poniedziałek, 25 maja 2026

Co powiedział Jezus - Wiktor Sawieliew

 https://www.youtube.com/watch?v=GXMogY2f0xw

Cześć wszystkim - witajcie ludzie

- Dzień dobry panie Wiktorze - no nareszcie!

- prawda, dawno się nie widzieliśmy. (śmiech)

 Przyjrzyjmy się dziś cytatowi z Ewangelii świętego Mateusza: Wtedy Jezus rzekł do niego: „Pójdź za mną, a umarli niech grzebią umarłych swoich" - o co tu chodzi?

- Już zapisuję: „Pójdź za mną, a umarli niech grzebią umarłych swoich". Tu chodzi o bezużyteczność. Martwy człowiek bezużyteczny. Woland w powieści "Mistrz i Małgorzata" powiedział w scenie na skwerze w Moskwie:

 "cóż, człowiek jest śmiertelny, ale najważniejsze jest to, że ta śmierć spotyka go nagle". Oto człowiek coś tam sobie planował i nagle zobaczyli go w takiej drewnianej skrzyni i zdali sobie sprawę, że nikt go nie potrzebuje, i rzucili się, żeby go tam pochować. 

 Mowa tu o tym, że nikt cię nie potrzebuje. Ty sam siebie nie  potrzebujesz siebie, nie jesteś potrzebny Bogu - nikt cię nie potrzebuje. Po prostu wszystko, co robisz  się wyzeruje. Marnujesz swój czas, marnujesz cenny zasób czasu. 

  Oglądałem kiedyś taki film science fiction, a oni tam wynaleźli wehikuł czasu, i mówili o najważniejszych zasobach: o ropie naftowej jako zasobie, potem o czymś takim, jakimś elektryczności, potem o jakichś cennych minerałach, a na koniec doszli do wniosku, że najważniejszym zasobem jest czas. 

 I ten człowiek, który wynalazł wehikuł czasu i mógł zrobić coś na swoją korzyść, zaczął rządzić światem. No i wtedy to koniec, nasza strona wygrała, jak to mówią we wszystkich filmach - wszystko było w porządku, równowaga została przywrócona, bo natury nie da się oszukać.  

Natura jest żywa, jest rozumna, ona ma znaczenie. A człowiek stracił ten sens, stracił to znaczenie i żyje po prostu po to, żeby służyć temu cielesnemu instrumentowi - bo to nie jestem ja, ciało to tylko narzędzie.  Nasze "ja" jest gdzieś w środku, takie maleńkie, mówią, że ono ma rozmiar dziesięciotysięcznej części czubka włosa, nasza dusza jest taka maleńka.

   I ja myślę sobie, że tak oto właśnie wyglądam i myślę sobie, że potrzebuję większych bicepsów, lepszej pamięci, albo większych wpływów zewnętrznych. 

 A tu nie o to chodzi, bo każda struktura - infrastruktura czy jakikolwiek poziom struktury, ma swoje potrzeby. Ciało może faktycznie potrzebować jakichś tam zasobów ale dusza tak naprawdę tego nie potrzebuje.

 I mówią, jaki ma sens, jeśli podbijesz cały świat, ale zaszkodzisz swojej duszy? I ludzie podbijają świat, jak tylko daleko sięgają ich ręce. A dusza w tym czasie głoduje. 

 To wyraża się w tym, że człowiek potem zaczyna rozumieć, że wszystko to jest daremne, że wszystko to są boleśnie zmarnowane lata. To są właśnie ci umarli: „Pójdź za mną” – mówi Jezus i pokazuje: „Ja jestem drogą, prawdą i bramą". Jezus wyjaśnia co tak naprawdę jest potrzebne. A co jest potrzebne? Jak pani myśli? [śmiech]  

- Nie wiem. 

 - No cóż, musimy korzystać z tego zasobu życia.

   Tego nam potrzeba. A jeśli spojrzeć tak w szerszej perspektywie, to jest tu jakiś sens, nawet da się on przełożyć na logikę i jakoś zrozumieć. Chociaż uważa się, że takie rzeczy transcendentalne nie dadzą się pojąć umysłem, ale da się to zrozumieć.  

 Przybyliśmy tutaj z jakiejś duchowej rzeczywistości, posiedliśmy tutaj to ciało materialne i ono nam jest potrzebne aby się doskonalić. Ono ostatecznie i tak się rozpadnie prawda? Wszystko co tu zbudowaliśmy ulegnie zniszczeniu i wszystko jest śmiertelne, wszystko zniknie, po prostu zostanie wyczyszczone.

Spójrzcie jak długo stoją piramidy, ale ona także zostaną zniszczone. Granice państw z nikną, państwa oddychają jak żywe istoty, pokolenia się zmieniają. Ludzie, którzy byli wspaniali i znani, o nich też już zapomnieliśmy. 

 Ta sama stara historia  powtarzana jest w kółko. Na przykład w tej chwili Rosja toczy wojnę z jakimś zbiorowym Zachodem, powiedzmy, że z Ameryką, a ktoś tam inny walczy z Izraelem, i z Ameryką. I to trwa od wieków. 

 Syria dawniej także odgrywała rolę tylko że to było w innym miejscu i w innym czasie. Ale ci sami ludzie walczą z tymi samymi ludźmi. Są tacy jedni, których trudno nazwać narodem - oni najpierw zostali wygnani z międzyrzecza, a przez kogo? Przez Persów czyli przez dzisiejszy Iran. Teraz oni robią to samo. Nic się nie zmienia. To są te same stare zatargi. 

 Oni potem przybyli w inne miejsce i stamtąd ich wypędzili kniaziowie dawnej Rusi. A teraz dzieje się dokładnie to samo. A my mówimy, że: „chodzi o jakieś zasoby, chodzi o ropę naftową, o jakieś strefy wpływów”. 

Dzieje się ciągle to samo.  A dlaczego to się dzieje? Abyśmy my coś zrobili z naszymi duszami, abyśmy coś zrozumieli, jakoś  przeorientowali się, abyśmy w nowej roli mogli powrócić do świata duchowego - właśnie dlatego to wszystko. 

A tutaj to wydaje się bez sensu. I ci, którzy oglądają te wszystkie wiadomości i się emocjonują: "och! teraz ci wygrali, a teraz tamci wygrali, ale oni mają niezbyt wiele dużo zasobów" - ci właśnie popadający w emocje są ludźmi martwymi.

 Ale chcę powiedzieć, że są ludzie, którzy dopiero co przybyli ze świata zwierząt i to jest dla nich ważne ponieważ przetrwanie jest esencją świata zwierząt. Tam też istnieje jakiś rodzaj życiowych lekcji. Tam też są dusze i dla tych dusz są to pożyteczne lekcje.

 Ale potem trzeba jakoś przejść do ludzkiego sposobu myślenia - nie do jakichś idei patriotycznych, nie do narodowych ale do ludzkich. Ma nastąpić pewna transformacja.

 A kiedy przechodzi się do ludzkiego myślenia, to wtedy tacy pójdą za Nim, pójdą za Jezusem. On mówił: „Pójdź za mną. I niech ci inni grzebią swoich zmarłych". A oni ich będą grzebać i  grzebać i będą się z czegoś cieszyć. Ale to wszystko jest bezużyteczne - to wszystko jest daremne.

Ale zauważcie, on nie chciał ich  ratować. Jezus nie chciał ratować tych konduktów pogrzebowych. Niektórzy mówią: „religia prowadzi do Boga, do zbawienia duszy”. Ale ci najmądrzejsi religijni działacze, którzy faktycznie coś osiągnęli mówią: „Nie ma nic gorszego niż religia, bo może zatrzymać ducha człowieka”. 

 Po prostu pojawiają się jak piana na powierzchni, takie różne religijne grzechotki. Ale każda z tych religii nie mówi o sobie, że jest religią. Oni mówią: "wszystkie inne są religiami, a my jesteśmy ruchem". Oni wola takiej nazwy używać ponieważ słowo religia zostało splamione.

 Ja mówię im: „Wy wcale nie jesteście żadnym ruchem”. Oni mi na to "u nas postępuje pewien proces", a tak naprawdę to procesja - to idzie kondukt pogrzebowy na cmentarzu  religijnych grzechotek. Bo jeśli popatrzycie na to, co tam się dzieje i czego tam uczą, to nie jest to z pożytkiem dla duszy.

Tam uczą czystego podporządkowania. Na przykład, niedawno rozmawiałem z kimś i ktoś powiedział mi: „Najważniejsze to wziąć odpowiedzialność za swoje życie". Ja nawiązuję tu do tych słów: "pójdź za mną" a martwi głoszą "bądź odpowiedzialny za swoje życie".

   Ale ja myślę, że musisz wziąć odpowiedzialność nie za swoje życie, ale za życie ludzi wokół ciebie - a i to tylko wtedy jeśli poproszą. Jezus nigdy nie odrzucił nikogo, kto się do niego zwrócił, ale nie spieszył się, żeby uzdrawiać wszystkich tak jak leci, uzdrawiać wszystkich pod rząd. Pamiętacie to prawda? On nie spieszył się, bo oni muszą dojrzeć. Muszą dojrzeć do swojego pytania, bo wolna wola jest nienaruszalna. 

  I tak, w każdej religii, w którą się zagłębiłem -  a zapoznałem się z kilkoma z nich  i potrafię fachowo wyjaśnić i zacytować. I jest tam napisane: „Musisz wziąć odpowiedzialność za swoje życie”. I ktoś mi mówi: „Musisz wziąć odpowiedzialność”. Odpowiadam: „Nie, to najbardziej faszystowska interpretacja tego duchowego przesłania". Kiedy słyszę, że muszę wziąć odpowiedzialność za swoje życie - ale co z wolną wolą? Jeśli chcę, to wezmę odpowiedzialność za swoje życie a jeśli nie, to nie wezmę. 

  I mówię temu człowiekowi: „Podaj mi choćby jeden werset z Pisma Świętego, gdzie to jest napisane”. On mówi: „owszem - jest taki" i powiedział mi coś co zaraz wam zacytuję. 

Przypomniałem sobie - to jest trzecia mantra mówiąca o zabójcy duszy. Czytam więc trzecią mantrę. I rzeczywiście jest tam takie pierwsze zdanie napisane, ale trzeba czytać uważnie. Chwila, chwila, zaraz znajdę - te strony są bardzo cienkie. O! - mam, mantra trzecia. W komentarzu mamy: „Życie ludzkie różni się od życia zwierzęcia tym, że nakłada na istotę żywą ogromną odpowiedzialność". Nakłada - czy wiecie, co to znaczy? 

 Nakłada, czyli że ​​się urodziłem i to wszystko, już mam tę odpowiedzialność, nikt nie może mi nakazać jej nieść, ani nie mogą jej ze mnie zdjąć, nie mogę się jej pozbyć.

 Tutaj ja sam decyduję, czy jestem człowiekiem, czy zwierzęciem - tak właśnie nakłada, bo komu wiele dano, od tego wiele będzie się oczekiwać. Ludziom dano wiele. Ludzie mają mózg, intelektualne myślenie, mają krytyczne myślenie, mają racjonalne myślenie, irracjonalne myślenie. Naliczyłem 10 rodzajów myślenia, które mają ludzie, a których zwierzęta w pełni nie posiadają.

Dlatego też człowiek jest w stanie wyprzedzić inne istoty - on jest w stanie korzystać z jakichś zasobów przyrody, ale trzeba z nich korzystać odpowiedzialnie. 

A co mamy na myśli mówiąc nieodpowiedzialnie? Kiedy religia mówi: „Musimy wziąć odpowiedzialność za nasze życie i pozwolić umarłym grzebać umarłych", to w zorganizowanej religii mają na myśli, że zaangażuję się w praktykę duchową, a jak umrę to wzniosę się do jakiegoś dobrego miejsca. 

Nie, to nieodpowiedzialna myśl. To nie jest branie odpowiedzialności za swoje życie. Moje życie musi być do czegoś wykorzystane. Ono jest narzędziem i już jest doskonałe. Ono nie musi być udoskonalane. Ludzkie ciało jest doskonałe. Nawet człowiek, jeśli jest jednoręki, albo może bez nogi, nieważne, jest już dla siebie absolutną doskonałością. 

Nie na tym polega jego doskonałość. Takie doskonalenie kiedy kulturyści się prezentują na podium czy chodzą dumni po ulicach - to zachowanie zwierzęce, doskonałość nie na tym polega.

Doskonałość człowieka tkwi w miłości. Doskonałość tkwi w zrozumieniu procesów, które zachodzą. A kiedy człowiek zrozumie te procesy, to wtedy zacznie nimi zarządzać, zacznie kierować nimi. I wtedy stanie się nie tylko świątynią ducha, ale tym awatarem. 

  A martwi walczą o zasoby. No i prawidłowo - to jest ich poziom świadomości i nie należy im nic wyjaśniać tak jak powiedział Jezus.

 Słyszę wiele takich nawoływań, że potrzebujemy, żeby ludzie się obudzili, musimy to rozpowszechnić i podobne hasła - nie ma takiej potrzeby, nic nie trzeba. Po prostu to sam Bóg kieruje tym procesem. Jeśli masz coś do powiedzenia, to ktoś do ciebie przyjdzie i sam o coś zapyta.

   Jeśli masz jakieś pytanie to obok ciebie na pewno będzie przechodził jakiś nauczyciel duchowy.  Ale jeśli nam się wydaje, że to my kontrolujemy ten proces, to zupełnie nie możemy. 

Przywołując raz jeszcze te słowa Wolanda z powieści -on tam powiedział: „No cóż, jeśli chcesz kierować swoim życiem to proszę bardzo - próbuj". Nie jesteś w stanie niczym kierować ponieważ twoje życie jest zbyt krótkie, ty nawet nie pamiętasz, że wszystko to co się tobie teraz przytrafia już kiedyś było, kiedyś już się wydarzyło.

Dawniej też Iran był w stanie wojny z Izraelem. Było już to samo tylko oni nazywali się inaczej. Ci nazywali się Persami a ci drudzy mieszkańcy Jordanu nazywali się tak jak dziś. Tak samo dawniej toczyły się wojny na Rusi.

 Teraz pojawiło się coś nowego. My nie walczymy z jakimiś krajami, nie z jakimiś narodowościami, ale ta wojna, która się teraz toczy jest prowadzona przeciwko tej koalicji Epsteina. 

 Oni mają inne wartości. Nie będę już szczegółowo tego nazywał bo stanę się taki sam jak ci martwi ludzie, którzy zaczynają liczyć. Czy wiecie, co to znaczy być martwym? Oni nie mają empatii. Dla nich zbombardowanie przedszkola z dziećmi nie stanowi żadnego problemu. Oni są martwi, oni nie rozumieją, po co w ogóle dano im życie. Oni potrafią łatwo kłamać i dlatego się boją, ponieważ istnieją istoty Boskie i istnieją bezbożnicy.

Potwierdza to pismo Shrima Bhagavad - tam jest mowa, że wszystkie żywe istoty dzielą się na demony i boskie natury. Jest tam cały rozdział o boskich, demonicznych naturach. 

  I to co teraz widzimy to podział naszej planety na dwie części - na boskie i demoniczne natury. Co więcej, każda z nich uważa sama siebie za boską. Jak więc określić, które są boskie? 

 Te, które mniej kłamią i biorą pod uwagę żeby okaleczyć jak najmniej istnień ludzkich - ci są boscy. A ci, którzy twierdzą: "nasze interesy są na pierwszym miejscu a co tam się stanie z resztą - nieważne".

Przyjrzyjcie się Ameryce, napadli na prezydenta innego państwa i go wywieźli, albo nie pytając nikogo wjechali sobie na Grenlandię, aha - Iran ma ropę, no to go tak po prostu zbombardowali, i wszystko sobie obliczyli -

a dodatkowo stało się to podczas negocjacji, prawda? No więc, o czym tu mówić? No cóż, to jest to kłamstwo, o którym mówię. Dlatego pójdźcie za mną i zostawcie umarłym grzebać umarłych. Umarli nie mają empatii, a kłamstwa wynikają z braku empatii. Ale chcę powiedzieć, że po obu stronach są zarówno boskie, jak i demoniczne natury. 

Przy czym te demoniczne znajdują: "O, patrz! ty też to masz. Porównajmy zatem na aptecznej wadze relacje procentowe, motywacje i tak dalej. Porównajmy to i wszystko od razu będzie jasne".

 Albo na przykład co było napisane na koszulce naszego wspaniałego prezydenta? Nie pamiętacie? "Przejdźcie na stronę ciemności". [śmiech] W tej chwili jest czas apokalipsy - jest objawienie i wszystko się objawia. Nie zakładają masek - wszyscy je zdejmują. Zatem zdecydujcie się , określcie się czy "pójdźcie za mną", jak mówi Jezus, albo pójdźcie sobie tam i grzebcie swoich zmarłych.

A więc angażujcie się w te wszystkie różne rzeczy. Dawajcie się wciągać w te wszystkie iPhone'y i przewijajcie sobie na zdrowie od rana do wieczora. A tutaj wydarzenia nabierają tempa. Dawniej było tak, że czegoś się tam dowiedziałeś a potem przez cały tydzień mogłeś chodzić i wszystkim o tym opowiadać. A teraz jest tak, że rano jest jedno a wieczorem już coś innego - wszystko się zupełnie zmieniło.

Natomiast Boskie natury po prostu zajmują się swoimi sprawami - one wykonują swoje zadania. Oczywiście one jak najbardziej również biorą udział w polityce.

  Polityka dla nich jest po to żeby ratować dusze. Oni nie czynią tego dla terytorium czy z podobnych powodów. Działają w polityce po to żeby nastała taka sytuacja aby ludzka forma życia nie była przeznaczona do niewolnictwa - nie dla dominacji jednych i niewolnictwa drugich, ale do rozwoju naszego duchowego potencjału.

 Żeby nikt nie myślał o wojnie. Żeby istniała jakaś kultura - żeby uczono szacunku dla starszych i podobnych rzeczy o które prosi dusza - a na wojnie tego nie ma. 

  Wojna to po prostu oczyszczenie. I to surowe oczyszczenie - dusza w jednej wojnie może oczyścić się z brudu wielu karmicznych wcieleń. Ona jest po to żeby doświadczyć takich rzeczy, że wszyscy twoi krewni zginęli, żeby twój dom spłonął, nie masz ręki. Albo wszędzie cię obrażają, bo potem wracasz do ojczyzny jako bohater a ludzie na ciebie plują. 

 To jest oczyszczenie. I to oczyszczenie nie przebiega tak, że wracasz a ciebie delikatnie, ostrożnie czyszczą jakąś tam małą szczoteczką. To się dzieje gwałtownie i ostro ponieważ jakiś rodzaj brudu wrósł tak głęboko w naszą świadomość i jest to z nas odrywane dosłownie z kawałkami ciała. 

  Cóż, takie rzeczy są konieczne. To się zdarza okresowo. No tak to jest. Dlatego czas wybrać: pójdźcie za mną, albo możesz zostać pośród martwych i niech umarli grzebią umarłych. 

O ile wcześniej można było jeszcze sobie siedzieć na piecu i porozmyślać czy iść, czy nie, to teraz musimy już wstać i iść. [śmiech] Teraz musimy ostatecznie wybrać. Wybieramy żyjących, prawda? I kierujemy się w stronę światła. Dziękuję za uwagę. 

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=lWz8HYfAdgk

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.