się wodą i pali ognisko pod spodem. Wygrzewam się w tej gorącej wodzie maksymalnie - fajnie jest zimą bo ja z czapką na głowię, jeśli to jest noc to gwiazdy oglądam. No i dziś oczywiście włosy też miały swój czas pielęgnacji, do tego upał, szybko schły.
      Zacząłem o tych forach bo pośpiesznie doczytałem, że jakieś mikroelementy przenikają do włosów z moczu. Na pewno natychmiastowym efektem jest usunięcie mydła z umytych włosów. Ja ten "eliksir" ;) wcieram jeszcze cierpliwie w skórę głowy. Zauważyłem, że skóra głowy normalizuje sie - nie przetłuszcza, nie ma żadnych swędzeń ( co po szamponach dość szybko miało miejsce). Włosy są lśniące, puszyste i ładnie się rozczesują. Zachowują się tak przez długi czas- podejrzewam, że również oddziaływanie elektrostatyczne jest jakieś pozytywne - pomimo, że jeszcze dość często w pośpiechu używam plastikowego grzebienia to nie elektryzują się tak bardzo i nie czepiają grzebienia. Wypadanie włosów jakieś tam jest ale to taka norma- cos tam na szczotce czy grzebieniu się czasem zaczepi.

      Usuń
    2. Przeczytałem wpis jakiejś kobiety zapewniającej, że wcieranie moczu w skórę spowodowało szybsze odrastanie włosów. Ona twierdziła, że po moczu stosowała normalny szampon.
      Lewszunow zalecał na wzmocnienie cebulek włosowych wcieranie papki cebulowej w skórę włosów. Procedura dokuczliwa bo wiadomo ...cebula.
      No ... w temacie rośnięcia włosów jest jeszcze miód ale to już raczej na kompletne braki
      https://www.youtube.com/watch?v=EmGTsE80t2E

      Usuń
    3. Jeszcze dopisek odnośnie pierwszego z powyższych moich wpisów- właśnie poranne rozczesywanie włosów i z zadowoleniem stwierdzam jak się ładnie rozczesują. Zapach amoniaku niemal zniknął - bo przypominam, że do zmywania mydła z głowy siuśki muszą postać około tygodnia - w ten upał wystarczy 4 dni.

      Usuń
    4. Piękne słowa.
      Otwórz serce a miłość nadejdzie.
      Ciepłe ramiona i zwykła prosta a zarazem wymowna cisza :)

      Usuń
    5. mocz jest panaceum na wiele wiele dolegliwości..stosowany od zawsze..ukrywany ale ujrzał znowu światło dzienne..leczy nie tylko od wewnątrz ale także jest dobrym kosmetykiem..dodawany jest do kosmetyków..Polecam poczytać publikacje o urynoterapii..Powodzenia i Pozdrawiam :)

      Usuń
  2. Świetny tekst! Podobnie, jak zamieszczony przez Ciebie niedawno, Michale, krótki ale jakże ważny film "Kobieta-niewolnica". Dzięki!

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie mogę, dlaczego nasza piękna ideologia słowiańska znowu musi być ograniczana waszymi upodobaniami? Nie macie pojęcia czym jest prawdziwy, zdrowy feminizm - jestem feministką (ale nie lubię tego mówić, bo to tylko jedna z wielu rzeczy z jakimi się identyfikuję) i moja, jak i wielu moich koleżanek, dewiza to "jesteśmy równi. nie tacy sami". Prawdziwy feminizm, geniusze, to nie teoria że kobieta powinna podnosić ciężary, golić głowę na łyso i zapieprzać to pracy. Feminizm to wielce kontrowersyjna teoria, że kobieta to istota ludzka. Jako feministka wspieram wszystkie kobiety, które decydują się zostać w domu i sama to rozważam. Kocham gotować. Jestem w cudownym związku. Mam długi warkocz i cieszę się z życia. I tyle. A wy, oczywiście, musicie zakładać, że wszystkie kobiety nie umieją matematyki i że wszystkie są szczęśliwsze mając dzieci. Newsflash - są kobiety, których nie można pętać. Są kobiety jak wiatr, które z dziećmi i mężem czują się jak z kulą u nogi. Są szamanki, są szeptunki, są kobiety które celebrują dzikość w sobie. Są kobiety które czerpią siłę ze słońca. Są kobiety dominujące. Są kobiety niecierpiące literatury i kochające fizykę. Kobiety które potrafią przebiec kilometry i zwalić cię z nóg. Są. I o dziwo - nie są wynaturzonymi potworami. Nie krzyczą "nienawidzę heteronormatywnego modelu rodziny". Nie mają nic przeciwko kobietą które zostają w domu dziećmi, co więcej walczą ze stereotypami, że takie kobiety 'nic nie robią'. Poza tym, drodzy moi, bez feminizmu kobiety nie miałyby wyboru - a nie wiem jak wy, ja wolę zajmować się domem wiedząc że z radością wybrałam to robić. Gdyby ktoś mi kazał, gdybym nie miała innych opcji to chyba bym się zabiła. Mówicie, że teraz w szkołach panuje tzw. unisex - racja. Jednakże, nie do końca. Jako, że nasz kraj przesiąknięty jest złowrogim i smętnym katolicyzmem, szkoły i domy zmuszają dzieci do robienia tego samego a zarazem nakładają im różne ograniczenia. Nie płacz, jesteś chłopcem. Nie ubrudź się, jesteś dziewczynką. Nieszczęście w stylu kazania małpie, słoniowi i rybce wejść na to samo drzewo. Powinna panować równość (każde dziecko jest tak samo ważne) a zarazem dostosowywanie programu nauczania do zdolności danego dziecka, z powodów które już wytoczyłam a nie z powodu płci.
    Jestem słowianką. Posługuję się słowiańską magią. Moje włosy są długie, moje ciało jest piękne a moje zdrowie nienaganne. Moja rzeczywistość pełna pozytywnej energii. Jestem szeptunką i nie uwierzylibyście jakie rzeczy potrafię robić. Ale jestem dzikim duchem. Mknącym przez las z wilkami i uśmiechem na twarzy.
    Nie dawajcie się zaszufladkować, nie róbcie ludziom tej samej krzywdy co inne masowe, bezmyślne religie. My słowanie jesteśmy piękni, dobrzy. My słowianie musimy patrzeć na ludzi jak ludzi a nie na ich genitalia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O Bogowie !....dałem radę tylko do połowy. Skomentuję może tylko jedno zdanie: "kobiety dominujące" to już "kobietony" a nie Kobiety. Kobieca siła i kobieca energia działa zupełnie inaczej - no ale w tym celu polecam spokojne czytanie bloga od początku. Przykro mi to stwierdzić ale nie masz pojęcia o kobiecej mocy - ściślej: MOCY SŁOWIAŃSKICH KOBIET. Mieszasz tu szamanizm itp. Owszem - kobiety innych narodowości niż Słowianki ( nie "rasy" a narodowości- słowo "rasa" pochodzi od słowa "biały" i może oznaczać tylko jeden naród) mają w sobie geny dominacji. Tam istnieją wszelakie kulty "czarnej Matki" , Voo Doo i masę innych działań jak zażywanie wszelakich narkotyków. Są to ludy czarnoskóre (pradawni wrogowie Słowian w wojnie galaktycznej) , szaroskóre (wynik inżynierii genetycznej opisanej w starym testamencie a więc Adam i Ewa i całe to "lepienie z gliny") oraz jeszcze kilka innych ludów zajmujących się głównie krwawymi kultami, przynoszeniem ofiar z ludzi itp. Tam dominują geny XX. U Słowian od zawsze istniał patriarchat i pojęcie dobrego ojca pełnego miłości ( nie mylić z jakimś sadyzmem w rodzaju Jahwe i terrorem opartym na strachu i podporządkowaniu- na przykład Islam).

      Usuń
    2. A ja wiem czym jest prawdziwy feminizm :) Wynikiem długich przemyśleń komunistycznych myślicieli. Myślę, że któryś z tych panów mógł mieć długie posiedzenia w toalecie, wiesz nie miał co czytać, bo wtedy nie było domestosów z etykietami i z nudów o czymś musiał myśleć. Pewnie w takiej sytuacji przypominało mu się jak go jakaś niańka cierpliwie na nocniku doglądała i pomyślał: no biedne te kobiety, żeby cudze tyłki podcierać...no trzeba im jakoś pomóc! I tak powstała wspaniała nowa myśl, budująca nowe społeczeństwo! Nowego człowieka! Nową kobietę! Towarzysze! heheheheh. Wyluzuj, bo się usztywniłaś jak na palu :) Natalia

      Usuń
    3. Och dokładnie! Piszą o wiedzy słowiańskiej, ale nie potrafią jej oddzielić od naleciałości patriarchatu. Przenoszą myśli z religi katolickiej, lub prawosławnej bez refleksjii, że to akurat już nie "wiedza słowiańska" tylko naleciałość kulturowa z późniejszych okresów. Bardzo to widać w każdym tekście dotyczącym kobiet:( Widać też po komentarzach, że wynika to z własych lęków i oczekiwań tu piszących panów...
      A tymczasem w kulturze pogańskiej każda kobieta to bogini - nie boginka, nie skromna, cichutka, podporządkowana, zastraszona, poświęcająca się bez dbania o siebie Maria-dziewica. Tylko bogini - istota boska, stojąca w pełni swej mocy. Tak, jak każdy mężczyzna to bóg. I są różni, ale równi.
      I uzupełniają się, i przenikają się - bo w każdym mężczyźnie jest pierwiastek kobiecy i dopóki go nie przyjmie nie stanie w pełni swej meskiej mocy. I w każdej kobiecie jest pierwiastek męski i dopóki będzie z lęku się go wypierać nie stanie w pełni swej mocy kobiecości. RÓWNI, ALE RÓŻNI. Sobie potrzebni, dla rownowagi - jak w tao. To rozumieli nasi przodkowie, to głosi feminizm.
      Naprawdę silni mężczyźni nie boją się kobiet stających w swej kobiecej mocy, czyli... silnych. Silnych inaczej, bo po kobiecemu. Ale wymagających szacunku i poszanowania ich autonomi, tak samo jak wymagają tego mężczyźni.

      Dobrze, że chociaż niektóre kobiety potrafią stanąć w swej sile i głosić prawdę o tym, co znaczy kobieceść według naszych słowiańskich przodków. I szkoda, że tylu mężczyzn nie staje w swej sile, tylko z lęku zasłania się religijną ideologią mającą na celu siłowe podporządkowanie kobiet wmawiając im, jakie mają być by się do nich dopasować...

      Usuń
    4. Dziecko Drogie, ..... zdumiewają mnie podobne wpisy nieustannie bo nie myślałem, że tak bardzo można ludziom sprać głowy. Fanatyczne klapki na oczach - patriarchat, feminizm połączony ze Słowiaństwem ..... opada wszystko po przeczytaniu czegos podobnego.
      Tyle razy już odpowiadałem na podobne głupoty - nie przeczytałaś żadnego innego artykułu na tym blogu bo nie pisałabyś tego wszystkiego. Opowieści o jakoby patriarchacie to kolejne narzędzie sił mroku- mężczyzna wykonuje wszystko to do czego natchnie go kobieta- bez natchnienia kobiecego mężczyzna nie jest w stanie działać- NIE JEST W STANIE DZIAŁAĆ NIC!!!!!!! bez energii kobiecej. W mijającej epoce mroku energia kobieca była jak najbardziej obecna ale była to energia czarnej bogini zniszczenia - Bogini Niedoli mówiąc językiem Słowian ( lub bogini Kali Ma -Matki zniszczenia biorąc terminologię Wed Hinduskich). Reszty Twojego wpisu nie chce mi sie komentować- wszystko już zostało wiele razy opisane. Proponuję zacząć od wpisów pani Nestor na jej blogu (link od góry po prawej- "kultura Aryjska"). Zdrowia życzę.

      Usuń
    5. Możed jeszcze cytat z Twojego wpisu (podejrzewam, że kopiujesz go sztampowo po różnych forach bo nijak nie pasuje do zamieszczanych tutaj treści):

      "Przenoszą myśli z religi katolickiej, lub prawosławnej bez refleksjii, że to akurat już nie "wiedza słowiańska" tylko naleciałość kulturowa z późniejszych okresów. Bardzo to widać w każdym tekście dotyczącym kobiet:( Widać też po komentarzach, że wynika to z własych lęków i oczekiwań tu piszących panów... "

      Informuję po raz nie wiem który, że niemal wszystkie artykuły jakie przetłumaczyłem na blogu sa autorstwa kobiet.
      Jeszcze raz zdrowia życzę bo najwyraźniej jest potrzebne.

      Usuń
    6. michalxI600 - dobrze napisane. Nie feminizm jest straszny tylko agresja tego typu feministek z wypranymi mózgami.

      Usuń
    7. No ale chyba jedno z drugiego wynika skoro feminizm "produkuje" tego typu postawy życiowe. Nie wiem co było tu pierwsze (dylemat podobny do "jajko czy kura") - czy jakas agresywna "kobieta" trafia na ideologię feminizmu i zaczyna stawać się jej krzewicielem czy też w jakiś sposób feminizm uszkadza zeńska psychike i powoduje agresję?

      Usuń
  4. Anonimowa "Szamanko". Piękny wpis. Jeśli prowadzisz bloga, cokolwiek w tym temacie, daj znać.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie daj się kusić. Ego zna długie rozwlekłe przemowy wyrażające rzutkie idee dopasowane do aktualnych trendów. Kobieta to natura a nie myśl, od setek tysięcy lat robi to samo, niezmiennie, monotonnie, zawsze. Mężczyzna utkany jest z myśli i idei i zmienia się jak w kalejdoskopie. Żaden szamanizm czy szpetunizm nie przylepi się do nowoczesnych idei. Nigdy. Szeptunki to kobiety uczone przez matki a nie biegające z wilkami po lesie - to jest zabezpieczenie wiedzy, sposób wychowania od setek lat nastawiony na te same cechy u kobiet - mało myśli dużo intuicji czyli pokora. Nie daj się zwieść. Natalia

      Usuń
  5. Szamanko, racja. Prawdziwy feminizm to umiłowanie kobiecości :) Kocham być kobietą, wrażliwa lecz i silna. Kocham być wolna, kocham też troszczyć się o bliskich. Żyjmy w zgodzie z własną naturą :) Nevena

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. egozim w czystej postaci. Zdrowia życzę!

      Usuń
    2. Michał....nie czytałam Twoich wcześniejszych wpisów...ale w tej dyskusji popisałeś się szowinizmem i chamstwem-wybacz nawet jak się nie zgadzasz to nie masz prawa wyśmiewać poglądów innego człowieka-świadczy to o braku rzeczowych argumentów. To co ona napisała nazywasz egoizmem?? Hmmm...filmów się naoglądałeś...W mojej rodzinie kobiety rządziły rodami...nie dominowały...były szanowane i organizowały życie rodziny...mężczyzna był opiekunem i sprawcą ich decyzji i nie było tu feminizmu tylko wiedza i znajomość możliwości i czasów. Mężczyzna walczył i był narażony na śmierć-więc kto miał rządzić domem? Kto był gwarantem opieki nad rodem? Kto znał wszystkie bolączki otoczenia? Kto mówił czego trzeba i co niedomaga? Kto leczył? Kwestia jeszcze zrozumienia tego czym jest feminizm, a nie fałszywej wiedzy o temacie-utartego poglądu. Od osób tak reagujących na drugiego człowieka odwracano się plecami-tak było u Słowian-cała społeczność robiła w tył zwrot...szanuj siebie to może uszanujesz innych...bo słowiańszczyzna to równowaga i szacunek...szkoda że kościół to w nas zatarł a Ty się tym posiłkujesz...siła kobiety nie jest w mięśniach i agresji...kobieta silna to ta co jest mądrzejsza od Ciebie mężczyzno-to ta co potrafi przejść Twoją porywczość i dumę...co szeptem powie-kochany źle robisz...i czułością spacyfikuje, albo milczeniem i mądrym spojrzeniem...Tylko słaby mężczyzna boi się silnej kobiety...nawet władczej...bo czuje się zagrożony...bo konkuruje...bo ma kompleksy..nie ma w Tobie żywego ducha słowiańskiego...pieklisz się i zżymasz jak dewotka...przeczytaj coś napisał...Wybacz potraktowałam Cię przez Chwilę "po Twojemu" ....Silny mężczyzna znajdzie oparcie w silnej kobiecie słaby tylko w słabej...:) Życzę Ci kobiety milczącej ale nie spuszczającej wzroku...może by cię czegoś nauczyła...a co do tłumaczonych tekstów...była u mnie pewna pisarka-poganka,słowianka...rozsiewała spokój i poddaństwo kobiety...okazało się, że z dzieciństwa wyniosła brak inicjatywy wobec mężczyzn i pozycję uległości i delikatności kobiety- przemycając ją w książkach...była u mnie na szukaniu siebie...i było jej wstyd gdy nazwałam pewne rzeczy po imieniu...gdy dotarłam do jej sekretów z dzieciństwa...i nie wstyd za to co zobaczyłam ale za książkę...że mylnie widziała rzeczywistość- przez pryzmat traum uciekała od konfrontacji z nią.Nie wszystko co piszą to prawda i nie wszystko co czytasz jest dobre.

      Usuń
    3. Na Pieruna.... nie mam już sił czytac podobnych treści. "nie czytałam ale sie wypowiem". Zapoznaj się z całością bloga - może coś załapiesz- większość Twoich oskarżeń w moją stronę jest zupełnie chybiona. Jak zwykle w okolicy pełni nasilają sie tego rodzaju wypowiedzi- księżyc uwypukla problemy wewnętrzne. Działa jak szkło powiększające.

      Miłego dnia.

      Usuń
  6. Michale, tu mężczyzna. Po pierwsze - strasznie p*****lisz. Secundo - jakim cudem z taką pewnością i zarozumiałością kłócisz się z kobietami na temat ich natury - Ty znasz ją lepiej? Jak to możliwe? Wytykasz innym egoizm/egocentryzm, nie zajmując się niczym innym jak sobą na tym blogu.
    Duma to straszna choroba. Uniemożliwia rozwój (bo niby po co, skoro jestem najlepszy?) i powoduje, że zawsze znajdujesz się w kiepskim towarzystwie. Zdrowia życzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1.Typowy wpis nowego czytelnika, który nie zadał sobie trudu zgłębienia zawartosci bloga - takie pytania i zarzuty były już wielokrotnie zarówno tu na blogu jak i w komentarzach na moich dwóch kanałach You Tube. Odpowiedzi na Twoje pytania wielokrotnie padły i nie mam już sił się powtarzać.
      2. Pisałem już wielokrotnie (szczególnie w dwóch ostatnich publikacjach pod tytułem "nie oceniaj" polecam uwadze szanownego kolegi), że to co budzi u innych nasze wielkie emocje ( a użycie przez Ciebie od razu na wstepie grubych słów na takowe wskazuje) świadczy wyłącznie o tym, że zadziałało zjawisko zwane w psychologii "teorią luster" czy też zasadą lustra. Sam masz z tym problem co mi zarzucasz- zupełnie nie wiem gdzie dopatrzyłeś sie egoizmu i egocentryzmu.
      3. Mylisz chyba dumę z pychą a to dwie róne sprawy- duma to poczucie własnej wartości natomiast pycha różni się tym właśnie, że ktoś się wywyzsza nad innych- ale tu znów odsyłam Cię do siebie samego, szukaj w swoim wnętrzu.
      Również pozdrawiam.

      Usuń
  7. moim zdaniem kochani (przy czym zaznaczam że to tylko moje zdanie) trzeba brać pod uwagę obecna sytuacje i pomimo wszystko kierować się zdrowym rozsądkiem .czasy się zmieniają ,idea ludów słowiańskich tak naprawdę nie jest nam do końca znana ,obserwujemy ich przez mgle czasu a przez 1500 lat naleciałości obcych kultur dużo z tych wszystkich tradycji które były dobre ewoluowało i nie można sugerować się tylko tym ze jak coś jest obce to zaraz musi być złe ,nie można na sile przywracać czegoś co w toku ewolucji zmieniło się i niekiedy uległo całkowitemu wypaczeniu .każdy ma swój rozum i powinien czuć co mu w sercu gra ,każda z głoszonych teori narzuca ludziom już jakiś istniejący tok myślenia i ingerujecie w ich wolna wole .słuchać należy własnego serca bo ono jest naszym motorem napędowym i wie co dla nas najlepsze .obce idee w których często namieszał dualizm i zranione czyjeś ego mogą służyć jako punkt odniesienia i można się nimi posiłkować ,lecz w toku myślenia każdy powinien odnaleźć siebie i stworzyć własną teorię dla siebie odpowiednią .nie róbmy bezmyślnie czegoś tylko dla tego że ktoś powiedział że to jest dobre .
    I z taką oto teorią pozostawiam was .Jeszcze raz przypominając że jest to tylko kawałek moich myśli i zachęcając do własnej analizy wyżej zamieszczonego tekstu .Wyłączcie negatywne emocje bo tylko wtedy droga do wolności stanie dla was otworem .każdy ma swój cel w życiu i obowiązek podejść do niego indywidualnie ,zgodnie z własnym sumieniem .nie oceniajmy innych bo nie wiemy co kryją w sercu ,ale pamiętajmy że mają pełne prawo by żyć według swojego toku myślenia i wykreowanych zasad

    OdpowiedzUsuń

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.