piątek, 2 stycznia 2026

Boskie i Demoniczne - Wiktor Sawieliew

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=FVme1Bq8rrk

Przekierowanie na forum:  https://tiny.pl/hhm5yb04p

 >> cześć, ludzie! Witajcie! 

   >> Dzień dobry panu Wiktorze, przyjrzyjmy się dziś takiemu tematowi jak boskie demoniczne natury. 

  >> O! jaki ciekawy temat! Już sobie zapisuję: Boska i demoniczna natura. Jeśli wejdziecie na moją stronę internetową, to mam tam wprost całą kaskadę wykładów na temat boskich demonicznych natur. Wiele takich wykładów tam jest. Omawiam tam niemal każdy werset książki - a jest tam nawet cały rozdział zatytułowany: "boska i demoniczna natura". Jest tam w sumie 18 rozdziałów.

No cóż, w takim razie pokrótce wymienię najciekawsze punkty, jakie są zasadnicze różnice między boskimi a demonicznymi naturami. Oprócz tych dwóch rodzajów żadne inne natury we Wszechświecie nie istnieją. Gdziekolwiek byś nie dotknął - na przykład na sercu gdzieś jest taka etykietka, że jest to boskie lub demoniczne. Tam jest oznaczenie czy ktoś posiada empatię, czy jej nie ma, czy żyje wyłącznie dla siebie czy również dla innych. 

  Wszystko zależy od tego jaki tam panuje rodzaj relacji pomiędzy Atmą czyli Duszą a Paramatą a więc Nad-Duszą. Jeśli ta relacja jest zła, to istota ma demoniczną naturę. Jeśli relacja jest dobra, to natura jest boska. To wszystko na ten temat. Tak więc czy dana istota żyje dla siebie czy również dla innych. To są dwie funkcje. Obie są równie potrzebne. 

   Istnieją wampiry i są też dawcy. Słyszeliście o nich, prawda? Na przykład, istnieją takie drzewa. Czasami kładziesz głowę na drzewie, a ono nic złego nie uczyni lecz daje siłę. A jeśli na przykład weźmiesz osikowy pieniek - wystarczy nawet że położysz pod głowę taką gałąź, jeśli boli cię głowa i ta gałąź wysysa z ciebie ból w ciągu nocy. Ona złe myśli zabiera a zostawia dobre i ból się zmniejszy.

  Tak samo istnieje woda martwa i woda żywa. Słyszeliście prawda? I tak naprawdę człowiek dzieli się na dwie natury - na trochę boską, i trochę demoniczną. Jeśli przeanalizujesz wszystko wnikliwie.    - na przykład kobieta ma jakieś męskie cechy, prawda? To są jakieś męskie narządy. Niby kobieta ich nie posiada, ale ma jakieś zaczątki. I mężczyzna też takie ma. 

  Spójrzcie na sutki u mężczyzny – po co mu one, prawda? To to samo. Każda kobieta jest trochę mężczyzną, każdy mężczyzna jest trochę kobietą. I ogólnie rzecz biorąc, każdy człowiek ma coś, co dominuje, co jest albo boskie, albo demoniczne.

      Mówiono, że w epoce Satia Juga czyli w Złotym Wieku ludzie o tych odmiennych cechach mieszkali na różnych krańcach wszechświata. W Dwapara Judze mieszkali już nie na różnych krańcach, ale na różnych krańcach tej samej planety, tylko w różnych państwach. A w Treta Judze mieszkali już w tym samym stanie, w tym samym państwie i dlatego wybuchały wojny domowe - bywało, że żyli nawet w jednej rodzinie.

 Natomiast w mijającej epoce Kali Juga w jednym człowieku są zarówno boskie, jak i demoniczne cechy. I psychologowie są z tego bardzo zadowoleni. Mówią, że w człowieku są te znane „dwa psy" albo też dwa wilki - czarny i biały i w zależności od tego którego karmisz ten wygrywa.

  No i wszystko sprowadza się do tego, kogo karmię, prawda? Bo boska natura ma również własny harmonogram życia zgodnie ze swoim porządkiem. A demoniczna natura również ma swoje porządki - swój osobisty harmonogram.

  Ale czy wszystkie demoniczne istoty są złe? - nie, one spełniają swoją rolę. I w księdze Shrima Bhagavad wiele się o tym mówi. I tam nawet zamieniali się miejscami. W tym wcieleniu dana Istota była demonem, i to potężnym demonem, któremu nikt nie mógł dać rady. Potem nagle stawała się świętym, a potem znów demonem. 

  Na przykład święty król Citraketu. Parvati kiedyś go przeklęła, bo go nie lubiła i stał się demonem. Taką otrzymał formę ciała i wykonywał swoje zadania. Kiedy się urodził to popatrzył na swoje ciało i stwierdził: "aha - więc jestem demonem. Czego mi potrzeba? Muszę ganiać półbogów". I poszedł gonić półbogów. Tak to jest.

   Zatem w jaki sposób manifestują się w nas zarówno cechy demoniczne, jak i niedemoniczne. Nie jesteśmy demonami ani półbogami - my jesteśmy ludźmi. Jesteśmy ludźmi, na obraz i podobieństwo Boga. I dlatego Bóg może manifestować zarówno naturę demoniczną, jak i naturę boską. Boskie działania są takie i takie - czasami konieczne jest przeprowadzenie jakiejś operacji chirurgicznej,  trzeba coś odciąć i wtedy stosowane jest inne narzędzie.

 I dlatego istnieje 12 rodzajów relacji z Bogiem. W nich zawiera się również wstręt, pojawia się też w tym zestawie gniew - możemy go też wyrażać i nic złego się nam nie stanie, jeśli zrobimy to szczerze, bez strachu i bez hipokryzji - jeśli mówimy o tym otwarcie. 

Bo jeśli nosimy maskę to ta maska ​​zmniejsza moc naszego wpływu na świat. A kiedy tego nie ukrywamy, ale zaczynamy w ten sposób: Łaaaa!!! - otwarcie, to nasze działanie coś  zmienia w tym świecie. A kiedy ta operacja się kończy i nie jest już potrzebna, to odgrywamy inną rolę.  

 Na przykład ten sam mężczyzna może odgrywać zarówno rolę męża, może odgrywać rolę ojca, dyrektora w jakiejś fabryce lub robotnika. Tak ta nasza nasza rola się zmienia. 

   No to wracamy do początku: boskie i demoniczne natury. Czym się one różnią? Znalazłem konkretne dwie oznaki, że to jest zdecydowanie demon - że dana istota to z pewnością demon. W Bhagavad Gicie opisane są tylko dwa. Po pierwsze: Demon nienawidzi Boga w swoim sercu i w sercach wszystkich innych żywych istot.  

    A czym jest Bóg w sercu? To jest sumienie. Takie absolutne minimum. Sumienie, które mówi: „Nie przekroczę tego”. Jeśli nie ma sumienia, to wszystkich ich można przekupić, wszystkich ich można zastraszyć, wszystkich można oszukać. 

   A sumienie to przecież Bóg, to jest prawda - ona nie tylko mówi ci, czego nie powinieneś, ale także mówi ci co jest prawdą, a co nie jest. Wtedy zauważysz czy ktoś kłamie, czy nie. To jest coś, co można jakoś wyczuć, prawda? 

 I dlatego one tego nienawidzą, bo demony chcą dominować. A żeby dominować, to muszą być jacyś podwładni. One nienawidzą również Boga w swoich sercach, bo Bóg mówi: „Ale to ja tak naprawdę rządzę. Bardzo przepraszam - ja tu rządzę, ta pozycja jest zajęta".

   A wszystkie demony dążą do dominacji nad światem. Oni chcą, żeby wszystko było w ich rękach, żeby mieć nad wszystkim kontrolę i żeby nikt nawet nie drgnął bez ich pozwolenia, żeby kontrolować co kto dostanie.

 I każdy to robi. Spójrzcie jak wygląda ta cała kontrola - wiecie, że masoni mają jako symbol takie trójkątne oko. To ma oznaczać: "obserwuję wszystko, co dzieje się teraz na świecie". Kontrola, całkowita kontrola. Jakaś grupa ludzi postanowiła kontrolować, ale wiemy, jak to się skończy. To skończy się tym, że wszyscy staną się wolni - nic z tego co oni sobie planują się nie wydarzy. 

   Zatem pierwsza oznaka to że, tacy nienawidzą Boga w swoich sercach i w sercach innych istot żywych. I znalazłem jeszcze drugą oznakę w Bagavatdgicie. Są tam zapisy na temat ascetyzmu, i mówi się tam, że istnieje ascetyzm demoniczny i ascetyzm boski.  

Ascetyzm boski to po prostu nie czyń niczego niepotrzebnego, i to wszystko. Wykonuj to, co jest konieczne i w odpowiednim czasie. A ascetyzm demoniczny ma inne zasady: oni będą się upierać i naciskać, aż czegoś nie przeforsują. 

  To może na przykład polegać na jakimś tam budowaniu masy mięśniowej czy coś w tym stylu. Cóż, niestety, może ktoś mnie w tej chwili nie zrozumie. Ascetyzm demoniczny jest prosty. Na przykład sport: przybiegłeś jakiś dystans, ustanowiłeś jakiś tam rekord, prawda? 

  Wszyscy wiedzą, że kiedy sportowcy przechodzą na emeryturę, bo młodzi ich wypierają, a oni nie mogą już tego robić, z powodu stanu zdrowia - bo ich serce zawodzi, mają często przerost serca, i podobne problemy.

   Więc po prostu żyj prosto, a będziesz żył wystarczająco długo - ludowa mądrość słusznie głosi, że będziesz wtedy żył do 100 lat. A w świętych pismach jest napisane, że Demony torturują swoje ciała oraz nad-duszę (Paramatmę), która także znajduje się w tym ciele. Tym właśnie różnią się demony od istot boskich. 

  Czym jeszcze różnią się boskie i demoniczne natury? One różnią się strukturą społeczną. Zgodnie z demoniczną strukturą społeczną, życie osobiste to rodzina. Tam kultywuje się hasła w rodzaju: "mój dom, to moja twierdza, mamy tu wszystko poukładane. To jest moje życie osobiste". 

   A tam gdzieś na zewnątrz po prostu zarabiam pieniądze - mam tam jakiś status,  mogę przynieść do domu pieniądze i uczynić tu życie jeszcze lepszym. To się nazywa warna demoniczna (warnasama). 

   Istnieje również boska "warnasama" i tam jest dokładnie odwrotnie. Rodzina jest uważana za sprawę publiczną - to nie twoja prywatna sprawa. A tak przy okazji, fakt, że jesteś tokarzem albo piekarzem, było uważane za sprawę osobistą. Jak chcesz to proszę bardzo.

  Możesz się zająć konstrukcją silnika albo pracuj jako tokarz i nikomu nic do tego. To po prostu zaspokojenie twoich cech psychofizycznych i tyle. A najważniejsze dla kraju to żebyście się wzajemnie kochali i mieli normalne, wykształcone dzieci. 

  Jak wychować dzieci? Jeśli małżonkowie się kochają, to dzieci są wychowywane, ale jeśli się nie kochają, to wychowywanie ich jest bez sensu - to się wtedy nie uda. W tym tkwi różnica. 

   Widzicie, wszystko jest na odwrót. To znaczy, demony mają swoją religię i one szczerze wierzą, że to jest słuszne. 

 A dlaczego są wojny? Po pierwsze chodzi o to żeby usunąć tych niepotrzebnych ludzi, a po drugie ktoś musi rządzić, w końcu nie może być tak, że wszyscy rządzą, więc to jest nieuniknione.  

   A ludzie tutaj walczą z głupoty, ale tam wyżej walczą naprawdę. Tam stawką jest to, kto będzie u władzy - dla nich to taki rodzaj narkotyku. One mają już wszystko - demony mają wszystko, ale potrzebują władzy. Władza, to takie odurzenie, takie opium dla nich - taka kontrola. A dlaczego? Bo myślą, że są Bogiem. 

    No cóż, na tym polega cała różnica. Dopowiem wam jeszcze coś z własnego doświadczenia, bo do tej pory rzucałem sloganami. Przychodzili do mnie na leczenie różnego rodzaju ludzie. Najbardziej nieszczęśliwi ludzie to ludzie bogaci. Powiem wam, że oni mają problemy, które takim zwykłym, biednym ludziom - nieuduchowionym materialistom się nawet nie śniły.

 Radości tych prostych ludzi są takie trywialne, ale ci, bogaci, już nawet tego nie mają. To wszystko sprawia radość póki tego nie osiągniesz. Na przykład zwykły człowiek się cieszy kiedy wreszcie zdobył jakiś tam długo poszukiwany znaczek, albo mu podarowali rower a ci bogaci już tego nie mają. Dla nich to już przeszłość, nie da się ich niczym zaskoczyć. 

I nie chodzi o to, że bogactwo jest złe. Jeśli ktoś jest bogaty i nie staje się duchowy, to koniec. To samobójstwo. Po prostu nie wie już na czym usiąść, albo od razu się degraduje.  A biedni mają inne rzeczy do roboty. Można powiedzieć o tym dużo więcej, ale nie ma już na to czasu. Dopowiem wam tylko, że istnieją cztery rodzaje ludzi lub istot żyjących, które poddają się Bogu, których droga życia jest ścieżka ludzi sprawiedliwych. 

  Pierwsza kategoria to ci, którzy chcą uciec od ubóstwa. Co trzeba w tym celu zrobić? Trzeba działać uczciwie i nic więcej. To jest praktyka duchowa. Chcę po prostu mieć co jeść również jutro, a nie tylko dzisiaj. To jest ścieżka duchowa. 

   Kolejni to Ci, którzy chcą się wzbogacić - oni nie chcą tylko jeść, ale mieć różnorodność. Żeby to nie był tylko dom ale coś więcej, i żeby to mieć trzeba dążyć do tego uczciwie, bez okradania kogokolwiek, bez oszukiwania kogokolwiek. To drugi typ sprawiedliwych ludzi. 

  Trzeci typ sprawiedliwych ludzi to ci, którzy są ciekawi. Interesuje ich, jak to wszystko działa. Biblia powiada: "głód prawdy zostanie zaspokojony". Tacy dowiadują się, że Bóg faktycznie istnieje i po co to to wszystko - ale to nie jest najwyższa kategoria. I wszyscy oni są materialistami, ale Boskimi materialistami. 

  I czwarta kategoria, to ci, którzy szukają Boga. Oni mają już wszystko; są już filozofami, wiedzą wszystko. Ale tak naprawdę nie rozmawiają jeszcze z Bogiem sam na sam, więc Go szukają. Muszą położyć tę swoją wisienkę na torcie. To najwyższa kategoria. A kiedy już Go znajdują, to wszystkie te trzy poprzednie kategorie już ich nie interesują. 

   [śmiech]  To jest boska natura. 

   A co z naturami demonicznymi? U nich pierwsza kategoria nazywana jest muthi. Oni pracują i pracują i myślą, że im więcej zarobią, tym lepiej będą żyć. U nich dzieje się tak, że zawsze bez względu na to, ile zarabiają, to potem jest to im zabierane, żeby mogli znowu pracować. Zabierają im to a oni wtedy mówią: „Och, co za niesprawiedliwość”. To jak ta staruszka w bajce Puszkina "o rybaku i złotej rybce" - jej ciągle było mało.

 Jest tam też kategoria, która robi plany, aby wszystko było w porządku, aby stworzyć dobre państwo, a wtedy ludzie automatycznie staną się duchowi.  

   Cóż, jest napisane, że Mahamaya czyli wielka iluzja rujnuje wszystkie te ich plany. Do tej grupy zaliczają się wszelacy poeci, artyści, - pozornie wydaje się, że oni są tacy uduchowieni - w tej grupie są też naukowcy, na sanskrycie dla tej grupy jest bardzo długa nazwa - nie pamiętam jej teraz. I tylko czwarta kategoria to szczerze mówiąc natury całkowicie demoniczne.

O ile te poprzednie trzy mogą zostać w jakiś sposób zre-edukowane i będą mogły być wykorzystane po kolejnej rewolucji w normalnym, legalnym społeczeństwie, (ponieważ demony nie tworzą legalnego społeczeństwa, one tworzą niewolnictwo) to te ostatnie zostaną po prostu zabite. Nazywa się ich Asura. Asuri. 

 Opisują to dwa wersety. Cztery kategorie, które poddają się Bogu i cztery, które nigdy się Bogu same z siebie nigdy nie poddają. 

 No dobrze. A co w tym dobrego? Trzeba powiedzieć na koniec coś dobrego. A dobre jest to, że nikt od tego nie ucieknie. Każdy przyjdzie do Boga w taki czy inny sposób. Bóg ma mnóstwo czasu więc i my jesteśmy przeznaczeni do szczęścia - skazani na to szczęście. Przyszliśmy tu, aby coś zrobić z naszymi duszami.

wersja polska:  https://www.youtube.com/watch?v=ahH-uA0vw3s

 

czwartek, 1 stycznia 2026

Długo oczekiwany pokój. Co się wydarzy w listopadzie 2026 - Era Wodnika

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=RXiqHDhN1Ik

 Witajcie moi drodzy. 

    Mamy rok 2026. To czas, kiedy stary świat w końcu staje się historią. Ekonomiści nazywają to resetem, astrologowie „punktem bez powrotu”, a numerolodzy widzą w tym cyfrę „1”  czyli początek nowego 9 letniego cyklu.

   Dziś porównamy suche fakty z głębokim mistycyzmem, aby zrozumieć: na co tak naprawdę powinniśmy się przygotowywać i dlaczego ten rok zadecyduje o waszym losie na następną dekadę. 

   W geopolityce nastaje mglista epoka. Centrum władzy w końcu przesuwa się z Zachodu na Wschód. Azja staje się głównym graczem, dyktującym zasady. Nostradamus napisał kiedyś o „Wielkim Roju Pszczół”, który przesłoni niebo. Dziś eksperci postrzegają to jako przepowiednię nowego rodzaju wojny — roje dronów i cyberataki zacierające granicę między pokojem a konfliktem.  

    Podczas gdy USA i Chiny znajdują się w szczytowym momencie wojny handlowej, prawdziwa bitwa rozegra się o zasoby Arktyki i Księżyca. W 2026 roku sztuczna inteligencja przestanie być zabawką. Zacznie zarządzać logistyką, opieką zdrowotną i podatkami. MFW obiecuje „miękkie lądowanie” dla gospodarki, ale pieniądze tracą na wartości szybciej, niż jesteśmy w stanie je wydawać.

      Tradycyjne banki stoją na krawędzi kryzysu zaufania. Zastępuje je tokenizacja – świat, w którym wszystko stanie się cyfrowym aktywem: od mieszkania po czas prywatny. 

   Sukces czeka tych, którzy już teraz zwracają się w stronę sztucznej inteligencji. To nisze, w których w 2026 roku będzie się zarabiać miliardy. Podczas gdy eksperci wojskowi wyznaczają luty 2026 roku jako termin negocjacji, gwiazdy mówią o „Wielkiej Czystce”. 

   Co jeśli pokój na Ukrainie nadejdzie nie poprzez walkę, ale poprzez załamanie gospodarcze i zmianę elit? Przyjrzyjmy się kodowi roku. W numerologii 2026 to numer jeden. Cyfra Słońca. To moment „uniwersalnego resetu”. Wszystkie długi karmiczne, które zgromadziliście zostają spalone. Cyfra Jeden to ziarno. Wszystko, co zasiejesz w 2026 roku – biznes, relacje, nowe nawyki – będzie rosło i definiowało twoją rzeczywistość do 2035 roku. 

   Energia tego roku nie znosi bierności. Jeśli czekałeś na „znak z góry”, który odmieni twoje życie, oto on. Działaj śmiało, Słońce kocha przywódców. A przepowiedni nie można ignorować. 

    Na listopad 2026 roku Wanga przewidziała wydarzenia, które wielu interpretuje jako kontakt z inteligencją pozaziemską lub… ostateczną dominację sztucznej inteligencji. Przedstawiamy to jako hipotezę, ale fakty mówią same za siebie: tegoroczny skok technologiczny będzie wyglądał magicznie. Rok 2026 nie obiecuje spokoju, ale obiecuje produktywność. 

   To czas dla tych, którzy są gotowi wziąć odpowiedzialność za siebie. Podczas gdy politycy dzielą granice, Twoim zadaniem jest złapać falę „Jedności”. Zapamiętaj ważne daty: 1 stycznia 2026: Dzień Potrójnej Jedynki. Idealny do manifestowania celów. 2 lutego 2026: Dzień sojuszy i kontraktów. Uważajcie w tym dniu. No i 6 czerwca 2026: Dzień nadmiernego ego. Unikaj w tym dniu konfliktów.

     W Roku Słońca zwycięża ten, kto świeci sam, zamiast czekać na ciepło od innych.  

  Błogostanu Wam wszystkim.

wersja polska:  https://www.youtube.com/watch?v=m3lhxt5nW-g


wtorek, 30 grudnia 2025

Dlaczego Twój los kręci się w kółko i jak to naprawić - Era Wodnika

 oryginał: https://youtu.be/irR1yRXQ7Hc

 Witajcie, kochani! 

 Czy kiedykolwiek czuliście, że wasze życie to zdarta płyta? Te same pułapki, ci sami toksyczni ludzie, te same dziury finansowe. Medytujecie, jeździcie na rekolekcje, czytacie afirmacje… ale w chwili, gdy widzicie szefa, rodziców czy męża, całe wasze „oświecenie” rozpada się jak domek z kart. 

    Dlaczego bumerang problemów zawsze powraca? Dziś zerwiemy maski z waszego przeznaczenia. Wielu ludzi tkwi w niekończących się próbach życiowych. Wiecie „DLACZEGO” wszystko idzie nie tak. Wiecie nawet „JAK” to naprawić. Odpowiedzi leżą tuż przed wami, jak otwarta księga. Ale dlaczego nic się nie zmienia? 

    Bo przyzwyczailiśmy się do naszego cierpienia. Ból stał się wygodny jak stare kapcie. Strach przed zmianą jest teraz silniejszy niż strach przed wiecznym bólem. Mówimy: „Chcę wszystko zmienić", ale okoliczności są silniejsze. Pamiętaj: to pułapka stagnacji. 

    Pierwszym krokiem do wolności jest przyznanie: „Wybieram siebie”. Istnieje prawo dojrzałości duszy. Zmiana nie nadchodzi, gdy o nią „prosimy”. Nadchodzi, gdy puchar bólu został opróżniony do ostatniej kropli. Gdy skrucha i krzyk duszy stają się kwestią przetrwania. 

    Wszechświat daje ci siłę tylko wtedy, gdy sam wzmacniasz Boskość w sobie. Czy wiesz, kiedy zdarzają się cuda? Kiedy człowiek wypłakał już wszystkie łzy i mówi: „Dość. Nie godzę się już na taki los”. 

    Jest jedna ważna prawda, przekazywana przez wielkich nauczycieli: „Aby nowe mogło wejść, musisz spalić mosty do starego”. Często kurczowo trzymamy się martwych więzi, przeżytych przyjaźni czy pracy, mając nadzieję, że coś nowego jakoś przeciśnie się przez ten bałagan. Nie przeciśnie się. Myśli bez słów to tylko szum. Słowa bez czynów to pusty dźwięk. Tylko czyny nadają impuls Wszechświatowi. 

    Pewnego razu pewna kobieta, podążając za radą swojego mentora, postanowiła odbyć trudną rozmowę i szczerze zakończyć starą przyjaźń, a jej życie zamieniło się w strumień radości. To, co stare, przestało blokować kanały. 

    Twoje niezdecydowanie jest korkiem w butelce twojego szczęścia. : Przestań być aktorem w niekończącej się próbie. Wyjdź na scenę! Przestań przymierzać kostiumy i czekać na „właściwy moment”. Właściwy moment to ten, w którym decydujesz się wypowiedzieć swoją prawdę, bez względu na to, jak niewygodna może ona być.

    Kiedy ludzkość osiągnie próg nie do zniesienia, wszystko zmieni się w mgnieniu oka. Ale po co czekać na ludzkość? Możesz zmienić trajektorię swojego bumerangu już teraz. Który strach zwycięży w tobie dzisiaj: strach przed podjęciem ryzyka czy strach przed pozostawieniem wszystkiego takim, jakie jest? Wybór należy do ciebie.  

Błogosławieństw Wam wszystkim.

wersja polska:  https://www.youtube.com/watch?v=xntWC5yypG4

 

Jak powstrzymać cierpienie w życiu? Historia Ptaka, który zmienił wszystko!

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=91iT_TnO7cQ

 To jest opowieść o małym ptaszku, który żył na gorącej pustyni. Jego życie było pełne bólu. Ciągle chorował. Wypadały mu pióra. Nie mógł latać. I nie miał stałego domu. Nie było jedzenia, wody, tylko samotność, walka i smutek.

     Pewnego dnia, przeleciał obok niego biały gołąb. Słaby ptak zawołał do niego: „Bracie, proszę, zatrzymaj się!”. Gołąb zatrzymał się i zapytał: „Co się stało, siostro? Dlaczego wyglądasz tak smutno?”. 

    Mały ptaszek zapytał: „Dokąd lecisz?”. Gołąb odpowiedział: „Lecę do nieba”. Słysząc to, w oczach ptaka pojawił się blady promyk nadziei. Ptaszek zaczął wołać błagalnie: „Bracie, proszę, zapytaj Boga o mnie w niebie. Zapytaj kiedy mój ból się skończy? Kiedy moje złe dni zmienią się w dobre? Gołąb obiecał: „Na pewno zapytam o ciebie”. I odleciał. 

   Kiedy gołąb dotarł do nieba, spotkał przy wejściu anioła. Gołąb opowiedział aniołowi o cierpiącym ptaku i zapytał o jego los. Anioł odpowiedział: „Bóg zaplanował dla niej kolejne 10 lat smutku w jej życiu. Do tego czasu nie zazna szczęścia”. 

    Gołąb bardzo się zasmucił. Zapytał: „Jeśli jej to powiem, straci wszelką nadzieję i będzie całkowicie załamana. Czy naprawdę nie ma sposobu, żeby jej pomóc?” Anioł  pomyślał przez chwilę i powiedział: „Powiedz jej, żeby powtarzała to w każdej sytuacji. Dziękuję Ci, Boże, za wszystko." To jest jej prawdziwy egzamin. 

    Gołąb wrócił i przekazał ptakowi tę wiadomość. Na początku ptak nie zrozumiał, ale obiecał sobie, że bez względu na wszystko, zawsze będzie mówić: „Dziękuję Tobie, Boże, za wszystko”. Kiedy upadł na gorący piasek, powiedział: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko”. Kiedy była spragniona i nie mogła znaleźć wody, powiedziała: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko”. Kiedy jej pióra wypadły z powodu choroby, nadal mówiła: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko”. 

   Stopniowo zaczęło się dziać coś magicznego. Jej stare, słabe pióra zostały zastąpione nowymi, silnymi.  Pewnego dnia, gdy była słaba i szła przez pustynię, zaczęły zbierać się czarne chmury, wiał silny wiatr i nagle zaczął padać ulewny deszcz. Na pustyni wokół niej zaczęły rosnąć zielone rośliny. W pobliżu pojawiło się małe jezioro. Znów wyzdrowiała. Mogła latać. Stała się szczęśliwa.

     Dziesięć dni później gołąb ponownie przeleciał. Zdziwił się, widząc ptaka szczęśliwego, latającego i pełnego radości. Tam, gdzie kiedyś było sucho, teraz było życie i zieleń. Goląb pomyślał: „Jak to możliwe?” Anioł powiedział, że jej życie będzie pełne cierpienia przez kolejne 10 lat.

 Gołąb szybko poleciał z powrotem do nieba i zapytał anioła: „Co się stało? Mówiłeś, że będzie cierpieć przez 10 lat, ale jej życie zmieniło się w ciągu zaledwie 10 dni”. Anioł uśmiechnął się i powiedział: „Tak, jej los był zapisany 10 latami smutku, ale ona go zmieniła".

    Kiedy ktoś szczerze mówi: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko", w każdej sytuacji, dobrej czy złej”, to wypala swoją przeszłą karmę. Jej gehenna dobiegła końca. Jej 10 lat smutku skróciło się do zaledwie 10 dni dzięki jej czystej wdzięczności.

    Większość z nas zaczyna narzekać, gdy tylko w naszym życiu pojawiają się drobne problemy. Zadajemy sobie pytanie: „Dlaczego ja? Dlaczego akurat mnie to spotkało?”. Ale zapominamy, że wdzięczność ma moc zmienić nasze życie. Kiedy szczerze mówimy: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko", w każdej sytuacji - czy to bolesnej, czy pięknej, to zaczynamy zmieniać nasze przeznaczenie. 

   Narzekanie utrudnia życie. Wdzięczność ułatwia życie. Od dzisiaj obiecaj sobie, że bez względu na to, w jakiej sytuacji Bóg mnie zostawi, zawsze będę Mu dziękować z całego serca. Czasami ta jedna mała zmiana może odmienić całe twoje życie. Powiedzmy razem: „Dziękuję Ci, Boże, za wszystko”. 

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=23CemsSIK7s

 

poniedziałek, 29 grudnia 2025

Będzie wielu ludzi, którzy odejdą. Jak nie odejść wraz z nimi - Era Wodnika

 oryginał: https://www.youtube.com/watch?v=uddXzlAisiY

Witajcie kochani,

 Od wielu lat byliśmy ostrzegani przed tym co miało nadejść. Wielu było bardzo niecierpliwych, ciągle pytając: kiedy? A teraz znajdujemy się w wielkim wirze życia, w czasie, który będzie świadkiem narodzin nowej cywilizacji. 

    Wielu będzie uczestniczyć w tej odnowie. Wciąż jesteśmy w wielkim zamęcie, i musimy nauczyć się żyć chwilą obecną z tym, co nas otacza, nie poświęcając temu energii. 

    Ciemne światło i jego przedstawiciele wciąż posiadają ogromną moc. Zło nie zniknęło całkowicie, ale nie zostało im wiele czasu. Jednak cień i jego przedstawiciele nadal wykorzystują przydzielony im czas, aby starać się wyrządzić jak najwięcej szkody, a my żyjemy tym każdego dnia zdając sobie sprawę, że jest to we wszystkim, co dzieje się wokół nas. 

    Jednak tam, gdzie jest cień, jest również światło. Wkrótce wyjdziemy z tej dualności, ale nie stanie się to z dnia na dzień. Teraz nieświadomie aktywujecie się, aby przygotować się do następnego kroku. Jesteśmy narażeni na niskie wibracje emanujące z tego, co można by nazwać „niższymi siłami”, które nie chcą, abyśmy ewoluowali, ale w pewnym sensie nie chcą nas stracić. 

      Jednocześnie istnieją Siły Światła, których nie dostrzegamy będąc uwięzieni w tym trójwymiarowym świecie i częstotliwości wibracji materii. Ale Światło działa w sposób jeszcze ważniejszy niż może na nas oddziaływać cień. Kiedy ludzkość prawdziwie odkryje moc Miłości i Światła - a zwłaszcza moc naszych myśli, to nie tylko wygramy bitwę, ale zdobędziemy bilet do nowego świata. 

     W rzeczywistości nowy świat już istnieje! Często się o tym mówi. Każdy może go sobie wyobrazić, a jedyne, co jest konieczne, to aby za każdym razem, gdy pomyślisz o tym nowym świecie, pozwolić, by napełnił cię radością, ponieważ daje ci on siłę, by iść trochę dalej w ciemności, która nieustannie próbuje nas okryć ogromną, ołowianą kołdrą strachu. 

     Ludzie zaczynają się budzić i dopiero zaczynają rozumieć, że nieustannie, warstwa po warstwie, przekazywane im są te niskie wibracje przez tych, którzy, niestety, obecnie dominują jeszcze nad światem. 

     Gdy tylko powiesz „nie” swoim lękom, to zaczniesz wzrastać w sobie, a także w relacjach z innymi. Od momentu, gdy uda ci się uwolnić od zewnętrznych lęków, wszystkie „domowe” lęki, które często sami sobie generujemy, również znikną - znikną wszelkie lęki dotyczące naszego trójwymiarowego życia. 

    Przejście nie będzie bardzo trudne. Jedyne, czego się od nas wymaga to starać się uwolnić w jak największym stopniu od niskich wibracji. Światło jest teraz gotowe, by zalać wszystko swoją ogromną mocą. Świat jest w ciągłym ruchu, a tempo jego rozwoju znacznie przyspiesza. 

 Nie podano nam żadnych dat, ale powiedziano nam, że wiele wydarzy się w nas i poza nami, i to od was zależy, co zrobić w tym pędzie. Co siły ciemności mogą zrobić przeciwko mocy Światła i Miłości emanującej z każdego z was? Musicie zrozumieć, że cień może rozprzestrzeniać swoją moc poprzez strach, tak samo jak Światło może uwolnić istoty od niskich wibracji, rozprzestrzeniając Światło i Miłość - wszyscy jesteście do tego zdolni. 

    Oczywiście, istnieje zmęczenie i głębokie pragnienie zmiany świata, pragnienie prawdziwego doświadczenia harmonii, radości, spokoju i Miłości. Nie pochodzi ono z cienia - to pragnienie Światła, aby jak najwięcej istot się przebudziło i mogło przejść do nowego społeczeństwa, do nowej cywilizacji. 

  Na początku nie będzie się to wiele różnić od tego, czego doświadczamy, ale będzie wolność, koniec z presją, uciskiem, dominacją i kłamstwami. Dzięki temu istoty żywe poczują się wyzwolone, a to wyzwolenie może nastąpić w znacznie krótszym czasie, niż myślicie. 

     Niestety, wielu ludzi odejdzie, bo to ich wybór - wybór ich wcielenia. A wraz z odrzuceniem starych paradygmatów, starych fundamentów społeczeństwa i autentycznym pragnieniem zmierzania w kierunku czegoś innego, to nowe społeczeństwo zostanie stworzone z nowymi istotami - istotami, które są częścią tego, kim jesteście, istotami trójwymiarowymi w tej chwili. 

     Ci, którzy manipulowali światem i nadal to robią, nie będą istnieć długo. Te istoty chciałyby przekształcić planetę Ziemię według własnego upodobania. Ale nadchodzi czas, kiedy to wszystko się skończy, z woli Światła, po prostu dlatego, że nadszedł czas! Więc bądźcie cierpliwi! 

   W każdym razie nie będziecie musieli długo czekać, ale wszystko jest zgodne z naszą wolą, by naprawdę zmierzać w kierunku nowej cywilizacji i nowego cyklu życia. 

  Wdzięczność wam wszystkim,

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=h87OOxWqICc