Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery
obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw
życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia
całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już
nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
Moi Drodzy - z opowieści ludzi, którzy doświadczyli niezwykłych zdarzeń możnazrozumieć, że aniołowie przyjmująludzką postać abydostarczać wiadomości lubokazywać nam pomoc.
Jednym ze znaków spotkaniaz aniołem w ludzkimprzebraniu jest nieodpartepoczucie spokoju i wyciszenia.Taki ktoś promieniujeenergia, która wykracza pozazwyczajne ramy, pozostawiając nieopisaneodczucie dobrego samopoczucia.
Kolejnym znakiem nieoczekiwanejpomocy w trudnych chwilach,jest to kiedy jest ona najbardziejpotrzebna.Kiedy człowiek, który znajdziesię w tarapatach otrzymuje ją odnieznajomego, który pojawia się nie wiadomo skąd.
Spotkania z aniołamimogą także zawierać tajemniczezniknięcia lub niewyjaśnionewydarzenia.Po otrzymaniu pomocylub wskazówki, ci ludzieznikają bez śladu, pozostawiającuczucie zachwytu i poruszenia.
Anioły kojarzą się z uzdrawianiem,i spotkanie ich w ludzkim ciele może prowadzićdo odczucia niewytłumaczalnegokomfortu lub fizycznego uzdrowienia.
Może to się objawiać jakonagła ulga w bólu,uczucie ciepła i pewności siebie.Rozmowy z tymi ludźmimogą dać wgląd inadprzyrodzone zdolności,rozwiązać wasze problemy.
Anioły często pojawiają sięw chwilach kryzysu.Jeśli ktoś niespodziewaniepojawia się, aby pomóczrozumieć skomplikowanąsytuację lub stać się źródłemsiły w czasach kryzysu, tomoże być to oznakąjego niebiańskiej natury.
Często opisywana jest niezwykłaaura lub lśnienie otaczające takiego człowieka.Oczy odzwierciedlają głębokiewspółczucie.Wielu z tych, którzy przeżylitakie spotkania informująo głębokim, nadzwyczajnym połączeniu poprzez kontakt wzrokowy.
A wspomnienia ze spotkaniamogą pozostawać jaskrawei surrealistyczne
na długo po takim spotkaniu.Chociaż istnienie aniołóww ludzkiej postaci powodujesceptycyzm, to ci, którzy twierdząże spotkali takie Istoty, opisują doświadczenia,wykraczające poza zwyczajność.
Takie spotkania mogą byćczymś więcej niż prostymizbiegami okoliczności.
Pesymiści to po prostu brudni ludzie! I kiedy oni jęczą wszystkim wokół to po prostu wylewają na innych te swoje nieczystości - aby wszystkich zalało i żeby na ich tle usprawiedliwić tę swoją śmierdzącą bieliznę. To są słudzy diabła - oni propagują jego przesłanie o tym jak wszystko wokół idzie źle. Diabeł rozprzestrzenia brud czyli tchórzliwość.
tak w ogóle nostalgia jest pierwsząoznaką tego, że zostałeś już "obrobiony" przez diabła.Nostalgia to pierwszy znak, żeprzestałeś się ruszać i że dopadł cię chaos i bezwład.
na Boskimterytorium powiada się, że wszystko zależyod tego co myślisz o przyszłości, dlaczego tam odpuszcza sięgrzechy i dzieją się cuda.
Skoro są cudato powinno się to dziać zgodnie z karmą - mocąbezwładności.
Boży
ludzie
rozumieją, że wszystko co najlepsze jest przed nimi adzieci diabła mówią, że kiedyś to byłodobrze - u nich nieustannie pojawia się taka płaczliwa nostalgia.
U ludzi duchowych im dalej tym wszystko będzie lepiej. A dla materialisty wszystko będzie corazcoraz gorzej. Dlaczego? Bomaterialista, skupia się na komforcie ibezczynności a duchowość na działaniui użyteczności dla społeczeństwa a nie na sobie.
To są różne orientacje- różnicą między tymi dwomakategoriami czyli pomiędzy tymi zbieszonymimaterialistami i ludźmi normalnymi, Bożymi,śmiałymi jest wdzięczność Bogu lubjego nieobecność - to cała definicja.
Kochani, 25 marca to dzieńzaćmienia oraz pełni księżyca kończące bardzowiele procesów: konfrontacja militarnawchodzi w fazę końcowądlatego wielu ludzi wkrótce będzie mogło dosłownie odetchnąćbo to co nie pozwalało im ruszyć dalejnaprzód zamyka się wraz z korytarzemzaćmień.
Korytarz zaćmień to nie jesttylko złe wydarzenie i dla wielu ludziotwierają się teraz nowe perspektywy i nowemożliwości, rozpoczyna się nowy cykli w tych dniach należy zwrócić szczególną uwagęna intuicję: u niektórych wszystko będzie szło źle, u innych wszystko będzie w jak najlepszym porządku.
Tak było zawsze, ale teraz jestto szczególnie wyraźnie widoczne - wydaje się jakby ludziezostali podzieleni na grupy, niektórym wszystko idzie dobrze
i doświadczają
wzrostu, a u innych wszystko zaczyna się kruszyćponieważ ludzkość zbliża się do pewnejgranicy i musimy tę granicę przekroczyć -
Na naszej planecie już od kilku lat formuje sięimpuls energetyczny, który ciąglerośnie i już przypomina wietrzny szkwał. I jeśli poruszacie się we właściwym kierunkurozumiejąc, gdzie musicie podążać, topoczujecie niesamowite uniesienie, ponieważ ten impuls pomnaża każdy wysiłeko 10.
Ale jeśli dany człowiek idzie w przeciwnym kierunkui nie chce się zmieniać, chce zostaćw swojej przeszłości i nie zmieniać zasad - azasady się teraz zmieniają - i kiedy taki ktośidzie pod prąd tego energetycznego wiatruto ten zaczyna wyrywać mu z rąk wszystko za co się on trzyma i życie zaczyna się kruszyć.
I
właśnie w takiej mocnej, wzrastającejenergii będziemy musieli żyć w najbliższej przyszłości.Zaćmienie Księżyca 25 marca otwierapole zdarzeń, które wymuszająporzucenie wszystkiego to, co stałosię już nie do zniesienia - zarówno osobiście, jak iw skali globalnej.
Jest to oczyszczenie wszystkiegoco zabiera siłę życiową iumiejętność radowania się. W skali ogólnoświatowej jest to ruch w stronę formowania sięnowego świata a w skali osobistej są to relacje, postawy materialne,pieniądze - wszystkoto skąd czerpiecie jakiekolwiek zasoby.
I teraz albo sami zrezygnujecie z tego co stare albo jeśli nie możecie tego uczynić tojest to wam odbierane i tworzone jestwrażenie straty. Ale w istocie teprocesy nie są niebezpieczne - one tak jakby usuwająkajdany, które nie pozwalają naszemu ciału i naszej duszy swobodnie oddychać.
U wielu ludzi możliwe są straty jeśli będą oni szli przeciw wiatrowi zmian, ponieważ teraz wszystko się rozpadaa następnie wchodzimy w okres, w którym Wszechświatzaczyna dawać nam to, na co zasłużyliśmyi już niedługo zobaczymy efekty naszej pracy.
W rzeczywistości jest to lekcja dla całejludzkości w obecnej sytuacji na świecie -kiedy tak dużo ludzi przez cały czasdoświadcza braku stabilności, kiedy są cały czas rozproszeni w swoich myślach,zdezorientowani w swoich uczuciach, kiedy są skłonni do robienia w kółko tych samych rzeczybez ulepszania swoich własnych i globalnychokoliczności.
Takim ludziom zostały danewskazówki i szturchnięcia z głębi ich samych -jednak oni sami nie mogliruszyć do przodu i poprawić sytuacji.
Oni mogą się modlić, ale nadal nie są w stanie rozpoznać, kiedy źródłowysyła im wiadomości. Dzisiaj niemalkażdy człowiek często znajduje
w
jakimś kłopotliwym położeniu -zwłaszcza, gdy jest tak wiele rozpraszającychczynników stwarzanych przez wiadomości i rozrywkę aby dany człowiek nie musiał szukać kontaktu ze swoim wnętrzem i rozmawiać ze swoim wyższym "ja" otrzymując wskazówki.
Ponieważ Ziemia
przeżywa coraz więcej wstrząsów iotrzymuje coraz więcej oczyszczającego światła to zadajcie sobie pytanie: "co czynicie w celu samorealizacji? Czy macie prawdziwy kontakt zeźródłem?".
A następnie zadajcie sobie pytanie: "co możebyć powodem tego, że jesteście zablokowani przez światowe śmieci i czego tak naprawdę potrzebujecie orazczego pragniecie w swoim życiu aby być bardziej stabilnymifinansowo, w kwestiach zdrowia, w kwestiachrelacji w swoim życiu?"
Powiedzcie: "kochanieźródło - jestem otwarty na Twojeboskie przewodnictwo" - to pozwoliświadomości oczyścić się z zanieczyszczeń iprzygotować się na dużo większe wejście w was światła.
A wtedy dowolnezamieszanie, w jakie byliściezaangażowani zniknie i nadejdzie jasność.
W naszych czasach Duchprzemawia na wiele sposobówale musimy być otwarci na otrzymaniewiadomości. Nie pozwalajcie na zaniknięcie tak cudownegodaru tylko dlatego, że rezygnujecie z rozpoznania znaków, któresą wam dawane,
Istnieją dwie rzeczy,- takie w których jesteśmy kompetentnii takie, w których nie jesteśmy kompetentni.
Musimy wiedzieć, gdzie są nasze dzieła Boże. Dzieła naszego Bogato są te sprawy, przy których w momencie ich zaczynania czujemy strach, ponieważ w tych sprawach jesteśmy niekompetentni.
W praktyce mówimy temu strachowi: "tylko Bóg jest w stanie dać sobie z tym radę".
I właśnie brak obecności Bogajest tym strachem - natychmiast przybliża się do nas taMahamaja czyli diabelska iluzja i zaczyna nas straszyć.
A kiedy coś czynię i się nie boję - na przykład gotuję barszcz, ktoś tam naprawia swój motorowerlub samochód - to są nasze zwykłe działania i się nie boimy.
A kiedy nie wiemy co będzie, gdy mamy takie podejście: "co Bóg da", inie ma strachu to wtedy wszystko jest w porządku- nie ma żadnych problemów.
Problemy są tam, gdy my sami Boga "zwalniamy", i zaczynamy się o coś martwić.