sobota, 24 grudnia 2016

Cofnięcie na drodze duchowego rozwoju.

Wykłady tej autorki już były i sądzę, że będą (podobały się)- pani nagrywa regularnie. ostatnio "sypnęła" do sieci sporo.
Opisywane zjawisko znane poszukiwaczom samorozwoju- zapraszam:


piątek, 23 grudnia 2016

Męskość powraca na należne miejsce?

  Wczoraj cały wieczór spędziłem na młodzieżowym portalu wykop.pl . Tam na stronę główną wybił się temat widniejący w linkach poniżej.
http://www.wykop.pl/link/3515069/jaglak-bierze-sprawy-w-swoje-rece-nie-pierniczy-sie/ 
Na tymże portalu dałem nawet kilka komentarzy (kopie poniżej) -ale po kolei:

O CO CHODZI? 

   Szczegóły zdarzeń opisane w linku jaki przesłała mi dziś znana wiernym czytelnikom nasza czytelniczka Beata:

Michał Karmowski, znany kulturysta, a także trener personalny, zrobił ze swoim hejterem coś, co powinno być przestrogą dla każdego, kto kiedykolwiek choć przez chwilę pomyśli o obrażaniu w internecie......(reszta w linku poniżej):

Znany kulturysta Michał Karmowski znalazł nastolatka, który obrażał jego rodzinę. I ukarał go w najlepszy możliwy sposób

   Skoro rano znalazłem w skrzynce długi list od Beaty w którym między innymi i o tym to uznałem, że warto skorzystać z tej podpowiedzi - stąd niniejsza publikacja blogowa.

Beata napisała między innymi:

 Dziś na Fb trafiłam na taki artykul:
http://natemat.pl/197407,znany-kulturysta-michal-karmowski-znalazl-nastolatka-ktory-obrazal-jego-rodzine-i-ukaral-go-w-najlepszy-mozliwy-sposob
Nie jestem jakas fanką kulturystow, nie znalam czlowieka, ale spodobala mi sie jego postawa- chroni swoja Rodzine i daje lekcje a nie karze finansowo- co jak powiedzial, ugodziloby w rodzicow chlopaka a nie w jego samego. Jesli unznasz, ze warto, napisz prosze cos na ten temat na blogu. Nas na blogu takie postawy nie dotycza chyba- chodzi mi o meska postawe, ktorą warto pokazać.
 Odpisałem:

 Wspaniale, że zahaczasz temat Karmowskiego (Jaglaka -  wyjaśnienie w linku). Cały dzień wczoraj siedziałem na portalu z młodzieżą dopisując nawet swoje uwagi http://www.wykop.pl/link/3515069/jaglak-bierze-sprawy-w-swoje-rece-nie-pierniczy-sie/Zgadzam się 100% z tym co piszesz. Też nie popieram jakoś szczególnie kulturystyki w dzisiejszej formie (wspomaganie farmaceutykami-droga na skróty, pójście na łatwiznę) choć szanuję mimo wszystko bo trzeba przy tym wykonać jakąś pracę nad sobą.
Ale sam fakt, że "Jaglak" budzi takie poruszenie posród nastolatków - kandydatów na mężczyzn jest pozytywem, znaczy, że szukają wzorców. Jaglak dość mocno się promuje medialnie balansując nieco na granicy (to też lekcja dla niego - gdyby córka upinała warkocze to nikt by nie śmiał jej zrobić takiego fotomontażu, stała sie obiektem pożądania młodych, niepoanowanych dzieciaków).
 Hejter zapędził sie tak daleko, że opublikował fotomontaż zdjęć z pornografii - do tego dzieciecej. Z tego co wyczytałem na zalinkowanym portalu młodzieżowym były to kadry z jakiegoś filmu z 13-sto latką (obecnie ma 18 a autor filmu skazany wyrokiem)- kadry chyba jakoś zmontowane - no w każdym razie niezorientowani w możliwościach internetu ludzie widząc takie przerobione zdjęcie mogli wyciagnąć wnioski o jakichś obscenicznych ciągotach i zainteresowaniach opisywanego celebryty lub też jego córki.

  Jako podsumowanie skopiuję swoje wypowiedzi jakie wpisałem na wykop.pl
(aha, z filmu wynika, że Karmowski porozumiał się z ojcem chłopaka co bardzo mi się podoba):

Tak działają mądrzy ojcowie. Dzisiejszy problem wszelkich takich małolatów jak Maks jest niedowartościowanie- a to znów ma swoje przyczyny w wychowaniu kobiecym. Brak jest męskich wzorców, facet (szczególnie dorastający) rwie się do czynów i chce dokonać czegoś wyjątkowego. Dawniej gdy ojcowie mieli coś do powiedzenia i to rozumieli to sami inicjowali dla syna jakieś niebezpieczne przygody czy sporty. Dziś kobiety dbają o to aby było "bezpiecznie" - no i mamy. To całe zdarzenie tutaj to dobry początek dla nadania przykładu by ojcowie odbudowali swój autorytet. Matki niech się wycofają bo takie będą efekty ich opieki nad chłopakiem.
 W innych miejscach tamże napisałem:

@Demolka90: kto bedzie jego morde pamietal za pol roku? 
  takie same zakompleksione, niedowartościowane dzieciaki. I bardzo dobrze - to są wyniki maminego wychowania -fajnie, że mężczyźni (Jaglak i ojciec gówniarza) pokazali jak być powinno.
 @zio-maj:Sprawa nie jest taka prosta jak się wydaje. Jaglak dobrze to rozegrał i racja jest po jego stronie ale on sam niepotrzebnie zaangażował rodzinę w swoje celebryctwo.
   no to obaj mają naukę. Tak czy siak dobrze załatwione. Małolat sie nauczy na czym polega życie bo odleciał mocno.

wtorek, 20 grudnia 2016

Życie przecież musi brzmieć tak jak wielki piękny wiersz...

jak słusznie powiada niedoceniany współczesny wieszcz Adam Sikorski słowami utworu "Pieśń Niepokorna"
Ale żeby taki wiersz zachwycał to musi mieć swój rytm, musi być spełnione kilka warunków o które już kilka razy ocieraliśmy się w niedawnych wpisach na temat muzyki i nie tylko. Wiersz musi wpaść w rezonans z czymś co nosimy w swojej duszy- w swoim sercu- rezonować też z energią gdzieś tam z "nadajnika" wszechświata.

   Podobno materia jaką odczuwamy to tylko mocno zagęszczone  światło - w każdym razie jest to zbiór wielu częstotliwości, przeplatanie się fal o różnorakiej wibracji, różnej aplitudzie drgań. Są w przyrodzie fale (cykle) bardzo krótkie - takie jak choćby szarpnięcie struny w gitarze. Są też bardzo długie jak  okrążenie Ziemi dookoła własnej osi, księżyc wokół Ziemi już nieco dłużej biegnie a bieg ten ma swoje oddziaływanie na nas i całą przyrodę. Jest wreszcie cykl obrotu Ziemi wokół ojczulka Słońce - na tym się chcę dziś zatrzymać zwracając uwagę, że właśnie teraz! właśnie dziś jest taki moment (będzie trwał przez kilka dni jeszcze) jak włożenie klucza do zamka patentowego. Wszystkie zapadki ustawiają się w taki sposób - w jeden jedyny i szczególny, jedyna taka kombinacja-, że możliwe jest w tym i tylko tym czasie przekręcenie klucza w zamku. Jedni ten moment zauważają i przekręcają ten swój osobisty klucz otwierając kolejne drzwi a inni zapominają (albo spóźniaja się jak już pisałem - obudzą się za kilka dni podczas fałszywych świąt kiedy to już inne klucze, do innych drzwi w tym labiryncie -film CUBE mi się w tej chwili przypomniał- jest w nim pewne przesłanie). Ci co zaśpią będą musieli poczekać kolejny rok.

  Właśnie teraz dni są najkrótsze z możliwych - wszechświat i przyroda zamiera w oczekiwaniu. Wszelkie stworzenie żywe dostanie w najbliższych dniach program rozwoju na kolejny rok (żony niech pilnie słuchają mężów w tym czasie i pomogą wspólnie wypełnić te zadania - szczegóły u pani Wasilczenko ).
Przypomnę, że w mniejszej skali (dziennej) co rano taki program rozwoju daje nam słońce wraz ze świtem- tu odsyłam do wykładów Lewszunowa- stąd bajkowe zalecenie aby co rano patrzeć w słońce, by je witać.

 Zadumajmy się teraz już - zatrzymajmy się (kto nie zna niech wróci do wpisu "gdy sie człowiek śpieszy to sie diabeł cieszy"). Co się udało wykonać w tym roku to sie udało - co się nie udało - sprawdźmy, może już jest zbędne? Może wykreślić z planów i nie brnąć w to uparcie? Przyjdą nowe zadania - wszechświat codziennie wprowadza korekty, co rano następuje pewne nowe rozdanie kart ale w tych dniach, w tej właśnie chwili!  jest coś więcej - otrzymujemy możliwość przejścia na wyższy poziom życiowej gry.

  W każdym razie (zamykając temat) wpadnijmy w rezonans z naszą własną falą, z naszym przeznaczeniem aby ten nasz wiersz brzmiał rytmicznie i zachwycał. Za mało -niedobrze ale za dużo też źle - musi być w sam raz. Ten moment - ta chwila jest jak próg startowy dla skoczka w dal. Bierzesz rozbieg i musisz się odbić od tej twardej deseczki a wtedy skok będzie efektywny , musisz trafić sciśle na jeden punkt - w tym punkcie się właśnie teraz znajdujemy. Bądźcie uważni, rozglądajcie się wokół- spoglądajcie na znaki, Bóg działa przez ludzi- może dostaniecie jakiś list? Może telefon? Może pojawi sie ktoś nowy z jakimś przesłaniem? wpadnie w oko jakiś tekst z książki czy nawet gazety albo szyldu w sklepie. Każdy z nas ma swoją jedyną i niepowtarzalną misję bez której wszechświat nie byłby kompletny. Nic nie jest przypadkiem - wszystko jest podpowiedzią. Dziś w tej chwili - zaraz, już bedziemy się wybijać do skoku w przestrzeń najbliższych 365 dni. Kto się bawił w morzu w pływanie po fali ten wie o co chodzi- gdy się uda trafić na jej właściwy punkt to kolejna fala zaniesie nas najdalej niemalże bez wysiłku z naszej strony - jeśli ustawisz się źle to może nawet cofnąć wciągając w te turbulencje niekorzystne.
Uporządkujmy co się da- szczególnie w naszych wnętrzach (do tego służy choćby chwila wyciszenia). Nie gońmy za iluzjami- to co najważniejsze jest wewnątrz nas.

  Do następnego spotkania w nowej już - noworocznej rzeczywistości - rzeczywistości z magicznych snów.

Helen Nelson-Reed

p.s. obrazek nosi tytuł: sen wszechświata:
http://www.livemaster.ru/asiaartsoul

środa, 14 grudnia 2016

Prawie jak muzyka

W poprzenim temacie Damian napisał:
Jędrzeju, trochę nie na temat, ale nie wiem gdzie o tym napisać. No i link, który tu podam, na Twoim blogu będzie kontrowersyjny, ale nie znam innego. A sprawa jest moim zdaniem warta uwagi. Co myślisz o tym:http://www.zbawienie.com/konspiracjaa440.htm ?? Może jakiś artykuł na ten temat napiszesz-wtedy będzie można linkować do Twojego bloga :)
OdpowiedzUsuń

Odpowiedzi


  1. Ależ bardzo na temat! Wstrzeliłeś sie pięknie - WPADŁEŚ W REZONANS z myślą przewodnią tego wpisu. Dzięki za link- od lat o tym czytam ale wreszcie ktoś kompleksowo wyłożył CZUJĄC TEMAT. Widać, że praktyk a nie teoretyk.
    Mamy na sali muzyków więc rozmowa będzie na pewno ciekawa. Juz działam - zaraz zmajstruję osobny wpis na ten najważniejszy z ważnych tematów. Warto tu przypomnieć zamieszczony niedawno film o badaniach i pracach dr-a Gariajewa bo bardzo rezonuje z omawianym zagadnieniem.
  Temat rozmowy na tamtej stronie brzmiał: "prawie czyni wielka różnicę" .
Dla zobrazowania o czym mówimy i że czestotliwości muzyczne mają swoje kolejne naturalne stopnie przedstawiam takie doświadczenie:

JEŚLI CHCESZ ODNALEźć SEKRETY WSZECHśWIATA TO MYŚL W KATEGORIACH ENERGII, CZĘSTOTLIWOśCI I WIBRACJI. 

 Nikola Tesla
Tu jeszcze polski filmik (uwaga!- ściszcie głośniki):
Figury Chladniego

wtorek, 13 grudnia 2016

"Prawie" czyni wielką różnicę...

że posłużę się podsumowaniem ze znanej reklamy.
   Dyskutujemy sobie ostatnio na tematy filmowe  ale odnoszę wrażenie, że dotykamy niesłychanie ważnego elementu wszelkich zjawisk jakie nas otaczają, że jesteśmy jakby tuż, tuż za ścianą- za jedwabną kurtyną oddzielającą nas od wielkiej tajemnicy. Filmowe zagadnienia są tylko elementem większej układanki- rozwinę  potem i ten aspekt.

       Niebawem najważniejsze święto w roku - kończy się stary cykl i zaczyna nowy. Za kilka dni dzień  przestanie się skracać i kilka z nich pod rząd będzie jednakowych. To taki moment zatrzymania po czym energie znów ruszą w nowy taniec życia. Wszystko znów ruszy do kolejnego obiegu. 
  I cóż nam się oferuje w zwiazku z tym jakże ważnym momentem naszego życia? Oferuje nam się jak we wszystkich innych przypadkach (filmy, bajki, legendy) podróbki- substytuty. To tak jakby wyruszyć w podróż ale stojąc w miejscu. Co roku o jednej i tej samej porze w określone miejsce o sciśle wyznaczonej porze przyjeżdża pociąg. otwierają się drzwi, on chwilę stoi jak to bywa z pociągami - drzwi się zamykają pociąg odjeżdża (Bogdan Loebl- autor tego tekstu piosenki twierdzi, że codziennie odjeżdżą taki pociąg).
Na każdym peronie rusza codziennie wiele pociągów. Aby wsiąść do właściwego trzeba znać dokładny rozkład jazdy. Dokąd dojedziesz posiadając rozkład sfałszowany? Bywa nawet kilka miejscowości o takich samych nazwach - być może dojedziesz do nie tej, do której zmieszałeś/aś? NIUANSE SĄ BARDZO ISTOTNE!!!

   Sytuacja jest na dziś taka, że tak jak mamy wspomniane już zastrzeżone numery telefonu czy zastrzeżone (nieistniejące) autostrady https://michalxl600.blogspot.com/2016/12/gdy-sie-czowiek-spieszy-to-sie-diabe.html )tak mamy dziś "pociągi" odjeżdżające do określonych celów ale .....niemal pominięte w rozkładach jazdy. One zajeżdżają o określonej godzinie, niby też o nich wiadomo, drzwi się otwieraja ale perony są w tym czasie puste lub też wsiadają pojedynczy pasażerowie - drzwi się zamykają- pociąg odjeżdża. Za kilka dni w to samo miejsce podjeżdża pociąg- fałszerstwo. O nim w rozkładzie jazdy da się przeczytać pogrubionymi literami i na czerwono, głośno o nim przez megafony i wszelakie inne środki przekazu. Ludzie wsiadają ufając, że dowiezie ich tam gdzie chcą ale są zwiedzeni - pociąg gdzieś tam krąży po jakiejś pętli... no i tak to trwa obecnie. Pociągi te także oferują jakąś podróż ale....
O czym ja mówię? Mówię o tym, że drzwi tego właściwego i prawdziwego pociągu (czyli portal do prawdziwej rzeczywistosci) otwierają się zgodnie z cyklem słonecznym około 21- szego grudnia. My w tym czasie śpimy a na "stacje kolejową" biegniemy 24 grudnia kiedy to z fanfarami zajeżdża pociąg jakoby świąteczny i oczekiwany ale ... jadący już w nieco innym kierunku- krążący po jakiejś pętli. Niby podobny, też niby daje jakąś tam frajdę podróży, jest dużo wrzawy i radości ale ....... do naszego celu nie trafia, w każdym razie nie do tego celu lecz do jego podróbki. On nas wysadza w zasadzie w punkcie wyjścia -nieco zmodyfikowanym ale jednak tym samym punkcie skąd ruszaliśmy. Badamy rzecz intelektem i niby wszystko jest w porzadku- niby odbyliśmy podróż a jednak w głębi duszy czujemy, że coś jest nie tak.
     Tak mija nam życie - rośnie frustracja i rozgoryczenie. Co roku ponawiamy próby dotarcia do celu i znów gdzieś błądzimy starzejąc się i więdnąc coraz bardziej- tracąc nadzieję. Brakuje nam szczęścia, miłości i tego domowego szczęścia o jakim spiewa Tadeusz Nalepa tekstem Bograna Loebla- do domu nie trafiamy. (powtarzam ten link bo to jedna z najważniejszych piosenek w moim życiu- kliknijcie na tekst).
  Pomyślmy 21 -szego o słońcu i o tym, że właśnie zaczyna się ważna chwila- nie  śpijmy.


  A teraz wracam do rozmowy o bajkach i o tym zarzucie bycia ortodoksalnym.
Owszem- znajdujecie się w przestrzeni zarzadzanej przez ortodoksa. Mineło mi ponad ćwierć wieku życia na popełnianiu tego błędu i uleganiu tym niuansom - na czynieniu kolejnych "drobnych" kompromisów: "dla szczęścia rodzinnego, bo tak trzeba, nie bądź taki ortodoksyjny/staromodny/archaiczny...." - ja to sprawdziłem doświadczalnie, że jest to droga donikąd, że jest to budowanie zamków na piasku - one niby dziś są, chwilę sie nawet nimi nacieszymy ale ....niebawem rozsypią się w proch i pył zupełnie tak jak w tej piosence Perfektu 
   Całe pokolenia w ostatnich stuleciach ulegały "drobniutkim" kompromisom. TO JEST GŁÓWNY SPOSÓB DZIAŁANIA MROCZNYCH!- zasada małych kroków, potem żona szepcze mężowy do ucha: "zno zgódź sie! precież to nic takiego!" . Mąż sie zgadza bo dla uśmiechu swojej lubej uczyniłby wszystko. A za kilka pokoleń okazuje się, że wyprowadzeni zostaliśmy na kompletne manowce, mgła iluzji opada a my stoimy w bagnie po pas, główna droga gdzieś tam -hen w oddali majaczy albo już całkiem nie wiadomo gdzie jest. Tak to się dziś kończy. Tu przekierowanie do mojego wpisu na podobny temat:

To jest właśnie ta sztuczka- wszystkie omawiane tu filmy mają wspólny mianownik- bazują na pozytywnej reakcji emocjonalnej -uderzają w cienkie struny marzeń (miłość, szczęście rodzinne itp) ale...... podają to z "drobną korektą". Całe pokolenia już zostały zwiedzione przez te kolejne "drobne korekty" . To jest jak zostawienie laski dynamitu w świeżo wybudowanej ścianie domu- kobiety zaniedbują te wszystkie niuanse bo dla kobiety sie liczy "dzis" -( TAKTYKA , ma być teraz, zaraz załatwione- stąd na przykład popularność kredytów. "Już mieszkamy" - a że sobie daliśmy przykuc kulę do nogi? Oj- tam, na razie nie jest tak źle). Mężczyzna natomiast widzi STRATEGICZNIE- widzi dalekosiężnie łańcuch przyczyny i skutku i trudniej go usidlić na lep chwilowego komfortu. Słynne bajkowe podpisywanie cyrografu to właśnie to- kredyt, machnięcie reką na "drobny" niuans -haczyk, fałszywa cegła, która w przyszłości i tak spowoduje katastrofę. W madrych księgach nauczano by nie budować zamków na piasku ale na skałach.
    
   Podjąłem niegdyś radykalną decyzję o rozwodzie , mój brat poszedł inną drogą. Przyglądam się gdzie zaszedł on a gdzie jestem ja- gdzie są dziś nasze rodziny, jak się ma ich i moje zdrowie i co sobą stanowią dzieci. Ale o tym może innym razem - poranek mnie wzywa do zadań gospodarskich - gości mam, w tej chwili  tego kawałka mojego życia i obecnych wniosków dobrze nie opiszę c.d.n.

Może na zakończenie słowa piosenki polecanej dwukrotnie w tekście powyżej.
Gorąco polecam uwadze i zadumie:

 Widzę, jak co noc ekspres staje tu
Ekspres nocny, który mnie
Zabrać stąd może, zabrać stąd
Bardzo krótko tutaj stoi
I nik nie wie, dokąd jedzie on
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom

Nie wiem, co mam brać, co mam z sobą brać
Chyba tu zostawię strach
Który mi kazał w kłamstwie żyć

Bardzo krótko ekspres stoi
Bluesa tylko wezmę z sobą, bo
Jest gdzieś dom i ona czeka tam
Tak mi wróżka powiedziała
Jest gdzieś taki dom


............