piątek, 9 października 2026

Więcej niż Jezus – Wiktor Sawieliew

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=wjseSpnWPgY

 Cześć wszystkim - witajcie ludzie.

Jesteśmy znów i będziemy odpowiadać na pytania. Jakie mamy pytanie?  Jak ktoś może zrobić więcej niż sam Jezus? A potem jest odniesienie: „Zaprawdę, Zaprawdę, powiadam wam: Kto we mnie wierzy, będzie także dokonywał tych samych dzieł, których Ja dokonuję, i i większe od tych uczyni, bo Ja idę do swojego Ojca”. Ewangelia Jana.  

 I pytanie: jak ktoś może zrobić więcej niż sam Jezus? Gdzie Jezus, a gdzie ja jestem? To bardzo dobre pytanie. A dlaczego? Bo zorganizowana mafia religijna, - czyli zorganizowana grupa przestępcza, jakiś tam jej założyciel mówi: "a kim ty jesteś? Nie wychylaj się! Pokora, pokora, pokora”. 

 I wymyślili te, - nazwałbym je, koncepcje. Trzeba żyć według tych koncepcji, żeby jakaś elita religijna mogła żyć w luksusie. A wiemy, że najbardziej zdeprawowani ludzie, najwięksi przestępcy, przy których nawet zwykli seryjni mordercy bledną, to religijni przestępcy. O tym właśnie mówił Baktisedanta Sarasvati.  

  I dlatego wiemy, że jeśli uczeń czyni więcej niż nauczyciel, to znaczy, że jest to dobry nauczyciel. A jeśli uczeń czyni mniej niż nauczyciel, to tak naprawdę następuje degradacja. 

Przecież wzrastamy, wszystko się rozszerza, coraz bardziej i bardziej.  Na przykład, ja pamiętam tę opowieść science fiction, gdzie ziemianie latają już po wszystkich planetach i znajdują tam cywilizacje, które nie są tak rozwinięte jak my. Tam na tych planetach jest jak u nas w średniowieczu, brak higieny, brak wiedzy. 

 I ten jakiś tam ratownik medyczny, który jest zwykłym człowiekiem, medykiem, który wie, jaką pigułkę wziąć na co, jak coś zdezynfekować - on przybywa i wszystkich tam leczy, a wszyscy w zachwycie mówią: „Och!", - to chyba miało tytuł: "trudno być bogiem" braci Strugackich.  I był tam jakiś lokalny szaman i powiedział: „też mi dokonania?”. I on miał jakieś kości zwierząt zawinięte w szmatkę, coś w rodzaju instrumentów chirurgicznych. 

Zatem mieli tam swojego rodzaju Awicennę - swojego sławnego uzdrowiciela. Nazywali go oczywiście jakoś inaczej. No i mówili, że ten ich szaman to wielki guru, a tamten drugi to zaledwie jakiś technik - chociaż patrząc na rezultaty to ten technik czynił wiele więcej, ale jego nazywali nikim a tego uważali za wielki mózg i wielkiego filozofa. 

 I dlatego właśnie taki jest prawdziwy mistrz. I my wiemy, że kiedy postęp idzie naprzód, to ci, którzy nie są tak wielcy, mogą dokonać jeszcze większych rzeczy.  

Na przykład, cień Jezusa nie uzdrawiał, nie jest to nigdzie opisane w Biblii. Ale cień apostoła już tak! Mamy taki opis w Dziejach Apostolskich - jeśli cień apostoła padł na jakiegoś chorego, to ten wstawał, otrząsał się i był już zdrowy. Czyli właśnie cień uzdrawiał. To pokazuje, że nawet tam Jezus powiedział to poprawnie. A dlaczego? Bo powiedział: "idę do ojca". I da się zaobserwować, że sam Jezus czynił mniej niż później jego następcy w jego imieniu. A dlaczego? 

 Również w tradycji wedyjskiej istnieją takie rzeczy.  Na przykład w tradycji wedyjskiej istnieją tak zwani półbogowie - nie Bogowie ale właśnie pół - Bogowie.. Dlaczego nie ma tam pełnych bogów? To są Śiwa, Indra, Waju – bóg wiatru, Waruna, czyli bóg morza, podobny do Pieruna -  ten z trójzębem. 

Ale tak naprawdę Baktivinodadhakur opisuje wszystkie te postacie jako ziemskie istoty, przybyli kosmici, uderzyli ich w twarz, wygłosili swoje uwagi, a potem jakoś  wniknęli w społeczność, zasymilowali, ale to nie jest ważne.

 Najważniejsze, że byli wspaniałymi ludźmi i mieli wiele umiejętności, ale potem odeszli. Na pewno wiecie jak wygląda krzyż równoramienny, on jest czasem nazywany krzyżem greckim i dzieli nasz świat na 4 części - świat Jawy, Nawi, Sławi i Prawi. I my widzimy tylko świat  Jawy. A te światy istnieją równocześnie. 

Oni przeszli do innego świata, to znaczy, nie mają już fizycznych ciał. I oni istnieją w jakiejś innej formie, ale oni nigdzie nie odeszli. I możemy się do nich zwrócić jak do ikony, albo po prostu wyobrazić sobie i pomodlić się.

 Oni są jak yantra. Słowo yantra tłumaczy się jako maszyna To trochę niefortunne porównanie do maszyny, ale jako yantra ta istota jest potężniejsza niż istota która nią była. Dlaczego? Ponieważ ciało fizyczne przeszkadza, ono daje pewną bezwładność.  

Na przykład ucząc się w pewnej grupie wykonywaliśmy takie ćwiczenia, tworzyliśmy homunkulusy. Taki grzech kiedyś popełniłem. Stwarzałem homunkulusa, i dawałem mu zadanie. Ten homunkulus nie ma ciała fizycznego, więc daję mu moje niematerialne ciała. I w tym momencie czuję się trochę dziwnie, ponieważ udostępniłem moje subtelne ciała, więc to nie jest zbyt korzystne, ale on przychodzi, łączy ludzi, a potem wraca.

 Tak więc stworzenie zawsze wraca do stwórcy. Ale chcę podkreślić, że kiedy nie ma ciała fizycznego, to masz więcej stopni swobody - nie jesteś tak ograniczony. I oni też mają więcej stopni swobody. A kiedy człowiek zwraca się do ducha takiego a takiego - jeśli istnieje duchowe przywiązanie, to można nawiązać kontakt.  

To tak jak w spirytualizmie, można nawiązać taki kontakt i wszystko jest w porządku. Ale jeśli nie ma duchowego przywiązania, to mogą cię tam odwiedzić jakieś demony i powiedzieć ci, co zechcą. 

Próbuję powiedzieć, że ta parampara to łańcuch następstwa uczniów. A kiedy nauczyciele odchodzą, to uczniowie mogą czynić więcej niż ci ich nauczyciele. To tak, jakby oni przebili dla nas jakiś tunel. Przez ten tunel nie tylko przenika trochę wiedzy, ale także pewne prawdziwe umiejętności. 

Dla przykładu: czy ojciec byłby zdenerwowany, gdyby jego syn lub córka przewyższyli go w czymś, na przykład w udowodnieniu jakiegoś twierdzenia, sporcie, albo zostali mistrzami świata w szachach? - no nie, po prostu będzie szczęśliwy, będzie dumny.

  Ale jeśli byłby to ktoś inny - jakiś obcy człowiek to byłoby inaczej. A skoro jesteśmy obcy - to jest takie demoniczne myślenie, żeby nikt obcy mnie nie zdominował - żebym ja był najważniejszy. 

To jedna kwestia - i ta zorganizowana religia należy do tej demonicznej parampary. Ona tego zakazuje. Ale prawdziwa religia mówi inaczej. Tam uczeń zawsze przewyższa mistrza. 

 Na przykład, w tej oto książce, myślę, w tej książce Sri Chaitanya Charitamrita. Tam na samym początku, mówi się, że wiedza jest dynamiczna. Jeśli ktoś przeczytał tych zawartych tu tekstów, i jego wiedza nie wzrosła, nie wyrosła z Boga, to nic nie zrozumiał. Zatem wiedza się rozwija i poszerza, a zatem uczeń nieuchronnie przewyższy nauczyciela. 

  Pytanie brzmi: jak człowiek może czynić więcej niż sam Jezus? Dokładnie wtedy może. I wiemy też, że obecnie pojawiły się dzieci indygo lub podobne. To nowe pokolenie, które może takie rzeczy o których dawniej ludzie nawet nie wiedzieli -  ale teraz co trzeci potrafi przyłożyć sobie łyżkę do czoła i ją nosić. To znaczy budzą się jakieś nowe zdolności, magnetyczne, - no wiecie hipnotyczne i tak dalej.

Dobrze - przypomnijmy sobie raz jeszcze ten biblijny cytat: „Zaprawdę, zaprawdę, powiadam wam: Kto we Mnie wierzy, będzie także dokonywał tych dzieł, których Ja dokonuję, owszem, i większe od tych uczyni, bo Ja idę do Ojca”.

 Zatem widzicie, że prawdziwy rozwój duchowy to wtedy, gdy idziecie do Ojca. A czy Jezus kiedykolwiek zrobił coś dla siebie? Jeśli robisz coś, co nie jest dla ciebie, to właśnie idziesz do Ojca, bo to jego doktryna. 

 Natomiast jeśli robisz to wszystko dla siebie, a inni tylko pętają się tobie pod nogami i jesteś pełen zazdrości i rywalizacji to znak, że to pochodzi od szatana. 

 Najpierw otrzymasz coś większego, na przykład otrzymasz jakieś super - a potem wszystko się zawali.  No cóż, dziękuję za uwagę.

wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=XDUftWR0ZrM

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.