środa, 22 kwietnia 2026

Trójkąt miłosny - Wiktor Sawieliew

oryginał:  https://www.youtube.com/watch?v=e7qUwUMxMJU

 Cześć wszystkim. Witajcie ludzie

 -  Proponuję poruszyć drażliwy temat. Trójkąt miłosny. 

 Ojej! Ale temat!

Tak, trójkąt miłosny kiedy jeden z małżonków zdradza.  Moglibyśmy tu również uwzględnić cudzołóstwo, kiedy zdradzającym może być zarówno mężczyzna, jak i kobieta. Albo gdy mają wielu partnerów. 

 - Ach, rzeczywiście, to drażliwy temat, bardzo drażliwy temat. Teraz go doprecyzujemy. Ale w zasadzie co tu precyzować? Wydaje mi się, że o bardziej wyrazisty objaw jest bardzo trudno. 

A dlaczego? Ponieważ istnieje coś takiego jak zazdrość. Proszę mi powiedzieć czy zazdrość jest dobra, czy nie? Wszak czasami mówi się o niej w pozytywnym sensie. Na przykład, jestem zazdrosny o Boga - a wiecie, że Bóg jest zazdrosny? On jest zazdrosny jeśli nie oddaję się Bogu w 100% 

 -  modlę się na przykład, a tu nagle odwracam uwagę, bo czajnik się zagotował i moja modlitwa nie działa bo się rozproszyłem. On przyjmuje tylko w 100%. Jest napisane: „Możesz kochać bliźniego swego jak siebie samego", ale ja kocham połowę siebie a połowy siebie nie kocham. Ta moja miłość pozostawia wiele do życzenia. 

  To znaczy, że sprawy miłości do siebie nie wszyscy mają uporządkowane, ponieważ jesteśmy niejako w procesie, jesteśmy w trakcie bycia. A oto Bóg - On jest już doskonały, i dlatego musisz Go kochać na 100%

Swojego bliźniego możesz kochać jak siebie samego. To wystarczy. Nie musisz kochać bliźniego swego bardziej niż siebie samego. Nawet nie powinieneś. Dlaczego? Ponieważ to nie zadziała. Ponieważ będzie to fałszywe i zniszczysz nawet to, co możesz mu dać. 

 Ale Boga musisz kochać całym sercem bardziej niż siebie samego. A dlaczego? Bo On jest zazdrośnikiem. Dlaczego tak wielu ludzi się modli, a tylko modlitwy nielicznych działają? Bo oni nie są tam w 100%. 

 Dlatego istnieją ołtarze - one mówią: „Tutaj jest Bóg". Człowiek przyszedł do kapliczki na skraj lasu lub wzgórza, modlił się i wszystko jest w porządku. Więc po co istnieją ołtarze, wszelkiego rodzaju ikony? One są potrzebne dla koncentracji, aby twój węch, dotyk, wzrok, wszystko przypominało ci o Bogu, bo ty jesteś tu oczami a uszy masz gdzie indziej.

  Albo wrażenia, na przykład pamięć - to wszystko jest po to, żebyś stracił całą pamięć i myślał tylko o Bogu. Wtedy to jest jak jazda na trójkołowym rowerku dziecięcym. Najpierw jeździsz z taka asekuracją, a potem możesz już jeździć na dwukołowcu i się nie wywracasz. Ale na razie musi być takie wspomaganie.

  To jest zazdrość. Za trójkąt miłosny uważany jest układ kiedy istnieje mąż i żona i pojawił się ktoś trzeci - mężczyzna czy kobieta, nieważne, pojawiła się trzecia osoba. 

  I dlatego ta druga strona mówi: „Ale coś tu nie jest na 100%", prawda? Ona się nie zgadza, że ​​on jej ufa tylko w 85%. Ten drugi ktoś mówi: " ja na 85% jestem twój, a w 15% pójdę sobie tam”. Nie - ona potrzebuje 100%.  

A czy to ma jakiś sens? Tak, oczywiście, że ma. Jaki jest sens? Wiemy, czym jest telegonia, prawda? Wiecie czym jest telegonia? 

 Dobra, spróbuję szybko wyjaśnić. To nie jest przenoszone biologicznie, tylko informacyjnie. I to jest telegonia. Jeśli kobieta miała wcześniej relacje intymne - kynolodzy i treserzy psów doskonale o tym wiedzą. Kynolodzy to hodowcy psów. Oni skrupulatnie sprawdzają, czy ta rasowa suczka nie sparzyła się już kiedyś z kundelkiem. Jeśli dojdzie do takiego kontaktu, to całe jej kolejne potomstwo będzie już zepsute, ono nie będą już miało już tych cech danej rasy, rozumiesz? 

 Ta pierwsza cecha jest zapamiętywana - ona się zapisuje. I dlatego dawniej jeśli kobieta wychodziła za mąż to musiała być dziewicą. Jeśli ona wcześniej miała jakieś kontakty intymne to nie była brana pod uwagę, ponieważ nie będzie już kontynuować linii rodowej, ona będzie kontynuować linię tego pierwszego swojego kochanka. 

  Cechy biologiczne będzie dzieciom przekazywał ten aktualny samiec, ale cechy rodu - cechy energetyczne będą dziedziczone po tym pierwszym. To się nazywa telegonia. O to mi chodzi.   

 A zatem jeśli to jest związek małżeński, związki małżeńskie nazywane są na sanskrycie madhurya-rasa. One uważane są za najwyższy rodzaj relacji.

Nie ma nic wyższego, ponieważ relacje małżeńskie obejmują zarówno osobiste, jak i bezosobowe, przyjacielskie, oraz relację uczeń-nauczyciel. Oni czasami są jak przyjaciele, czasami jedno uczy drugie, a to drugie słucha, czasami jest odwrotnie. W małżeństwie istnieją wszelkiego rodzaju relacje - również rodzicielskie, czasami ona jest dla niego jak matka, czasami on jest dla niej jak ojciec. Jeśli jedno z nich ma gorszy czas to druga strona go pociesza - w takiej relacji istnieje całe spektrum, które tylko może istnieć.  Madhurya-rasa to jest najwyższy rodzaj współdziałania.

 A skoro jest to najwyższe, to nie każdy tam dociera, nie każdy może się ożenić, nie każdy może wyjść za mąż. Nie wszystkim się to udaje. Niektórzy nie wyszli za mąż czy ożenili się zbyt dobrze, brak tam jest zrozumienia. A niektórzy w ogóle nie doświadczają radości życia małżeńskiego - są jej całkowicie pozbawieni. 

 Ale my chcemy, żeby cały czas było idealnie, no ale niestety tak nie jest. Ale to nie zmniejsza waszych karmicznych zadań, to nie zmniejsza waszego procesu docierania się w życiu. Więc co powinniśmy czynić? No cóż, przynajmniej to macie. 

 I dlatego tam standard jest wysoki. I dlatego ta telegonia wpływa nie tylko na to, co się stało kiedyś i potem - ona wpływa także, jeśli dojdzie do niewierności, wtedy energia tej trzeciej osoby, przenosi się na moje dzieci. Rozumiecie?

 I w czym tu tkwi problem? Tu nie chodzi o to, że to jest złe - choć w rzadkich przypadkach czasami jest to dobre, ale to bardzo rzadko. O tym opowiem wam później.

 Przypuśćmy, że mam jakieś tam swoje przeznaczenie -  oto jest mąż, jest żona, jest przeznaczenie. Miłość to jak pieczęć od Boga. Człowiek rodzi się zajęty, on ma cel życiowy, ma swoje przeznaczenie i wie o tym. 

  A teraz jeśli ona miała jednego, drugiego, trzeciego to nakładają się na siebie 3 przeznaczenia - a jeśli z tego się coś rodzi to takie dziecko ma zamieszanie i nie wie dokąd iść.

Taki człowiek powinien to i tamto i jeszcze coś - w takim wypadku lepiej zająć się jednym i czynić to dobrze. Wtedy ludzie będą bić brawo i nosić ciebie na rękach - lepiej tak niż wszystkiego po trochu. Na takiej drodze życia utrata jakości jest gwarantowana. I tak wyrasta jakiś przeciętny człowiek. A dlaczego? Dlatego, że był ten trójkąt, czworokąt, albo jeszcze jakiś inny układ. 

 No i co wtedy powinniśmy czynić? Mamy takie pojęcie jak monogamia i jest też poligamia. To znaczy, jest wielu partnerów. Na niektórych wyspach jest tak, że jest jedna kobieta i wielu mężczyzn ale to jest spowodowane faktem, że mają niski wskaźnik urodzeń. Takie plemię po prostu wymiera. 

Tam nawet kobiety robią sobie jakieś tatuaże na nogach - jakieś symbole oznaczające, która ma ilu mężczyzn. Ta która ma więcej ma wyższy status - coś, co jest źle widziane w starym, w dawnym europejskim społeczeństwie bo obecnie chyba tak nie jest. Ale tam na tych wyspach jest wręcz przeciwnie, jest to jakoś uwarunkowane. I istnieje matriarchat, gdzie indziej istnieje patriarchat, też to wiemy, prawda?  

 Są na przykład pewne choroby, które są dziedziczona tylko przez kobiety, w linii żeńskiej, ale są też pewne rzeczy, zarówno dobre, jak i złe, które są dziedziczone tylko w linii męskiej. 

Jest na przykład jakaś choroba dziedziczna i chorują tylko mężczyźni a kobiety nie. Ale są nosicielami tej choroby. na przykład urodziła się w tym społeczeństwie córka - ona jest zdrowa i rozkwita, rozwija się dobrze ale potem ona rodzi chłopca a ten jest chory. Czyli, że tak czy siak ma miejsce przekazywanie informacji. A potem jest ten trójkąt miłosny. 

 Och, ciężki temat pani dziś zadała i ciężko mi na niego odpowiedzieć ale się postaram, żeby było z tego coś pożytecznego.

 Znam pewną rodzinę tu w Zaporożu, gdzie jest jeden mąż i trzy żony, i mieszkają i żyją wszyscy razem i wszystko jest w porządku, kochają się. 

  Weźmy dowolne pisma święte, weźmy Biblię, tam miał pierwszą, drugą, trzecią żonę. Żyją tam normalnie i mają tam całe stadko dzieci. Wszystko tam jest normalne, telegonia i wszystko inne - taka jest ta ich relacja.

  Był pewien mężczyzna, który w czasach sowieckich, długo przed upadkiem Związku Radzieckiego, miał wtedy chyba 22 lata czy coś koło tego i pojechał na wyprawę tam daleko gdzie żyją Czukcze - ten naród koczowniczy żyjący w zimnych rejonach ZSRR.

  On Słowianin, wszyscy inni tam niżsi od niego - nie jestem do końca pewien czy to konkretnie byli Czukcze, ale tak ich nazwijmy. I on się tam ożenił. Potem do jego żony przyjechała siostra, on na nią popatrzył - te do siebie podobne, dziewczyna mu się spodobał i też została. Żona nie miała nic przeciw, bo tam są takie obyczaje. A ostatecznie stało się tak, że miał tam chyba 5 albo 6 żon - on silny, krzepki mężczyzna. A tam byli typowi ludzie z czasów ZSRR, jakieś tam traktory mieli, pracowali na roli. 

Przyjechał tam jakiś reporter - ja widziałem taki wywiad. No i on tam pytał ludzi: "a co wy o tym myślicie?" Oni mu odpowiadali: "normalny mężczyzna - jeśli daje radę to wszystko udźwignąć to dlaczego nie?"

  U Mormonów też jest coś podobnego. W dawnych czasach istniała poligamia. Mężczyzna jest w stanie kochać kilka kobiet. To podpowiada sama natura - on jest w stanie od razu zapłodnić kilka kobiet, a one zanim wynoszą jedno dziecko dzielą się obowiązkami - na przykład jedna szyje odzież dla wszystkich, inna skarpetki. 

Wydaje się to niby obraźliwe dla kobiet, ale oglądałem stare rosyjskie dokumenty i tam istniała poligamia. Weźmy Biblię, poligamia tam też jest. Weźmy Wedy, poligamia jest wszędzie. Weźmy świat zwierząt, ona jest tam też - jest lew i ma całe stado tych lwic - one są jego dumą.

   No i wiemy, że istnieje coś takiego jak łabędzia wierność, Im wyższa jest świadomość danej istoty, tym bardziej to wszystko zanika. Jedna strona jest męska, druga żeńska i na tym koniec. Im niższa świadomość, tym bardziej się manifestuje ta poligamia. 

  Więc co my tu mamy? Sam trójkąt sugeruje, że jest to niezbyt wysoka świadomość. Tutaj ukochana żona, tamta niekochana żona. Jak to w ogóle możliwe? Jest jedyna i koniec.

   A tak przy okazji: Kryszna, miał ponad 16 000 żon. Brzmi normalnie, prawda? Pewien członek wspólnoty był oburzony, na co Braphupada opowiedział: „Czemu jesteś taki oburzony? Twoja żona też nie jest twoja, ona też jest żona Kriszny. Więc uspokój się”.

 Mówię to wszystko dlatego, że im wyżej się wspinasz w swojej świadomości, tym wszystko to coraz bardziej słabnie. 

 Jak więc powstaje trójkąt? Kiedyś żył taki Phishmadev, ekspert od karmy, znawca karmy i przewidywania. On powiedział: "zawiłości karmy są bardzo niezrozumiałe, niewielu potrafi je rozwikłać". 

 Mówiąc wprost, jeśli zastosujemy to do trójkąta miłosnego, to nie spotykamy tu nowych postaci. Spotykamy naszych starych bohaterów, naszych dłużników z poprzednich wcieleń. 

Jest taki dobry film: "Doktor Żiwago"- być może go widzieliście, jest powieść zatytułowana Doktor Żiwago. Na podstawie tej książki powstał dobry film i był nawet nominowany do jakiejś nagrody. 

Ten Doktor Żiwago ma żonę, ale ciągle spotykał się z inną kobietą. Ona w tej powieści jest trochę zezowata. I żona złapała go na tym jeden raz - żona była zazdrosna, złapała go dwa razy robiąc znów sceny zazdrości a w końcu ten doktor został z nią - z tą drugą. A ta pierwsza żona powiedziała: 

 „Czego nie rozumiesz? Czy naprawdę nie jest dla ciebie jasne, że nie spotykasz się z nią przypadkiem? Ta, pracowała jako bibliotekarka a on tam przyszedł. A więc to nie przypadek. Los was łączy. 

 A więc te trójkąty wszelkiego rodzaju oznaczają, że w moim poprzednim życiu zostawiłem wiele takich niedokończonych spraw. Nie dałem komuś wystarczająco dużo, a te sprawy wychodzą w tym życiu w takich "kryminalnych" okolicznościach. Kryminalnych oczywiście w cudzysłowie, ponieważ świeckie konwencje wszelkiego rodzaju po prostu zapewniają porządek w społeczeństwie, żeby takie rzeczy się nie zdarzały. Ale tego nie da się powstrzymać.

  No i w jaki sposób to traktować? Ciężko jest się do tego odnieść - szczególnie tym którzy są w takim układzie pierwszym mężem czy pierwszą żoną. W jaki sposób można to wybaczyć? Zdarza się tak, że to był raz i to karmiczne powiązanie zostało zamknięte.

  Miałem kiedyś rozmowę telefoniczną z pewną kobietą i tam mąż zdradził żonę. jakiś czas się z tym krył a potem sumienie zaczęło go dręczyć więc jej się do tego przyznał. Na początku przez chwilę to był dla niej szok, a potem ich przyjaźń i miłość jeszcze bardziej się wzmocniła, bo najgorsze jest takie niewidzialne kłamstwo, które sprawia, że ludzie zaczynają nienawidzić siebie, nie wiedząc dlaczego. To najgorsza rzecz. 

 A kiedy wiesz dlaczego, to można to jakoś wyjaśnić, uporządkować i zakończyć. Ale kiedy nie wiesz dlaczego, to jest to niemożliwe. 

  Kłamstwo to ta pustka a potem  zaczyna się dziać coś takiego. Zaczynam bez widocznej przyczyny czepiać się kogoś a on mówi: „Co ty mi robisz? Nie kochasz mnie czy jak?" Ale tak naprawdę ona lub on ma pretensję o zdradę - czepia się współmałżonka z powodu niewierności. I dlatego też trzeba na to, że tak to ujmę rzucić na to światło, "ujawnić". Wtedy albo w jedną stronę albo w drugą - tak to jest z tym miłosnym trójkątem.

Owszem - tam jest miłość ponieważ to czasem zbliża. Przykładem jest tu ten znany piosenkarz Walery Meladze - słyszeliście o nim, prawda? 

On żył z żoną i nie mógł się oderwać od drugiej kobiety. Ta druga mu urodziła dziecko. A potem urodziło się jeszcze jedno dziecko bo on ciągle spotykał się również z tamtą. A potem po prostu przeszedł do tej nowej. A zapytany, mówił: „Nie ma w tym nic interesującego. To tragedia dla obu rodzin”. 

  Ale jakoś sobie z tym poradzili, jakoś się dogadali. Tak więc to trudna sytuacja. Zazdrość tu zawsze będzie... cóż, rzadkie dusze potrafią wybaczyć to i owo.  

 A kiedy jest przebaczenie, kiedy jest miłość, to wtedy telegonia w tym złym znaczeniu nie działa. No cóż - to wszystko na dziś jeśli chodzi o trójkąt miłosny - to jest taki temat, który zawsze zostaje niedokończony.

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=M4KRdYQdknQ

środa, 15 kwietnia 2026

Współdziałanie energii męskiej i żeńskiej. Jak przestać zasilać matrix - film z kanału Strażnicy Światów

 oryginał jest tu: https://youtu.be/RdntFMb3tkY

 W tym filmie dowiesz się, jak powstają korporacje, elity, skąd się biorą ludzie na najwyższych szczeblach władzy i skąd czerpią oni energię. Jednocześnie dowiesz się, jak mężczyźni i kobiety na Ziemi są pozbawiani męskiej siły, energii i woli, a kobiety żeńskiej energii i tej energii, która wypełnia i tworzy życie. I jakich schematów używają, jak możemy to wszystko przywrócić, odrodzić i tak dalej.  

 Wykonamy rytuał, że tak powiem, zwrotu tego wszystkiego. Mówiąc dokładniej, może nie zwrotu lecz aby zapobiec odpływowi tej energii, aby uniknąć wspierania starego systemu i starych struktur.  I dowiesz się również, jak to przejęcie następuje od dzieciństwa. Opowiem to z mojego osobistego doświadczenia - myślę, że nie jestem jedynym nieświadomym dawcą tej energii.

 Zatem jaki jest sam mechanizm, jak to się dzieje i jak możemy uciec od tego, aby nie pozwolić innym kontrolować naszych przepływów i nie oddawać tych przepływów - nie oddawać naszej mocy, nie oddawać naszej integralności. No i poza tym rozumiecie i wiecie, że na Ziemi tylko żywo-rodzeni mężczyźni i kobiety mają dostęp do tworzenia czegokolwiek. 

  To jest bardzo ważne, aby to zrozumieć, ponieważ ta sama energia, która ma dostęp do tworzenia wszelkich wartości materialnych, wszelkich rzeczy, które istnieją w naszym świecie, wszelkich struktur, które istnieją w naszym świecie - do tej energii mają dostęp tylko ci ludzie. Ale system i nazwijmy je pewne byty oraz programy nauczyły się zabierać tę energię poprzez naszą ignorancję, poprzez nasze niezrozumienie procesów, oszukując nas a następnie przekazywać ją "nie ludziom", którzy zdobywają władzę i są u sterów. 

 I wiecie, że we władzy, we wszystkich strukturach władzy, w większości są to nieludzie. Cóż, oczywiście, sądząc po ich czynach, prawach, które przyjmują i tak dalej, wszyscy to w pewnym sensie rozumiemy.  

 Ale chcę też złożyć wam dziś najserdeczniejsze życzenia. Dzisiaj jest dzień płodności, dzień narodzin nowego życia, czyli dzień wiosny, dzień pewnego rodzaju zapłodnienia, że tak powiem, trochę związany z naszym tematem. Niektórzy nazywają ten dzień Wielkanocą, świętem Paschy inni mają inne nazwy. Ale myślę, że wszyscy, niezależnie od tego, jak ten czas nazywacie, zgodzicie się ze mną, że jest to święto ku czci męskiego fallusa. Znanym symbolem tego święta Paschy jest babka wielkanocna będąca tak naprawdę męskim organem pokrytym białą mieszaniną zawierającą drobne cząsteczki. Jasne jest więc, że biała mieszanina symbolizuje tutaj nasienie, które zawiera plemniki. A jajka są, że tak powiem, dodatkiem do całego tego piękna. 

  Ta tradycja wydaje się być tak głęboko zakorzeniona, że ​​trudno ją nawet wyśledzić. Wreszcie prawdopodobnie rozumiecie, że nie ma to nic wspólnego z częścią religijną - właściwie, tak samo jak Boże Narodzenie, kiedy stroi się choinki, to również nie ma z nimi nic wspólnego. To są, tak starożytne, pradawne tradycje. Można to również nazwać starożytnymi tradycjami słowiańskimi, pradawnymi - bardzo odległymi.  

 Skąd to się wzięło, to pochodzi z pradawnych tradycji jazyczestwa, kultów politeistycznych, kiedy czciliśmy duchy żywiołów, duchy natury, ducha wiosny, ducha zimy. Zatem, teraz wiosną wszystko się budzi i to jest symbolem tego przebudzenia życia, narodzin nowego życia. Zatem rozumiemy sam mechanizm. 

 A więc, teraz przejdę do głównego tematu. Mechanizm jest bardzo prosty. Ta energia jest odbierana podczas masturbacji i podczas seksu. I wielu mężczyzn i kobiet zauważyło, że po seksie, jeśli czynicie to świadomie, jeśli się kochacie itd., to czujecie się, jakby ktoś napełnił was energią, albo też czujecie że coś jest nie tak. Pojawia się jakieś niezadowolenie z partnera, i są inne powody, oznaki. Albo stanął, potem opadł, potem znów wstał, potem się chciało, a potem ochota odeszła - raz jest przyjemnie, raz nieprzyjemnie. I różne takie momenty, które ostatecznie doprowadziły do ​​jakiegoś rodzaju irytacji, do, powiedzmy, nieszczęśliwego zakończenia.

To tylko jeden ze znaków, że ta energia gdzieś ucieka. I w związku z tym po prostu intuicyjnie to czujecie, odczytujecie i wtedy macie naturalną ludzką reakcję: jesteście niezadowoleni. I oczywiście, jesteśmy przyzwyczajeni do ignorowania niezadowolenia lub podkreślania, że skoro jesteśmy niezadowoleni to znaczy, że mój towarzysz życia czyni coś źle, albo w rzadszych przypadkach, że coś jest ze mną nie tak ponieważ ludzie rzadziej spoglądają w ten sposób.

 I tutaj trzeba wyjaśnić sam mechanizm - w jaki sposób następuje przechwycenie i jak potem wykorzystują tę energię. Jaki jest sam mechanizm budowania świata. Kobieta daje energię jako źródło życia. Mężczyzna nakierowuje tę energię. 

 To znaczy, zawsze będziemy mieli żeńskie łono i fallusa. Energia jest pobierana z żeńskiego łona i kierowana przez fallusa. W ten sposób mężczyzna napełniony żeńską energią nakieruje ją tam gdzie sam wybierze, a to zależy od tego jakie wartości ma ten mężczyzna. 

 W związku z tym, to jest mechanizm konstruowania naszej rzeczywistości. Prawdopodobnie się tu nie zmieni. Zawsze tak będzie. Być może kiedyś, za tysiące lat, jakoś uda się to zmienić ale teraz jest tak, jak jest. I absolutnie wszystko jest zbudowane na energii żeńskiej, absolutnie wszystko jest zbudowane na wektorze męskiej energii. 

  A najeźdźcy, rozumiejąc ten mechanizm, postanowili go zastosować i wykorzystać. Została stworzona struktura, program, egregor, czy też byt. Możemy to nazywać jak chcemy, ale wszystko to jest jedno i to samo. I ten program, ten mechanizm - skoro jak już zrozumieliśmy, że tylko mężczyzna i kobieta łącząc się ze sobą mogą tworzyć rzeczywistość. A dokładniej ujmę to inaczej: połączenie męskiego i żeńskiego przepływu może tworzyć rzeczywistość. Tutaj zdefiniowaliśmy ten mechanizm. 

 Następny mechanizm. 

 Wszyscy mamy jasną ciemną stronę. Jasna strona przemawia w naszym wnętrzu, nasza intuicja mówi: „To co czynisz, twoje sumienie cię dręczy, więc czynisz coś źle”. Załóżmy, że to głównie jasna strona przemawia do naszego sumienia, albo bezpośrednio przez kogoś, mówi, że to jest w porządku, a to nie, bez dokładnego wyjaśnienia powodu. 

 Jeśli wydaje się, że tego nie rozumiemy, to wtedy wkracza do akcji ciemna strona i zaczyna nas policzkować. Wtedy zaczynamy jak to się powiada dostawać kopniaki losu To znaczy, że działa tu metoda kija i marchewki. To nasz naturalny mechanizm uczenia się. Co więcej, obie w zamian pompują energię. Zatem cyrkulacja energii zachodzi w całkowicie naturalny sposób, tak jak przepływ energii w naturze. I to są nasze naturalne strony - jasna i ciemna. 

  Ale wiemy, że te strony zostały zniekształcone, schwytane – to znaczy zniekształcone, podzielone w naszej świadomości, podzielone na części, tworząc dualizm – dobry, zły i tak dalej. W związku z tym zaczęliśmy oddawać naszą energię temu oddzieleniu, tej, powiedzmy, pustej przestrzeni, temu pasożytowi. 

  W związku z tym ten pasożyt, kiedy zyskał siłę, powiedział: „Cóż, ja też mogę uczyć ludzi”. I ten mechanizm musimy również zrozumieć: nam się wydaje, że urazy powoduje  nasza ciemność, ale to nie sama ciemność, ale raczej ta schwytana, zniewolona, ​​niezrównoważona energia między światłem a ciemnością. I to właśnie tę energię nazywamy pasożytniczą lub też niewolą - to znaczy, separacja, którą tworzymy w sobie, w naszej świadomości, w naszej strukturze, wytwarza nadmiar energii. 

 Ta energia musi zostać w jakiś sposób przekształcona, musi mieć miejsce jej transformacja. W związku z tym funkcję takiego transformatora wzięły na siebie te różnego rodzaju cywilizacje. Ludzkość już nabrała siły, ale z różnych oczywistych przyczyn te cywilizacje nie chcą nas puścić. 

Opłaca im się utrzymywać ludzi w niewiedzy, czyli w głupocie, wykorzystywać, manipulować, oszukiwać, zatajać informacje, podawać zniekształcone informacje, tworzyć różne programy, takie jak przebudzenie, albo jak przejście, czy coś innego, aby ludzie uwierzyli, że zaraz coś gdzieś wybuchnie i nagle znajdziemy się gdzieś w innym świecie. Ale celem wszystkich tych programów jest odwrócenie uwagi od samych siebie. Możesz tego dokonać tylko poprzez wewnętrzną siłę, poprzez swoje wewnętrzne jądro, poprzez swoją iskrę - tylko w ten sposób możemy dokonać przejścia.

 Nie ma innych opcji. Po prostu nie ma żadnych innych wariantów. Właśnie taki jest sens tej symulacji, planu Stwórcy, czy jakkolwiek chcecie to sobie nazwać.

  Zatem w jaki sposób ta strona okupantów, strona najeźdźców zaczęła nas nauczać? Opowiem jak ja zostałem schwytany i uczyniony dawcą spermy - tak właśnie można to ująć. Ten temat jest dość delikatny i wielu ludzi boi się, a raczej wstydzi, prawdopodobnie, o tym rozmawiać. Ale to właśnie zażenowanie czy też wstyd w rzeczywistości jest jednym z programów, który chroni tę strukturę przekazywania męskiej i żeńskiej energii stronie najeźdźców. 

 To jest właśnie program ochronny. A bycie zażenowanym, wstydzenie się o tym mówić – to jest właśnie program ochronny innego programu. To znaczy, to nie jest nasz naturalny stan, jeśli się w to zagłębisz to jest to przede wszystkim strach. To strach, że inni dowiedzą się, jaki jesteś obrzydliwy. 

A ponieważ mnie tak naprawdę nie obchodzi co tam sobie o mnie myślicie czy o kimkolwiek innym, to mogę o tym swobodnie mówić. Kiedyś jako dziecko, miałem jakieś siedem lub osiem lat - jeśli ktoś pamięta,to kiedyś w szkole, kiedy byłem dzieckiem, mieliśmy te duże liny zwisające do sufitu, i chwytało się linę, ściskało ją między nogami i wspinaliśmy się po tej linie. 

 I mamy fizjologicznie wrażliwe receptory w okolicy pachwiny, które, jeśli się je naciśnie, to mogą wywołać orgazm. Kto wie, kto wie. Zatem mając 8 lat - bo o tym skąd się biorą dzieci dowiedziałem się mając około 11 lat. No i wspinaczka po tej linie, to znaczy, jakaś siła, coś sprawiło, że doświadczyłem tego orgazmu jako dziecko. I to jest taki fajny stan, takie miłe uczucie, czasami towarzyszyło temu odrętwienie. I to zaczęło się manifestować za każdym razem, kiedy byliśmy dziećmi, wspinając się po rurach, drzewach i w podobnych sytuacjach. 

Już nie pamiętam, czy zdarzało się to często, czy nie. W rezultacie wszystko to rozwijało się i przerodziło się oczywiście w masturbację. To znaczy, dołączyłem do szeregów "mistrzów rękodzieła", że tak powiem, ale gdzieś w środku coś mi mówiło, że to jest nienormalne, ale siła, która mnie pochwyciła, była o wiele większa niż wola tego chłopaka, potem nastolatka i starszego aż zobaczyłem, jaka to była siła, jak ona działa, jakie mechanizmy mają te struktury.

To jest jedna z metod pochwycenia. A co się potem dzieje na poziomach energetycznych? Powiedzmy, że istnieje pewien rodzaj naczynia na płaszczyznach subtelnych. W momencie uwolnienia hormonów z ciała fizycznego następuje uwolnienie energii z wszystkich innych ciał. 

 Oznacza to, że mamy odwracalny system, działa tu pewnego rodzaju mechanizm zwrotny - że to, czego doświadcza nasze ciało, wznosi się w górę. I tak samo energia pochodzi również z góry i doświadczamy czegoś w naszych ciałach niższych, prawda?  

Oznacza to, że jest to odwracalny system. Zatem w tym przypadku wznosi się ona z poziomu fizjologicznego i poprzez wiele ciał, w pierwszych, że tak powiem, czakrach, ta energia jest wyrzucana w przestrzeń. To jedna z najpotężniejszych energii - szczególnie u małych chłopców, dziewiczych chłopców i dziewcząt.

   Zasadniczo, to najpotężniejsza, najbardziej płodna energia, na której można budować całe imperia lub systemy podboju ludzkości. I to naczynie zbiera tę energię. Następnie energia ta spływa do wspólnego zbiornika. 

 Potem ci okupanci selekcjonują genetycznych degeneratów w społeczeństwie - bo wszelkie te reptiloidy i insektoidy z płaszczyzn subtelnych widzą naszą genetykę, oni widzą kto jest kim i z kogo wyrośnie jakiś kolejny sukinsyn. No i już od momentu narodzin wybierają te genetycznie odpowiadające im jednostki, które będą zdolne do kierowania losów świata w takim kierunku, który im odpowiada, a następnie przekierowują tę zgromadzoną energię - energię tych chłopców, nastolatków, mężczyzn, którzy się masturbują, którzy doświadczają tego daremnego orgazmu. Najeźdźcy Ziemi inwestują tę energię w tych wyselekcjonowanych, dorastających małych mężczyzn. Ale to jest, że tak powiem, proces inwestowania tej energii. To znaczy, że dają im władzę, dają im moc aby promować, tworzyć firmy, tworzyć marki, tworzyć mocne korporacje, tworzyć państwa - krótko mówiąc, tworzyć wszystko inne, to wszystko, co widzimy, tworzyć trendy, tworzyć cokolwiek. To znaczy, w zasadzie, po prostu inwestują mając na uwadze, że wektor zdarzeń, będzie się rozwijał w kierunku, który jest korzystny dla gadów, insektoidów, archontów i tak dalej. 

 Potem ten mężczyzna musi wypełnić ten wektor, czyli potrzebuje kobiety. Dlatego tacy mężczyźni często znajdują dziewczyny, czyli dziewice, które również są im w określony sposób podsuwane. To albo dzieje się losowo, że po prostu spotkali się w szkole, uprawiali seks z dziewicą, a w związku z tym jej energia, jest mu przekazywana, ponieważ jego wektor jest silniejszy - to znaczy on nad nią dominuje. 

I tutaj jak widzicie wszystko jest tak skonstruowane, że płeć męska uciska płeć żeńską. I wszystko jest zbudowane na tym, aby stłumić żeńską moc, aby męska moc mogła zwyciężyć. W związku z tym on ma jedną dziewczynę, drugą dziewczynę, to samo dzieje się z trzecią i tak dalej. W szkołach, na wyższych uczelniach, w akademikach szkół wyższych, w pracy, - gdziekolwiek, albo jest to zamawiane za pieniądze, bo również istnieje taka usługa. 

  To właśnie ta dziewicza energia jest najpotężniejszą, najsilniejszą napełniającą energią. Stąd też dawne obyczaje dotyczące panien młodych, tak zwanych Wiest - dawniej dziewczęta nauczano, że do momentu małżeństwa nie może być żadnych kontaktów i ma to swoje głębokie uzasadnienie.

U kobiety pozostaje magnetyczny ślad pierwszego mężczyzny – telegonia to również bardzo ważny aspekt. Jeśli wpadłaś w tę pułapkę, to potrzebujesz kontr-rytuałów, aby oczyścić się z tego magnetycznego śladu pierwszego mężczyzny, ponieważ oddajesz mu energię, czy w to wierzysz, czy nie. To jest magnetyczny system, który działa w ten sposób na nas. 

 W związku z tym ten mężczyzna, przyjmując - będąc już napełniony tą żeńską, dziewiczą energią, staje się tym, kto akumuluje ten potencjał, akumuluje energię tworzenia, która jest już połączona z energią żeńską i ma energię męską. Wtedy oczywiście jego sytuacje życiowe rozwijają się w taki sposób, że tworzy na przykład korporację, serwis Google albo coś innego, która odnosi ogromny sukces. A wszystkie kanały dostawy  energii są zachowane - to znaczy, naczynie, które wypełniało go od urodzenia, nadal napełnia go męską energią, a on jej potrzebuje dalej.

 Tu można rozwijać dalej teorie spiskowe. Krew dziewic, jakieś rytuały, albo same dziewice czy coś jeszcze, żeby wspierać swoją korporację i się rozwijać. To jest mechanizm, którego używają nasi okupanci. 

 I tutaj musimy zrozumieć jeszcze coś - to znaczy, ktoś, kto został schwytany, tak jak na przykład ja jako dziecko, albo jakieś dziewczyny, które straciły dziewictwo w dzieciństwie, w wieku nastoletnim, w przypadkowych nocnych klubach, w przypadkowych akademikach z przypadkowymi ludźmi, pod wpływem jakichś substancji itd. - tu istnieją różne okoliczności. 

Ideałem jest oczywiście sytuacja, że spotykają się dwoje - mężczyzna, który się nie masturbował i kobieta - dziewica, która się nie masturbowała, spotkali się, żyją razem i wzajemnie zasilają się energią, wspomagają się wzajemnie. To jest idealny przypadek. Lecz jeśli mężczyzna lub kobieta zaczęli zdradzać to ten system harmonii wzajemnej się rozpada. Magnetyczny rdzeń rodziny się rozpada. 

 Co więcej, jeśli w ogóle istnieje jakiekolwiek odstępstwo od tego ideału, a wszyscy niestety mamy te odstępstwa, zarówno ja, jak i moja żona - i myślę, że u większości ludzi istnieje podobny mechanizm. W związku z tym rozumiesz, że stałeś się już nie naczyniem, ale dawcą albo żeńskiej, albo męskiej energii. Działa to więc zarówno na mężczyzn, jak i kobiety.  

 A teraz spójrz, kiedy jesteś już dawcą, kiedy jesteś połączony z kanałem energetycznym, psychologicznym czy kanałem hormonalnym, kiedy możesz stracić kontrolę nad swoimi popędami seksualnymi, albo mogą one rozwinąć się w jakiś nazwijmy to nietradycyjny kierunek - wtedy zaczynają się jakieś perwersje, zaczyna się sado - masochizm i kilka innych rzeczy, czyli bicie się nawzajem, bicie partnera i tak dalej. To znaczy, rozwija się coś nienaturalnego - wkładasz coś w niewłaściwe otwory itp. albo wsuwacie tam coś innego. To znaczy, że wszystko już przesuwa się w drugim kierunku. Staje się oczywiste, że jesteś kontrolowany przez inną siłę, która wysysa twoją witalną energię, męską lub żeńską.  

 I teraz spójrzcie, mężczyzna lub kobieta, którzy wpadli w to zniewolenie, wchodzi w jakąś relację i tam niezależnie od stanu partnera seksualnego przeciwnej płci w momencie stosunku, jak sam to prześledziłem, ponad połowa energii seksualnej w momencie uwolnienia i w trakcie, i w tym momencie, a raczej przed w trakcie i na końcu, jest pobierana przez tę strukturę, przez ten kanał ssący, który się przyczepił i wykorzystuje człowieka jako dawcę. 

 Dlatego, jak już to opisałem wcześniej, dla mężczyzny może to być brak energii, brak erekcji, niezadowolenie lub drażliwość. A dla kobiety brak przyjemności, blokada, niechęć do oddania się - to też jest ważne. Więc ogólnie jest to jakiś dyskomfort. W wyniku tego następuje odpływ tej energii - utrata jej. 

  Teraz kolejny aspekt. Jeśli pragniesz tego zbyt często, to oznacza, że nie jest to twoje pragnienie - jest to jakaś kontrola twojego układu hormonalnego, twojej psychiki i twoich potrzeb fizjologicznych. 

Oczywiście systemowi naukowcy mogą stwierdzić, że to dobrze - niedawno czytałem coś, że masturbacja jest korzystna, zapobiega rozwojowi raka i tak dalej. Więc od razu rozumiemy, że wszystko, co mówi system, jest odwrócone o 180 stopni. To nie tylko nie jest korzystne lecz również szkodliwe. 

  Innym aspektem jest to, że mężczyźni wydzielają testosteron, że niby musi być on stale obniżany i tak dalej. System natychmiast mówi, że testosteron jest uwalniany w sposób niekontrolowany i musimy go gdzieś uwolnić. Odwracamy więc to o 180 stopni. Jeśli więc nie kontrolujemy naszego testosteronu, a ktoś inny go kontroluje, to nie musimy go uwalniać; musimy go akumulować. Więc natychmiast odwracamy to o 180 stopni i rozumiemy mechanizm. 

 Nawiasem mówiąc, z powodu tego mechanizmu, który dużo akumuluje, kiedy się pobraliśmy to zacząłem łysieć, ponieważ wydzielało się za dużo testosteronu. Więc skończyło się na tym, że poświęciłem mnóstwo energii na tę strukturę, na moją żonę i na tworzenie czegoś innego, na tworzenie w tym świecie, że tak powiem. 

No i w moim przypadku było to niekontrolowane. Możemy nad tym zapanować i zaraz opowiem wam wszystko jak to czynić - przeprowadzamy cały rytuał. To dla tych którzy chcą tego często i występuje ciągłe pobudzenie, nadmierna stymulacja i inne procesy. 

 Teraz pojawiają się ludzie, którzy w ogóle nie chcą seksu. To również jest zabieranie energii a ściślej mówiąc dobrowolnie zablokowałeś dostęp do stworzenia. Więc po prostu wiesz, że zablokowałeś swoje kanały, więc jest to bardziej połączone z twoją psychologią, z twoim nastawieniem. To nie znaczy, że powinieneś uprawiać seks i wtedy te kanały się otworzą. Nie o to chodzi. To twoja pozycja życiowa, twój psychologiczny wybór. 

 Więc ty blokujesz te kanały i albo kobieta twierdzi, nie chcę mężczyzn, albo mężczyźni twierdzą, że nie chcą kobiet. To wszystko nie zależy też od wieku. To po prostu sam pierwotny mechanizm: kobieta wypełnia, mężczyzna tworzy. 

 Jeśli blokujesz dostęp do męskiej energii to ona nadal płynie w każdym z nas - na przykład żeńska energia płynie również we mnie. Jeśli jestem przeciwny seksowi, i nienawidzę kobiet to zamykam ten dostęp. Po prostu zamykam go. 

 Tak samo jest z kobietami. Jeśli ona blokuje dostęp do męskiej energii, to nie będzie żadnego wektora. To znaczy, nie będzie miała chęci, siły, aby stworzyć coś nowego. To znaczy, zawsze będzie miała wymówki: „Och, cóż, muszę to zrobić, ale tego nie zrobię”. Albo tak, rozumiem, że to trzeba zrobić, ale nie mam siły, nie mam ochoty, nie chcę, nie zrobię tego, ja... No i są miliony wymówek.

Dlaczego tak się dzieje. To znaczy, kiedy kobieta blokuje w sobie te kanały to nie może się samorealizować. I tutaj, powtarzam, to nie zależy od seksu. To aspekt psychologiczny. Seks jest tu mechanizmem wielowymiarowym. 

 Zatem jakie jest moje osobiste zrozumienie, moje postrzeganie i skąd ja to wziąłem?

 Po komunikacji z kapłankami miłości, ze świątynią miłości, z tymi strukturami. Jeśli chcemy żyć pełnią życia, cieszyć się życiem, korzystać ze wszystkich korzyści zarówno naszego ciała, jak i otaczającego świata, i czerpać przyjemność ze współdziałania z energią żeńską, ze samego życia, z procesu tworzenia, to my, jako twórcy nie możemy stawiać sobie warunków. To znaczy, tutaj, w życiu seksualnym, każdy widzi je inaczej, każdy pragnie inaczej, istnieje przyczyna i skutek. To znaczy, odpowiednio, musisz polegać na tym, co sam posiadasz. 

  Dlatego potrzeba, powiedzmy, że mieszkasz z żoną lub mężem, że jesteście w relacji i wtedy możesz mieć potrzebę raz w miesiącu. Dla niektórych raz w tygodniu, dla innych dwa razy w tygodniu, dla jeszcze innych trzy razy w tygodniu. A przy tym widzisz, że wszystko, co sobie wyobrazisz, wszystko, czego pragnie twoje serce i dusza, otrzymujesz i masz wystarczająco dużo siły - że nie ma lenistwa, wymówek, innych powodów, dla których czegoś nie wykonujesz - na przykład otrzymujesz określone informacje z góry, że to i tamto musi zostać zrobione, a ty tego nie czynisz.

Czyli, że brak jest przyczyn dlaczego to blokujesz, a raczej wymyślasz mnóstwo powodów, dla których blokujesz pewne działania. W związku z tym musisz pomyśleć o tym, co dzieje się z twoją seksualną męską lub żeńską energią, musisz dowiedzieć się co się z nią dzieje. 

  A teraz, jeśli chodzi o sam mechanizm, myślę, że opisałem go ogólnie, myślę, że jest jasny. Więc nasza energia jest zawłaszczana niezależnie od tego, czy w to wierzymy, czy nie.

To są nałożone jednocześnie kontrakty, traumy z dzieciństwa, programy, to jest ogólnie cała globalna struktura planetarna, na której opiera się cały przemysł seksualny, który go wspiera, badania laboratoryjne, które go wspierają, i tak dalej. 

 Ale wiecie, za tam kulisami wśród elit, miliarderów, prezydentów zachodzą tam procesy, które są oszałamiające - oni tam na różne sposoby próbują utrzymać tę władzę. 

 Więc jakie jest teraz nasze zadanie? Oczywiście nie będziemy w stanie zwrócić tej energii, bo jeśli się masturbowałeś to już nie odwrócisz tego zdarzenia. I dotyczy to zarówno kobiet, jak i mężczyzn więc nie ma tu żadnej różnicy. Mechanizm jest ten sam. Po prostu męska energia jest używana do nadawania kierunku, a żeńska do jego wypełnienia. Oto cały mechanizm. Nie ma różnicy. 

 Zatem jest dość jasne, że nie możemy odzyskać tej energii, ale możemy przywrócić naszą integralność rozumiejąc te procesy - możemy zrozumieć, pojąć, zaakceptować, przepracować i połączyć nasze kanały energetyczne, które powinny funkcjonować naturalnie. A wtedy duch, dusza i ciało zjednoczą się. I to pragnienie seksu będzie naturalne dla wszystkich struktur. Wtedy nie będzie tak, że ciało jest oddzielne, czakry są oddzielne, psychika jest oddzielona i ​​wszystko zmierza w różnych kierunkach.

   I tu wtedy dzieje się tak, że trochę tego chcemy, trochę tego nie chcemy, tutaj układ hormonalny jest kompletnie rozwalony i nie wie co się dzieje. To znaczy, jest to proces niekontrolowany przez nas, niekontrolowany przez naszą świadomość i duszę, i dlatego niektóre nasze ciała nie czerpią z tego przyjemności. 

 To znaczy, jeśli chcemy w pełni czerpać przyjemność z seksu, z tworzenia czegoś, to wszystkie nasze ciała muszą jednocześnie zsynchronizować się w tym samym kierunku. Jeśli gdzieś nastąpi desynchronizacja, to otrzymujemy przyjemność fizyczną, ale nie psychiczną. Albo otrzymujemy stymulację psychiczną ale brak jest fizycznej. Albo też otrzymujemy zarówno stymulację psychiczną, jak i fizyczną, ale nie otrzymujemy energii, aby iść naprzód i tworzyć. 

 To znaczy, wszystkie te warstwy muszą być obecne jednocześnie. przyjemność fizyczna, przyjemność psychiczna i przyjemność energetyczna, że ​​tak to ujmę.

  To znaczy, że otrzymujemy informację zwrotną, wychodzimy napełnieni, to znaczy, wychodzimy tak spełnieni, że energia, którą otrzymaliśmy, powiedzmy, w moim przypadku, od kobiety, wystarcza, aby na niej funkcjonować powiedzmy przez tydzień, dwa tygodnie, trzy tygodnie. Nawet w tym przypadku, jako twórca, nie stawiam sobie oczywiście żadnego ograniczenia.

Jeśli chcę po prostu doznać przyjemności, jeśli nie potrzebuję akurat napełnienia. To znaczy, mogę również regulować ilość energii, którą otrzymuję od kobiety. Albo kobieta może również regulować ilość energii, którą otrzymuje, albo dostarcza wektorowi, prawda? Więc można to regulować tak i tak.

   To znaczy, kobieta może dać więcej, ale ty niekoniecznie to więcej przyjmiesz. Albo odwrotnie i wtedy będzie ona miała pewne problemy i będzie trzeba to zrównoważyć. Tu również istnieje ważny mechanizm, że gdy jesteście w relacji to mężczyzna kształtuje kobietę, a kobieta kształtuje mężczyznę. To bardziej złożony proces i to wszystko inny temat. 

 Zatem odpowiednio, możemy brać i regulować tę ilość. I możemy to regulować powiedzmy, psychologicznie, po prostu sami decydujemy, na przykład: „Chcę trzy razy w tygodniu - tak mi odpowiada”. W związku z tym regulujemy dawkę tej pobieranej energii. 

 Jedyne zastrzeżenie tutaj  jest takie, że jeśli ten łańcuch zostanie przerwany, to znaczy, że na przykład otrzymujesz dawkę tej energii raz na trzy dni aby kontynuować tworzenie wzdłuż swojego wektora. No i jeśli ten łańcuch zostanie przerwany, to skąd weźmiesz energię? Więc tutaj również istnieje ten aspekt. Można również energię kumulować a potem iść dalej - istnieje również taki wariant.

 Więc tutaj po prostu eksperymentujesz jako twórca, ustalasz sobie ta jak uważasz za stosowne. Możesz napełnić się żeńską energią raz w roku, a twój wektor będzie się poruszał przez cały rok. Możesz to również czynić w ten sposób. Więc tutaj już rozumiesz sam mechanizm, że tak czy inaczej, musisz się napełnić. 

  I tutaj, spójrzcie, bo to również ważny aspekt, jak wspomnienie z przeszłości. Napełnienie występuje na wyższych poziomach, gdzie nawet nie dochodzi do seksu. To znaczy, że sama interakcja z kobietą, rozmowa, i jakieś gry, na przykład szachy, warcaby czy jakieś inne gry, relacje w których dwoje wymieniają pewne stany, pewne emocje, dzielą się tym, co przeżyłeś, co czułeś, wymieniają się pewnymi momentami życia i tak dalej. To mogą być zarówno relacje przyjacielskie jak i pełnoprawne relacje osobiste.

  W związku z tym napełnienie następuje poprzez wyższe kanały i schodzi do niższych czakr. To znaczy, czerpiemy energię nie poprzez seks, czerpiemy energię z wyższych poziomów. W idealnym wariancie powinniśmy połączyć oba rodzaje współdziałania. 

  A dla nas, tak jak na przykład dla mnie kobieta powinna być na niższych poziomach zarówno kochanką, powinna umieć prowadzić serdeczną rozmowę, służyć wsparciem jako przyjaciółka, jako towarzyszka życia, i istotą, strukturą czczoną jako bogini, to znaczy, wyższym poziomem.

Wszystkie te poziomy powinny po prostu istnieć jednocześnie. To znaczy, odpowiednio, kobieta odgrywa te role, a my odgrywamy te role. To jest rodzaj idealizacji tego, jak powinno być w przyszłości. 

  To znaczy, że możemy zejść do poziomu kochanków i wznieść się do poziomu Bogów i poruszać się swobodnie, ponieważ z natury stworzeni na obraz i podobieństwo Stwórcy, możemy czynić jedno i drugie.  

 Zatem same mechanizmy są już jasne. Więc, jeśli jest z nami powiązany jakiś rodzaj nieczystości, jeśli jest to kontrakt i trauma z dzieciństwa, to co powinniśmy wtedy uczynić? Dostrzegliśmy kontrakty i zrozumieliśmy, co się dzieje. To znaczy, nie chcemy już oddawać naszej żywotnej męskiej i żeńskiej energii. Rozwiązałem kontrakt i żegnam. 

 Następne w kolejności są traumy z dzieciństwa. Z traumą z dzieciństwa przykleja się do nas wiele różnych lęków albo jakichś blokad. To znaczy na przykład, schemat, że wszyscy mężczyźni to dupki, albo, że wszystkie kobiety to dziwki. Nazywam to co przykleja się do naszego światopoglądu, prawda?  

 Że na przykład seks to strata energii - że tracimy energię uprawiając seks i że trzeba go unikać. Jeszcze inne opinie, że musisz uprawiać dużo seksu, aby uwolnić cały ten szlam, który się w tobie nagromadził i, co za tym idzie, wstydzić się tego, wstydzić się rozmawiać z partnerem, i tak dalej. 

W naszej psychice przykleja się mnóstwo różnych śmieci więc pozwól tym śmieciom unosić się i będziesz stopniowo przez nie przechodzić, stawać się ich świadomym.

  To znaczy, jest w nas to, co jest zniszczone, zakłócone i gdzie wtargnęli najeźdźcy oraz jak to powinno być w idealnym wariancie.  A teraz ty, jako twórca, dokonujesz wyboru, jak chcesz to widzieć i manifestować w sobie.  To znaczy, mechanizm jest bardzo prosty i absolutnie nie ma sensu denerwować się na tę strukturę, że wysysa energię. Wystarczy pozbawić ją energii, a ona sama się rozpadnie.

 Jakie są tego konsekwencje na płaszczyźnie fizycznej? Upadek wszystkich tych przejawów kłamstw, manipulacji, tworzonych przez elity, prezydentów, korporacje itd., i ich upadek, czyli upadek starego systemu. Wystarczy, że nie będziemy tego tam zasilać energią, to znaczy, potrzebujemy tylko naszej energii - w moim przypadku, aby całkowicie połączyć ją z moją żoną, i żeby ta rodzinna cyrkulacja energii była zamknięta wyłącznie pomiędzy mną a moją żoną.

Kontynuujmy: Więc jeśli mamy jakieś połączenie, jeśli istnieje jakiś kanał odprowadzający energię to możemy to przeciąć. Do tego potrzebny jest nóż rytualny - mój ma taki właśnie kształt pióra. Stara mądrość uczy: "co napisano piórem tego nie usuniesz nawet za pomocą topora"

Mechanizm jest bardzo prosty. Rozumiemy więc, że to połączenie znajduje się w dolnych czakrach, w dolnym systemie.  Co więc czynimy? Bierzemy nóż i odcinamy to wszystko. Od dołu, z boków, ze wszystkich stron. Przechodzimy przez to i odcinamy wszystko, co zbędne w tym obszarze, gdzie zauważyliśmy jakieś powiązania seksualne, te struktury, te systemy, które wypompowują energię, a następnie za jej pomocą tworzą rzeczywistość, którą widzimy wokół. Nie chcemy już oddawać tej energii, więc odcinamy ją ze wszystkich stron. To wszystko, żegnam.

 Kolejna ważna kwestia, - ja miałem podobną sytuację w moim systemie rodowym. A więc, jaki był powód tego połączenia? Za co mogli mnie zahaczyć? W jaki sposób oni działali jako nauczyciele? Zaraz wszystko wyjaśnię.

 W poprzednich wcieleniach w moim rodzie były przygody z kobietami, były zdrady, wzajemne żale i cierpienie i w związku z tym oni przyjęli takie założenie: "aby go nauczyć posługiwania się swoją męską energią to damy mu teraz lekcję - skoro marnował ją w przeszłości przejmiemy teraz od niego tę energię skoro jemu jest niepotrzebna".

   Podobne przypadki zdarzały się w systemie rodzinnym - w systemie rodowym. W związku z tym, podobne przyciąga podobne, to działa jak wspólny, połączony magnetyczny układ. Zatem miałem to zarówno w systemie rodzinnym, jak i w mojej strukturze duszy, więc miałem dostrzec że w gruncie rzeczy marnuję męską moc. 

Dodatkowo według daty urodzenia - według mojej daty wcielenia miałem zadanie przepracowania, przejścia od Cesarzowej do Cesarza. Więc oni kierując się tym zaproponowali mi w tym wcieleniu stosowny kontrakt. Bardzo wam dziękuję - już ujrzałem i uświadomiłem sobie, a teraz figa z makiem. To najsilniejsza mudra - prawda? To dla was. Nic więcej nie dostaniecie. 

 Jeśli nie masz noża - ja zrobiłem to nożem, ale możesz po prostu wziąć rękę i niech twoja ręka będzie twoim nożem. Po prostu ciąć ręką - nie ma znaczenia, jakiej jesteś płci. Mogą to czynić zarówno mężczyźni jak i kobiety.

  Zatem rozumiemy, że to podłączenie kontrolowało niższe poziomy a w związku z tym poprzez system nerwowy sięgało to do mózgu i wydawało polecenia systemowi hormonalnemu powodując różnorakie zaburzenia - na przykład spontaniczne pobudzenie i jakieś podobne zdarzenia, które prowokowały uwolnienie energii.

 Więc rozumiemy już też ten mechanizm. Został zachwiany zarówno układ hormonalny jak i układ nerwowy. I tutaj też jest to bardzo proste. Albo odcinasz to mentalnie, albo możesz intuicyjnie użyć rąk. 

Mamy od zarania wbudowane w siebie bardzo podstawowe, skuteczne narzędzie. Jest to nasza uwaga, nasza wiara, nasza wola, prawda? Albo, jeśli usuniemy wiarę i wolę, to mamy naszą uwagę i intencję – to znaczy intencję, z którą to czynimy.  

 Teraz działa nasza intencja, zrozumienie tych procesów, zrozumienie, że zostaliśmy zakłóceni, zniszczeni, to znaczy, że nasza integralność została zakłócona i przywracamy tę integralność. W związku z tym musimy odzyskać kontrolę nad naszymi układami hormonalnymi. I aby ta kontrola i zarządzanie były sprawowane z centrum serca. To znaczy, ważne jest dla nas, abyśmy poruszali się w stanie połączenia ze wszystkim, a nie poprzez pożądliwe potrzeby jakichś lewych struktur. 

 Zatem prowadzimy rękę od samego dołu - tworzymy nowe kanały. Te dotychczasowe wszystkie odcinamy bo nie potrzebujemy ich. Teraz tworzymy nowe kanały i podłączamy wszystkie narządy rozrodcze i wszystko, co jest z nimi połączone, oraz układ hormonalny, z naszym sercem - z naszym pojedynczym kanałem plazmatycznym. 

 Również po to, aby nasze mózgi nie zakłócały nam swoimi lękami i programami, które będziemy nadal wyławiać po drodze - będziemy oczyszczać z tych śmieci, które zostały skonfigurowane przez tę strukturę ponieważ ma ona ogromną moc.... W tym celu po prostu oczyszczamy mózg i oczyszczamy te kanały - kierujemy je do serca. 

 To znaczy, nasz mózg musi być połączony z sercem, serce z układem rozrodczym i z niższymi czakrami, z niższym kotłem. I wszystko to musi się obracać i łączyć bez przeszkód. To znaczy, stosownie do tego nasze ciało łączy się z duszą i duchem. Czyli poprzez kanał serca nasz układ rozrodczy łączy się z duszą i duchem i jest kontrolowany wyłącznie przez nie, bez żadnych pośredników. 

 A nasz mózg łączy się z duszą i duchem i jest kontrolowany wyłącznie przez nie. Wszystkie inne struktury zostają odcięte i odchodzą w zapomnienie. Innymi słowy, po prostu nie oddajemy już naszej męskiej i żeńskiej energii, nie marnujemy jej.

 Oczywiście na poziomie psychiki siłą bezwładności będziecie mieli ochotę do tego wracać - więc co powinieneś czynić? Akumulować tę energię w swoim sercu. Więc wszystko jest bardzo proste. Jeśli z jakiegoś powodu chcesz, jeśli coś się tam zaczęło budzić, kumulować, albo coś innego. Wtedy po prostu starasz się zrelaksować. Możesz to zrobić poprzez oddychanie, albo po prostu wyjść, oczyścić otoczenie, zmienić okoliczności.

   I możesz bezpośrednio rękami unieść tę energię, która się kumuluje - unieść ją z dolnego kotła w genitaliach, i zanurzyć ją w swoim sercu. To znaczy, gromadzę ten męski wektor lub żeńskie napełnienie w sobie - nie marnuję go. Mam własne pole energetyczne, które jest bezwymiarowe, nieograniczone, w którym kumuluję tę moją moc. Nie oddaję jej nikomu innemu. 

 W ten sposób ze zgrupowania "mistrzów rękodzieła" przejdziesz do oddziału Stwórcy, który nie marnuje swojej męskiej ani żeńskiej mocy na struktury wspierane przez tę moc. 

 A teraz kolejne mechanizmy. I wystarczy, że 12 ludzi wykona taki rytuał. W zasadzie nawet nie nazwałbym tego rytuałem. To raczej deklaracja woli, oświadczenie oparte na zrozumieniu procesów. Zatem wszystko jest bardzo proste. 

  A teraz jeśli 100 ludzi obejrzy ten film do końca, to nastąpi efekt setnej małpy, a ta informacja i zrozumienie o tym, jak odbierana - jak zawłaszczana jest męska siła woli, jak odbierana jest żeńska moc, i wtedy ta informacja zostanie wczytane do zbiorowego pola ludzkiej świadomości. 

 A proces pobierania, zawłaszczania tej energii jest przeogromny. Wszystko jest zbudowane na tej energii. Cały system, cała cyfrowa matryca, wszystkie stany, państwa, wszystkie korporacje, wszystko jest zbudowane wyłącznie na tej energii niższych czakr, powiązanej z masturbacją i seksem. Wszystko to jest zbudowane wyłącznie na tym. 

 Najeźdźcy nie dotarli do energii serca. Dłubali i dłubali, ale nie mogli znaleźć iskry. Nie znaleźli jej i nie mogą jej znaleźć i nigdy nie znajdą. A teraz oni również tracą i tę energię. 

 Kiedy zostanie to wgrane do zbiorowego pola świadomości ludzkości, to wtedy ludzie odbiorą to intuicyjnie, wszyscy ci, którzy potrafią czytać, którzy zachowali przynajmniej kroplę iskry, która umożliwia tworzenie rzeczywistości – bo jeśli człowiek jest bez tej iskry, to koniec, wtedy jest po prostu pustką. Taki ktoś nie ma wpływu na rzeczywistość. On może tylko chcieć się kręcić w kółko - myślę, że rozumiecie i nie będę już starał się tego opisać.

Tak więc człowiek z iskrą prędzej czy później odbierze tę informację kiedy zada sobie pytanie: co jest złego w seksie, albo dlaczego się masturbuję, czy jakieś inne. On wtedy rozważy tę informację i intuicyjnie, świadomie lub nie, zrozumie, co uczynić, jak postępować poprawnie jako twórca i również przestanie oddawać tę energię.  

 Wtedy nastąpi reakcja łańcuchowa i wszystko zacznie się dziać w postępie geometrycznym. W rezultacie, jak już rozumiemy, cały ten system się zawali, jeśli nie będziemy go karmić energią. 

Dotyczy to również tych, którzy blokują tę energię, czyli tych, którzy nie chcą jej w żaden sposób, z nikim, z jakiegokolwiek powodu wymieniać - miejcie świadomość, że nie realizujecie swojego potencjału. Dowiedzcie się jak działa ten mechanizm i zmieniajcie swoje myślenie abyście mogli odzyskać swoją moc i odbudować, odzyskać swoją integralność.

A to dlatego, że zablokowana zakonnica to również zablokowany dostęp do tworzenia. Ja nie mówię, że to dobre czy złe, po prostu mówię, że blokujesz siebie, blokujesz swój potencjał.  

A jakie w związku z tym są konsekwencje? Wtedy nie możecie cieszyć się życiem, nie możecie znaleźć normalnej pracy, zablokowana jest wasza samorealizacja, nie możesz uzyskać tego, czego chcesz i tak dalej. To znaczy, że to wszystko zajmuje ci dużo czasu, - a wtedy często włącza się inny program że musisz ciężko pracować, aby zarobić pieniądze, albo że wszystko osiąga się wielkim wysiłkiem. To wszystko nieprawda. To fałszywe programy. Tak samo jak u mężczyzn pojawia się ten fałszywy program, że testosteron jest produkowany stosownie do wieku i że trzeba się go pozbywać

  To wszystko jest kłamstwo. Możemy łatwo akumulować. Jak akumulować, już rozumiecie. Jak odłączyć się od całego tego śmiecia, również rozumiecie. Zatem same mechanizmy co do zasady myślę, że wszyscy już rozumieją.  

 No cóż - wszystko, co trzeba było zrobić, zrobiłem. Wesołych świąt dla was wszystkich.

 wersja polska: https://www.youtube.com/watch?v=2-JIQvPc7yM