czwartek, 23 stycznia 2020

Transerfing.

Nie raz już tu polecałem Vadima Zelanda. Ania podała niedawno bardzo ciekawy link  (wykład poniżej). W nawale pracy jak to zwykle bywa włączyłem sobie film od 10 minuty (słucham różne polecane materiały najpierw wyrywkowo- losowo) a potem toczyła się rozmowa na temat tego co prelegent powiedział. Warto zapamiętać -Mieczysław Bielak. Dopiero przed chwilą dosłuchałem początek gdzie wszystko jest wyjaśnione. Moje podejrzenia o plagiat (to przez NTV, której nie ufam i mam powody) okazały się bezpodstawne bo pan Mieczysław wszystko na początku powiedział i wspomniał skąd pochodzi ta koncepcja.
  Czynię osobny wpis bo prelegent niezwykle kompetentny i samą swoją osobą świadczy o skuteczności proponowanej drogi. Doskonale się przygotował, nie pada ani jedno zbędne słowo, szanuje czas widza a jednocześnie chce być maksymalnie skuteczny. Nie ma gwiazdorzenia, jest skromność i ogólnie prezentacja w praktyce wszystkiego co daje ta lektura i zastosowanie tych narzędzi. Tak samo jest z książkami Zelanda- przeczytałem rok temu jednym tchem pierwsze 3 tomy a dziś mam pod ręką tom 1 i często sobie do niego zaglądam czytając nawet po kilka razy jakiś rozdział wynajdując tam znów nowe inspiracje i obrazy. To świadczy, że dzieło napisane "z wysokiego poziomu". Tak jak w wykładzie Mieczysława Bielaka w książce każde zdanie ma sens i w ogóle wynika jedno z drugiego - cóż tu więcej dodać?  Może tylko podziękowania dla Damiana bo zafiksowałem się (okazuje się, że nie tylko ja :) sądząc, że nazwa brzmi Transfering (od transferu) a to jest transerfing (wyjaśnienie pojęcia poniżej).


EDYCJA 30 stycznie 2020:

    Jako, że poniżej zawiązała się bardzo ciekawa rozmowa i P. podał link do  wypowiedzi cenionego przeze mnie Walerego Piakina obiecałem przetłumaczyć tenże krótki fragment wypowiedzi. Podaję już link bez obrazu aby się strona łatwiej wyświetlała:
   https://youtu.be/LrjXC1pAisc
Nad sprawą myślę i będę dopisywał się poniżej. Piakin jest doskonałym obserwatorem faktów i warto korzystać u niego ze skrótu wydarzeń na świecie ale jednocześnie dostrzegam, że dość mocno jeszcze powiązany jest ze światem materii. On jest uczniem "jednej szkoły" i ciężko mu spojrzeć szerzej. Bardzo jaskrawa jest jego skłonność do ostrego tonu wypowiedzi (żeby nie powiedzieć "wybuchów gniewu"). Bywało nie raz, że irytował się, denerwował - to cecha ludzi tkwiących na poziomie fanatyzmu. Piakin ma za sobą (oczywiście moje zdanie) sztab ludzi z którymi przygotowuje się do każdej audycji - widać to wyraźnie gdy posługuje się notatkami.  Może tyle na ten moment, rozwinę swoje przemyślenia w komentarzach poniżej. Wydaje mi się, że Piakin się myli co do Zelanda - przecież samo dążenie do "przeskakiwania na inne linie rzeczywistości" jest już zmianą wewnętrzną, podjęciem w duchu decyzji.
   Jeszcze coś: aby zrozumieć o czym mówi Piakin (typy psychiki) przypominam film instruktażowy:

30 komentarzy:

  1. aha, Mieczysław działa w Toruniu ze Stefanem Poprawą. Szkołę tam jakąś zmontowali. Informacja w filmie. Szukam teraz jakiegoś linka do tej ...akademii (chyba taka była nazwa) i widzę 2 inne filmy z Mieczysławem Bielak. Będzie trzeba się zapoznać.

    https://www.youtube.com/watch?v=TpvLdmJ22qw

    OdpowiedzUsuń
  2. Przebudzenie ludzkości. Mieczysław Bielak,Jacek Sokal-cz1.-Prawo wyboru: https://www.youtube.com/watch?v=5qwA74twMdc Część 2 premiera jutro tu: https://www.youtube.com/watch?v=P7aV8jgXTnY

    OdpowiedzUsuń
  3. Michał my chyba za dużo tych linków wrzucamy polecamy co?? Ale bardzo polecam wysłuchany wczoraj film Magdaleny Szpilki pt: Ślepe uliczki w powrocie do Siebie. Ze wszystkim się zgadzam o czym ona I jej mąż mówią.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Magdaleny Szpilki jeszcze nie słuchałem- skopiuję link z poprzedniej strony (fragmenty Twojego wpisu Aniu):

      Słucham ostatnio też nagrania Magdaleny Szpilki, też z mężem, jak razem w relacji się rozwijają. Przykład https://www.youtube.com/watch?v=-QkDJ8qK70g

      .....to nagranie jej męża https://www.youtube.com/watch?v=dYrCNt1sPug

      Usuń
    2. włączyłem ten ostatni link: "powrót do natury". Pierwsze 5 minut przesłuchałem- ciekawy człowiek, ludzie się budzą. Warto posłuchać bo mówi z praktyki a nie jakieś tam zaczytane dyrdymały.

      Usuń
  4. Od trzeciej minuty uwalnia , spotyka się ze swoimi stłumionymi emocjami
    https://www.youtube.com/watch?v=nrFCk_ro0qw&feature=youtu.be

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 2 minuty obejrzałem ( od trzeciej)- poruszające. Sympatyczny człowiek. Oj- chyba większość z nas ma traumy tego typu, większe i mniejsze.

      Usuń
    2. Oczywiście w chwili wolnej (nie długo znajdzie się taka) dosłucham sobie resztę.

      Usuń
  5. Wspominałem, że ukaże się film odkłamujący biografię Einsteina- już jest!

    https://www.youtube.com/watch?v=1Jg226z5jsU

    OdpowiedzUsuń
  6. Skąd wiadomo, że nasze wizualizacje i cele są realizowane w "dobry" sposób i nie uprawiamy czarnej magii? Na przykład chcąc zbudować dom nie mając pieniędzy wizualizujemy sobie jego budowę, jak go urządzamy, żyjemy w nim itp. itd., zgodnie z filozofią Zelanda należy skupić się na celu, a środki same przyjdą. Może i przyjdą np. w postaci spadku bliskiej nam osoby, do której śmierci się w ten sposób przyczyniliśmy?
    I druga kwestia wyjaśniona przez Piakina, czyli rodzaje psychiki (demon, zombie...)-warny? i ich nieetycznych celach osiąganych z pomocą technologii Transerfingu:

    https://youtu.be/Qgk20r9r0EA?t=1707

    https://www.youtube.com/watch?v=uklbk9LVJRk


    P.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. " Może i przyjdą np. w postaci spadku bliskiej nam osoby, do której śmierci się w ten sposób przyczyniliśmy?".


      Wiele razy opisywałem różnicę między czarną a białą magią. Czarna jest właśnie manipulacją (jak Leszka Żądło, który sobie wchodził do przedziału PKP i wizualizował, że będzie miał pusty przedział- to jest typowa ingerencja ego "ja tak chcę".
      Biała magia jest właśnie oddaniem się Prawom Boskim (o tym pisze Zeland a nie o czarnej magii). Nie ma nic złego w zasilaniu MARZENIA w rodzaju: "moje dzieci będą zdrowe" albo "moja rodzina będzie szczęśliwa", "będę żył w dostatku" (należłoby raczej JUŻ CZUĆ SIĘ BOGATYM, teraz właśnie, znaleźć pozytyw choćby drobny. Dzisiejsze myśli są nasionami przyszłości. W ten sposób surfujesz coraz bardziej w tę "strefę wariantów" gdzie linie czasowe są takie właśnie. Jest taki ciekawy film "Zanurzeni" (Submergence) z 2017 roku, opowiada o parze dwojga - tam ona jest oceanologiem i tłumaczy jemu, że możesz pływać w głębinach a możesz pływać tam gdzie słońce.

      Dzięki za link do Piakina- właśnie słucham. Przemyślę sobie- bardzo ciekawe, już słyszę, że w sprawach Nieumywakina czy Gariajewa się w zasadzie zgadzamy. Do Zelanda zaraz się cofnę a teraz słucham dalej. c.d.n.

      Usuń
    2. Świetny film! Dzięki. Właśnie wysłuchałem o Kungurowie - tu też chyba jesteśmy zgodni. Teraz słucham o Daniłowie! Bardzo dobra analiza, już dawno temu zwróciła moją uwagę opinia Daniłowa o polakach ale mimo to tłumaczyłem kilka jego filmów. No ale dlaczegoś Wyższe Siły wykluczyły go z tej "rozgrywki" i utracił ciało stosunkowo niedawno.

      Dosłuchałem wypowiedź Piakina o Zelandzie i przyznać muszę, że nigdy nie patrzyłem na to z tej strony. Faktycznie można to tak ująć, że u Zelanda jest tak jak w tym słynnym filmie "sekret" (Milena poniżej widzę o tym pisze ale przeczytałem ledwie początek. Moje zdanie o filmie "sekret" i podejściu jakie on oferuje [czystej wody czarna magia] wiele razy pisałem). Piakin (dla tych co nie rozumieją rosyjskiego) powiada, że koncepcja Zelanda nie wymaga od człowieka pracy nad sobą ale "takiemu jaki właśnie jest" oferuje przejście na pozytywne "linie życia". Piakin wprost powiada, że tego typu spojrzenie może powodować rozwój cech demonicznych w człowieku.
      Zadumałem się i będę sobie to musiał przemyśleć - przyznać trzeba, że wokół Zelanda są jakieś "opary tajemnicy" a Piakin jest "widoczny jak na dłoni" - otwarty i gotów na każdą odpowiedź, jest w tym bardzo przekonujący (choć ja i wobec niego stosuję zdrowy sceptycyzm.

      Usuń
    3. W rozmowie z Mileną poniżej pokusiłem się o przetłumaczenie komentarza z pod wypowiedzi Piakina do jakiej dałeś link. Pewnie dałoby się to zrobić lepiej bo myśl dość złożona - nadto napisana pospiesznie (nie dał dużych liter na początku zdań itp)

      СЕРГЕЙ КРЕМЛЁВ
      3 lata temu
      столько позновательного пякин рассказал но про зеланда на мой взгляд что то не сходится.т.к если тип психики можно менять то изучая зеланда он легко и с удовольствием меняется в более светлую сторону..а если тип психики поменять нельзя то это ведь не значит что из за тех кто может воспользоваться такой информацией во вред,то надо как то эту инфу дескридитировать.т.к информация должна быть универсальной для всех.раньше жили с такими знаниями если бы кое кто их не затихарил и сейчас бы не прикодилось знания по крошкам собирать анализируя каждую мысль.если бы пякин изучил все книги зеланда то мог бы использовать его как дополнение к коб.

      Ale czytam teraz końcówkę Twojego wpisu powyżej:

      "..I druga kwestia wyjaśniona przez Piakina, czyli rodzaje psychiki (demon, zombie...)-warny? i ich nieetycznych celach osiąganych z pomocą technologii Transerfingu: .."

      Piszesz o warnach - ja wiem, że Piakin aż się trzęsie gdy opowiada o zarządzeniu cara (ukaz o kucharkinych dzieciach - car zabronił się kształcić ludziom pochodzącym z innych warstw niż "elita"). Zgadzam się z Piakinem, że to była wielka niesprawiedliwość i że była to prosta droga do tego co się stało w 1917, wystarczyła iskra.

      Ja wiele razy powtarzam z aTrehlebovem, że słowiańskie warny to nie kasty (wynaturzony porządek obecny dziś na przykład w Indiach). W dawnych czasach liczyły się zdolności- jeśli w wieśniaczej chacie urodził się ktoś z umysłem zdolnym pojąć wiedzę duchową to jak najbardziej mógł działać dla swojego dobra i dobra społecznego wykorzystując swoje talenty- nie był ograniczany "urodzeniowo". Jezusowi przypisuje się słowa PO OWOCACH POZNAWAJCIE. U nas ta naturalna zasada ma priorytet. Każdy człowiek oceniany jest według swoich dzieł.

      Usuń
    4. Mnie transerfing też nie przekonuje.

      "Na początku Bóg stworzył Niebo i Ziemię". Zauważcie że słowo "stworzył"oznacza wykonanie jakiejś pracy. I ktoś może powie, że co ma do tego cytat z Biblii. Ale tak jest w każdej mitologii, że jakieś bóstwo stwarza Ziemie czy cały wszechświat. I tego u Zelanda brakuje.

      To samo tyczy się "Sekretu". To nie znaczy, że prawo przyciągania nie działa, tylko, że to co opisują książki takie jak "Sekret", to tylko część prawdy. Zanim nastąpi przyciąganie, to wpierw musi być kreacja, a do tego kreacja musi być spójna z resztą. Spójność jest czymś bardzo istotnym, lecz ani Sekret ani Zeland.... nie bardzo o tym wspominają.

      Kto chce więcej wiedzy na ten temat, to opisałem to tu: http://prawoprzyciagania.net/viewtopic.php?f=3&t=994 weźcie tylko poprawkę na użyte tam słownictwo, które dostosowałem pod to forum.

      Usuń
  7. Też się nad tym często zastanawiałam. Ta cała książka „ sekret” nawet film powstał na jej podstawie... W sumie jak się nad tym zastanowić to nie da się ukryć, że obowiązuje nas prawo zachowania energii. Jak gdzieś coś zabierzesz, to trzeba będzie to kiedyś oddać. Co ciekawe, ale wielcy mistrzowie duchowi, nigdy w ten sposób nie poprawiali sobie życia tutaj. Chociaż ich wizualizacja na pewno o wiele szybciej niż nasza, mogłaby się zmaterializować
    Niestety linki do filmów po rosyjsku, a szkoda, na pewno ciekawe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przetłumaczę ten drugi filmik (fragment Piakina) jaki zamieścił P. bo to bardzo ciekawa wypowiedź. To jest to samo co w linku powyżej - w tej kompilacji gdzie pytają Piakina o kilka innych osób.

      Powtórzę raz jeszcze co nie raz pisałem. Biała "magia" to: NIE MOJA WOLA LECZ TWOJA BOŻE" -jak to mawiają chrześcijanie ( Wedyjska zasada). Jest tu na blogu cały rozdział (wyszukiwarka powinna dać radę) pod nazwą "marzenie a pragnienie" - tam o ile dobrze pomnę opisywałem swoje postrzeganie tego zagadnienia. Mam!

      https://michalxl600.blogspot.com/2016/08/roznica-miedzy-marzeniem-pragnieniem.html

      Pobieżnie przeczytałem pierwsze komentarze na tamtej stronie i widzę, że rozmawialiśmy o filmie "sekret".

      Marzenie jest zawsze ciche i delikatne. Pragnienie natomiast (demoniczna manipulacja) to z niskiego poziomu "ja chcę". Tu się oczywiście dzieje tak jak piszesz Mileno- nie ma zasilania Boskiego (Rodowego) i następuje "coś kosztem czegoś". Pisałem ...

      czytam teraz tamtą stronę aby się nie powtarzać- widzę, że i o Zelandzie pisałem.

      No mam- opisywałem tam jak "przyszedł" do mnie motocykl:

      https://michalxl600.blogspot.com/2016/08/roznica-miedzy-marzeniem-pragnieniem.html?showComment=1470724797479#c1193854049040918629

      Usuń
    2. Oj! widzę, że i Natalia się tam wpisała!

      https://michalxl600.blogspot.com/2016/08/roznica-miedzy-marzeniem-pragnieniem.html?showComment=1471600380810#c1015346214205562168

      Trzeba będzie spokojnie się w zagłębić raz jeszcze w tamte rozmowy skoro ten film od P. w sprawie Zelanda.

      Usuń
    3. Czytam teraz komentarze pod filmem jaki zalinkował P. - też ciekawa lektura, jeden chyba nieco broniący Zelanda:


      СЕРГЕЙ КРЕМЛЁВ
      3 lata temu
      столько позновательного пякин рассказал но про зеланда на мой взгляд что то не сходится.т.к если тип психики можно менять то изучая зеланда он легко и с удовольствием меняется в более светлую сторону..а если тип психики поменять нельзя то это ведь не значит что из за тех кто может воспользоваться такой информацией во вред,то надо как то эту инфу дескридитировать.т.к информация должна быть универсальной для всех.раньше жили с такими знаниями если бы кое кто их не затихарил и сейчас бы не прикодилось знания по крошкам собирать анализируя каждую мысль.если бы пякин изучил все книги зеланда то мог бы использовать его как дополнение к коб.

      Przetłumaczę potem- na razie zapisuję sobie.

      Usuń
    4. SERGEY KREMLYOV
      3 lata temu
      Piakin tak wiele powiedział "poznawczego", ale na temat Zelanda moim zdaniem coś nie zgadza. To znaczy: jeśli rodzaj (typ) psychiki można zmieniać (a takie spojrzenie jest podstawą nauk KOB a więc tego co naucza Piakin- przypis michalxl600), to studiowanie Zelanda łatwo i przyjemnie zmienia (światopogląd czytelnika- przypis michalxl600) w jaśniejszym kierunku ... a jeśli nie można zmieniać rodzaju (typu) psychiki, to nie znaczy to przecież, że ze względu na tych (z powodu tych), którzy mogą wykorzystywać takie informacje ze szkodą, to należy tę informację (nauczanie Zelanda- przyp. michalxl600) jakoś dyskredytować, ponieważ informacje powinny być uniwersalna dla wszystkich. Dawniej żyli z taką wiedzą - gdyby ktoś jej nie "przysypał kurzem" to dziś nie musielibyśmy zbierać tych okruchów wiedzy analizując każdą myśl. Jeśli by Piakin przestudiował wszystkie książki Zelanda, to mógłby je używać jako dopełnienie do nauczania KOB.

      Usuń
    5. Można to porównać z powszechnym dostępem do broni, sumienie(lub jego brak) decyduje o czynach.


      P.

      Usuń
    6. Ciekawe porównanie. W ogóle to myślę o tej naszej rozmowie, w myślach układam też jakiś wpis w tej sprawie.
      Piakin powiada, że nauczanie KOB jest bezpieczne bo człowiek nieetyczny w ogóle go nie zrozumie i nie skorzysta. Moim zdaniem tak samo jest z tym Zelandem - pooglądam sobie jeszcze inne filmy pana Bielaka. Jeden już przejrzałem wyrywkowo i odrobinę mi podpadł mówiąc coś o homoseksualizmie (takiego "poprawnego politycznie" a moim zdaniem zupełnie nie dotyczącego ludzi etycznych). Za kilka dni być może będę miał więcej czasu - słońca byt się trochę przydało bo ostatnie dni chmury i mgła a to mocno obniża "loty myśli".

      A z tą bronią przemyślę- sumienie lub jego brak to w wypadku w/w informacji (wiedzy) mieć naboje lub ich nie mieć. Nie wystrzeli ten co nie poskłada sobie puzzli (albo pistoletu jaki dostał w częściach).

      Usuń
    7. Właśnie dokonałem edycji głównego wpisu aby zamieścić link do wypowiedzi Walerego Piakina:

      https://youtu.be/LrjXC1pAisc

      Usuń
    8. Tu chyba jest kwestia wolnej woli i prawa wyboru. To jest też lekcja.
      W każdej chwili coś wybieramy i na zasadzie rezonansu przyciągamy pewne wydarzenia w naszym życiu. To co nas interesuje, to zasilamy energetycznie swoją uwagą ma szansę zmaterializować się w tym świecie i być dla nas lekcją.
      I gdyby tak było, byłoby to genialne, iście boski zamysł. Stąd już tylko krok do odkrycia, że świat jest idealny, jest taki jaki dokładnie powinien być żeby nas uczyć i rozwijać :)

      Usuń
    9. "To co nas interesuje, to zasilamy energetycznie swoją uwagą ma szansę zmaterializować się w tym świecie i być dla nas lekcją."

      Dokładnie o tym pisze Zeland nazywając to "przestrzenią wariantów".

      Jeszcze odnośnie Piakina- w tej kompilacji ("wyższy"- pierwszy z linków podanych przez P.) wypowiada się on między innymi o niejakim Kungurowie twierdząc, że ten to w ogóle miesza tylko w głowach. Ja widziałem kilka wykładów tego Kungurowa i przyznać muszę, że wiele z tego co on mówił ma naprawdę sens a w każdym razie zastanawia - oto przykład na jaki trafiłem dziś (a który również omawia Kungurow)

      https://www.youtube.com/watch?v=-A9_Mg8BfxM

      Mowa tam o różnorakich obiektach z muzeum, które prezentuje się nam jako antyczne armaty. Kto kiedykolwiek z czegoś tam strzelał -choćby z puszek z karbidem:
      https://www.youtube.com/watch?v=LC6bKqzM_-w
      od razu spostrzeże, że te "armaty" powyskakiwałyby z tych swoich obejm czy podstaw na kółkach. Niektóre w ogóle nie są niczym mocowane a część z nich tylko gwoździami, wiele z nich jest z miękkiego metalu (brąz, miedź) i ma cienkie ścianki - obok w muzeum ustawia się kule kamienne pasujące średnicą i wmawia się zwiedzającym, że z tego niby strzelano. Ta cienka rura uległaby natychmiast rozerwaniu a obsługa miałaby szczęście jakby przeżyła.
      No w każdym razie współczesna historia jest pełna bzdur, naciągania a wręcz sprzeczności. Kungurow ledwie zahaczał wiele tematów- na przykład ukształtowanie terenu obserwowane dziś z satelity za pośrednictwem google, widać tam idealnie okrągłe leje (dużej wielkości, niedostrzegalne gdy się jest na miejscu)- do tego dokłada analizę słojów drzew rosnących w tych miejscach. No jeśli nie dowód czegokolwiek to jest to co najmniej zastanawiające - pytań tego typu jest masa, część publikował S. Striżak w filmie "Gry Bogów".
      Piakin macha na to ręką albo zwyczajnie nie zgłębił tematu -uczciwiej by było gdyby powiedział "nie wypowiadam się".

      Może tyle- idealnych ludzi nie ma. Biorę Piakina takiego jaki jest, sprawdzam - jest jak pisałem dobrym redaktorem dla zdarzeń w świecie ale są też obszary w których najwyraźniej ekspertem nie jest.

      Usuń
    10. Duchowość nie jest domeną Piakina i to jest ewidentne jeśli po prostu zgłębi się w słowa, które wypowiada. Natomiast, jak pisałeś, wyżej analizuje i przedstawia wydarzenia świetnie, to jest jego pole. Transerfingu nie mam spraktykowanego.

      Jeszcze do Piakina i berzących wydarzeń - Brexit formalnie miał miejsce. Czy GP nie gra jednak na powstanie kalifatu?

      Usuń
    11. Piakin to ostatnio wyjaśniał (ktoś zadał pytanie): Tu z frontu niby jest Brexit a tylnymi drzwiami wszystko zostanie po staremu - już gdzieś czytałem, że Szkocja zostanie przyjęta do UE więc przefarbują tylko znaczki. Mogą przez Irlandię faktury za różne sprawy... możliwości jest masa. Nie dali rady 'wymanewrować" przekabacając opinię społeczną więc zagrali na czas (dlatego był ten lipny rząd, który odszedł niedawno - Piakin o tym też mówił, że to gra na czas i że postawiono tę nieznaną May czy jak jej tam było aby na nia potem wszystko spisać). A jak mieli czas to "podopinali" sobie alternatywne drogi (obejścia).

      Usuń
    12. Oni mają zawsze plan b,c,d,...

      https://wiadomosci.wp.pl/brexit-nicola-sturgeon-zapowiedziala-powrot-szkocji-do-unii-europejskiej-jako-niepodleglego-panstwa-6473887479068289a

      Usuń
    13. Ratne Igre 3 lutego 2020 17:49

      "Duchowość nie jest domeną Piakina ..."
      --------------------

      Piakin jest tak "pomiędzy". Mówi o polach informacyjnych- zdaje sobie sprawę z ich istnienia ale to nie jest praktyk jeszcze. To jest zdolny człowiek po BARDZO dobrych szkoleniach. Jestem przekonany, że dla tych cotygodniowych relacji jakie on daje pracuje niezła grupa ludzi obserwujących wydarzenia.

      Usuń
    14. W rozmowie z dawnym znajomym rzuciłem nazwisko Piakina a on odpowiedział "czytałem trochę bo Kołduch się na niego powołuje". Wrzuciłem "kołduch" w szukajkę i wyskoczył inny znany już z przeszłości człowiek (sądzę po mailach, że to brusek) a tam pośród linków w komentarzach link do tłumaczenie MARTWA WODA.

      https://kodluch.files.wordpress.com/2018/11/martwa-woda-tom1.pdf#page=1&zoom=auto,-19,842

      Usuń
  8. "Wydaje mi się, że Piakin się myli co do Zelanda - przecież samo dążenie do "przeskakiwania na inne linie rzeczywistości" jest już zmianą wewnętrzną, podjęciem w duchu decyzji."

    A ja myślę, że Piakin ma rację. O transerfingu słyszałem już daaaawno temu. Nawet zacząłem czytać pierwszy tom. Ale jakoś coś mi mówiło, by sobie odpuścić ten temat. Więc tak zrobiłem. Przestałem się interesować transerfingiem. Czasem ktoś coś napisał na ten temat, ale nie przykuwało to mojej większej uwagi. Z drugiej strony byłem świadomy, że mnóstwo ludzi wyraża się o transerfingu bardzo pozytywnie. Tak samo miałem w przypadku dwupunktu. Dwupunkt też olałem, choć wiem, że on akurat przynosi korzyści i nie jest przy tym szkodliwy. Ale te korzyści nie są aż tak wielkie, jak to czasem opisują adepci dwupunktu, po prostu jedna z wielu metod. Ale wracając do transerfingu, tam nie ma jakiejś większej pracy nad sobą. A ja w cuda na kiju nie wierzę. Te przeskoki w inne linie... one istnieją tylko potencjalnie, nikt nie dał dowodu na ich fizyczne istnienie. Ale nawet gdyby fizycznie istniały, to my wciąż bylibyśmy sobą, zmieniłby się świat wokół nas, ale nie my sami. A jeśli my sami się nie zmienimy (w sensie naszej mentalności czy świadomości), to nawet gdybyśmy po takim przeskoku mieli wszystko czego pragniemy, to bardzo szybko wrócilibyśmy do punktu wyjścia, albo wręcz poniżej tego punktu. Na potwierdzenie tej tezy świadczy fakt, że osoby które wygrały ogromne kwoty w lotto, po kilku latach nie mają nic, albo są zadłużone na grube miliony. Według danych tak jest w przypadku 97% osób, które wygrywają duże pieniądze. Pozostałe 3% było bogate już wcześniej, więc siłą rzeczy miały inną mentalność (mentalność osób bogatych) od reszty i mogły pomnażać pieniądze z wygranej.

    OdpowiedzUsuń

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.