Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery
obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw
życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia
całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już
nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
Zapewne podczas zapoznawania się z tymi niezwykłymi tekstami Eugeniusza Liwieńcowa będą wam towarzyszyć podobne wątpliwości jakie i nas ogarniały przez długi czas. Ale skala omawianych zagadnień oraz obecność w tych tekstach dużej ilości prognoz sprawiły, że zdecydowaliśmy się na publikację tych zapisków.
Taki oto wstęp wyjaśniający zamieszczono w pierwszym wydaniu drukiem zapisków Eugeniusza Liwieńcowa, które jak on sam twierdził podyktowały mu siły wyższe.
Książka z zapiskami Liwieńcowa ukazała się w roku 1999. Pierwsze teksty podyktowane przez Wyższy Umysł generał, major rezerwy Eugeniusz Liwieńcow zaczął spisywać w 1997 roku.
Według słów generała Liwieńcowa to właśnie w tym roku dane mu było przeżyć jeden z najbardziej dramatycznych okresów w swoim życiu. Znajdował się w sali reanimacyjnej szpitala wojennego. Według opinii lekarzy praktycznie nie było nadziei na uratowanie jego życia ale ku ogólnemu zdumieniu Eugeniusz odzyskał świadomość a wszystkie systemy jego organizmu zaczęły pracować jak u zdrowego człowieka.
W rzeczywistości miało miejsce "powstanie z martwych" - oznajmił lekarz opiekujący się Liwieńcowem. I właśnie po tym wydarzeniu Eugeniusz Liwieńcow zaczął otrzymywać informacje z wyższych światów o tym jak zbudowany jest ten świat i w jaki sposób pojawił się człowiek, gdzie wędruje dusza po zakończeniu życia - czy powraca ona na Ziemię oraz co czeka ludzkość w przyszłości.
A przy okazji: w tymże 1997 roku Liwieńcow nawiązał znajomość z naukowcem Iwanem Nieumywakinem, który początkowo uważał go za kolejnego szaleńca ale potem sam Iwan Nieumywakin przyjął aktywne uczestnictwo w propagowaniu tych informacji, które Eugeniusz Liwieńcow spisywał w swoich notatkach.
Dziś podzielimy się z wami tylko małymi urywkami zapisów Liwieńcowa, które odpowiadają na znane pytania ludzkości.
POWTARZANIE SIĘ ŻYCIA.
W swoich zapiskach Eugeniusz Liwieńcow stwierdzał, że życie człowieka stanowi życie duszy w jej duchowym i cielesnym stanie. Lecz pełnię tego życia człowiek może poczuć tylko przebywając w świecie duchowym. Liwieńcow twierdzi, że Ziemskie życie człowieka powtarza się wielokrotnie.
Ale nie każda dusza może powrócić na Ziemię. Jest to ilustracja przedstawiająca "przechowalnię" i orbitę ludzkich dusz z książki Eugeniusza Liwieńcowa. Świat duchowy do którego trafia dusza po pobycie na naszej Ziemi znajduje się niedaleko od naszej planety. Po zakończeniu ludzkiego życia dusza trafia do "przechowalni" ludzkich dusz - mówił Eugeniusz Liwieńcow.
Przechowalnia ma formę cylindra, na określonej odległości od Ziemi przechowalnia jest otoczona orbitą ludzkich dusz. Liwieńcow twierdzi, że po zakończeniu Ziemskiego życia tam właśnie trafiają te dusze, które dokonały jakichś złych czynów. Znajdując się na orbicie dusze mocno przeżywają każdy etap swojego Ziemskiego życia. Stamtąd dusza nie może powrócić do nowego ziemskiego życia.
ŻYCIE W NOWYM TYSIĄCLECIU.
Na podstawie tekstów jakie spisywał on w latach 1997 - 2001 w nowym tysiącleciu ludzkość wejdzie w znaczący etap życia. Co zmieni się w nowym tysiącleciu?
Dawniej gdy człowiek zaczynał swoje nowe życie na Ziemi jego dusza stanowiła czystą kartę. Rozwój umysłowy i duchowy zaczynał się od nowa. Jednak zakres tej wiedzy, którą teraz osiągnęła ludzkość człowiek jest w stanie osiągnąć dopiero pod koniec ziemskiego życia a na to, żeby cokolwiek stworzyć nie starcza już czasu. otrzymana wiedza pozostaje niewykorzystana.
Według słów Eugeniusza Liwieńcowa to zmusiło siły Źródła do zweryfikowania istniejących na Ziemi zasad i uczynić tak, żeby dusza zaczynając kolejne życie zachowywała niezbędne informacje z poprzedniego życia i aby ta wiedza powracała do człowieka, kiedy będzie mu potrzebna w nowym życiu.
Dlatego coraz więcej dzieci urodzonych w nowym tysiącleciu będzie posiadało wiele wiedzy, którą zdobyły w poprzednim życiu. Ta zmiana istniejącego dotychczas porządku pomoże osiągnąć duszom dużo wyższy poziom etyczny podczas ich cielesnego życia.
Dzięki temu ludzie nowego tysiąclecia zaczną inaczej podchodzić do życia oraz otaczającego ich środowiska i czynić wszystko zgodnie z zasadami kosmosu. Te informację komentował naukowiec Iwan Nieumywakin już w nowym tysiącleciu po śmierci Eugeniusza Liwieńcowa.
Nieumywakin zwracał uwagę na to, że w naszym czasie rodzi się coraz więcej dzieci, które przejawiają nadzwyczajne umiejętności w różnych sferach, co często sprawia, że dorośli uważają takie dzieci za "nienormalne".
"to co wy czynicie na Ziemi nie da się pogodzić z życiem"
w swoich tekstach Eugeniusz Liwieńcow oznajmiał o tym, że ludzkość we Wszechświecie nie jest jednorodna.
Na świecie istnieje całe mnóstwo systemów planetarnych. Na większości planet istnieje jedna wspólnota ludzka zarządzana z jednego centrum ale na planecie Ziemia wszystko jest odwrotnie.
Zgodnie z informacją jaką otrzymał Liwieńcow od Źródła to czym obecnie zajmują się ludzie nie da się pogodzić z życiem.
Za pomocą rąk ludzkich stworzono tu tak śmiercionośną broń, której nie ma na planetach innych systemów w których żyją ludzie.
Liwieńcow stwierdza, że główne zadanie cielesnego życia człowieka polega na stworzeniu materialnego dobrobytu ludzi. A głównym przedmiotem doskonalenia naszej cywilizacji nie powinny być dokonania naukowe i techniczne lecz etyczny i duchowy poziom rozwoju każdego człowieka.
Napiszcie w komentarzach co myślicie o słowach Eugeniusza Liwieńcowa i czy wierzycie w życie po śmierci oraz w to, że życie ludzkie powtarza się wiele razy.
Nie zapomnijcie postawić "lubię" i za-subskrybować kanał aby nie przegapić nowych publikacji. Podzielcie się w komentarzach swoim doświadczeniem. Życzę wszystkim dobra i szczęścia.
"Ależ jemu nie wolno tak mówić!" wstał i obił mu gębę. Taki był super gość z tego Mikołaja z Miry. To od niego się wiedzie tradycja świętego Mikołaja -
Po tym zdarzeniu został od razuzdegradowany, stracił wszelkie funkcje i powiedzieli, że jest nikim. Ale następnego ranka ktoś miałwizję, w której Jezus mówił: "nie dotykać mojego Mikołaja".
W wizji podobno Bóg przyszedł ipowiedział, że najlepszą rzeczą, jakiej kiedykolwiek dokonał Mikołaj Ugodnik było to, że uderzył w twarztego Arcybiskupa na posiedzeniu najwyższej rady. Najważniejsze było to a nie te wszystkie opisywane później cuda z jego udziałem.
A tak przy okazji, Bhagavadgita też powiada: "moiminajlepszymi sługami są ci,którzy karzą bezbożników" - właśnie oni a nie ci, którzy przynoszą dobrą nowinę itp.
Widzicie, to wszystko do siebie pasuje.Tak więc czy godzi się stosować przemoc? Tak- należy zastosować przemoc. Wkomentarzach do tego wersetu Bhagavadgity jest tak napisane: "Przychodzętu w każdym stuleciu, aby chronićsprawiedliwych i karać bezbożników."
No iw komentarzach do tego wersetu jest napisane, że Bóg nie karze bezbożników osobiście - że ma do tego bardzo wielu dobrych mężczyzn, którzy to w jego imieniu czynią, że są to najlepsi z najlepszych. To są Mahatmowie - największe z dusz, najbardziej łagodne.
Czyli to nie są jacyś tam porywczy ludzie, których opanowuje złość. Nie - taka rolaim nie będzie odpowiadać.
To nie jest tak, że ktoś jestzły na cały świat - to nie tak, tę funkcję wypełniają ci bardzo dobrzy. A tak przy okazji: mówi się, że jeślitaki dobry człowiek wymierzy jakąś karę to on go w ten sposób ratuje. Zły nie jest w stanie tego dokonać - zły tylko pogarsza ten stan.
Wszystko dlatego, że dobry człowiek, człowiekOgnisty ma w sobie mistycyzm- on przemienia zło w dobro. A ten zły takich umiejętności nie posiada bo on sam jest zły - w jego działaniu brak jest jakiejkolwiek mistyki.
Tak więc to są żydowskie opowieści ludowe, żeduchowość jest tolerancyjna - ona wcale nie jest tolerancyjna. A ci bohaterowie, którzy nie wierząw miłość- a to znaczy, że nie wierzą w Boga i nie są w stanie komunikować się na równi - to są tacysamotnicy, którzyskłaniają się ku strukturze.
I w tej strukturzeszybko znajdują dla siebie niszę - niejako zakopują się w tę niszę. Dla nich ta struktura stanowibezpieczne więzienie. "Jakby co to mnie tu nie ma" -a jeśli coś złego mu się w tej piramidzie przytrafiło, jeśli coś tam zaczęło go uwierać to wtedy on zaczyna: "pomóżcie mi, ja tak się starałem, przecież wszystko wykonywałem jak należy a tu na mnie spada kara za nic."
Jak to za nic? Kiedy jesteś w tej piramidzie to nic nie czynisz - czynią i działają ci drudzy - ludzie ognia. To dzięki nim jest postęp ludzkości i cywilizacji, to oni dokonują wynalazków. A wy w tej piramidzie nic nie robicie - wy po prostu przejadacie to wszystko.
Wszystko, co wy robicie, nie jest sponsorowane przez Boga- on wam nie dawał żadnych zadań.
-Za co trafiłem do piekła? Ależ ja nic nie robiłem!
- no i właśnie za to trafiłeś.
Dla osób fizycznych działanie bez żadnej strukturyjest przerażające i niezrozumiałe - oni nie są w stanie tak istnieć.
Istnieje takie wyrażenie jak święty (słuszny) gniew (błogo - rodny).Święty czy też szlachetny może być tylko Bóg i ten kto spełnia jego wolę.
A nieszlachetni cichą milczą i czekają aż padnie rozkaz. Oni bez rozkazu niestrzelają a tamci drudzy nie potrzebują poleceń - onisami podejmują decyzje.
To są ludzie szlachetni (dobrzy / błogorodni) i dlatego u nich jest łaska i dobrobyt. A u tych co czekają na rozkaz jest figa z makiem - dlatego ci drudzy zawsze są niezadowoleni.
Zatem papierowy wyraz woli nie dajeani praw, ani wolności - prawa i wolności wynikają z faktunarodzin, a osobom fizycznym trzeba przedstawić coś specjalnegoaby tracić mniej czasu.
Dlatego teraz chcę przeczytaćfragment wykładu "Bitwa o wolność", bo prawa iwolną wolę posiadamy od urodzenia.To jest przemówienie pastora Andrieja Szapowałowa - onnazwał je "Bitwa o wolność". On tutajpiszetak:
" W tej chwili trwa polowanie siłciemność na przejęcie twojej woli, oni nie są w stanie ci jej zabrać, ale teraz czynią wszystkoco tylko możliwe, żebyś ty sam ją oddał".
Dlaczego Duch Świętypozwala wywierać presję na dzieci Boże? Ponieważ gdy opierasz się naciskowito stajesz się silniejszy i przenosisz się na inny poziom duchowy. Wszyscy chcemy być zwycięzcami, których zwycięstwa są widoczne. A cojeśli największą z bitew jest wojnąktórej nikt nigdy nie zobaczy?
Właśnietam musisz zostać zwycięzcą. Jedną z największych cechczłowieka jaką podarował mu Bóg jest wolna wola aby żyći czynić to co chcesz.
Jak często używacietego daru od Boga?Wiecie - to bardzo nieuprzejme, ja tobie coś podarowałem a tyspojrzałeś, odłożyłeś gdzieś i zapomniałeś. To bardzo niegrzeczne.
Zwykle gdy kogoś czymś obdarowujemy i chcemy aby nasz przyjaciel się ucieszył to staramy się coś tak dobrać aby mu to było potrzebne.
A czy Bóg nie wie co nam potrzebne? On nas tym obdarowuje - daje nam tę cechę bezpłatnie: "czyń to co ty chcesz - a nie to co chce od ciebie ktoś inny".
- A my mu na to odpowiadamy: "Ależ ja bym chciał ale nie mogę" - no i co z tym darem?
tak więc: Jedną z największych cechczłowieka jaką podarował mu Bóg jest wolna wola aby żyći czynić to co chcesz i takjak tego chcesz. Nie ma nic bardziej niebezpiecznegoniż porażenie woli, - to znaczy, że dopóki twoja wola nie zostaje pokonana, to nie możeszuważać się za przegranego.
Cokolwiek by się nie działo, ale póki ty reagujesz bojowo: "ja i tak tego dokonam!" , to wszystko jest w porządku.
Pomimo tego, że posiadamywiedzę lub objawienie, ale jeśli wola została nam odebrana iznika chęć nawet wstania, nie mówiąc już o tymaby zwyciężać - on tutaj dalej pisze: moim marzeniem przyjacielezawsze było to aby podnieść tych co upadli, tchnąć życie w tych,którzy stracili swoją wolę i żeby właśnie oni zaczęlipokonywać diabła i wychodzili ze swoich bitew jakozwycięzcy.
Były chwile w moimżyciu, gdy szatan odebrał mi pragnienie życia, moje bitwy były nieznośnie długiei ciężkie - niemalże się poddałem. Nie mogłem zrozumieć, dlaczego dostaję każdego dniapo zębach, ale po pewnym czasiezdałem sobie sprawę, że jedynympowodem walki było pozbawienie mnie woli, pragnienia a nawetmyśli o zwycięstwie.
żeby tę wolę zabrać, żebyś się po prostu poddał. Masz moc, masz możliwość, posiadasz broń, ale odebrano ci wolę bo dla diabłajest to jedna z najniebezpieczniejszych cech człowieka.
Czy
zastanawialiście się, co zmusza zakrwawionego wojownika raz za razemwstawać? WOLA. Pierwszą rzeczą, jaką sobie uświadomiłem jest to, że
Szatan nie jest w stanie odebrać Twojej woli.
Wszystko, co on robi, to wytwarza presję awolę oddajemy sami kiedy nie mamy już sił kontynuować.
Tak więc masz coś takiegoczego Szatan nigdy nie jest w stanie tobie odebrać. Jest toTwoja Wola, dana przez Boga. Mogą ci odebrać części ciała, zdrowie, pieniądze, rodzinęale ciemność nigdy nie może zabrać
twojej woli.
Ale istnieje magia - magia prawoznawstwa, jeśli
podpisałeś się tam, gdzie nie chcesz się podpisywać to ten podpis działabezpośrednio na twoją wolę.Nie ma potrzeby podpisywania się krwią- tusz też będzie działać.
To jest magia - tam był mistycyzm a ty przeszedłeś na magię i straciłeś mistycyzm. Wtedy tu ciebie interesuje, jak, co, dlaczego- wszelakie technologie... co się opłaca, a co nie - natomiast ludzie ognia wykonują to co należy i do tego wszystko jest w porządku. Wszystkie koszty amortyzacji
Bóg bierze na siebie.
Widziałem wielu ludzi wezwanychdla dokonania wielkich rzeczy, którzy sami zrezygnowali ze swojejwolnej woli przez to, że nie chcieli już wierzyć- nie chcieli wstać i iść dalej naprzód -poddali się.
Ja im mówię: wstańcie, może tak jak w moim życiu- potrzebujecie jeszcze tylko jednego kontratakuna wroga, może jeszcze tylko jeden rzut - niebójcie się, niebo jest po waszej stronie.
Każdy tak może, nie ma że: "a kim ja jestem? co ja sam mogę? Niebo jestpo twojej stronie! Jeśli tylko nie oddałeś swojej woli.
Chcę opowiedzieć o pewnymbardzo podobnym zdarzeniu - pewna kobieta ma syna, stwierdzono u niego jakąś chorobę serca i ona bardzo się przestraszyła.
Przyszła do niej pewna znachorka i powiedziała: "musisz iść na cmentarzi tam dają różne cukierki - tam na gróbkładą chleb, ale potem go zakopują. Tak więcweź ten chlebz cmentarza i pozwól dziecku to zjeść a choroba natychmiast ustąpi."
To jakiś rodzaj magii ipewnie nawet działa - ona poszłabo już próbowała wszystkiego i nic nie pomagało. Ona wraca z cmentarza,niesie ten chlebi czuje: "co to za obrzydliwość?" i go wyrzuciła.
Wróciła do domu i od tej chwiliwszystko z dzieckiem było dobrze.
Ona wyraziła swoją wolę mówiąc: "nie - to jest coś złego".
Wszyscy wiedzą, że po powrocie z cmentarza trzeba umyć ręce,są takie tradycje, że trzeba się przez chwilę pomodlić albo całkiem umyć, że jeśliodwiedziłeś cmentarz to przez 10 dni w ogólenie możesz przychodzić do świątyni lub coś takiego.
Tam jest taki niezbyt korzystnyportal - dawniej ciała się paliło a teraz tam jesttworzony portal przez te mroczne siły.
No dobrze - odbiegłem trochę od tematu, kiedy do sukcesu brakuje jeszczejeden milimetr - ale odpuszczamy i będziegorzej.
I ja też to miałem, po prostuwiedziałem dokładnie, kiedy umrę, narysowałem wykres, umrę: "no cóż, padnę ale niewycofam się". Diabeł natychmiast się wycofał -od razu wyzdrowiałem i wszystko było dobrze. Musisz po prostu walczyć do samego końca.
Diabełpo prostu wywiera na ciebie presję, abyś się poddał - o to w tym wszystkim chodzi.Trwa wojna, ja doskonale rozumiemtego Szapowałowa co to napisał - powtórzę:
"Mówię wam wstańcie, może tak jak w moim życiu- potrzebujecie jeszcze tylko jednego kontratakuna wroga, może jeszcze tylko jeden rzut - niebójcie się, niebo jest po waszej stronie.Możesz ponieść porażkęw życiu, ale wola jest właśnie tym copodniesie cię z kolan. Powiedz sobie: JaWstanę, odniosę sukces, jestem zwycięzcąi nigdy się nie poddam. Zdecydowanie powinieneświedzieć, co to jest błąd.
Todotyczy tych ognistych
- tamci
już się poddali, wszystko już w nich zgasło imyślą, że żyją? Czytam dalej: Musisz dokładnie wiedzieć, co to jest błąd ipomyłka, ale złamana wola to już zupełnie co innego.
Ćwicz swoją wolę- zrozum, że tylko ty możesz ją powstrzymać.Bez względu na to, w jakim koszmarze się znajdujeszwstań - posiadasz do tego wszelką moc - jest nią twoja wola.
On też w swoim artykule "Zorganizowanareligia" pisze takie słowa: nic na świecie,żadne choroby, żadne represje nie są w stanie stłumići zatrzymać ruchu woli danego człowieka, aleistnieje jedna siła, która może ją zatrzymać - jest niązorganizowana religia.
Ona może bo tam stajesz się zombie -
tam dostajesz kilka odpowiedzi, coś żebyś się nie denerwował - myślisz, że w ten sposób trafiłeś do Królestwa Niebieskiego
a
w rzeczywistości po prostu się wypisałeś z tegorejestru Boga i zapisałeś się w rejestrze diabła.
Bez względu na to, w jakim koszmarze się znajdujeszwstań - posiadasz do tego wszelką moc - jest nią twoja wola.Jeśli wygrałeś wojnę wewnątrzsiebie to jesteś prawdziwym zwycięzcą- ta wojna polega na tym abynigdy, pod żadnym pozorem
się nie
poddawać.
To był Szapowałow- moje brawa dla niego. Tak więc ogólnie papierowewyrażenie woli nie daje nam praw iwolność - one są nam dane już od urodzenia.
Tak więc(przypomnę pod-dtytuł wykładu): "niezbędność niepopularnych rzeczy".
jeśli w tobie brak jest tego ognia - ogniowi może towarzyszyć ogniowa nienawiść.
Właśnienienawiść - Gniewbywa uznawany za słuszny i niesłuszny - taki słuszny gniew działa uzdrawiająco, on oczyszcza całą przestrzeń wokół tego człowieka, który się zmienia.
Natomiast niesłuszny gniew oczyszcza przestrzeń wewnątrz tegoczłowieka. Taki ktoś zaczyna szaleć bonikt nie jest w stanie nim pokierować. A skoro nikt nie możenim kierować to oznacza, że on jest kierowany przez Boga iw każdym razie i tak jest wszystko w porządku.
Rozumiecie - kiedy człowiek doszedł już do takiego stanu, że sam zatruwa swoje życiena przykład nieuczciwością i to jest podobne do stanu gdy ktoś zjadł coś niejadalnego, coś czego organizm
nie jest w stanie strawić.
Zdarza się, że pojawiają się wymioty lub biegunka wywołane złością. Wtedy Bóg nim mocno potrząsaratując tego człowieka i otaczających go ludzi. A potem patrzysz na niego i wszystko już jest w porządku - wcześniej ten człowiek tylko udawał, że wszystko jest jak należy.
Wiecie jak to jest, gdy człowiek boi się pokazać jaki jest naprawdę. Jeśli dobrze pamiętam to chyba Czechow napisał o pewnym człowieku,który uwielbiał czarne kobiety - może ktoś zna, była taka króciutka opowieść.
Zebrało się kiedyś jakieś grono ludzi, to było spotkanie współpracowników - jakieś tam przyjęcie i każdycoś opowiadał, trochę tam sobie wypili i ten mówi: "janie mam nic do powiedzenia - jestem tylko skromnym urzędnikiem". A to były jeszcze czasy caratu i on mówi: "wiecie panowie - ja uwielbiamczarne kobiety". Wszyscy wokół westchnęli w zdumieniu "Och!!"
Obecnie wszędzie wokół jest pełno ludzi czarnoskórych, ale w tamtym czasie funkcjonowały takie pełne lęku wyobrażenia: "przecież ci czarni są tacy przerażający!"
A ten odpowiada: "ale ja je lubię". I wszyscy natychmiast porzucili swojerozmowy, bo tu taka sensacja. Wszyscy zaczęli się do niego zwracać z szacunkiem -rozumiecie - nagle w towarzystwie taki fenomen.
I kiedy byłanastępna impreza na wyższym poziomieto zebrali się tam wszyscy bossowie i tenszef powiedział: "wiecie - a u mnie jest jeden taki człowiek, któryuwielbia czarne kobiety". Iwtedy wszyscy "och! ach! jak to?" i wszyscy zaczęli ze szczególnym szacunkiem traktować tego kierownika.
Potem
wszyscy
zebrali się na jeszcze wyższym poziomie, więc ten
się też
przechwalał - i tam zdecydowali: " trzeba w jakiś sposób koniecznepomóc temu człowiekowi" i wysłali mu gdzieś tam zFrancji jakąś czarnoskórą panią Smith. Onamiała zęby tak białe jak klawisze fortepianu.
No i mu tę damę wysłali: "masz!". Jak ją tylko zobaczył to mu szczęka opadła. A ludzie już go znali i od dłuższegoczasu wszyscy się oglądali pokazując: "to jest on". Dostał już podwyżkę pensji i wszystko co tylko można. No i co z tym dalej zrobić? On nie miał wyjścia - ona przeszła na prawosławie, pobrali się i onpo prostu zaczął marnieć w oczach. On nie mógł na nią patrzeć, ale powiedział: "dziękuję wam panowie - ja faktycznie uwielbiam czarne kobiety".
A z nim było coraz gorzej -przyszedł lekarz, obejrzał, nie wiadomo co mu jest,jest trochę smutny. I kiedy już leżał na łożu śmierci, wszyscy do niegopodeszli, współczują, wspólnie płaczą wraz z panią Smith. On jeszcze raz powiedział: "panowie - ja tak bardzo kocham czarne kobiety" i umarł.
Są tacy ludzie i nie umieją powiedzieć prawdy. A powinien wpaść w gniew i powiedzieć: "nie lubię tych czarnych kobiet!" - ale nie był w stanie przyznać się do prawdy.
Znamniektóre rodziny - wszystko wyglądało na miłość, opłacili już przyjęcie weselne, zaprosili gości, niebawem nastąpiślub. A po tym nagle zdali sobie sprawę, że nie będą w stanie żyć ze sobą, ale tu wszystko
już
zapłacono, wszyscy są o ślubie powiadomieni - no i wzięli ten ślub: "no bo co my powiemy ludziom? Co ludzie powiedzą?" - rozumiecie o czym mówię?
Mówięto w nawiązaniu do pod-tytułu: "niezbędność niepopularnych rzeczy". Po co jest nienawiść? Po co nam gniew,choroba, walka przeciwieństw? Wszystkie te rzeczy stały się niepopularnenie same z siebie ale w wyniku zmasowanejpropagandy społecznychpasożytów wyzyskujących ludzkość. One to ludziom wmówiły - ale te rzeczy są niepotrzebne tylko pasożytom, bo stanowią niebezpieczeństwo dla ichpasożytniczej struktury i niewolnictwa - im nie zależy aby to niewolnictwo zakończyć.
WedługBiblii - możecie po prostu otworzyć Wikipedię i to znajdziecie - według Biblii: gniew jest daną nam przezBoga energiąmającą na celu pomóc nam wrozwiązywaniu problemów.Energia dana przez Boga- i dlatego szanowany człowiek William Szekspir tak oto wypowiedział się w tej sprawie:
Język wypowie gniew mojego serca,. Albo mi serce od gniewu tu pęknie.
Lecz kiedy poszukamy cytatów - wypowiedzi świętychojców na temat gniewu Bożego - ja kilka razy wpisałem tę frazę przygotowując ten wykład iinternet dawał mipowiadomienie, że taka strona nie istnieje, albo że nie możemy się z nią połączyćpoprzez serwer.
Ale za to cytatygdzie gniew jest szkodliwy, gdzie gniew się rozlewai w ogóle zabija duszę - wszystkie one są swobodnie dostępne. Tojest ogólnoświatowa polityka pasożytów.Zdałem sobie sprawę, że one zapewne ukrywająto co jest zakazane, a pozwalają swobodnie publikować to co jest dla nich pożyteczne.
Znajdziecie całą masę wypowiedzi potępiających gniew a dobrych wypowiedzi na ten temat jest bardzo mało. W praktyce jest to informacja tabu.
Ale mimo to udało mi się gdzieś tam znaleźć tych świętych ojców - dzieje się tak nie tylko w religii
ale także
na przykładw polityce. Dzień Zwycięstwa nad faszyzmem zostałzastąpiony dniem pojednania - z kim niby my się jednaliśmy?
Dlaczego tak się dzieje? Albo głoszone jest hasło:kochajmy się zamiast nienawidzić. No i przyjrzyjmy się tym entuzjastom - istnieje czas miłości i istnieje czas na nienawiść - czas rozrzucania kamieni i czas zbieraniakamieni.
Jest czas aby kochać i jest czas abynienawidzić - i nie należy kochać wtedykiedy trzeba nienawidzić bobędzie bardzo źle. Wszystko ma swój czas.Propaganda zorganizowanych religii lubzorganizowanie pewnego rodzaju nakazów, którepo prostu ograniczają zdrowe, normalne, naturalne instynkty, ma na celu zapewnieniebezkarnego pasożytowania na narodach.
Oto po co to się czyni - nie ma innego powodu. Spójrzcie co na ten temat mówiono w starożytności:
Ajschylos, starożytny grecki dramaturg, żyłw latach 525-456 p.n.e. głos ludu jest niebezpiecznygdy słychać w nim gniew. Ludzie byli świadomi i dlatego gniew narodu trzeba czymś ugasić -religia to opium
dla narodu.
Tak więc te niepopularne rzeczy są niezbędne - zacznijmy od walki, walkaprzeciwieństw: "Nie ma potrzeby walczyć, nie należy" -jedyną walka jest walka
przeciwieństw. Jeśli weźmiemyWikipedię, nawet Wikipedia powiada: podstawą wszelkiegorozwoju jest walka przeciwieństw.Okazuje się, że podstawą wszelkiego rozwoju jest walkaprzeciwstawności.
A w jaki sposób źródłem rozwojumoże być walka przeciwieństw? No i tu dalej czytamy z Wikipedii:
walka pomiędzy nowym i starym stanowiźródło - siłę napędową postępu w przyrodzie,społeczeństwie i myśleniu. Zasada walkiprzeciwieństw i rozwoju poprzezsprzeczności jest prawem powszechnym.
Ogólnie rzecz biorąc, miłość i gniew sąnaturalną manifestacją niepowstrzymanej Siły Bożej.Miłość i gniewsą naturalne - miłośćjest naturalna i przejawy gniewu również są naturalne -jako niepowstrzymana siła Boga.
Bezbożnicyze względu na swoją słabość odrzucają gniew jakogrzeszność - a miłość jest mylona zbierną przyjemnością. Czyli, że bez gniewu nie będzie również miłości.
A cooznacza jedność przeciwieństw?Możecie wymienić jakieś przykłady takiej jedności? A ja widzę przed sobąjedność przeciwieństw - oto siedzi przede mną mąż iżona - oni są do siebie zupełnie niepodobni. Nie mówmy tu o tym, że mają twarze itp.
Oni nie są do siebie podobni- na przykład mi smakuje jedno a komuś coś zupełnie przeciwnego.To jest jednośćprzeciwieństw miłość jest klejem przeciwieństw,
Przyjaźń się klejem dla tego co jest do siebie podobne - i nie mam tu na myśli wynaturzeń, bo według klasyfikacji tacy są martwi. Ale rodzina to albo walkaalbo jedność przeciwieństw. Jeśli tam panuje głucha cisza- nie ma tam żadnej walki albo tego kleju miłości to znaczy, że tam nie marodziny. Im jest wszystko obojętne.
A jeśli walczą to jest to rodzina. A jeśli tylko spisali swojeobowiązki i idą jewykonać, to nie jest rodzina. Tam powinny istnieć przeciwieństwa - jeśli tam brak jest współdziałania- nic się między nimi nie rodzi to jest tylko kwestia czasukiedy oni....
W sanskrycie"bhakti" oznacza miłość. Według pisma bhakti składa sięz czterech rzeczy:
1. z człowieka - czyli na przykład ze mnie
2. z Boga, który jest we mnie
3. z obiektu, dla którego coś czynimy- miłość musi mieć jakiś punkt odniesienia, ona nie może istniećw próżni
4. z wroga.
Imówi się, że jeśli co najmniej jedna z tych składowychnie istnieje to nie jest to miłość- musi istnieć wróg. Jak możemy się obejść
bez spraw walki?
nie da się.
Lub na przykład w buddyzmie - istnieją cztery prawdy Buddyzmu, tam nie miłość jestnajważniejsza lecz współczucie. Tam sącztery szlachetne prawdy
- w tym
współczucie iokazuje się, że współczucie składa się również z czterech rzeczy - a jedną z nich, czwartą jest 4świadomy gniew na bliźniego.
Nie chodzi o to, że jakoś tak nieumyślnie zaczynasz się gniewać. Jeśli istnieje ta moc ognia tojestem w stanie komuś pomóc - a jeśli nie mam tej mocy, to mogę daćtylko radę. Martwi nie są w stanie nieść takiej pomocy.
Można na przykład komuś tam współczuć: "Och -
jakże mi ciebie żal", lecz jeśli to jest uczynione z ogniem to wtedy człowieka zasilisz, wyciągniesz z kłopotu, a nie jak ci co tylko mogą dawać rady.
Człowiek żywy jest w stanie cię wyciągnąć z bagna
- a już dalej jesteś w stanie dać sobie radę sam.
A więc skoro walka przeciwieństw jest
źródłem, siłą napędową postępu, gdy przeciwieństwa się spotykająto dążą do zjednoczenia i rozwoju.
Jest taki starożytnyprzekaz: "ubijanie masła w oceanie mleka" Samudra Manthana.Prawdopodobnie nie słyszeliście o tym. To wydarzyło się u zarania ludzkości i trzeba byłodemonom zorganizowaćnieśmiertelność.
Nieśmiertelność miała być nie taka, że nikt tam nigdynie umrze, ale taka żeby nikt się nigdy nie starzał. Zgodnie z wiedzą wedyjskątylko ludzie się starzeją - wszelkie istoty na tej naszej płaszczyźnie a więc zwierzęta itp.
Ale
ci
powyżej się nie starzeją i poniżej też się nie starzeją. Poniżej nasistnieje demoniczny raja powyżej boski
- i oni się nie starzeją.
I dlatego oni są głupi w tym sensie, że: "Och, nie muszę się spieszyć" - jakiś czas minął a oni nie zdołali czegoś tam dokonać.
Natomiast ludzie dostrzegają upływ czasu i rozumieją to. U nich coś takiego jest już niemożliwe, jeśliz czasem nie przejdziesz na mistycyzm
to
fizjologia ci odmówi posłuszeństwa- i dzięki temu ludzie dążą domistycyzmu, czyli do nad - duchowości, do tego ognia.
Pamiętacie tych mnichów z klasztoru Shaolin, oni już starzy, siwowłosi i z łatwością pokonują tychmłodych. A dlaczego? Ponieważ przełączył się najedyną, prawdziwą ścieżkę, która niedotyczy tylko ludzi lecz wszystkich istarość jest tutaj dla nich pomocnikiem. A jeśli tamci wyżej i niżej się nie starzeją to nie mają tak jak ludzie motywacji do rozwoju.
Krótko mówiąc: ci tam wyżej i niżej nie przypadkiem otrzymalitę wieczną młodość -oni odprawiali jakiś tam rytuał. Ich pytano: "chcesz tego?" On na to: "tak!". W takim razie musisz sięupewnić,
- "ale w jaki sposób? przecież jesteśmy wrogami!" Tak więc zabrali
się do działania i
zaczęli ubijać ten ocean mleka - wiecie, że z mleka można uzyskaćna przykład twarożek albo śmietanę. No i zabrali się za ten mleczny ocean ale wyszedł im nie twaróg ani nie śmietana lecz napój dający nieśmiertelność.
Ale w tym celu konieczne było połączenie plusai minusa - demonów i tych drugich. I dlatego tutaj istnieją te dwie siły napędowe, jeśli jesteś wyłączniepo stronie dobra to stanowisz wyłącznie pożywienie - jesteś tylko wykorzystywany.
Wracamy do jedności oraz walkiprzeciwieństw: przeciwieństwa to te strony, którezawsze się wykluczająwzajemnie, uzupełniają się wzajemnie i znajdują się wnierozerwalnej jedności.Oto definicja z Wikipedii.
Przeczytam to:przeciwieństwa są takimi stronami,które zawszewykluczają się wzajemnie, uzupełniająwzajemnie i stanowią nierozerwalną jedność.
Jakie tu podać przykłady? światło i ciemność toprzeciwieństwa,
albo dobro i zło, jest czas na miłość i jest czas na nienawiść. Wszystko ma swójczas.
Według Wed Bóg stworzył nie tylkodobre cechy, ale również i złe - przy czym złe cechy stworzył jako pierwsze - takie ziarnko pieprzu. A dlaczego?
To religia nazwała je złymi ale one były jako pierwsze - a dlaczego?
W jaki sposób Bóg się przejawia? On istnieje jako TrójcaWedyjska: Śiwa,
Brahma i Wisznu. Najpierw Bógmanifestuje się jako Śiwa, czyli ogień.
A przy okazji: zgodnie z wiedzą Wedyjską i wedyjskimi przekazami gniew pojawił się we wszechświeciez czoła - z trzeciego oka. Oto obszar między brwiami -Brahma wyszedł stamtąd i ...AAA!!! rozzłościłsię bo dzieci w ogóle go nie słuchały.On im kazał się pomnażać, a one odpowiedziały: "nie chcemy".
Rozgniewał się z tego powoduale one i tak nie chciały się rozmnażać. Powiedziały, że dopókiWszechświat się nie zawali, to żadne z nich nie ma takiego zamiaru.
On się z tego powodu bardzo rozzłościł, stał się Śiwąi wędruje tutaj po świecie - on jest ucieleśnieniem gniewu. Najpierw Bóg objawia się jako gniew. Najpierwidziesz jako ogieńi dokonujesz oczyszczania przestrzeni, albocoś zmieniasz.Wiadomo, że to co stare jest zawsze wrogiem nowego - ale to nie jest ścisła reguła.
Potem postępujesz jak Brahma - rozumieszco to było, a dopiero potem jak Wisznu.Jako pierwszy idzie gniew - to oznacza, że tonie są złe cechylecz pierwsze, które są potrzebne aby oczyścić"plac budowy". Kiedybudujemy dom to najpierw uprzątamy. Takto się z grubsza dzieje.
Tak więc te cechy, które uważamy za negatywne należałoby w zasadzie nazwać niewygodnymi dla nas i dla otaczających nas ludzi. To są niezbyt komfortowe chwile.
Tych cech nie należy się pozbywać, bo jest to nasz oręż podczas pełnienia obowiązków w
czasie ekstremalnych warunków.Ekstremalne warunki nazywane są Apad -dharma. Zwykłe warunki dla człowieka nazywa się po prostu "dharmą" czyliobowiązkiem, powinnością a ekstremalne warunki, kiedyjest to w jakiś sposób niekomfortowe to Apad - dharma.
A w czasach Apad - Dharmy, tonazywamy pozytywnym - kiedy możemy się zrelaksować, nie spieszyć się, - tam tecechy nie działają. W czasach Apad Dharmy działa gniew, tam może działać furia, ponieważtrwa walka. A
jeśli z nich zrezygnujemy, to wtedy nadchodzi taki okres gdy zostajemy złamani.
Arthur Schopenhauer - również jak się wydaje niegłupi człowiek - on powiedział tak: "gniewać się wcale nie oznacza mówienie tego co naprawdę myślimy".
Arthur Schopenhauer powiedział: "ujawnianie swojego gniewu w słowach jest bezużyteczne, niebezpieczne, nieroztropnei śmieszne - nie ma innego sposobu na okazanie gniewu jak tylko czynem."
Jeśli coś się tobie nie spodobało to chwytasz za karki mówisz: "nie" - tak jak ten Mikołaj Ugodnik...a nie jakieś tam czcze gadanie. Pasożyty to wykorzystują, używają tych pracowników w mundurach z gumowymi pałkami - dają kopniaka i człowiek się uspokoił. A ich szef ma twarzbez zadrapań.
Albo tamgdy ludzie wyszli na demonstrację i wykrzykiwali, nieśli plakaty, para z nich wyszła -a ci wyszukali tych najbardziej aktywnych,wyłapali i znowu wszystko jest w porządku. Jeśli
widziałeś coś złego, to uzbroiłeś się, poszedłeś i wykonałeś co trzeba.
Napoleon powiedział: "na wojnie gniew jest jakzłoto".
Dlaczego więc potrzebujemy nienawiści, gniewu, chorób czy walki?Zacznijmy od pierwszego: Dlaczego jest potrzebnanienawiść?
Zapamiętajcie: nienawiść chroni cię przed
tym
czego na pewno nie potrzebujesz. Jeślirozumiesz, że tego potrzebujesz a tamtego nie potrzebujesz towtedy nienawiśćsię
nie pojawia.
A wtedy gdy myślisz, że tegopotrzebujesz lecz ty tego nie potrzebujesz - to wtedy u ciebie pojawia sięnienawiść. Nienawiść chronicię od tego, co nie jest ci potrzebne.
Jeśli jakiś człowiek naczytał się książek religijnych, a raczejinterpretacji tych książek bo jeśliczytać w oryginale to tam wszystko jest w porządku...
gdy ktoś przekroczył linięnienawiści swoją tolerancją (no bo przecież nienawiść jest zła) to wtedyotrzymuje hamulec w postaci choroby - ot i cała tajemnica.
Jeślinie chcecie chorować - jeśli mówcie coś nie tak, czynicie coś nie tak -ponieważ Bóg dał rozwiązanie tych problemów, bo oni stają się bezczelni -a ty się nie zgadzaj, po prostu się nie zgadzasz.
tak więc "nienawiść chroni nas przed tymczego zdecydowanie nie potrzebujemy". Jeśliczłowiek dobrze rozumie, czego potrzebuje a czego nie potrzebuje,to nienawiść nie jest tu potrzebna i nie pojawia się.
Natomiast jeśliprzekroczyłeś granicę i stłumiłeś swoją nienawiść to pojawia się choroba. Ludziemówią: nie trzymaj tego w sobie. Jest taki cytat z Upaniszad, który bardzo lubię i powtarzam go już ponad 20 lat:
Mantra 1: Każdypowinien używać tylko tego, co dla niegoniezbędne i przydzielone mu jako jego udział, a niestarać się zrozumieć nic innego.
A choroba jest natychmiastowym ograniczeniem twoich możliwości
-
kiedy nienawidziłeś, to nie pomagało- kiedy pojawiła się choroba i nie pomogła, bo choroba jest twoim ograniczeniem kiedy chciałeś wziąć nie swoją dolę.
Gdy twoje zasoby zostają zawłaszczone przez jakichś łajdaków - jak ich nazywamyprzez wampiry, to oznacza, że idziesz nietam gdzie trzeba albo w ogóle nie masz zamiaru nigdzie iść.
Kiedy stoisz nieruchomo towampiry również się zbliżają i zaczynają cię dopadać,gryźć - zasobyznikają.Po co ci zasoby? Powiadają ludzie, że pijawka wypijatylko niepotrzebną krew - nie wiem, nie sprawdzałem.
Oczywiście można podróżować przezżycie na niewłaściwej benzynie- dlatego mówię o niewłaściwej benzyniebo prawdziwa benzyna to miłość, to co ci się podoba.Ale oczywiście możesz podróżować przez życie z nienawiścią, taki jesteścierpiętnik wytrwały i wielu ludziom się to udaje, ale wtedyna pewno dojedziesz nie tam gdzie powinieneś i będziesz potem narzekał.
Cały czas gdy jechałeśto cały czas tylko narzekałeś,nie podobał ci się cały ten proces, a potem gdyprzyjeżdżasz na miejsce, to wcale ci się to nie podoba.
Przypominam: to coprawdziwe jest bardzo lekko wykonywać. Ja bym to uzupełnił i dodał:to coprawdziwedzieje się z radością. A jeśliwykonywanie czegokolwiek nie niesie radości to nie jest to prawdziwe.
Tak więc gdy już ominąłeś wszelkie przeszkody stojące na istotnym dla ciebie kierunku, kiedy jesteś takijuż taki uparty i zafiksowany na swoimzłudzeniu, to potem pojawia się choroba i powstrzymuje Cię.
Chcęprzeczytać, co święci ojcowie mówią o słusznym gniewie - mimo tych wszelkich przeszkód udało mi się coś znaleźć. Po pierwsze, powtórzę: gniewjest daną przez Bogaenergią nakierowana na to aby pomóc tobie w rozwiązaniuproblemów.
i tutaj, wśród świętych ojcówjest absolutnie jednomyślna opinia: gniew jestorężem, który człowiek otrzymał od Bogapodczas stworzenia, aby się nim bronićprzed diabłem. Rozumiecie to? Gniewstanowi broń przeciwko diabłu, złemu duchowi -wrogowi rodzaju ludzkiego, a także przeciwkogrzesznym myślom, do których ten nieustannie próbuje przekonać ludzi. Jeśli zalążkiem gniewu jestpoczucie sprawiedliwości i budzi się on podczas obserwowania czynu przestępczego to wtedy jest godny pochwały i jest to postępek sprawiedliwych.
Jest to Biblia numery 25/12 psalm69 /3. Istnieje naturalny gniew
bez którego
nie można osiągnąć czystości. Wspominałem już o tym:nie da się inaczej osiągnąć czystości - nie da się oczyścić. Niemożliwe jest oczyszczenie się jeśli nie będziemy gniewać się na wszystko co zasiewa w nas wróg.
Jeśli grzech gniewna bliźnich został w nas zastąpiony przez grzech z nieistotnego ibezsensownego powodu, to nie jesteście w stanie się
oczyścić.82 /173
Cóż, todotyczy nie tylko naszej socjologii, tego o czym
rozmawiamy czy też wszystkiego co czynimy. Na przykład podwyższona temperatura ciała to gniew ciała na patogeny i oczyszczenienaszego organizmu a ludzie starają się obniżyć tę temperaturę i my w zasadzie nigdy nie zdrowiejemy - to jest stan chronicznej choroby.
Krótko mówiąc, jeślicałkowite pozbyć się gniewu to jest to prostadroga do bezbożności. Dlatego tutaj na przykład w tradycji Vaisznawizmujest albo Hare Kryszna i nie tylko
u nich istnieje - jak to oni nazywają - 9
zasad oddanego służenia Bogu.
W wielu przekładach wymienia się ich 9 a kiedy sięgnąłem do wersji angielskich tookazuje się, że jest ich 10. A tam jako pierwsza zasada jest napisane: pierwszą zasadąsłużenia Bogu jest gniew nabezbożników. Jeśli tego nie spełniasz topozostałych też nie musisz.
Bokiedy gniewasz się na bezbożników to usuwane jest wszystko co nieharmonijne, jesteś wtedyszczery i oczyszczasz się - wtedy stajesz się czysty, wtedy możesz tamsłużyć. To jest pierwsza rzecz - oczyszczenie.Dopóki nie nastąpi oczyszczenie, to Bóg do ciebie nawet nie podejdzie, gniew jest oczyszczający - Bógdaje tobie gniew do oczyszczania a ty mówisz nie, nie, nie potrzebuje tego.
- No weź! To jest najlepszy szampon!
- Nie, nie ma potrzeby.Jakoś nie mogę tego użyć.
- Oto mój szampon, nazywa się gniew.
- Nie, nie - powiedzieli, że to jest złe, że todroga do piekła.