środa, 29 lipca 2015

Jak przekazać odpowiedzialność mężczyźnie?

  Kobiety na tyle przejęły władzę od mężczyzn, że to aż zalewa je w formie ciężkich chorób, cierpień, niezadowolenia, konkurencji, żalu i masochizmu. Ich to nie zadowala ale władzy mężczyźnie przekazać nie chcą.

  Czy faktycznie kobiecie potrzebna jest odpowiedzialność?  Co daje kobiecie nadmierna odpowiedzialność? Czy to ją doskonali jako kobietę? Rozważmy tę kwestię.

  Tak to się historycznie stało w czasie rewolucji ( październikowej- Leninowskiej 1917 roku - przyp. tłumacza) oraz  pierwszej i drugiej wojny, że kobiety wzięły na siebie męskie obowiązki. Czasy się zmieniają a kobiety nadal noszą te ciężary.

  Jest im ciężko, ... boli... szkodzi... powoduje destrukcję no i zaczynają zmieniać coś w swoim życiu kiedy robi się już zupełnie nieznośnie.  Pojawiają się choroby - a szczególnie jeśli są to choroby kobiece to wtedy zaczynają sobie przypominać, że są kobietami i że ich zadaniem jest tworzenie przestrzeni miłości.

  A u mężczyzn pojawia się agresja na kobiety ponieważ one poprzez takie postępowanie poniżają ich - nie dają możliwości się przejawić, poczuć się silnym, decyzyjnym i mającym ostatnie słowo. 

  Przypominam sobie kiedy wzięłam odpowiedzialność - miałam wtedy 5 lat. To się stało wtedy kiedy tato powiedział: "nie mamy pieniędzy na lalkę dla ciebie".
Ja się wtedy obraziłam i zdecydowałam, że sama sobie wszystko kupię. Od tej pory stałam się tak bardzo samodzielna i odpowiedzialna, że rozwiązywałam sama wszystkie swoje życiowe problemy - rodziców w nie nie angażowałam.
I to był OGROMNY BŁĄD. A odpowiedzialność przeszła na mnie dziedzicznie - po matce, a na matkę przeszła po babce itd. To jest problem dziedziczny.

  Dobrze, że wszechświat dał mi dostatecznie dużo mądrości i zdałam sobie sprawę, że z mniejszą odpowiedzialnością jest lżej żyć - można ją dozować. Z mężczyzną można się dogadywać i  układać relacje pełne zaufania. Ja rozdałam odpowiedzialność wszystkim otaczającym mnie mężczyznom: tacie, bratu, mojemu ukochanemu, mojemu szefowi. Och! Jak od razu zrobiło mi się lekko!

  Teraz za każdym razem tato do mnie dzwoni a ja z nim dzielę się swoimi problemami, odczuciami, przedsięwzięciami, upadkami i wzlotami.  I on się w to włącza, doradza, rozwiązuje problemy, pomaga - i to przedłuża jego życie, on czuje, że jest kimś znaczącym.

  Kiedy dzielę z mężczyznami swoje problemy to oni nie pozostają obojętni - pomagają, wspierają, coś rozwiązują a to czyni ich jeszcze bardziej męskimi a mnie bardziej kobiecą -  tak jak chciałam.

  Wyciągnęłam wnioski: odpowiedzialność niszczy kobietę a buduje mężczyznę.

  Kobiety myślą, że mężczyźni nie są gotowi by brać na siebie zobowiązania, że ich unikają i że to ich przytłacza. Kiedy kobieta staje się matką to pojawia się u niej jeszcze większa odpowiedzialność nie tylko za swoje życie ale i za życie dziecka. Ona dosłownie się z nim "zlewa" - dziecko staje się sensem życia kobiety. Tym samym kobieta pozbawia pełnowartościowego życia siebie, dziecko i męża - miesza się system wartości ale o tym już w innym artykule.

  Istnieje dość znacząca kwestia: kobieta ze swej natury nie jest w stanie podejmować decyzji i nieść odpowiedzialności gdyż jest emocjonalna i uczuciowa. A gdy przepełniają emocje i uczucia to efektywność podjętej decyzji jest znacząco osłabiona. Bywało nieraz tak, że coś tam zrobiłam a potem byłam w szoku: "po co ja to zrobiłam?" 

  Kiedy kobieta wytrącona jest z równowagi to znajduje się albo w przeszłości albo w przyszłości a właściwe decyzje podejmuje się w teraźniejszości. A działać z rozsądkiem w teraźniejszości jest w stanie tylko mężczyzna.

  Tak więc Miłe Panie- jeśli chcecie wydłużyć życie mężczyźnie  to oddajcie im odpowiedzialność. To uczyni ich skuteczniejszymi, bogatszymi, silniejszymi i bardziej dalekowzrocznymi.

  TECHNIKA PRZEKAZANIA ODPOWIEDZIALNOŚCI MĘŻCZYŹNIE:

  Narysujcie linię na podłodze albo połóżcie pas - ta granica to Wasze nowe życie bez odpowiedzialności. Ona powinna być za Waszymi plecami i między mężczyzną.
  Postawcie krzesło - to będzie Wasz mężczyzna.
Zamknijcie oczy i wyobraźcie sobie swojego mężczyznę ( ojca, męża, brata) któremu chcecie przekazać odpowiedzialność.
 Wyobraźcie sobie odpowiedzialność- jaka ona jest? Jak jest wielka? Jak bardzo Wam ciąży?
  Weźcie jakiś przedmiot, który jest współmierny do odpowiedzialności ( tylko nie przesadźcie) - duża książka albo butelka wody wystarczy. Połóżcie ją na ramionach i poczujcie na swoich barkach. Obracacie się o 180 stopni i robicie krok za linię po czym kładziecie na podłogę przedmiot odpowiedzialności mówiąc: "Drogi, Ukochany Mężczyzno ty zawsze jesteś pierwszy i najważniejszy. Ty masz wystarczająco dużo sił fizycznych i decyzyjności - przekazuję Tobie tę odpowiedzialność gdyż Ty jesteś w stanie unieść tak wielki ciężar".

 Wykonujcie to ćwiczenie gdy tylko poczujecie, że dużo na siebie wzięłyście. Po tym kobiecie robi się lżej - ma ochotę tańczyć, śmiać się i żyć z nowym oddechem. Pojawiają się u niej siły aby żyć swoim życiem i zainteresowaniami.

  A mężczyzna staje się silniejszy i pojawia się u niego odczucie bycia kimś istotnym gdyż wypełnia swoją funkcję.

  Kochane, Drogocenne Kobiety - częściej przypominajcie sobie, że jesteście Kobietami i stworzone jesteście do tego aby kochać mężczyzn.

  Częściej proście o pomoc, przejawiajcie swoją słabość i nie bójcie się wyglądać głupio - to tylko dodaje piękna i wzbudza w mężczyźnie natchnienie by się Wami opiekować.

źródło:   http://pravotnosheniya.info/Kak-peredat-otvetstvennost-muzhchine-2980.html








7 komentarzy:

  1. Kilka razy to czytam i ciągle coś mi nie pasuje. Przede wszystkim o jaką"odpowiedzialność" chodzi autorce? Bardzo dużo niedopowiedzeń. Zarówno kobieta jak i mężczyzna są istotami ludzkimi, które są samodzielne. Każdy sam odpowiada za swoje życie. Mają tylko inne role do odegrania i to nie tylko na poziomie rozróżnienia płci, wiele cech jest też wspólnych. Czy naprawdę kobiety muszą dorównywać we wszystkim mężczyznom i tym samym "wychodzić" ze swych kobiecych ról, aby mężczyźni w końcu uznali jako równe sobie istoty? Feminizm i inne tego typu odchylenia nie wzięły się tylko z kobiecej psychiki, jest to swego rodzaju walka o traktowanie kobiet z szacunkiem, o traktowanie życia z szacunkiem. I właśnie główny udział w powstaniu ruchu feministek miały dwie wielkie wojny światowe ... wypowiedziane przez mężczyzn. Każdy musi wziąć odpowiedzialność za swoje życie i za swoje decyzje, każdy sam przychodzi na świat i sam umiera i nie ma tu kwestii statusu społecznego, koloru skóry, płci czy innych zewnętrznych uwarunkowań.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Od dawna mamy matriarchat. Od kilkuset lat co najmniej. Już Napoleona poszedł wojować za kieckę więc nie pierwsze wojny światowe.To jest tak zmajstrowane chytrze, że niby mężczyźni. Facetów ogolono na krótko, ostrzyżono im brody- przez to są głupi jak przysłowiowe buty z lewej nogi. Głowy goli się niewolnikom czy w więzieniach - o wpływie włosów też jest sporo wiadomości tu na blogu. Przyznam, że reszty nie chce mi się za bardzo komentować - poczytaj spokojnie cały blog. Pozdrawiam.

      Usuń
    2. Matriarchat? Widzisz, z Twojej strony też jest zrzucanie winy za wszystkie problemy ogólnospołeczne na kobiety. Dopóki każda strona będzie zrzucać odpowiedzialność na siebie na wzajem nic z tego dobrego nie wyjdzie. Każdy jest odpowiedzialny sam za siebie. Czy naprawdę mężczyźni maja tak niskie poczucie własnej wartości, że muszą na każdym kroku szukać uznania i miłości ze strony kobiet, nie będąc w stanie podjąć rozsądnych decyzji? Ja tu w sumie widzę głupotę, niezależnie czy to chodzi o mężczyzn czy kobiety. A Twój blog lubię czytać, bo w większości daje dobre przykłady jak żyć. Jednak nie mam zamiaru ślepo podążać za wszystkimi wskazówkami. Również pozdrawiam ;)

      Usuń
    3. Gdybyś uważnie czytała blog ( i komentarze pod filmami polecam) to wiedziałabyś, że nieraz pisałem iż winne są obie strony.
      1. Najeźdźca (katolicy) wybili naszych Wołchwów i nasze Wiedźmy ( mądre Kobiety nauczycielki).
      2. Mieliśmy bardzo niekorzystną epokę i mało energii z centrum naszej galaktyki. Mózgi ludzkie posnęły no i "zrobili" nas jak dzieci w przedszkolu. Miotamy się w niewiedzy wyszukują co bardziej absurdalne rozwiązania.
      Co do poczucia wartości - cały Twój wpis obnaża Twoje własne małe poczucie wartości. Nie rzucałabyś się tak mając wiedzę i połączenie z Ziemią - Mateńką. Ale to już chyba Tobie pisałem.
      Złap połączenie z Księżycową energią a będziesz się śmiała z tych zaczepnych głupstw jakie tu wypisujesz jak małe dziecko ;).
      Również zdrowia!

      Usuń
    4. Chciałam kilka odpowiedzi na konkretne pytania, a zostałam uznana za dziecko ... i odpowiedzi brak. Hehe, czasem i tak bywa, jak chce się poważnie na trudniejsze tematy porozmawiać, porównać swoje poglądy. Chyba za bardzo się utożsamiasz z tym co tłumaczysz, zamiast patrzeć obiektywnie na poszczególne elementy tej układanki. Choć co prawda każdy post tutaj ma w sobie coś pięknego ;) Bo ja naprawdę nie wiem o jaki rodzaj odpowiedzialności chodzi tutaj autorce. A co do śmiania to już się uśmiecham, bo ogólnie miło się z Tobą pisze ;) Wiele rzeczy jeszcze przede mną do odkrycia.

      Usuń
  2. Czy słowo "odpowiedzialność" użyte w tym kontekście w oryginale nie ma innych znaczeń? Ja rozumiem, iż autorce chodzi o to, aby kobieta działała po kobiecemu, subtelniej, nie wykazując się "męską inicjatywą", "decyzyjnością", nie walczyła, nie szła na pierwszym froncie, zostawiła mężczyźnie podjęcie ostatecznej decyzji itd.

    Robiąc jednak w ten sposób kobieta zachowuje się jak najbardziej odpowiedzialnie. Dbając o to, aby łaska i pokój miłości w jej sercu były zachowane (nienaruszone przez pośpiech, pracę, troskę o finanse itd.), tworząc przestrzeń miłości, ona bierze los w swoje ręce. Tylko jak kobieta, w kobiece dłonie (a nie w męskie łapy).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć, no cóż - każde słowo jest pewnym ograniczeniem. Myślę, że jakoś to sobie poskładamy.

      U nas - Słowian zrozumiały był fakt, że świat kobiecy i świat męski to dwa odrębne światy- inne częstotliwości a co za tym idzie zupełnie inny punkt widzenia wspólnej rzeczywistości. Nadajemy i odbieramy zupełnie na innych falach, kiedyś próg domu był symbolicznym ( i jak najbardziej realnym ) oddzieleniem tych dwóch światów. Nawet prochy Przodków podobno kiedyś zakopywano pod progiem aby strzegły jakże wrażliwej przestrzeni domowej. Kobieta działa w tym subtelnym - wewnętrznym świecie , z jego pułapu jak najbardziej (poprzez swojego rycerza- pośrednika/ wojownika) jest w stanie oddziaływać na świat zewnętrzny. Takie wspaniałe elementy tej gry życiowej. Przypomnę że rodzimy się naprzemiennie w męskich i kobiecych inkarnacjach by poznać wszystkie tajniki wszelakich działań w Ziemskiej szkole.

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.