wtorek, 7 czerwca 2016

Jakie są atrybuty prawdziwej Kobiecości?

Obok prawdziwej Kobiety zawsze jest mężczyzna- prawdziwa Kobiecość nigdy nie bywa samotna o ile tylko nie jest to jej świadomym wyborem.

  Mężczyzna będący obok takiej Kobiety zawsze staje się mężczyzną a wraz ze wzrostem w niej Kobiecości zwiększa się i jego Męskość.

 Mężczyźnie nigdy nie przyjdzie do głowy urazić prawdziwej Kobiety - to znaczy nie ma on potrzeby walczyć z jej przerośniętym, wewnętrznym mężczyzną.

  Mężczyzna zawsze pomaga, opiekuje się i ochrania prawdziwą Kobietę, nie musi ona nosić toreb, wbijać gwoździ i sama wieszać półki w łazience. Przy takiej Kobiecie mężczyzna z radoscią spełnia wszystkie swoje powinności.

   Przebudzenie w sobie Kobiecości rodzi szczególny rodzaj piękna: jest to wewnętrzne promieniowanie harmonii Duszy, delikatność i łagodność,  naturalny wdzięk i delikatność, miłosierdzie i czułość.

  Prawdziwa Kobieta powierza mężczyźnie opiekę nad sobą, przyjmuje go totalnie a potem wspomaga jego wzrost osobisty i wzrost jego kariery, on sam dąży do zabezpieczenia rodziny i myśleniu o jej powodzeniu i dobrobycie.

  Kobieta poprzez stan pokoju jest natchnieniem dla mężczyzny do działania a on z radością i lekko wszystko wypełnia tzn. ona go nie zmusza, nie wymusza i nie popędza.

  Kobieta przez swój łagodny i pełen czułości stan zapewnia osobliwą atmosferę w domu: atmosferę miłości, ciepła, dobroci, szacunku i harmonii a to jest kluczem do szczęśliwego życia rodzinnego.

   Kobieta swoją szczerą i czystą miłoscią może wznieść mężczyznę na szczyty sukcesu.

  Kobieta darowuje długowieczność i zdrowie całej rodzinie jeśli prawidłowo przygotowuje jedzenie nie dając przy tym upustu rozdrażnieniu i złym myślom- pożywienie nasyca się dobrymi i jasnymi wibracjami, staje się zmaczne i pożywne.

  Jeśli Kobieta szanuje Mężczyznę to on automatycznie zyskuje szacunek w oczach otoczenia - w ten sposób działa jej moc.

   Kobieta to strażnik (opiekunka/ duchowa ochrona) całej rodziny- swoją czystością, miłoscią, wiarą i jasnymi myślami tworzy ona kokon ochronny dla swojego męża i dzieci- stają sie oni praktycznie niepokonani.

źródło tłumaczenia  https://vk.com/id134211868?w=wall134211868_38991%2Fall

12 komentarzy:

  1. Mam wrażenie, że kobietę wspiera w tym natura. Często widziałam jak pod wpływem doświadczenia zostania matką kobieta bardzo się zmienia, łagodnieje, hormony pomagają, miłość do dziecka również. To taki rytuał przejścia. A propos rytuałów przejścia - chyba brakuje tego we współczesnym świecie, męskim świecie. W wielu kulturach chłopak w pewnym momencie przechodził stopniowo w krąg mężczyzn, uczył się męskich powinności i odpowiedzialności i dojrzewał emocjonalnie do założenia rodziny i współdziałania ze społecznością. Ania Rz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że tak. Praktycznie nie ma już "męskiego świata". Ja dziś wspominam doceniając po latach, że miałem możność obcować z niedobitkami- jacyś Sybiracy, rolnicy na swoim itp. normalne chłopy wiedzące gdzie jest niebo a gdzie ziemia.
      Teraz nawet przekazać to trudno ( mam takie ambicje) bo "materiał ludzki" strasznie zniszczony. napchane do głów bzdur "niby-wiedzy"- z tego się bierze zarozumialstwo. Komuś kto uważa, że wie wszystko się nie pomoże. Póki ten stan patologiczny trwa- póty zasilane są te chore wzorce. Ja już czasem modlę się wręcz o wojnę bo ona wszystko zweryfikuje i poustawia na miejsca.

      Usuń
    2. A co do pomocy natury - być może choć znam wiele przypadków, że urodzenie dziecka nic a nic nie zmienia. Rodzi kolejne nieszczęście.
      I przeciwnie - moja wspominana już ciotuchna Genowefa żyła z wyboru samotnie. Jej ukochany nie wrócił z wojny i ona nikogo innego już nie chciała. To było chodzące dobro -potencjał niesamowity bo sklepik mały prowadziła, działalność na poły artystyczna (malarka z talentem i skończonym konserwatorium w Poznaniu) . Utrzymywała finansowo dalszą i bliższą rodzinę a przy tym ja sobie cioci nie wyobrażam zdenerwowanej czy już nie daj Bóg wrzeszczącej.

      Usuń
  2. A mi właśnie przed 5 minutami wypadł ząb :(
    i tu już mam problem, bo nie chcę mieć żadnego metalu w organizmie!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. pozdrowienia :)

      Usuń
    2. Ale co? że metalowy wypadł? :)

      Usuń
    3. zwykła 6, dowiedziałem się, że nie cały, a jego część. zaproponowano mi kanałówkę, wiec zrezygnowałem. Może jakaś rekonstrukcja, albo nowy [bez metalu]- innego wyjścia nie widzę :)

      Usuń
    4. Daj sobie spokój- bez szóski da się żyć. Nikt tego nie zauważy a Ty po czasie też nie. Z czasem sam sobie "odrośniesz" bo to możliwe.
      A z kanałowym "leczeniem" dobrze zrobiłeś- to jest tylko wyciąganie kasy i dodatkowo zatruwanie nas jakimś g..wnem. Tam w kanale potem zawsze jest minimalna infekcja bo tego się dobrze wyczyścić nie da.

      Usuń
    5. Ale on napisał,że nie wypadł cały, więc to nadal się będzie psuło, jest pewnie dziura, więc jedzenie się tam dostanie, może zrobić się zgorzel, jakieś zapalenie. To też nie jest obojętne dla całego organizmu. Ania Rz.

      Usuń
  3. Dzięki za ten post. Przez wiele ostatnich miesięcy dokopywałam się do mojej prawdziwej natury (impulsem do zmian były poniekąd dzieci, ale w gruncie rzeczy mężczyzna) i po przejściu mojej osobistej inicjacji doszłam do powyższych wniosków na temat związku kobiety i mężczyzny. Długi czas próbowałam zmieniać partnera, ale dopiero gdy ja zaczęłam się zmieniać,łagodnieć, równoważyć, z nim zaczęły dziać się cuda. Podziękował mi ostatnio, bo pomogłam mu zintegrować wewnętrzną kobietę. I on przeszedł swoją życiową inicjację. Dziś wiem, że dojrzewanie jest nierozłącznie związane z zagłębieniem w kobiecą stronę natury (yin, ciemność, mroczny las w baśniach), zarówno u kobiety, jak i mężczyzny. Brakuje dziś w świecie mądrych przewodniczek duchowych, wiele współczesnych czarownic toczy wojnę z pierwiastkiem męskim. A to wszystko nie tak. Cóż, czas na zmiany :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj na naszej stronie- bardzo dziękuję za ten wpis.
      Tak- ruguje się nam wewnętrzną kobietę, mężczyznom zakazuje się płakać itp. A "mroczną" stronę wypiera się jako "zło". Noc czy zima też ma swoją rolę. Kobiecość to po prostu moc- zarówno narodzin jak i zniszczenia. Kobiecość ma dwa przejawy- w Hinduizmie obrazuje się ten destrukcyjny aspekt mocą Bogini Kali. Ostatnie setki lat to ona panowała i nauczała poprzez ból, cierpienie, zdradę i kłamstwo.

      Usuń
    2. Co do "czarownic" - też mam podobną obserwację. W Rosji pojawia sie dziś wiele prawdziwych Wiedźm ( Wied-Ma = wiedząca matka)- jest coraz lepiej. Kilka wykładów takich mądrych kobiet przetłumaczyłem. Wpisz tu w wyszukiwarkę na blogu (albo na You Tube) Łada Kurowska na przykład. Są i inne kobiety- przejrzyj oba kanały. Polecam też Olka Gadzieckiego (również wyszukiwarka pomoże- mężczyzna ale....sama zobaczysz. Były czytelniczki tyego bloga, które wybrały się na jego kursy po obejrzeniu filmów.

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.