czwartek, 21 grudnia 2017

Nie przegap największego święta w roku -

- ono właśnie się zaczyna, to co narzucają mendia głównego nurtu to już "po ptokach". Nastroić się psychicznie trzeba już dziś- dziś zmieniają się energie , otwierają się na moment korytarze czasowe i możliwości. Jeśli się zagapisz będziesz czekać kolejny rok.

    Polecam swoje wpisy z poprzednich lat- oto fragment jednego z nich:

.................Właśnie teraz dni są najkrótsze z możliwych - wszechświat i przyroda zamiera w oczekiwaniu. Wszelkie stworzenie żywe dostanie w najbliższych dniach program rozwoju na kolejny rok (żony niech pilnie słuchają mężów w tym czasie i pomogą wspólnie wypełnić te zadania - szczegóły u pani Wasilczenko ).
Przypomnę, że w mniejszej skali (dziennej) co rano taki program rozwoju daje nam słońce wraz ze świtem- tu odsyłam do wykładów Lewszunowa- stąd bajkowe zalecenie aby co rano patrzeć w słońce, by je witać.

 Zadumajmy się teraz już - zatrzymajmy się (kto nie zna niech wróci do wpisu "gdy sie człowiek śpieszy to sie diabeł cieszy"). Co się udało wykonać w tym roku to sie udało - co się nie udało - sprawdźmy, może już jest zbędne? Może wykreślić z planów i nie brnąć w to uparcie? Przyjdą nowe zadania - wszechświat codziennie wprowadza korekty, co rano następuje pewne nowe rozdanie kart ale w tych dniach, w tej właśnie chwili!  jest coś więcej - otrzymujemy możliwość przejścia na wyższy poziom życiowej gry.
............

całość tu: https://michalxl600.blogspot.com/2016/12/zycie-przeciez-musi-brzmiec-tak-jak.html
  Wpis z jeszcze wcześniejszego roku tutaj: https://michalxl600.blogspot.com/2015/12/z-nowym-rokiem.html

 

Wymieranie prawdziwych mężczyzn.

Artykuł dotyczy ściśle współczesnej Rosji ale myślę, że nie tylko. Obserwuję takie zjawisko i u nas. Myślę, że warto przeczytać. Ja miałem szczęście spędzać sporą część życia u babci na wsi (wszelakie wakacje i sporą część tych dziś tzw. "weekendów".
źródło tłumaczenia: http://life-move.ru/vymiranie-nastoyaschih-muzhikov/

 Siedzimy u przyjaciela z filiżanką herbaty. Wstaję i idę do toalety, a tam... -  o matko droga! -, ze stelaża na suficie tryskający wodospad, biegnę do kuchni, przyjaciel się zrywa i biegniemy na górę do sąsiada, dzwonimy - otwiera mężczyzna z przerażonymi oczami:- Tak, co?jak to co? - krzyczy kumpel - Zamknij wodę głupku!- Nie mogę się doczekać hydraulika - wzrusza ramionami.

Sęk w tym, że wraz z pojawieniem się kryzysu w Zarządach Budynków Komunalnych i Osiedlowych Służbach Technicznych niemal całkowicie  zredukowano ilość hydraulików bo budżety na ten cel gwałtownie spadły. Na przykład w naszych usługach mieszkaniowych i komunalnych pozostało nie więcej niż dwóch z dawniej pracujących 5 hydraulików. 


- No to zakręć wodę! - mówię 
- Nie mogę, przecież mówię, że czekam na służby hydrauliczne - odpowiada oburzony nieznajomy.
"Pozwolisz spojrzeć?" - pyta mój przyjaciel i sąsiad robi nam przejście. Idziemy do toalety a tam widać gołym okiem, że głupcowi pękła rurka doprowadzająca wodę do spłuczki. Stoimy i poszukujemy wzrokiem zaślepki w kafelkach - ukrytych drzwi do kranów odcinających dopływ. Znajdujemy, mój przyjaciel podchodzi, otwiera i zamyka zawory, woda przestaje płynąć.

- Czy to było takie  trudne? pyta sąsiada - wystarczyło zakręcić dopływ.
 -Ach, nie wiedziałem, że można tam coś zakręcić -typ wzrusza ramionami.
 - Zuch z ciebie- teraz trafił ci się remont - uśmiechnął się kumpel 
- A ja nie mam pieniędzy, wczoraj zostałem zwolniony - mówi sąsiad zawstydzony.
- w jakim fachu pracowałeś? - pytam.
 - "Dyrektor do spraw kreacji." 
-No to będziesz miał problem -poklepałem go po ramieniu. 
"Idziemy" - powiedziałem do mojego przyjaciela.

Przez lata super zysków rosła cała absolutnie bezużyteczna warstwa społeczna, absolutnie nieprzygotowana do życia w rosyjskiej rzeczywistości. W kraju istnieje dziś taka konfiguracja, że dzisiaj jesteś dyrektorem, a jutro bezrobotnym bezdomnym i musisz być w stanie manewrować pomiędzy ciosami losu z szybkością dźwięku. 

Mój zmarły ojciec zawsze uczył jednej rzeczy: "Musisz umieć wszystko! ....albo przynajmniej mieć przybliżoną wizję tego, jak się sprawy mają, żebyś mógł się szybko nauczyć."Rosyjski człowiek to nie wiejski alkoholik. Do pewnego czasu na wioskach wcale nie pili - tym co nie wiedzą wyjaśniam: bo jeśli będziesz tępo "dawałeś w szyję" to nie będziesz miał co jeść. Aby się wyżywić sami musieliśmy wstać o 5 rano i nie można się było położyć do późnych godzin wieczornych.Mężczyzna wiedział doskonale co to agronomia, znał zasady stolarki, ciesielki - zorientowany był w sprawach łowiectwa, rybołówstwa, miał broń i umiał nią władać. Dlatego właśnie nasi ojcowie tak łatwo szli walczyć i nie trzeba było ich specjalnie szkolić. Zgodzicie się, że aby przetrwać w surowych warunkach trzeba wiedzieć nieco więcej niż dużo .

Był pewien stary film z czasów ZSRR, w którym chłopak z wioski przyjeżdża na studia do Moskwy. A jego przyjaciele siedzą, dyskutują o nim, a jeden pyta: "Jak i z czego on żyje?" Wioska nie wysyła pieniędzy, stypendium jest małe.  

Drugi mu odpowiada: "Jak to jak? - On jest mężczyzną".

wtorek, 19 grudnia 2017

Wielki człowiek w życiu kobiety

 źródło tłumaczenia: http://life-move.ru/bolshoj-chelovek-v-zhizni-zhenschiny/

"... Po raz pierwszy piszę o nas - mężczyznach, mężczyznach, którzy zawsze uważali się za silną płeć, mimo że często padali z wyczerpania.

Pewnego dnia moja siostra usiadła i płakała w swoim pokoju. Z tęsknotą w sercu patrzyłem, jak mój ojciec zbliża się do niej, aby znaleźć przyczynę jej łez. Rozmawiali kilka godzin, ale zapamiętałem sobie jedno szczególne zdanie, które mój ojciec wypowiedział wieczorem. Minęło już osiem lat, ale wciąż pamiętam jego słowa każdego ranka i dają mi siłę ...

  Głaskając ją delikatnie po głowie, ojciec powiedział: „Córeczko, spotkasz jeszcze wielkiego człowieka, i nigdy nie będziesz już musiała płakać ...” 

Nieraz zastanawiałem się czy istnieje dokładny przepis na to jak stać się tym wielkim człowiekiem, aby być ponad wszelaką małostkowością.Z biegiem lat, zdajemy sobie sprawę, że jeśli tylko wszyscy mężczyźni walczyli by o prawo do bycia silnym duchem, wielkodusznym, z wielkim sercem ... świat byłby zupełnie inny!

Zdałem sobie sprawę, że wielki człowiek nie jest kimś, kto może kupić wszystko czego chce - niemalże miłość i szacunek otoczenia.Ojciec nauczył moją siostrę: „Unikaj tego, który mówi tylko o sobie i nie dba o ciebie, osoba, która pochwali się własnymi osiągnięciami ... nie związuj swojego losu z tymi, którzy cię obwiniają, wytykają wam wasze błędy i uważają, że ​​... musisz dużo zmienić ...Po co tobie mąż, który, jeśli się nie zmienisz to zostawi cię dla blondynki? A może dla oczu innego koloru? Lub dla bardziej smukłego ciała? Po co ci ktoś, kto nie zobaczy twojego prawdziwego wewnętrznego piękna?


Ile to razy pozwoliłem powierzchownemu spojrzeniu nie zauważać tych, którzy naprawdę byli mi wierni i szczerzy w stosunku do mnie. Nie bez trudności zrozumiałem, że bycie wielkim człowiekiem nie oznacza osiągania wysokich miejsc w społeczeństwie, posiadania mnóstwa pieniędzy, samochodów, domów,
bycia zawsze otoczonym przez kobiety lub bycie najpiękniejszym. Człowiek prawdziwy - człowiek wielki to osoba o czystym sercu, która nie kryje swoich uczuć, nie kryje się za słabościami, nie kryje się w cieniu. Jest gotowy otworzyć swoje serce, nie uciekać od rzeczywistości, docenia etyczne cechy kobiety i jej wewnętrzną wielkość. Wielki człowiek zdecydowanie idzie naprzód, nie spuszcza oczu, nie kłamie i umie płakać z bólu ...

 Małżeństwo mojej siostry przyniosło jej szczęście, jej mąż, wielki człowiek, nie był ani celebrytą, ani karierowiczem, ani nie był człowiekiem wielkiego sukcesu czy najbogatszym. Ten wielki człowiek po prostu nigdy nie sprawił, że płakała. Ona wraz z nim uśmiechała się do wszystkiego, co razem osiągnęli, do wspomnień, wspólnej radości i trzech synów, którzy wypełnili ich życie. Ten wielki mężczyzna tak bardzo kocha moją siostrę, że całuje ją bezustannie po rękach - chyba nawet częściej niż w usta. Kocha ją za to kim jest, za to kim są razem ... "

Prawdziwy mężczyzna - droga wojownika.

Świeżutki - jeszcze ciepły wpis ze strony z jakiej ostatnio czerpię garściami. Tym razem dla mężczyzn więc zadbam o równowagę na blogu:
 http://life-move.ru/nastoyaschij-muzh-put-voina/

Jako dziecko - w czasie wakacji uwielbiałem wspinać się na szkolne jabłonie. Szkoła była pusta, a nie pilnowane przez nikogo jabłka dojrzewały na drzewach. Jakże można pozwolić się zmarnować takiemu dobru! Z przyjaciółmi napełnialiśmy pełne kieszenie jabłkami i próbowaliśmy z całej siły, by się nimi cieszyć - nadgryzaliśmy i wypluwaliśmy. A potem przybraliśmy kolejne jabłko - A może to smakuje lepiej? Ale w lipcu nie było dojrzałych owoców, przyznać się do tego było dla mnie smutne i obraźliwe, więc krzywiłem się i jadłem tyle, ile mogłem. Jadłem podekscytowany oczekiwaniem i rozczarowany gorzką rzeczywistością. W ustach język stał się jak papier ścierny. Policzki od kwasu wyglądały jak po ukąszeniu, a wieczorem czasami pojawiała się biegunka. Ale winę za to wszystko oczywiście ponosiły jabłka nie moja niecierpliwość. 
Dziewczęta doprowadzają nastolatków do szaleństwa - tak samo jak te ciężkie od jabłek jabłonie działały na umysły dzieci. Nie można przejść obok. Więc chcesz ugryźć, posiąść, rozkoszować się. Ale dlaczego? Dlaczego skoro owoc jeszcze nie jest dojrzały? Życie rodzinne może przynieść satysfakcję - może, o ile oboje małżonkowie dojrzeli do tego. Ale w życiu coraz częściej się to nie udaje. Na zewnątrz wszystkie atrybuty dorosłego już niby istnieją ale wewnątrz cechy charakteru, które są niezbędne do szczęśliwego życia rodzinnego jeszcze nie dojrzały. Owoc jest niedojrzały - wykrzywia usta. Jest gorzki, kwaśny, nieprzyjemny. W końcu jest to po prostu niejadalne. 
Życie kawalera różni się radykalnie od życia głowy rodziny. Nastolatek - (nie dojrzały mężczyzna) koncentruje się na sobie - nie jest jeszcze w stanie dawać. Nie może tego robić bezinteresownie i regularnie. Nie może jeszcze wziąć za kogoś odpowiedzialności. Daj Boże jeśli już obdarza odpowiedzialnością sam siebie. Niedojrzały mężczyzna nie jest jeszcze w stanie tolerować emocji kobiety, nie wie, jak je neutralizować, jak je przetrawić. Nie jest w stanie przebaczyć i zachowywać się tak jakby nic się nie wydarzyło, nie jest w stanie kontrolować swoich uczuć - zachować spokój przysłowiowej zimnej stali.

Ale chęć rozkoszowania się już jest. Nieodparte hormony biorą co swoje. 18 lat już "stuknęło" a to znaczy, że wtedy już możesz. Możesz oczywiście, ale po co? Jeśli związek zaczął się od intymności, jeśli przyciągnęło wyłącznie ciało to nie jest to wiarygodne. Atrakcyjny powinien być wewnętrzny świat, filozofia.Bliskość powinna nastąpić później a na początku musi istnieć wspólny światopogląd. Miłość to nie jest stan, gdy patrzą na siebie nawzajem kiedy patrzą w jednym kierunku. Sokrates powiedział: Powiedz mi cokolwiek, chcę cię zobaczyć. Po kilku minutach rozmowy możesz ustalić, czy warto kontynuować rozwijanie tych relacji. 
Należy brać gotowy produkt, ale nie półfabrykat. Pobierać się powinni dojrzali ludzie. Jeśli nie są jeszcze dojrzałe męskość, odpowiedzialność, rzetelność to próba cieszenia się życiem rodzinnym jest bezużyteczna. Wygarbuje policzki, usta się wykręcą z grymasem rozczarowania będziesz chciał odłożyć na bok nadgryziony owoc. Dojrzałe owoce zawsze są smaczne. Są Boskie. Są jak miód. Ale w naszym życiu trudno jest spotkać mango lub awokado o prawdziwym dojrzałym smaku. W awokado możesz wbijać gwoździe a te sklepowe owoce hebanowca mogą wykrzywić usta. 
Aby znaleźć kawalera lub dziewczynę swoich marzeń, wszystkie wysiłki powinny być zainwestowane we własne i tylko własne cechy charakteru. Jeśli w twoim życiu nie ma mężczyzn właściwych (lub panien młodych), aby stworzyć harmonijne relacje rodzinne, to po prostu nie jesteś jeszcze wystarczająco "ujawniony" -(otwarty), wciąż jeszcze dojrzewasz. Kobiety to kwiaty, a mężczyźni to pszczoły. Kwiaty po prostu pachną słodyczami, a pszczoły naturalnie przyciąga zapach nektaru. Kwiaty nie szukają pasiek, nie zrywają się z nóg w celu łapania latających trzmieli. Kwiaty kwitną, pachną cudownie i odurzone pszczoły lecą do kwiatu.

 

Nie możesz zmienić związku w ciężki obowiązek. Nie możesz zacząć zastanawiać się, kto, komu ile jest winien - w ten sposób gromadzą się pretensje, które ostatecznie niszczą rodzinę. Kochać to dawać, nie oczekując niczego w zamian. To bezinteresowność. W małżeństwie nie rozkoszuję się (smakuję) swoją żoną. Nie postrzegam jej jako źródła przyjemności i zadowalania zmysłów. Współodczuwam z nią i wypełniając swoje obowiązki jako członka rodziny w najlepszy możliwy sposób, szczerze staram się jej pomóc. Staram się pomóc, jako najbliższej osobie. 
W końcu rodzi się pytanie "Kochana - jak mogę ulepszyć Twój dzień, jak mogę ci dzisiaj pomóc?" Warto by każdy kto jest w relacji zadał sobie to pytanie. To jest prawdziwa miłość. To jest prawdziwa dojrzałość. Jest to przejaw cierpliwości i troski o dobro bliskiej osoby. Cała reszta to tylko głupi spektakl egoizmu. Tak czy inaczej mężczyzna sam tworzy piekło lub raj w swojej rodzinie - więc możesz, przynajmniej uszczęśliwić swoją żonę - tylko żonę. Niech tylko jednej duszy będzie trochę łatwiej żyć - wszak to jest w mojej mocy.


Nie możesz uciec z pola bitwy, unikając hańby i pogardy.  Trudno jest żyć w harmonii z sumieniem oddawszy się w niewolę.  
Dorastając młodzieńcy stają się mężczyznami. Tak rodzą się wojownicy -Ci, którzy są gotowi poświęcić wszystko, strzegąc Ojczyzny, krewnych ... 
   Biorąc żonę, on składa przysięgę, chronić ją i chronić rodzinę do końca. Na polu bitwy nie ma miejsca na tchórzostwo i użalanie się nad sobą. Szukanie piątego narożnika jest głupie, szukanie uzasadnienia swojej słabości jest bezmyślnością. Cudzołóstwo pozostanie zdradą a za zdradę trzeba zapłacić jakkolwiek byś jej nie usprawiedliwiał. Prawdziwy mężczyzna nie jęczy, dojrzały mężczyzna jest po prostu wierny słowom przysięgi. Dojrzałość następuje po nastaniu samokontroli - wtedy, gdy istnieje poczucie, że jesteś władcą całego świata, chociaż prawdopodobnie nic nie posiadasz, kiedy płomień pragnień przestaje palić cię i dręczyć, kiedy nie ma stłumionych pragnień posiadania tego czy tamtego, kiedy spojrzenie jest nakierowane w niebo. To jest prawdziwa wolność i taka jest droga wojownika, obrońcy swojej rodziny.

"Rodzina, w której kobiety są nieszczęśliwe, wkrótce się załamie, ale rodzina, w której kobiety doświadczają szczęścia, zawsze będzie rozkwitać".Takie są prawa Manu. Jest to najstarszy zestaw zasad i praw, według których ludzie żyli od wielu pokoleń. To jest doświadczenie naszych przodków. Nie wynajdujcie ponownie koła w poszukiwaniu szczęścia rodzinnego, po prostu uszczęśliwiajcie swoje kobiety. Uczyńcie je szczęśliwymi - bez względu na to jakich wysiłków by to nie wymagało.


Taka jest droga wojownika, obrońcy jego rodziny.


Autor: Wołodar Iwanow


poniedziałek, 18 grudnia 2017

Co czynić jeśli mężczyzna nie bierze odpowiedzialności za dobrobyt kobiety.

 źródło tłumaczenia: http://life-move.ru/chto-delat-esli-muzhchina-ne-beret-na-sebya-otvetstvennost-za-blagopoluchie-zhenschiny/

        Znalazłem to dziś i wydaje mi się, że jest to kolejny artykuł do zestawu naszego "abecadła". Zapraszam do lektury:

Ostatnio wiele kobiet zwróciło się do mnie z jednym i tym samym problemem. Narzekają, że mężczyzna nie pracuje, nie zapewnia utrzymania, nie rozwija się, nie przejawia się jako mężczyzna. Mam już dość powtarzania każdemu w kółko tego samego, więc w tym artykule powiem wszystkim i od razu, co i jak oraz co czynić. Moja koleżanka, Katerina Poliszczuk, również dołącza pewne swoje przemyślenia w tym artykule, opierając się na swojej praktyce.

Ten artykuł jest dla Ciebie, jeśli:


-Twój mężczyzna nie oświadcza się, mimo że mieszkasz razem przez kilka lat; 

-Twój mężczyzna nie pracuje i najwyraźniej nie planuje pracować; 
-Twój mężczyzna skarży się, prowokując cię do wzięcia odpowiedzialności za decyzje.

Dlaczego tak się dzieje?


Winnymi w tej sytuacji niestety, nie są mężczyźni, ale my kobiety. Od urodzenia jesteśmy potencjalnie silniejsze od mężczyzn, mamy wiele razy więcej energii psychicznej i życiowej. To co dzieje się z mężczyznami, którzy są obok nas jest na ogół spowodowane naszym wpływem. 

U boku niektórych kobiet mężczyźni stają się bogaci, u boku innych biednieją. Będąc z jednymi idą "w górę", a inni znów tracą siły, a czasami nawet stają się impotentami.    Konsultowałam jedną dziewczynę, miała trzy poważne relacje i we wszystkich tych związkach po pewnym czasie mężczyźni stracili moc a ich życie seksualne całkowicie się kończyło.

A inna moja klientka wyłącznie komunikując się z jakimkolwiek mężczyzną, dawała mu tak silną motywację i ładunek energii, że w następnym tygodniu wszystkie jego sprawy szły "w górę", mimo że nie musiał to być nawet jej partner.


Wszystko to zależy od tego, czym kobieta napełnia
mężczyznę i jak się z nim obchodzi!

Na seminarium internetowym "Mistyczna energia kobiety" przeanalizowałyśmy 3 kobiece przekleństwa przeciwko mężczyźnie, teraz pokrótce je przypomnę.


♡ Kobieta energetycznie niszczy
mężczyznę, gdy daje mu pieniądze. Po tym bardzo trudno jest mężczyźnie zrehabilitować się i stać się normalnym mężczyzną. Miałam około 500 klientek, które sponsorowały swoich mężów i pomagały im finansowo - żadna z tych sytuacji nie zakończyła się dobrze. Mężczyźni nieświadomie mścili się, upokarzali lub zamieniali w małe dzieci, które trzeba cały czas rozpieszczać nowymi zabawkami. Nigdy nie dawajcie mężczyznom pieniędzy, ani mężowi, ani ojcu, ani bratu. Nawet jeśli jest on w trudnej sytuacji, nawet jeśli jest mu ciężko, niech się hartuje i wygrzebuje z problemu sam. To uczyni go mężczyzną, a nie energetycznym inwalidą. Uwierz mi, to się dobrze nie skończy!

 Katerina dodała także:"Jeśli mimo wszystko dałaś pieniądze mężczyźnie, to powinien ci on zwrócić trzy (!!!) razy więcej, to nie zniszczy go jako mężczyzny i da szansę na rozwój. Nawet jeśli to syn, to gdy tylko skończył 18 lat nie należy mu dawać pieniędzy. Niech zarobi, niech szuka okazji i możliwości. W ten sposób pomożesz mu stać się mężczyzną odpowiedzialnym za swoje życie, a on może później wziąć odpowiedzialność za swoich bliskich."
 Ponadto spójrz w głąb siebie i odpowiedz szczerze na pytanie: „Co czuję, kiedy daję pieniądze mężczyźnie”? „Czy to jest dla mnie miłe?”, „Czy chcę to czynić?”. Jestem pewna, że większość z was odpowie na to pytanie przecząco. Bo to nienaturalne gdy dajemy pieniądze mężczyźnie - z jednej strony pojawiają się u nas roszczenia i agresja, a to sprawia, że zaczynamy chorować, a z drugiej strony oddalamy się od swojej kobiecej natury, tracimy siebie i zaczynamy się złościć - nienawidzić siebie aby ostatecznie siebie zniszczyć. W mojej praktyce jest bardzo wiele przypadków kiedy dokładnie tak się działo -  kobiety zwracały się do mnie będąc w strasznym stanie. A wszystko dlatego, że kiedyś zdecydowały się "pożałować" swojego mężczyzny, "ułatwić mu życie", być dla niego dobrą, "uratować" go.

Kiedyś zaczęłam umawiać się z młodym mężczyzną i poprosił mnie, bym dała mu pieniądze. Suma była mała - nie chciałam mu jej dać, ale wtedy nie znałam jeszcze wszystkich tych praw i głupio było mi odmówić. Dałam mu te pieniądze i nie mogłam się z nim więcej spotykać, ponieważ straciłam dla niego szacunek, a szacunek jest podstawą związku.


Kobieta daje
mężczyźnie energię do zarabiania pieniędzy, a te pieniądze wracają do niej w postaci prezentów i tego, co sprawi jej przyjemność - nie na odwrót. "

Następna klątwa:


 ♡ Kobieta nie przyjmuje nic od mężczyzny. Dlaczego to jest przekleństwo? Ponieważ kobieta jest uosobieniem materialnej energii dobrobytu, inwestowanie w nią jest równoznaczne z ugłaskaniem Boga Bogactwa i wszelkiej materialnej pomyślności. Kiedy mężczyzna przynosi kobiecie coś namacalnego, a ona przyjmuje to z łatwością i radością, to na poziomie subtelnym zachodzi wymiana energii, a dla mężczyzn otwiera się większe energetyczne pole dla działania i odnoszenia sukcesów. Ale jeśli kobieta nie jest w stanie przyjąć, jest oszczędna  lub mówi: „To jest przecież takie drogie, nie trzeba było tego kupować”, -ona w ten sposób rzuca klątwę na jego dobrobyt a pieniądze będą odwracać się od mężczyzny (przynajmniej tak długo, aż nie znajdzie on kobiety zdolnej do przyjmowania ). Więc zwróć uwagę na swoje życie. Czy przyjmujesz prezenty od swojego mężczyzny, nawet te małe? Czy z lekkim sercem tak się dzieje? Czy czujesz się dobrze, gdy coś tobie darują?

Katerina Poliszczuk: "Nie jest tajemnicą, że gdy żona nie potrafi przyjmować to mężczyzna znajduje sobie kochankę, która mówi mu czego chce, i chętnie to przyjmuje. W takich chwilach
mężczyzna czuje się szczęśliwy. Mężczyźni uwielbiają w kobietach to, że mogą im coś dać. A jeśli ona nie bierze niczego to życie staje się dla nich bez sensu.

Dlatego musisz rozszerzyć swój system licencjonowania, musisz nauczyć się chcieć i przyjmować to, czego sobie zażyczysz.


Innym aspektem przyjmowania jest sytuacja, w której kobieta bierze, ale jest jej wciąż mało i mało, nic nie może jej zadowolić, jest nienasycona. Takie zachowanie nie sprawia, że ​​
mężczyzna odnosi sukcesy -ono po prostu go niszczy, bo nawet jeśli przyjmujesz to pozostajesz nieszczęśliwa. Jeśli czujesz, że tu chodzi o ciebie to zacznij codziennie dziękować Bogu za to co On ci daje za pośrednictwem Twojego mężczyzny, za większość małych rzeczy- powiedz: „Teraz czuję frustrację z powodu działań mojego męża, ale chciałabym bardzo umieć przyjmować wszystkie jego podarunki z łatwością, radością i wdzięcznością ". Po pewnym czasie twój stan się zmieni. 

♡ Kobieta żałuje mężczyzny. Litość to zawsze pozycja odgórna. Możemy tylko żałować tych, którzy są w jakiś sposób pod nami. Kiedy kobieta lituje się nad mężczyzną to upokarza go w ten sposób, pozbawia go wiary w siebie oraz wiary w swoje siły. Im bardziej mu współczuje, tym większym on staje się słabeuszem. Możemy współczuć dziecku, ale współczucie dla mężczyzny jest tabu
. To po prostu oznacza, że ​​ty w niego nie wierzysz. A normalny mężczyzna będzie się denerwować i wściekać, kiedy próbujesz go pożałować, ale jeśli mężczyzna już wpadł w infantylizm to przyjemnością położy tobie głowę na kolanach i będzie rozprawiać o tym, jak trudne jest życie i jak on potrzebuje twojej pomocy. Jeśli potrzebujesz małego syneczka to dalej postępuj w tym samym duchu.

Rada mojej koleżanki: "Uświadom sobie, że jest w tobie" ratownik ", naprawdę lubisz tę rolę, ale! ....to aktywuje trójkąt - ofiara-agresor-ratownik, i bardzo trudno jest z niego wyjść, dopóki szczerze nie przyznasz się przed sobą samą dlaczego w nim jesteś.


Jak pokazuje moja praktyka, kobiety często odgrywają rolę ratownika aby przyciągnąć mężczyznę, aby być dla niego dobrą, potrzebną, tak aby nie mógł się bez niej obejść. Tylko, że w rezultacie mężczyzna przestaje się nadwerężać no bo i po co? W końcu jest ofiarą, którą należy uratować, a ratownik jest u jego boku - niechaj on rozwiązuje jego problemy. A kobieta, gdy już się całkiem zmęczy braniem wszystkiego na siebie zmienia się agresora, a wtedy mężczyzna szuka ratownika na boku w postaci  innej kobiety albo też zaczyna pić. "

Zajmując się tylko tymi trzema punktami, możesz już wiele zmienić w swoim życiu i uzdrowić swoje relacje - z chorobowych do odpowiednich, gdzie istnieje naturalna kosmiczna hierarchia.


I tu kobieta musi przejawić swój charakter - swoją wewnętrzną mroczną Boginię, która jest w stanie powiedzieć "nie" wszystkim manipulacjom
mężczyzny i prób przywrócenia wszystkiego do starych kolein.Nie, nie dam ci pieniędzy, ponieważ zbyt bardzo cię szanuję i myślę, że możesz to zrobić sam!
 To takie straszne, ciężko tak powiedzieć prawda?
 Ale jest znacznie gorzej, kiedy cały czas mówisz: „Tak, dobrze, w porządku”, a mężczyzna śpiewa pieśni pochwalne na Twoja cześć: „Pomogłaś mi, uratowałaś mnie, dziękuję!”, Po czym gdy już wykaraskał się z trudności to nie będzie inwestować pieniędzy w ciebie lecz w inną kobietę, która nie widziała go jako słabego, która nie stała ponad nim dając mu pieniądze!To bardzo bolesne, ale same jesteśmy temu winne.

Kontynuujemy ... 

Rozumiem, że artykuł jest bardzo bolesny, ale lepiej poradzić sobie z tym wszystkim od razu.Na przykład poradziłaś sobie z tymi trzema przekleństwami, a mąż nadal cię nie wspiera finansowo.

Zobaczmy zatem czym napełniasz męża!


Jeśli kobieta jest pełna lęków i emocji, wtedy umieszcza to wszystko w mężczyźnie, a jego biznes będzie się ruszał jak w błocie - z minimalną prędkością lub w ogóle się zakończy. Strach blokuje przepływ energii.


Zazwyczaj takie kobiety mocno przylgnęły do stabilności, boją się nowych projektów męża, ponieważ nie można tego kontrolować, a to jest dla nich ważne, żeby wszystko było przewidywalne, oczywiste i uregulowane. Słowo ryzyko wywołuje w nich strach.


Zajrzyj do swojego wnętrza ... Co sądzisz o pracy jej męża? Czy jesteś gotowa, aby go "podnieść"? Aby zmienić pracę? Gotowa na to, żeby miał własną firmę? A może gdzieś w głębi ciebie czai się ten komfort, że zarabiasz więcej ni z on a to pozwala ci zarządzać sytuacją? Bądź uczciwa wobec samej siebie.


Katarzyna podkreśla również ważny punkt w tym procesie „Innym ważnym punktem jest to, że jeśli jesteś zadowolona z położenia męża w danej chwili, i nie masz ochoty na to aby on się rozwijał - spróbował czegoś nowego, bo może to prowadzić do niestabilności to w ten sposób doprowadzasz go do degradacji. Jak tylko mężczyzna zatrzymał się na tym co osiągnął to zaczyna zsuwać się w dół. Zrozum to. Pracuj nad swoimi lękami i zachęcaj do rozwoju, nawet jeśli to pójdzie (i najprawdopodobniej tak będzie!) poprzez kryzysy. "

 Jeśli kobieta jest pełna skarg, pretensji, potępienia, to wszystko to wpływa również "na konto" mężczyzny, a on zaczyna obwiniać rząd, państwo, przywódców a wszelkie osądzanie  to potężne straty energii, a tym samym  mężczyzna nigdy nie będzie w stanie zbudować imperium o takiej energii. Przestać potępiać i zazdrość - w pierwszej kolejności skończ omawiać błędy innych ludzi nawet w swoim umyśle. Dostrój się do fali ludzi sukcesu i wówczas twój mężczyzna będzie napełniony niezbędną energią.

Jeśli kobieta jest wypełniona pustymi myślami o przeszłości, prowadzi puste rozmowy, to ta pustka wypełnia
mężczyznę a on ciągle próbuje dokonać jakichś dziwnych transakcji handlowych, zajmuje się dziwnymi rzeczami, które przynoszą tylko pustkę i nic więcej.

Twoim zadaniem jest całkowite usunięcie rozmów o przeszłości, przestań przypominać mu o wszystkim, gdzie był winny, gdzie popełnił błąd itp. Nie ma już przeszłości - musimy wyciągnąć z niej wnioski i przejść dalej. W twojej mocy, by pomóc sobie i mężczyźnie uczynić przeszłość tą platformą, z której on dokona nowego startu.


Jeśli kobieta jest pełna akceptacji, przyjemności i życzeniami (pragnieniami) to stwarza ona ogromne pole dla rozwoju mężczyzny - wszak to poprzez jego jej energia materializuje się w pieniądze, które służą realizacji jej pragnień. Taki oto jest cykl (obieg) energii! Jeśli kobieta nie ma pragnień, którymi chce się cieszyć to nie będzie również i pieniędzy. Wyłącznie będąc "napełnioną" kobieta może tworzyć cokolwiek, ponadto napełnić mężczyznę i dzieci, Ale jeśli ona sama jest pusta ale mimo to dąży do dania jemu siły - do dania wkładu w mężczyznę - jest to duży błąd, który doprowadzi do poważnego kryzysu.

 Ile razy słyszałam już to zdanie: "Jak on mógł mi to zrobić, po tym co ja w niego zainwestowałam, ile dla niego uczyniłam!" 
 To jest kluczowy błąd wielu kobiet! Zainwestowałyście w niewłaściwą osobę, nie dla niego było to wszystko - moje drogie. 
Nie możesz sobie nawet wyobrazić, jakiego rodzaju "niedźwiedzią przysługę" dajesz mężczyźnie, kiedy "inwestujesz w niego" będąc sama pustą! Nie tylko niszczysz siebie, ale także niszczysz i jego.  

Co z tym wszystkim zrobić? Jak zmienić siebie, aby relacja zmieniła się jakościowo? 

Po pierwsze, musisz zrozumieć, że teraz masz mężczyznę, na którego zasługujesz. Twój potencjał i jakość energii jest teraz taka, że ​​może przyciągać tylko ten typ. 

           Najważniejszą rzeczą, którą musisz zrobić, to zrozumieć: 

- Czy chcesz to zmienić, czy nie jesteś na to gotowa? 
- Czy chcesz innych relacji i czy jesteś w tym celu gotowa dokonać dla siebie małej rewolucji? A potrzebujesz rewolucji i zupełnie innego podejścia! 
- Czy jesteś gotowa na to, że twój teraz masz mężczyzna stanie się mężczyzną w pełnym zrozumieniu tego słowa? 
- Czy jesteś gotowa od dzisiaj, aby żyć jak kobieta, a nie jako koń pociągowy i matka twojego męża? 
    Jeśli tak, przygotuj się na przyjęcie następujących informacji: 
 Odtąd twoja uwaga powinna skupiać się na sobie, na twoich pragnieniach, na twoich potrzebach, na twoich wartościach.
    - Czy jesteś świadoma czego naprawdę chcesz od życia? 
    - Jak widzisz siebie za rok? Za 5 lat? W 10?
    - Jak chcesz żyć? Tak jak teraz czy w inny sposób? 
    - Czy naprawdę wierzysz w tego teraz masz mężczyznę i jego sukces? Czy naprawdę chcesz go ujrzeć jako człowieka sukcesu? 
    - Czy kochasz go, czy też żyjesz z nim z obawy przed zmianami i innym życiem, z obawy przed samotnością?
    - Czy chcesz żyć z nim przez całe życie?
    - Czy ten wybór związku jest z powodu obfitości i miłości czy też ze strachu? Jakiego rodzaju relacji chcesz? 

Zadawaj sobie pytania! Zadawaj wiele wiele pytań i rozum swoje pragnienia!
    
   Bez względu na to jak będzie się przy tym zachowywał twój mąż (a najprawdopodobniej będzie się buntować, złościć i próbować znów zwrócić na siebie twoją uwagę), zachowaj wewnętrzny "kręgosłup" i pamiętaj o swoich pragnieniach. 
   Jak tylko pojawią się próby zepchnięcia ciebie wstecz - ty pamiętaj o tym jak chcesz żyć. 
   Przestań pokładać nadzieję w mężu i nie oczekuj od niego cudu. Żyj swoim życiem, więcej inwestuj w siebie, dbaj o siebie, ciesz się życiem jak tylko to możliwe, z łatwością i spokojem. Jeśli twój mężczyzna nadal jest w stanie być tym odpowiednim to z czasem chętnie dołączy do ciebie i przyczyni się do szczęśliwego życia. Zapisz się na tańce, na siłownię, na masaż, chodź na spacery, spotykaj się z przyjaciółmi - napełnij siebie i swoje życie radością. Skoncentruj swoją uwagę nie na mężu ale na własnym szczęściu! 

Nie obrażaj się na męża i nie zgłaszaj roszczeń -nie objawiaj ku niemu pretensji. To jest niebezpieczna ścieżka -gdy wyrażamy mężczyźnie takie emocje to dajemy mu energię aby on to zmienił, a ponieważ mężczyzna nie chce się zmienić i zareagować to pozostajemy z nim energicznie powiązane, bo nie możemy odejść bez skompensowanej energii urazy. A więc zrelaksuj się. Jeśli twój mężczyzna nie czyni tego o co prosisz, po prostu wstań i wykonaj to sama bez obrażania się. Nie módlcie się i nie czytajcie mantr w intencji mężczyzny, który niszczy w was kobietę. Modlitwy, które są czytane w określonym celu lub dla korzyści, silnie związują z daną osobą. Jeśli potrafisz czytać modlitwy naprawdę bezinteresownie to je czytaj, ale jeśli jesteś zmotywowana przez jakąś korzyść to jeszcze bardziej związujesz się z tym mężczyzną. 

Julia Sudakowa