środa, 29 stycznia 2025

Zasługuję na kogoś lepszego - psycholog Maria Schneidmüller

 oryginał jest tu: https://youtu.be/1ltfDUuRahI

Zwracam się szczególnie do tych kobiet, które mówią „ja zasługuję na coś lepszego”. One niszczą swoje rodziny, psują swoje relacje w których tak naprawdę są traktowane dobrze.

   Nie mówię tu o tych, które faktycznie cierpią lub są traktowane źle, ale szczególnie do tych, które z głupoty nasłuchały się jakichś pseudo - psychologów, którzy nie mają zielonego pojęcia o psychologii i naopowiadali wam kompletnych bredni, że jesteście boginiami, księżniczkami, że zasługujecie na kogoś lepszego,

 No i za plecami swojego mężczyzny czy męża stwarzać wszelakie afery, zaczynacie biegać do kochanków itp.  - psujecie swoje związki i rodziny z człowiekiem, który was naprawdę kocha i ceni.

 Wyście się nasłuchały tych kretynizmów, bo same jesteście kobietami niedojrzałymi psychicznie.

 Poprawcie swoje życie, włączcie swoje mózgi. Zasługujecie na lepsze? Zasługujecie dokładnie na to co same możecie dać - dokładnie na to. To dotyczy wszystkich kobiet na Ziemi.

   A wy potem nasłuchacie się wszelakich "psycholożek" i uciekacie do kochanka. A tak naprawdę jesteście puste wewnętrznie, sama skorupka, która nie odnalazła się w życiu i nie jesteście w stanie dać nic więcej oprócz swojego ciała.

 A wasi kochankowie doskonale to wiedzą i po wykorzystaniu was posyłają was w jasną cholerę. A potem jako całkowicie nieszczęśliwe neurotyczki biegniecie do swoich poprzednich towarzyszy życia, którzy już po tym wszystkim czują do was wyłącznie obrzydzenie.

  I oczekujecie, że oni nadal powinni was utrzymywać i że powinni was zbrukane, kłamliwe, nieszczęśliwe przyjąć s powrotem. Kim będzie mężczyzna po czymś takim? Jak on potem może wziąć taką, którą już trudno nazwać kobietą, bo u niej brak jest jakichkolwiek zasad etycznych i prawidłowej samooceny?

 Kim on będzie jeśli przyjmie znowu taki brud i zaakceptuje taki brak zasad?

    Tak więc drogie kobiety - zanim zdecydujecie wziąć sobie 20 stu kochanków, zanim zadrzecie nos wyżej niż możecie sikać (w bezpośrednim znaczeniu tego słowa) i zanim powiecie: "zasługuję na kogoś lepszego" to najpierw popracujcie nad sobą.

 Najpierw dobrze się przyjrzyjcie kto jest obok was i co ten człowiek będący u waszego boku dla was czyni, jak on się dla was poświęca bo być może nie znajdziecie nikogo lepszego.

 A ten "kit do uszu" w rodzaju "zasługujesz na kogoś lepszego", który wam wciskają jest tylko po to aby na waszej naiwności zarobić pieniądze. Do tego ci hochsztaplerzy biorą sobie na sztandar psychologię - moją profesję i wdeptują ją w błoto, bo ona teraz kojarzona jest z manipulacją.

  Zasługujesz dokładnie na to co sama dajesz. I zanim gdziekolwiek uciekniesz to się dobrze zastanów, bo "zbałamucą ciebie i porzucą" - nie będziesz im już potem potrzebna.

 Zatem zanim się nasłuchasz tych różnorakich bredni od niby - psychologów, szczególnie tutaj u nas w Rosji i podobnych, najpierw się dobrze przyjrzyj co stracisz w życiu. Jeśli ten człowiek z którym teraz jesteś normalnie ciebie traktuje to najprawdopodobniej nie znajdziesz nikogo lepszego.

 Zdewaluujesz się do najniższego poziomu, zbrukasz się i zeszmacisz. A tym całym pseudo-psychologom zależy tylko na tym, aby zrobić na was pieniądze. Natomiast wy cierpicie i rozpadają się wasze rodziny.

wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=q178SAAF-ps


wtorek, 28 stycznia 2025

Obdarowujcie się miłością i ciepłem -

 oryginał: https://www.youtube.com/shorts/tRRCIhhmJ7U?feature=share

Żadna nagroda nie ogrzeje duszy, żadne futro z szynszyli nie ogrzeje duszy. Setki tysięcy najbogatszych ludzi na Ziemi jest głęboko nieszczęśliwych - przy czym każdy jest nieszczęśliwy na swój sposób.

 Duszę może ogrzać tylko podobna dusza, ludzkie traktowanie. Jeśli spotkasz takiego człowieka to masz bardzo duże szczęście i trzeba to cenić... kogoś kto jest gotów dzielić się z tobą swoim ciepłem duszy.

    Wszystko co macie w tym świecie to przytulenie i miłość - nic więcej nie istnieje. Cała reszta jest iluzją.

  wersja polska:

poniedziałek, 27 stycznia 2025

Mistyka życia - Oleg Gadecki

 Ona miała męża alkoholika z 50 letnim stażem. Opowiadała mi, że chwytała się już wszelkich możliwych sposobów. Zdarzyło się nawet, że go biłam i złamałam mu żebro, ale on się nie zmienia.

 Proszę sobie wyobrazić - ona przez 50 lat starała się na niego wpłynąć żeby samej stać się szczęśliwą przy nim.

  Ja z nią pracowałem 90 minut i po tej półtorej godziny jej problem zniknął.

 rozmówczyni: po 90 minutach mąż rzucił picie czy też ona przestała zwracać uwagę na pijącego męża?

  Wie pani - Ona wróciła do domu w innym stanie. W tamtej chwili mąż był pijany, syn był pijany a także synowa - tam wszyscy pili. I ona nagle poczuła, że to nie ma na nią wpływu.

  Następnego dnia mąż nie mógł pić, a to dlatego, że ona się zmieniła. Opowiadam prawdziwe zdarzenia: mąż rankiem przyszedł do niej do kuchni, wziął szklankę, żeby wypić klina na kaca. Podnosi tę szklankę do ust i dostaje mdłości. 

 Spojrzał na nią i zrozumiał, że to może mieć z nią związek, bo ona po prostu siedzi i spokojnie pije herbatę. Dawniej zaczęłaby krzyczeć, a teraz siedzi sobie szczęśliwa i spokojna.

   On drugi raz spróbował się napić i znów go odrzuciło. Trzeci raz już nie dał rady i wyszedł.

 To jest właśnie mistyka życia, bo kiedy staramy się wpłynąć na innych ludzi - wpływać na zewnętrzne okoliczności to następuje wyłącznie eskalacja problemu.

 Lecz kiedy zaczynamy pracować nad sobą i rozumiemy, że te okoliczności są moja lekcją, którą daje mi życie, że to właśnie mi życie stara się coś pokazać.

 Wspomniała pani o kobiecie, która doświadcza przemocy.  Życie za pomocą tych gwałtownych mężczyzn pokazuje jej, że ma zaniżoną samoocenę.

  wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=4JhQ1ai3Dgw

 

niedziela, 26 stycznia 2025

Jak żyć po Bożemu - Wiktor Jefimow

 aby Bóg nas prowadził i wyciągał z różnego rodzaju sytuacji trzeba żyć po Bożemu. Co to oznacza? To oczywiście wykład na 4 godziny, ale w dużym skrócie przedstawię wam główne tezy: 

- to oznacza po pierwsze nie przynosić szkody samemu sobie. Czyli jeśli paliłeś lub spożywałeś alkohol to zapomnij na 3 lata o Boskim przewodnictwie. Boskie prowadzenie zaczyna się około 3 latach po ostatnim łyku alkoholu.

 Nie przynosić szkody samemu sobie oraz nie przynosić szkody otaczającym was ludziom i nie przynosić szkody Wszechświatowi. Na przykład zostawiłeś śmieci na leśnej polanie, a następnego dnia przyjechał tam człowiek, którego nie znasz i nigdy znać nie będziesz. Ten człowiek spojrzał: "no jak to tak? Ja tu przyjechałem z dziećmi" itp.  To jest przykład przynoszenia szkody Wszechświatowi. To takie podstawy w dużym skrócie.

wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=g7imZr3ck1E

sobota, 25 stycznia 2025

Tam gdzie ciężko - tam jest wyjście - S. Kuldin

..... tak, to prawda, nie da się nigdzie uciec. Wszystko co w tej chwili ogranicza Twoją wolność to Twoje ograniczenia. Jeśli chcesz je zlikwidować i na przykład gdzieś się przeprowadzić, zmienić pracę, zmienić towarzysza życia lub jeszcze tam coś to gdzie będzie ta twoja wolność? Te okoliczności nadal będą ciebie ograniczać.

 Tak nie będzie - trafisz jeszcze gorszą żonę lu męża, w tym drugim kraju będą cię uciskać jeszcze bardziej.... albo sam zrozumiesz, że jest tak jak to opisywałeś.

    Dlatego im szybciej zrozumiecie, że nie ma żadnej wolności, że wolność jest wewnątrz was - natomiast tam gdzie brak jest wolności to jak to się powiada "im gorzej - tym lepiej". To oznacza, że to jest właśnie to miejsce przez które będziecie wychodzić na wolność, że nie należy uciekać z tego miejsca lecz wprost przeciwnie. Właśnie tutaj dostaniesz wszelką moc. 

 wersja polska jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=RST4orT6vso