sobota, 18 lutego 2017

Co oznacza "być mężczyzną"?

Mężczyzna to ten, który podejmuje decyzje.
Mężczyzna to ten, któryniesie odpowiedzialność za swoje decyzje i działania.
Mężczyzna to ten, który posiada Moc, Prawo, Władzę i Odpowiedzialność.

Kto rodzi się mężczyzną?  NIKT.
Mężczyzną trzeba się stać.
Mężczyzną się stajesz osiągając swoje cele.

Mężczyzną się stajesz zwyciężając swoją słabość.
Mężczyzną się stajesz przezwyciężając ból i trudności.
Mężczyzną się stajesz biorąc odpowiedzialność za tych, którzy są słabsi.

Pierwszy krok do stania się mężczyzną to przebudzenie swojej Mocy.
Kiedy moc wzrosła do określonego poziomu mężczyzna przechodzi swoją próbę dorosłości.

Jeśli mężczyzna przeszedł tę próbę z powodzeniem to otrzymuje dostęp do swojej mocy - mocy Wojownika. Gdy osiągnął Moc Wojownika  i nie popadł w stan otumanienia z powodu jej posiadania mężczyzna zadaje sobie drugie pytanie: "do czego jej użyć?"
  Drugi etap w staniu się mężczyzną to określenie swoich celów. Musisz pojąć czego chcesz od życia, od mężczyzn, kobiet i świata.
Znajdź swoją ideę, znajdź swoje zadanie (Dzieło).

 Gdy uzyska jasność w powyższym mężczyzna zdaje sobie sprawę, że dla osiągnięcia celów niezbedne są zasoby. Skąd je wziąć?

 Z tego właśnie powodu w życiu mężczyzny pojawia się kobieta władająca zasobami Wszechświata, potrafiąca zmieniać myśli w materię - ona jest niezbędnym kluczem dla potęgi Mężczyzny.

  Uświadomiwszy to sobie nadchodzi trzeci etap w staniu się Mężczyzną:
poszukiwanie swojej kobiety.
Kiedy już ją odnajdzie - on bierze za nią odpowiedzialność.

Po co i w jaki sposób jest to powiązane z zasobami?
Powiązane jest bezpośrednio.

Źródłem męskich zasobów jest jego Kobieta.
To właśnie ona daje energię mężczyźnie.
Kiedy?
Wtedy gdy mężczyzna niesie za nią ODPOWIEDZIALNOść.

Za to mężczyzna otrzymuje od kobiety energię z pomocą której osiąga swoje cele - na takich poziomach jakie tylko jest w stanie sobie wyobrazić.
Podążając tą drogą mężczyzna poznaje siebie, odkrywa własną moc, podbija świat i  tworzy rodzinę.


https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_122030

Poniżej kadr z filmu: 'Moskwa nie wierzy łzom".

Na nim cytat: "... i jeszcze zapamietaj, że zawsze o wszystkim będę decydował sam - a to na tej prostej podstawie, że jestem mężczyzną".

poprawiam zamieszczenie obrazka bo zniknął. A skoro tak to post scriptum:
Powyzszy film "Moskwa nie wierzy łzom" pamietałem zaledwie z tytułu gdyż w szkole podstawowej "za komuny" (a raczej już u jej schyłku) ciągali nas jeszcze obowiązkowo do kina na filmy z "bratniego ZSRR". Jako wnuk Sybiraka (a potem żołnierza Armii Andersa) traktowałem tamte czasy jako "czerwoną okupację" i z takim nastawieniem przyjmowane były zarówno filmy jak i obowiązkowa obecność języka rosyjskiego w programie nauczania. Po latach jak widać odnowiłem sobie to co zasiano nam w dzieciństwie -i nie żałuję.
  Jako, że z w/w filmu pamiętałem zaledwie migawki to zdecydowałem obejrzeć raz jeszcze dla przypomnienia (na razie jedną część mam za sobą) i przyznać muszę dziś jako człowiek dorosły, że (pomijając realia czasowe, skojarzenia itd.) to treść społeczno- obyczajowa naprawdę nie jest zła. Jest tam historia dziewczyny, która okłamała swojego pierwszego adoratora, zaszła z nim w ciążę a potem wychowywała dziecko jako samotna matka. Bardzo mądre ostrzeżenie dla młodzieży by nie budować życia na kłamstwie. Historia z tego co pamiętam kończy się dobrze (to ta druga część, której jeszcze nie oglądałem ponownie) bo dziewczyna pracując w fabryce i wychowując (chyba córkę) kończy studia a następnie poznaje wartościowego mężczyznę. Oczywiście jest tu i drugi element indoktrynacji jakoby dla dobrego życia kobieta powinna skończyć uczelnię- no cóż, pomieszanie prawdy z fałszem jak w wielu współczesnych przekazach. Ogólnie można sobie wyłuskać z filmu ciekawe elemety- a przede wszystkim oddane są realia epoki (trochę podkoloryzowane- wiadomo).


26 komentarzy:

  1. I takich mężczyzn światu życzę. Z wyboru :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) - nic nie zdziałają jeśli nie będą mieli towarzyszek pełnych żeńskiej mocy. Życzmy zatem światu również i Kobiet- Żeńczyń umiejących władać żeńską mocą i będących wsparciem dla męskich idei.

      Usuń
    2. Też życzę..lecz najpierw warto poznać trochę historii, choćby z tej krótkiej pogadanki od 13 min.
      https://www.youtube.com/watch?v=IGcRBiReYug&app=desktop
      są już same konkrety. Polecam dlatego, że tylko znajomość pewnych faktów daje możliwość oddzielenia fikcji od rzeczywistości oraz iluzji od prawdy

      Usuń
    3. Mocne! Dzięki- słucham.

      Usuń
  2. Interesujący wpis, każdy człowiek powinien być odpowiedzialny za swoje działania, bez rozgraniczeń czy to pleć męska czy żeńska.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam nową czytelniczkę - przestudiuj wpisy z szybkich linków po prawej pod nazwą "abecadło". Jeśli nie spodobają się to po prostu zmień strone bo nie jest dla Ciebie. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. Witam, zajmujesz się słowiańską wedą z przekazów, czy powielania?

      Usuń
    3. Jeśli byś miała otwarte serce to czytając zawartość bloga powinnaś już to wiedzieć. Otwieram sie tu jak książka i obnażam wręcz- kto ma widzieć ten widzi. Po prawej oprócz linków "abecadło" sa linki do dwóch kanałów You Tube- polecam. Jeden z nich jest wiele starszy niż blog.

      Usuń
    4. Otwarte serce, ale jak to osiągnąć Michale Andrjeju? Może mi to objaśnisz w bezpośredniej konwersacji?

      Usuń
    5. :) Jędrzej - tak mam w dokumentach.

      ech....no tak, w bezpośredniej konwersacji jest łatwiej bo do dyspozycji wiele wiecej źródeł wymiany energii - gest, wzrok, intonacja - A PRZEDE WSZYSTKIM POLE ENERGETYCZNE. Niniejszy blog to proteza prawdziwej komunikacji - tyle dziś mamy. Choć i tu udało się stworzyć wspólnie egregor- pole informacyjne do którego podłączyć się może każdy kto ma ochotę.
      Pisz na maila - pogadać można. Pozdrawiam.

      Usuń
    6. Tak Jędrzeju, to jest kosmiczny problem od kiedy ludzie zaczęli uznawać internet/sieć jako wymianę energii, gdzie w efekcie jest to tylko lustro iluzji w jaką zabrnęli w tak krótkim okresie. Maile wykorzystuje tylko do spraw biznesowych. Na blogu mogę zrobić jakiś przekaz, choć wiem że jest to pewnie przelew z pustego w próżne, bo nawet najlepsze znajomości przestają działać, gdy utrzymywane są tylko w komunikatorach sieci. Nazywam to transhumanizm. Także jak tu otwierać serce skoro wszyscy są już złowieni😉

      Usuń
    7. :) takie sobie zaprojektowaliśmy doświadczenie w tej grze zwanej życiem. Nikt nie obiecywał, że będzie lekko - przeciwnik grajacy czarnymi jest bardzo sprytny i wykorzystuje skutecznie swój potencjał.
      Nie jestem aż takim pesymistą - internet to też narzedzie, "Mroczni" stworzyli go jako haczyk ale przecież my wykorzystujemy go w swoich celach omijając pułapki. Zabawa trwa- kto kogo :) . Nasze mózgi już się budzą i ta atrapa prawdziwych relacji (telepatii) przestanie być niebawem potrzebna. Nietórzy w niej (w tej atrapie- sieci pajęczej) się zagubią - to też część nauki, nie wszędzie wszyscy od razu zdają egzaminy- niektórzy kierowani sa do poprawki albo powtarzania roku.

      Usuń
    8. Napiszę tylko, że otwarte serce to dopiero początek do rozbudzenia mocy Ducha. Gdy to nastąpi w sposób naturalny doznaje się zmian percepcji. Dopiero wtedy można korzystać z tzw. Wedy.. czyli Akashy. To przekazy, których starożytni wyznawcy Svaha nie spisywali, gdyż nie było to potrzebne. Jakby najprościej wyrazić ..wszystko co docierało to ponadzmysłowo poprzez adźni, czyli od Jaźni. Dlatego moje poprzednie adnotacje są dalekie od pesymizmu. Ponieważ to co duchowe jest neutralne i określam to jako coś co zaistniało- mowa o transhumanizmie. Jedyne co może poprawić sytuację ludzi to fakt, że Internet obnaża i leczy z ego, każdego bezlitośnie. Dziś jest królem cyrku, jutro żebrakiem areny. Lecz czasem miło między jedną a drugą medytacją poczytać co plotą ludzie w sieci..

      Usuń
    9. Widzę, że opublikowany niedawno film " wzrastać czy wzlatywać" może się przydać bo odnoszę wrazenie, że trochę lekceważysz "przyziemność"- a za tym czai sie zawoalowane zarozumialstwo ;).

      Co do nazw- bywają różne, Weda to niekoniecznie kronika Akaszy, choć w pewnym wąskim paśmie można i tak to nazwać. Każdy zyskuje dostęp do swoich pól informacyjnych w takim stopniu i w taki sposób na jaki jest w danym momencie gotowy.

      Usuń
    10. Przyziemność to najgorsza rzecz jaka mogła zdarzyć się człowiekowi, ponieważ przestaje on/ona być wtedy człowiekiem. Możliwe, że poprzedni wpis tak wygląda jak lekceważenie wartości ziemskich. Lecz jak zwykle powodem jest sztuczna energetyka netu. Wielokrotnie już jest to przeze mnie sprawdzone. Napisany mam już na ten temat cały wywód. Dlatego nawet trudno mi obwiniać Ciebie, że sugerujesz mi zarozumialstwo pod otoczką uduchowienia. Równie dobrze mogę zasugerować tobie prymitywizm,który prowokuje Ciebie do oceniania mnie jako metody poznawczej. Tak robią zawsze ziemskie ludy prymitywne. Oceniają innych na podstawie przysposobionych wartości. Tzn. np. jedziesz w dżungle, widzą ciebie pierwszy raz i do tego zarośnięty, to od razu ocena inności jest taka, że albo jesteś zawoalowanym zagrożeniem, w najlepszym przypadku lekceważysz normy społeczne więc i tak jesteś inny. Jeśli chodzi o film Wzrastać czy wzlatywać - brak tłumaczenia, więc nie przydał się. Jedyne co mogę napisać, to że bardzo kiczowato i przyziemnie zmontowany ;)

      Usuń
    11. Każdy piekny budynek posiada fundament- bez niego by nie istniał, bez tego "przyziemia". Duchowość bez osadzenia w materii jest nic nie wartą iluzją.

      Tłumaczenie filmu istnieje -trzeba kliknąć na ikonkę "cc" w prawym dolnym rogu ale faktycznie jest źle zmontowany i bardzo "przyziemny" więc daj sobie spokój.

      Usuń
  3. Skoro mowa o fundamentach, to uważasz, że zbudujesz coś na opieraniu się o wypowiedzi rosyjskich liderów i uzdrawiaczy, którzy wmawiają wszystkim dookoła że Rosjanie to Słowianie. Może najpierw trzeba sprawdzić te fundamenty, na których stawiasz swój"dom" bo słomiane mogą być 😉

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ile razy można powtarzać? Jesteśmy (my Słowianie) pod okupacją od około 1000 lat. Domyslam się, że chcesz mnie uraczyć kłamstwem okupanta, że Rosjanie to potomkowie Mongołów itp. Nie powtarzaj głupstw tylko sama sprawdzaj- sprawdź najpierw język, kto słyszy ten wie- dowodów jest aż nadto. Poza tym widać "na oko", że są to ludzie biali a nie żadni skośnoocy - a skork o tym, jeden z pradawnych artefaktów- oryginalna rycina z przed stuleci na której widać wyraźnie, że słynny Czyngis Chan był człowiekiem białym. Historia jest w ostatnich stuleciach systematycznie fałszowana- polecam szukać samemu. Idź sobie do czytelni Uniwersyteckiej w Toruniu i tam weź do ręki jedną z ocalałych ksiąg prof. Tadeusza Wolańskiego. Autorytet uznany na świecie i zamilczany bo niewygodny - KK wpisało jego prace na listę ksiąt zakazanych.
      Tu link do wspomnianej ryciny:

      http://ja-rus.ru/chingisxan_falsifikacia_istorii/

      Usuń
  4. michalxl60021 lutego 2017 19:37
    to też część nauki, nie wszędzie wszyscy od razu zdają egzaminy- niektórzy kierowani sa do poprawki albo powtarzania roku.
    -zastanawiam się, mhm.a właściwie jestem już tego pewna tego, że życie wcale nie musi być lekcją. Prawo karmy wcale nie musi nami władac jesli na to nie wyrazimy zgody. Karma wg. mnie to też rodzaj manipulacji Nami. Byłeś niegrzeczny to teraz musisz sie uczyć bycia grzecznym będziesz się uczył tyle wczielen az zrozumiesz i tak jak baranki wcielamy sie bo musimy sie nauczyć. A ile ray wcielaliśmy sie i nie mieliśmy pojecia, ze mamy się czegoś nauczyć i wtedy ci którzy wciągneli nas w tę gre korzystali- karmili się naszą złościa smutkiem, My nieświadomie popełnialiśmy te same błedy, chorowaliśmy a oni korzystali. Czy to nie jest manipulacja? Pozdrawiam I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Być może, że karma to manipulacja- w pewnym sensie na pewno bo sami jesteśmy projektantami swojego życia i jaki poziom reprezentujesz (na przykład dajesz moc przesądom) to będzie się tobie "wyświetlać". Obserwuję w swoim życiu (a ściślej w życiu ludzi wokół), że te zależności istnieją. To w ogóle pogadanka na długie godziny pry ognisku. Z tych pętli karmicznych jak najbardziej można się wyzwolić- one nie muszą się dopełniać. Skrucha i zrozumienie jak w danej chwili powinno sie postąpić (mimo, że postąpiło się inaczej) wymazuje daną lekcję.

      Usuń
    2. To pewnie kwestia DNA. Czytając poprzednie wypowiedzi, chcę odnieść się do tematu, że nie ma znaczenia czy ruski jest biały czy mongoł, to chodzi o tzw. karmiczność danego narodu, przynależność do klanu.

      Usuń
    3. DNA to matryca już w ciele fizycznym. Ona też podlega zmianiom - świadomość ją kształtuje, inaczej nasza ewolucja nie miałaby sensu. Wiele o tym mówi dr. Gariajew- nawet film niedawno tłumaczyłem. Gariajew potwierdza naukowo to co mówią Wedy, że w ciele energetycznym istnieje wzór- matryca energetyczna (Gariajew w ogóle wydał książkę "Genetyka falowa"). To tam w ciele "ogniowym" (astralnym) wpadają pieczeci telegoniczne itp.
      A co się tyczy tych niby Mongołów- istnieją przekazy a nawet mapy, że w pewnym okresie dziejów istniało "państwo" (nzwa współczesna -mysmy to nazywali Dzierzawa) o nazwie Wielka Tataria (albo Tartaria). Nazwa pochodzi od Słowiańskich przodków Tarcha i Tary.
      Polecam filmy Siergieja Strizaka "Gry Bogów"- akt 6 i wszystkie akty 7 (a także obie ósemki).

      Usuń
    4. Wydaje mi się, że to brak świadomości tego co się wokół dzieje- matrixu, wiedzy jak to wszystko działa sprawia, że wpadamy w koło narodzin i śmierci. Tak! pewnie bez ogniska tego nie razbieriosz:)))).I

      Usuń
    5. Tak, jak najbardziej aby przekroczyć barierę matrixu trzeba mieć już podłączone co najmniej cztery poziomy, a to dopiero początek 😉

      Usuń
  5. A czy przypadkiem to nie jest matrix i jego bariera, że trzeba mieć podłaczone co najmniej 4 poziomy? Pozdrawiam I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pewnie są takie istoty, które przekroczyły tą granicę i dlatego potrafią to odróżnić - żyć w iluzji czarnogrodu jak i w tej do której wszyscy pragną przejść 😁

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.