niedziela, 16 sierpnia 2015

Silny - "mężny" mężczyzna jest panem swojego "bazowego instynktu"

Ludzkość jest już zmęczona seksem - zgadzam się z każdym słowem.Jest to artykuł Dimitra Sokołowa -  Mitricza, znanego rosyjskiego dziennikarza.

źródło: https://vk.com/slavianinpolska?w=wall230499675_649%2Fall

   Ludzkości nie jest potrzebne tyle seksu ile narzucają mu Anfisa Czechowa, Zygmunt Freud, Pamela Anderson, Sharon Stone i inne. Już żeście całkiem zabrnęli z tym swoim "podstawowym instynktem" - dajcie spokojnie pożyć.

    To jest na pewno najstraszniejsza tajemnica współczesnej cywilizacji - mało kto ma na tyle śmiałości aby aby oznajmić publicznie: "dość już tego gołego mięsa! Nie mam ochoty każdego dnia "wzbijać kurzu" na swojej czy nawet cudzej pościeli! Następnego dnia też nie chcę. Już nie chce mi się patrzeć na kobiety ponieważ nie ma już czego z nich zdejmować! Po co ta swołocz siedząca za internetowym czy też telewizyjnym ekranem tak lubi łaskotać mnie po jajkach?! Ja mam wiele innych zainteresowań i życzeń! Panie Milicjancie czy też Policjancie - dlaczego pan stoi? Niech pan coś zrobi z tymi wątpliwymi personami.  Przecież pan widzi, że oni naruszają moje prawo do prywatności."

  Wystarczy tylko komuś powiedzieć coś w tym rodzaju i od razu zostanie się oskarżonym - w lepszym wypadku o homoseksualizm a w gorszym o impotencję  - a impotenci to najbardziej dyskryminowana kasta. Dlatego też nikt się nie odzywa. Ja jestem pierwszy - wiecie jakiego mam stracha? Zamknę więc oczy i będę kontynuował.

  Ze mną jest wszystko w porządku - zarówno z męskim zdrowiem, z orientacją seksualną a także z rodziną.  Nie jestem ani maniakiem  ani jakimś ascetą. Kocham swoją żonę przy czym nie tylko jako matkę moich dzieci. Potrafię patrzeć na ładną żeńska figurę i życzyć jej właścicielce godnego kawalera - a szczególnie jeśli figura nie jest jedynym atutem jaki dziewczę może zaoferować. Mogę nawet patrząc na kolejny przepływający obok stateczek w sukience westchnąć z jakiegoś powodu, ale tylko westchnąć gdyż żonę mam dość konkretną i od razu pojawia się etyczne uchybienie.

  Czasem jeżdżę na takie wyprawy, że brak jest telewizora, internetu i żywych kobiet ale nie brak świeżego powietrza, ciszy, drzew i pracy fizycznej. Te wyjazdy bywają dość długie i za każdym razem dziwię się z tego samego powodu, że mój "bazowy instynkt" nie komunikuje mojemu organizmowi żadnych pretensji.  Kiedy brak jest jakichkolwiek zewnętrznych bodźców drażniących, nikt nie demonstruje nagiej skóry to instynkt płciowy schodzi na drugi plan ustępując miejsca ludzkiemu.

  Pewnego razu miałem możność być w szpitalu psychiatrycznym i rozgadałem się tam z głównym lekarzem. Tak się stało, że ten szpital zmuszony był dzielić teren z monastyrem dlatego też temat wywiadu bardzo szybko przeskoczył na abstynencję płciową: czy to jest norma czy też odchylenie?   

  Odpowiedź pracownika medycznego, która nie bacząc na bliskość monastyru była daleka od kościelnych zapatrywań mnie poraziła. On - a ściślej ona wypowiedziała mniej więcej coś następującego: "potrzeby jednostek ludzkich odnośnie kontaktów seksualnych są obecnie cudacznie wyolbrzymione. Ten poziom seksualności, który przedstawiany jest w przestrzeni informacyjnej jako norma jest charakterystyczny wyłącznie dla ludzi chorych - przy czym nie tylko psychicznie. "seksocentryzm świadomości" jest typowy dla pierwszego stadium gruźlicy, niektórych chorób skórnych a nawet dla trądu nie mówiąc już o tym, że wyjątkowo silna potrzeba seksualna jest obserwowana u większości pacjentów klinik psychiatrycznych. 

   - czyli, że twórczość Wysockiego i tej części gdzie "główny lekarz Margulis zakazał telewizji" potwierdza się medycznie?
  - i to jeszcze wziąć pod uwagę, że za czasów Wysockiego była zupełnie inna TV. Aż boję się pomyśleć co będzie z naszym małym szpitalikiem jeśli choćby na godzinę będziemy go włączać porą wieczorową. O zdrowiu psychicznym tych, którzy oglądają TV "na wolności" ja już dawno przestałam myśleć bo sama bym oszalała.

   Po tej rozmowie nie przestałem siedzieć przed ekranem TV czy przed monitorem lecz mimo woli zacząłem analizować rolę seksualnego składnika w tym produkcie informacyjnym, który konsumujemy a także to jak to potem wpływa na nasz sposób bycia. I doszedłem do wniosku, że obraz Lenina z czasów ZSRR to pierś wątłego staruszka w porównaniu z tym jakie miejsce dziś zajmują w naszej świadomości podstawowe symbole seksualne.

  My wszyscy żyjemy pod władzą najsurowszej dyktatury - to dyktatura jędrnych pośladków, wielkiego biustu, długich nóg i krótkich kontaktów seksualnych.

  Jeśli ktoś chce nam drogo sprzedać coś niepotrzebnego  to na plakacie reklamowym postawi obok tego czegoś gołą babę  - i powinniśmy natychmiast biec do sklepu. I biegniemy.
   Jeśli choć raz w miesiącu nie zdejmujesz majtek z jakiejś nowej żeńskiej pupy to znaczy, że jesteś albo chory albo nie jesteś mężczyzną. Dają nam to do zrozumienia i my to rozumiemy.

  Rynek zdrowia psychicznego zawłaszczyli niedorobieni potomkowie Freuda. Głosy normalnych psychiatrów toną w błocie "medycyny medialnej". "Nasienie w męskim organizmie jest substancją drażniącą, którą należy nieustannie usuwać!" " Regularne pozamałżeńskie życie seksualne jest najlepszym środkiem na depresję!" Ciekawostką jest, że sami autorzy podobnych mantr mają z reguły pełen zestaw cech impotencji: cellulit twarzy, łyse głowy, imponujące brzuchy. Przyczyna moim zdaniem tkwi w tym, że jeśli człowiek nie jest wstrzemięźliwy to nie jest wstrzemięźliwy we wszystkim: w seksie, w żarciu, popijaniu i medialnym samolubstwie.

   A teraz spróbujcie porozmawiać z jakimś muskularnym, konkretnym lekarzem, który nie ma w kieszeni kupionego dyplomu  "Akademii Społeczno - Podwórkowej" lecz konkretny państwowy stopień naukowy. On wam wyjaśni, że skłonność zdrowego organizmu do wstrzemięźliwości to nie jest cnota chrześcijańska ale fakt medyczny. Mężczyźni z dobrymi wskaźnikami fizycznymi, znajdujący się w najlepszej formie sportowej najmniej doświadczają pragnień aby czym prędzej wejść do czyjegokolwiek łóżka. W antycznej Grecji powszechnym zjawiskiem była wstrzemięźliwość atletów, w naszych czasach również sportsmeni bardziej niż inni wstrzymują się w relacjach ze słabą płcią.

  Silny, mężny, stateczny mężczyzna nie czyni kultu z seksu - nie jest jego niewolnikiem a wprost przeciwnie - jest władcą tego instynktu, wie czego chce, kogo chce i ot tak swojego nasienia nie rozrzuca. I tylko człowiek słaby - fizycznie, duchowo i słaby statusem pozwala sobie na mnożenie potrzeb "instynktu bazowego". Tylko u takich oczy wciąż grasują w poszukiwaniu gołych ud a ręce nieustannie ciągną się tam gdzie nie należy. Rezultat takiego nieuporządkowanego i bezmyślnego życia seksualnego to wzajemna degradacja - i tego to jest "na górze" i tego kto jest "poniżej".

   Kiedyś bardzo dawno kiedy to jeszcze można było myśleć głową ktoś bardzo mądry powiedział: "W męskim organizmie jest maleńki organ, który jest zawsze głodny kiedy starają się go zaspokoić i jest zawsze zaspokojony jeśli trzymać go na głodzie".
 Nastał czas być mężczyzną - prawdziwym mężczyzną.

Artykuł znajduje się na stronie life-move.ru w rubryce "Mężczyzna i Kobieta".

napis na obrazku: "trzeba tworzyć ( w domyśle "wykuwać") siebie".

sobota, 15 sierpnia 2015

Rozmowa ojca z synem

....Tylko bardzo Cie proszę synku - nie wiąż się z rozrywkowymi i głupimi kobietami. Takie ubóstwo etycznych wartości i tanich priorytetów nie tworzy niczego oprócz głupoty. Te kobiety nie uczynią Ciebie silniejszym, one napełnią twoje życie błędami - błędami w stosunku do wszystkich kobiet, a ten cynizm nie doda ci ani mądrości ani głębi. Bądź wybredny.
     Nie bądź rozrzutny w sprawach komplementów i pochwał, ale też bądź wyrozumiały - szanuj kobiety jakiekolwiek by one nie były bo jesteś mężczyzną - nie tylko słowem lecz i mocą. Mocą, która nie pozwoli sobie poniżyć czy obrazić upadłego człowieka. Bądź odpowiedzialny - za siebie, za swoje dzieło, za swoje postępki. Każdy twój krok powinien być pełen odpowiedzialności przed człowiekiem, przed sobą, przed Bogiem. Nie pozwalaj sobie na lekkomyślność. Popełniaj omyłki, ucz się i podążaj dalej - wiedz, że każda pomyłka czyni ciebie silniejszym. Nie żałuj siebie. Pomagaj ludziom, nie żyj tylko dla swojej wygody a otrzymasz nagrodę i na tym świecie i w innym. Bądź wielkim człowiekiem i duszą i sercem. Bądź człowiekiem silnej woli i niczego się nie lękaj- bój się ale miej siłę i wolę aby ten strach stłumić. Miej możliwość nazywać się mężczyzną. Miej czyste spojrzenie i swobodne myśli. Niech twoje serce nie pokryje się uprzedzeniami obcych ludzi i fałszywych wartości. I uwierz mi - kobieta, którą pokochasz będzie jak dwie krople wody podobna do ciebie - tak samo silna i mądra. Tak samo poobijana na drodze życia ale idąca swoją drogą - za swoją prawdą i wiarą. I niech u niej będą blizny na sercu, niech i ona się myliła, ale to będzie świadomy wybór - jeden wybór na całe życie. Niech ma ostry język ale będzie szczera - taka, która nigdy ciebie nie okłamie i nie zdradzi. Rozpoznasz ją po oczach gdyż prawda skrzy się gwałtownym, szalonym ogniem. Nie bój się i słuchaj swojego serca - ono ci podpowie. I uwierz mi synku - ona też szukała ciebie. Poznacie siebie wzajem po spojrzeniu - tak jakbyście widzieli je całe swoje życie.

źródło: 
https://vk.com/id209748809?w=wall209748809_1440%2Fall































.

piątek, 14 sierpnia 2015

Wakacyjny mem

Napis pod obrazkiem:
   .... a tak przy okazji: dlaczego u ciebie z żoną wszystko się tak dobrze układa?
 - ja się po prostu ożeniłem ze swoim najlepszym przyjacielem.

czwartek, 13 sierpnia 2015

Opowieść o kobiecej mocy i energii

Młody człowiek ze współczesnego, wielkiego miasta przyjechał do wioski Starowierców nad Bajkałem. Zdumiony zauważył, że kobiety tam zachowują się zupełnie inaczej,  ubierają się w długie suknie, szale, rozmaite chusty czy inne nakrycia głowy.
  Zapytał jednego ze starców dlaczego oni trzymają się tych "staromodnych" obyczajów. Starzec chwilę milczał po czym wyjął z kieszeni dwa cukierki częstując młodzieńca i mówiąc: "wybieraj".  
Gość wziął ten w papierku.
   "Dlaczego wybrałeś właśnie ten?"
   " No jak to dlaczego? Przecież jest czystszy".
  "Ano widzisz - tak samo jest i z kobietami."


środa, 12 sierpnia 2015

Jak stać się bardziej kobiecą?

  Problem wielu współczesnych kobiet polega na tym, że nie potrafią być kobiece. Konkurencyjna walka z mężczyznami o palmę pierwszeństwa doprowadziła do tego, że wiele kobiet utraciło umiejętność oczarowywania. Słaba płeć stara się stać silną zapominając przy tym, że kobieta w każdych okolicznościach powinna zachowywać żeńskie cechy. Wszak w wielu przypadkach problem samotności kobiet dlatego jest tak nabrzmiały, że kobiety oduczyły się "podawać" siebie, (prezentować) - one dziś przypominają żeńskie drapieżniki a przecież powinny być słabymi i delikatnymi stworzeniami umiejącymi oczarować swoją kobiecością.
    Porozmawiajmy więc o tym jak stać się bardziej kobiecymi.

  Kobiecość - to zbiór cech właściwych dla psychologii kobiet: umiejętność oczarowywania, fascynowania, bycie delikatną, czułą. Kobiecość to sposób bycia połączony ze sposobem ubierania się, prezentowania siebie, dbałości o siebie. O ile współczesne kobiety przystosowały się do podążania za modą, nauczyły się właściwie dobierać odzież, nanosić makijaż i układać włosy to ze sposobem bycia u wielu wynikają już problemy.

  Jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecą to pierwsza rzeczą jaką powinnyście to zająć się swoim wewnętrznym światem.

  - przypomnijcie sobie te momenty swojego życia kiedy czułyście się kobietą. Postarajcie się przypomnieć sobie swoje odczucia. Czy miło jest wam myśleć o takich momentach? W detalach odtwórzcie wszystko co pomogło wam stać się kobiecymi: odzież, sposób zachowania, sytuacja.

  - aby pojąć jak stać się bardziej kobiecą niezbędne jest nauczyć się lubić siebie. Powinnyście  zaakceptować swoje ciało, swoje niedostatki i pokochać je. Uwierzcie, że wasze kompleksy i niedostatki staną się dla was koszmarnym problemem. A być może ktoś uzna je za wasz atut, waszą indywidualność. Pomyślcie o wszystkich znamienitych aktorkach, które powalały mężczyzn na ziemię swoim spojrzeniem. Przypatrzcie się uważnie - czy one były takie idealne? Niektóre z nich miały zbyt obfite biodra, inne znów zbyt wydatny nos, małe piersi albo zdecydowanie nie płaski brzuch. Ale to wszystko nie przeszkadzało milionom mężczyzn patrzeć na nie z zachwytem. Ich sekret tkwił w tym, że by stać się bardziej kobiecymi pokochały swoje ciało - zaakceptowały siebie ze wszystkimi niedoskonałościami.

  - jeden z sekretów "jak stać się bardziej kobiecą" to nauczenie się żyć w harmonii ze sobą, ze światem. Czy zauważyłyście jak chodzą współczesne kobiety? One się nieustannie gdzieś śpieszą, biegną kłusem zginając plecy i opuściwszy głowę. Ich ruchy są ostre, sposób poruszania się podobny do męskiego. Takie kobiety nigdy nie będą kobiece nawet jeśli będą odziane w najbardziej romantyczną sukienkę. Zadumajcie się - dokąd nieustannie się spieszycie? O czym myślicie? Co was zmusza do tego by przestać być kobietą? Pragnienie zarobienia pieniędzy? Ciężka praca? Zmęczenie? To są wszystko ważne przyczyny - na nieszczęście w naszym świecie mężczyźni i kobiety stoją na tym samym poziomie pracy fizycznej i wykonują w praktyce tę samą co stopnia skomplikowania pracę. Oczywiście w takich warunkach ciężko jest zachować swoją kobiecość ale musicie rozumieć, że w większości przypadków wy same się do tego zmuszacie - swoje myśli.  

  Jeśli nauczyłybyście się żyć w harmonii ze sobą, słuchać swojego wewnętrznego głosu, cieszyć się z tego co macie i uśmiechać się to pojęłybyście jak stać się bardziej kobiecymi.
 Wsłuchujcie się w siebie,  może nadszedł czas, aby przestać próbować wyprzedzić swoje życie? Może nadszedł czas aby rozkoszować się życiem? - wszak drugiej możliwości mieć nie będziecie. Przestańcie się spieszyć, nauczcie się prawidłowo chodzić. Wasze plecy powinny być idealnie proste, chód równy a ruchy płynne. Jesteś kobietą a nie traktorem. Naucz się chodzić jak kobieta. Jeśli się nieustannie spóźniasz to wstawaj wcześniej.

  - jeszcze jedna zasada, która podpowie jak stać się bardziej kobiecą to nauczyć się być szczęśliwą. W tym celu powinnyście zrozumieć co jest wam potrzebne do szczęścia, co przeszkadza wam być szczęśliwymi i cieszyć się życiem. Może nadszedł czas aby coś w sobie zmienić? Wsłuchajcie się w swój wewnętrzny głos i nie bójcie się zmian. Uwierzcie, że one są w stanie zmienić wasze życie na lepsze dlatego nie bójcie się robić kroki na drodze do swojego szczęscia.

  - jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to nauczcie się w życiu cieszyć - przestańcie być ofiarą.  Mało prawdopodobne by pomógł wam ktokolwiek inny poza wami samymi. Jeśli macie problemy to nie warto nieustannie o nich rozmyślać. Absolutnie wszyscy na tym świecie od czasu do czasu doświadczają trudności. Część ludzi staje się dzięki nim silniejsza gdyż wyciągają wnioski i idą dalej a cześć staje się przez nie na zawsze złamana. Niektórzy nie umieją wybaczyć sobie błędu i karają siebie za niego przez całe życie dlatego przestańcie obwiniać siebie i innych za wasze niepowodzenia.

  - jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to stańcie się lepsze. Niech do waszego życia wejdą takie uczucia jak czułość, współczucie, zrozumienie, dobroć. Wasze serce powinno być żywe i czujące a wtedy znajdzie to odzwierciedlenie na waszej zewnętrzności i waszej kobiecości.

  - jest dobre ćwiczenie aby zrozumieć jak stać się bardziej kobiecą. Rozbierz się i stań przed dużym lustrem. Popatrz na siebie uważnie. Spróbuj poczuć swoje ciało - naucz się je chwalić. Pogładź swoją delikatną skórę, twoje ruchy powinny być płynne. Mówcie sobie komplementy oko w oko. Spróbujcie się poruszać. Wykonajcie kilka delikatnych ruchów dłońmi, popatrzcie jakie to jest piękne. Przy tym nie zapominajcie o uśmiechu. Czy widzicie w lustrze piękną kobietę?    
Być może nie jest ona idealna zewnętrznie ale posiada swoje zalety. Zatem cóż więc przeszkadza wam być kobiecą? W tym celu jesteście stworzone a nie po to by udowadniać jakie jesteście silne i niezwyciężone.

  Bądź słaba, delikatna, dobra, kobieca a zauważysz, że wszelką pracę wymagającą wysiłku będzie za ciebie wykonywał twój mężczyzna, który będzie cię chronił przed wszelkimi trudnościami. Pamiętaj, że sama na siebie nakładasz ciężar ponad siły.
   Niech tym się zajmie twój mężczyzna, który nieuchronnie pojawi się gdy już pojmiesz jak stać się bardziej kobiecą.

źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-stat-zhenstvennee-2377.html