piątek, 4 listopada 2016

Żeńska logika w niecałe 2 minuty ;)

Napisy polskie włączane.

19 komentarzy:

  1. :)))))))) z serdecznymi pozdrowieniami I.

    OdpowiedzUsuń
  2. Ach.. takie to śmieszne i jakże prawdziwe😃

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się podoba:) . Mam w przygotowaniu inne kawałki wykładów. Pan jest psychologiem.

      Usuń
    2. to jest przerazajace, bo kobiety sa naprawde negatywne, we wszystkim doszukuja sie zlego!

      a co sie dzieje jak te kobiety piastuja funkcje w sądach rodzinnych, czy opiece spolecznej, itd?
      mozemy zobaczyc absurdy pd jakimi zabieraja innym dzieci w imie zagrozonego dobra dziecka, a nie rzeczywistego!
      i jak rozbijaja rodziny, pozbawiaja im ojca!

      warto wiedziec, ze kobieta jest szczegolnie pod wplywem inzynierii spolecznej, gdyz to ona ma wplyw na swego mezczyzne i swe dzieci...

      to kobiety lataja po lekarzach, po parkach korporacynych, ogladaja durne seriale, plotkuja, slepo nasladuja innych jak malpy...

      Usuń
  3. Fajny koleś :) A gdzie nasz kochany eteryczny Gadziecki? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie -fakt, zaniedbałem gościa. Trzeba tej zimy trochę czasu dla niego znaleźć.

      Usuń
  4. Morał: przynoś do domu tylko duże kartofle: )

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Odbiegając od tematu przesyłam serię ciekawych artykułów pisane w polsce przed wojną,niby trochę chrzescijansko ale teksty o karmie ,w jednym tekście użyli sformułowania Bogowie zamiast bóg.przykladowy artykuł https://youtu.be/IVUDOLBDQLw zapraszam do komentowania

      Usuń
    2. Bardzo ciekawy tekst i bardzo prawdziwy - zaplata się z kilkoma ostatnimi tematami bloga na temat mocy energii jako waluty we wszechświecie.

      Usuń
  5. Hehehe! Wspaniały gość! A nawiasem mówiąc - to prawda hahaha :D

    OdpowiedzUsuń
  6. i wrzuciłeś ten filmik o 19:19 ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) ha! kolejny znak :)

      Usuń
    2. Właśnie skończyłam oglądać Interstate 60 (uwielbiam Garego Oldmana i Christophera Lloyda) - film ten oczywiście wczoraj wpadł mi w oko na Twoim blogu. Bardzo mi się podobało jak na końcu ten chłopak spotkał te swoją wymarzoną dziewczynę a ona do niego powiedziała, że miała właśnie ogromne deja vu i on odparł, że też :) a przecież wczoraj pisałam tu o deja vu - to piękne :D

      Usuń
    3. Dla mnie też te sceny były poruszające. Budziły głeboko ukryte tęsknoty.
      Też Oldmana cenię - wyjatkowy człowiek, czytałem jego biografię- na taka osobowość sie długo i ciężko pracuje.
      No i rzecz jasna Chris Loyd - słynny naukowiec z Powrotu do przyszłosci. Sa takie filmy, które stają sie punktem zwrotnym na drodze życia.

      Usuń
    4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
  7. “Dla mnie też te sceny były poruszające. Budziły głeboko ukryte tęsknoty." - dokładnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)- (ponieważ coś się przetasowało z wpisami dodaję, że jest to c.d. rozmowy o filmie "Interstate 60". )

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.