piątek, 27 października 2017

Mężczyzna powinien w pełni zabezpieczyć kobietę materialnie - w przeciwnym wypadku się degeneruje.



źródło tłumaczenia: http://life-move.ru/muzhchina-dolzhen-polnostyu-obespechivat-zhenschinu-inache-on-degeneriruet/

Psycholog Oleg Siliawski na temat prawidłowych ról mężczyzny i kobiety, niezmienności ludzkiej natury oraz o tym DLACZEGO ZAPŁACENIE ZA DAMĘ 40 BARANÓW jest rzeczą właściwą.

 Wiele par nie doświadcza żadnych radości płynących z ich związku. Zamiast cieszyć się życiem ludzie ci wyjaśniają między sobą kto, za co powinien płacić i dlaczego jedno z nich powinno zarabiać więcej. "Gdzie jest sprawiedliwość?" - pytają mężczyźni górnicy. "Prawdziwi bohaterowie dawno już wymarli", skarżą się przedstawicielki płci pięknej. Reporterzy porozmawiali z psychologiem -trenerem, nauczycielem prawdziwej istoty natury, dyrektorem firmy konsultingowej „Warsztat” Olegiem Siliawskim na temat właściwych ról mężczyzn i kobiet, niezmienność ludzkiej natury i dlaczego zapłacenie za żonę 40 owiec jest rzeczą właściwą.

Jakie powinny być idealne role mężczyzn i kobiet?


 - Na moich szkoleniach często sugeruję, aby ludzie wyobrazili sobie prosty model biologiczny. Na przykład, mały dom na skraju lasu, w nim mieszka mężczyzna, kobieta i pięcioro dzieci - tak jak to bywało kiedyś. A stąd wypływają wszystkie role, funkcje, następstwa, kto kogo i jak powinien traktować oraz kto ma co wykonywać.  
 Owszem, na płaszczyźnie materialnej i społecznej  wszystko się zmieniło: ludzie żyją w wygodnych mieszkaniach, nie jest konieczne rąbanie drewna, noszenie drewna na opał ale jednocześnie archetypowa natura człowieka pozostała taka sama. Jeśli ludzie nie podążają za nią to wtedy pojawiają się problemy- określone defekty psychologiczne, społeczne.Generalnie we współczesnym świecie istnieje wyraźne zniekształcenie ról kobiet i mężczyzn, to jest pewne. To jest bolesne dla ludzi - oderwali się od swojej prawdziwej natury i czynią dziś to co im się zachce. Mężczyźni zapominają o swoich rolach i funkcjach, kobiety zapominają swoje... W tym sensie teraz naprawdę panuje kompletny bałagan.

Jeśli stosować się do Pańskiego modelu to wychodzi na to, że mężczyzna powinien w pełni utrzymać kobietę?


 - Oczywiście, że powinien. To nie ulega wątpliwości. W przeciwnym razie traci swą męską istotę i degeneruje się. Istnieje coś takiego jak ścieżka duchowa i każdy nią podąża - czy wie o tym, czy też nie wie. Jeśli mężczyzna nie realizuje swojej prawdziwej funkcji biologicznej to jego droga, jego psychika są zniekształcane. To samo z kobietą.

Czy mężczyzna jest coś zobowiązany kobiecie?


- Jeśli jest mężczyzną, to przede wszystkim ma zobowiązanie wobec swojej męskiej natury i swojej duchowej ścieżki. Zadaniem mężczyzny, jego naturą jest bycie wojownikiem, protektorem, patronem. A jeśli tego nie czyni to nie jest mężczyzną. Oczywiście ktoś może czynić inaczej wszak nikomu nic nie zawdzięcza. Ale niech wtedy godzi się i przyjmuje konsekwencje tego co czyni, konsekwencje faktu, że nie wypełnia swojego konkretnego przeznaczenia. A konsekwencje będą smutne - zarówno dla mężczyzn jak i kobiet, które nie chcą podążać naturalną drogą.

Jakie konsekwencje?


 - Dla mężczyzny jest to zniszczenie biznesu, utrata sensu życia, depresja, alkoholizm, impotencja. Opcji, które natura przygotowała w takim wypadku jest masa. U kobiety naruszenie swojej natury i zejście z prawidłowej ścieżki duchowej prowadzi do utraty urody, przyrostu masy ciała, raka kobiecych narządów. Początkowo wszystko wydaje się radosne, szczególnie w młodym wieku. Te konsekwencje jeszcze nie dogoniły  ... W hinduizmie i buddyzmie wyznaje się istnienie takiego konceptu jak karma. Jest to w istocie piękne prawo - prawo karmy, lub jak to się inaczej mawia: prawo uniwersalnej sprawiedliwości. Ale nawet jeśli usuniemy mistyczną stronę tej kwestii to prawo karmy naprawdę istnieje. I tutaj nie jest nawet konieczne przytaczanie wszystkich tych buddyjskich historii o reinkarnacji. Prawo uniwersalnej sprawiedliwości działa już w tym życiu. Istota tej zasady jest bardzo prosta: wybory, które podjęliśmy wczoraj determinują nasze życie dzisiaj, wybory, które czynimy dzisiaj będą determinować nasze życie jutro. Dlatego też ci, którzy dziś dokonują wyboru przeciw swojej prawdziwej naturze, początkowo mogą doznawać radości, czerpią wiele przyjemności. Wydaje im się, że pozbyli się zbędnych obowiązków: zapewnienia utrzymania kobiecie, rodzinie lub, w przypadku kobiety służenia mężczyźnie, podtrzymania ogniska domowego, wychowywania dzieci. Ale człowiek może się radować przez rok, dwa, trzy, a po pięciu latach to wszystko go dogoni. W ciągu ośmiu lat dogoni go tak, że nie będzie mu do śmiechu. Praktykuję swój fach od dwudziestu lat i widziałem już wiele takich losów! To działa jak zegar, ale ludzie nawet tego nie podejrzewają. Myślą: ten świat jest taki: "czyń co chcesz". A to nie jest tak proste jak się wydaje.

Jaka jest prawdziwa droga prawdziwego mężczyzny?


- Musi on przede wszystkim mieć swoje Dzieło. Dla mężczyzny odgrywa ono zasadniczą rolę. Jeśli brak u niego tego Dzieła (zadania) to nie można go uważać za mężczyznę. Powiedzenie "zawód" (profesja) tutaj będzie niewłaściwe. Czy biznesmen to zawód? Albo artysta? 
 Ponownie weźmy nasz prosty model biologiczny: głowa rodziny powinna każdego dnia polować lub orać ziemię - dzięki temu przetrwa on i jego rodzina. Dlatego też główna męska droga, jego rozwój duchowy są połączone z tą właśnie sprawą. Jest to pierwszy priorytet. Drugim priorytetem jest kobieta. A to dlatego, że mężczyzna powinien - że tak to ujmę -"pozbyć się" owoców swojego działania. Jeśli mężczyzna nie ma kochającej kobiety to wtedy zaczyna wieść zupełnie nonsensowne życie. Na przykład, zaczyna on re-inwestować owoce swojej pracy. Tak czyni wielu przedsiębiorców, którzy mają zaburzenia w relacjach osobistych. To znaczy, stworzył jedną firmę i uzyskał masę pieniędzy. Gdzie je umieścić? Konieczne jest zainwestowanie w następny biznes. Włożył w następny biznes. A gdzie je dalej umieścić? Wszak jeśli mężczyzna odniósł sukces i stworzył jedną firmę to stworzy dwie i dziesięć. Myślał aby się pozbyć babek a ich przybyło dwukrotnie więcej - trzeba więc rozkręcić trzeci interes! On jest tak "wygięty", żyje w tych firmach przez całe życie, a potem mając lat 70 lat zda sobie sprawę, że wszystko go ominęło. Sukces był, ale szczęścia jak nie było tak i nie ma. Cały czas poświęcił dla kariery lub czynił jeszcze coś innego.Dlatego każdy mężczyzna powinien mieć kobietę, która by wydała jego pieniądze na siebie, na rodzinę, na dom,  dzieci, na psa, to nie ma znaczenia ....Tylko na początku mężczyzna musi zarobić i na to zawsze wskazywano w tradycyjnych kulturach. Niestety, we współczesnym świecie większość tradycyjnych praktyk została utracona ale tu i ówdzie nadal istnieją takie kultury. Na przykład na wschodzie nadal jest takie zjawisko jak Kałym. I to jest w porządku - już mówię o co chodzi. Jeśli nie możesz zapłacić 40 baranów to tobie nie można powierzyć kobiety.

A jeśli kobieta nie chce, abyś płacił za nią 40 owiec?


 - U nich nie ma takiego sformułowania, że: "​​kobieta nie chce."  Tam jest zupełnie inne wychowanie. I mężczyzna jest również przekonany: jeśli zapłaci 40 baranów to on wie na pewno, że kobieta chce jego,  chce dzieci i kuchnię. Widziałem to wszystko na własne oczy.

No i mężczyzna może być zadowolony z faktu, że kobieta powoduje u niego utratę pieniędzy?


- Oczywiście, jest to jasne jak słońce. Idealną rodziną jest ta, w której kobieta nie wie skąd pochodzą pieniądze, a mężczyzna nie wie dokąd zmierzają. Z punktu widzenia pieniędzy, jest to doskonały wzór pary. Kobieta zawsze ma wiele wspaniałych sposobów na wydawanie pieniędzy.Mężczyzna nie potrafi wydać gotówki ot- tak, on zawsze myśli, kombinuje, jak inwestować najlepiej. Staramy się cały czas aby zapewnić zysk od zainwestowanego kapitału. Kobieta natomiast łatwo wydaje.Pieniądze w tym przypadku to kontynuacja i uosobienie męskiej miłości. Prezenty, kwiaty, sukienki, domki, samochody, a konkretnie gotówka. Jeśli mężczyzna kocha to daje to wszystko kobiecie.


A do czego jeszcze mężczyzna potrzebuje kobiety, poza tym aby wydawała jego pieniądze?


- Ogólnie kobieta dla mężczyzny jest jednym z najlepszych źródeł inwestycji. Oczywiście pod warunkiem, że jest to prawdziwa kobieta. On zawsze wkłada w nią coś, a ona zawsze coś czyni. Zainwestował jakiś "wkład" pewnego razu i...urodziły się dzieci, innym razem zainwestował - powstał dom. Na poziomie materialnym jest to ważne.


 Na poziomie społecznym jest to jego status, -"mam kobietę, a przy tym najlepszą i najpiękniejszą". Ponadto daje poczucie niezawodnego wsparcia "na tyłach" życiowego frontu.

A co z poziomem duchowym?  


Jest to również bardzo ważne. Na poziomie duchowym kobieta pomaga mężczyźnie w jednej bardzo ważnej sprawie - w poszukiwaniu prawdy. Mężczyźni zawsze szukają prawdy. 

 Dlatego jest tak wielu mężczyzn w nauce, na przykład wśród laureatów nagrody Nobla?  

Ponieważ mają taką cechę: chcą wiedzieć, jak działa świat, chcą znaleźć prawdę. Naukowcy, działacze religijni, nawet niektórzy politycy chcą wiedzieć jak działa ten świat aby móc dowodzić. Ma to zasadnicze znaczenie dla mężczyzny - prawda.
   No i rzecz najważniejsza - prawda o sobie samym. Dowiedzieć się, kim jestem na tym świecie. I to może podpowiedzieć właśnie kobieta. Nie mówi tego "kim jesteś" bezpośrednio słowami. Na przykład tego, że jesteś osłem. I jeśli masz szczęście, mówi: "Jesteś moim bohaterem." I to już - mężczyzna natychmiast doznaje oświecenia. Tylko prawdziwa kobieta może dać mężczyźnie prawdziwy obraz, którego on szuka. Przy czym dać dokładnie "w tym kluczu", w który on chce: "jestem bohaterem, jestem zwycięzcą, jestem najlepszy na tym świecie, ponieważ taka kobieta kocha mnie, a ona mi to mówi".

 I jeszcze wiele więcej się dziś zmieniło . Dawniej panowie wstawali, gdy dama weszła do pokoju, a dziś nie ma zwyczaju ustąpić dziewczynie miejsca w komunikacji miejskiej.- Faktem jest, że poziomy znacznie się przesunęły. Kim byli prawdziwi mężczyźni w Rosji? Przeważnie oficerowie, szlachcice. To tak jak w powieści Cwietajewej: "jednym porywem woli zdobywałeś zarówno serce jak i skałę" ... I tak samo się zachowywali. Ale to byli prawdziwi mężczyźni! A potem na Rusi prawie wszyscy mężczyźni zostali wybici. Przez około sto lat nastąpiło całkowite ludobójstwo męskiej populacji. Proszę spojrzeć: Pierwsza wojna światowa, potem Rewolucja Październikowa i wojna domowa - zniszczenie całego kwiatu Białej Gwardii czyli szlachty. Ci, którzy nie zostali zabici zostali wygnani z terytorium Rosji. Ale byli to najlepsi mężczyźni nie tylko Rosji ale na świecie w ogóle! Następnie: "rozkułaczanie" - zniszczenie mężczyzn na wsi. Ci, którzy naprawdę potrafili coś zrobić, stworzyć produkt, utrzymać gospodarkę. Potem, poprzez czystki Stalina zniszczono Czerwonych Dowódców, inteligencję myślącą, a ogólnie wszystkich uzdolnionych. Wojna Ojczyźniana (2 Wojna światowa -przyp. tłumacza) wybiła wszystkich innych będących bohaterami - tych co poszli bronić swojej ojczyzny.

W rezultacie nasze kobiety pozostały bez nikogo. Było dobrze jeśli po wojnie na wsi został choć jeden mężczyzna. Kobiety przywykły do robienia wszystkiego same. To tak jak w powojennym przysłowiu: "Jestem koniem, jestem bykiem, jestem kobietą i mężczyzną" ( ja łoszadź, ja byk, ja baba i mużyk). Po tym, następne pokolenie wychowane w zniekształconej -skażonej przestrzeni: chłopców wychowano infantylnie na kobiecy sposób (mężczyzn obok nie było), a dziewczęta -jako  konie pociągowe. A potem już ten scenariusz jest przekazywany z pokolenia na pokolenie i tak to działa aż po dzień dzisiejszy. Nasze kobiety dążą do niezależności. Ostatnio czytałem to na Facebooku: "jak znaleźć prawdziwą Ruską kobietę? Technika trójstopniowa: Podłóż ogień do chatki, wygoń konia i czekaj." (śmiech) 
 (przypis tłumacza: jedno ze współczesnych powiedzonek powiada: "taka baba co to wejdzie do płonącej izby i konia w biegu zatrzyma".  Powtarzał je kilka razy Iwan Carewicz w swoich pogadankach powiadając: "na jaką cholerę nam takie kobiety?" )
   Rosyjska kobieta nadal dąży do zdobycia wszystkiego sama. "Czy mogę ponieść pani torbę?" - "Nie, nie, ja sama." I nic, mężczyzna odszedł sobie, sama zarobi, sama wychowa dzieci. I uważa jeszcze, że ​​powinna za to dostać brawa. Dawniej owszem, kiedy nie było innego wyboru był to heroizm. A dziś sytuacja jest inna, wokół jest pełno mężczyzn. I tu nie wolno klaskać lecz obrzucić je pomidorami za to, że zniszczyły dzieciom życie, bo ci chłopcy wychowani bez ojca nie wiedzą jak być prawdziwym mężczyzną, a dziewczyny nie wiedzą jak radzić sobie z płcią przeciwną. Błędne koło. Nie trzeba jej przyklaskiwać tylko powiedzieć: „Słuchaj, jesteś chora, pozbądź się swojego idiotycznego programu, przyciągnij do swojego życia normalnego mężczyznę. Nie musisz "ciągnąć" trzech etatów i zajmować się dziećmi. Naucz się być kobietą, naucz się pokory, naucz się podporządkowywać, szanować mężczyznę, podziwiać go i wszystko będzie dobrze".


To znaczy, kobieta nie musi robić kariery w ogóle, a tylko zająć się gotowaniem przysłowiowego barszczu?

- Kobieta nie powinna robić kariery. To nie jest kobiece życie. Kobieta nie może pracować. Żeński organizm po prostu nie jest zaprojektowany do wysilonej pracy. Cóż, sprawdźmy to. Weźmy to pudło, które ma pani w redakcji i 20 razy przejdźmy z nim wzdłuż korytarza. Najpierw ja a potem pani i sprawdzimy co się stanie.Ciało kobiece nie zostało zaprojektowane do wysilonej pracy. Prawdziwa dama nie powinna pracować, powinna mieć zajęcie ale jej ulubione. Jeśli przyniesie jej dobry zysk, będę tylko "za". [Śmiech] Ale jeśli nie jest to opłacalne to nie ma znaczenia. Kobieta nie powinna zarabiać! Nie mówię, że kobieta nie może otrzymywać pieniędzy lub innych dywidend - sławy, szacunku, uznania - kosztem zasług społecznych. Proszę bardzo, "na chwalę Bożą", niech zrobi co tylko chce. Najważniejsze jest to, żeby nie stało się to dla niej pracą bo
naprawdę pracować mogą tylko mężczyźni. A kobiety nie są stworzone do tego zadania. Ich organizm i psychika są skonstruowane całkowicie  do innych zadań. Przede wszystkim, to jest barszcz - dobrze to pani ujęła. Tylko nie można podchodzić do tego tak sceptycznie: barszcz to wielkie dzieło. Ale tutaj trzeba szerzej na to spojrzeć: nie tylko barszcz. To tak samo jak mówienie, że mężczyzna jest zaprojektowany tylko do młotka. Tak mówią jedynie cynicy o wąskich horyzontach myślowych - zarówno ze strony mężczyzn jak i ze strony kobiet. Każdy ma swoją wielką rolę w tym świecie. Barszcz i młotek to tylko narzędzia tej największej roli. Najważniejsze funkcje kobiet do których zalicza się również i barszcz to kobiecość i macierzyństwo w jak najszerszym pojęciu tych słów. Najpierw musisz być kobietą, a jeśli potrafisz przyciągnąć i zatrzymać mężczyznę, stworzyć rodzinę to dojdzie do macierzyństwa. A jeśli jesteś słaba jako kobieta wtedy też nie staniesz się dobrą matką. A kobiecość to przede wszystkim piękno - to samo piękno, które uratuje świat. Innymi słowy, kobieta ma dwie główne funkcje: piękno i troskę, kobiecość i macierzyństwo.

EDYCJA 29 października godz 17,50:

może jeszcze taki:



13 komentarzy:

  1. To wkońcu za damę czy żone płaci się owcami czy baranami:)))napewno inna jest cena owcy i barana:))).I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale z tej"I" materialistka pewnie wolałaby zeby zapłacono za nią owcami a moze nie, raczej baranami:)))))...I

      Usuń
    2. No, zna swoją wartość - to dobrze :)
      Jakże miałaby swobodnie prosić męża o nowe buty jakby nie uważała się za wartą i owcy i barana? ;)
      Wtedy mogłaby tylko "nie, nie, kochanie, mi nic nie trzeba..."

      Usuń
  2. Heh Pan Oleg może sobie pisać o tej straszliwej karmie i nazywać mnie „nieprawdziwym” mężczyzną, nic mnie to nie obchodzi. Nie przestraszy mnie ani nie zhańbi bym stał się mułem zaprzęgowym jakimi byliśmy dla kobiet od tysięcy lat. Ostatnio zrobiono badanie, które wykazało, że 8000 lat temu na każdego mężczyznę rozmnożyło się 17 kobiet. Tzn. istniały haremy, w których najlepszy samiec miał wszystkie samice a 16 pozostałych musiało harować, aby utrzymywać ten system wyzysku – orać pola, walczyć na wojnach, aby ten najbogatszy mógł bzykać. ALE ZARAZ! Przecież te kobiety były niewolnicami w tym haremie – zaraz wrzasną wszystkie Panie na blogu. Pewnie, że były, ale czy im to przeszkadzało? Miały święty spokój, nie musiały harować w polu czy ginąć gdzieś tam w jakichś „ważnych” sprawach, głodem nie przymierały i potomka miały. Tak naprawdę był to naturalny stan dla nich – miały najlepszy materiał genetyczny, podczas gdy ci ‘gorsi’ pracowali i zdychali, aby to utrzymać. A dlaczego naturalny? Bo teraz po rewolucji seksualnej, kiedy kobiety są wyzwolone to zmierza to wszystko w tym samym kierunku, czyli znowu tworzą się haremy dla najbogatszych a wielu mężczyzn wychowuje nie swoje dzieci(nawet nie bezpośrednio np. przez podatki). A skąd to wiem, gdzie statystyki, że to tak? Otóż nie potrzeba statystyk, wystarczy spojrzeć na zachowanie Pań w dzisiejszym świecie – ciągle krzyczą pod jaką opresją się znajdowały od początku ludzkości, jakie uciśnione były. JASNE – w porównaniu do właściciela haremu (czyli co? jakieś 5% populacji mężczyzn?). Natomiast tych, którzy byli u spodu piramidy nawet nie dostrzegają – są dla nich NIEWIDOCZNI. NIE ISTNIEJĄ. Ich wzrok jest skierowany na szczyt. „Dlaczego jest tak mało kobiet prezesów, generałów, bla bla…” a żadna nie krzyczy „Dlaczego jest tak mało kobiet górników, śmieciarzy…” Pewnie z punktu widzenia ewolucji jest to najkorzystniejszy przebieg wydarzeń ale ja to zlewam, może to dla mnie wszystko upaść. Czy jestem samolubny? Pewnie tak, bo przedkładam swoje dobro nad dobro ogółu (znowu z pkt. widzenia czysto-biologicznego) ale nie chcę żyć jak w jakimś roju. Więc Panowie, zanim ktoś wam wmówi „bądźcie prawdziwymi mężczyznami i coś tam coś tam…” zastanówcie się czyją wolę wypełniacie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. temteremte a ktoś Ci karze słuchać tego Pana. Chcesz mieć harem z 17 laskami to sobie załóż, tylko zbieraj siły fizyczne, psychiczne no i oczywiście zasoby finansowe. Powodzenia ��

      Usuń
    2. Dzięki "Dwupytajniku" za wyręczenie mnie w odpowiedzi.
      Od siebie dodam, że aspołeczni indywidualiści w naszym organizmie to nie kto inny jak komórki rakowe. Jakie postawy życiowe panują w makroskali tak i odzwierciedla się funkcjonowanie organizmu w mikroskali (narzędzia jakie mamy w darze od Natury/Boga/Przyrody/Przodków do działania w tym świecie). "jako na górze tak i na dole" - mówi stara zasada. Nie przypadkiem dziś lawina raków- przyroda pozbywa się tych "żyjących dla siebie". Równie dobrze nasza ręka mogłaby się zbuntować i przestać podawać pożywienie do ust- zacząć żyć dla siebie. Konsekwencje są oczywiste.
      Ludzie jednak "mają oczy a nie widzą". Nie widzą, że są listkami na drzewie życia - "a ja nie będę zasilać drzewa- ja będę sobie żyć sam dla siebie" powiedział ten i tamten listek. No to sobie żyj.
      O!!! fajnego mema właśnie zmajstrowałem- zaraz dodam do głównego wpisu!

      Usuń
    3. Ogólnie wszystko co wypunktował Temteremte to piramida pasożytnicza - zasada funkcjonowania Mrocznych. Tam obowiązuje "prawo kurnika": "patrz w d... tego kto jest grzędę nad tobą i fajdaj na tego kto jest pod tobą".
      Słowiańskie zasady są inne- my pomagamy słabszym bo widzimy, że są komórkami tego samego organizmu - są naszymi młodszymi braćmi. Równie dobrze można by lekceważyć własne dzieci bo mając 2 lata są zależne od dorosłych (pasożyty rzecz jasna tak czynią- są narody traktujące instrumentalnie nawet własne dzieci, potrafiące sprzedać córkę do domu publicznego itp.)
      Słowianin nie zazna szczęścia jeśli wokół niego będą ludzie nieszczęśliwi. Nie przypadkiem dawniej Słowiańskie Żony zwracały się do swoich mężów: "mój Ty Sokole". (Mężowie mawiali do Żon: "Duszo Moja"). Słowiański światopogląd to spojrzenie Sokoła - spojrzenie z wysoka. My ciekawimy się co się dzieje na świecie, co w Afryce a co gdzie indziej - to jest dla nas ważne. Pewien szanowany rosyjski autor tekstów powiedział: "nie żyjemy w państwach - żyjemy na planecie Ziemia". My zdajemy sobie sprawę, że Ziemia jest jednością - patrzymy holistyczne, wiatr okrąża Ziemie w 24 godziny. Nie da się zatruć atmosfery w Chinach i żyć "w czystym świecie" na innej części naszego Globu.

      Usuń
    4. Piękny wpis ,.Dziękuję, Ann

      Usuń
  3. "Idealną rodziną jest ta, w której kobieta nie wie skąd pochodzą pieniądze, a mężczyzna nie wie dokąd zmierzają."

    hahaha :)) Coś w tym jest ;)

    Wywiad daje do myślenia.
    Szkoda, że współczesne społeczeństwo tak bardzo się pogubiło. Kobiety chcą być bardzo samodzielne i wymagają tego od innych kobiet. Jeśli kobieta nie robi "kariery", nie jest niezależna finansowo to jest uważana za gorszą wśród innych kobiet.
    Tylko kobieta potrafi zapytać inną kobietę, jak długo planuje jeszcze siedzieć z dzieckiem w domu i stwierdzić, że może wypadałoby iść już do pracy :-(
    Jak czytam to, co te wszystkie współczesne kobiety wypisują na forach na temat rodzicielstwa, wolności i podobno koniecznej do tej wolności aborcji, to jestem szczerze załamana. Brak mi słów na te argumenty i na te wszystkie "modne, cywilizowane" poglądy.
    Ciężki temat i wiele wody jeszcze musi upłynąć, aby zaczęło się coś zmieniać.
    Z drugiej strony są mężczyźni, którzy potrafią zostawić żonę z malutkimi dziećmi, przepisać majątek na kochankę i w ten sposób unikać płacenia alimentów na własne dziecko i niepełnosprawną żonę (rozwód z winy męża, zdradzał żonę z kim popadło :-( ). Niestety, taki przykład z mojego rodzinnego podwórka.

    Zarówno kobiety jak i mężczyźni mają dużo do przepracowania.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dlatego wytłuściłem w tekście na niebiesko zdanie: "..............Oczywiście pod warunkiem, że jest to prawdziwa kobieta......."
      To samo oczywiście dotyczy mężczyzn - w artykule mowa jest o prawdziwych mężczyznach - dojrzałych i odpowiedzialnych.
      Gdy usuniemy te założenia to zaczynają nam się różnorakie warianty patologii- kobieta wampir (żmija z niskiego poziomu) wyssie wszystko z najbogatszego mężczyzny, doprowadzi go do ruiny i pójdzie szukać następnej ofiary, To są żony z gatunku "demoniczne". Dawno temu zmajstrowałem taki filmik na podstawie artykułu pani Larisy Pustowit:

      https://www.youtube.com/watch?v=RJ_C3M5jhCo

      Istnieją też męskie odmiany tego demonicznego pasożyta. Opisuje go w swojej drugiej książce Paweł Śląski i nazywa "kurduplem".

      Usuń
  4. "Ponownie weźmy nasz prosty model biologiczny: głowa rodziny powinna każdego dnia polować lub orać ziemię"

    Każdego dnia orać ziemię?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jest wyraźnie słowo "lub" i trudno tu w jednym zdaniu wymienić wszystkie obowiązki mężczyzny - gospodarza. Równie dobrze mógłbym sobie zakpić: "co? cały czas siedzisz w domu? I co ty tam robisz? Ile można gotować zupę czy siedzieć przed TV - wyjdź do ludzi! wyjdź do świata- przecież to musi być straszna nuda i więzienie".
      Człowiek, który choćby przez krótki czas starał się twórczo wykonywać obowiązki domowe wie doskonale ile tam jest zajęć (JEŚLI TYLKO MA SIĘ CHĘĆ - rzecz jasna).
      Tak samo z obowiązkami na zewnątrz domu (nie wiem wyszukiwarka blogowa da sobie radę z hasłem "miejsce kotki i kobiety jest w domu a miejsce psa i mężczyzny na podwórku" - był taki obszerny wpis na blogu). Jeśli tylko mężczyzna twórczo i z zapałem spojrzy na swoje dzieła to frontów robót jest wiele i każdy można nieustannie doskonalić. Są dni gdy idziesz i rąbiesz drewno na opał (szykujesz zapas na zimę- myślisz o rodzinie), zawsze też znajdzie się coś do poprawki- a to sztacheta z płotu odpadła, a to blacha na dachu się poluzowała, a to czas wreszcie wziąć się za konstrukcję pieca do sauny .... czas wyremontować to lub tamto, dawniej co roku poprawiano słomę na dachach itp. itd. Życie to taka troska - utrzymywanie w stanie użyteczności. Gdzieś Olga Waliajewa ładnie określiła czym jest porządek- że jest to pewna wartość "mniej więcej" - ona tam zobrazowała to w formie krzywej geometrycznej.

      Usuń

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.