Młody człowiek ze współczesnego, wielkiego miasta przyjechał do wioski Starowierców nad Bajkałem. Zdumiony zauważył, że kobiety tam zachowują się zupełnie inaczej, ubierają się w długie suknie, szale, rozmaite chusty czy inne nakrycia głowy.
Zapytał jednego ze starców dlaczego oni trzymają się tych "staromodnych" obyczajów. Starzec chwilę milczał po czym wyjął z kieszeni dwa cukierki częstując młodzieńca i mówiąc: "wybieraj".
Gość wziął ten w papierku.
"Dlaczego wybrałeś właśnie ten?"
" No jak to dlaczego? Przecież jest czystszy".
"Ano widzisz - tak samo jest i z kobietami."
Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
czwartek, 13 sierpnia 2015
środa, 12 sierpnia 2015
Jak stać się bardziej kobiecą?
Problem wielu współczesnych kobiet polega na tym, że nie potrafią być kobiece. Konkurencyjna walka z mężczyznami o palmę pierwszeństwa doprowadziła do tego, że wiele kobiet utraciło umiejętność oczarowywania. Słaba płeć stara się stać silną zapominając przy tym, że kobieta w każdych okolicznościach powinna zachowywać żeńskie cechy. Wszak w wielu przypadkach problem samotności kobiet dlatego jest tak nabrzmiały, że kobiety oduczyły się "podawać" siebie, (prezentować) - one dziś przypominają żeńskie drapieżniki a przecież powinny być słabymi i delikatnymi stworzeniami umiejącymi oczarować swoją kobiecością.
Porozmawiajmy więc o tym jak stać się bardziej kobiecymi.
Kobiecość - to zbiór cech właściwych dla psychologii kobiet: umiejętność oczarowywania, fascynowania, bycie delikatną, czułą. Kobiecość to sposób bycia połączony ze sposobem ubierania się, prezentowania siebie, dbałości o siebie. O ile współczesne kobiety przystosowały się do podążania za modą, nauczyły się właściwie dobierać odzież, nanosić makijaż i układać włosy to ze sposobem bycia u wielu wynikają już problemy.
Jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecą to pierwsza rzeczą jaką powinnyście to zająć się swoim wewnętrznym światem.
- przypomnijcie sobie te momenty swojego życia kiedy czułyście się kobietą. Postarajcie się przypomnieć sobie swoje odczucia. Czy miło jest wam myśleć o takich momentach? W detalach odtwórzcie wszystko co pomogło wam stać się kobiecymi: odzież, sposób zachowania, sytuacja.
- aby pojąć jak stać się bardziej kobiecą niezbędne jest nauczyć się lubić siebie. Powinnyście zaakceptować swoje ciało, swoje niedostatki i pokochać je. Uwierzcie, że wasze kompleksy i niedostatki staną się dla was koszmarnym problemem. A być może ktoś uzna je za wasz atut, waszą indywidualność. Pomyślcie o wszystkich znamienitych aktorkach, które powalały mężczyzn na ziemię swoim spojrzeniem. Przypatrzcie się uważnie - czy one były takie idealne? Niektóre z nich miały zbyt obfite biodra, inne znów zbyt wydatny nos, małe piersi albo zdecydowanie nie płaski brzuch. Ale to wszystko nie przeszkadzało milionom mężczyzn patrzeć na nie z zachwytem. Ich sekret tkwił w tym, że by stać się bardziej kobiecymi pokochały swoje ciało - zaakceptowały siebie ze wszystkimi niedoskonałościami.
- jeden z sekretów "jak stać się bardziej kobiecą" to nauczenie się żyć w harmonii ze sobą, ze światem. Czy zauważyłyście jak chodzą współczesne kobiety? One się nieustannie gdzieś śpieszą, biegną kłusem zginając plecy i opuściwszy głowę. Ich ruchy są ostre, sposób poruszania się podobny do męskiego. Takie kobiety nigdy nie będą kobiece nawet jeśli będą odziane w najbardziej romantyczną sukienkę. Zadumajcie się - dokąd nieustannie się spieszycie? O czym myślicie? Co was zmusza do tego by przestać być kobietą? Pragnienie zarobienia pieniędzy? Ciężka praca? Zmęczenie? To są wszystko ważne przyczyny - na nieszczęście w naszym świecie mężczyźni i kobiety stoją na tym samym poziomie pracy fizycznej i wykonują w praktyce tę samą co stopnia skomplikowania pracę. Oczywiście w takich warunkach ciężko jest zachować swoją kobiecość ale musicie rozumieć, że w większości przypadków wy same się do tego zmuszacie - swoje myśli.
Jeśli nauczyłybyście się żyć w harmonii ze sobą, słuchać swojego wewnętrznego głosu, cieszyć się z tego co macie i uśmiechać się to pojęłybyście jak stać się bardziej kobiecymi.
Wsłuchujcie się w siebie, może nadszedł czas, aby przestać próbować wyprzedzić swoje życie? Może nadszedł czas aby rozkoszować się życiem? - wszak drugiej możliwości mieć nie będziecie. Przestańcie się spieszyć, nauczcie się prawidłowo chodzić. Wasze plecy powinny być idealnie proste, chód równy a ruchy płynne. Jesteś kobietą a nie traktorem. Naucz się chodzić jak kobieta. Jeśli się nieustannie spóźniasz to wstawaj wcześniej.
- jeszcze jedna zasada, która podpowie jak stać się bardziej kobiecą to nauczyć się być szczęśliwą. W tym celu powinnyście zrozumieć co jest wam potrzebne do szczęścia, co przeszkadza wam być szczęśliwymi i cieszyć się życiem. Może nadszedł czas aby coś w sobie zmienić? Wsłuchajcie się w swój wewnętrzny głos i nie bójcie się zmian. Uwierzcie, że one są w stanie zmienić wasze życie na lepsze dlatego nie bójcie się robić kroki na drodze do swojego szczęscia.
- jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to nauczcie się w życiu cieszyć - przestańcie być ofiarą. Mało prawdopodobne by pomógł wam ktokolwiek inny poza wami samymi. Jeśli macie problemy to nie warto nieustannie o nich rozmyślać. Absolutnie wszyscy na tym świecie od czasu do czasu doświadczają trudności. Część ludzi staje się dzięki nim silniejsza gdyż wyciągają wnioski i idą dalej a cześć staje się przez nie na zawsze złamana. Niektórzy nie umieją wybaczyć sobie błędu i karają siebie za niego przez całe życie dlatego przestańcie obwiniać siebie i innych za wasze niepowodzenia.
- jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to stańcie się lepsze. Niech do waszego życia wejdą takie uczucia jak czułość, współczucie, zrozumienie, dobroć. Wasze serce powinno być żywe i czujące a wtedy znajdzie to odzwierciedlenie na waszej zewnętrzności i waszej kobiecości.
- jest dobre ćwiczenie aby zrozumieć jak stać się bardziej kobiecą. Rozbierz się i stań przed dużym lustrem. Popatrz na siebie uważnie. Spróbuj poczuć swoje ciało - naucz się je chwalić. Pogładź swoją delikatną skórę, twoje ruchy powinny być płynne. Mówcie sobie komplementy oko w oko. Spróbujcie się poruszać. Wykonajcie kilka delikatnych ruchów dłońmi, popatrzcie jakie to jest piękne. Przy tym nie zapominajcie o uśmiechu. Czy widzicie w lustrze piękną kobietę?
Być może nie jest ona idealna zewnętrznie ale posiada swoje zalety. Zatem cóż więc przeszkadza wam być kobiecą? W tym celu jesteście stworzone a nie po to by udowadniać jakie jesteście silne i niezwyciężone.
Bądź słaba, delikatna, dobra, kobieca a zauważysz, że wszelką pracę wymagającą wysiłku będzie za ciebie wykonywał twój mężczyzna, który będzie cię chronił przed wszelkimi trudnościami. Pamiętaj, że sama na siebie nakładasz ciężar ponad siły.
Niech tym się zajmie twój mężczyzna, który nieuchronnie pojawi się gdy już pojmiesz jak stać się bardziej kobiecą.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-stat-zhenstvennee-2377.html
Porozmawiajmy więc o tym jak stać się bardziej kobiecymi.
Kobiecość - to zbiór cech właściwych dla psychologii kobiet: umiejętność oczarowywania, fascynowania, bycie delikatną, czułą. Kobiecość to sposób bycia połączony ze sposobem ubierania się, prezentowania siebie, dbałości o siebie. O ile współczesne kobiety przystosowały się do podążania za modą, nauczyły się właściwie dobierać odzież, nanosić makijaż i układać włosy to ze sposobem bycia u wielu wynikają już problemy.
Jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecą to pierwsza rzeczą jaką powinnyście to zająć się swoim wewnętrznym światem.
- przypomnijcie sobie te momenty swojego życia kiedy czułyście się kobietą. Postarajcie się przypomnieć sobie swoje odczucia. Czy miło jest wam myśleć o takich momentach? W detalach odtwórzcie wszystko co pomogło wam stać się kobiecymi: odzież, sposób zachowania, sytuacja.
- aby pojąć jak stać się bardziej kobiecą niezbędne jest nauczyć się lubić siebie. Powinnyście zaakceptować swoje ciało, swoje niedostatki i pokochać je. Uwierzcie, że wasze kompleksy i niedostatki staną się dla was koszmarnym problemem. A być może ktoś uzna je za wasz atut, waszą indywidualność. Pomyślcie o wszystkich znamienitych aktorkach, które powalały mężczyzn na ziemię swoim spojrzeniem. Przypatrzcie się uważnie - czy one były takie idealne? Niektóre z nich miały zbyt obfite biodra, inne znów zbyt wydatny nos, małe piersi albo zdecydowanie nie płaski brzuch. Ale to wszystko nie przeszkadzało milionom mężczyzn patrzeć na nie z zachwytem. Ich sekret tkwił w tym, że by stać się bardziej kobiecymi pokochały swoje ciało - zaakceptowały siebie ze wszystkimi niedoskonałościami.
- jeden z sekretów "jak stać się bardziej kobiecą" to nauczenie się żyć w harmonii ze sobą, ze światem. Czy zauważyłyście jak chodzą współczesne kobiety? One się nieustannie gdzieś śpieszą, biegną kłusem zginając plecy i opuściwszy głowę. Ich ruchy są ostre, sposób poruszania się podobny do męskiego. Takie kobiety nigdy nie będą kobiece nawet jeśli będą odziane w najbardziej romantyczną sukienkę. Zadumajcie się - dokąd nieustannie się spieszycie? O czym myślicie? Co was zmusza do tego by przestać być kobietą? Pragnienie zarobienia pieniędzy? Ciężka praca? Zmęczenie? To są wszystko ważne przyczyny - na nieszczęście w naszym świecie mężczyźni i kobiety stoją na tym samym poziomie pracy fizycznej i wykonują w praktyce tę samą co stopnia skomplikowania pracę. Oczywiście w takich warunkach ciężko jest zachować swoją kobiecość ale musicie rozumieć, że w większości przypadków wy same się do tego zmuszacie - swoje myśli.
Jeśli nauczyłybyście się żyć w harmonii ze sobą, słuchać swojego wewnętrznego głosu, cieszyć się z tego co macie i uśmiechać się to pojęłybyście jak stać się bardziej kobiecymi.
Wsłuchujcie się w siebie, może nadszedł czas, aby przestać próbować wyprzedzić swoje życie? Może nadszedł czas aby rozkoszować się życiem? - wszak drugiej możliwości mieć nie będziecie. Przestańcie się spieszyć, nauczcie się prawidłowo chodzić. Wasze plecy powinny być idealnie proste, chód równy a ruchy płynne. Jesteś kobietą a nie traktorem. Naucz się chodzić jak kobieta. Jeśli się nieustannie spóźniasz to wstawaj wcześniej.
- jeszcze jedna zasada, która podpowie jak stać się bardziej kobiecą to nauczyć się być szczęśliwą. W tym celu powinnyście zrozumieć co jest wam potrzebne do szczęścia, co przeszkadza wam być szczęśliwymi i cieszyć się życiem. Może nadszedł czas aby coś w sobie zmienić? Wsłuchajcie się w swój wewnętrzny głos i nie bójcie się zmian. Uwierzcie, że one są w stanie zmienić wasze życie na lepsze dlatego nie bójcie się robić kroki na drodze do swojego szczęscia.
- jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to nauczcie się w życiu cieszyć - przestańcie być ofiarą. Mało prawdopodobne by pomógł wam ktokolwiek inny poza wami samymi. Jeśli macie problemy to nie warto nieustannie o nich rozmyślać. Absolutnie wszyscy na tym świecie od czasu do czasu doświadczają trudności. Część ludzi staje się dzięki nim silniejsza gdyż wyciągają wnioski i idą dalej a cześć staje się przez nie na zawsze złamana. Niektórzy nie umieją wybaczyć sobie błędu i karają siebie za niego przez całe życie dlatego przestańcie obwiniać siebie i innych za wasze niepowodzenia.
- jeśli chcecie pojąć jak stać się bardziej kobiecymi to stańcie się lepsze. Niech do waszego życia wejdą takie uczucia jak czułość, współczucie, zrozumienie, dobroć. Wasze serce powinno być żywe i czujące a wtedy znajdzie to odzwierciedlenie na waszej zewnętrzności i waszej kobiecości.
- jest dobre ćwiczenie aby zrozumieć jak stać się bardziej kobiecą. Rozbierz się i stań przed dużym lustrem. Popatrz na siebie uważnie. Spróbuj poczuć swoje ciało - naucz się je chwalić. Pogładź swoją delikatną skórę, twoje ruchy powinny być płynne. Mówcie sobie komplementy oko w oko. Spróbujcie się poruszać. Wykonajcie kilka delikatnych ruchów dłońmi, popatrzcie jakie to jest piękne. Przy tym nie zapominajcie o uśmiechu. Czy widzicie w lustrze piękną kobietę?
Być może nie jest ona idealna zewnętrznie ale posiada swoje zalety. Zatem cóż więc przeszkadza wam być kobiecą? W tym celu jesteście stworzone a nie po to by udowadniać jakie jesteście silne i niezwyciężone.
Bądź słaba, delikatna, dobra, kobieca a zauważysz, że wszelką pracę wymagającą wysiłku będzie za ciebie wykonywał twój mężczyzna, który będzie cię chronił przed wszelkimi trudnościami. Pamiętaj, że sama na siebie nakładasz ciężar ponad siły.
Niech tym się zajmie twój mężczyzna, który nieuchronnie pojawi się gdy już pojmiesz jak stać się bardziej kobiecą.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-stat-zhenstvennee-2377.html
niedziela, 2 sierpnia 2015
Gimnastyka dla kobiet
Były jakieś rozmowy na ten temat.
Bardzo proszę, dorobiłem napisy - można ćwiczyć.
Tu link na stronę dotyczącą tych ćwiczeń:
https://vk.com/rojdenie_zvezdy
Bardzo proszę, dorobiłem napisy - można ćwiczyć.
Tu link na stronę dotyczącą tych ćwiczeń:
https://vk.com/rojdenie_zvezdy
czwartek, 30 lipca 2015
Niebezpieczna bliskość
Prawdziwa bliskość okazuje się dla wielu ludzi o wiele poważniejszym wyzwaniem niż sprawdzian poprzez chwilową rozłąkę i pokonywanie tych trudności. Dotyczy to nie tylko relacji z ukochanym mężczyzną czy kobietą ale też relacji z rodzicami, przyjaciółmi, kolegami z pracy i innymi ludźmi w naszym życiu.
W wieku technologii informacyjnych i wychwalania nadmiernej niezależności stosunkowo łatwo być na odległość podtrzymując przy tym iluzję bliskości - wielu z nas tak właśnie czyni. Razem spędzamy wieczory ale każde przy swoim komputerze, żyjemy na jednej przestrzeni ale cele i kierunki nie zawsze się pokrywają. Formalnie jesteśmy rodziną ale tak od wnętrza niekoniecznie. Czasami jest łatwiej dbać o stronę zewnętrzną niż gruntownie zmierzyć się z jej zawartością.
Być na serio razem z innym człowiekiem to zachowanie równowagi między tym aby pozostawać do dyspozycji i równocześnie zachować osobistą przestrzeń pozwalając swojemu partnerowi tej relacji postępować w ten sam sposób. W życiu codziennym nie da się ukryć niedostatków dlatego nie należy podchodzić zbyt blisko. Niezbędna jest nauka w porę się oddalić aby nie naruszyć wrażliwej przestrzeni relacji. To tak jak z obrazami w galeriach: aby zobaczyć piękno konieczne jest wykonanie kilku kroków w tył bo inaczej przed oczami będą tylko maźnięcia pędzlem i niezrozumiałe fragmenty płótna.
Dla subtelnych działań niezbędny jest wysoki kunszt - słowa ranią jak nóż w rękach nieudolnego chirurga. Działania są obarczone poważnymi konsekwencjami. Czym bliżej ludzie są ze sobą tym silniejszy jest rezonans na każdy czyn czy też słowo. Dochodząc do określonego stopnia bliskości istnieje wielkie ryzyko rozczarowania i ucieczki dalej w poszukiwaniach ideału i innych relacji, albo po prostu ucieczki jak najdalej od tego miejsca w którym nie udało się odnaleźć ciepła i wsparcia. Takie coś ma miejsce powszechnie - dzieci uciekają od rodziców, bracia przestają kontaktować się z siostrami - jedni i drudzy nie chcą więcej współdziałać ze sobą. Z przyjaciółmi w interesach sytuacja jest praktycznie taka sama.
Najprawdopodobniej mamy zbyt wiele oczekiwań co do relacji z kimś będącym obok. Ludzie są tylko ludźmi. Tak - potencjał jest wielki ale: "może -nie oznacza, że będzie". Bycie wewnątrz siebie nie jest zajęciem powszechnym - prawdziwa bliskość z sobą samym często okazuje się zadaniem męczącym i czasami zupełnie ponad siły dla wielu ludzi. Konfrontacja ze sobą prawdziwym - zdolność akceptacji nie tylko swoich dobrych stron lecz i bezgranicznego oceanu niedostatków jest nieprostym zadaniem i czy warto obwiniać kogoś, że nie ma on ochoty "zagłębiać się w sobie", "wejść w głąb" ? Nie warto.
Ogólnie rzecz biorąc, dobrze byłoby nie "odrywać" się od innych ludzi, mając świadomość, że każda mama, każdy tata i dowolny inny krewny, każdy mąż czy żona, każdy brat, każda siostra, każdy urzędnik, każdy sprzedawca, każdy prezydent, każdy duchowny, każdy nauczyciel, każdy żołnierz - to po prostu człowiek. Niedoskonały człowiek. Niedoskonały człowiek idący jakąś tam swoją niedoskonałą drogą - idzie jak umie, żyje jak potrafi, kocha jak potrafi, albo jak nie potrafi.
Pomóc uleczyć się drugiemu człowiekowi można tylko poprzez bezwarunkowe przyjęcie, poprzez współczucie, które może być wyrażone również poprzez surowość ale oczywistym jest, że do tego trzeba najpierw stać się autorytetem i wywalczyć szacunek. A Autorytet i szacunek wywalczyć można wyłącznie wtedy gdy twoje słowa pokrywają się z twoimi czynami. A słowa z czynami zaczynają się pokrywać tylko wtedy gdy wybierasz bycie bliżej samego siebie. A gdy stajesz się bliższy samemu sobie to zaczynasz pojmować, że doskonały świat jest zasiedlony miliardami niedoskonałych ludzi a jednym z nich jesteś ty sam. I wszystko co możesz uczynić to kontynuować podróż swoją niedoskonałą drogą nie zawracając sobie głowy niedostatkami innych.
Bliskość jest niebezpieczna - ludzi o delikatnym i wrażliwym sercu nie ma na świecie zbyt wielu. Częściej spotyka się takich co walczą, pękają krusząc się na kawałki. Trzeba starać się widzieć doskonałą duszę i Boski zamysł w każdym, kogo życie przysyła na naszą drogę. Podchodźcie bliżej ale pozwalajcie na zachowanie odrobiny przestrzeni i dla siebie.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Uyazvimaya-blizost-2216.html
W wieku technologii informacyjnych i wychwalania nadmiernej niezależności stosunkowo łatwo być na odległość podtrzymując przy tym iluzję bliskości - wielu z nas tak właśnie czyni. Razem spędzamy wieczory ale każde przy swoim komputerze, żyjemy na jednej przestrzeni ale cele i kierunki nie zawsze się pokrywają. Formalnie jesteśmy rodziną ale tak od wnętrza niekoniecznie. Czasami jest łatwiej dbać o stronę zewnętrzną niż gruntownie zmierzyć się z jej zawartością.
Być na serio razem z innym człowiekiem to zachowanie równowagi między tym aby pozostawać do dyspozycji i równocześnie zachować osobistą przestrzeń pozwalając swojemu partnerowi tej relacji postępować w ten sam sposób. W życiu codziennym nie da się ukryć niedostatków dlatego nie należy podchodzić zbyt blisko. Niezbędna jest nauka w porę się oddalić aby nie naruszyć wrażliwej przestrzeni relacji. To tak jak z obrazami w galeriach: aby zobaczyć piękno konieczne jest wykonanie kilku kroków w tył bo inaczej przed oczami będą tylko maźnięcia pędzlem i niezrozumiałe fragmenty płótna.
Dla subtelnych działań niezbędny jest wysoki kunszt - słowa ranią jak nóż w rękach nieudolnego chirurga. Działania są obarczone poważnymi konsekwencjami. Czym bliżej ludzie są ze sobą tym silniejszy jest rezonans na każdy czyn czy też słowo. Dochodząc do określonego stopnia bliskości istnieje wielkie ryzyko rozczarowania i ucieczki dalej w poszukiwaniach ideału i innych relacji, albo po prostu ucieczki jak najdalej od tego miejsca w którym nie udało się odnaleźć ciepła i wsparcia. Takie coś ma miejsce powszechnie - dzieci uciekają od rodziców, bracia przestają kontaktować się z siostrami - jedni i drudzy nie chcą więcej współdziałać ze sobą. Z przyjaciółmi w interesach sytuacja jest praktycznie taka sama.
Najprawdopodobniej mamy zbyt wiele oczekiwań co do relacji z kimś będącym obok. Ludzie są tylko ludźmi. Tak - potencjał jest wielki ale: "może -nie oznacza, że będzie". Bycie wewnątrz siebie nie jest zajęciem powszechnym - prawdziwa bliskość z sobą samym często okazuje się zadaniem męczącym i czasami zupełnie ponad siły dla wielu ludzi. Konfrontacja ze sobą prawdziwym - zdolność akceptacji nie tylko swoich dobrych stron lecz i bezgranicznego oceanu niedostatków jest nieprostym zadaniem i czy warto obwiniać kogoś, że nie ma on ochoty "zagłębiać się w sobie", "wejść w głąb" ? Nie warto.
Ogólnie rzecz biorąc, dobrze byłoby nie "odrywać" się od innych ludzi, mając świadomość, że każda mama, każdy tata i dowolny inny krewny, każdy mąż czy żona, każdy brat, każda siostra, każdy urzędnik, każdy sprzedawca, każdy prezydent, każdy duchowny, każdy nauczyciel, każdy żołnierz - to po prostu człowiek. Niedoskonały człowiek. Niedoskonały człowiek idący jakąś tam swoją niedoskonałą drogą - idzie jak umie, żyje jak potrafi, kocha jak potrafi, albo jak nie potrafi.
Pomóc uleczyć się drugiemu człowiekowi można tylko poprzez bezwarunkowe przyjęcie, poprzez współczucie, które może być wyrażone również poprzez surowość ale oczywistym jest, że do tego trzeba najpierw stać się autorytetem i wywalczyć szacunek. A Autorytet i szacunek wywalczyć można wyłącznie wtedy gdy twoje słowa pokrywają się z twoimi czynami. A słowa z czynami zaczynają się pokrywać tylko wtedy gdy wybierasz bycie bliżej samego siebie. A gdy stajesz się bliższy samemu sobie to zaczynasz pojmować, że doskonały świat jest zasiedlony miliardami niedoskonałych ludzi a jednym z nich jesteś ty sam. I wszystko co możesz uczynić to kontynuować podróż swoją niedoskonałą drogą nie zawracając sobie głowy niedostatkami innych.
Bliskość jest niebezpieczna - ludzi o delikatnym i wrażliwym sercu nie ma na świecie zbyt wielu. Częściej spotyka się takich co walczą, pękają krusząc się na kawałki. Trzeba starać się widzieć doskonałą duszę i Boski zamysł w każdym, kogo życie przysyła na naszą drogę. Podchodźcie bliżej ale pozwalajcie na zachowanie odrobiny przestrzeni i dla siebie.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Uyazvimaya-blizost-2216.html
środa, 29 lipca 2015
Jak przekazać odpowiedzialność mężczyźnie?
Kobiety na tyle przejęły władzę od mężczyzn, że to aż zalewa je w formie ciężkich chorób, cierpień, niezadowolenia, konkurencji, żalu i masochizmu. Ich to nie zadowala ale władzy mężczyźnie przekazać nie chcą.
Czy faktycznie kobiecie potrzebna jest odpowiedzialność? Co daje kobiecie nadmierna odpowiedzialność? Czy to ją doskonali jako kobietę? Rozważmy tę kwestię.
Tak to się historycznie stało w czasie rewolucji ( październikowej- Leninowskiej 1917 roku - przyp. tłumacza) oraz pierwszej i drugiej wojny, że kobiety wzięły na siebie męskie obowiązki. Czasy się zmieniają a kobiety nadal noszą te ciężary.
Jest im ciężko, ... boli... szkodzi... powoduje destrukcję no i zaczynają zmieniać coś w swoim życiu kiedy robi się już zupełnie nieznośnie. Pojawiają się choroby - a szczególnie jeśli są to choroby kobiece to wtedy zaczynają sobie przypominać, że są kobietami i że ich zadaniem jest tworzenie przestrzeni miłości.
A u mężczyzn pojawia się agresja na kobiety ponieważ one poprzez takie postępowanie poniżają ich - nie dają możliwości się przejawić, poczuć się silnym, decyzyjnym i mającym ostatnie słowo.
Przypominam sobie kiedy wzięłam odpowiedzialność - miałam wtedy 5 lat. To się stało wtedy kiedy tato powiedział: "nie mamy pieniędzy na lalkę dla ciebie".
Ja się wtedy obraziłam i zdecydowałam, że sama sobie wszystko kupię. Od tej pory stałam się tak bardzo samodzielna i odpowiedzialna, że rozwiązywałam sama wszystkie swoje życiowe problemy - rodziców w nie nie angażowałam.
I to był OGROMNY BŁĄD. A odpowiedzialność przeszła na mnie dziedzicznie - po matce, a na matkę przeszła po babce itd. To jest problem dziedziczny.
Dobrze, że wszechświat dał mi dostatecznie dużo mądrości i zdałam sobie sprawę, że z mniejszą odpowiedzialnością jest lżej żyć - można ją dozować. Z mężczyzną można się dogadywać i układać relacje pełne zaufania. Ja rozdałam odpowiedzialność wszystkim otaczającym mnie mężczyznom: tacie, bratu, mojemu ukochanemu, mojemu szefowi. Och! Jak od razu zrobiło mi się lekko!
Teraz za każdym razem tato do mnie dzwoni a ja z nim dzielę się swoimi problemami, odczuciami, przedsięwzięciami, upadkami i wzlotami. I on się w to włącza, doradza, rozwiązuje problemy, pomaga - i to przedłuża jego życie, on czuje, że jest kimś znaczącym.
Kiedy dzielę z mężczyznami swoje problemy to oni nie pozostają obojętni - pomagają, wspierają, coś rozwiązują a to czyni ich jeszcze bardziej męskimi a mnie bardziej kobiecą - tak jak chciałam.
Wyciągnęłam wnioski: odpowiedzialność niszczy kobietę a buduje mężczyznę.
Kobiety myślą, że mężczyźni nie są gotowi by brać na siebie zobowiązania, że ich unikają i że to ich przytłacza. Kiedy kobieta staje się matką to pojawia się u niej jeszcze większa odpowiedzialność nie tylko za swoje życie ale i za życie dziecka. Ona dosłownie się z nim "zlewa" - dziecko staje się sensem życia kobiety. Tym samym kobieta pozbawia pełnowartościowego życia siebie, dziecko i męża - miesza się system wartości ale o tym już w innym artykule.
Istnieje dość znacząca kwestia: kobieta ze swej natury nie jest w stanie podejmować decyzji i nieść odpowiedzialności gdyż jest emocjonalna i uczuciowa. A gdy przepełniają emocje i uczucia to efektywność podjętej decyzji jest znacząco osłabiona. Bywało nieraz tak, że coś tam zrobiłam a potem byłam w szoku: "po co ja to zrobiłam?"
Kiedy kobieta wytrącona jest z równowagi to znajduje się albo w przeszłości albo w przyszłości a właściwe decyzje podejmuje się w teraźniejszości. A działać z rozsądkiem w teraźniejszości jest w stanie tylko mężczyzna.
Tak więc Miłe Panie- jeśli chcecie wydłużyć życie mężczyźnie to oddajcie im odpowiedzialność. To uczyni ich skuteczniejszymi, bogatszymi, silniejszymi i bardziej dalekowzrocznymi.
TECHNIKA PRZEKAZANIA ODPOWIEDZIALNOŚCI MĘŻCZYŹNIE:
Narysujcie linię na podłodze albo połóżcie pas - ta granica to Wasze nowe życie bez odpowiedzialności. Ona powinna być za Waszymi plecami i między mężczyzną.
Postawcie krzesło - to będzie Wasz mężczyzna.
Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie swojego mężczyznę ( ojca, męża, brata) któremu chcecie przekazać odpowiedzialność.
Wyobraźcie sobie odpowiedzialność- jaka ona jest? Jak jest wielka? Jak bardzo Wam ciąży?
Weźcie jakiś przedmiot, który jest współmierny do odpowiedzialności ( tylko nie przesadźcie) - duża książka albo butelka wody wystarczy. Połóżcie ją na ramionach i poczujcie na swoich barkach. Obracacie się o 180 stopni i robicie krok za linię po czym kładziecie na podłogę przedmiot odpowiedzialności mówiąc: "Drogi, Ukochany Mężczyzno ty zawsze jesteś pierwszy i najważniejszy. Ty masz wystarczająco dużo sił fizycznych i decyzyjności - przekazuję Tobie tę odpowiedzialność gdyż Ty jesteś w stanie unieść tak wielki ciężar".
Wykonujcie to ćwiczenie gdy tylko poczujecie, że dużo na siebie wzięłyście. Po tym kobiecie robi się lżej - ma ochotę tańczyć, śmiać się i żyć z nowym oddechem. Pojawiają się u niej siły aby żyć swoim życiem i zainteresowaniami.
A mężczyzna staje się silniejszy i pojawia się u niego odczucie bycia kimś istotnym gdyż wypełnia swoją funkcję.
Kochane, Drogocenne Kobiety - częściej przypominajcie sobie, że jesteście Kobietami i stworzone jesteście do tego aby kochać mężczyzn.
Częściej proście o pomoc, przejawiajcie swoją słabość i nie bójcie się wyglądać głupio - to tylko dodaje piękna i wzbudza w mężczyźnie natchnienie by się Wami opiekować.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-peredat-otvetstvennost-muzhchine-2980.html
Czy faktycznie kobiecie potrzebna jest odpowiedzialność? Co daje kobiecie nadmierna odpowiedzialność? Czy to ją doskonali jako kobietę? Rozważmy tę kwestię.
Tak to się historycznie stało w czasie rewolucji ( październikowej- Leninowskiej 1917 roku - przyp. tłumacza) oraz pierwszej i drugiej wojny, że kobiety wzięły na siebie męskie obowiązki. Czasy się zmieniają a kobiety nadal noszą te ciężary.
Jest im ciężko, ... boli... szkodzi... powoduje destrukcję no i zaczynają zmieniać coś w swoim życiu kiedy robi się już zupełnie nieznośnie. Pojawiają się choroby - a szczególnie jeśli są to choroby kobiece to wtedy zaczynają sobie przypominać, że są kobietami i że ich zadaniem jest tworzenie przestrzeni miłości.
A u mężczyzn pojawia się agresja na kobiety ponieważ one poprzez takie postępowanie poniżają ich - nie dają możliwości się przejawić, poczuć się silnym, decyzyjnym i mającym ostatnie słowo.
Przypominam sobie kiedy wzięłam odpowiedzialność - miałam wtedy 5 lat. To się stało wtedy kiedy tato powiedział: "nie mamy pieniędzy na lalkę dla ciebie".
Ja się wtedy obraziłam i zdecydowałam, że sama sobie wszystko kupię. Od tej pory stałam się tak bardzo samodzielna i odpowiedzialna, że rozwiązywałam sama wszystkie swoje życiowe problemy - rodziców w nie nie angażowałam.
I to był OGROMNY BŁĄD. A odpowiedzialność przeszła na mnie dziedzicznie - po matce, a na matkę przeszła po babce itd. To jest problem dziedziczny.
Dobrze, że wszechświat dał mi dostatecznie dużo mądrości i zdałam sobie sprawę, że z mniejszą odpowiedzialnością jest lżej żyć - można ją dozować. Z mężczyzną można się dogadywać i układać relacje pełne zaufania. Ja rozdałam odpowiedzialność wszystkim otaczającym mnie mężczyznom: tacie, bratu, mojemu ukochanemu, mojemu szefowi. Och! Jak od razu zrobiło mi się lekko!
Teraz za każdym razem tato do mnie dzwoni a ja z nim dzielę się swoimi problemami, odczuciami, przedsięwzięciami, upadkami i wzlotami. I on się w to włącza, doradza, rozwiązuje problemy, pomaga - i to przedłuża jego życie, on czuje, że jest kimś znaczącym.
Kiedy dzielę z mężczyznami swoje problemy to oni nie pozostają obojętni - pomagają, wspierają, coś rozwiązują a to czyni ich jeszcze bardziej męskimi a mnie bardziej kobiecą - tak jak chciałam.
Wyciągnęłam wnioski: odpowiedzialność niszczy kobietę a buduje mężczyznę.
Kobiety myślą, że mężczyźni nie są gotowi by brać na siebie zobowiązania, że ich unikają i że to ich przytłacza. Kiedy kobieta staje się matką to pojawia się u niej jeszcze większa odpowiedzialność nie tylko za swoje życie ale i za życie dziecka. Ona dosłownie się z nim "zlewa" - dziecko staje się sensem życia kobiety. Tym samym kobieta pozbawia pełnowartościowego życia siebie, dziecko i męża - miesza się system wartości ale o tym już w innym artykule.
Istnieje dość znacząca kwestia: kobieta ze swej natury nie jest w stanie podejmować decyzji i nieść odpowiedzialności gdyż jest emocjonalna i uczuciowa. A gdy przepełniają emocje i uczucia to efektywność podjętej decyzji jest znacząco osłabiona. Bywało nieraz tak, że coś tam zrobiłam a potem byłam w szoku: "po co ja to zrobiłam?"
Kiedy kobieta wytrącona jest z równowagi to znajduje się albo w przeszłości albo w przyszłości a właściwe decyzje podejmuje się w teraźniejszości. A działać z rozsądkiem w teraźniejszości jest w stanie tylko mężczyzna.
Tak więc Miłe Panie- jeśli chcecie wydłużyć życie mężczyźnie to oddajcie im odpowiedzialność. To uczyni ich skuteczniejszymi, bogatszymi, silniejszymi i bardziej dalekowzrocznymi.
TECHNIKA PRZEKAZANIA ODPOWIEDZIALNOŚCI MĘŻCZYŹNIE:
Narysujcie linię na podłodze albo połóżcie pas - ta granica to Wasze nowe życie bez odpowiedzialności. Ona powinna być za Waszymi plecami i między mężczyzną.
Postawcie krzesło - to będzie Wasz mężczyzna.
Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie swojego mężczyznę ( ojca, męża, brata) któremu chcecie przekazać odpowiedzialność.
Wyobraźcie sobie odpowiedzialność- jaka ona jest? Jak jest wielka? Jak bardzo Wam ciąży?
Weźcie jakiś przedmiot, który jest współmierny do odpowiedzialności ( tylko nie przesadźcie) - duża książka albo butelka wody wystarczy. Połóżcie ją na ramionach i poczujcie na swoich barkach. Obracacie się o 180 stopni i robicie krok za linię po czym kładziecie na podłogę przedmiot odpowiedzialności mówiąc: "Drogi, Ukochany Mężczyzno ty zawsze jesteś pierwszy i najważniejszy. Ty masz wystarczająco dużo sił fizycznych i decyzyjności - przekazuję Tobie tę odpowiedzialność gdyż Ty jesteś w stanie unieść tak wielki ciężar".
Wykonujcie to ćwiczenie gdy tylko poczujecie, że dużo na siebie wzięłyście. Po tym kobiecie robi się lżej - ma ochotę tańczyć, śmiać się i żyć z nowym oddechem. Pojawiają się u niej siły aby żyć swoim życiem i zainteresowaniami.
A mężczyzna staje się silniejszy i pojawia się u niego odczucie bycia kimś istotnym gdyż wypełnia swoją funkcję.
Kochane, Drogocenne Kobiety - częściej przypominajcie sobie, że jesteście Kobietami i stworzone jesteście do tego aby kochać mężczyzn.
Częściej proście o pomoc, przejawiajcie swoją słabość i nie bójcie się wyglądać głupio - to tylko dodaje piękna i wzbudza w mężczyźnie natchnienie by się Wami opiekować.
źródło: http://pravotnosheniya.info/Kak-peredat-otvetstvennost-muzhchine-2980.html
Subskrybuj:
Posty (Atom)
