poniedziałek, 24 listopada 2014

Dwie skrajności w życiu kobiety

kolejna część tekstu ze strony http://www.valyaeva.ru/chto-oznachaet-byt-zhenshhinoj/ autorstwa Olgi Waliajewej:

Bardzo często dążymy w jakąś stronę, wspinamy się pod drabinie lecz gdy wejdziemy już na samą górę to zdajemy sobie sprawę, że drabina była przystawiona nie do tej ściany. Tak samo jest z kobiecym rozwojem. Jeśli rozwijamy się, pracujemy nad sobą to prędzej czy później otrzymamy rezultat. Lecz jeśli nasza drabina oparta była nie o tą ścianę to ten rezultat przyniesie tylko ból i rozczarowanie.

      Dziewczynka, którą wychowywano jak chłopca ma dwie główne drogi. Któraś tam staje się "chłopczycą", rozwija męskie cechy charakteru, osiąga cele i wcześniej czy później dochodzi do idei emancypacji mówiących o tym, że mężczyźni są stworzeniami nikczemnymi, wszystko co z nimi związane staje się gorsze i w zasadzie są zupełnie zbędni.  

 Druga skrajność ma miejsce wtedy gdy kobieta się poddaje. Nie chce żyć jak mężczyzna ale jak kobieta też nie potrafi. Wtedy staje się ona ofiarą: - ofiarą męża alkoholika, -ofiarą przemocy, -ofiarą swoich rodziców, -koleżanek. Brak u niej poczucia osobistej godności. Tak bardzo je zdławiono w latach dzieciństwa.

          Zarówno pierwsze jak i drugie jest popadaniem w skrajność. Jedno i drugie ma tę samą przyczynę: niezrozumienie swojej prawdziwej istoty i swojej natury. Kobiety nie mogą być lepsze czy gorsze od mężczyzn. Jesteśmy po prostu różni - każde z nas ma inne funkcje i zadania.  

 Bóg stworzył nas kobietami i dał nam cenny dar. Lecz my z jakiegoś powodu nie uważamy go za cenny i postępujemy z nim byle jak. Albo wrzucimy w najdalszy kąt albo też w ogóle niszczymy. Wszak realizować nasze unikalne cechy możemy tylko wtedy gdy podążamy swoją drogą.

    Wyobraźcie sobie, że macie łódkę i w niej siedzicie. I jeśli płyniecie w niej po rzece to przemieszczacie się bardzo szybko. Lecz jeśli zdecydowałyście pójść swoją drogą i wyszłyście na twardy ląd? Macie kilka wariantów: -siedzieć w niej i nadal wiosłować a wtedy przemieszczać się będziesz wolno,  -można pójść pieszo a łódkę wziąć na plecy ale wtedy będzie ciężko i niewygodnie,  -można też łódkę porzucić i pójść tam gdzie ma się ochotę.

   Tak samo kobieta idąca męską drogą cały czas będzie czuła się nieszczęśliwą. Wszak wszystko to co jest w niej mogło by być bardzo harmonijne wykorzystywane w innym miejscu.

  I o ile łódkę możemy porzucić to swojej natury nie. Można oczywiście zrobić operację i zmienić płeć ale nawet to nie uczyni z nas mężczyzn. Tak czy siak potrzebny będzie nieustanny przypływ hormonów. 

    Ale istnieje i trzeci wariant. Nawet jeśli wychowano nas nieprawidłowo. Nawet jeśli nas nie chwalili i nie rozpieszczali ale wprost przeciwnie podgryzali i krytykowali to mamy wybór. Polega on na tym by uświadomić sobie swoją naturę i zacząć za nią podążać.


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.