źródło tłumaczenia: https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_150433
Jak nauczyć dzieci (i siebie jednocześnie) odczuwania wartość tego, co istnieje.Wdzięczność jest jedną z podstawowych cech szczęśliwego człowieka. Ale jak wychować wdzięczne dziecko w naszym materialistycznym świecie? Nie wystarczy regularne używanie słów "proszę" i "dziękuję". Wdzięczność to umiejętność docenienia tego, co masz. Aby zaszczepić tę umiejętność, powinno się regularnie powtarzać te ćwiczenia.
🔸 Podarunki tego dnia
Każdego
dnia, nieważne o jakiej porze dnia, siadaj obok dziecka i
wymieniaj (wyliczaj) razem z dzieckiem "prezenty" tego dnia: chwile, wydarzenia i wrażenia, za
które jesteś wdzięczny/a. Mogą to być ludzie, gry, jedzenie - wszystko co tylko możliwe. Najważniejsze to nauczyć się patrzeć na to, co dzieje się z nami jak na podarunek. Możesz nawet zaprowadzić "Dziennik wdzięczności".
🔸 Dzień dobroczynności
To
jest jeden dzień miesiąca, kiedy ty i twoje dzieci czynicie coś
pożytecznego dla innych: sprzątanie podwórka, zbieranie rzeczy dla
organizacji charytatywnych, kupowanie żywności dla psiej ochronki. Pomoże to dzieciom zrozumieć znaczenie tego, co przyjemne jest nie tylko przyjmować, ale także dawać. Jest to ważny element wdzięczności.
🔸 Czy pamiętasz ...
Dobre chwile muszą zostać utrwalone. Wspominając
o przyjemnych wydarzeniach dnia, powiedz: "Czy pamiętasz, jak
ci się podobało, kiedy ..." Jak się cieszyłeś gdy ... "," Jak
szczęśliwy byłeś, kiedy ... ". A
nawet negatywną sytuację można przekształcić w powód do wdzięczności,
na przykład, gdy przygotowałeś coś, czego dziecko nie chce jeść: "Jak fajnie, że nie zmuszamy cię do jedzenia tego czego nie
lubisz!"
🔸 Jesteś moim pomocnikiem!
Jeśli tak mówić dzieciom to będą czuć się docenione i naprawdę pomogą i będą próbować jeszcze bardziej.
🔸 Jesteś troskliwy.
Częścią zdolności bycia wdzięcznym jest umiejętność troszczenia się o innych. Nawet
jeśli dziecko robi coś rutynowego: sprzątanie swoich zabawek lub odkładanie
talerza do zlewu po zjedzeniu to powiedz: "Jaki ty jesteś troskliwy!". Oczywiście,
powiedz też "dziękuję", ale bardzo ważne jest, by je pochwalać i
wspierać w nich myśl, że są uważne, odpowiedzialne i troskliwe.
🔸 Czym możemy dziś podzielić się z innymi?
To,
co znamy od dawna, zostało potwierdzone w badaniach naukowych: małe
dzieci są szczęśliwsze, gdy mają możliwość ugościć i podzielić się z
innymi. Ale więcej radości przynosi im ten podarunek, który jest cenny dla nich samych: wykonany własnymi rękami lub kupowany za zaoszczędzone pieniądze. Tak naprawdę można również podarować dobre słowa. Możesz podzielić się poczęstunkiem lub zabawką. Twoim zadaniem jest upewnienie się, że dzieje się to (świadomie) przynajmniej raz dziennie.
🔸 Mamy szczęście!
W
każdej chwili dnia wspominaj jakie masz szczęście: że pozostały tylko
cztery dni do weekendu, że masz wygodne i piękne buty na nogach, że w
kawiarni jest wolny stół i lody.
🔸 Jak fajnie - prawda?
To ćwiczenie jest podobne do poprzedniego, ale czasem lepiej jest po prostu zmienić wyrażenie, dla zmiany. "To
wspaniale, gdy cała rodzina pije razem herbatę, prawda?" Lub "Ale fajnie, że mamy czas, aby leżeć na kanapie, prawda?" Lub "To
wspaniałe, że możemy dzielić się naszymi myślami i pomysłami, prawda?"
Szczęście nie jest rezultatem tego, że otrzymujemy coś, czego nie mamy, jest to uznanie wartości tego, co mamy. Uwierzcie mi, dzieci, zwłaszcza małe, nie widzą, ile waszych wysiłków kosztuje ich komfort i radosne dzieciństwo. Ale
jeśli regularnie ćwiczysz z nimi, aby zauważyć i docenić to, co posiadają to
na pewno nauczą się doceniać pracę rodziców i wszystko co je otacza.
Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
czwartek, 15 listopada 2018
niedziela, 11 listopada 2018
Anastazja.org
Stali czytelnicy bloga wiedzą, że sympatyzuję z ideami krzewionymi w serii książek "Dzwoniące Cedry Rosji". Byłem też inicjatorem niedawnego * legalnego wydania, korektorem i współautorem tłumaczenia w twardej okładce jakiego recenzję znajdziecie na tejże stronie. Znam też osobiście sporo ludzi na terenie Polski- bywałem na zlotach sympatyków tej idei. Chyba rok temu był tu u nas Grzesiek z rodziną (jeden z "fundamentów" stowarzyszenia "Polskie Siedliska Rodowe" -mam nadzieję, że nie mylę nazwy, takie hasło kopiuję w tej chwili ze strony internetowej) i stwierdził nawet, że: osada moich sąsiadów jest pierwszą prawdziwą "osadą Anastazjową" w Polsce.
Ludzi z powyższej strony (Apek i Agnieszka) poznałem osobiście gdzieś w 2007 roku chyba. Do samej strony miewałem wiele zastrzeżeń, zaraz zajrzę na forum na którym Apek wiele razy mnie banował za moje dość radykalnie wpisywane wypowiedzi bo irytuje mnie ta dziecinna "cukierkowa duchowość", która tam przez wiele lat panowała, ale "każdy ma swoją ścieżkę". No w każdym razie ośmielałem się mieć inne zdanie a to się adminowi strony bardzo nie podobało. Administratorzy (rodzaj sekt, takie "przedszkola duchowości") jak już nie raz pisałem też mają swoją rolę a tego moim zdaniem nie ustrzegł się Mateusz (Apek). Władza jak woda sodowa trochę zaburzyła Mateuszowi postrzeganie rzeczywistości.
Tak jak wspomniałem - zaraz zajrzę na forum co tam się dzieje, wiem, że inni (Aleje Cedrowe - mam kontakt) zdobywają doświadczenia i dostrzegam, że podejście do wielu spraw też ewoluuje. Może i na Anastazja.org coś się zmieniło - wiele ostatnio się zmienia w naszych realiach wokół. Rok temu byłem na forum i zauważyłem tam obecność i dużą aktywność osoby, którą też poznałem kilka lat temu a która również niezbyt miło zapisała się w mojej pamięci. To zniechęciło po raz kolejny do prób zaistnienia na tamtejszej stronie.
EDYCJA: po kliknięciu "forum" przekierowywany jestem na stronę z artykułami zatem forum chyba zlikwidowano - jeśli tak nie dziwi mnie to bo sposób prowadzenia zniechęcał ludzi samodzielnych i myślących.
Na razie polecam artykuł bo warto- tłumaczenie na tamtej stronie:
http://anastazja.org/nowe_zycie.php
* EDYCJA (errata) 14 listopada godz. 18:
Z rozmowy poniżej (informacja od Oli https://michalxl600.blogspot.com/2018/11/anastazjaorg.html?showComment=1542194428815#c6396921719627380534
wynika, że ukazała się druga książka w twardej oprawie o czym nie wiedziałem zatem użyte powyżej słowo "niedawnego" może być nieco mylące -choć reszta mojej informacji odnosi się do strony Anastazja.org a tam o drugim tomie nie ma ani słowa a na ten opis się powyżej powołałem. Podaję jednak korektę dla jasności - wszystko wyjaśnione w rozmowach poniżej.
Dla kolorytu pozwalam sobie skopiować obrazek z w/w linkowanej strony:
Ludzi z powyższej strony (Apek i Agnieszka) poznałem osobiście gdzieś w 2007 roku chyba. Do samej strony miewałem wiele zastrzeżeń, zaraz zajrzę na forum na którym Apek wiele razy mnie banował za moje dość radykalnie wpisywane wypowiedzi bo irytuje mnie ta dziecinna "cukierkowa duchowość", która tam przez wiele lat panowała, ale "każdy ma swoją ścieżkę". No w każdym razie ośmielałem się mieć inne zdanie a to się adminowi strony bardzo nie podobało. Administratorzy (rodzaj sekt, takie "przedszkola duchowości") jak już nie raz pisałem też mają swoją rolę a tego moim zdaniem nie ustrzegł się Mateusz (Apek). Władza jak woda sodowa trochę zaburzyła Mateuszowi postrzeganie rzeczywistości.
Tak jak wspomniałem - zaraz zajrzę na forum co tam się dzieje, wiem, że inni (Aleje Cedrowe - mam kontakt) zdobywają doświadczenia i dostrzegam, że podejście do wielu spraw też ewoluuje. Może i na Anastazja.org coś się zmieniło - wiele ostatnio się zmienia w naszych realiach wokół. Rok temu byłem na forum i zauważyłem tam obecność i dużą aktywność osoby, którą też poznałem kilka lat temu a która również niezbyt miło zapisała się w mojej pamięci. To zniechęciło po raz kolejny do prób zaistnienia na tamtejszej stronie.
EDYCJA: po kliknięciu "forum" przekierowywany jestem na stronę z artykułami zatem forum chyba zlikwidowano - jeśli tak nie dziwi mnie to bo sposób prowadzenia zniechęcał ludzi samodzielnych i myślących.
Na razie polecam artykuł bo warto- tłumaczenie na tamtej stronie:
http://anastazja.org/nowe_zycie.php
* EDYCJA (errata) 14 listopada godz. 18:
Z rozmowy poniżej (informacja od Oli https://michalxl600.blogspot.com/2018/11/anastazjaorg.html?showComment=1542194428815#c6396921719627380534
wynika, że ukazała się druga książka w twardej oprawie o czym nie wiedziałem zatem użyte powyżej słowo "niedawnego" może być nieco mylące -choć reszta mojej informacji odnosi się do strony Anastazja.org a tam o drugim tomie nie ma ani słowa a na ten opis się powyżej powołałem. Podaję jednak korektę dla jasności - wszystko wyjaśnione w rozmowach poniżej.
Dla kolorytu pozwalam sobie skopiować obrazek z w/w linkowanej strony:
sobota, 3 listopada 2018
Siergiej Aleksiejew i Iwan Carewicz -о posłuszeństwie wobec losu.
Witajcie, film z przed 2 lat ale nie szkodzi. Dawno temu już go oglądałem ale dobry Duch - stała korespondentka podpowiedziała mi ten film niedawno pewnym listem a Iwana znów dość długo nie było z nami.
Jako, że kieruję się znakami to przyjąłem to jako podpowiedź Losu i stwierdziłem, że warto popracować przy tłumaczeniu. Iwan publikuje nowe filmiki w sieci -podróżuje gdzieś po Rosji, niedawno zamieścił film z sauny w Soczi, mam też w przygotowaniu 10 minutowy filmik na temat odżywiania.
Jeśli treść się spodoba to chętnie dodam (jak to zwykle bywa w komentarzach) do tego kilka swoich własnych opowieści.
Życie nadal jeszcze absorbuje mnie w świat zewnętrzny, "karuzela życia" jak ją ładnie nazywa ta mądra piosenka wiruje jeszcze ale już powoli nadchodząca zima powoduje jej zwolnione obroty. Jeszcze kopanie ziemi w ogrodzie i co tam się tylko da z gospodarskich prac - jakieś naprawy, drewno na opał już trzeba dowozić. Może niebawem będzie więcej czasu na studia w internecie i spotkanie tą drogą.
Zapraszam serdecznie!
Jako, że kieruję się znakami to przyjąłem to jako podpowiedź Losu i stwierdziłem, że warto popracować przy tłumaczeniu. Iwan publikuje nowe filmiki w sieci -podróżuje gdzieś po Rosji, niedawno zamieścił film z sauny w Soczi, mam też w przygotowaniu 10 minutowy filmik na temat odżywiania.
Jeśli treść się spodoba to chętnie dodam (jak to zwykle bywa w komentarzach) do tego kilka swoich własnych opowieści.
Życie nadal jeszcze absorbuje mnie w świat zewnętrzny, "karuzela życia" jak ją ładnie nazywa ta mądra piosenka wiruje jeszcze ale już powoli nadchodząca zima powoduje jej zwolnione obroty. Jeszcze kopanie ziemi w ogrodzie i co tam się tylko da z gospodarskich prac - jakieś naprawy, drewno na opał już trzeba dowozić. Może niebawem będzie więcej czasu na studia w internecie i spotkanie tą drogą.
Zapraszam serdecznie!
wtorek, 30 października 2018
1 listopada - przestroga.
Przypominam, że są 2 dni w roku kiedy to trzeba być BARDZO uważnym. Oba one leżą "przeciwstawnie" do siebie na rocznym "kole" ("zegarze").
Noc Walpurgii to ostatni dzień kwietnia- w tym dniu Polskę przyłączono do UE na przykład. Dzień ten jest dokładnie 6 miesięcy "odległy" od dnia 1 listopada. W tych terminach (około nich - jak we wszystkich astronomicznych zdarzeniach wpływy są odczuwalne trochę przed i trochę po - średnio chyba tak jak z pełnią księżyca jest to gdzieś tak 3 dni). Otwierają się w tych momentach jakieś "okna czasowe" kiedy to siły Mroku mają zwiększoną możliwość działania. W dniach bliskich 1 listopada Lenin z kolegami dokonał zamachu i rewolucji październikowej. Dzień zaduszny i cała ta celebracja nie jest przypadkiem. Bądźcie uważni - wyciszcie się, przeżyjcie to spokojnie. Co roku ludzie popełniają w tym czasie (i wiosną wspomnianego już czasu końca kwietnia) sporo błędów za kierownica itp. Był już temat na blogu dot. nocy Walpurgii - może wyszukiwarka podpowie (nie mam czasu powklejać teraz linków- spawanie kolejnego auta czeka). Jako dopełnienie i instruktaż przypominam film z panią Wasilczenko. Nasz słowiański Kalendarz:
Noc Walpurgii to ostatni dzień kwietnia- w tym dniu Polskę przyłączono do UE na przykład. Dzień ten jest dokładnie 6 miesięcy "odległy" od dnia 1 listopada. W tych terminach (około nich - jak we wszystkich astronomicznych zdarzeniach wpływy są odczuwalne trochę przed i trochę po - średnio chyba tak jak z pełnią księżyca jest to gdzieś tak 3 dni). Otwierają się w tych momentach jakieś "okna czasowe" kiedy to siły Mroku mają zwiększoną możliwość działania. W dniach bliskich 1 listopada Lenin z kolegami dokonał zamachu i rewolucji październikowej. Dzień zaduszny i cała ta celebracja nie jest przypadkiem. Bądźcie uważni - wyciszcie się, przeżyjcie to spokojnie. Co roku ludzie popełniają w tym czasie (i wiosną wspomnianego już czasu końca kwietnia) sporo błędów za kierownica itp. Był już temat na blogu dot. nocy Walpurgii - może wyszukiwarka podpowie (nie mam czasu powklejać teraz linków- spawanie kolejnego auta czeka). Jako dopełnienie i instruktaż przypominam film z panią Wasilczenko. Nasz słowiański Kalendarz:
poniedziałek, 29 października 2018
MIŁOŚĆ i NAMIĘTNOŚĆ. Jaka jest różnica?
źródło tłumaczenia: https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_149605
Dzisiejsze kobiety kuszą mężczyzn swoim ciałem i pożądaniem, to jest pobudzają namiętność. Namiętność to pożądliwa -długo gromadzona energia niskich, tj chutliwych pragnień mężczyzny aby zawładnąć ciałem kobiety - myśl ją wzmacnia. Miłości na poziomie duszy, to znaczy miłości prawdziwej w tym nie ma - przyciągnęły się tylko fizjologiczne (fizyczne) ciała. Nazywają to miłością, wierzą, że w ten sposób przejawia się w mężczyźnie i kobiecie energia miłości.
Po roku pożądanie i namiętność znika, bo ciało się nasyciło, dostało to czego chciało. Dusza znajduje się w zimnej ignorancji tych ludzi - ona cierpi. Po upojeniu się rozkoszami ciał i zmęczeni duchowo tacy ludzie rozbiegają się w różnych kierunkach kończąc tę urojoną miłość.
Tak oto mylona jest namiętność z miłością. I prawdziwa Miłość i pożądliwe pragnienie nie mogą istnieć razem. Wszystko zależy od wewnętrznej czystości ludzi. Prawdziwa miłość przyjdzie do człowieka jeśli ma on czyste myśli a do "brudnego" może przyjść tylko namiętność.Dzisiaj panuje niewiedza, trzeba ludziom o tym mówić.
Miłość piękna i czysta nie wymaga od was uznania ani sławy. Nie ukrywaj swoich niedostatków za energią Miłości. Jeśli ktoś zechce aby w jego sercu zagościła miłość to niech tworzy rodzinę w celu sprowadzenia na świat szczęśliwych i zdrowych dzieci. W tym celu trzeba żyć w przestrzeni, w której może żyć miłość. Taka przestrzeń to drzewa, trawa i kwiaty - ona nie zdoła przeżyć w mieście pośród betonu. W sztucznej przestrzeni miejskiej człowiek nie może być szczęśliwy.
Miłość powinna być szanowana, czyli czule chroniona u swojego fundamentu - musisz mieć świadomość, że możesz ja zranić tak jak zranić można swojego krewnego poprzez brak troski, zranić surowością, brutalnością. Taka oto jest miłość, ona chce być kochana. Ona wciąż rozumie jaka jest ważna i chce dać swoją energię takiemu człowiekowi, który jest jej godzien. Dziś brak jest takiej wiedzy, a Miłość traktowana jest jako uczucie głodu, pragnienia i tak dalej. A Miłość to zupełnie co innego - jest to stan "świetności", który umożliwia człowiekowi korzystanie z boskich możliwości.
-------------------------------Argoz (Wiedza o Miłości). A. Sawrasow, książki z serii "Wiedza praźródeł",
Dzisiejsze kobiety kuszą mężczyzn swoim ciałem i pożądaniem, to jest pobudzają namiętność. Namiętność to pożądliwa -długo gromadzona energia niskich, tj chutliwych pragnień mężczyzny aby zawładnąć ciałem kobiety - myśl ją wzmacnia. Miłości na poziomie duszy, to znaczy miłości prawdziwej w tym nie ma - przyciągnęły się tylko fizjologiczne (fizyczne) ciała. Nazywają to miłością, wierzą, że w ten sposób przejawia się w mężczyźnie i kobiecie energia miłości.
Po roku pożądanie i namiętność znika, bo ciało się nasyciło, dostało to czego chciało. Dusza znajduje się w zimnej ignorancji tych ludzi - ona cierpi. Po upojeniu się rozkoszami ciał i zmęczeni duchowo tacy ludzie rozbiegają się w różnych kierunkach kończąc tę urojoną miłość.
Tak oto mylona jest namiętność z miłością. I prawdziwa Miłość i pożądliwe pragnienie nie mogą istnieć razem. Wszystko zależy od wewnętrznej czystości ludzi. Prawdziwa miłość przyjdzie do człowieka jeśli ma on czyste myśli a do "brudnego" może przyjść tylko namiętność.Dzisiaj panuje niewiedza, trzeba ludziom o tym mówić.
Miłość piękna i czysta nie wymaga od was uznania ani sławy. Nie ukrywaj swoich niedostatków za energią Miłości. Jeśli ktoś zechce aby w jego sercu zagościła miłość to niech tworzy rodzinę w celu sprowadzenia na świat szczęśliwych i zdrowych dzieci. W tym celu trzeba żyć w przestrzeni, w której może żyć miłość. Taka przestrzeń to drzewa, trawa i kwiaty - ona nie zdoła przeżyć w mieście pośród betonu. W sztucznej przestrzeni miejskiej człowiek nie może być szczęśliwy.
Miłość powinna być szanowana, czyli czule chroniona u swojego fundamentu - musisz mieć świadomość, że możesz ja zranić tak jak zranić można swojego krewnego poprzez brak troski, zranić surowością, brutalnością. Taka oto jest miłość, ona chce być kochana. Ona wciąż rozumie jaka jest ważna i chce dać swoją energię takiemu człowiekowi, który jest jej godzien. Dziś brak jest takiej wiedzy, a Miłość traktowana jest jako uczucie głodu, pragnienia i tak dalej. A Miłość to zupełnie co innego - jest to stan "świetności", który umożliwia człowiekowi korzystanie z boskich możliwości.
-------------------------------Argoz (Wiedza o Miłości). A. Sawrasow, książki z serii "Wiedza praźródeł",
Subskrybuj:
Posty (Atom)


