oryginał jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=jfIF6Le6VJU
Witajcie ludzie. Jesteśmy tutaj znowu odpowiadając razem na pytania Władimira. Co ciekawego Władimir przygotował dla nas dzisiaj?
No cóż, szczerze mówiąc, to co mnie martwi w tej chwili to taka ogólna myśl kiedy nadejdzie pokój między Rosją a Ukrainą?
O proszę - jakie dobre pytanie. Kiedy nadejdzie..... kiedy nastąpi pokój?
Cóż, przede wszystkim musimy zrozumieć, że ta nieustanna wojna nie jest między Rosją a Ukrainą. To wojna między tym, co dawniej nazywało się Tartarią, a potem Imperium Rosyjskim. Obejmowało to również Ukrainę i wiele innych jak na przykład Kazachstan oraz Zachód. Zachód i Brytyjczyków, którzy zawsze patrzyli na tę stronę z pewną podejrzliwością.
Te walki okresowo się rozpalają i pokój nadejdzie, i wszystko będzie dobrze ale potem znów będzie to samo. Cały Zachód, Europa, znów będzie naciskać, bo ta wojna nie polega na wyparciu kogoś i zawłaszczeniu jakichś terytoriów, nie na tym, że jeden naród nie lubi innego narodu. To się dzieje dla oczyszczenia dusz, kiedy gromadzi się duża liczba filistrów, czy też obywateli czyli bezbożników. Oni mogą nazywać siebie komunistami, kapitalistami, czymkolwiek.
Jest to opisane już w świętych tekstach Śrimad-Bhagavatam. Tam cały rozdział nosi tytuł „brzemię ziemi”. Tam jest wyjaśnione kiedy następuje oczyszczenie, odwrócenie karmy. Najpierw przyszedł tu Napoleon - potem go wygnali, odepchnęli z powrotem, i nastał pokój. Wiele dusz zostało oczyszczonych, dusze, które nie chciały być oczyszczone, zginęły. Takie dusze zostają niejako przetopione i odesłane z powrotem. Tak to się dzieje.
Potem był Hitler. To nie Francja tam przyszła, cała Europa tutaj szła. To nie Hitler tam szedł, to nie Niemcy, to była cała Europa, Włosi też tam byli, dosłownie wszyscy.
I teraz jest to samo. To dzieje się tylko na terytorium Ukrainy ale to nie walczy Ukraina i Rosja. To walczy dobro i zło, albo yin yang - nazwij to sobie jakkolwiek chcesz. Dobro i zło dla każdego znaczy co innego - dla jednego jedna rzecz jest dobra, dla kogoś innego jakaś inna.
Zatem kiedy to się skończy? To się nie skończy w tym samym czasie. No, na przykład, kiedy 9 maja 1945 mówili o Dniu Zwycięstwa, - wtedy ogłosili, że to już koniec wojny, a na zachodniej Ukrainie ta wojna wciąż trwała. Tam jeszcze walczyli przez 12 lat - wciąż były niepokoje. Tak samo działo się w krajach bałtyckich, ona się nie skończyła w jeden dzień. To się dzieje nieustannie.
Jeśli nie wierzycie mi, to uwierzcie świętym mężom. Księga Koheleta. On używa słów: "jest czas wojny, jest czas pokoju". Czas. Ten świat nie może istnieć bez wojny. Bo kiedy w naszych głowach gromadzi się duża liczba błędów i kiedy z tych błędów tworzymy kulturę, czyli kiedy je legalizujemy, to wtedy zaczyna się wojna.
W Indiach ludzie mówią: "krowy są zabijane i dlatego jest wojna". Cóż, ja mogę się tutaj spierać, bo czytałem Mahabharatę i tam Judistira mówi: „ciężarem (brzemieniem) ziemi są ludzie, którzy zapomnieli, że są tu z jakiegoś powodu. Są tu po to, aby coś stało się z duszą, aby nawiązała się jakaś inna relacja z Bogiem - jakaś wyjątkowa, ponieważ nie istnieje inny powód inkarnacji do tego świata ze świata duchowego.
Terytoria nie są przedmiotem sporu. Wszystko to się nieustannie powtarza z dokładnością do detali. Bitwa pod Kurkszetrą i dzisiejsza wojna są identyczne aż do najdrobniejszych szczegółów.
Po pierwsze, Kryszna przyszedł do tych Kaurawów i powiedział: „Słuchajcie, Pandawowie chcą tylko pięciu wiosek - mówią, że jeśli je dostaną to będą zadowoleni". Tamci odpowiedzieli: "nie!" Durathan powiedział, że nie odda nawet milimetra ziemi. A ostatecznie odebrano im wszystko.
Są zasady pokoju i zasady wojny. To jest dharma i Apaddharma. Jeśli nie przestrzega się Dharmy to ludziom żyje się nędznie, niekomfortowo i nudno. Natomiast jeśli Apaddharma nie jest przestrzegana- czyli nieprzestrzegane są zasady wojny to wtedy cały ród znika na długi czas z powierzchni Ziemi. A potem znów się pojawi.
Ta wojna się zakończy - nastanie taki długi czas pokoju, że ludzie będą latać w kosmos, wszystko będzie dobrze. I nawet prorocy mówią o tym, kiedy i kto będzie latał.
Ci, którzy szczególnie rozpętują wojny, ich ziemie zostaną zalane, tam sama przyroda będzie się sprzeciwiać. Rozumiecie? Wam się wydaje, że wojnę wygrywa się za pomocą dronów czy podobnych rzeczy? Nie, wojny wygrywa się przestrzegając zasad. A zasady są następujące - czytamy Mahabharatę a w niej się mówi: „Nie zabijaj jeńców, nie strzelaj podczas negocjacji. Biała flaga oznacza, że w tym czasie wszystko jest wstrzymane. Nie zabijaj dzieci, osób starszych, kobiet, cywilów". A ten kto zabija - kto nie przestrzega tych zasad - temu koniec.
A co o tym mówi tradycja chrześcijańska? Ona mówi: "nadstaw drugi policzek" i podobne rzeczy - prawda?
Ale z drugiej strony jak masz się zachować jeśli podpalają twój dom, kiedy zabijani są twoi krewni, czy będziesz wtedy stał i patrzył? Czy będziesz tylko czynił znak krzyża? No przecież nie.
I dlatego, jak powiedział św. Augustyn, istnieją wojny sprawiedliwe i niesprawiedliwe, ale wojny zawsze będą. A kiedy nadejdzie wojna - bo jak powiedział Kohelet, ona na pewno nadejdzie. I na pewno nadejdzie na czas.
Spójrzcie, jeśli weźmiemy liczby z dat początku I wojny światowej, drugiej wojny światowej i tego, co się teraz zaczęło, kiedy obecnie zaczęły się te działania zbrojne na pełną skalę, to wszystkie te daty sumują się do tej samej liczby 68. Rozumiecie jak to jest?
To nie jest tak, że ktoś podjął decyzję i popełnił błąd, to zostało zapisane z góry. Wojna musi się rozpocząć tego dnia, nie wcześniej, nie później. Rok, miesiąc i data wszystko się sumuje do liczby 68 - zarówno pierwsza wojna światowa daje 68, druga też 68.
Kiedyś specjalnie wygłosiłem wykład, omawiając, czym jest 68. Okazuje się, że 68 to oczyszczenie karmy, wyjście na następny poziom - tam są tylko wszelakie dobre charakterystyki.
Mądrość tego świata jest głupotą przed Bogiem. W czasie wojny nie da się być hipokrytą. W czasie wojny to nie działa. Podczas wojny wszystko jest otwarte, wtedy "tak znaczy tak, nie znaczy nie - a co ponad to od złego pochodzi". Inaczej się nie da.
A kiedy jest czas pokoju to są oszustwa, jest korupcja, jest wiele różnych takich rzeczy. Kiedy jest czas pokoju, kiedy nie ma nadzwyczajnego wysiłku, to zupełnie nic nie wiadomo. Dlaczego jest potrzebna wojna? Bo skrywamy w sobie mnóstwo obrzydliwości - przykrywamy je jakimiś grzecznościami, reweransami.
Ale kiedy zaczyna się wojna, to wypycha z nas tę obrzydliwość i ona wychodzi z nas na zewnątrz, ujawnia się cały egoizm. I zdajesz sobie sprawę, że nie jesteś świętym, a inni też zdają sobie sprawę, że nie są świętymi.
A kiedy są okoliczności, że konieczne są nadzwyczajne wysiłki - przykładowo siedzi sobie jakiś stary człowiek a obok młody sportowiec. Kiedy tam siedzą, to wydają się tacy sami. Ale jeśli trzeba przebiec 100 metrów to od razu wiadomo, kto jest kim.
I tak samo jest na wojnie, od razu wiadomo, kto jest kim. Ale tutaj nie mówimy o fizycznej sprawności ale o tym co siedzi w głowie człowieka - czy jest tchórzem, zdrajcą, dezerterem, czy bohaterem, świętym, czy jest odważny. To wszystko wychodzi na wierzch.
Bo heroizm, odwaga i świętość – to wszystko jest po stronie Boga. Ale ta cała reszta jest po stronie diabła. Ci drudzy ludzie biorą za podstawę swoje ciało, a ci pierwsi biorą za podstawę swoją duszę. Może nawet nie swoją duszę nawet biblia mówi: „Kto chce uratować swoją duszę, ten na pewno ją straci. Ale kto nie boi się stracić swojej duszy, jest godzien królestwa niebieskiego" - nawet tutaj wprost się o tym mówi. I stąd się biorą takie powiedzenia, że "odważnego kule omijają". Dlaczego tak się dzieje? Bo za tym stoi Bóg. Ci, którzy giną na wojnie, to ci, którzy przyszli na nią już martwi.
Oni nie byli bohaterami pracy - u nich wypaliła się guna pasji. Kiedy wypala się guna pasji to człowieka ogarnia lenistwo - taki ktoś dba tylko o siebie. Dla innych nie zrobi nic.
Guna pasji może być wrodzona, a może być nabyta. Jeśli po prostu mi nie zapłacili to koniec. Jeśli nie widzę sprawiedliwości to opuszczam ręce.
A jeśli przykładowo jestem młodym człowiekiem i ktoś mnie śmiertelnie uraził - mam taki dysonans w głowie i rodzi mi się się syn, to on już się rodzi z wrodzoną, wypaloną guną pasji - jemu już od urodzenia nie chce się pracować. A kiedy nazbiera się wielu takich ludzi to wojna rozwiązuje ten problem - inaczej wszystko by zamarło.
Wyobraźmy sobie co by było gdyby nie było żadnych walk, żadnych wojen. Było takie doświadczenie, ono nosi nazwę "Wszechświat 25" albo też inaczej "Mysia utopia". Pewnego razu w ogromnym sześcianie ze szkła umieszczono 4 pary myszy. Wszystkiego było pod dostatkiem - one nic nie musiały czynić. Tam były gotowe nory, idealne warunki. Ta populacja się rozmnożyła chyba do 500 sztuk a potem wymarła. One się nawet rozmnażać przestały. Nikt z nikim nie walczył - nie było w ogóle żadnej konkurencji - wszystko było zawczasu przewidziane.
Badacze przeprowadzili ten eksperyment 25 razy. Taki oto będzie rezultat jeśli wszystko będzie idealnie. Jeśli wszystko będzie takie idealne to czy to będzie dobrze? "Biada wam, jeśli wszyscy będą o was dobrze mówić". Ktoś musi na mnie szczekać dla mojego oczyszczenia.
Jak to tam mówił ten święty Franciszek z Asyżu? Mnisi Lew i Franciszek gdzieś tam razem szli a ten mówi: "Nawet gdybyśmy mieli wiarę i za nami szły tysiące wierzących, to nie byłoby to miarą sukcesu ani źródłem najgłębszego szczęścia". A ten jego towarzysz o imieniu Lew (tak samo jak Tołstoj) wszystko zapisywał.
Franciszek znów kolejne i znów kończy: "... nie byłoby to miarą sukcesu ani źródłem najgłębszego szczęścia". No i ten Lew w końcu pyta:" w czym zatem tkwi to najgłębsze szczęście?"
I słyszy w odpowiedzi: "niedługo dotrzemy do miasta”. A wtedy istniały takie miasta, gdzie bramy były zamykane na noc. Podejdziemy do bramy, zastukamy a odźwierny uchyli drzwi i powie: „Wynoście się stąd łobuzy, oszuści i złodzieje”. I zatrzaśnie drzwi, a my pomyślimy, że on ma rację - to jest właśnie doskonała radość.
Czyli, że jeśli aż przez pół dnia jesteśmy święci, a karma, to kim byliśmy, czy od dzieciństwa nikogo nie oszukaliśmy? W obecnej chwili rodzą się dzieci, które zaczynają kłamać szybciej niż mówią. No cóż, takie są teraz czasy Kali Yugi.
Albo weźmy zapiski Srimat Bhagavatam - tam znajdziemy z czego się składa miłość czyli Bhakti: ona składa się ze mnie, z Boga, z tego komu pomagam oraz z wroga! Jeśli brak jest choć jednej z tych składowych to miłość się nie pojawi.
Weźmy inny przykład - buddyzm. Tam u nich nie mówi się nic o miłości, ale oni mówią o współczuciu. Oni mają nieco inny szyld - tam jest współczucie. A to współczucie ma cztery przyczyny.
Och, nie jestem buddystą, dostałem dwóję z buddyzmu. Te przyczyny tam to życzliwość.... wszystkich nie pamiętam dokładnie, ale jednym ze składników jest nienawiść do tego zdarzenia - nie do danego człowieka, ale do tego tutaj...
Na przykład, jeśli chcę kogoś wyleczyć to muszę znienawidzić tę chorobę - nienawiść. Jeśli ona mi się tylko nie podoba to wtedy to nie zadziała. Nienawiść wyłącza logikę i włącza cud.
Nienawiść, bo wciąż musimy się uczyć, uczyć, uczyć, ale nienawidzić jest nam bardzo łatwo. Jesteśmy mistrzami sportu w nienawiści. Wystarczy drobiazg i ona od razu jest w stanie wybuchnąć.
I jeśli ta nienawiść zostanie skierowana we właściwym kierunku, jeśli ten gniew jest skierowany we właściwym kierunku, to wtedy ujawnia się transcendentalizm, ponieważ w tym momencie jesteśmy w 100% gotowi. Bóg nie jest jak rozcieńczony pięcioprocentowy kefir. Dopóki nie zwrócisz się do Niego w 100% - może być nawet z nienawiścią - to On nie odpowiada. Z nienawiścią najłatwiej się to czyni.
Braphupada mówił: „Nikt we wszechświecie nie może kontrolować gniewu i nienawiści”. To co oznacza? To znaczy, że jest on kontrolowany przez Boga. I niezależnie od tego, czy twój gniew jest sprawiedliwy, czy niesprawiedliwy, to za nim stoi Bóg.
Sprawiedliwy gniew oczyszcza przestrzeń wokół ciebie. Niesprawiedliwy gniew oczyszcza ciebie samego. Wtedy tam pojawia się całkowicie osuszone pustkowie, a ty możesz wszystko zbudować od nowa, bo nagromadziła się tam sterta śmieci. Jak inaczej to stamtąd usunąć?
Po prostu wyobrażałeś sobie, że jesteś nie wiadomo kim. Potem kiedy już wyzdrowiałeś to patrzysz: "to naprawdę ja?". Ale ja myślałem, że jestem takim wspaniałym dobrym człowiekiem. To ja jestem jakiś podejrzany - przynajmniej już znasz prawdę o sobie. Wszystko to się uzewnętrzniło.
Więc wszystko jest dobrze. I dlatego ludzie mówią, że gniewu nie da się powstrzymać, ale można go przekierować. A ci chrześcijańscy święci zmieniają ten sprawiedliwy gniew w sprawiedliwość.
Ale mówią także, że tylko ludzie duchowi mogą z niego korzystać. Ludzie duszewni nie. Cóż, ich nikt o to nie pyta, a oni też się złoszczą, ale oni oczyszczają siebie, podczas gdy ludzie duchowi oczyszczają przestrzeń. Człowiek duszewny nie może osądzać, ale duchowy może i powinien osądzać.
W Biblii jest napisane: "tam żyją ludzie i nie ma tam sądu". Czyli, że ktoś powinien kogoś sądzić. To stwierdzenie: "Nie sądźcie, abyście nie byli osądzeni" dotyczy ludzi duszewnych. Ale człowiek duchowy przychodzi i mówi wszystkim co i jak. Nawet królowie się takich boją - a to dlatego, że wobec nich nie działa prawo przyczyny i skutku. Taki pstryka palcami i król dostaje na przykład zawału serca, i koniec.
W tradycji Wisznuckiej to także istnieje - to nosi nazwę Waishnava aparadha. Jeśli pomyślałeś coś złego o świętym to nawet intensywna reanimacja ci już nie pomoże. (śmiech). Tak, takie rzeczy się dzieją. To opisują święte pisma.
Od czego myśmy tu w ogóle zaczęli, bo trochę odpłynąłem?
Ja już też nie pamiętam.
aha - zatem chyba musimy kończyć.
Już wiem! Kiedy nadejdzie pokój między Rosją a Ukrainą.
A, racja! trochę się rozproszyłem i zboczyłem z tematu. Kiedy to nastąpi? Wkrótce, on nastąpi już niedługo. Nic więcej nie powiem, bo już mówili Żyrinowski, Edgard Cayce, a matematyk Sediq Afghan określił nawet ścisła datę.
Ponieważ ja nie jestem na tym poziomie lotu, to nie będę się odzywać - poszukajcie, jest napisane w internecie, jest konkretnie napisane kiedy to się stanie, kto z kim się będzie przyjaźnił a które kraje znikną w ogóle z map świata. Pojawią się nowe kraje, niektóre się zjednoczą i polecą kolonizować Marsa, Księżyc, Wenus i tak dalej.
Wszystko będzie bardzo dobrze i wszystko będzie bardzo duchowe, nawet lepsze niż przed tymi wojnami.
Ale potem, wybaczcie mi, że psuję humor, złe duchy znów się poruszą, to się znów odrodzi. No cóż, tak się dzieje okresowo, nikt się przecież nie denerwuje, że po lecie nadchodzi zima.
A wy czego byście chcieli? Wszystkie wojny, wszystkie pomarańczowe rewolucje, i normalne rewolucje, są przeprowadzane absolutnie precyzyjnie z rozbłyskami słonecznymi.
Więc to nie politycy to wszystko robią, tylko Bóg. To się dzieje okresowo. Ludzie będący w różnym stanie trafiają w ten okres czasu.
Dlatego niektórzy przetrwają, inni zostają liderami, jeszcze inni uciekają gdzieś tam jak zające, a niektórzy mogą uciec przed tobą. I tak dalej. I dlatego widzimy że, każdy jest inny.
Niektórzy znajdują się w tym czasie wojny, ale dla nich nie ma wojny. Dla nich jej nie ma. Prawdopodobnie oni są Uttama-adhikari - to jest taki człowiek, który widzi wszystkich jako boskie twarze. On widzi, gdzie jest dobro i zło. On widzi, że ktoś tam kogoś bije i on rozumie, dlaczego to się dzieje - czasami interweniuje, czasami nie interweniuje. On to czyni wyłącznie wtedy kiedy Bóg mu to poleca. On czasami dostaje podpowiedzi od Boga a czasami nie.
Budda szedł kiedyś na jakiejś dalekiej wędrówce, minął go cały oddział wojska i Budda wiedział, że ten oddział teraz pójdzie i wymorduje całą jego wioskę. I nic im nie zrobił. On wiedział, że tak musi być. Wioska już trochę się zepsuła.
Tak to już jest. Ale bywa też przeciwnie, że ktoś przychodzi i jednym gestem wszystkich zatrzymuje. Bywa rozmaicie.
Dlatego każdy jest w innym stanie. To zostanie ogłoszone oficjalnie, ale dla niektórych wojna będzie trwała, dla innych jej nie będzie. Cóż mogę tu jeszcze dopowiedzieć? Tak jak już powiedziałem trzeba przestrzegać zasad Apaddharmy.
Po pierwsze wojna musi być wypowiedziana przez prawowity rząd. Tak powiedział święty Augustyn a potem powtórzył to,.... jak on tam się nazywał, zapomniałem - ale też bardzo znany.
Zatem pierwsza zasada jest taka, że jeśli pójdą i przeprowadzą zamach stanu, a potem ci zamachowcy rozpętają działania militarne, to wojna jest niesprawiedliwa. Jeśli wszystko zostałoby przegłosowywane i taki rząd wypowiada wojnę to byłoby zgodnie z prawem. Jednocześnie powinno być dokładnie tak, jak podczas tej wojny pod Kurukszetrą - trzeba rozmawiać i rozmawiać aż ostatecznie dojdą do porozumienia. Ale kiedy jedna strona jest zadowolona, a drugiej się to nie podoba - ona nadal negocjuje, znów się nie podoba i wtedy rozpoczyna się wojna. Ona zaczyna się, gdy porozumienia, negocjacje się wyczerpią, gdy wyczerpany zostanie aspekt dyplomatyczny.
Mahabharata opisuje, że tam pod Kurukszetrą Kryszna przez bardzo długi czas negocjował, ale przedstawiciel drugiej strony jakoś się uparł. Cóż, jeśli tego punktu nie wdrożymy to pozostałe dwa można zignorować.
Drugi warunek sprawiedliwej wojny. Wojna będzie, ale musimy być po stronie światła, a nie ciemności. To znaczy, aby ją właściwie prowadzić - zatem musi ona mieć ona uzasadnione cele. A uzasadnione cele to ochrona tych, którzy są zabijani bez powodu - obrona kobiet, dzieci i tak dalej. Przejmowanie terytorium nie jest uzasadnieniem - tylko ochrona. Wszystkie inne cele czyli na przykład zasoby czy coś innego, albo że jakiś naród jest w złym miejscu. To nie jest sprawiedliwa wojna.
I po trzecie - i tutaj wkraczamy na najbardziej grząski grunt. Podczas wojny mogą pojawić się niuanse. Przyjaciel zginął, dom ci spalili. Człowiek może więc popaść w rozgoryczenie. Nawet jeśli początkowo prowadził sprawiedliwą wojnę, legalną według Wed i tradycji chrześcijańskiej, według tego świętego Augustyna - to jeśli popadł w rozgoryczenie i zaczyna pałać żądzą zemsty za swoją rodzinę, to wtedy traci swoją etyczną podstawę. On wtedy po prostu chce się mścić do końca: "owszem - sam zginę ale zemszczę się".
Taka postawa również nie jest sprawiedliwą wojną. To znaczy, że nie możemy utracić tego kompasu. No tak, strzelasz i tak dalej, ale nie może być nienawiści i złości.
To jest trzecia rzecz. Jeśli te trzy zasady są wypełnione to jest to wojna sprawiedliwa. Ta linia rodowa będzie kontynuowana - ona ma przyszłość. Wtedy oni są tymi, którzy niosą pokój, a ci drudzy są najeźdźcami. W ten sposób rozróżniamy tych pokojowych i najeźdźców. A jak jest napisane w Ewangelii: "miłujący pokój odziedziczą ziemię" jak mówił Jezus w kazaniu na górze.
Cóż, mówię też, że wojna trwa. Wszyscy żyjemy tu na różnych poziomach. Dla jednego człowieka ona nawet się nie zaczęła, inny znów jest patriotą. Jeśli wydaje ci się, że bronisz swojej ziemi to jesteś po stronie ciemności, ale zdecydowanie wierzysz, że jesteś patriotą, no i zuch z ciebie! - Brawo.
Jeśli tak myślisz to postępuj uczciwie. Najważniejsze jest to, czy żałujesz samego siebie; czy walczysz tylko dla siebie, czy dla kogoś innego. Jeśli za kogoś innego to brawo. Jeśli tylko dla siebie to nieważne, po której stronie jesteś - wiecie, że zdrajcy są po każdej stronie, wrogowie są po każdej stronie - tak samo wszędzie są bohaterowie.
I dlatego wydaje nam się, że starły się dwie ciemne siły. A tam zarówno po jednej jak i po drugiej stronie są siły światła i ciemności. Cóż, siły światła pozostaną więc wszystko jest w porządku.
Wojna jest nieunikniona. Nie dlatego, że jest konieczna - przecież wiemy, że nie możemy zatrzymać obrotu wokół Słońca albo obrotu Ziemi wokół osi. Tak samo nie możemy zatrzymać tego zaplanowanego szeregu zdarzeń, ani tych rozbłysków słonecznych - nie jesteśmy w stanie. A to one to wszystko powodują więc wszystko idzie zgodnie z planem. Ten kosmiczny budzik działa i włącza się na czas. No i dobrze. I nie ma w tym nic złego. Najważniejsze, żebyśmy zachowywali się z godnością.
A kiedy to się skończy? Kiedy rozmawiam z dziećmi, kiedy one nie mogą odrobić lekcji, to mówię tak: „Otrząsnąłeś się, wytarłeś smarki, jesteś teraz na wojnie. Teraz walczysz z ignorancją! Do ataku!"
No i wtedy one stają mężnie do walki z ignorancją. One walczą z ignorancją w ten sposób. To wszystko. Dziękuję za uwagę. Walka z ignorancją to sprawiedliwa wojna.
wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=U__2fbw--NE
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.