poniedziałek, 20 kwietnia 2020

Dobre nowiny

Pospiesznie podaję link do wideo - na razie tłumaczenie wyłącznie dla czytelników bloga -nie upubliczniam jeszcze tego filmu bo zamieszczam "na wariata" pośród rozmaitych prac wiosennych i niespodziewanych akcji oraz zwrotów wydarzeń. Miałem też kiedyś nieprzyjemne zdarzenie oskarżenia o kradzież praw autorskich (nerwowy człowiek spowodował, że Youtube dało mi ostrzeżenie mimo, że podaję źródła i w zasadzie reklamuję autorów - zazwyczaj też są to materiały pojedyncze A PRZEDE WSZYSTKIM PUBLIKOWANE NISZOWO BO W POLSCE oraz bez chęci zarobkowania) więc na zimne dmucham i wysłałem autorowi prośbę o zgodę na publikację z polskim tekstem. Być może autor dołączy moje tłumaczenie do swojego, oryginalnego filmu - taką dałem propozycję.

Ogólnie film zwrócił moją uwagę - nie wiem czy to prawda ale może warto wiedzieć, czas pokaże. W każdym razie mnie to nieco uspokaja i poszerza horyzont ewentualnych zdarzeń.




poniedziałek, 30 marca 2020

piątek, 6 marca 2020

Łuk od siedmiu niedug.

Powinienem napisać "siemi"... niedug bo tak jak teraz jest już trochę po polsku. To stare przysłowie rosyjskie - ludowa mądrość. "łuk" oznacza to samo co polsku ( w sensie narzędzie do wypuszczania strzał) ale też CEBULĘ. Niedugi to są "przypadłości"/choroby. Przekładając całość:

   CEBULA - LEK NA WSZELKIE CHOROBY.

 Rozmawialiśmy już kilka dni temu tutaj na aktualny ostatnio temat na świecie. Chodzi oczywiście o tę odmianę choróbska jaka się ponoć rozprzestrzenia. W tej naszej rozmowie Beata podała link do bardzo sensownego artykułu (znalazłem to samo na wideo) doktora Jaśkowskiego.  Tam wspaniała podpowiedź- ja też zauważyłem, że tak prosty lek stosowany w moim domu rodzinnym od zawsze czyli węgiel w tabletkach nagle zdrożał- koncerny zwietrzyły biznes. Nadto zauważyłem już kiedyś, że tabletki zamiast dotychczasowego cukru jako dodatku mają dodawany aspartam. Wszystko się zgadza to co mówi pan Jaśkowski - pamiętam te węglowe tabletki z dzieciństwa, język był czarny a dziś węgla tam jest znacznie mniej. W składzie jaki kiedyś czytałem jest dodany wypełniacz - po co?
    Już za radą pana doktora zamówiłem wiadereczko 1 kg węgla aktywowanego (na znanym portalu aukcyjnym)- niestety nie było sypkiego (czyżby ludzie kupowali?) i kupiłem węgiel w płatkach. Pan z hurtowni mówił mi, że ludzie to sobie mielą w młynkach do kawy. Uważajcie bo są różne rodzaje węgla -na początku zamówiłem węgiel granulowany i dopiero w rozmowie pan mi wyjaśnił, że nie jest to węgiel drzewny ale koksowniczy używany w maskach przeciwpyłowych - zamówienie telefonicznie mi skorygowano, przesyłka dojdzie lada moment.

    A oto list jaki właśnie przysłał mi jeden z przyjaciół:

W 1919 roku, kiedy epidemia grypy zabiła 40 milionów ludzi na
świecie, w USA był lekarz, który odwiedzał farmerów, aby im pomagać.
Wielu z nich niestety zaraziło się chorobą i umarło. Ale gdy ten
lekarz zaszedł do domu jednego z nich i ku jego zaskoczenia cała
rodzina była zdrowa. Okazało się, że jego żona umieściła nieobraną
cebulę w różnych pokojach w domu. Galen nie mógł uwierzyć w to, co
usłyszał i poprosił o obejrzenie jednej z cebul, pod mikroskopem. W
rezultacie odkrył, że wirusy grypy są przyklejone do cebuli, i to
uratowało tę rodzinę.

🔅 Istnieje wiele podobnych historii. Oto jedna z nich. Właścicielka
salonu piękności, umieściła kilka misek z cebulą wokół swojego
biznesu. Okazało się, że ani pracownicy, ani klienci nie zachorowali.
Interesujące byłoby przeprowadzić test następnym razem, gdy pojawi się
epidemia, albo po prostu zagraża ci grypa sezonowa.

🔆 Inna osoba mówiła o swoim osobistym doświadczeniu. Jej mąż miał
zapalenie płuc, a jego stan był poważny. Ta kobieta dowiedziała się o
sytuacji, w której ktoś przeciął dwa końce cebuli i włożył ją do
dużej
butelki. Następnie, w nocy, położył butelkę blisko chorego. Rano
cebula była czarna, pokryta zarazkami. Była ona prawie zgniła, ale
pacjent poczuł się lepiej.

🔆 To prawda, że umieszczenie cebuli i czosnku w pokojach lata temu
uratowało życie wielu ludzi podczas wielkiej plagi w Europie . Te
warzywa mają silne właściwości bakteriobójcze i antyseptyczne, a było
częścią wiedzy, którą posiadali prości ludzie.

🌿✅❗❗❗ Ciekawa informacja: czasami mamy problemy żołądkowe, i
nie
wiemy, czemu je przypisać. Może winna jest cebula, ponieważ wchłania
ona bakterie i dlatego z jednej strony jest tak dobra, bo ratuje nas
od przeziębienia lub grypy. Jednak nie powinniśmy jeść cebuli, po tym
jak została pocięta, została na jakiś czas w kuchni. Żadna część
cebuli nie może pozostać na talerzu, i być przechowywana w pojemniku
lub plastikowej torbie w lodówce.
 Bardzo ciekawa ta uwaga o krojeniu - spotykałem się z tym zaleceniem już kiedyś aby wszelkie owoce czy orzechy gryźć zębami. Logika by to podpowiadała - zęby są silnie unerwione i połączone z mózgiem. Po co? Myślę, że po to aby w ten sposób zasilać się energetycznie. Wszelkie świeże owoce, orzechy gryzione zębami przejmują aurę energetyczną danego płodu natury (u Rosjan określenie płód ma szersze znaczenie niż owoc bo obejmuje właśnie wszelakie orzechy a nawet chyba i ziarna - z rozgryzanym ziarnem jest ta sama historia, to samo ze świeżą rośliną, którą żujemy w zębach).


sobota, 29 lutego 2020

Dymitr Łapszynow

Ciekawa postać,  już o nim wspominałem zapowiadając to tłumaczenie. Wywiad ma w całości ponad 20 minut i właściciel kanału zdecydował podzielić go na części. Będą najprawdopodobniej 3 filmy.


Edycja: jest już drugi film:
 https://www.youtube.com/watch?v=kMrEC46H7Og
I trzeci:  https://www.youtube.com/watch?v=IqG0XU8OX20&feature=youtu.be

piątek, 14 lutego 2020

doktor Morse

Wiele razy wspominałem tu w naszych rozmowach o tym człowieku. Przyjaciel właśnie podesłał linki do filmów - były już w sieci tłumaczenia polskie ale to chyba nowość. Przed chwilą wysłuchałem tego. Masa wiedzy, napisy trochę za szybko gasną momentami - można je chyba ściągnąć klikając taką możliwość pod filmem. Pan doktor przekonuje całym sobą- spokój, ten blask w oczach, gestykulacja pełna pewności, spokojnie dobierane słowa, nie ma tu jakiejś zaciętości i "egoistycznego wojowania o swoją prawdę". Polecam gorąco!


   Podaję inne linki jakie dostałem w poprzednim liście - wszystkie filmy pochodzą najwyraźniej z jednej strony utworzonej wiosną zeszłego roku. Strona Youtube nosi nazwę Raw Retreats Polska a oto linki do filmów:

 Robert Morse o sobie Cz. 1
 Robert Morse o sobie Cz. 2
 Robert Morse o sobie Cz. 3
     Tu na temat książki:
 "Cud Detoksykacji - Podręcznik" - Wstęp

 Tłumaczka pod filmami reklamuje stronę gdzie można zakupić książkę doktora:
https://rawretreats.pl/produkt/cuddetoksykacji/

 W filmach doktora o sobie mówi, że obywał się bez jedzenia. Niebawem na kanale Pierowski ukaże się ten wywiad - na razie daję link do oryginału. Dymitr żył około 4 lata praktycznie bez jedzenia (mówi, że miał  około 4 chwilowe "odejścia" przez ten czas). Ma tatuaże ale to podobno jakieś szczególne wykonane podczas inicjacji na mistrza sztuk walki. Z biografii znalezionej w necie wynika, że dziś żyje w Petersburgu, ma żonę - mają dziecko (albo dzieci - wywiadzie pada tylko stwierdzenie: "jesteś tatą"). Ciekaw jestem jakie wrażenie - takie intuicyjne wywołują te osoby u Was? Sądząc z komentarzy pod filmem chłopak podoba się płci pięknej, rozmówczyni też wydaje się bardzo zainteresowana Dymitrem (nie mówię o podążaniu ale o jakiejś wyraźnej sympatii).  

EDYCJA niedziela 16 lutego:
    Inny kanał na którym też wspaniały film z polskim tłumaczeniem wypowiedzi doktora Morse. O kryzysach ozdrowieńczych coś już u nas było - pamiętam wpis : święte choroby. A oto nasz doktor na temat kryzysów w czasie detoksykacji:


Jeszcze coś: podobno to człowiek powiązany ze sprawą wydania książek i tłumaczeniami  filmów z Morse-m:
 film o kiszonkach- https://youtu.be/yn2FCekkzDg
kolejność jedzenia-  https://youtu.be/_YZhpmt0VO4

EDYCJA  wtorek 18 lutego:

   Inicjator tego wpisu podsyła kolejne filmy i ja też od razu oglądam. Tę pierwszą część nagrałem sobie i przejrzałem już 2 razy zatrzymując się momentami by sobie wszystko poskładać. Bardzo mi się podoba to holistyczne podejście doktora i podział na kwas- zasadę. Mając naście lat miewałem rany na twarzy z których sączyło się coś białego i nikt nie umiał mi wyjaśnić co to jest. Dr Morse ma 100% racji - medycy nie mają zielonego pojęcia czym jest limfa. Widziałem nogę sąsiada - cukrzyka z której od 20 lat sączyło się coś podobnego, żona mu robiła okłady, nikt nie zajmuje się wyjaśnianiem co to jest i skąd się to bierze! Zapraszam na filmy (są 2 części):
         Dr Morse o protokołach, cz. 1
         Dr Morse o protokołach, cz. 2