czwartek, 3 października 2019

Piakin o Grecie Thunberg i nie tylko.

Witajcie po wakacyjnej przerwie.
    Na zewnątrz coraz chłodniej więc palę w piecu i zaczynam czytać net. Nieoceniony Jan Potoczek (polecałem już ten kanał) zamieścił kolejne tłumaczenie na polski. Zamieścił pan Jan już kilka filmów z Walerym Wiktorowiczem Piakinem. W. Piakin co tydzień publikuje w internecie około godzinną audycję z cyklu "pytanie, odpowiedź" komentując aktualności polityczno- gospodarcze na świecie. Tu wycinek 15 minut. Polecam gorąco. Napisy polskie są w filmie gdyby ktoś pytał- jeśli się nie ukazują to zmień proszę ustawienia ikonką w prawym, dolnym rogu ekranu. Poniżej transkrypcja tego tekstu tłumaczenia wykonanego przez pana Jana Potoczek:


 - Walery Wiktorowiczu, po co na Zachodzie nakręcana jest inicjatywa "Piątki dla przyszłości" (Fridays for Future)?
 Dlaczego do tego ruchu i globalnych demonstracji wciągana jest młodzież?
 Dlaczego ruch ten wspierany jest przez liderów europejskich?
 Czy to część nowej wojny globalnej za terytoria i zasoby itd.?

 - Tak, to część wojny,
tylko nie nowej, a starej. W zasadzie o tym wszystkim od dawna wiadomo. Książę Edynburga Filip, mąż obecnej królowej Wielkiej Brytanii Elżbiety II,
 o ile mnie pamięć nie zwodzi, w 1985 r.
powiedział - stojąc wówczas na czele "World Wide Fund for Nature" (Światowego Funduszu na rzecz Przyrody), że gdyby zdarzyło mu się ponownie przyjść na świat w nowym wcieleniu,  to chciałby powrócić na Ziemię w postaci zabójczego wirusa, żeby zredukować ludność planety i uratować naturę.
 Pod koniec minionego stulecia  były modne obliczenia, co stanie się z planetą po jakimś czasie....
 Proszę wybaczyć - nie minionego stulecia, a pod koniec wieku XIX.
 Wówczas były w modzie obliczenia na temat losów planety w wieku XX
 przy dalszym rozwoju technologicznym i burzliwym wzroście liczebności populacji.  Pojawiały się obliczenia, według których Londyn, Nowy Jork będą zapchane nawozem aż do 1. lub 2. piętra, ponieważ nie będzie można nadążyć z jego wywożeniem z miasta. Jak będą poruszać się po tym nawozie i w
jaki sposób będą żyć ludzie na parterach - takich pytań nawet nie rozpatrywano.
 Innymi słowy miasta powinny zarastać nawozem. Na początku XX wieku obliczenia wykazywały (wówczas ludność naszej planety liczyła niespełna 1,6 mld., a granicę 2 mld. przekroczono dopiero gdzieś w 1927 r., a 4 mld. w latach 70. Dlaczego mówię o 4 miliardach? Na początku XX wieku obliczono, że jeśli liczebność populacji przekroczy granicę 4 mld., wszyscy ludzie umrą z głodu.
 Obecnie na planecie żyje 7 mld. i wszystkim jest jasne, że głód to absolutnie sztuczny wynik politycznych działań względem określonych krajów i narodów oraz że na planecie jest wystarczająca ilość pożywienia do nakarmienia całej populacji ludzkiej - wszystkich 7 miliardów, a teraz już prawie 8 mld. Dlaczego nie sprawdziły się prognozy o tym, że Londyn i Nowy Jork zarosną nawozem?
 Ponieważ zmieniły się technologie.  Kiedy transport zwierzęcy zastąpiono maszynami i zamiast koni postanowiono przemieszczać się samochodami, problem nawozu sam się rozwiązał. Kiedy zaczęto uprawiać ziemię za pomocą traktorów, urodzaj gwałtownie podskoczył w górę.  Zaczęto stosować inne technologie,  urodzaj podskoczył jeszcze bardziej.
 Dzięki temu można było wyżywić coraz większą liczbę ludności.
 W miejscach, gdzie zasoby Ziemi
wykorzystywane są w sposób niszczycielski, np. w Korei Północnej, czego dowodzi ostatni incydent z naszymi wojskami ochrony pogranicza, chodzi wyłącznie o przejaw kultury politycznej, a nie kultury ludności. Narody południowo-wschodniej Azji mają w ogóle tendencje do minimalizacji wszystkiego.
 Dla przykładu japońska kultura bonsai, rodem z Chin, nawołuje do ograniczania się i zajmowania minimalnej powierzchni ekosystemu.
 Dlatego kiedy ludzie wychowani w takiej kulturze zachowują się inaczej,
 czy już chodzi o Koreańczyków lub Chińczyków, to jest to wyłącznie
przejaw politycznej kultury zarządzania społeczeństwem.
 Skąd zatem pojawił się ruch ekologiczny "Fridays for Future" i dlaczego w ogóle zrobiłem podobną dygresję wprowadzającą?
Chodzi o to, że wszystkie obliczenia przeszłości i wszystkie współczesne obliczenia pokazują, że obecna cywilizacja naszej planety posiada ograniczone zasoby do wykorzystania. Zgodnie z tym - bez dokonania zmian w
koncepcji zarządzania społeczeństwem, bez modyfikacji globalnej
koncepcji zarządzania populacją - danych zasobów nie starczy
na długi okres czasu. Dlatego siły dążące do zapewnienia sobie długowieczności na całe wieki, dopóki nie znajdą wyjścia w postaci
przemieszczenia się na inną planetę lub przejścia do innej formy istnienia, np. z ludzkiej do komputerowej, która będzie krążyć gdzieś w przestrzeni
kosmicznej i udawać nie wiadomo kogo (cóż, istnieją różne odmiany obłąkania,
 i jedną z nich jest rezygnacja z własnego człowieczeństwa). Człowieka wprowadził do ekosystemu planety Ziemia Bóg w celu wykonania określonego zadania.
 Albo ludzkość wykona dane zadanie, z powodu którego Bóg wprowadził człowieka do biosfery Wszechświata, albo ludzkość zginie. Innej opcji nie ma.
 Żeby ludzkość wykonała swoje zadanie,  człowiek najpierw powinien opanować własny potencjał twórczy, uwarunkowany genetycznie. Jednak współczesna kultura obecnej cywilizacji oraz współczesna kultura zarządzania bazuje na tym, żeby ów genetyczny potencjał człowieka nie został wyjawiony.  Przez to ludzkość nie żyje w harmonii z przyrodą, rabunkowo zużywając zasoby naturalne. Jeśli ludzkość nadal będzie rabunkowo zużywać dane zasoby naturalne, to na długo ich nie starczy. Co innego kiedy chodzi o odnawialne zasoby, np. uprawę żywności, a co innego, kiedy mowa o nieodnawialnych zasobach, np. o wydobywaniu z ziemi zasobów naturalnych, które są zużywane na potęgę. Np. chiński przemysł, szczególnie lekki, to bezmyślne niszczenie zasobów.  Wytwarza produkty jednorazowego użytku, po czym te są wyrzucane.  A przecież zużywane są na to nieodnawialne zasoby.
 Zużywane są metale, zużywa się ropa, gaz... Ropa i gaz są w pewnym sensie odnawialne, podobnie jak węgiel, jednak aby dla ludzkości były odnawialne, należy poruszać się w całkiem innych czasowych parametrach, w celu oszczędnego zużywania danych zasobów. Dlatego jakie zadanie stoi przed globalistami?  Zadanie jest jedno i to samo:
 maksymalne zredukowanie liczebności ludności na planecie Ziemia oraz zredukowanie zużywania zasobów naturalnych. Właśnie po to wprowadzają do polityki dzieci, które domagają się rezygnacji z jakichkolwiek projektów węglowych, naftowych, gazowych i przestawienia wszystkiego na 100% odnawialne źródła energii i przez dokonanie danych zmian
przeformatowania życia, co samo przez się wynika z pierwszych dwóch postulatów. Wszystko niby byłoby dobrze, bowiem któż jest przeciwny ekologicznie czystym odnawialnym źródłom energii? Nikt. Lecz w jakim stanie są obecnie dane projekty?
 Rezygnacja z projektów węglowych,
naftowych i gazowych w chwili obecnej doprowadzi do gwałtownego spadku jakości życia oraz ograniczenia możliwości funkcjonowania ludzkości w przyszłości. Debilizm tych żądań najlepiej pokazała demonstracja młodych zielonych w Gruzji. To wręcz arcydzieło. Wystąpili bowiem z żądaniem "nie budujmy elektrowni wodnych, rozwijajmy transport publiczny na podstawie trolejbusów, które należy ponownie wprowadzić do miast". Rozumiem, że z poglądów większej części dzisiejszej młodzieży wynika, że mleko i chleb pochodzą ze sklepu,  a elektryczność z gniazdka w ścianie. Wystarczy podłączyć kabel do gniazdka i jest elektryczność a jak się go nie podłączy to elektryczności nie ma. Ale dla mniej więcej rozsądnego zarządzania to w ogóle ślepy zaułek, bowiem jeśli chcemy rozwijać transport elektryczny, powinniśmy dysponować jakimś źródłem energetycznym. Współczesna cywilizacja umożliwia tylko kilka opcji pozyskiwania takiej energii:
 za pośrednictwem elektrowni cieplnych, wodnych oraz elektrowni jądrowych. Elektrownie wodne, podobnie jak pozostałe, bez wątpienia szkodzą ekologii, nawet w przypadku rzekomo czystej energetyki jądrowej, która głowi się nad tym, co robić z odpadami jądrowymi, jak je przetworzyć i jak zagwarantować bezpieczeństwo środowisku w przypadku wystąpienia awarii. Wydaje się zatem, że elektrownie wodne wyrządzają szkody ekologiczne, dlatego z nich zrezygnowano.
A jaka jest inna opcja?
 Zrezygnowano bowiem także z węgla, a nawet z ropy. Zatem elektrowni cieplnych również nie można budować. W takim razie na jakiej zasadzie można funkcjonować? Bowiem ekologicznie czyste odnawialne źródła energii dotąd nie zostały dopracowane. Należy je opracowywać, jednak do rozwijania takich technologii należy przekazywać ludziom wiedzę, lecz wtedy ludzie zaczną rozwijać własny potencjał genetyczny. A to nie leży w interesach obecnej
koncepcji zarządzania światem. W związku z czym co należało zrobić?
Wykorzystać w polityce dzieci. Zatem wyszły dzieci w wieku od 8 lat i przedstawiają swoje żądania. Oczywiście dobrze orientują się w złożonych problemach zarządzania społeczeństwem - mając lat 8, 10, a nawet 14, 16 lub 20. Dobrze się w tych sprawach orientują, tak? Jednakże...
 Czym wyróżnia się owa Greta Thunberg? Jak wygląda jej wszędzie promowany protest? Nie będę chodzić do szkoły. Będę protestować przeciw ekologicznie niesłusznemu życiu na naszej planecie. Czyli naprawcie ekologię. Innymi słowy na złość wszystkim wyrosnę na nic niewiedzącą kretynkę.
Oto jaki proces został uruchomiony.
Żeby przyszła ludność planety nie zdołała przeszkodzić procesom redukcji populacji  dokonywanym na całej planecie,  należy zaciągnąć dzieci do procesu rezygnacji z wykształcenia.
Zapytano dzieci:
- Orientujecie się w ogóle w tych problemach ekologicznych?
Odpowiedź brzmiała: nie.
- To dlaczego wyszliście na protest?
- Powiedziano nam: albo uczymy się w szkole, albo spędzamy wolny dzień na świeżym powietrzu. Wybraliśmy świeże powietrze
i udział w protestach. To przecież takie śmieszne i ciekawe! 

  Dlatego wmawia nam się, że to dzieci protestują, a w rzeczywistości to dobrze wyreżyserowany i zorganizowany protest ze strony dorosłych marionetkarzy. Nakierowany jest na stworzenie warunków, w których można będzie zredukować
populację ludzkości na Ziemi, redukując jednocześnie zużycie nieodnawialnych źródeł energii. Czyli dokładnie to, o czym mowa w kamiennym monumencie z Georgii oraz w teorii złotego miliarda. Pozostając w ramach teorii złotego miliarda, która jest w porównaniu z Monumentem bardziej filantropiczna, część ludności o liczebności około miliarda powinna przedstawiać najwyższy gatunek, kolejny miliard to personel obsługujący, a pozostały miliard pozostaje w
charakterze posiłkowego. Tj. klasa obsługująca to służący i lokaje, robotnicy zakładów, które zostaną wprawdzie zautomatyzowane, jednak ktoś powinien obsługiwać maszyny, dopóki te same nie nauczą się samoobsługi. Zresztą ludzie przydadzą się choćby do tego, żeby samemu nie walczyć z maszynami. A trzeci miliard ludzi powinien migrować w stadach, odbudowując ekologię na planecie, dopóki pierwszy (złoty) miliard przemieszcza się z miejsca na miejsce. Dokładnie w ramach tego projektu nakręca się dany ruch ekologiczny "Fridays for Future". Należy wciągnąć w to dzieci, żeby te w żadnym wypadku się nie uczyły, tylko bezmyślnie protestowały. Czyli na złość wszystkim wyrosnę na nic niewiedzącego durnia i będę od was wszystkich zależny!
-Na złość wam wszystkim.
  Tak, na złość mamie odmrożę sobie uszy.

90 komentarzy:

  1. Piakin wyłożył kawę na ławę; nic dodać, nic ująć. Z własnych obserwacji widzę, że jednak nie tylko obecni uczniowie są tym eko-kitem oduraczeni, ale pokolenie 30- również - wystarczy spojrzeć na media społecznościowe. Dojrzali, wydawałoby się, ludzie uznają Gretę za "autorytet". Jej przemówienie na forum ONZ i charakterystyczna mimika twarzy raczej dobrych, pozytywnych skojarzeń nasuwać nie może (rozwiązań też jej na kartkę nie podsunięto). Olać ten cyrk i szukać nowych dróg bez udziału takich ludzi, taka moja dygresja.
    Wspomnę jeszcze krótko o polskim podwórku - polityka energetyczna jest u nas położona na łopatki, a jedynym rozwiązaniem zyskującym chyba coraz liczniejszych zwolenników jest, niestety, atom (ja się do tego grona nie zaliczam).

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Niemcy swoje EA zamykają, wszelkie odpady jak wiemy wypychają od siebie do jakichś trzecich światów jakim jest dla nich na przykład bantustan Polska. Gdzieś muszą upchnąć swój złom z elektrowni atomowych więc urabiają aborygenów zza swojej wschodniej granicy. Trzeba wznowić działanie MEW (małych elektrowni wodnych). Jeszcze w latach 1950 działało tego na zachodnich ziemiach Polski tysiące. Do dziś działają pomyślnie największe z nich - malutkie lokalne "dynama" jak je nazywali miejscowi zużyły się i niekonserwowane odeszły do lamusa. Nadto rządy powprowadzały niesamowite utrudnienia dla takiej alternatywy bo po co państwu okupacyjnemu obywatel z własną, nieopodatkowaną energią? A jeśli już chcieć EA to jest proste rozwiązanie: dogadujemy umowę z Białorusią - na pewno sprzedadzą tanio prąd bo będą mieli zaraz nadwyżki. Budujemy 70 km linii przesyłowej i gotowe.

      Usuń
    2. Dodam, że sami Niemcy z węgla nie rezygnują (co wymuszają od lat na nas). Ich elektrownie na węgiel brunatny działają z powodzeniem, węgiel ten się nadal wydobywa. Wszystkie te działania ("uwalenie" naszych elektrowni -jakoby przestarzałych) jest celowym i konsekwentnym działaniem podporządkowania Polski na wszystkich szczeblach i szantażowanie nas (dojenie) w ten sposób. Oczywiście starszakiem jest Rosja, która podobno cały czas ma zamiar na nas napaść :). Ile to już razy czytałem w necie alarmy w rodzaju: "ruskie stoją na granicy".
      Nasze niby nierentowne kopalnie mają przejść pod kuratelę niemiecką, zysk mają czerpać oni a nie Polacy. W Karlinie jest zatkana rura z gazem- też czeka na kogoś kto tu ma chęć się zadomowić ponownie. Mamy wielkie pokłady ropy od czym wiadomo od dziesięcioleci ale o tym też cicho-sza. Są i inne metale rzadkie - podobno na Mazurach są złoża molibdenu (jeśli nie mylę). Samo jego wydobycie kasuje szybko "długi" jakie ponoć posiadamy.

      Usuń
    3. Czyli rozwiązania najlepsze i najprostsze leżą w zasięgu ręki. Kiedyś o MEWach słyszałem, odświeżyłem sobie temat: https://www.researchgate.net/publication/318466516_Mala_energetyka_wodna_na_Pomorzu_Zachodnim_-_historia_i_wspolczesnosc - było ich rzeczywiście dużo. Aż się prosi by teaki potencjał wykorzystać! Do tego nieco takich elektrowni na pozostałych terenach kraju i nie trzeba by się przejmować jakimiś "pakietami klimatycznymi" czy handlem CO2. Wariant białoruski też jak najbardziej można rozpatrzyć. Jest jeszcze technologia podziemnego zgazowywania węgla, nie wiem czy właśnie Niemcy jej nie stosują. Rzecz jasna obecna polityka wmawia ludziom "uzależnienie" od rządu, niczym chorego od kroplówki. W epoce "wielkich programów społecznych" staje się to nadto widoczne, choć same programy nie przyniosą pewnie żadnego pozytywnego skutku. Nic, naiwniacy uwierzą w jakieś "dbanie o polskie rodziny", a konsekwencją będzie wytworzenie kasty pasożytów. Jest jedna rzecz przy okazji - słynne 500+ zakłada zapomogi także dla cudzoziemców (o czym mało kto mówi).

      Usuń
    4. Putin właśnie wyskoczył mi z lodówki, a następnie zmusił do kapitulacji. :) Jeśli chodzi o Niemcy to pewnych spraw nie rozumiem. Z jednej strony chcą być w "zielonej awangardzie", z drugiej zaś, jak piszesz, zamykają EA i wydobywają węgiel - czyżby opanowali podziemną technikę do perfekcji? Jeszcze bardziej zastanawia mnie co chcieli osiągnąć akcją z imigrantami. Sami rodowici Niemcy mają ujemny przyrost naturalny.

      Usuń
    5. "słynne 500+ zakłada zapomogi także dla cudzoziemców (o czym mało kto mówi)."

      Otóż to - już nawet ZUS się pod to ustawia. Ukraińcy mają już bodajże po półrocznej rejestracji obiecane emerytury. Trwa konsekwentne wynaradawianie. Już się ściąga muzułmanów gdzieś Indii - na razie pracowitych (u Niemców też tak się zaczął jihad 40 lat temu. Jako pierwsi przybywają tacy. Potem druja faza jihadu).

      Zamykanie EA było związane z formowaniem w zachodniej europie nowego kalifatu. Gdyby nie interwencja Rosji w Syrii to byśmy już mieli tę zarazę w Polsce a Niemcy już by były po rewolucji Islamskiej pod władzą Iranu. Taki był plan - dlatego miała się od takiej Europy odłączyć Anglia.
      Ponieważ Rosja zmieszała karty globalnego rządu (ułożone na 50 lat wprzód) to projekt Kalifatu Europejskiego też ulega odłożeniu w czasie (zamrożeniu). Społeczne procesy mają swoją bezwładność jak wielki tankowiec i raz uruchomione nie dają się od razu zatrzymać. Anglia jak widać już manewruje (zmiana rządu) i żadnego Brexitu na razie nie będzie bo Anglia żyje z przynależności do Europy.
      Wracając do EA: w przewidywaniu nowych społeczeństw na tym terenie zamykano EA aby taka technologia nie była w rękach niegramotnych pastuchów ale 2 dni temu przeczytałem wiadomość, że oto jakaś tam agencja niemiecka rozważa właśnie przedłużenie pracy dwóch niemieckich EA o kolejne 10 lat.
      Zgazowanie węgla tak- Niemcy już z czasów wojny mają podobno swoją skuteczną technologię (chyba potrafią też zamieniać węgiel w jakieś płynne paliwo czym się ratowali podczas wojny). Mamy i my 100% polski patent na takie wykorzystanie węgla ale ....znów sie kłania polityka Niemiec. Hans Franck powiadał, że Polacy mają być tak biedni aby dobrowolnie jeździli na roboty do Niemiec. No i mamy dziś "dobrobyt". Jak to pewien mój 70 letni sąsiad powiedział o jednej pani: "pracowała przy konserwacji niemieckich zabytków". Dopytałem szczegółowo a on śmiejąc się: "dupy starym Niemcom podcierała".

      "...Sami rodowici Niemcy mają ujemny przyrost naturalny."

      Trwa selekcja naturalna. "Dobrobyt" zachodni, kuchnie mikrofalowe i wszelaka chemia w tak zwanym "pożywieniu" ze świątyń Bogini Mary (termin Lewszunowa: superMarkety) powoduje epidemie raka i innych nie znanych wcześniej schorzeń.

      Usuń
    6. "Ponieważ Rosja zmieszała karty globalnego rządu (ułożone na 50 lat wprzód) to projekt Kalifatu Europejskiego też ulega odłożeniu w czasie (zamrożeniu)."

      Z tego wynika, że wśród najwyższych władz NWO dochodzi do potyczek. To, co się dzieje, to wpływ tych potyczek na resztę świata. Być może i dobrze, że się nie dogadują ze sobą, bo dzięki temu nie ma tak źle, jak byłoby, gdyby się jednak dogadywali.

      Usuń
    7. Czyli nad nami też się zbierają czarne chmury. Rzeczywiście, dla obcokrajowców stworzono duże ułatwienia - nie tylko ZUS, ale też kiedyś czytałem o dopłatach (czy nawet całkowitej refundacji za czynsze) oraz stypendiach czy wyższych dopłatach dla uniwersytetów miejsca dla studentów zagranicznych. Jednocześnie trwa sztuczne podtrzymywanie niskich wynagrodzeń poprzez właśnie imigrację (od jakiegoś czasu "straszą" odpływem Ukraińców do Niemiec i poszukiwaniem siły roboczej w różnych zakątkach Azji), co z kolei wypycha cały Polaków z Polski. Napomknę też, iż w sprawie repatriantów nie zrobiono niemal nic.

      Usuń
    8. Nie do końca rozumiem też cel powstania Kalifatu (poza wątkami ekspansji danej religii) - czy to jest tzw. "podmiana etniczna", którą sugerował plan Kalergiego?

      Usuń
    9. Damian 4 października 2019 15:14"

      " Z tego wynika, że wśród najwyższych władz NWO dochodzi do potyczek. To, co się dzieje, to wpływ tych potyczek na resztę świata. Być może i dobrze, że się nie dogadują ze sobą, bo dzięki temu nie ma tak źle, jak byłoby, gdyby się jednak dogadywali. "

      Im się po prostu kadry kończą. U nich jak wiadomo wiedza dawana jest hermetycznie- poprzez wtajemniczenia. Masońskie stopnie itp. - takie windowanie swojej kolejnej figury trwa długo. Dziś jest tak, że H. Kissinger siedząc już na wózku inwalidzkim i mając ponad 90 lat zmuszony jest latać po całym świecie i nadal być aktywnym politycznie bo po prostu nie ma komu tego czynić. Nie mają ludzi (raczej "nie-ludzi) tego poziomu, którzy byliby w stanie ich zastąpić. U nas natomiast wiedza dawana jest oficjalnie w sposób otwarty i obecnie kadry Jasnej Strony Mocy rosną i dojrzewają jak grzyby po deszczu.
      Tak w ogóle jest to "znak czasu". OSTATNI BĘDĄ PIERWSZYMI A PIERWSI OSTATNIMI- jak mawia proroctwo. Następuje zmiana warty. Przypomniały mi się ciekawe filmy: "Straż nocna" "Straż dzienna". Piakin powiada, że KOB powoli stwarza system społeczny w którym na stanowiska będą wypychani wreszcier ludzie kompetentni. Tak według Piakina do władzy doszedł Putin - podobno postawiono go tam na zasadzie "niech zginie". Rosja została podczas pieriestrojki rozkradziona i poszukiwali kozła ofiarnego a tu się nagle okazało, że naród Putinowi zaufał i kraj się podnosi. Gdy Putin pierwszy raz doszedł do władzy to nawet wojskowym nie wypłacano już emerytur.
      Tak samo jest z rządem światowym- zrobili już takie szambo, że nikt nie jest w stanie zatrzymać kataklizmu, wszystko się wali. Doprowadzili swoimi rządami przez kilka wieków do kompletnej katastrofy i teraz jak na tym filmie rysunkowym "Ja ci jeszcze pokażę" gdzie wilk i zając znajdują się na tonącym statku i na moment zaczynają razem wylewać wodę zapominając o swoich waśniach. Na takiej zasadzie warunkowego sojuszu rząd globalny zaczyna liczyć się z Putinem. W bodajże 2007 roku Indie i Pakistan tak się pokłóciły, że miały zamiar strzelać do siebie bronią jądrową. Nikt nie był w stanie ich pogodzić - Putin się zgłosił jako mediator i dano mu zielone światło. Strony były tak na siebie złe, że nawet w jednym budynku nie chciały przebywać - Putin podobno jeździł samochodem z jednego końca miasta na drugi i osiągnął porozumienie. Od tego czasu jego ranga jako światowego polityka zaczęła rosnąć.

      Usuń
    10. Ratne Igre 4 października 2019 15:22

      Nie do końca rozumiem też cel powstania Kalifatu (poza wątkami ekspansji danej religii) - czy to jest tzw. "podmiana etniczna", którą sugerował plan Kalergiego?

      Piakin powiada, że następuje właśnie zmiana centrów koncentracji władzy, że rząd światowy (on go nazywa GLOBALNY PREDYKTOR - będę czasem pisał jak pod jego filmami "GP" albo zaproponujcie jakiś inny skrót). Londyńskie centrum zarządzania przenoszone jest do Chin a Europejskie do Iranu. Z Europą podobno plan był taki, że najpierw miała być zalana tym bydłem prymitywnym jakie widzimy a na to miał przyjść "prawilny" Islam z Iranu i zrobić porządek. Niemcy i Francja się rozpiły i zdemoralizowały a na takim nawozie wyrastają inne narody jak powiada bodajże Stołypin (U S.Striżaka w "Gry Bogów" było to zdanie).
      Przy tym USA było zawsze psem łańcuchowym Londynu (żaden prezydent Ameryki nie podejmował nigdy jakichkolwiek decyzji bez konsultacji z królową Anglii) i ta rola USA jest obecnie gaszona. Trump w tej chwili walczy jeszcze u siebie z opozycją - Piakin tę opozycję nazywa "elitą państwową". Dla odróżnienia mówi Piakin też o "elicie globalnej" (przedstawiciele GP czyli rządu światowego)- w każdym kraju na Ziemi istnieją obie elity. Podejrzewam, że w Polsce przedstawicielem elity globalnej może być Korwin Mikke. "Globalni" pojmują trochę więcej niż koniec własnego nosa i zdają sobie sprawę z pewnych dalekosiężnych konsekwencji natomiast "elity państwowe" to ta tępa, finansowa oligarchia patrząca tylko tyle aby im było dobrze. w USA do elit państwowych zalicza się towarzystwo państwa Clinton na przykład. Oni nie cofną się przed niczym aby zachować swoje status quo. Pani Clinton czasem bywa nazywana Killary bo dziwnie jakoś jej oponenci mają wypadki i odchodzą z tego świata, naliczono już prawie 100 osób- ktoś się tam w wannie utopił, komuś dziwnym trafem sztanga spadła na szyję na siłowni.

      Usuń
    11. Napisałem: "Z Europą podobno plan był taki, że najpierw miała być zalana tym bydłem prymitywnym jakie widzimy a na to miał przyjść "prawilny" Islam z Iranu i zrobić porządek. "

      Wcześniej wspomniałem, że Ruskie weszli do Syrii i pomogli Assadowi. GP przewidywał taką rolę dla Chin, one miały tam wejść, miały się umocnić ale z tym przenoszeniem władzy do Chin nie idzie tak łatwo i jest jeszcze sporo kłopotów.
      Dalej miało być jakoś tak, że z bliskiego wschodu muzułmańska zaraza miała wlać się do Rosji rozpętując 3 wojnę światową i dzieląc Rosję na małe państewka - Piakin często powtarza "suvenirne kraje" (to oczywiście taka ironia - zamiast słowa suwerenne). USA planowało umocnić się na Ukrainie ale nie wyszło, nie udało się i tam sprowokować konfliktu. Republiki Doniecka i Ługańska stają się dziś gwarantem zasad starej Ukrainy a wszystko zafiksowane jest porozumieniami w Mińsku (przystemplowanymi przez ONZ). Putin zagrał tu po mistrzowsku męcząc rozmówców 19 godzin zanim nie podpisano i nie uzgodniono wszystkich punktów.

      Usuń
    12. Napisałem: " Oni nie cofną się przed niczym aby zachować swoje status quo. Pani Clinton czasem bywa nazywana Killary bo dziwnie jakoś jej oponenci mają wypadki"

      Ta elita państwowa żyła sobie przez dziesiątki lat jak pączki w maśle - na cudzy koszt oczywiście. Polsce za istnienie baz wojskowych też każą płacić. Są kraje gdzieś w Afryce gdzie miasteczka amerykańskie liczą po 17 tysięcy ludzi, tam są własne bary, restauracje itp. Wraz z rewolucją jaką szykuje Trump te rzesze nierobów będą musiały wziąć się jakieś normalne zajęcie. To oni tak protestują -to są setki tysięcy jak nie więcej ludzi rozmaitego szczebla. O ile podobne kadry Europejskie znajdą sobie pracę o tyle odpowiednik amerykański wpadł w panikę bo nie będą nikomu więcej potrzebni a nauczyli się już całe pokolenia żyć w nieróbstwie jak kapo w obozie koncentracyjnym czy policja żydowska w getcie Warszawskim.

      Usuń
    13. Ratne Igre 4 października 2019 15:18

      Czyli nad nami też się zbierają czarne chmury. Rzeczywiście, dla obcokrajowców stworzono duże ułatwienia - nie tylko ZUS,

      -----------

      Jestem dobrej myśli. Piakin to polityk działający w materii ale nad tym wszystkim działają inne siły o których nie raz mówił Lewszunow czy Trehlebov.

      "NIE MA TEGO ZŁEGO CO BY NA DOBRE NIE WYSZŁO".

      Czytałem niedawno jakąś wypowiedź, że podobno w 1948 podobna sytuacja miała miejsce we Włoszech. Ludzie w powojennej biedzie wyjeżdżali tłumnie do USA tak jak my Polacy od około 20 lat jeździmy do Anglii na przykład. U Włochów wspomniany cykl ma dziś swoje owoce - wielu z tych wyjeżdżających niegdyś powróciło do kraju z dużym doświadczeniem. Podobno Polacy z Anglii też zaczynają wracać - jeśli na terenie naszego kraju powstaną warunki dla przedsiębiorczości czyli nastanie normalność (a myślę, że ten zamordyzm unijny już niedługo pęknie) to mamy szansę stać się oazą. Mam sygnały z Anglii właśnie, że jest jakiś boom na Polskę- dojrzewa coś takiego i to nie wśród Polonii ale wśród Anglików - oby to była prawda. Nawet Niemcy powoli odrobinę zmieniają swoje nastawienie do nas - czas pokaże.

      Usuń
    14. Kilka słów Piakina o Polsce:

      https://www.youtube.com/watch?v=_TLughmHv3g&t=00h27m02s

      https://www.youtube.com/watch?v=q7xHJMznGpc&t=00h25m34s

      P.

      Usuń
    15. Właśnie nieznajomość rosyjskiego wychodzi mi boleśnie bo bym sobie Piakina z radością więcej posłuchał.

      "Niemcy i Francja się rozpiły i zdemoralizowały"
      O planach GP (myślę, że możemy skrótu używać) wiem stosunkowo mało, ale teraz się wszystko zaczyna składać w całość. Jednakże skoro Niemcy i Francja zostały "skazane" to podobnie możemy tu zdiagnozować Szwecję?

      "Wraz z rewolucją jaką szykuje Trump"
      Wobec tego wiadomo czemu panuje w kółko zamieszanie i oskarżenia wobec niego, choćby posądzenia o kontakty z Rosją. "Deep state" mu nie chce odpuścić. Natomiast Killary z zasłużonym "noblistą pokojowym" Obamą to w końcu destabilizacja całego regionu. Bodajże na jej wniosek zabito Kadaffiego. Rzeczywiście tu wychodzi przykład myślenia dla elit państwowych, pozostaje po nich tylko bajzel i kolejne kryzysy w następstwie.

      Usuń
    16. Dzięki "P." za przypomnienie - audycję z 2 września mam nagraną i obiecałem sobie do niej wrócić bo jest tam faktycznie sporo o Polsce (jak podałeś/aś linki to przez chwilę się ucieszyłem, że ktoś zrobił tłumaczenie polskie). W tym pierwszym linku (2 września) Piakin twierdzi rzeczy, które nie spodobałyby się zwolennikom wielkiej Lechii :) . Powiada on tam, że państwo o nazwie Polska to twór sztuczny zmajstrowany kilka wieków temu przez globalistów i że zamierzenia jego istnienia nie poszły w tym kierunku w jakim chcieli a więc Polskę rozebrano.
      Wrócę do tych spraw - w pierwszym porywie myślałem by dorobić do tego napisy ale chyba Piakin nie miałby u nas popularności z takim przesłaniem.
      Dzięki za przypomnienie drugiego linku - też się zagłębię. Trzeba mu przyznać, że skacze swobodnie po historii całego tysiąclecia a nawet dalej. Spokojnie sięga do Egiptu na przykład tłumacząc wiele logicznych następstw dziejowych. Trzeba się będzie wziąć za jakąś książkę KOB (zacząłem tę gdzie opisuje się doświadczenia pana Forda - tego od samochodów). Dobrze się to czyta i mnóstwo ciekawych informacji, przekonuje mnie to, że autorzy piszą z dystansem do ZSRR. Zima wrócę do lektury - mam za sobą chyba ze 30% tej pracy.

      Usuń
    17. "Podejrzewam, że w Polsce przedstawicielem elity globalnej może być Korwin Mikke."

      Natomiast te wszystkie PiSy, Platformy, Lewice itd. można by bez problemu wrzucić do "państwowców", a już zwłaszcza tych pierwszych. Tak jak piszesz, są zajęci pasożytowaniem na kraju, natomiast u "naszych" wysuwa się jedna cecha - są uzależnieni od decyzji z innych ośrodków. Natomiast obecnie można odnieść wrażenie, iż PiS nie za bardzo chce się dzielić swoim "dojnym folwarkiem" z UE i dlatego mamy kilka prowizorycznych przepychanek.
      Twoją opinię nt. Korwina ogólnie znam, jednakże on i jego środowisko często jest określane jako "ruska agentura". Dzisiaj coś napomknął o możliwym sojuszu z Rosją i zaraz posypał się grad komentarzy na ten temat. Jak to się ima do realiów obecnych i przyszłych. Przyznam, że od czasu do czasu lubię posłuchać Jacka Wilka, ma on (przynajmniej tak mi się wydaje) sensowne pomysły i ułożony charakter, sposób wypowiedzi.

      "Podobno Polacy z Anglii też zaczynają wracać" - wśród moich znajomych już się rzeczywiście zaczynają pojawiać powroty, ale chyba w tej chwili częściej nasi wracają z Holandii - tam się warunki pogorszyły najmocniej. W takim razie nie pozostaje nic innego jak tą dobrą myśl zasilać. :) Również chciałbym normalności, oprócz unijnego zamordyzmu powinien też się skończyć lokalny terror fiskalny, który też nas tu mocno krępuje.

      Usuń
    18. Według Piakina uczestniczymy w budowaniu zydowskiego imperium austro-węgierskiego w postaci Międzymorza(Grupa Wyszehradzka)(Rosja przeszkadza, bo Ukrainy i Białorusi nie odda, chyba, że sama się rozpadnie na "suveniry") i w dalszej perspektywie Polska jest skazana na "zniknięcie"(nie pamiętam, która to była publikacja, ale mimolotem powiedział: "Польша обречена на исчезновение"). Ponadto, ponoć 1,5 miliona Polaków służyło w Wermachcie, nie wiem skąd Piakin bierze takie dane.

      P.

      Usuń
    19. Jędrzeju, sugerujesz, że Putin i Trump grają do tej samej bramki?

      Usuń
    20. Damian 5 października 2019 00:28

      Jędrzeju, sugerujesz, że Putin i Trump grają do tej samej bramki?

      Absolutnie nie. Tak jak już powyżej pisałem istnieje w tej chwili czasowa zbieżność interesów - podawałem ten obrazowy przykład gdy Zając i Wilk wspólnie wylewają wodę z tonącego okrętu. Elity globalne na planecie Ziemia zaczynają w tej chwili usuwać głupich oligarchów w Rosji -tych co nie rozumiejąc nic chcą zatopić cały statek Ziemia na którym podróżuje i globalna elita.
      GP ("globalni") napaskudzili tutaj a jak to zapewnia Piakin sprząta Putin. Absolutnie sytuacja nie przekreśla planów GP zawładnięcia Rosją. Pasożyt ma jeden program i twórczo działać nie potrafi - pasożyt umie tylko żyć kosztem innego. GP nadal brnie w swoje chore wizje stworzenia świata robotów i wyeliminowania potencjału ludzkiego, sam GP ma pomysły chore przeniesienia swojej świadomości na przykład na komputer itp - wspomina Piakin w powyższym wideo o tym rodzaju szaleństwa. To tak w ogromnym skrócie.

      Usuń
    21. Jeszcze dopowiem do wypowiedzi Damiana:

      Piakin wiele razy powtarza, że Rosja (Putin) oferuje ALTERNATYWNY RODZAJ GLOBALIZACJI. Scenariusz GP jest zawsze jeden i ten sam a przykładem są Indianie Ameryki Północnej. Nawet Czeczeni są dziś gorliwymi sprzymierzeńcami Rosji gdy zorientowali się, że zachód proponuje im taki sam los. Twierdzi Piakin, że Rosja jako jedyny kraj na Ziemi ma doświadczenie w braniu pod swoje skrzydła innych narodów i oferowania im "braterskiej pomocy" oraz zachowania ich własnego, kulturowego dziedzictwa. Przyznać trzeba, że za czasów ZSRR takie republiki jak Kazachstan czy podobne spokojnie sobie przetrwały jako narody. Pewnego razu rozwodził się też Piakin dość długo na tema zaszłości historycznych Gruzji. W ogóle Piakin twierdzi (chyba słusznie patrząc i na naszą Polską historię), że zdrady narodowej dopuszczały się zawsze elity. Podobno Gruzja kilka wieków temu była w ten sposób rabowana (wystarczy się dziś rozejrzeć wokół w naszym grajdołku- schemat getta jaki podawała pani dr Ewa Kurek działa - wszelaka Policja obozowa czuje się bardzo dobrze i maszeruje w KOD-ach broniąc swoich przywilejów). W Gruzji to w ogóle było tak, że (naród niewielki) książęta miejscowi spłacali swoje długi narodem. Młode kobiety oddawano Turkom do haremów a młodych chłopców przehandlowywano do armii. Jak już wszystko upadało to znów ktoś przytomny jechał do cara i "ratuj". Jakaś delegacja ponoć 12 lat siedziała w Petersburgu błagając o ocalenie. Car się w końcu zgodził - Piakin twierdzi, że dziejowo Gruzja odwdzięczyła się Rosji dając jej w przyszłości osobowość jaką był Stalin.
      Jeszcze o tym zachowywaniu przez Rosję dziedzictwa narodowego: na naszym podwórku z tego co się zorientowałem spokojnie działały uniwersytety Lwowski i Warszawski póki nie nastąpiły opłacone przez zachód powstania listopadowe i styczniowe. Wcześniej Polska została w ogóle rozebrana przez warcholstwo (a więc de facto zdradę) naszych elit. Słynne liberum veto i źle pojęta wolność szlachecka.

      Usuń
    22. Anonimowy 4 października 2019 22:52

      Według Piakina uczestniczymy w budowaniu żydowskiego imperium austro-węgierskiego w postaci Międzymorza (Grupa Wyszehradzka)(Rosja przeszkadza, bo Ukrainy i Białorusi nie odda, chyba, że sama się rozpadnie na "suveniry") i w dalszej perspektywie Polska jest skazana na "zniknięcie"(nie pamiętam, która to była publikacja, ale mimolotem powiedział: "Польша обречена на исчезновение"). Ponadto, ponoć 1,5 miliona Polaków służyło w Wermachcie, nie wiem skąd Piakin bierze takie dane.

      P.

      Dzięki raz jeszcze "P." za dołączenie się do rozmowy.
      "Польша обречена на исчезновение" (Polska skazana jest na zniknięcie ) - on to chyba powiedział w tym "wypusku" z 2 września bo pamiętam, że bardzo mnie to uderzyło. W sumie to już się dzieje wokół - nawet na workach z cementem, które tego lata wrzucam do betoniarki mam niemieckie napisy. Staliśmy się kolonią zachodu jeszcze bardziej od niego zależną i eksploatowaną niż za czasów ZSRR.
      To wspomnienie o polakach w Wermachcie też zacząłem sprawdzać w necie. Oficjalne informacje powiadają o 300 do 500 tysięcy więc można przyjąć, że było to trochę więcej. Piakin podaje ponad milion - też nie wiem skąd on bierze takie dane. Moim zdaniem odrobinę koloruje dla publiki rosyjskiej choć kto wie? Prawdziwej liczby Ukraińców obecnych dziś w Polsce też nie słyszymy - podaje się około 2 miliony a ja słyszę w wieściach z Ukrainy, że tam wyparowało 5 milionów zdolnego do pracy narodu. Czy wszyscy są w Polsce? Pewnie nie ale też i podawana w Ukraińskich me(n)diach wiadomość może być celowo zaniżona więc całkiem możliwe.

      Wracając do żołnierzy Wermachtu: ostatnio wiele dyskusji na ten temat, ludzie w necie jawnie się przyznają, że dziadkowie byli i tylko usprawiedliwia się powody. Czytałem przy okazji niedawnej rozróby na Śląsku (RAŚ jakąś tam demonstrację prowadził), że zaraz po wojnie istniał obóz dla folksdojczów i że ludzi dzielono na 4 kategorie. Czwarta najłagodniejsza była zwalniana bo byli to ludzie brani do niemieckiego wojska przymusowo. Podobno zaraz w 1939 brano do niemieckiej armii tylko ochotników (potwierdzeni przodkowie niemieccy) a już w 1944 gdy im brakło mięsa armatniego wcielali przymusowo wszystkich. Z pewnością była jakaś grupa ludzi nie biorąca w tym udziału z własnej woli ale jakie to były ilości? Piakin wszystko ocenia dość rygorystycznie - nie wnika w jakieś dramaty rodzinne a przecież wojna bratobójcza w Rosji po 1917 też obfitowała w takie sytuacje.

      Usuń
    23. Śląsk bardzo mocno odczuł, to co się działo w latach wojennych. Część mojej rodziny ma pochodzenie niemieckie, mój dziadek pomimo polskiego nazwiska uważał się bardziej za Niemca niż za Polaka. Był internowany do Rosji, chyba gdzieś na Sybir, ale nie pamiętam dokładnie, bo zmarł jak miałem 16 lat. Co ciekawe dziadek twierdził, że Rosjanie nie byli tacy źli. Za najgorszych uważał Czechów, co mnie trochę dziwi, być może pomylił Czechów, ze Słowakami, bo o Słowakach to czytałem w necie niezbyt pochlebne opinie-mam na myśli czasy drugiej wojny światowej. Za to wujek, brat mojej babci, ale od drugiej strony mojej rodziny (dziadek, o którym piszę, od strony mojej mamy, a wujek to brat babci od strony ojca) służył u Andersa. Uważam, że nikt nie był tak bardzo podzielony jak właśnie Ślązacy. Moje miasto rodzinne było po polskiej stronie, ale sąsiednie miasto było już po stronie niemieckiej. A po obu stronach granicy mieszkali Ślązacy.

      Co do RAŚ, to nie bardzo mi się podoba ich działalność. Owszem jestem Ślązakiem, ale jestem też Polakiem. Gdyby Śląsk po wojnie był osobnym państwem, to ok, ale teraz jest częścią Polski i tak powinno pozostać. Autonomia Śląska może wywołać wiele nieprzyjemnych incydentów. Spójrzmy na to, jak to wygląda w Hiszpanii, która jest wspólnotą autonomiczną. Nie chciałbym tego co chyba dwa lub trzy lata temu działo sie w Katalonii.

      Usuń
    24. Wpis Iwana Carewicza w VK i słowiańska przepowiednia Tiutczewa:

      Cargrad (Stambuł, Konstantynopol) - carskie/cesarskie/królewskie miasto, kto nim zarządza, ten ustanawia główną religię na Ziemi.
      Główne światopoglądowe centrum ludzkości - Konstantynopol - Kon Stawiający Twardo Nasz w Polu - Ustanawiający Nasz Kon(Prawo?) w Polu(informacyjnym?)

      "Tylko wtedy w pełnej chwale,
      W światowej słowiańskiej gromadzie,
      Odrodzi się ustrój wyczekiwany ,
      Kiedy Ruś z Polską się pogodzi,
      A pogodzą się ,
      Nie w Petersburgu, nie w Moskwie,
      A w Kijowie i w Cargradzie..."
      Fiodor Tiutczew

      Царьград (Стамбул, Константинополь) - царский город, кто им управляет тот задаёт главную религию или веру на Земле.
      Главный идеологической центр Человечества - Константинополь - Кон уСтанавливающий Твердо Нашъ в Поле.

      «Тогда лишь в полном торжестве,
      В славянской мировой громаде,
      Строй вожделенный водворится, —
      Как с Русью Польша помирится, —
      А помирятся ж эти две,
      Не в Петербурге, не в Москве,
      А в Киеве и в Цареграде...»
      Федор Тютчев


      https://vk.com/ivanzar?w=wall61571729_47354%2Fall


      P.

      Usuń
    25. Dalekosiężnym celem jest, by jedyni biali ludzie jacy pozostaną na Ziemi byli Żydami. Wówczas wszystkie osiągnięcia białego człowieka i fakty, związane z jego różnicami biologicznymi zostaną odsłonięte i stanie się on Panem panującym "jak nakazała natura" nad kolorowym, niewykształconym "bydłem".

      (To jest oczywiście żart panowie, nie zarzucajcie mi antysemityzmu)
      Illuminati

      Usuń
    26. P. - Lewszunow bodajże w którymś filmów też wspominał, iż Kijów stanie centralnym miastem Słowian.

      Plan Kalergiego-Coudenhove - co do drugiej wypowiedzi.

      Usuń
    27. Biała rasa wymiera, biali ludzie mają niską dzietność i mieszają się mocno z innymi rasami. Na zachodzie, ze szczególnością w USA, prowadzona jest bardzo ostra kampania przeciwko białym ludziom. Tam nawet celebrytki - czyli osoby cieszące się dużym autorytetem szczególnie wśród dojrzewającej młodzieży - publicznie przepraszają za to, że urodziły się białe oraz smarują się środkami barwiącymi skórę, by przypominać latynoski. W Szwecji - skąd pochodzi zresztą Greta - bardzo popularna jest kampania skierowana tylko do białych ludzi, głosząca hasła, że najlepsze co mogą zrobić dla środowiska, to nie mieć dzieci. O tych rzeczach można by pisać długo i nie wyczerpać tematu. Większość krajów Europy prowadzi tego typu kampanie. Jedynie w Izraelu jest inaczej. Tam jest szalony nacjonalizm i nie dostaniesz tam obywatelstwa jeśli nie jesteś białym Żydem. Oni się nie mieszają, oni bezwzględnie dążą do zachowania cech białej rasy na swoim podwórku.

      Illuminati

      Usuń
    28. "Tam jest szalony nacjonalizm i nie dostaniesz tam obywatelstwa jeśli nie jesteś białym Żydem."

      Raczej szarym.

      https://vk.com/albums-47041459

      P.

      Usuń
    29. "Na zachodzie, ze szczególnością w USA, prowadzona jest bardzo ostra kampania przeciwko białym ludziom."

      Twitter to wręcz od tego puchnie; wręcz się przeraziłem. Trzeba zbudować od nowa nasze właściwe wzorce, wymieniać wiedzę, "szkolić" się (np. nowszy post Jędrzeja z Olegiem Gniadeckiem) i uodparniać się na ten kit płynący z zewnątrz.

      Usuń
    30. Jedynie w Izraelu jest inaczej. Tam jest szalony nacjonalizm i nie dostaniesz tam obywatelstwa jeśli nie jesteś białym Żydem. Oni się nie mieszają, oni bezwzględnie dążą do zachowania cech białej rasy na swoim podwórku.

      Illuminati
      -------------------------

      "P." - słusznie zwrócił uwagę, że Żydzi nie są biali. Oni oczywiście wszędzie tak o sobie krzyczą ale ich kłopoty z genetyką są znane od stuleci. Nieprawdą jest też, że nie mieszają się z białymi- bardzo chętnie się mieszają bo to ulepsza ich genotyp (a nasz degraduje). Któryś z Rockefellerów ma żonę niebieskooką blondynkę.

      Co do wymierania białej rasy - u nas zawsze liczyła się jakość a nie ilość. To, że my wygramy jest oczywiste - baśń o Feniksie odradzającym się z popiołów to nasz przekaz. Jedynie kwestią jest ilu nas przetrwa- nawet jeśli kilkudziesięciu to nie szkodzi. U nas jeden wojownik potrafił zmieść ruchem ręki 100 przeciwników a już trzech całą armię.
      Ilość (poobserwujmy świat zwierząt) i wojowanie ilością (patrz prymitywni Muzułmanie) to cecha niskich gatunków- szczury, myszy, karaluchy, owady....
      Jeśli popatrzeć na naczelne- słonie, żyrafy, jelenie ... tam rodzą się pojedyncze osobniki i równowaga w przyrodzie istnieje. Nie ma zatem co wpadać w panikę - głowa w ciele ludzkim jest jedna a palców u rąk 20, jeszcze więcej kosmków jelitowych odradzających się ponoć co kilkadziesiąt dni.
      Po zimie (a kończy się zima galaktyczna) wiele roślin gnije tworząc nawóz dla tych najsilniejszych.
      Ciała ludzkie to tylko awatary w tej Ziemskiej grze- ich utrata nie jet tragedią dla ducha (dla bezdusznych owszem- jest to koniec wszystkiego). c.d.n.

      Usuń
    31. Żydzi oczywiście mają elementy genów białego człowieka ale tylko elementy. Jako, że genetyka (wbrew temu co się współcześnie głosi aby nas zwyciężyć) jest podległa duchowi to geny się też zmieniają pod wpływem świadomości. Mogą się degradować (katolicy stają się mentalnym żydami) ale mogą się też ulepszać (zdarza się nieustannie, że żydzie się "uczłowieczają" - dlatego ich Pan-Jachwe organizował im średnio co około 100 lat kolejny holokaust i wygnanie aby ich zastraszyć i utwierdzić, że są prześladowani przez inne nacje. Z Żydami -CHRZEŚCIJANAMI (nie katolikami- katolicyzm to drwina z chrześcijaństwa) da się rozmawiać. Taki Roman Nacht czasami całkiem sensownie mówi.

      Usuń
    32. "Któryś z Rockefellerów ma żonę niebieskooką blondynkę" - ba!, Michale: taki Nathaniel Rothschild na przykład sam jest niebieskookim blondynem. W ogóle Żydzi chazarscy to w bardzo dużej części niebieskoocy blondyni. Tak się przemieszali, że urodą od Słowian odróżniają się już raczej w detalach (chociaż jak się spojrzy na Nata Rothschilda, to od razu widać, że to w ogóle nie człowiek).

      Warto przy okazji zauważyć, że najbardziej typowa uroda słowiańska to akurat nie są jasne włosy, a brązowe. Przekonanie, że "im ktoś jaśniejszy tym lepszy" to znowu nazbierane po drodze wypaczenia (tym torem myślenia to najlepiej być albinosem; prawdopodobnie zresztą główną karmiczną przyczyną albinizmu jest obsesyjne przekonanie, że trzeba mieć jak najjaśniejszą skórę, oczy i włosy, żeby być jak najbardziej wartościowym).

      Michale, to, co napisałeś o jakości względem ilości to złoto.

      Usuń
    33. Żdan Borod 8 października 2019 18:40
      " ...........Warto przy okazji zauważyć, że najbardziej typowa uroda słowiańska to akurat nie są jasne włosy, a brązowe."

      Też mam takie obserwacje (sam mam ciemne). Bodajże Głoba wyjaśniał to w ten sposób, że w okresie Kali Jugi włosy nam pociemniały bo zmuszeni byliśmy korzystać z energii Ziemi. Oddalenie od centrum galaktyki było tak wielkie, że nasze "anteny" musiały zmienić częstotliwość aby po prostu przeżyć.

      Usuń
    34. No właśnie, wydaje mi się, że - uogólniając oczywiście - najbardziej optymalnym kolorem włosów na Ziemi jest jasnobrązowy, jako połączenie energii Ziemi i Słońca. Taki kolor jak Twoich włosów Michale (znam ze zdjęć na VK, to są "ciemne"?^^) mógłby się mieścić gdzieś w tym optymalnym spektrum. No bo Głoba mówił konkretnie o włosach czarnych, które też obecnie występują u Słowian.
      Jeśli popatrzy się na czarne włosy Arabów czy Hindusów, to widać, że jest to jednak zupełnie inna struktura. Ich włosy to matowa czerń, która nie rozjaśnia się pod wpływem najsilniejszego słońca. A czarne włosy Słowian na słońcu jaśnieją.

      Zresztą, przecież to wszystko się zmienia... Jako dziecko miałem włosy prawie czarne, a dzisiaj wszyscy mówią mi, że jestem blondynem. W ubiegłym roku, nie wiedzieć czemu (a może i wiedzieć) w ogóle ni stąd ni zowąd rozjaśniły mi się do całkiem konkretnego blondu, teraz znowu trochę ciemnieją. Faktycznie anteny zmieniają częstotliwość i to czasem bardzo prędko.

      A tak podsumowując - włosy i tak z czasem stają się białe (toż to ta najwyższa częstotliwość), więc nie ma co sobie specjalnie zawracać głowy tymi kolorami: )

      Usuń
    35. O włosach opowie wam były oficer GRU, pisarz - Siergiej Tarmaszew

      https://www.youtube.com/watch?v=MO1GG8tSpU4

      https://www.youtube.com/watch?v=8ScYYpKOugs

      P.

      Usuń
    36. Tytuł fajny (dlaczego włosy ciemnieją w późniejszym wieku) ale jakość nagrania fatalna. Dla mnie trudne do zrozumienia.

      Polecam (skoro temat włosów) kilka filmów z mojego kanału a także sławny artykuł amerykańskich psychologów.
      Czytać od połowy tej strony:

      https://prawda2.info/viewtopic.php?t=13081&postdays=0&postorder=asc&start=125

      Skopiuję jeszcze ten artykuł (choć był już powielany tu na blogu):

      Prawda na temat włosów oraz dlaczego Indianie mogli zachować swoje długie włosy

      Te informacje o włosach zostały zatajone przed publiczną świadomością od czasu Wojny Wietnamskiej.

      Nasza kultura ukierunkowywuje ludzi na myślenie (1), iż długość czy forma włosów jest wyłącznie osobistym gustem ludzi, że forma włosów to wyłącznie domeną mody oraz osobistej wygody i to, jakie ludzie noszą włosy jest wyłącznie kosmetyczną kwestią. Jednak wracając do czasów Wojny Wietnamskiej, wyłonił się zupełnie inny obraz, który został starannie zatajony przed społeczną świadomością.

      W wczesnych latach dziewięćdziesiątych, Sally (imię zmienione aby chronić prywatność) wyszła za mąż za zawodowego psychologa, który pracował w Wietnamskim szpitalu (2). Pracował on z wetarnami z syndromem PTSD (zespół stresu pourazowego, ang. post traumatic stress disorder), którzy w większości dostali PTSM w Wietnamie.

      Sally mówi, "Pamiętam jasno pewne wydarzenie, kiedy mój mąż wrócił do naszego apartamentu na Doctor's Circle, niosąc w rękach gruby, wyglądający oficjalnie folder. W środku były setki stron na temat studiów zleconych przez rząd. Mój mąż był w szoku z powodu zawartości tego folderu. To co przeczytał w tych dokuentach, kompletnie zmieniło jego życie. Od tego momentu mój średnio konserwatywny mąż (3) zapuścił brodę oraz włosy i nigdy nie ściął ich ponownie. Co więcej, szpital w którym pracował pozwolił mu na to i wielu innych konserwatywnych mężczyzn w jego zespole poszło w jego ślady.

      Kiedy przeczytałam te dokumenty, zrozumiałam dlaczego to zrobił. To wyglądało tak, że podczas Wojny Wietnamskiej siły specjalne w departamencie wojennym wysłały tajnych agentów do amerykańskich rezerwatów Indian, szukając utalentowanych zwiadowców, wytrzymałych młodych ludzi wytrenowanych do cichego poruszania się przez trudny teren. Oni w szczególności szukali mężczyzn z odstającymi, prawie ponadnaturalnymi umiejętnościami w śledzeniu przeciwnika. Przed zaakceptowaniem ich, dokonali oni szczegółowej selekcji mężczyzn, którzy zostali spiani w dokumentach jako eksperci w śledzeniu i umiejętności przetrwania. (4)

      Rekrutując Indian z użyciem banalnych haseł, niektórzy z tych indiańskich traperów zostali zwerbowani. Jednak po werbunku, stała sie pewna niesamowita rzecz. Niezależnie od tego jakie mieli umiejętności i zdolności w rezerwacie, po rekrutacji wydawało się, że tajemniczno je utracili. Raz za razem okazywało się, że nie spełniają oni już oczekiwań w porządanym zakresie.

      Powód tej niezwykłej utraty zdolności traperskich popchnął rząd do zatwierdzenia kosztownych testów na tych rekrutach, które miały dać odpowiedź na powód utraty zdolności Indian.

      Kiedy Indianie zostali zapytani o utratę ich zdolności, starsi indiańscy rekruci odpowiadali konsekwentnie, że kiedy ich włosy zostały ścięte, nie mieli oni w dalszym ciągu "zmysłu" wroga ('sense' the enemy) i nie mogli dostępu do "szóstego zmysłu". Ich intuicja nie była już pewna, nie mogli "czytać" subtelnych znaków tak dobrze jak wcześniej, ani mieć dostęp do pozazmysłowych informacji.

      Z tego powodu instytut prowadzący testy zrekrutował więcej indiańskich traperów, którym pozwolono zatrzymać długie włosy aby testować ich w różnorodnych warunkach. Wtedy wybierali oni dwóch mężczyzn którzy otrzymali taki sam wynik we wszystkich testach. Pozwolili jednemu z nich zatrzymać długie włosy, a drugiemu dali typowe żołnierskie strzyżenie do łysa. I wtedy znów ponowiono testy.

      c.d.n.

      Usuń
    37. Raz za razem, ten mężczyzna który zachował długie włosy, w dalszym ciągu utrzymywał swoje wysokie wyniki. Mężczyzna któremu ścieli włosy oblał testy w których wcześniej miał wysokie wyniki.

      Typowy test zakładał:

      Rekrut śpi na zewnątrz w lesie. Uzbrojony "wróg" zbliża się do śpiącego wroga. Długowłosy mężczyzna budzi się ze snu z powodu silnego poczucia niebezpieczeństwa i oddala się, zanim wróg zdąży się podejść dostatecznie blisko. Staje się to na długo przed jakimikolwiek dźwiękami zdolnymi zaalarmować śpiącego Indianina.

      W innej wersji tego testu, długowłosy mężczyzna odczuwa zbliżanie się przeciwnika i intuicyjnie odczuwa, że przeciwnik ma zamiar go zaatakować. Podąża on za swoim "szóstym zmysłem" i pozostaje dalej w swoi miejscu, udając śpiącego, ale szybko chwyta przeciwnika (grabs the attacker) i "zabija" go, przyciskując go do gleby aby go udusić.

      Ten sam człowiek, po przejściu tych i innych testów, zostaje ogolny do zera, po czym konsekwentnie oblewa testy, chociaż wcześniej nie miał problemu z zaliczeniem ich.

      Z tego powodu dokument zalecał zwolnienie wszystkich indiańskich traperów od żołnierskiego strzyżenia. Prawdę mówiąc, to było wymagane, aby traperzy mieli długie włosy.

      Komentarz:

      Ciało ssaka ewoluowało przez milony lat. Umiejętności przeżycia człowieka i zwierząt wydają się prawie nadnaturalnymi. Nauka stale odkrywa nowe rzeczy na temat tych niezwykłych umiejętnościach, które pozwoliły przeżyć człowiekowi i dzikim zwierzętom. Każda część naszego ciała pracuje dla naszego przeżycia i razem stanowią one całość. Ciało ma funkcję do spełnienia dla każej jego części.

      Włosy są przedłużeniem układu nerwowego, mogą one być postrzegane jako eksterioryzowane nerwy (5), typ wysoko rozwiniętych "odbiorników" lub "anten" które przekazują ogromne ilości ważnych informacji do pnia mózgu, układu limbicznego i kory nowej (6).

      Włosy, włączając w to męski zarost (7), nie są tylko autostardą informacji w jedną stronę do mózgu. Włosy emitują także elektromagnetyczną (Cool energię pochodzącą od mózgu, która promieniuje do otoczenia. (9) Zostało to zaobserwowane na fotografia Kirlianowskich (10), kiedy osoba jest sfotografowana z długimi włosami i ponownie sfotografowana już po ścięciu włosów.

      Kiedy włosy są ścinane, otrzymywanie i wysyłanie przekazów z i do otoczenia jest mocno utrudnione. W rezultacie zdolność ta zostaje sparaliżowana. (11)

      Ścinanie włosów jest czynnikiem przyczyniającym się do niewrażliwości (12) na zagrożenia środowiska w lokalnych ekosystemach (13) Jest to także czynnik wpływający na głębie (14) w relacjach wszystkich rodzajów (15). Można przypuszczać, że przyczynia się to z tego powodu do frustracji seksualnych. (16)

      Konkluzja:

      W badaniach szukajacych rozwiązania problemów naszego świata, to może być czas aby rozważyć to, że wiele z naszych najbardziej podstawowych założeń na temat tego czym jest rzeczywistość była błędna. Być może patrzenie każdego ranka na swoją twarz w lustrze może być ważną częścią (oryg.: a major part) rozwiązania życiowych problemów. (17)

      Historia Samsona i Dalii opisana w Starym Testamencie ma w sobie prawdę dla nas. Kiedy Dalii udaje się ściąć włosy Samsonowi, niepokonany Sampson zostaje pokonany.

      Napisane przez C. Young

      Usuń
    38. Żdan Borod 8 października 2019 20:23

      ............................
      A tak podsumowując - włosy i tak z czasem stają się białe (toż to ta najwyższa częstotliwość), więc nie ma co sobie specjalnie zawracać głowy tymi kolorami: )


      No właśnie :))
      Moja broda ma dość sporo tych srebrnych. Głoba powiadał (link do filmu na stronie jaką podałem wyżej - pisywałem tam jako "easy russian". Nick wzięty od tytułu filmu "easy rider" który to film był ważny w mojej młodości )...Głoba powiadał, że z czasem przestrajamy się bezpośrednio na częstotliwość swoje gwiazdy- przewodniczki. Gwiazdy świecą srebrnym światłem :))

      Usuń
    39. Podziwiam Pański optymizm, Panie Michale. Używa Pan wspaniałych, pięknych, motywujących słów o jakości naszej Rasy. Tymczasem jak to wygląda w praktyce?

      Żydzi przez pokolenia pracują, tworzą swoje skomplikowane plany sięgające bardzo przyszłościowo, pokolenia, pokolenia do przodu. Oni Białych nazywają Ludem bez Głowy, gdyż już pierwsze ich dążenia były skierowane w to, by tą Głowę zniszczyć. Bez Głowy z Ciałem mogą zrobić co im się tylko podoba. Mogą sami stanąć na jego czele, ale też mogą na przykład użyć je, by pozyskać z niego najlepsze cechy dla siebie, a potem resztę zdegenerować i zniszczyć. Z ich punktu widzenia, jeśli pojawi się Wojownik, albo będzie stanowił doskonały dodatek do ich genetyki, albo zostanie zamieniony w popiół, ale też pewnie się tym nie martwią, bo z i jakiego rodu mógłby się on narodzić?

      Co robi w tym czasie Biały człowiek? Toczy wojny o ekologię i homoseksualistów? Dyskutuje o tym jak źli są kobiety/mężczyźni i jak trzeba z nimi walczyć? Wyciąga rękę po 500+? Co innego może robić, kiedy nie ma już zgromadzeń, gdzie dyskutuje się o naprawdę istotnych sprawach, bo i nawet nie ma komu o nich dyskutować, nie mamy odpowiedniej siły sprawczej, ani realnej władzy.

      Illuminati

      Usuń
    40. "przez pokolenia pracują, tworzą swoje skomplikowane plany sięgające bardzo przyszłościowo"

      Przypomniał mi się główny wątek z powieści Isaaca Asimova z cyklu "Fundacja". Bohater tychże chciał opracować naukę (psychohistoria), która pozwoli na wyznaczanie losów całej ludzkiej cywilizacji galaktycznej (plan Seldona). Założenia psychohistorii trafił jednak szlag, gdyż jej twórca nie przewidział niespodziewanych potencjalnych czynników zewnętrznych. Podejrzewam po , iż GP posługuje się jakąś własną "psychohistorią", która właśnie się sypie (Asimov chcący/niechcący w swych książkach mógł ich z tym "wydać").

      Usuń
    41. Co robi w tym czasie Biały człowiek? Toczy wojny o ekologię i homoseksualistów? Dyskutuje o tym jak źli są kobiety/mężczyźni i jak trzeba z nimi walczyć? Wyciąga rękę po 500+? (2.) Co innego może robić, kiedy nie ma już zgromadzeń, gdzie dyskutuje się o naprawdę istotnych sprawach, bo i nawet nie ma komu o nich dyskutować, (1.)nie mamy odpowiedniej siły sprawczej, ani realnej władzy.

      Illuminati

      -----------------------

      Ad.1. To ostatnie zdanie to Pańskie przekonanie czy sugestia dla innych czytelników? :)
      Ad.2. Ta skromna przestrzeń tutaj to też zgromadzenie :). Jestem przekonany, że nie jest to jedyne takie miejsce więc jestem spokojny o przyszłość.

      A nawet gdyby nas tu zabrakło to:

      https://www.youtube.com/watch?v=E1XgDNWrja8

      Usuń
  2. "...ZSRR takie republiki jak Kazachstan..."( mówią że dawniej był to Kazakstan) Czy wiecie, jak wygląda obecnie stolica tego stanu Astana? Trochę na ten temat mówi Zdalny Obserwator
    https://www.youtube.com/watch?v=Hl5bWsh0jJI
    Warto się dowiedzieć. Nikt

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Astana jest rozbudowywana i to nie jest przypadek. Istnieje takie porozumienie "format Astany"- porozumienie dla krajów muzułmańskich. Putin dostrzegł możliwości tego gospodarczego sojuszu i umiejętnie wsparł go dołączając Rosję. Piakin twierdzi, że układ ten coraz bardziej nabiera znaczenia i nabierał będzie.

      Usuń
    2. Astana jest uważana za światową stolicę Iluminatów. Niektórzy dopatrują się w nazwie tego miasta ukrytego znaczenia: Astana-Satana.

      Usuń
    3. Piękne. W dawnych czasach trzeba było szkolić Masonów, by umieli podobne miejsca budować. W dzisiejszych czasach jest to o wiele prostsze plus nie brakuje inwestorów łożących ogromne pieniądze na tego typu inwestycje.

      Illuminati

      Usuń
    4. Astana: As-Tana, czyli 'potomstwo Asów' (sanskr. tana - potomstwo).
      Z tym Satanem sprawa też nie jest taka oczywista; przecież 'Sat' to w snakskrycie prawda i niezmienna esencja wszechświata, utożsamiana też z Brahmanem (por. sattwa, sathya itd.).

      Usuń
    5. Nie jest oczywista, ponieważ przez wieki w chrześcijańskiej Europie ugruntowało się wierzenie, że wszystko poza jedynym słusznym Bogiem jest złem, które należy odrzucać. Satan stał się więc bezsensowną mieszaniną wielu bóstw, w tym utożsamia się go z Lucyferem itp. co jest niesłuszne.

      Zaś sam Satan jest po prostu kolejnym bogiem - jest bogiem przodków, siedzącym u korzeni drzewa życia, strzegącym niezmierzonych bogactw. Był właśnie tym z bogów, który według legend rządził w złotym wieku, który uczynił rzeki mlekiem i miodem płynące, a ludziom pozwolił zapomnieć o niedostatku. Jest bogiem strzegącym wieczności i niezmienności, bogiem nieugiętym i groźnym, ale ponad wszystko sprawiedliwym.

      W takim kontekście kto wie, może miasto nazywane "Potomstwem Asów" mogło by mieć również jakieś odniesienie do boga przodków, podobnie brzmiąca nazwa z pewnością jest miłym akcentem.

      Illuminati

      Usuń
    6. Nie jest oczywista, ponieważ przez wieki w chrześcijańskiej Europie ugruntowało się wierzenie, że wszystko poza jedynym słusznym Bogiem jest złem,..............

      Illuminati

      -----------------

      Nie myl katolicyzmu z chrześcijaństwem bo dwie różne sprawy.

      Usuń
    7. Szanowny Panie Michale, słusznie Pan zauważył zbyt wielką generalizację w mej wypowiedzi. Rzeczywiście nie można mylić katolicyzmu i chrześcijaństwa, zaś słuszniej by było, gdyby w mej wypowiedzi była mowa o katolicyzmie.
      Natomiast ani chrześcijaństwo, ani nawet katolicyzm nie są pozbawione elementów politeistycznych, bez których religie te nie byłyby do końca spójne. Chodziło mi jedynie o bardzo silną w religiach tego typu koncentrację na dualności Bóg-Przeciwnik, która w wyniku ewolucji religii zniekształciła formę tak i Boga, jak w dużej mierze również Przeciwnika. Zaś w wersji dla mas wszystko to zostało jeszcze bardziej spłaszczone, pozbawione głębi i sensu.

      Illuminati

      Usuń
    8. Czcigodny Panie (Pani?) Illuminati :)

      W ogóle słowo "religia" to "re-ligio" czyli ponowne połączenie. Połączenie czego? Pradawnych prawd. Prawda o Wszechświecie jest jedna i niezmienna - to samo słońce świeci nad głowami Indian, Chińczyków czy Murzynów. Skoro zatem istnieje wiele religii to każda z nich zawiera prawdy częściowe - nie niosą całej prawdy.
      Co do "monoteizm" czy "politeizm" - ja nie przywiązuję do tego zbytniej wagi. Wszystko zależy od "zogniskowania" swojej uwagi. Jeśli patrzeć z odpowiedniego dystansu (przyjmijmy na nasz Ziemski użytek obraz Boga osobowego) to widać całą postać, widać lewą i prawą dłoń a jeśli tę naszą hipotetyczna "lornetkę" (czy lunetę) wyobraźni prze-regulować to zobaczymy wyłącznie nogę abo którąś z dłoni tej postaci.
      Słowianie (Sło[a]wianin= Sław-Yan-In) . Myśmy sobie zawsze zdawali sprawę z jedności przeciwieństw (Katolicy na przykład negują "zło" i skupiają się na "czynieniu dobra"). Słowianie kochają również i tę "negatywną" stronę mocy - u nas nie ma schizofrenii jaką funduje swoim "owieczkom" KK.

      Usuń
    9. "Chodziło mi jedynie o bardzo silną w religiach tego typu koncentrację na dualności Bóg-Przeciwnik, która w wyniku ewolucji religii zniekształciła formę tak i Boga, jak w dużej mierze również Przeciwnika................

      Illuminati "

      --------------------

      No tak. To jest ta "schizofrenia" o której pisałem. Biedni katolicy samobiczują się za popełnienie jakiegoś błędu a to przecież też cenne doświadczenie. Miłość do siebie samego (a nie srogie karanie metodą Jachwe) i pozwolenie sobie na popełnianie błędów to jedna z cech pełni życia.
      Wiele razy pisałem już: "NIC CO CZYNISZ ŚWIADOMIE NIE JEST ZŁE I I WSZYSTKO CO CZYNISZ NIEŚWIADOMIE JEST ZŁE".

      Grzeszmy świadomie ;) - to jest tylko doświadczanie.
      Przypomina mi się teraz film z Lewszunowem zalecającym aby sobie zrobić celebrację ze spożywania snickersa.

      Usuń
    10. Szanowny Panie Michale, to wszystko prawda. Kiedy zrozumie się istotę religii oraz mistyki, wszystko to staje się jasno widoczne, jak również wszystkie symbole i tajemnice się rozjaśniają. Różnice religijne stają się ścieżką ewolucji myśli ludzkiej różnych narodów.

      Ponadto wspomnę tylko, że w samej religii Judaistycznej nie ma praktycznie elementów "autorskich". To jest religia w rzeczywistości bardzo pokrewna w swych fundamentach do tej, która obecna była u nas. Żydzi czerpali garściami od Mezopotamczyków i ich przodków oraz wykorzystywali elementy innych religii. (Możliwe, że stąd te skandale, że Żydzi nadal czczą Molocha itp.) To co czyni ich "innymi" to pieczołowicie przechowana dawna wiedza oraz zachowane skomplikowane pradawne elementy mistyczne, co pozwoliło im w sensie magicznym być bardzo skutecznymi oraz orientować się o tym co tak w zasadzie robią w sensie magicznym i co muszą zrobić, by osiągnąć swoje cele.

      Illuminati

      Usuń
    11. Podobno księgi Żydowskie to nasz przekaz zmodyfikowany przez nich. Ich przodek zawsze tak czyni na każdej planecie na jakiej wyląduje - fałszuje miejscowe przekazy ogłaszając swoje potomstwo ludem wybranym:

      https://www.youtube.com/watch?v=Z16KkWP2-us&t=7s

      Usuń
    12. "No tak. To jest ta "schizofrenia" o której pisałem. Biedni katolicy samobiczują się za popełnienie jakiegoś błędu a to przecież też cenne doświadczenie."

      To jest jeden z niewybaczalnych błędów katolicyzmu, który doprowadził do nieszczęść oraz uwstecznienia rozwoju wielu pokoleń. Rozumiem, że religię tą tworzono głównie dla władzy, nie dla ludzi, ale sposób, w jaki to było realizowane jest niewybaczalny.

      Teraz czasy katolicyzmu dobiegają końca. Potrzebni są nowi prorocy, promujący nowe wartości, ale nikogo nie oferujemy, więc nie zdziwię się, jeśli "ktoś inny" coś zaoferuje.

      Illuminati

      Usuń
    13. A jacy prorocy i jakie wartości ?
      Podobne do tych napisanych powyżej o szatanie ? ;)
      "Szatan od hebr. odwróć się”, pojęcie odwrócenia się i odejścia od rzeczy; niewątpliwie odwraca człowieka od drogi prawdy i wprowadza w błąd - na drogę błędu."
      Jezus oświadczył, że widział szatana spadającego z nieba jak błyskawica.

      "Grzeszmy świadomie ;) - to jest tylko doświadczanie.
      Przypomina mi się teraz film z Lewszunowem zalecającym aby sobie zrobić celebrację ze spożywania snickersa."

      To może i celebrować picie wódy albo winka ?
      Dla mnie efekty po słodyczach są podobne - zamulenie i osłabienie.
      To po co ten Żdanow tak się stara i dwoi, aby ludzi przestrzec przed alkoholem - gdy mogą po prostu sobie w nieskończoność doświadczać ?
      Bo jest on prawym człowiekiem i wie jak ważna jest dyscyplina wewnętrzna (bez karania i biczowania - spokojnie :) nie trzeba popadać w skrajności).
      Wiadomo ze ciemna strona działa podstępnie i cwaniacko, człowiek czasem przez niewielkie błędy ani się obejrzy i jest w jej mocy - dlatego myślę ze wypowiedzi takie jak Iwana robią więcej złego niż dobrego i ledwo zauważalnie spychają ludzi z dobrej drogi...

      Usuń
    14. Wielebna Pani Amelio. Szatan z hebrajskiego oznacza "Przeciwnika", "Odwrotność" i można rozumieć go jako pewną formę przeciwnego Bogu Najwyższemu bieguna. Bardzo wątpliwe, że jest to w sensie stricte bóg odwracający od prawdy. Przynajmniej takie przedstawienie go nie ma zbyt dużego sensu. Szczególnie, że w oczywisty sposób wyewoluował on z bóstwa przodków. Jest to bóg, który po prostu ma zupełnie inne kompetencje i obszary działań od tzw. Boga Najwyższego.

      Szatan nie odwraca od prawdy, ale z pewnością testuje. W sensie magicznym jest to bóstwo o potężnej mocy, które zadaje bardzo trudne testy. Jeśli przejdziesz jego testy - sowicie za to wynagradza, wymagają zwykle jednak wielkiej zmiany siebie i często "walki z samym sobą", ze swoimi słabościami, najgłębszymi lękami itp. wymagającymi głębokiej transformacji siebie.

      Zresztą, nie przypominam sobie, by nawet w potocznych mitach ludowych Szatan kiedykolwiek czynił zło dla zła. Zawsze jedynie kusił, proponował cyrografy (umowy z nim są wieczne), ale zawsze trzymał się tych umów co do joty. Nigdy nie oszukiwał, zaś kiedy przegrywał - uczciwie się wycofywał.

      Illuminati

      Usuń
    15. Odnośnie propozycji celebrowania Snickersa. To jest w kontekście przedstawionym przez Pana Michała bardzo dobre ćwiczenie. Dlaczego?

      Choćby dlatego, że nie ma niczego złego w zjedzeniu Snickersa.

      Bardzo dobrze, że dbamy o swoje organizmy. Jemy surowe rzeczy. Nie spożywamy alkoholu w ogóle. Nosimy nasze złociste włosy do kolan splecione. Ubieramy się w piękne, ręcznie szyte wyszywanki. Tylko czy o to w tym chodzi? Czy ubierając się jak mędrzec, staniemy się mędrcami? Jak dla mnie tego właśnie dotyczy to ćwiczenie. Nie ważne, czy jesz Snickersa - ważne kim jesteś. Jeśli zjesz Snickersa i zauważysz, że gryzie Cię sumienie, to znaczyć będzie, że coś poszło nie tak.

      Często zapominamy o tym, by celebrować życie. Dążymy do tego, by być za wszelką cenę doskonałymi, nie rozumiejąc, że nie o to chodzi. Oceniamy innych pod względem tego co jedzą, co piją, jaki mają kolor włosów, choć to nam niczego nie daje, do niczego nie służy. Nauczono nas myśleć w kategoriach złego i dobrego, w kategoriach grzechu, nauczono nas przywiązywać się do nieistotnych spraw. Świadome grzeszenie może być pewnego rodzaju wyzwoleniem. Nie znaczy to, że trzeba iść pić wino, czy mordować ludzi - bo to co zrobisz, ma wynikać z Twojego wnętrza. Możesz celebrować dziwaczny smak zakazanego batonika, czy z radością patrzeć na kobiece kształty sąsiadki, by uświadomić sobie, że nie ma w tym tak naprawdę niczego złego. To nie ma znaczenia - znaczenie ma kim jesteś. Nie da się przeżyć idealnego życia, każdemu zdarza się popełniać błędy. Ważne, by się na nich nie zafiksować, a nauczyć się czegoś poprzez nie.

      Illuminati

      Usuń
    16. Proszę mi mówić na Ty, na blogu panują takie zasady :)
      Tłumaczenie - "przeciwnika" też znam, szukałam dodatkowo czegoś więcej niż z wikipedii i znalazłam takie tłumaczenia - nie w polskim internecie i moim zdaniem jest też odpowiadające prawdzie.
      Myślę, że - co do cyrografów - nie są wieczne, Dobry Bóg ma MOC uwalniania swoich dzieci spod różnych umów podstępem wprowadzonych w ich życie :)
      Jeśli o to poproszą.

      Usuń
    17. Bardzo lubię z rozmówcami mówić "po staremu", z tytułami, ale jeśli preferujesz zwroty bezpośrednie, mogę i w ten sposób się wypowiadać. :)

      Wieczność cyrografów wynika z natury tego bóstwa. Jest ono wieczne, nie pojmuje ono koncepcji czasu tak jak my to pojmujemy, dlatego umowy z nim są postrzegane jako wieczne (oraz na całe linie rodowe).

      Dla zestawienia umowy zawarte z Bogiem powinny mieć ważność jednego życia ludzkiego. Dlatego właśnie nie ma sensu robić rytuałów takich jak np. ślub przed Szatanem, zaś jest bardzo duży sens robić je przed Bogiem. W zasadzie to się dotyczy wszelkich rytuałów dotyczących ludzkiego doczesnego życia, które mają mieć ważność do śmierci.

      Illuminati

      Usuń
    18. Głupstwa pan pisze Panie Illuminati- cyrografy nie są wieczne ale rozumiem, że wpajanie takiego poglądu jest Pańskim zadaniem. ZAWSZE!...można zmienić "barwy" - bywały wysokiej rangi Demony przechodzące na stronę jasności (i odwrotnie rzecz jasna). Ta zabawa tu to gra.
      No ale Mroczni starają się upewnić, że "z nałogu się nie wychodzi" albo, że "genetyka określa wszystko i determinuje los". Bzdury! Takie "dogmaty" są Wam potrzebne aby ludzi jak najdłużej tumanić :) ale stara mądrość prawdę mówi: "KŁAMSTWO MA KRÓTKIE NOGI".

      ------------------------------
      J. Amelia 9 października 2019 12:22

      "...po co ten Żdanow tak się stara i dwoi, aby ludzi przestrzec przed alkoholem - gdy mogą po prostu sobie w nieskończoność doświadczać ?"

      Odpowiem z własnego doświadczenia: Ja znam dobrze skutki działania alkoholu na mój organizm (mam podejrzenie graniczące z pewnością, że podobne skutki wywołuje u innych ludzi). Nikt mi już nie wmówi już, że ma to jakieś uzdrawiające własności, że rozluźniające itp. Przetestowałem na sobie ŚWIADOMIE! - oceniłem wady i zalety i... dziękuję bardzo. Uśmiecham się tylko na myśl, że mógłbym sobie tak mącić umysł - po co? Po co potem zmagać się ze skutkami ubocznymi tej trucizny?
      Żdanow uświadamia ludzi i bardzo dobrze. Każdy człowiek ma inną drogę życiową.
      Kiedyś Trehlebov opowiadał o rozmowie ze swoim synem. Ten przyszedł pytać się ojca co sądzi o jakimś tam postępku. Trehlebov odpowiedział, że efekt będzie taki i taki. Na to syn do niego: "ale ja bym chciał jednak spróbować".
      Trehlebov na to: "błagodarju" (masz moje błogosławieństwo- idź doświadczaj).
      Po jakimś czasie syn przyszedł: "tato - stało się tak jak mówiłeś".

      Trehlebov komentował ten epizod, że czasem musimy czegoś doświadczyć samemu. W ogóle w naszym życiu jest tak:
      "GŁUPI UCZY SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH A MĄDRY NA CUDZYCH". Ale aby stać się tym mądrym trzeba najpierw samemu nazbierać tych guzów życiowych aby potem dostrzegać te analogie w innych dziedzinach życia i umieć już w wyobraźni doświadczać pewnych zdarzeń.

      Usuń
    19. Anonimowy 9 października 2019 14:34

      Bardzo lubię z rozmówcami mówić "po staremu", z tytułami, ale jeśli preferujesz zwroty bezpośrednie, mogę i w ten sposób się wypowiadać. :)

      Po staremu to jest "na ty". :) Tak było od milionów lat.
      Pojawiliście się na naszej Ziemi stosunkowo niedawno i zaledwie od kilku tysięcy lat trwa ta tytułomania - Wasza moda :)
      Rosjanie mają odpowiednik naszego "Pan/Pani" i mówią per "Wy". Lewszunow wyjaśniał żartobliwie, że wzięło się to stąd, że smoki mają kilka głów i do takiego smoka zawsze się mówi w liczbie mnogiej :)

      Usuń
    20. Zresztą, nie przypominam sobie, by nawet w potocznych mitach ludowych Szatan kiedykolwiek czynił zło dla zła. Zawsze jedynie kusił, proponował cyrografy (umowy z nim są wieczne), ale zawsze trzymał się tych umów co do joty. Nigdy nie oszukiwał, zaś kiedy przegrywał - uczciwie się wycofywał.

      Illuminati

      ---------------------

      http://www.biblia-internetowa.pl/Jan/8/44.html

      Tekst grecki (Textus receptus):
      υμεις εκ πατρος του διαβολου εστε και τας επιθυμιας του πατρος υμων θελετε ποιειν εκεινος ανθρωποκτονος ην απ αρχης και εν τη αληθεια ουχ εστηκεν οτι ουκ εστιν αληθεια εν αυτω οταν λαλη το ψευδος εκ των ιδιων λαλει οτι ψευστης εστιν και ο πατηρ αυτου
      Biblia Warszawska:
      Ojcem waszym jest diabeł i chcecie postępować według pożądliwości ojca waszego. On był mężobójcą od początku i w prawdzie nie wytrwał, bo w nim nie ma prawdy. Gdy mówi kłamstwo, mówi od siebie, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
      Biblia Tysiąclecia:
      Wy macie diabła za ojca i chcecie spełniać pożądania waszego ojca. Od początku był on zabójcą i w prawdzie nie wytrwał, bo prawdy w nim nie ma. Kiedy mówi kłamstwo, od siebie mówi, bo jest kłamcą i ojcem kłamstwa.
      Biblia Gdańska:
      Wyście z ojca dyjabła i pożądliwości ojca waszego czynić chcecie; onci był mężobójcą od początku i w prawdzie nie został, bo w nim prawdy nie masz: gdy mówi kłamstwo, z swego własnego mówi, iż jest kłamcą i ojcem kłamstwa.

      Usuń
    21. "GŁUPI UCZY SIĘ NA WŁASNYCH BŁĘDACH A MĄDRY NA CUDZYCH".

      Nie wiem jak inni, ale ja tam się wolę uczyć na sukcesach innych lub własnych. Bo chcę osiągać sukcesy, a nie tylko nie powtarzać błędów innych ludzi. I pisząc o sukcesach, nie mam na myśli tylko finansów. Podam przykład. Jest jakaś osoba, która wychowując dziecko, popełniła ileś tam błędów. Ok, wiem, że tego mam nie robić. Jest też druga osoba, która wychowując dziecko, odniosła w tym sukces. To, która jest ekspertem w temacie wychowania dzieci? Od której lepiej będzie brać nauki? Od tej pierwszej nauczę się czego nie robić, ale nie nauczę się co robić, by odnieść sukces-tego mogę się nauczyć tylko od tej drugiej.

      Co do religii, to ja już pisałem, że wszelakie religie (podobnie jak ezoteryka) ocierają się o duchowość, ale tylko się o nią ocierają. Ludzkość nie potrzebuje nowej religii ani nowych proroków. Ludzkość potrzebuje zrozumieć, co ma robić właśnie jako ludzkość. Tyle i tylko tyle.

      Usuń
    22. Ktoś gdzieś mądrze powiedział, że w epoce Kali Jugi religie były jak świeczka niesiona w dłoniach podczas nocy. Dziś gdy zaczyna świecić słońce i każdy zakamarek zostaje rozświetlony światłem świeczka jest niepotrzebna - można ją zgasić.

      Usuń
    23. Szanowny Panie Michale, proszę się nie emocjonować. Nie zrozumiał Pan mej wypowiedzi. Cyrografy są wieczne w sensie ich charakteru - to jest umowa bezterminowa. Nigdzie nie było wspomniane, że nie da się jej zerwać. Można je zerwać tak samo, jak można zerwać przysięgę ślubną ślubowaną przed Bogiem.

      Illuminati

      Usuń
    24. "Po staremu to jest "na ty". :) Tak było od milionów lat.
      Pojawiliście się na naszej Ziemi stosunkowo niedawno i zaledwie od kilku tysięcy lat trwa ta tytułomania - Wasza moda :)
      Rosjanie mają odpowiednik naszego "Pan/Pani" i mówią per "Wy". Lewszunow wyjaśniał żartobliwie, że wzięło się to stąd, że smoki mają kilka głów i do takiego smoka zawsze się mówi w liczbie mnogiej :)"

      Nie wiem skąd czerpie Pan wiedzę jak zwracano się do siebie przez miliony lat, ale w moich okolicach wyrazem szacunku było używanie tytułów. Do sąsiadki nawet zwracano się per "Pani Sąsiadko Droga". To zwykła kurtuazja. Doszukiwanie się w uprzejmości dna, które Pan przytoczył, jest paranoją.

      Do kogo się Pan odnosi słowami "Wasza moda"? Sugeruje Pan, że jestem smokiem? Nawet nie chcę wspominać jak jest to niedorzeczne.

      "Pan", czy "Pani" są polskimi słowami w liczbie pojedynczej. Nie rozumiem, czemu odnosi je Pan do rosyjskiego "Wy" (nie wspominając znaczenia, jakie Pan mu nadaje). Jesteśmy Polakami, nie Rosjanami.

      Illuminati

      Usuń
    25. W "Chłopach" Reymonta też są zwroty np. do sąsiadów - "Wy".

      Usuń
    26. Szanowny panie Illuminati, na Śląsku do tej pory zwracanie się do kogoś per Wy jest oznaką szacunku. Poza tym w internecie obowiązuje netykieta. Nie jest to pisana zasada, ale w internecie zwracamy się do siebie per Ty, niezależnie od wieku, pochodzenia, pozycji społecznej itp.

      Myślę, że rozwiałem wątpliwości.

      Usuń
    27. Jeszcze mi się przypomniało. Na Śląsku oznaką szacunku jest też zwracanie się do kogoś w trzeciej osobie liczby mnogiej. W internecie niosłoby to ze sobą nieporozumienia, więc żaden Ślązak w internecie tego nie stosuje.

      Usuń
    28. Tzn - do sąsiada per Wy albo do starszej osoby z rodziny, bardzo częsty zwrot w tej lekturze.

      Usuń
    29. "Damian 10 października 2019 17:08

      Szanowny panie Illuminati, na Śląsku do tej pory zwracanie się do kogoś per Wy jest oznaką szacunku. "

      -------------
      A jeszcze stosunkowo niedawno mawiało się ponoć Jan z Czarnolasu, Zbyszko z Bogdańca albo Zawisza Czarny. Nie słyszałem by powiadano "pan Jan" albo "Pan Zbyszko". W ostatnich wiekach gdy szlachta na naszych ziemiach się już mocno zdegradowała weszły te wszystkie "pany". Jak jest "pan" to muszą być też "niewolnicy" (poddani). Chyba od słowa "pan" się wiedzie słynna "pańszczyzna". Słowo "państwo" też od słowa "pan".

      Usuń
    30. "A jeszcze stosunkowo niedawno mawiało się ponoć Jan z Czarnolasu, Zbyszko z Bogdańca albo Zawisza Czarny. Nie słyszałem by powiadano "pan Jan" albo "Pan Zbyszko".

      Weź pod uwagę, że Lach lub Lech (a tak nazywano kiedyś Polaków) w niektórych językach oznacza właśnie pana.
      http://wspanialarzeczpospolita.pl/2014/07/22/lechici/

      Słowo "państwo" w sensie kraju może świadczyć o wysokiej kulturze naszego narodu. Dla porównania angielskie "country" oznacza i państwo i wieś.

      Usuń
    31. Dziękuję Damianie za wyjaśnienia na temat etykiety internetowej. Wiedza na te tematy nie była mi znana. Postaram się dostosować. Nigdy nie było moim celem nikogo urazić, wręcz przeciwnie, intencją było okazanie szacunku drugiej osobie.

      Podobnie odnośnie słów "Lach", czy "Lech", oraz "państwo" są to bardzo interesujące ciekawostki, dające wiele do myślenia. Dla ludzi nawet w sensie magicznym ma znaczenie jak myślą o sobie i jak do siebie wzajemnie się odnoszą.

      Illuminati

      Usuń
  3. Wypowiedź Piakina bardzo ciekawa, jakkolwiek w protestach klimatycznych dopatrywałbym się znacznie głębszego dna niż odciągania dzieci od nauki. Szczerze pisząc: to przecież szkoły kształcą tłumy durniów, manipulowalnych konsumentów. Więc co za różnica, czy dziecko chodzi do szkoły, czy nie?: ) Żadna, a nawet lepiej, żeby do szkoły nie chodziło.
    Ogólnie rzecz biorąc jest to jak zwykle mącenie wody i odciąganie ludzi (nie tylko dzieci) od rzeczywistości.
    A bardziej szczególnie - to kolejna metoda wciągnięcia dzieci i młodzieży do ruchów związanych ze światową lewicą. Ekologia (oczywiście ta bezmyślna) to najlepsza przynęta. Greta zaczyna od "ekologii", ale poczekajmy, jak temat się zużyje, to weźmie się za inne...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A najwiekszym sukcesem arystokracji czarnego Guelphu i jej wywiadu jest to, ze na jakis czas Was rowniez odciagnela od spraw waznych i wazniejszych.

      Usuń
    2. To jest oczywiste, że dno jest znacznie głębsze. Te dzieci przecież promują interesy "dużych graczy", którzy już dawno zauważyli, że ekologia stanie się źródłem dużych pieniędzy oraz da niewiarygodne możliwości manipulacji masami.

      Dodatkowo z magicznego punktu widzenia dzieci i młodzież to cudowna energia bez kierunku, którą można użyć w dowolny sposób, zająć ich umysły "jedynymi słusznymi sprawami". To są też ludzie, którymi łatwo sterować, grając tylko na ich emocjach, nie na faktach. Nikt z nich nawet nie będzie tych faktów szukał, bo nie mają wykształcenia i nie będą w stanie zrozumieć prac naukowych i ocenić ich rzetelności.

      Proszę Pana, temat ekologii się dopiero zaczyna. To co się dzieje, to tylko lekki jego powiew. Nie zużyje się on szybko. To są olbrzymie pieniądze i wpływy.

      Illuminati

      Usuń
    3. Sam Piakin przecież powiedział, że chodzi o redukcję populacji do 3 miliardów, a następnie wraz z rozwojem robotyzacji do "złotego miliarda". Co umożliwi dalsze pasożytowanie(kończą się zasoby). Dzisiaj Greta apeluje o zmniejszenie emisji dwutlenku węgla, poprzez przejście na odnawialne źródła energii - niedoskonałe i niewystarczające na dzisiejsze zapotrzebowanie ludzkości(a technologie na to pozwalające, przez GP nie zostaną udostępnione, ponieważ ludzie "opanują swój genetyczny potencjał", jak to mówi Piakin), a jutro wystąpi o redukcję populacji "w celu ratowania środowiska".

      P.

      Usuń
    4. Trehlebov gdzieś powtarzał Wedyjską mądrość, że "siły Mroku są lewą ręką tego samego Boga". Słowiański Bóg ROD bywał przedstawiany z piernikiem w lewej ręce a z batem w prawej.
      Powiadał też gdzieś Trehlebov, że "Mroczni zaganiają nas do raju".
      Lewszunowowi natomiast wyrwało się w jakiejś wypowiedzi, że program złotego miliarda to "nasz Okrąglinkowy program". Każde określenie (słowo, zdanie) ma dwa znaczenia - mówienie, że zostanie "złoty miliard" równie dobrze może oznaczać, że pozostanie na Ziemi miliard ludzi z rozpalonym "słoneczkiem w głowie" czyli Okrąglinkiem jak mawia Lewszunow. Na dawnych ikonach i świętych obrazach rysowano świętych ze złota aureolą a do ludzi przebudzonych zwracano się "jaśnie panie" albo "najjaśniejszy panie". Podobno w takim stanie ludzie widzą te swoje nimby nad głowami i widać, kto ma mocniejszą "koronę".

      Mroczni po prostu wykonują swoje zadanie chcąc maksymalnie opóźnić naszą ewolucję ("przyswojenie genetycznego potencjału" jak to nazywa Piakin). Wysokie rangą demony dobrze wiedzą jakie mają zadanie - diamenty rodzą się pod wpływem wysokiego ciśnienia. Mefistofeles mówił do doktora Fausta: "jam częścią tej siły, która starając się zło czynić nieustannie dobro stwarza".

      Usuń
  4. Witam i polecam obejrzec https://youtu.be/5HjiFuHI_X8

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Podpisujcie się jakoś - proszę :).

      O istnieniu tego filmu wiem- chyba mam nadal subskrybcję kanału BaldTV choć ostatnich kilka publikacji niezbyt przypadło mi do gustu. Maniera głosowa Balda (chwalona jak widzę w komentarzach- bardzo podoba się tym, którzy lubią szydzić) zaczyna przypominać mi tę z EterTV. To nie jest bezstronny badacz świata ale ktoś starający się przekonać do swojej narracji a takie podejście już mnie zniechęca do poświęcania temu uwagi.
      Może tyle na ten temat.
      Polecany powyżej film właśnie obejrzałem wyrywkowo - jest bardzo długi. Sam głos lektora wzbudza już dziś moją niechęć i nie dam rady obejrzeć całości. ktoś streści trochę?

      Usuń
    2. Kopiuję wypowiedź użytkownika (powieloną nadto 2 razy) i wpisaną gdzie indziej. Kopiuję uwagę ze "stopki redakcyjnej" bloga:
      UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.

      ---------------------------

      Unknown 9 października 2019 11:17

      Mowi o ty ze ekologia to bardzo oplacalny biznes , ktory zamiast sluzyc coraz bardziej zniewala czlowieka, i ze dzisiejsz ekologia czasami bardziej szkodzi przyrodzie niz jej sluzy ,oraz ze Greta miala ciekawego przodka i ze cala ta afera byla dobrze ukartowana .wiadomo po co

      Usuń
    3. Myślę, że w filmie jednym z najciekawszych spostrzeżeń był wątek o przodkach Grety (w filmie od 12:45). Jeśli by go zestawić z opublikowanym postem, nadaje mu nieco inne znaczenie. Warto go przytoczyć dla tych, którzy nie są w stanie przetrawić ciężkawej narracji Pana Balda.

      Przodkiem Grety był Svante Arrhenius (ur. 19.02.1859r, zm. 2.10.1927r) - naukowiec, który sformułował hipotezę globalnego ocieplenia oraz zaproponował związek CO2 z powyższym. Jednak jego prace odnośnie wpływu CO2 na ocieplenie klimatu zostały odrzucone przez środowiska naukowe jako nienaukowe. Potem został on założycielem Komitetu Noblowskiego, który kilka lat później przyznał mu Nagrodę Nobla z chemii oraz został członkiem Towarzystwa Higieny Rasowej i na poważnie zajął się eugeniką, która była wtedy bardzo popularna. Dzięki jego staraniom stworzono Państwowy Instytut Biologii Rasowej. Pan Arrhenius w swych pracach promował chów selektywny i doprowadził wraz z inną noblistką do przymusowej sterylizacji 63 tys osób chorych psychicznie.

      Jeśli to wszystko jest prawdą, to wystąpienia Grety zaczynają nabierać innych barw. Przestaje to być losowa dziewczynka.

      Illuminati

      Usuń
    4. Dziękuję za streszczenie- faktycznie te informacje wiele wyjaśniają.

      Usuń
  5. Opublikowałem nowy filmik z Piakinem:

    https://www.youtube.com/watch?time_continue=4&v=sxudFlnpEUg

    OdpowiedzUsuń
  6. Gdyby kogoś interesowało więcej materiałów z Piakinem to jest też kanał z napisami angielskimi (o którym Michał nieraz wspominał) - Foundation for Conceptual Technologies - https://www.youtube.com/channel/UCjMzt5EYHQygFV70jjQ2L0g

    OdpowiedzUsuń
  7. W rozmowie z dawnym znajomym rzuciłem nazwisko Piakina a on odpowiedział "czytałem trochę bo Kołduch się na niego powołuje". Wrzuciłem "kołduch" w szukajkę i wyskoczył inny znany już z przeszłości człowiek (sądzę po mailach, że to brusek) a tam pośród linków w komentarzach link do tłumaczenie MARTWA WODA.

    https://kodluch.files.wordpress.com/2018/11/martwa-woda-tom1.pdf#page=1&zoom=auto,-19,842

    OdpowiedzUsuń

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.