Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery
obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw
życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia
całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już
nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
Witajcie, jak się dowiedzieć czy pasujemy do siebie? To pytanie nie daje spokoju kobietom już odchwili, gdy tylko poznały mężczyznę.Bardzo mocno się zastanawiają, czy warto inwestować w tę znajomość.
Czy warto podejmować wysiłki, czy warto się do niego przyzwyczajać?Czy w ogóle warto marzyć o zbudowaniu z nim czegoś?Czy warto snuć jakieś wspólne plany bo od tego czy pasujemy do siebie zależy wiele z tego co będę lub nie będę czynić?
A jeśli błędnie zadecyduję, że on mi nie odpowiada, a on jest tak naprawdę dobrym człowiekiem? Może on do mnie idealnie pasuje i jest odpowiednim towarzyszem mojego życia?
No i następuje to tam i z powrotem tu i tam, kiedykobieta się ciągle miota się w rozważaniach i próbujeznaleźć idealną odpowiedź. A próbując znaleźć odpowiedź na swoje pytanie zaczyna się konsultować z koleżankami, ze współpracownicami,ze znajomymi - z ludźmi prawie nieznajomymi, którzy nie maja zielonego pojęcia ani o psychologii, ani nie znają się na ludziach, ani nie mają pojęcia na czym polega dobra relacja.
Oni zaczynajądawać jej rady, a od tych rad w głowie kobiety powstaje jeszcze większe pomieszanie. Dzisiaj powiem wam o pięciu oznakach, dziękiktórym bardzo szybko zrozumiecie, że tu nie warto tracić czasu - że lepiej się oddalić i powiedzieć "dziękuję". Wszyscy są wolni i idziemy się rozejrzećpo świecie szukając kogoś innego.
Dlaczego ja o tym mówięponieważ jestem psychologiem, nazywam się Alla Kasatkinaprawie 20 lat pracy z kobietami pomagając im znaleźćswoje szczęście, zbudować swoje szczęśliwe życie osobistei czuć się komfortowo i radośnie w swoim życiu.
Przy okazji, tutaj jest link do mojej strony internetoweja tam wiele przydatnych dla was informacji, moim prezentem dla was jest kurs: "sekrety szczęśliwych kobiet".
Linki są w opisietego filmu, zasubskrybujcie kanał czerwonym przyciskiem i będziecie z nami. Youtube bardzo kocha polubienia i komentarze, pokażmy mu, że również odwzajemniamy jego uczucia.
Zastanówmy sięco nam powie 5 oznak, które nam to podpowiedzą czy między nami coś zaczyna iskrzyć, czylepiej z tego natychmiast wyjść. Opowiem wam teraz o tych 5 oznakachkiedy mężczyzna absolutnie nie jest dla Ciebie:
Pierwsza najciekawsza rzecz, na którą niemalnikt nie zwraca uwagi to, z czego się śmiejecie.Jeśli ty i twój mężczyzna śmiejecie się absolutniez różnych rzeczy to oznacza już, że macie różne zainteresowaniażyciowe. Ponadto twój systemwartości może bardzo nie pokrywać się z jego systemem ibędzie brak komfortu.
Następny szczegół, który powie wam, że lepiej się rozstać, niż psuć sobie nerwyto gdy zaczynasz mówić o przyszłości i okazuje się, że mężczyzna odpowiada: "aa tam - pożyjemy, zobaczymy. Nie wiem, jeszcze się nad tym nie zastanawiałem".
Albo jest odwrotnie
- on mówi: "chcę zdobyć taki tam szczyt,Chcę tam pracować. tra ta ta ta ta ta ta ta chcę tego, chcę tego czy tamtego" - i zaczynasz rozumieć, że dla ciebie to obojętne - żebieganie w tym kierunku nie jest dla ciebie interesujące.
Myślisz sobie: "mój Boże, chciałbym mieć to czy tamto - to dla mnie jest najważniejsze", bo ty teżmoże chcesz zdobyć jakiś szczytale inny! - może chcesz gdzieś pójśća wtedy wasze zamiary będą musiały kolidować, ponieważmusisz wybrać albo jego cel, albo twój.
A może masz już zaplanowane swoje życiew swojej wizji z 20-letnim wyprzedzeniem, jużwiesz, czego chcesz za trzy lata, a
tego właśnie chcę za pięć lat. Tego chcę za lat10 - masz jasny pomysł na życie.
A on siedzi z tobątaki; "ja nie wiem czego chcę- pożyjemy, zobaczymy. Na to trzeba dużo pieniędzy", czyli tylkosiedzi i mówi o niczym, a ty rozumiesz już, że alboty i on utkniecie na bagnach, albo żeby uzyskać tę równowagębędziesz musiała taszczyć ten balast na swoich plecach a on będzie się zapierał.
Trzecia ważna rzecz: to już dla tych co się parę razy spotkali i mieli jakieśintymne doświadczenia i wiecie już, że wasze preferencje, apetyti sposoby zaspokojenia seksualnego absolutnie się różnią.Okazuje się że w łóżku zdecydowanie się różnicie.Dla ciebie seks to świat radości i a dla niegoalbo jak praca albo mówiąc banalnie "odrabianie pańszczyzny".
Jeśli rozumiesz, że mężczyzna uprawia seks...... mój pieschrapie, widzicie - ledwie zaczęłam mówić o seksie to on zaczął chrapać. Mężczyzna nie jest zainteresowany aby ciebiezadowolić i twierdzi, że to onjest niezaspokojony. Lub mężczyzna ma nadmierny apetyt- on chce pięć razy dziennie, a ty jesteś gotowa raz na trzy dni.
Bywa różnie, ale jeśli tutaj nie pasujecie totu też będziesz miała problemy i relacjenie staną się radością, lecz udręką.
Aczwarty punkt jest bardzo ważny - bardzo znaczącykiedy musisz się rozstać. Zazwyczaj wszyscy to interpretujądokładnie odwrotnie, o co chodzi?
Otóż kiedy poznałaś mężczyznę iod pierwszego spotkania iskrzy tak, że matko jedyna! pomiędzywami fontanna namiętności i emocje lub odwrotnie- spotkałaś go po raz pierwszy w jakimś negatywnym,skandalicznym momencie, w którym na początku otrzymałaś wynik negatywny.A później się sobie przyjrzeliście izaczęliście czegoś się w sobie doszukiwać.
Najczęściej to były temomenty, w których powiedziałaś: "jak go ujrzałam to wprost zwariowałam, motyle w brzuchu, o mój Boże.Coś takiego nigdy w życiu mi się nie przydarzyło" - wtedy uciekaj stamtąd jak najdalej.
A dlaczego? bo wpadłaś wewłasną duchową traumę, nadepnęłaś na grabie "witajcie znajome grabie!" - tak, nasze ciało wewnętrznie reaguje takim szczęściem na znane grabie.Pewnie, ktoś w tym momencie spróbuje się ze mną kłócić.Jeśli przytrafiło się to Tobie coś podobnego, to podziel się proszę w komentarzach - to dla tych, którzy tego nie doświadczyli i którzy spróbują się ze mną spierać.
Napiszcie
jak zakończył się ten atak namiętności - do czego to doprowadziło, na jakich ruinach potem siedzieliście- a może jest odwrotnie i ja się zupełnie mylę,a u was do dziś ptaszki, motylkii żyjecie w miłości i radości. Z radością posłucham tych historii.
Tak więc jeśli silnie iskrzy topamiętajcie co jest napisane na tych budkach z prądem:"nie dotykać bo grozi śmiercią". To powinno być dla ciebiebardzo poważnym i najważniejszym ostrzeżeniem.
Ostatnia rzecz - piąta jest taka: ona miewa coraz większe nasilenie -piąta sprawa, która jeśli się pojawi to zdecydowanie musisz się rozstaćmężczyzną a więc:
jeśli twój kandydat na towarzysza życia ignoruje, nieszanuje i dewaluuje wszystko, co jest ci drogie w życiu -wszystko, co jest dla Ciebie ważne.
Oznacza to, że już teraz próbują cię na sztywno sformatować, zagnać w jakieś ramy,postawić w niewygodnej pozycjiaby dyktować Tobie warunki.
Twoje zdanie, zainteresowania, hobby, aspiracje i inne tego typu rzeczy nigdynie będą go interesować, jeśli od pierwszychchwil waszej komunikacji on zaczyna je dewaluować -
zaczyna je odrzucać, ignorować lub nie dajBoże zaczyna cię karać za to, że jemasz.
Oto pięć prostych, jasnych, zrozumiałych
i bardzo wyraźnych, jednoznacznych oznak, gdy z danym człowiekiemłatwiej jest zerwać, gdy tylko odkryjesz choćby jeden
tych objawów.
I im szybciej je wykryjesz- tym większa będzie dla ciebie radość, a dlaczego? Ponieważ nie pozwolisz sobie zrobić krzywdy, bo na czaszerwiecie i może nie zrujnujecie znajomości - bo możecie, po prostukomunikować się z tym kimś, współpracować, ale bliskie relacje są nie do przyjęcia.
Zachowacie swój dobrostan duchowy, aby kontynuować znajomość,komunikować się, poznawać i szukać swojego szczęścia czego wam z głębi duszy życzę.
Życzę, abyś odnalazła swoje szczęściei żeby wszystkie te wszystkie pięć punktów, które dzisiajwymieniłam od samego początku usunąć z waszej komunikacji.
Już od pierwszych minut.
ściskam Was Kochani, do zobaczenia wkrótce, jeśli macie pytania, proszę o uwagitu pod filmikiem. Trzymajcie się - pa, pa.
Moi Drodzy,ponieważ serwisy wiadomości
nadal ogłaszają o poważnych problemach - okorupcji i konfliktachna całym świecie, to przypominajcie sobie, że to wszystko istniejejuż od bardzo długiego czasu.
A ujawnienie wszystkiego się teraz nasila,
aby to ujrzeć i podjąć decyzję, że już dosyć tego - i obudzić ludzkośćna potrzeby poważnychzmian,które już zachodząi skutecznie rozpuszczająodwieczne lęki, złość, nienawiśći urazy, których wielu ludzi się chwytało, nie zdając sobie sprawy z tego, że miłość jest naszą prawdziwąnaturą i że wszystko, co jej zaprzeczajest owocem poważnie uszkodzoneji zranionej ludzkiejpsychiki, ukrywającej przed ludźmiświadomość ich prawdziwejnatury.
Ci, którzy słuchają takich wiadomościwiedzą, że waszym celem i wasząnaturą jest Miłość.Jest to nieskończonepole energetyczne zawierającewszystko, co istnieje.
Dlatego dokonując regularnychwizyt w głębinachswojej istoty aby przejawićszacunek dla siebie i swojej boskości,nieustannie przypominajcie sobie, że nie ma nic pozakochającym Źródłem, którestworzyło nas do wiecznego życia,wypełnionego radością.
Jesteśmy z Nim Jednością w każdym najmniejszym mgnieniu chwili, a więc odrzućciewszelkie wątpliwości, którychbyć może nadal się kurczowo trzymacie.
A co się tyczy własnej godnościto trwajcie w Jego Obecności,bo tylko naszewłasne, głęboko zakorzenionezwątpienie w siebie staje na przeszkodzie
uświadomienia cudu i dostojeństwa tegokim jesteście.
Witajcie przyjaciele - dzisiajbędzie długi film na temat nieudanej transmisji na żywo- z jakiegoś powodu youtube mi tego nie pozwolił uczynić. Próbowałam z telefonem, z iPadem, mówiłam to już wczorajna wideo, na którym nakręciłam film z przeprosinami.
Hm, nie udało mi się- ani ze wsparciem technicznym, ani z administratoremnie udało się pokonać pewnych barier dotyczących publikacji tutaj na YouTube.
I dlategodzisiaj nakręcę duży, długi filmna sygnalizowany temat - temat jest ciekawy, wiemże wielu czekało na ten "stream"- na tę transmisję na żywo. Cóż, wideo też jest dobre.
, Dla uniknięcia takich sytuacji utworzyłamzapasowy kanał "telegram" - on jest całkowicie darmowy, link doniego będzie w opisie tego filmu - tu podwideo. Więc po prostu zasubskrybujcie
aby tam się znaleźć, i gdyby znów się coś zdarzyło to tam będziemytransmitowali to na żywo wkanale telegram.
Ja też tam będękopiowała wszystko co jest możliwe.Jeśli nakręcę coś nowego to tam będziecałkowicie darmowa kopia zapasowa.
Kanał telegramu - Subskrybuj nasabyśmy nie stracili się nawzajem.
A teraz przejdźmy do tematu naszego filmu.Temat naszej wczorajszej transmisji, która się nie powiodła
- transmisji na żywo brzmiał mniej więcej tak:
co kobiety mają w głowach,
Zagadnienie bardzo aktualne i bardzo istotnebo ostatecznie cała moja praca doradcza (konsultacyjna) sprowadza się do jednego: mężczyźni próbują się dowiedzieć cokobiety mają w głowach i brak jest pełnego zrozumienia.
Zwłaszcza mężczyźni mają z tym problem. O ile męskapsychika jest dość stabilnato żeńską cechuje niekonsekwencja i brak stałości.
A pod wpływemostatnich kilku dziesięcioleci a nawet lat ona już bardzo się zmieniła.Ona już wcześniej była niestabilna a wtedynastały jakieś prądy, nurty ideowe i kobiety zmieniły się na całym świecie.
W jaki sposób zaczęła się ta globalna dewaluacja mężczyzn- taki upadek z Olimpu?
Ano dlatego, że pojawił się powszechny dostęp do internetui powszechne stały siętakie informacje jak fakt, że męskichromosom pochodzi od żeńskiego, żeinteligencja przekazywana jest przez linię matki, że oto nagle przykładowo żeńskie organy przeznaczone do rodzenia dzieciuczyniły ją bohaterką,
to znaczy ona jeszcze niczego nie dokonała a jest już bohaterką - alebohaterką była zawsze a potem ją po prostupodniesiono do rangi bogini, to znaczy po prostuaby spełniała dane z naturyprzeznaczenie to ona jest już automatycznie boginią.
Ikobiety zgodziły się z ideą, że jeśli ty w swoim ciele możesz stworzyć kolejne ciałoinnego człowieka, to jesteś kimś więcej- jesteś nad-istotą , czyli cała reszta toplebejusze, mężczyźnito istoty, które do pięt im nie dorastają.
A ty jesteś boginią, a zatem mężczyźni są zobowiązanizapewnić jej - boskiej boginiistnienie, to znaczy żeby ona wybraładokładnie ciebie, aby urodziła istotę dokładniez twoimi genami.
to znaczy, że poprzez tę kobietęmężczyzna ma możliwość przekazania swoich genów - tejsztafety ewolucji. Jest terazdostępne morze wszelakich tego rodzaju informacji,istnieje wiele takich ruchów (nurtów), które popierają kobiety.
One w ogóle nie dokonującżadnych wysiłków - tylko dlatego, że urodziłysię z dwoma swoimi chromosomami X i takimi narządami już otrzymały takie przywilejeod dnia narodzin.
Ponadto sami wiecie, że jesteśmy wychowywani w schemacie:mama, żłobek, szkoła - chłopcy wychowują się w paradygmacie: "dziewczynce winien jesteś wszystko co najlepsze". Dziewczynkisą lepszym gatunkiem a ty cały czas jesteś jakiś wybrakowany, ciągle niedoskonały - musisz być dobry, staraj się.
Chłopcy, dorastają ze strachem przed byciemzłym a chłopak zawsze coś psoci i cały czas mu wmawiają, że jest zły i czyni coś nie tak jak należy. Oczywiście dziewczynkiwychowywane są w zupełnie innym paradygmacie.
Do tego jakiś czas temu pośród rodziców nie było takich rozwodów, nie byłotylu rozpadów rodzin z inicjatywy kobiet. Z jednej strony to dobrze, ale z drugiejźle bo ci ludzie żylicałe dekady we wzajemnej nienawiści - gdy kobieta niszczyła mężczyznęmoralnie, wbijała go pod pantofel, alenie chciała się z nim rozwieść.
A mężczyzna nie zawsze podejmuje takie kroki- a więc on już zamienia się w taką stłamszoną istotę .... ja to po prostu wiem, spotykam się z tym nieustannie w mojej pracy, że tekobiety,które wychowały się w takiej rodzinie - w tej żeńskiej nienawiści, one
tę
nienawiść, pogardę poniżającystosunek do mężczyzny przenoszą do swojegożycia.
Teraz mamy pokolenie kobietwychowanych przez te matki, któreze swoimi mężami żyły w nienawiści- które ich niszczyły, upokarzały, nie uważały za ludzi, zabierały im wypłatę oddając imkilka groszy, że krok w prawo lub krok w lewogroził rozstrzelaniem. I teraz mamy pokolenielub nawet dwa pokoleniapodopiecznych tych matek - w tej chwili ten problem tylko wzrasta.
I teraz u mężczyzn występuje jedno zjawisko - on zawsze ma jakiś defekt i coś z nim jest nie tak,zawsze jest czemuś winny, że jest zły
-
ma lęk przed byciem złym, on pragnie stać siępodświadomie dobry.
Ażeby stać się dobrym, to musi coś czynić- co by nie robił to i tak za mało, to znaczy każdej kobiecie zawsze jest wszystkiego za mało - nawetjeśli tą kobietą jest jego mama.
Czyli zawsze coś idzie nie tak. On czujesię winny, znowu próbuje cośczynić, pojawia się u niego lęk przed utratą czegoś.
Bardzo wielumężczyzn, z którymi pracujęma lęk przed utratą, dlatego fizycznienie są w stanie tolerować na przykład sytuacjirozstania się bo w dzieciństwiemama zachowywała się w ten sposób, pokazując, że jeśli zrobisz
to
źle, to nie będę z tobą rozmawiaćlub na przykład: "jesteś chłopcem, przestań jęczeć, nie przychodź do mnie ze swoimi czułościami" .
Była kiedyś propagowana takateoria, że chłopcy nie potrzebują na przykładczułości, okazywania miłości, całowania,przytulania. Dziewczynki tak, bardzo proszęa chłopców nie trzeba: "jesteś chłopcem - przecież jesteś mężczyzną".
Ponadtodziecko jest wychowywane przez matkę.Jako psycholog doskonale wiem,że do trzech, czterech lat zaszczepiane sąwszystkie główne tendencje na życie.Czyli, że matkaprogramuje mu wszystko, co będzie potem działać.
Po około 12-14 latach już ojciecmoże coś dodać, wprowadzić jakieś korekty. On może już nauczyćdziecko, nauczyć tego małegoczłowieka współdziałania ze światem, aleon może współdziałać z tym, co wcześniejzaszczepiła tam mama. I koniec - tak to jest.
Dlatego na przykład mężczyźni (dokonam teraz małego przeskoku), którzy boją się odejśćod rodziny mówią: "nie - wytrzymam to i będę żyć dla dzieci, nie mogę tak odejść".
Jeśli żona opowiada, że on jest nic nie wart,
traktuje go źle, poniża, obrzuca obelgamii robi mu awantury w obecności dzieci, a on mimo tego nieodchodzi od rodziny, to pogarsza sytuacjędzieci. Zawsze powtarzam, że dzieci będąnaśladować zachowanie matki,dzieci uczą się tylko na przykładzie.
Dzieci to wszystko skopiują, nie ma sensu im nic mówić- i jeśli twój syn lub córkazakodowali sobie ciebie jako kogoś, ktocierpi poniżenie, czyja pozycja w rodzinie jest bardzo słaba to zrobią to samo.
Chłopak będzie taki sam,
a
dziewczyna zostanie wychowana dokładnie tak samo,wszyscy mężczyźni są słabi, oni są nam coś winni - trzeba ich traktowaćdokładnie tak, że tak należy.
Dlatego zawsze lepiej jest odejść,
wyjść z tego i pozostać na mocnej pozycji - nie tylko w oczach swojej kobiety,której boicie się utracić lecz także w oczach swoich dzieci, bo dzieci kodują sobie tego tatę jakosilnego - tata jest mężczyzną, tata sobie na to nie pozwolił. A wtedy będziesz autorytetem.
No i obecnienastąpiła zmiana ocenwartości i w umysłach kobiet jest to, żemężczyźni coś powinni, że oni ponoszą za coś winę. A to po prostudlatego, że nigdy nie są tacy jak należy -nie są odpowiedni. Tak te dziewczyny zostały wychowane więc w nich jest to poczucie, że mężczyzna jest im coś zobowiązany i winien i one oczywiście jeszcze podsycają to uczucie winy jakiegoś zobowiązania.
One naciskają na ten lęk przed utratą ioto mężczyzna miota się w takimkwadracie: musisz, powinieneś,lęk przed utratą, lęk przed popełnieniem błędu. Wszyscy mężczyźni kręcą się przez całe życie w takim kwadracie.
Istnieje kwadrat Kartezjusza, kwadratMalewicza i jest też kwadrat Teodorowicz czyli:
1. musisz
2. powinieneś (masz obowiązek)
3. jesteś winny
4. bój się
mężczyźni są w tym kwadracie przez całe życie. Ukobiet jest inny kwadrat - później o nim opowiem dokładnie. U kobiet wszystkieneurony poruszają się w jednym i tym samym kwadracie - ale o tym później.
Nastąpiła taka oto zmiana strategiizachowań: o ile dawniej kobieta w jakiś sposób byłazależna od mężczyzny, przynajmniej miała ona pewne wartości, ona rozumiałana przykład, że bycie rozwódką jest złe, że wtedy trudno jest wychować dzieci, że dzieckoprzecież ma 50 procent genu ojca, że trzeba wszystko jakoś poukładać.
Istniała jedna strategia zachowań dla tworzeniarodziny a teraz wszystko jest zupełnie inne.Teraz kobiety tego nie chcą. One postępują tak: znajdują
sobie
normalnego, dobrego, silnego mężczyznę -bardzo często są nim oczarowane, rodząmu dzieci, ale rozumieją, że nie uda im się go wykorzystać i z łatwością goporzucają
szukając kogoś kogo bardzo łatwo jest wykorzystywać - kogo, bardzo
łatwo jest zagnać w ten swój kwadrat i zmusić aby on się tam w nim
miotał.
Im jest wtedy łatwo naciskać na określone punkty, pociągać za smycz i on będzie posłuszny.
A silni mężczyźninie poddają się temu, oni wykraczają poza ramy tegoczworokąta - rodzić ich dzieci tak, geny mają dobre ale życie z takim jest już trudne - wręcz niemożliwe bo onnie jest podatny na naciski. On nie daje się wykorzystywać i dlatego kobiety często machają ręką na takiego i szukają takiego, który jest wygodny.
I terazkobiety znajdują się w takim oto życiowymparadygmacie: "ja jestem lepsza, jestem boginią, a tymusisz, masz wobec mnie powinności, jesteś winienbo jesteś gorszy, ty mi nie dorastasz do pięt."
Do tego wszystkiego takie oto
zasiane w umysłach kobiet
ziarno jest oczywiście podlewane przez wszelakich żeńskich psychologów i w ogóle przez wszystko wokół.
Wejdźcie do internetui zadajcie na przykład pytanie: "czego pragną kobiety". Itam wam powiedzą, że kobieta chcebyć kochana, pożądana, że chce aby o nią dbano, żeby on ją ochraniał, że żeńskość to drogocennyklejnot.
A teraz popatrzmy jaka tu nastąpiła podmiana pojęć i wartości. Kobieta wierzy w to, żenajważniejsza w życiu jest onasama i podciąga wszystko pod jedną,jedyną strategię - ona kieruje się jednąjedyną zasadą: "to ma mi dawać komfort".
Chciałam także powiedzieć, że dawniej nas uczono, że kobieta jest strategiem.Czyli, że mężczyzna jest odpowiedzialnyza teren, on odpowiada za to co jest tu i teraz- rozwiązuje problemy jakie się pojawiają w danej chwili.
Akobieta niby patrzy nakonsekwencje, przebudowuje je, kalkuluje....a ja obecnie bazując na mojej pracy rozumiem, że tak nie jest, jest diametralnie inaczej.
Kobieta zajmuje się taktyką. Takto prawda, ona bywa także strategiem, ale wszystko na swój sposób. Strategicznie kobietyzawsze przegrywają, bo ona musimieć korzyści tu i teraz: "Ja chcę mieć wszystko tu i teraz. Tu i teraz wszystkiego mi brakuje i jeśli ja teraz zdecydowałam, że ty jesteś winien,że musi wszystko stanąć na moim, że muszę wbić ciebie w ziemię" - jeśli myśli w ten sposób to ona strategicznie przegra.
Ona nie rozumie, że onabyć może podcina gałąź, na której siedzi.
Wielu moich klientów mnie pyta - a są tocałkiem zamożni mężczyźni - i mówią: ona nie rozumie, że na dłuższą metę,w dalszej perspektywie może uzyskać znacznie więcej niż obecnie. To znaczy, ona teraz głupionalega i upiera się przy swoim, ona teraz bezmyślnie niszczy to, co jest, ale gdybyzachowywała się trochę inaczej, to w przyszłościwygrałaby znacznie więcej, ponieważ ja mogę dla niej wiele zrobić- mogę jej rzucić świat pod nogi, bo posiadamtakie możliwości, mam takie zasoby.
Alenie - kobieta uważa, że ty i tak to uczynisz. Ona żyje w takim paradygmacie, żejeśli ona cię teraz złamie,że jeśli teraz globalnie wbije ciebie pod pantofel to w przyszłości wszystkie te korzyści będą jej, że ty się nie zerwiesz.
Ona nawet może teraz, w danej chwili wszystko pogorszyćponieważ jej strategiczne myślenie- jej wnioski są wymyślone przez nią samąi ona się do nich odwołuje, ona uważa je za jedynie słuszne, tj na przykład ona sobie wywnioskuje: ja terazporzucę tego mężczyznę i na pewno znajdębogacza w Bentleyu, on mi przychyli nieba, zasypiediamentami, wszystko będzie dobrze,...
To jest wniosek nie wiadomo skąd wzięty, poczytała jakiś tam Instagram, coś tam jej naopowiadały koleżanki, coś tam powiedział specjalista od żeńskiej psychologii...
No i stąd
taki wniosek w jej głowie - ona to uważa zatwardy fakt i koniec, a ona tnieteraz gałąź na której siedzi aby dojść do tejprzyszłości, którą ona sama sobienamalowała - aby dojść do wniosku, który sama wyciągnęła czyli, że:
"Muszę to teraz zakończyć, bo w przyszłości czeka na mnie tamto... a ja to wszystko sobie wymyśliłam - jej nawet na myśl nie przyjdzie,że to wszystko jest takie mało prawdopodobne, żemoże tak będzie a może nie, ale ona oczywiście wybiera tę fantazję.
To znaczy, że kobieta żyje samaswoimi wnioskami, jeśli doszła do wniosku, żejesteś taki a taki to już koniec. Ona się będzie opierać na tym wniosku, podtykanie jej faktów pod nos nie ma żadnego sensu.
Próby udowodnienia jej, że się myli są
bezużyteczne - to gra nie warta świeczki. Kobieta tylko obarczy ciebie
winą i w jej oczach będziesz już tylko nic nie wartym człowiekiem, który stara się przygwoździć kobietę do ściany, nie ma sensu.
W jej głowiesiedzi myśl: "ja a priori mam rację, co byś nie uczynił to ja mam racje a ty się mylisz ponieważ ty jesteś plebejuszem, a ja jestem boginią, ponieważ ja jestem księżniczką" - nawet wśródnajlepszych przedstawicielek żeńskiego rodu,wciąż takie coś siedzi w ich głowie, w podświadomości.
I całe ich życie jest nakierowane na to, że: "ja nie mam zamiaru w ogóle niczego znosić - absolutnie niczego". To znaczy, o ile mężczyzna jestgotów dużo znieść i wszyscy to znoszą, ponieważto słowo: "ty musisz" wbito kobietom do głów - jeśli wykonałeś coś dla siebie to jesteś winien. Zawsze wszystkiego będzie mało.
Nie da się udowodnićczegoś nieudowadnialnego. Kobieta będzie postępować zupełnie odwrotnie
- ona absolutnie nie będzie niczego znosićbo ona nigdynie jest winna - mało tego! wszyscy mają wobec niej zobowiązania bo to ona jest bohaterką iboginią, ona jest królową.
Dziś jedynym celem wejścia kobiety we wzajemną relację nie jestdanie czegoś lecz wzięcie.Mężczyźni są dziśoceniani według dwóch kryteriów: stan jego zasobów i status.
Jeśli na przykładmasz zasoby, ale nie masz statusuto będę cię wykorzystywać i szukać innego - jeśli masz status, ale nie masz żadnych zasobówto też będę blisko, ale będę szukać innego. Jeśli masz jedno i drugie toistnieje możliwość, że kobieta będzie z tobą.
Jeśli kobieta nagle pomyśli
sobie, że ten status, który jej dajesz gdy ona jest z tobąjej nie wystarcza, że ona jest wyżej od ciebie, zenie jesteś dla niej wystarczająco dobry, że onamoże znaleźć kogoś lepszego, to nic tego nie uratuje i onabędzie szukać dalej.
Czyli dla niejjakiś efemeryczny status, jest bardzo ważny. Ja sama przeczytałam winternecie, że dla kobiety najlepszymtypem mężczyzny jest pewny siebie, bezczelnytyp mający pieniądze.
Przy czym tu jest pewne połączenie:jeśli jest pewny siebie i bezczelny, ale bez pieniędzyto będzie to po prostu cham i bydlak. Jeśli jest to mężczyzna po prostu mający pieniądze
to jest to jeleń albo na przykład chomik i można go wykorzystywać. A jeśli on jest pewny siebiei jest bezczelny a przy tym z pieniędzmi, to niby jest to właśnie taki typ, któregokobieta potrzebuje.
Ale ja to czytałam na stronach dla kobiet, ale z tychpewnych siebie, bezczelnych i mających pieniądze nie wszyscy sągotowi do dzielenia się pieniędzmi z kobietami.
Tutaj znów mówię o tym wspomnianym już kobiecym kwadracie - to dotyczy tej samej strategii. Tak więc co kobiety naprawdę mają w głowach?
Ich głowa jest okrągła i mieści się w tej głowiekwadrat - słyszałam gdzieś, kiedyś, taka definicję (ja ją oczywiście opisywałam innymi słowami)alebardzo dobrze wyrażają to następujące słowa: dogonić, wygiąć, jebnąć i kopnąć.
Oto i całakobieca strategia: dogonić, wygiąć, jebnąć i kopnąć. Wybaczcie mi takie słowa. No i mężczyznawchodzi do tego kwadratu i kobietago równo gania po tym kwadracie. Czasamikobieta nie kopie i zatrzymuje się na trzecim punkciei działa w nim przez całe dalsze życie mężczyzny.
.... czyli, że dogoniła, nagięła go i dalej już trzeci punkt,trzeci punkt, trzeci punkt. To znaczy onato powtarza i powtarza - mężczyzna może oczywiście potem resztkami sił urządzić powstanie Spartakusa i tą osłabioną nogą sam dać jej kopniaka.
Alezdarza się to bardzo rzadko zdarza, zwykle dzieje się to już na ostatnimoddechu gdy mężczyźnie mimo wszystkoudaje się wyjść z tej relacjicałkowicie gołym - taka oto jest kobiecastrategia.
A w jaki sposób one wpędzają mężczyznędo
tego kwadratu? Jak go zmuszają do miotania się w tym kwadracie? W
ogóle w jaki sposób one realizują taką swoją strategię zachowań?
Uwielu z Was pojawi się teraz następująca kwestia: "ależ nie! to wszystko nie tak, ja nie jestem taki". Kobiety wykorzystują
tak subtelne mechanizmy o jakich nigdy nawet wam się nie śniło.
Dla przykładu opowiem wam teraz o trzech dźwigniach- one są dobrze znane, ogólnie rzecz biorąc takich dźwigni używają dosłownie wszyscy ludzie. Za ich pomocą można wywierać presję i podporządkować sobie dowolnego człowieka.
To jest seks, to jest władza i to sąpieniądze - czyli kobieta zgodnie ze swoimparadygmatem:dogonić, nagiąć, jebnąć i kopnąć
wciska mężczyznę w jego kwadrat: 1. musisz 2. powinieneś. 3. jesteś winny 4. bój się. to znaczy: musisz coś czynić, masz obowiązek coś czynić, - jeśli nie możesz i się tobie nie udaje to twoja winaponieważ nigdy nie jest możliwe uczynienie czegoś w dostatecznym stopniu a więc: ja mogę odejść i już.
Ona tak postępuje cały czas i mężczyzna zaczyna się bać
- on
boi się popełnić błąd, boi się zrobić coś złego,boi się nagłej utraty: nie odpowiadam wymaganiom,jestem coś winien ale nie potrafię, czuję sięwinny, potem przestraszony, a potem znowu "ja
muszę coś uczynić aby się nie bać, znów coś czynię - powinienem coś
znów uczynić - ale wszystko jest źle i wszystkiego wciąż za mało, znów
czuję się winny, znów ten strach przed popełnieniem błędu - strach
powtórzenia tego. Lęk utraty się powiększa a przez to ten lęk się ciągle
powiększa. A tu znów mi mówią, że ja coś muszę" .....
imężczyzna myśli: "żeby ten mójstrach zniknął, to zrobię tego więcej" i
tutaj tworzy się taki rodzaj lejka, którypowoduje zupełne zakręcenie mężczyzny.
Tworzy się po prostu zapętlenie.
Czyli, że kobietykorzystając ze swojego kwadratu - ze swojego życiowegoparadygmatu wpychają mężczyzn w ten lejek. W tym celu używają trzech dźwigni:- pierwszą dźwignią jest dźwignia seksu. Kobieta wykorzystuje to po mistrzowsku - i nie chodzi tu tylko o to, że nie dam ci seksu, nie dam dostępu do swojego ciała.
To najbardziej prymitywna forma a kobiety dokonują czegoś o wiele subtelniejszego - one będąuprawiać z tobą seks bardzo intensywnie,będzie tego bardzo dużo, ale pośród tego wszystkiegomogą ci powiedzieć na przykład, w czym jesteś dobry, a w czym nie.
I nagle to, co się nie udaje lub na co nie maszochoty - one wam będą wyjaśniać, że właśnie tegopotrzebują. A ty jakoś nie spełniasz tych oczekiwań, ty jej tego daćnie możesz i dlatego powinieneś coś uczynić
aby to
zrekompensować.
"Ty masz obowiązek coś uczynić, dlategoczuj się winny, bo nie jesteś w stanie mi tego dać - a ja potrzebuję właśnie tego.Zrób coś" - i koniec, a mężczyzna zostanie wpędzony
w ten
kwadrat. Czyli mamy manipulację poprzez seks, dźwignia jest bardzo, bardzo skuteczna.
Czyli, że
kobiety na początku pokazują ci niebonaszpikowane diamentami, a potem mogą cofnąć się o krok -
wtedy znów będą mogły zrobić krok do przodu,mogą następnie użyć jakiejś sztuczki aby poznać wszystkie twoje twoje słabemiejsca i kombinować na różne sposoby.
A to technika niewłaściwa, a to szybkość nie taka jak trzeba, nie taki rozmiar albo jeszcze coś - potem westchnienie, że wszystkorobisz źle, nie potrafisz mnie zaspokoić.
W ogóle chcę powiedzieć, że mężczyźni przeceniają seks w życiu kobiety- im się wydaje,że on jest tak samo ważny w życiu kobiety jakw ich własnym.
Zgodnie z wynikamibadań seks w życiu kobiety, która
jest w związku małżeńskim lub w ogóle w relacjistanowi zaledwie 2% - ją interesuje tylko dwa procentkochani.
I wszyscy będący w związku małżeńskim potwierdzają, że w małżeństwie seksu jestznacznie mniej. Kiedy maszdługotrwały związek - czy to jestkonkubinat czy oficjalnemałżeństwo, to seksu jest dużomniej, szczególnie w oficjalnym małżeństwie po ślubie.
A to dlatego, że kobieta wykorzystuje seksjako dźwignię - jako sposób, gdy potrzebuje coś wyregulować - dać, zabrać, nagiąć czy jeszczecokolwiek innego.
Ona tego używa- wykorzystuje tę dźwignię seksu, a sposobówkorzystania jest całe morze. Tu istniejewiele, wiele niuansów za pomocą których ona może obniżyć męską samoocenę, jak może wbić szpileczkę, jak ona może wpędzić go w poczucie winy, że czyni coś nie tak jak należy,żemusi zrekompensować to co czyni nie tak.
"mi się to nie podoba. nie czuję się kobietą - jestem nieszczęśliwa".Mężczyźni doskonale się na to łapią.
Druga dźwignia to władza.Ta dźwignia jest jeszcze sprytniejsza. Czyli, że kobiety na początku dają
mężczyznom do
zrozumienia, że to oni mają władzę - czynią to po mistrzowsku: "To tyjesteś
osobą decyzyjną. Jesteś mężczyzną - głową rodziny a ja w pełni należę
do ciebie i tobie się podporządkowuję - słucham wszystkiego cokolwiek
powiesz, twoje słowo jest dla mnie święte- itd itp."
A kiedy już ona to wszystko w nim zaszczepiła to zaczynają się chwyty w rodzaju:"przecież jesteś prawdziwym mężczyzną,cóż, rozumiesz, że mi jako słabej kobiecie potrzeba tego. ja tego potrzebuję ale oczywiście decyzja należy do ciebie - możesz tego nie dawać. W naszej rodzinieto ty masz decydujący głos. Zrobisz co uważasz - podoba mi się to, no ale cóż, ja tu jestem nikim".
Czyli, że pozornie oddając władzę tak naprawdę to onazaczyna kontrolować, że to tyjako szef zdecydowałeś, i tak dalej.
"
Ale mi by się chciało czego innego, ja jestem słabąkobietą, ty jesteś mężczyzną, jesteś prawdziwym mężczyzną - nie będziesz taki jak wszyscyinni mężczyźni, powinieneś zrozumieć,...."
I tutajma miejsce to manipulowanie władzą - akiedy ona już go założyłana tym haczyku seksu - gdy ona wewnątrz siebie doskonalerozumie, że "wzięła górę" - że toona już ma władzę nad tym człowiekiem...ale poprzez drogę naokoło, wykonując taki przebiegły manewr ona dodatkowo, potajemnie zdobywa podwójną władzę.
Mężczyzna nie zdaje sobie z tego sprawy, mężczyźni używają wyłącznie logiki, to jest ichlogika męska. A kobiety mają dwie logiki
- jest logika zarówno męska jak i żeńska, one
potrafią myślećna różne sposoby.
Ona was może odgadnąć a wy nie kobiety nie możecie, bo kobietadaje życie mężczyznom i kobietom, u niej jest wszystko to nieodłączne. Powtarzam: "ona może was rozszyfrować a wy jejnie możecie" i dlatego ona możewykorzystywać tę władzę otwarcie, a może także po cichu - "tylnymi drzwiami", bo rozumie, że jeśli mężczyzna ma jeszcze jakiś silny pierwiastek to oficjalne użycie tego może spowodować jakąś negatywną reakcję. A wtedy ona podejdzie ukradkiem i nadal będzie czynić to, czego potrzebuje.
Noi oczywiście następną dźwignią są pieniądze, ale tutajkobieta nie czyni tego, że to ona ciebiekupuje, płaci. Ona tu dokonujesprytnego ruchu, że jej niczego nie potrzeba i w taki podstępny sposób zmusza was doinwestowania w nią.
Dzieje się tak bo w każdejkobiecie zaszczepiono ideę, że im więcejmężczyzna w ciebie zainwestuje tym bardziejbędziesz dla niego cenna. Dlatego też mężczyzn trzebawykorzystywać -to jest źródło zasobów, to jest źródłożyciowych dóbr, więc zabierzcie od nich wszystko,zedrzyjcie z niego wszystko do ostatniej nitki.
Dla kobiety oznacza to dosłownie, że każdaznajomość powinna ci coś dać. A już jeśli jesteś w związku z mężczyzną,jeśli z nim śpisz, to jesteś boginią! Ty śpiszz tym plebejuszem, z tym pierdzącym przybłędą albo śmierdzącym psem to już koniec! - on ci jest wszystko winien. Daj mi pieniądze - imężczyzna oczywiście inwestuje.
Tu kochani - możecie mi wierzyć albo nie, - ale mężczyźninaprawdę na konsultacjach
u mnie i
na moim kanale Telegram dyskutują o tym, że mężczyzna wciąż musi dawać z siebie wszystko, tak czy siak musi inwestować -musi, wszystko musi dotrzymać,musi zapewnić, on wszystko musi.
I to całe "musisz" jest bardzodobrze wykorzystywane przez kobiety, ona jemu torównież transmituje nieustannie, on powinien dawać- tym bardziej, że ona jest boginią.
Z jednej
strony kobiety głosują na rzecz równości, czyli: "ja mam równe prawa, ja też tego chcę, chcę tamtego, chcę wszystkiego. Chcę też do wielkiego biznesu, chcę do wielkiej polityki- mam prawa do tego samego comężczyźni,"...
ale twierdzenie:"mężczyzna powinien" to już nie jest równouprawnienie, musisz płacić mi alimenty, musisz mi płacić pieniądze,ty powinieneś płacić za randkę,powinieneś odejść od rodziny i zostawić wszystko, w wypadkusprawy rozwodowej gdy ja nie pracuję - ty musisz nas utrzymywać, i nie ma znaczenia, że ja nie chcę z tobą żyć.
"ty musisz" bo jest to twoje zobowiązanie wobec dzieci - jesteś winien mi jako Matce - tuwielka litera jak Bogini Matce.Dlatego musisz.
I kobiety bardzo
sprawnie się tym posługują. Jeszcze raz powtarzam: bardzo często jestem o to naciskana,że mimo wszystko kobiety wciąż czują żal,że mimo wszystko kobiety jednak czują, że są tu winne.
Kochani - kobieta nigdy nie czuje się winna, jeśli ją przypierasz do ścianyi udowadniasz jej, że jest czemuś winnato już koniec - położyłeś kres swoim relacjom z nią, postawiłeś krzyżyk na tymzwiązku.
Bo to już koniec -dla kobiety jest to luka w psychice, rozerwanie schematu - tak czynić nie można. Istniejąwszelkiego rodzaju okrężne manewry o których teżopowiadam: "co uczynić abykobieta poczuła tosama na poziomie podświadomości" - ale w tym celu trzebapodjąć zupełnie inne kroki.
Ale jeślibędziecie kobiecie starali się to udowodnić logicznie,podawać jakieś fakty i operować nimi,podawać jakieśargumenty i dowody to do niczego to nie doprowadzi.
Kobieta nigdy nie jest winna, ona powie, że to
nadal ty jesteś winny: "tak owszem - zrobiłam źle, tak- nagadałam głupot, ale to wcale nie są głupoty iwcale nie zrobiłam źle. To ty mnie
zmusiłeś do tego wszystkiego. To ty w ogóle nie masz racji - nie pasujesz do moichwysokich oczekiwań i wymagań - ty robisz to i tamto, albo wszystkiego czynisz za mało albo za dużo - a więc jesteś winny,
dlatego, że nie jesteś taki to ja byłamzmuszona zachowywać się w ten sposób".
Dużym błędem
mężczyzn jest to, że starają się odpowiadać tym wymaganiom i to narzuconepoczucie winy jest wprost w skali globalnej. Najpierw zaszczepiały je mamy, potem kontynuowano to w przedszkolu,potem w szkole iwtedy ostatecznie przychodzi do mnie taki mężczyznana konsultację po zerwaniu relacji i mi faktycznie opowiada różne rzeczy.
On jest wprost przerośnięty od wewnątrz tym poczuciem winy i mi opowiada: "ona
była inna, to ja do tego doprowadziłem, to ja poprowadziłem niewłaściwe
nasze życie, że ona się stała taka. Ona zrobiła to, zrobiła tamto i
teraz ja muszę coś naprawić."
Po czym ja go pytam: "A jakie były żądania tej kobiety?"co mi mówi: "mało jej poświęcałemuwagi, niewiele zrobiłem w tej czy innej dziedzinie,za mało się o nią troszczyłem, za mało ją kochałem" - albowręcz przeciwnie:
"za dużo ciebie w moim życiu, czułam się osaczona, potrzebuję przestrzeni".... - ogólnie moi przyjaciele, na konsultacjachu mnie bywają mężczyźni na zupełnie różnychpoziomach, miewają różny poziom finansowyspołeczny, to są zupełnie różniący się ludzie- podaję to dla szerszego zrozumienia.
Ale roszczenia kobiet do nich są zawsze takie same. Ja w tym miejscu mówię:"gdzie jest ta skala - mało lubdużo?" To znaczy, że jeśli kobieta zdecydowała, że tynie jesteś tym, którego jej trzeba, co cokolwiek byś nie uczynił - choćbyś sobie flaki wypruł iwywrócił wszystko na lewą stronę, to albo będzie niewystarczającoalbo
zbyt dużo, ale tak czy siak zawsze nie to co trzeba a dokonanie tego
jest niemożliwe bo nie da się dać czegoś co jest niezrozumiałe.
"jeśli nie chcesz mojej zguby - krokodyla daj mi luby"
dlatego mężczyznom jest zaszczepiane topoczucie winy, a potem w następstwie: "bój się mnie utracić, ty jesteś winien, musisz, powinieneś,nie możesz tego naprawić," dlatego zaszczepiane jest takie coś, że, "Ja zawsze mogę cię zostawić, zawsze możesz mnie stracić, ".
Nakonsultacje u mnie przychodzą mężczyźni z globalnym poczuciem winy wynikającym z ogólnego poczucia strachuprzed utratą, strachu przed błędem,
Jeśli usunąć te dwa uczucia WINY oraz LĘK PRZED UTRATĄ to życie mężczyznyzmieni w bardzo, bardzo dobrą stronę- to znaczy, że znikają prawie wszystkie jego problemy w relacjach.
Ale kobietybardzo umiejętne to wszystko podtrzymują abymieć władzę nad tym człowiekiem -bo powtarzam: one cenią u mężczyzny tylkodwie cechy: - intensywność zasobów oraz status. I tu nawet nie tyle chodzi o pieniądze ale o to na ile jesteś gotów jej wszystko oddawać: swój czas, swoje emocje, troskę, troskę o dzieci, pomoci co tam jeszcze - no i oczywiście zasoby, one są najważniejsze.
Powtarzam: kobietymówią: "dla mnie w tych relacjach było za mało emocji, było za mało zasobów". Oto prostyprzykład, co tutaj wybierzesz, gdziejest więcej emocji? Ten mężczyzna daje ci mnóstwo
pieniędzy,
zarabia i daje ci wszystko- masz do dyspozycji milion, ale on jest cały czaszajęty, jego ciągle brak.
I na przykład jest mężczyznąktóry jest zawsze przy Tobie, gotów Ciebiekochać, doceniać, uwielbiać, jest gotowy ci daćemocje, ale nie ma tam pieniędzy. Jego zasobem jest jakiś tamstary Fiat.
Przy którym z tych dwóch mężczyzn będziesz odczuwać emocje? oczywiście przy tym, któryda wam pieniądze. Jeśli ofiaruje mi pieniądzeto dostanę emocje, sama je sobie sprawię.
Gdy mężczyźni zadają pytanie:
"jak dać kobiecie emocje?" - to bardzo proste, daj jejpieniądze i będą emocje. Dlatego wszelkiete skargi kobiet, że brak mi jest emocji - janudzę się tobą, to zawsze i wyłącznieza mało pieniędzy, ponieważkobiecie jest zawsze wszystkiego mało.
Ciągle powtarzam, że w mojej pracy trafiają się mężczyźni na bardzo różnych poziomach finansowych ikobietom zawsze było mało. Kobiety zawszezarzucały mu, że mapewnego rodzaju niedosyt.
Tu
taka mała dygresja: teraz
moi
przyjaciele ja dokładnie wiem, w jakich zawodach pracująboginie i najbardziej królewskie,
boskie boginie i cesarzowe.
Zaczęłam prowadzićstatystyki, bo na początkupo prostu miałam to w pamięci, a potem zaczęłam aktywnie ją prowadzić iokazało się, że najwięcej głupot i awantur, najbardziej wyciskają mężczyzn - najbardziej nadęte ego mająkobiety...ciekawe czy zgadniecie, które kobiety
- w jakich
profesjach pojawia się najwięcej tych "królowych" i "księżniczek"
-oczywiście to nie jest w stu procentach, to jest wyłączniemoja statystyka i moja obserwacja, być może teraz ktoś się poczuje obrażony ale te kobiety zajmują sięmanicure, paznokciami, rzęsami,włosami i kosmetologią.
Tak więc gdy pytam kto nakręca największe konflikty i awantury - a kiedymężczyzna jest tak bardzo wstrząśnięty, żeniemal płacze i mówi: "nie mogę jej stracić -
ona jest najlepsza,wszyscy bogacze o nią zabiegają, ona jest moja, ona jest całym moimświatem i moim niebem w diamentach."
Pytam zatem jaki jest jej zawód i słyszę odpowiedź: manicure, ona pracujejako stylistka fryzur, wykonuje rzęsylub nawet jest kosmetyczką - kosmetyczki rzadziej.
Skąd to wszystko się bierze? to są kobietyktóre mają dostęp do kobiet
mających
pieniądze - kobiet ze statusem, one są zmuszoneświadczyć im usługi. One mają niejako wgląd w te życia i kobiety - klientkiczęsto opowiadają o wszystkim, gdzie były, dokąd jeździły. Co podarował mąż, jak w ogóleżyją,...
No i gdy codziennie na okrągłomają przed oczami takie historie- i siedzi takamanicurzystka i myśli: "w czym ja jestem gorsza? przecież ona nie jest bardziej elegancka, ładniejsza i mądrzejsza ode mnie. Kto jest winien, że jestem w tym miejscu?No tak, oczywiście on -mój mężczyzna nie daje rady. To jego wina.
Dlatego, że teraz jestem z nim to wszystko mi się tak źle układa. Chcę być w tym miejscu."
To znaczy, że mają ten całyobraz przed oczami - obraz innegożycia. I zaczynają piłować swoich mężczyzn,najpierw są pretensje w rodzaju: "ty nie jesteś taki - daj, daj, daj - wszystkiego jest mało".A mężczyzna mimo to nie daje rady i już wszedłdo tego kwadratu, zaczyna się wkręcać
w
ten lejek albo kołysze się na tej huśtawce jeśli ma wspomniany lęk przed utratą.
Z każdym zakrętemlęk się wzmaga: musisz, powinieneś, jesteś winien, bój się.Musisz, nie dajesz rady, jesteś winny, bój się - on majuż strach przed utratą, który jest coraz wyższy i wyższy. Już wydaje się, że on nigdy nie znajdzie sobie lepszej i dlatego tekobiety - kobiety z tych zawodów to największe księżniczki i królowe.
Teraz już wiem, jakwygląda taka bogini i królowa. Powtórzę:być może nie wszystkie i to co mówię to wąski wycinek, ale mężczyźni, którzy otrzymali największe ciosymieli kobiety wykonujące te zawody. Z mojej praktyki wynika, że prawie 99procent mężczyzn, którzy ucierpieli mają dziewczyny albo żony pracujące w tych zawodach.
Kobiety to istoty bardzozazdrosne i zawistne. Ona patrzy na cudze życie iwydaje jej się, że na tym miejscu mogłaby być ona. I dla niej nie jest ważne, że tam jest także pewna niewidzialna strona - że kobieta także daje, że ona jest na tamtym miejscu nie przypadkiem, że spotykają się równi ludzie - odpowiadający sobie.
To znaczy: "powiedz mi kto jest twoim towarzyszem życia, kto jest twoim przyjacielem a powiem cikim ty jesteś". Skoro to jest twój towarzysz życia to znaczy, że jesteś wart tyle ile możesz dać innemu człowiekowi.
Ale nie - takie myśli im do głowy nie przyjdą - im przychodzi do głowy, żena tym miejscu mogłaby być ona. W ogóle kobietymają bardzo niewiele przyjaciółek- tam jest taka ciągła rywalizacja.
Kolejnymmitem jest także to, że kobiety są twórczyniami
- że to one
tworzą a mężczyźni sąniszczycielami. JEST DIAMETRALNIE INACZEJ.
Kobiety niesą twórcami i tu podam przykład takiego badaniaprzeprowadzonego przez amerykańskich naukowców. Onistworzyli takie "reality show". Na jednej wyspie osiedlili się mężczyźni a na innej bezludnej wyspieosiedliły siękobiety.
Wszyscy otrzymali pewnego rodzaju zaopatrzenie ipozostawiono ich, aby próbowali przeżyć. Co uczynili mężczyźni? Natychmiast się porozumieli, nie zastanawiając siękto jest liderem - wyjaśnili między sobą: ty polujesz, ty łowisz ryby, ja mogę to zrobić, ja mogęzająć się zdobyciem wody, mogę zbierać jagodyowoce, mogę się zająć tym lub tamtym, trochę zaczęli budować mieszkanie, które cały czas
było udoskonalane, ktoś tam zaczął gotować....
Czyli
stali się taką kolonią- powstała całkiem piękna osada,miejsce zamieszkania wciąż udoskonalano, pojawiło siędużo ryb, mieli mięso, warzywa owoce tj.mężczyźni żyli dobrze.
A co się stało nawyspie, na której mieszkały kobiety? One zjadły wszystkierezerwy,tylko się między sobą pokłóciły,tylko plotkowały isię opalały. W rezultacie wszystkie się rozchorowały i sytuacjastała się katastrofalna, czyli to był koniec ireality show zaczęło zawodzić.
Organizatorzy pomyśleli i zdecydowaliwykonać następujący ruch: trzej mężczyźniz wyspy zostali przetransportowani na wyspę
kobiet a trzy kobiety
wysłano na wyspę mężczyzn. Mężczyźni oczywiście byli zachwyceni, myśleli sobie: "teraz nas tutajprzywitają, nakarmią, dadzą pić, wszystkim będzie miło."
Przybyli tam i westchnęli ze zdumienia: nie ma nic do jedzenia,wszystkie kobiety są straszne, złe i głodne. Kazano im tam polować i łowić ryby,zbudować dom i ci biedni mężczyźni zaczęlipracować nad tym. A co kobiety robiły w tym czasie?Kontynuowały rozmowy, plotkowanie, opalaniei wzajemnie się kłóciły.
Te trzy kobiety co zostały wysłane
na
wyspę mężczyzn - mężczyźni myśleli,że teraz przyjdą do nas trzy kobiety
i
będzie jeszcze lepiej, że pomogą tu wszystkoorganizować, że będzie
bardziej różnorodnie i
wszystko będzie dobrze.
A co uczyniły te trzy kobiety, które przybyłyna wyspie mężczyzn? rozpoczęły prowokacje
i
intrygi, zaczęły tylko plotkować i się opalać. Nic więcej.
Jaki był wniosek organizatorówi psychologów, którzy to wszystko zorganizowali?Kobieta może wszystko zepsuć, kobietanie jest twórcą - kobieta nie da rady przewodzić żadnej cywilizacji. Kobieta nie da rady.
Mężczyzna może, on się
zorganizuje, on przeżyje a kobieta jestniszczycielką. Kobieta nie jest w stanie poprowadzić żadnejspołeczności, żadnego świata, żadnej cywilizacji.
Oto jaskrawy przykład tego, że kobieta nie jest jak dotąd krzewiono twórczynią, opiekunką, kuratorem - wcale tak nie jest. Oznacza to, że wszystkie te mity zostały narzucone,prawie wszystkie rodziny
są dziś niszczone właśnie z inicjatywy kobiet.
To właśniekobiety niszczą relacje, niszczązespoły ludzkie, niszczą rodziny innych ludzi, niszczą własnerodziny – oto co czyni kobieta,gdzie w ogóle jest ta jej twórcza umiejętność?nie wiadomo.
Kolejna rzecz jaką chciałabym poruszyć to: "jak mimo wszystko temu zapobiec?"
Po pierwsze, przyjaciele, radzę wam samym lubz pomocą psychologa rozwiązać i przepracować teoto głęboko osadzone schematy w rodzaju: "jestem winien, muszę", a wtedy pozbędziecie się tych lęków, tego z czym siętutaj nieustannie bijecie czyli z tym nieustającympoczuciem winyi strachu - tego, że coś musisz.
Pomimo tego, że na początku mężczyzna oznajmia mi z dumą podczas rozmowy: "ależ nie! ja nic nie muszę! Czynię co uważam, ja taki nie jestem".
I wtedy zaczynam pytać:"a dlaczego to czynisz?" i on odpowiada: "ależ jestem mężczyzną- muszę tak!". Ja mu na to: "no widzi pan - proszę bardzo".
Tak więc jeślikobieta popiera równouprawnienie, to proszę bardzo:mężczyzna na przykład opuszcza rodzinę
-
opisywali to mężczyźni u mnie na kanale Telegram - przepasał się i odszedł, on podjąłdecyzję, wziął na siebie odpowiedzialnośćza swoją decyzję i nikt nie powinien z tego powodu cierpieć.Zostawił wszystko i odszedł, no i w porządku - takie jest jego życzenie.
Jeśli kobieta chce odejść, to musizrobić dokładnie to samo. Powinniście ją w tym momencie złapać za ramiona, odwrócić w kierunku drzwi i niech idzie z jedną walizką. Możesz jej dać kuksaniec żeby odeszła i tak samo jak to czynią one wobec mężczyzn domagać się od niej alimentów.
Przy okazji: jakim prawem onanagle zabiera dzieci? W obecnym czasie wszystkie dzieci sąwychowane przez kobiety, dzieci przejmują schematy działania matek, to co myśli matka
to
i myślą dzieci. Czasami jest lepiej aby takie kobiety nie wychowywali dzieci. Tak- byłoby lepiej, gdyby dzieci zostały z mężczyznami.Być może byłoby mniej pieszczot, aleglobalnie spojrzenie na świat byłoby inne.
Kobiety psują dzieci, dzieci myślą jakmama, kobiety czują jak mama. Przypomnę, że potem tatamoże coś poprawić - wprowadzić pewne korekty.
A co dziś czują kobiety? Co one mają w głowie? "wszystkiego mi mało, wszyscy są mi coś winni, wszyscy mężczyźni to plebejusze,wszyscy wokół są winni a ja mam rację".
Zdarza się tak, że ona powiada: "świat wokół to nawóz, wszystkowokół to obornik, inne kobiety to nawóz a ja jestemkrólową, jestem bogini". Jeśli ona ma córkę to ona też dorośnie
i będzie
taka sama -jeśli ma chłopca, to chłopiec dorasta w przeświadczeniu, że kobieta jest boginią, a on wszystkodla niej musi i jest winien.
Kochani,pomyślcie o tym, że otrzymujemypokolenie za pokoleniem takich otoludzi. Dlaczego teraz jest tak wielu mężczyzn ponoszących porażkę?
Bo tak właśniekrok po krokukobiety wykonują swoją brudną robotę, to po prostu odpycha mężczyzn. A nawet jeśli mężczyznana przykład pozostanie - to tak jak już mówiłam w pierwszej części filmu, że on tylko pogarsza sytuację, ponieważkobietaczuje do niego jakąś pogardę, przejawiaupokarzające uczucia w rodzaju:
"ty się tu narzucasz, jesteś niczym, nie chcę z tobą żyć, nie szanuję ciebie", jeśli on nie chce odejśćpo dobroci to ona się na nim wyżywaw każdy możliwy sposób i wykorzystuje go. W takiej atmosferze dorastają dzieci i one będączuć to samo, co czuje matka.
Albo można przynajmniej pozwolić poczuć matcetrochę szacunku dla mężczyzny, którypo prostu zabrał się i odszedł - zostawił ją. Postawił wszystko na swoim i onapodświadomie zobaczy w nimmężczyznę, a potem już nie będzie tego upokarzania, tego uczucia, że mężczyzna to jest absolutne zero.
Trzeba rozważyć każdą sytuację izrozumieć jak będzie najlepiej, ponieważ jeślisytuacja już wcześniej znajdowała się w martwym punkcie - jeśli doszło doskrajności to chwytanie się dzieci i mówieniemże: "nie, to wszystko dla dzieci, których nie opuszczębo ona będzie je bić iupokarzać".
I właśnie o tym zapomniałam powiedzieć- o tym jakie okrutne są kobiety, oneużywają wszystkiego, nawet dziecinie oszczędzą, będą dzieci nastrajać przeciw ojcu, że ojciec jest głupcem i ofermą.
Co one w ten sposób czynią? Dziecko ma połowęgenów ojca, i w ten sposób ona mówi, że połowa dziecka jest niczym, że połowa tego co ci dano jest nic nie warta i że nie można tego używać. Człowiek dorasta na połowę pusty i nie dostrzegapołowy swoichdobrych cech - tych, które powinien przejąć od ojca.
On ich nieaktywuje w swojej genetyce, u niego aktywna jest tylko połowa genów po matce.
Ponadto kobiety straszą mężczyzn, że odegrają się na dziecku, że będą je bić: "ty jesteś taki osioł - dzieci są podobne do ciebie i ja im teraz dam się we znaki, ja im dam popalić!"
Niektórzy moi subskrybenci piszą, że kobietapotrafi pokochać z litości. Nie - ona nie może - ona może ci tylko współczućtak samo jak jakiemuś ubogiemu człowiekowi, jak komuś niezdolnemu do życia - jak kalece. Może się nad tobą zlitować tak jak nad kotkiem, pieskiem, jakimś dzieckiem itp. - tak jak nad istotą, która nie jest w stanie sama dać sobie rady.
Jeśli kobieta was pożałowała i jeszcze zakochała się z litości, to ty jesteś dla niej tym biednympieskiem, kotkiem, dzieckiem- ale nie mężczyzną. Jeślikobieta jest nauczona takiego rodzaju miłościto ona nie pozwoli ci nigdy się podnieść. Ty dla niejmusisz być nieszczęśliwym, ubogim, i żebynadal ciebie kochać ona będzie ciebie zaganiać w tę nędzę.
Jeśli tylkopodniesiesz głowę, to ona cię znów opuści do tego poziomu
bo
musisz być nieszczęśliwy i dlatego próbyrozkochania w sobie kobiety poprzez litość nie mają sensu.
Ponadto jeślikobieta zaczyna ci współczuć- to jest moment, aby uważać, ponieważcoś tu jest nie tak, już jesteś w jej oczachnieszczęśnikiem, człowiekiem nieporadnym, kalekim.
A więc co czynićaby zapobiec takim kobiecymzachowaniom? Jak przeciwdziałać temu co się teraz dzieje?
Wyobraźcie sobie, że jesteście władcą fortecy,jesteś panem twierdzy. Masz tam trochę skarbów, bogactwa ipuka do ciebie kobieta i zaczyna opowiadać:"pozwól mi wejść i pozwól mi tutaj żyć. Jestem taka biedna i nieszczęśliwa."
Moja pierwsza rada: posłuchaj, co mówikobieta i odpowiedz jej tak jak Dżin spełniający życzenia: " niech tak będzie, skoro jesteś biedna inieszczęśliwa to bądź biedna inieszczęśliwa. Biedna i nieszczęśliwa pozostajebiedna i nieszczęśliwa."
A jeśli kobietamówi: "Och, miałam takieciężkie dzieciństwo" - a kobiety bardzoczęsto to opowiadają lub coś podobnego. Odpowiadasz: "więc niech tak będzie - masztrudne dzieciństwo".
Ona na to: "ja tylko będę mieszkać z tobą, niczego mi nie potrzeba".A ty postępujesz jak ten bajkowy Dżin z magicznej lampy: "skoro nic nie potrzebujesz to niech tak będzie" - i nic jej nie dawaj.
Dlaczego kobietyuciekają się do manipulacji? - ponieważna otwartą prośbę następuje otwartaodpowiedź, i ta odpowiedź może brzmieć taklub nie - jest 50 procent szans na to, że odpowiedź będzie twierdzącabo zawsze wszystko jest 50/50. Kobieta rozumie, co jeśli terazotwarcie powie temu mężczyźnie: "chcę tego i tego" to on odpowie albo "tak", albo "nie" - tak jak jemu wygodnie.
Ale odpowiedź brzmiąca: "nie" jest dla niej niekorzystna, ona potrzebuje aby w każdym przypadku odpowiedź brzmiała "tak" i aby w jakikolwiek sposóbuzyskać tę odpowiedź więc ona zaczyna stosować manipulacje.
Wariant 50 procna 50% czyli albo tak, albo nie, nie będzie jej odpowiadać. Dla niej korzystne jest "tak" na sto procent - i dlategoucieka się do wszelkiego rodzaju manipulacji o czym bardzo dużo opowiadam tu w swoich nagraniach.
One zaczynają się tak: "ja nic nie potrzebuję, ja ot - tak po prostu, ja cię kocham, itp. itd"TERAZ KOCHANI POSŁUCHAJCIE UWAŻNIE: gdy tylko kobieta zaczęła czynić coś, co jest sprzeczne z jej słowamito ją bardzo grzecznie bierzecie za ramiona- kierujecie w stronę drzwi, dajecie klapsa na drogę i wyrzucacie ze swojej twierdzy.
Na przykład: nawet jeślijuż mieszkacie razem, pozwoliłeś jej, wpuściłeś ją i sobie razem mieszkacie
i
żyjecie dobrze i nagle ona zaczyna coś
znowu - coś jest nie tak, coś co się tobie nie podoba - coś sprzecznego to w dowolnymmomencie odwracasz ją chwytając za ramiona i dajesz kuksańca.
Gdy mężczyznanie ma tego strachu przed utratą, gdy on jest bez poczucia winy,gdy nie ma tego uczucia "musisz" to nie będzie się godził z tym co mu się nie podoba.
Dla zdrowegomężczyzny - bez tego rodzaju traum, bez tych narzuconych
uczuć (a mają je wszyscy ale w różnym stopniu) takiezachowanie kobietyjest niedopuszczalne. Ona natychmiast spada w jego oczach - i nie chodzi o to, że on będzie się do niej lepił - ona od razuprzestaje być dla niego interesująca.
Mężczyzna, który majakiś uraz, jakiś rodzaj nerwicy- on podczas niedopuszczalnego zachowania kobiety, onzaczyna to znosić, zaczynapróbować to wszystko naprawić,
wierzy, że problem tkwi w nim, próbujenawiązać relację. Dla niego kobietastaje się cenna pomimo całej tej jej kombinacji
i awanturniczych zachowań.
Zdrowy mężczyzna bez nerwicyu którego nie ma traumy, przywiązania- jeśli tylko zobaczy taki skandal, awanturę czy jakikolwiekkonflikt lub jakieś niegrzeczne słowo wobec niego - dla niego kobieta nie staje się kimś bardziejcennym - ona w ogóle traci wszelkąwartość i staje się nic nie znacząca.
Ja to naprawdę słyszałam, jak mężczyzna powiedział: „Myślałem, żeona jest taka, ale zrobiła to,powiedziała to i widzę, że to jest jakaś ropucha.Nie chce mi się z nią żyć". I tacy mężczyźni bez żadnego poczucia żalu biorą za ramiona i kuksaniec na drogę.
I co siędzieje w takich sytuacjach?Kobieta natychmiast puka aby ją znów wpuścić - włosy przerzuca do tyłu, ona jużwszystko zrozumiała, już wszystko zrozumiała. wyraża żal - "ja już więcej nie będę". I wszystko, i prosi wpuścić ją z powrotem.
Amężczyźni już wtedy mówią: "Ja już jej nie chcę, zdarzyło się raz to zdarzy się ponownie.Ja już jej nie chcę - proszę mi pomóc się jej pozbyć,ona nie odchodzi, co mogę zrobićaby ona odeszła?" - taka oto jest sytuacja.
Ale mężczyźni, którzy mają taką traumę przywiązania, kiedyjest u nich taka nerwica, która została wstrząśniętana tej huśtawce, którą oni mająnadal jako dorośli - w większości ciągnie się to z dzieciństwa - oni zaczynająpostępować odwrotnie.
Zaczynają robić wszystkodla kobiety, biegają za nią, próbują wszystko naprawić, powiedzieć, że te konflikty byłyniespodziewane: "to ja jestem winien, ja to spowodowałem, uczyniłem coś nie tak. Co mam zrobićżeby mnie pokochała?"
I kiedy mu wyjaśniasz, że to taki schemat to onpróbuje sztuczniezachowywać dystans,
zerwać z nią kontakt: "nie
dzwonię już i nie piszę do niej od dwóch godzin. Już od 2 dni nie mam z
nią kontaktu - albo od 2 tygodni.... Co mam dalej czynić? Przecież pani
powiedziała, że jeśli zerwać kontakt to ona przybiegnie s powrotem - no
to dlaczego ona nie przybiega?".
Kochani - to nie tak. Wasza sytuacja jest inna. Ja wyjaśniam w jaki sposób - trzeba naprawdę to uczynić, naprawdęprzestać się bać i kobieta towyczuje - nawet po twoim zachowaniu,ona wyczuje energię jaka do niej wraca, ona zrozumieże ten przepływ został przerwany, kanał zniknął itylko wtedy to nastąpi.
Należy naprawdęzerwać kontakt, naprawdę przestać się bać, zrozumieć, że ci się udało - że wyrwałeś sięi zadbaj o swoje życie a dopiero wtedy ona będzie chciała znów do ciebie przybiec.
A kiedy ty sztucznie posiedziałeś sam przez chwilę zdenerwowany i przeglądając portale społecznościowe
i obserwując jej
status czekając: "no bo ten psycholog powiedział, że to taki trend, że muszę przeczekać- a może nagle ona kogoś znajduje, wszyscy
o niej marzą, zamożni mężczyźni się do niej ustawiają w kolejce. Oni mi
ją zabiorą - pójdę popatrzeć. Och! ona opublikowała status z czyimiś
kwiatami! - sentymentalna piosenka, ona kogoś znalazła! - pobiegnę do
niej!".
Nie moi kochani - to tak nie działa. Przez nią jesteś postrzegany jako jakaś słaba, niewiele warta i nic nie znacząca istota. W jej głowie potwierdza się, że onajest bogini, a ty plebejski śmierdzący piesczy też pierdzący włóczęga - czy jak to tam było w tym znanym filmie.
Ona sprawdziła swoją życiową strategię czyli:dogonić, nagiąć, jebnąć i czasami kopnąć.Czasami ta strategia jest realizowana w ciągu 10 lat,czasami w ciągu 20, a czasami rozciąga się na całe życie, a czasami tylko na miesiąc lub na 3.
To znaczy, że kobiety na każdymmężczyźnie sprawdzają tę strategię
- zrozumcie to i niech do was dotrze, że tak to jest. Czasami ten
ostatni punkt kopnięcia się rozciąga w czasie i one cały czas czynią coś
innego do końca życia. Czynią to skrycie - tak, że tego nie zauważasz.
A potem, kiedy już to zauważyłeś
to jest za
późno - tak jak z tą stopniowo gotowaną żabą, o której już mówiłam ale lubię to przypominać. Pomalutku jesteś obezwładniany a gdy tozrozumiesz to już jesteś całkiem zniewolony i zmienianie czegokolwiek jest dla mężczyzny strasznebo on ma już 50 lat i już się do tego przyzwyczaił i jużniby jest dobrze i w porządku- sami rozumiecie jak to bywa.
Zatem jak temu przeciwdziałać? Po prostu słuchajcie kobiety - przepracowujcie w sobiepoczucie winy, to uczucie "muszę", poczuciestrachu, spróbujcie zrozumieć, gdzie we mniejest to wymuszone, jeśli dostrzeżesz, że to sięmanifestowało tam i tam, tam, to po prostu uświadomcie sobie:"do cholery! to nie moja wina! jestem mężczyzną, jestem chuliganem, mamprawo czasem ciąć jak drewno siekierą w lesie - taka jest mojaemocjonalna, wolna psychika, - mamprawo do popełnienia wszelakich błędów w moich działaniach.Mam prawo wyboru i nie jestem niczemuwinny - nie będę już tego do siebie dopuszczał".
I słuchaj uważniekobiety, reaguj jeśli coś jest nie po twojej myśli. Oczywiście naotwarte prośby należy odpowiedzieć - trzeba to omówić, ale nie poddajesz się takim manipulacjom, kiedy jesteś naciskany.
Ty jesteś Dżinem- władcą tej twierdzy, strzeżesz swojej fortecy, ochraniasz swoje zasoby, dbasz o swoje zdrowie emocjonalne,o zdrowie fizyczne. Jeśli coś jest choć trochę nie po twojemu to dajesz klapsa.
Ona spróbuje wejść przez drugie okno
-
pójdzie tam, nie wyszło. Ona znów podejdzie w inny sposób - zgodziłeś się,wysłuchałeś, pożyliście jakiś czas - a jeśli coś znów poszło nie takto za ramionka i klaps - o ile jest to Twoja twierdza.
A jeśli na przykładkobieta ma swoją twierdzę
- ona
ma coś do zaoferowania, ma własne zasobymaterialne, emocjonalne i co tam jeszcze - ona jest już kompletnym,zintegrowanym wewnętrznie człowiekiem, to wtedy dwie fortecejakby dwóch władców się jednoczą i wtedy powstaje coś silnie umocowanego na gruncie, nienaruszalnego -coś nie do zdobycia.
Lecz jeśli jedno przychodzi do drugiego - zdarza się tak, że na przykład mężczyznaprzychodzi do kobiety i ona tam ma jakąś chatkę - on się zabrał do pracy, stworzył z tego fortecę, a potem kobietamówi: "No cóż, jesteś wolny, to wszystko jestmoje, ten dom jest moją własnością".
A mężczyzna na to mówi:
"No i co teraz? podzielenie siętym nie jest możliwe i wszystkie pieniądze są tam inwestowane" -
czyli tutaj też bądźcie mądrzejsi, pamiętajcie o tej strategii kobiet, o której wam opowiedziałam. W każdym razie trzebapo prostu uważnie słuchać siebie - uważnie słuchać kobietyco bardzo często się nie udaje.
Dodatkowo także chciałampowiedzieć o tym co zawsze nam mówiono, żekobiety są monogamiczne, a mężczyźni są poligamiczni- to znaczy, że niejako kobietyzachowują się etycznie podczas gdy mężczyźni jakoby zasad nie mają.
Ostatniebadania mówią, że jest zupełnie inaczej, czyli, że to kobietynie mają żadnych zasad - że brak im sumienia, ich nigdy za nicsumienie nie dręczy bo w ich głowach nie mapoczucia winy, ona nigdy nie będzie miała wyrzutów sumienia.
Jeśli ona w danej chwili się obwinia, jeśli się użala nad sobą, to żal jej wyłącznieutraconych profitów lub możliwości. Ona sobie myśli: „psiakrew - ale ja głupia byłam, dlaczego ja to zrobiłam?”.
Ona ma wyłącznie takąstrategię na przyszłość, że mogłaby prawdopodobnie zdobyć coś w inny sposób ale się nie udało. I dlatego ona żałuje: "trzeba mi było tego nie czynić, mężczyzna się obraził", - ale to nie dlatego, żeona ma wyrzuty sumienia lub czuje się winna. Wszystko to jest rozpatrywanez pozycji własnej korzyści - wyłącznie tak.
W tej chwili jest jej żal samej siebie - onaopłakuje stratęmożliwości, to co jeszcze mogłabyuzyskać - także w zakresie wsparcia,
czynów i czego tam jeszcze - a już tym bardziejfinansów. Jej zawsze jest tego żal - tylko nad tym ubolewa,dręczy ją myśl o tym właśnie teraz.
Ikiedy mężczyzna myśli, że kobieta będzie miała wyrzuty sumienia, wtedy oczywiście się myli - nie będzie.
To, że ona nie kieruje się żadnymi zasadami wyjaśnili dziś naukowcy.Oczywiście wybierasobie "samca", ale kobieta powinna mócwiązać się z kimkolwiek, bo nagle może się okazać, że jest to ostatni przedstawiciel ludzkości, albo okaże się, że on jej nie pociąga.
Kobiety nie mają żadnych barier w głowie, ona ze względu na ewolucję powinna umiećzwiązać się z kimkolwiek bo ewolucja zachodzi poprzez kobietę.Ona w swoim programie genetycznym nie kieruje się zasadami etycznymi inie kieruje się jakimikolwiek wyrzutami sumienia lub czymkolwiek tego rodzaju.
"Ja mam prawoi tyle", a kto ci dał takie prawo - odpowiedzi brak. "Adlaczego nie? Kto mi zabroni? Kto jest moim sędzią?".
Mówią jej: Będziesz za to odpowiadać przed Bogiem,
- Aza co mam odpowiadać?
Po prostu mam takie prawo i koniec.
Dlatego moi drodzy żeńska istota jest nieetyczna,ją tylko być może powstrzymują od dokonania czegośpewne bariery wewnętrzne, jakieś kompleksy.
A kiedy ona się ich pozbyłastaje się właśnie taką ropuchą -to znaczy, "będzie tak jak chcę". Ukobiety nie ma miejsca na żadne zasady, one wcale nie są monogamiczne. Mężczyźnisą a kobiety nie.
Kobieca naturato zmienna, niestabilna psychika, któramoże dostosować się do każdego. Pamiętacie co mówiłam, że kobieta może się przespaćz każdym mężczyzną.
Dawniej brali kobiety za żony - i już. Brało się jak kota w worku i żyli razem. Ona może się przespaćz każdym i dlatego historie o tym, że kobietazakochała się a potem całe życie była muwierna nie biorą się stąd, że ona jest monogamicznalecz dlatego, że po prostu nie mogłapokonać wewnętrznych barier i wewnętrznych kompleksów.Ogólnie dlatego, że tak jej było wygodnie i tyle.
Ponieważ w relację konieczna jest inwestycja, trzeba coś zbudować- a ona się nie zgadza. Stąd są te wszystkiekobiety monogamiczne - a tak naprawdę tak nie jest.
Dlatego nie łudźcie się, że w kobiecych głowach jest jakaś
moralność, sumienie, etyczne zasady czycoś tam jeszcze, że ona jest czysta, białai niepokalana.
Wielu mężczyzn jest w błędzie imówią mi: "wybrałem ją na żonę, ponieważ wszystkie dziewczyny były takie "rozrywkowe" a ona była inna. Ona nie chodziła na imprezy, na spotkania z chłopakami nie chodziła, bardzo sięwyróżniała na tle zespołu, wybrałem ją ipotem stała się kompletną zołzą".
Ja mu na to mówię:"ona zawsze taka była ale tamznajdowała się w jakiejś atmosferzebraku popytu - były lepsze, ładniejsze. Onamiała taki rodzaj psychicznej obrony, o której także napisałam na swoim kanale Telegram": "ja nie potrzebuję. Nie jestem taka jak wy- jestem czysta".
Tak naprawdę są to tylko jakieś wewnętrzne kompleksy- być może dotyczące wyglądu lub jakieś inne i brak zainteresowania nią.
A gdy tylkotaki człowiek wpada w innykontekst życiowy, kiedy jego cechyokazują się poszukiwane toon tam rozkwita bujnie i natychmiast staje się widoczny jej brak zasad....
..... że jest pozbawiona sumieniai jest gotowa nie tylko popełnić przestępstwo wobec męża, ale wobec jego dzieci, absolutnienigdzie się nie zawaha,nie będzie żadnych ukłuć sumienia - będzie tylko "ja, ja, ja i moje życzenia na pierwszym miejscu. "jak zechcę tak będzie - tak jak mi wygodnie. A ty powinieneś, ty jesteś mężem. Musisz opiekować się dziećmi, musisz mnie absolutnie znosić itp. "
A dlaczego? -ponieważ do tego wszystkiegoto twoja wina, bo czułam się gnębiona,nie kochałeś mnie, poświęcałeś mi mało uwagi, wywierałeś na mnie dużą presję" -czyli cała jego troska obraca się przeciwko niemu bo ta troska jest oceniana jako: "a
ja chciałam czegoś innego - ja tego nie potrzebuję, chciałam czegoś
innego ale ty mnie zmusiłeś. Kupowałeś mi różne rzeczy, kupiłeś miękką
pościel, ty mniepoiłeś i karmiłeś, ale ja nie chciałam - i dlatego tyjesteś winny, więc teraz odpokutuj za swoje, ty jesteś winny, musisz ateraz ja wreszcie chcę się poczuć wolna."
Czyli, żekobieta pokazała swoje prawdziwe oblicze.
Mam jeszcze dla was bardzo interesującąstatystykę, pewien dziennikarzprzekopał się przez wszystkie kobiece żurnale, wszystkie pisma, kobiecefora, aby zrozumieć, co mają kobietyw mojej głowie, o czym one dyskutują- i na co one w ogóle są ukierunkowane. To jest bardzo interesujące - ja to sobie tutaj zapisałam:
- wydawanie pieniędzy 35 procent,
- psychologia,
relacje zajmuje 21 procent w kobiecej głowie,
- wygląd zewnętrzny 20 procent
- studiowanie męskich zachowań 15procent
- Plotki 7 proc.
- i 2 proc. w ich głowach zajmuje seks.
Oto czym interesuje się kobieta.
Pamiętacie, - powiedziałam to na początku filmu,
że mężczyźni przeceniają wartośćseksu i to, co dają kobietom na płaszczyźnie seksualnej. One to wszystko niwelują,kobiety absolutnienie kochają się w seksie i nie dadzą się na to złapać.
Jeśli nie chcesz jej dawać nic więcejoprócz seksu to ona was pośle do diabła, ponieważwszystkie te kobiety mówią: „No cóż, tak, jesteśdobry ruchacz - no i co z tego?Co więcej możesz mi dać? Idź w jasną cholerę. Co więcej masz do zaoferowania oprócz tego?".
Ostry seks one demonstrują tylko po to, żeby cię zaczepićna ten haczyk, żeby ciebie podejść - aby ustawić tę dźwignię i wykorzystywać. A taknaprawdę stanowi on 2 procentzainteresowania w głowach kobiet.
A do takich wniosków doszedł ten dziennikarz? - co on potem napisał?
"Treści wszelkich kobiecychczasopism, przestrzeni informacyjnych,platform, magazynów, forów publicznychomawiają wzmocnienie władzy kobietnad mężczyznami a także sposoby wydawania pieniędzy. Zastanówcie się nad tym.
Wszystkie kobieceplatformy informacyjne rozważają tylko te kwestie, kobiety mają w głowach tylko to. Dyskutują tam wyłącznie o tym, jakzdobyć jak najwięcej władzy nadmężczyznami oraz wymieniają się sposobami na wyciśnięcie z nichpieniędzy i jak wydawać te pieniądze.
Zainteresowaniem każdej kobiety jest wydawanie pieniędzynastawione na własny wygląd aby mocniej
uwiązać i utrzymać mężczyznę, który jest źródłem idostawcą zasobów.
Oznacza to, że nawet wydatkowaniepieniędzy nie jest nakierowane na dzieci ani na mężalecz na sobie, żeby wypolerować ten hakna który się da złapać mężczyznę ponieważto mężczyzna da te zasoby. Inastępna rzecz: za wszystko płaci mężczyzna, ponieważon jest to a priori winien.
Takie oto
ciekawe badania dziennikarzaznalazłam. Pomyślcie o tymprzyjaciele - tam nie ma nic o tym jak zrozumieć mężczyznę? jakwychowywać dzieci? - nic z tych rzeczy.
Tam jest tylko o tym jakprzejąć pieniądze mężczyznyi jak doprowadzić się do tej formy, kiedy będę mogła uwiązać przy sobiejak najwięcej mężczyzn ijak najdłużej ich trzymać aby mieć wszystko.
To wszystko, co interesuje kobiety- wszystko to co one mają w głowie. To jest oczywiście smutne,
że instytucja rodziny prawie całkiem u nas upadła, trwa swego rodzaju wojna płci.
Ja wspieram rodzinę, wspieram relacje i małżeństwo. Staram się podciągnąć mężczyzn do tego poziomu aby bez lęku mogli tworzyć rodziny i nie byli w nich uciskani czy wykorzystywani - żeby mogli być normalnymi, zdrowymi ludźmi.
Jeśli wszyscy mężczyźni zaczną działać w ten sposób, to uwierzcie mi, że kobietom nic się nie uda.Wszystkie ich strategie, wszystkieich manipulacje rozsypią się w pył.
To jesttaka duża, gruba kropka dla zakończenia naszegodzisiejszego filmu. To wszystko, co chciałampowiedzieć wczoraj w audycji na żywona kanale YouTube, ale nie wyszło.
Przypominam, że dlatakich przypadków utworzyłam zapasowykanał Telegram - on jest całkowicie bezpłatny. Mam nadzieję, że dzisiaj nakręciłam ciekawy film, żeodpowiedziałam na wiele pytań, uściski i do zobaczenia wkrótce.
PONIEWAŻ YOUTUBE USUNĘŁO DRUGĄ CZĘŚĆ TO PUBLIKUJĘ LINK