czwartek, 23 kwietnia 2026

Czytanie myśli - Wiktor Sawieliew

oryginał:  https://youtu.be/4APiFue0Ajg

Dzień dobry Wam ludzie!

Dzień dobry panie Wiktorze.

O czym dziś będziemy rozmyślać?

  Jeden ze słuchaczy pyta czy można się nauczyć czytać w myślach czy też to jest jakiś specjalny dar dla wybranych.

  Aha!! Od razu odpowiadam, że oczywiście można. Zapisuje temat rozmowy: "czytanie w myślach". To bardzo zasadne pytanie, bo my czytamy te myśli. Różnorakie myśli wokół nas się kłębią, przelatują wokół nas tam i z powrotem. I bywa, że zaczynam się zastanawiać: "och! jaka to ciekawa myśl? Rozproszyłem się - ktoś odwrócił moją uwagę i już nie mogę jej sobie przypomnieć.

 To oznacza, że to nie ja wpuściłem tę myśl do pola informacyjnego. Ona nie zrodziła się w mojej głowie ale ją odebrałem. My jesteśmy odbiorcami, nasze DNA to antena - to wcale nie jest żaden magazyn informacji jak to powiada współczesna nauka akademicka. My odbieramy myśli z przestrzeni.

Moja antena czyli DNA coś złapała. A jeśli ta antena została rozproszona przez coś i nie miałem czasu, żeby to wgrać do mojej pamięci, to koniec, to nie są nasze myśli.  

 Są więc nasze myśli i nie nasze. Są myśli, które my generujemy. Są jednak takie myśli, które my odbieramy z przestrzeni -  ponieważ myśl sobie gdzieś tam leciała, i ja ja złapałem. Ale ciekawe kto tę myśl wypuścił? Przecież ktoś ją wypuścił.

Zatem najpierw porozmawiamy o myślach, które my sami uwalniamy. Nasze myśli, które uwalniamy, które wypuszczamy w świat ogólnie rzecz biorąc, są w jakiś sposób powiązane z naszymi egoistycznymi interesami. Wykonuję na przykład ten stół, przynoszę, strugam, nakładam na niego jakąś ładną okleinę. I nagle brakuje mi kleju, gwoździ. Wujek Pietia obiecał przynieść te gwoździki ale ten drań ich nie przyniósł. 

 To jest moja myśl. A dlaczego? Bo doszedłem do jakiegoś deficytu i przypomniałem sobie, że ktoś powinien mi wyrównać ten deficyt. To znaczy, to jest moja prawdziwa jakaś działalność, i to jest moja myśl. 

 Wujek Pietia w tym czasie zajmuje się tym, co mu się podoba, ale w jego takim, harmonijnym obrazie świata pojawia się nagle myśl: "Ach - miałem mu przynieść te gwoździe, ale nie przyniosłem. Ale czy on sam nie mógł po to przyjść? Przecież to nie ja tego potrzebuję". Ta jego myśl ma taką samą intonację i ten sam przekaz emocjonalny dotyczący na przykład tych gwoździ, kleju czy czegoś tam jeszcze.

 To są jego myśli. W ten sposób można odróżnić własne myśli od cudzych. Jeśli nagle, zupełnie niespodziewanie, pomyślisz o kimś coś dobrego lub złego, to znaczy, że czytasz cudze myśli.

   Czytamy je nieustannie, ale myślimy, że tego nie czytamy. Myślimy, że sami je wymyśliliśmy. Nie, jeśli nie układają się w logiczną sekwencję, nie w ciąg skojarzeń, jak to się teraz mówi, to są to czyjeś myśli. Natomiast jeśli układają się w szeregu jedna za drugą to są to nasze myśli. 

  To najniższy, najbardziej prymitywny poziom - psy, koty i ludzie mają dokładnie tak samo. One myślą mniej więcej tak samo. Nie ma znaczenia, czy myślisz obrazami, czy jakimiś szeregami, które możesz zapisać na papierze. To nieistotne. Nie ma to znaczenia.

   Ale istnieje drugi poziom: jakie myśli? Wolf Mesing, na przykład, czytał w myślach, pamiętacie, prawda? 

 On potrafił wyciągnąć rękę i mówił: "myślisz o tym i o tamtym". Tu w tym materialnym, dualnym świecie, jednokierunkowe procesy po prostu nie istnieją. A dlaczego tak? Bo to jest dualny świat. A jeśli czytam w myślach, to znaczy, że mogę je zaszczepić innym. I w pierwszym przykładzie, omawialiśmy, że dokładnie tak to jest. Tak jest, kiedy dotyczy to mnie osobiście i człowieka, którego odczytuję widzę wprost na wylot ponieważ jest dla mnie kimś bliskim, albo jesteśmy związani jakimś zobowiązaniem. 

 Ale jeśli ten ktoś jest całkowicie oderwany od naszej rzeczywistości, tak, jak ten Mesing ze swoimi rzeczami - on po prostu mówił, czytał w myślach, opowiadał o krewnych, prawda? Skąd on to wziął? - z pola informacyjnego albo z Kronik Akaszy.

Albo na przykład są tacy ludzie, którzy mają pewne zdolności - powiedzmy, jakaś Cyganka, ona tobie mówi: „Och, jakaś kobieta ma do ciebie słabość, ma na imię Zoja czy jakoś podobnie”. Ona mówi coś w tym stylu, - czy ona to zgaduje? skąd ona to wzięła?  Ona czyta to z pola energetycznego. 

Ja na przykład miałem taką koleżankę i leczyłem jej ząb. I opowiedziałam jej o Niranjana Swami - to pewien maharadża, który jest moim duchowym nauczycielem. On dał mi inicjację. No i nie opisywałem w żaden sposób tego mężczyzny. Po prostu powiedziałem jej co czułem i tak dalej.  

 A ta kobieta okresowo chodziła do pewnej kobiety jasnowidza. Do jasnowidzki - chyba tak to należałoby powiedzieć. Ta jasnowidzka ją od czasu do czasu oczyszczała. Ona jej mówiła: "Och! znów żeś nazbierała złych energii od jakichś ludzi z którymi się kontaktujesz. Och, zaraz odetniemy ci ten karmiczny ogon".

Ponieważ było to niedrogie, to ona korzystała z tego tam raz w miesiącu. Twierdziła, że jak stamtąd wychodzi to czuje ogromną ulgę.

 I kiedy przyszła tam znowu po naszej rozmowie - ja jej wcześniej w natchnieniu opowiadałem o tym swoim nauczycielu. Ona poszła do tej jasnowidzki a ta zaczęła na nią patrzeć i powiedziała: „W twoim biopolu jest jakiś człowiek. Jest ubrany w pomarańczową szatę sięgającą mu do stóp". Opisała go jaki ma nos, że nosi okulary, i w szczegółach zaczęła opisywać Niranjana Swami

Ja jej nie opisałem tego mężczyzny. Ona opowiadała, że jest taki wysoki i dlatego, że on tam jest to nic ci nie mogę zrobić. Po prostu się go pozbądź, a potem cię oczyszczę. 

 Jak to w ogóle możliwe? Rozumiemy więc, że informacja może być niebezpieczna. A my oglądamy różne rzeczy na chybił trafił - prawda? 

Ale przecież ludzie, którzy wypełniają przestrzenie informacyjne mają swoje własne korzyści. I tak naprawdę oni nas uczą. Ale to, co właśnie powiedziałem udowadnia, że oni nie tylko nas uczą - oni programują nas do określonych zachowań.

  German Gref - polityk i bankier wypowiedział się o tym dość niejednoznacznie. On powiedział: „Myślisz, że oglądasz tam filmy akcji i melodramaty? Nie - to są programy edukacyjne. W przestrzeni informacyjnej nie ma niczego przypadkowego. Wszystko co jest tam zamieszczane jest po to żebyście nie identyfikowali się ze samym sobą.

A te programy, które pobieramy, są bardzo wysokiej jakości, są bardzo wyraziste. One dotyczą jedzenia, seksu, obrony, jakiegoś dominującego tematu. To są zasadniczo treści dotyczące naszych bardzo żywotnych spraw.

 A my jesteśmy nimi tak bezpośrednio zainteresowani, zainteresowani takimi wartościami. W rezultacie odczytujemy cudze i  swoje  myśli, które kręcą się one wyłącznie wokół spraw codziennych. Dostrajamy się do niewłaściwej częstotliwości. Te programy nas tak nastrajają i w wyniku tego gotujemy się tak w sosie własnym - czyli mogą z nami robić co tylko chcą.

 Ale ludzie będący u władzy znają wyższe poziomy informacyjne i dlatego łatwo im jest nami sterować. A my myślimy, że to dzieje się tak samoistnie. 

 Spotykałem się już z różnymi ludźmi - jedna z kobiet uważa się za patriotkę i mówi: "dla mnie nie ważne czy to jest Zieleński czy ktoś inny - ja chcę, żeby nic z nieba na mnie nie spadało i żebym mogła spokojnie kopać we własnym ogródku".

  I mówi: „ tak wygląda moja flaga, ona jest ukraińska”. Ale jeśli myślisz wyłącznie o sobie - ona nawet tego nie rozumie co mówi. To poziom zwierząt, ale nawet zwierzęta mają bardziej rozszerzoną świadomość niż ten prosty obywatel. Tacy są gotowi rozszarpać wszystkich w obronie swojej dumy. Zwierzęta przy wodopoju potrafią przestrzegać jakiś tam rozejm - a ona jest tak agresywna. 

Ale czy ona się taka stała sama z siebie? Nie, jeśli wyrzucisz ją na bezludną wyspę to po roku lud dwóch by jej to przeszło. Ale tutaj ona jest stale nasycana tą przestrzenią informacyjną.  

 Chodzi mi o to, że czytamy w myślach, wszyscy jesteśmy jasnowidzami, wszyscy czytamy w myślach. A czy to dobrze? Tak, dobrze jest czytać myśli innych ludzi, [śmiech] ale to jest pewna funkcja, pewna opcja, która nakłada na nas taką odpowiedzialność.

Oczywiście, możemy zaniedbać tę odpowiedzialność, ale musi istnieć jakaś higiena psychiczna. Jeśli tej higieny nie ma, to wtedy te myśli grzęzną w naszej świadomości i stają się częścią naszej świadomości, częścią naszej mentalności. Nie możemy po prostu przeczytać i zapomnieć.

My to filtrujemy: to jest źle i tego nie należy. A to jest w porządku, zostawmy to, niech sobie leży i czeka. Wszyscy tak bardzo tym wszystkim przesiąkamy, że potem zadajemy pytanie: „A gdzie jest mój życiowy cel?" Przecież ta pierwsza mantra Shri Upaniszad mówi: „Weź swoją część i nie wchodź w cudze sprawy”. W przestrzeni wokół nas przelatują różne myśli. Dlatego muszę wybierać tylko myśli, które są skierowane do mnie. A te myśli pochodzą z wnętrza. 

 I to tło, te zakłócenia nie powinny tam przenikać. One nie powinny przeszkadzać tej mojej myśli. Jakie jest w ogóle przeznaczenie mózgu, po co on jest potrzebny? - żeby uchwycić to boskie przesłanie, , przekształcić ten sygnał w jakąś formę, ubrać go w jakąś retorykę, w jakąś frazę i ucieleśnić tę frazę. I wtedy ma ona moc i wszystko jest w porządku.

Ale może być tak, że z zewnątrz coś ci mówią -  Bhagawadgita uczy: „Nikt nie wie, co ma czynić”. Nikt nie wie. Ani jedna istota we Wszechświecie nie wie, czym się zajmować. 

  A potem pojawia się reklama: "powinieneś zrobić to. To bardziej się opłaca. Powinieneś nosić to i jeść tamto". Wmawiają nam wszystko przez różne media. Ale jest przecież napisane: „Nikt nie wie i nie może wiedzieć. I tylko z wnętrza Bóg podpowiada”. 

I kiedy ja z tego korzystam i czytam Jego myśli - myśli Boga, wtedy wszystko ze mną jest w porządku. I wtedy te myśli z zewnątrz nie przeszkadzają mi zbytnio. Przede wszystkim, znam swoją wartość. Nie muszę być informowany, jaki jestem - czy jestem dobry czy zły. Znam swoją wartość, co oznacza, że ​​się nie obrażam.

  A jeśli ja się nie obrażam, to oczywiście nie będę też obrażał nikogo innego, ponieważ obrażanie się i obrażanie kogoś to jedna i ta sama funkcja. Tak to jest. Wiecie, czym jest obraza? obraza to klątwa skierowana do kogoś, kogo obraziłeś. To działanie mentalne. I ono w 100% do niego przylgnie. To też wojna. A potem nagle bum, coś mnie uderza. Mówię wtedy: „Za co? Dlaczego? A czego nie rozumiesz? Nie wiesz, że walczyłeś w myślach?

  Dlatego wszyscy czytamy w myślach. Wszyscy je wymieniamy, odbieramy wszystkie te myśli, ale potrzebujemy ich do do wymiany, dla jakichś korzyści. Ale jeśli odczytam myśli od Boga, to wiecie, jaki będzie rezultat? Wszystkie myśli wokół mnie zaczną się układać. 

  To tak jakby wziąć tę dziecięcą zabawkę - taki wirujący bączek. On ma taki  rdzeń a wokół niego jest taka  "spódniczka". I ten rdzeń to jest myśl Boga a wokół niego wiruje wszystko inne. Jeśli zakręcisz rdzeniem to wszystko wokół zaczyna się układać, zaczyna się porządkować i wtedy ja wszystkich wokół zaczynam rozumieć.

 Zaczynam rozumieć dlaczego oni tak mówią - ludzie będą do mnie przychodzić i coś tam opowiadać a ja odpowiem: „Tak, tak, tak”. A on na to: „Och, już rozumiem wszystko” i sobie poszedł a ja nawet nic jeszcze nie powiedziałem, rozumiecie?

   Wszystko wokół będzie się porządkować. Na tym polega całe to czytanie w myślach. Możesz je naprawdę odczytać tylko wtedy, gdy słyszysz Boga. W przeciwnym razie będą coś do ciebie mówić: „Wysyłam ci mentalny sygnał", ty ten sygnał złapiesz, ale nie będziesz w stanie go odczytać.

 Nie zrozumiesz tego. I ludzie się nie rozumieją. Mimo że słowa są te same. Alfabet jest ten sam. Wszyscy chodzili do tych samych szkół, ale się nie rozumieją. Ponieważ istnieje ten sterownik nazywany Paramatma, albo też Duch święty w nas. 

To jak z komputerem: jeśli informacja zostanie pobrana, ale nie ma sterownika, żeby ją rozpakować, to komputer jej nie widzi. Mówisz a tu jak grochem o ścianę. Ten sterownik to Bóg w naszym sercu. Trzeba go słuchać. A on komentuje wszystko, co się pojawi. Wtedy ty rzeczywiście odczytujesz.

 Dziękuję za uwagę.

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=8gqoMKa6fb0

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.