wtorek, 9 maja 2017

Wydaje mi się....

Wydaje mi się, że ten świat oszalał
Jaka przyczyna? -wciąż się nad tym głowię
Nie w oczy patrzą ci podczas spotkania
lecz na to co nosisz na sobie?

Wydaje mi się, że coś tu pomieszano
Wokół pożądają brylantów i ajfonów,
Dlaczego dzisiaj nic nie znaczą
uwaga i troska tych, którzy są obok?

Wydaje mi się, że zaczęto zapominać
o tym co tak naprawdę posiada znaczenie
To ludzi cenić mamy a rzeczy nabywać!
Ale dlaczego dziś jest wprost odmiennie?

Wydaje mi się, żeśmy do cna zwariowali:
zmieniliśmy wartości na błyskotek kosze!
byłoby lepiej gdyby ludzie wybierali
nie ciało człowieka lecz rodzimą duszę!

Elena Boczarowa
https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_126698
przekład michalxl600


105 komentarzy:

  1. Tak świat oszalał widzę to od lat, ludzie zaczeli kochać wszystko wokoło zapominajac o Miłości do Siebie. A jak to zmienić zastanawiam się? CZy jest na to lekarstwo jakieś? I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja doszedłem do tego by tworzyć własną "przestrzeń miłości". Po prostu swoje miejsce- tak jak mówił Matt Kahn, rewolucja zaczyna się z naszego wnętrza, "najlepszy wykład to własny przykład". Żyć po swojemu, na przekór trendom i modom. Ludzie z czasem zaczynają się ciekawić - szczególnie jak się odbiega od pospolitych norm, zaskakuje żywotnością, zainteresowaniami itp.

      Miałem na dziś przygotować tłumaczenie 6 minutowego filmiku pani Lory Szeremietiew ale z wielu przyczyn nie dam rady. Poniżej wklejam tekst 1 minuty jaki sporządziłem wcześnie rano- faktycznie czuje dziś jakieś wyjątkowe energie- nawet zasnąłem na ponad godzinę co mi sie rzadko ostatnio zdarzało. Widac jakieś prace w astralu były do wykonania - śniła się wędrówka po rodzinnym mieście - jakby z przyszłości


      "Dziś jest ciekawy dzień-
      święto Wiesak.
      Dzień pełni księżyca w miesiącu maju.
      Jest to najbardziej święty dzień dla milionów Buddystów całego świata.
      To właśnie tego dnia około 2500 lat temu
      w 623 roku p.n.e. urodził się Budda.
      Również w ten sam dzień. Budda osiagnął oświecenie i tegoż samego dnia Budda opuścił ten świat mając 80 lat.
      Zasady Buddyzmu głoszą:

      1. Nie szkodzić
      stworzeniom żywym.

      2. Nie przyjmować wiadomości
      o tym co nie istnieje.

      3. Pragnienia da sie pokonać.

      4. Bądźcie uprzejmi oraz nie zażywajcie narkotyków ani alkoholu. Wiesak- 10 maja 2017 roku jest najważniejszym świętem duchowym roku."

      Usuń
    2. tworzyć własną "przestrzeń miłości"
      tak!, i tąk sobie myślę żeby tą Miłością "zalewać" wszystko wokoło. Piękne.
      Żyć po swojemu...
      tak! i tak sobie myślę, zeby żyć tak jak dyktuje Nasza Mądrość wewnętrzna.
      10 maja faktycznie było baardzo duchowo czułam sie tak jakoś wyjatkowo RAdośnie miałam naprawdę Dobry Dzień. I

      Usuń
    3. "Wydaje mi się, że ten świat oszalał
      Jaka przyczyna? -wciąż się nad tym głowię
      Nie w oczy patrzą ci podczas spotkania
      lecz na to co nosisz na sobie?

      Wydaje mi się, że coś tu pomieszano
      Wokół pożądają brylantów i ajfonów,
      Dlaczego dzisiaj nic nie znaczą
      uwaga i troska tych, którzy są obok?"

      Ten wiersz to troszkę "czarnowidztwo".
      Ja tam byłam i jestem optymistką i wierzę, że wszystko zmierza w dobrą stronę. Cenię "perełki" życzliwości, uśmiechu i troski od innych (często obcych ludzi)i wcale nie są one tak rzadkie, a wręcz dostrzegam, że coraz częściej się zdarzają.

      " Ludzie z czasem zaczynają się ciekawić - szczególnie jak się odbiega od pospolitych norm, zaskakuje żywotnością, zainteresowaniami itp."
      Potwierdzam :)
      A czy Tobie Michale udało się dobrymi "magicznymi" metodami- zdolnościami wewnętrznymi, pokonać jakieś ograniczenie, chorobę, coś negatywnego zamienić w dobro ?
      Pozdrawiam i miłego dnia.

      Usuń
  2. Jeżeli ludzie nie kochają siebie samych to tak naprawdę nie kochają nikogo.
    Oprócz Ciebie nikogo tutaj nie ma :)
    I. myślę, że tylko lekcje mogą ich tego nauczyć, i my żyjąc pełni miłości, kreując, broniąc, miłując, ale i walcząc jeśli ktoś nas zaatakuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak Mum Bi myślę, że jest jak napisałaś lekarstwem jest Miłość do siebie samych, tylko te lekcje to myślę, ze jest inaczej myśle,że sprowadzenie człowieka do "parteru" do momentu gdy człwiek obudzi się powie dość tego moją wolą jest żyć inaczej sprawi, ze jego życie się zmieni. Gwoli wyjaśnienia kiedyś też tak myślałam i miałam tzw. lekcje, starałam sie pilnie uczyć, żeby wiecej nie dostawać pały:) a one dalej trwały i bywały jeszcze trudniejsze ja dalej sie uczyłam starałam a tu pała za pałą:)))) A te lekcje skończyły sie dopiero gdy powiedziałam dość koniec i moje życie nabrało kolorowych kolorów. Teraz myślę, że jestem taka jaka byłam i to nie lekcje mnie zmieniły tylko to, ze miałam dość bycia w pajęczynie gdzie mimo mojej nauki było ciągle tak samo))).I

      Usuń
    2. I, ale właśnie ta lekcja była po to byś to wszystko zrozumiała :)
      zmieniłaś sposób myślenia
      ja nie myślę o "lekcjach" jak w szkole, nie dostaje się tu ocen i tak naprawdę one nigdy się nie kończą, bo jedna wynika z drugiej a kolejna wprowadza CIę w coraz szersze widzenie, coraz dogłębniejsze czucie, coraz większy kadr, coraz więcej szczegółów
      to nie chodzi o informacje, które zdobywamy tylko o prawdziwą wiedzę
      (każdy ma inny obraz słów, jakbyśmy rozmawiały w cztery oczy wiedziałabyś, że mówimy o tym samym :) )
      lekcje płyną i nie płyną z zewnątrz, to my wybieramy co będzie kolejną tzw lekcją
      cieszę się że możemy w ogóle porozmawiać i spotkać się wirtualnie :)
      pozdrawiam Cię I.
      rozbudzenia Światła w sobie wszystkim czytającym

      Usuń
    3. Gdy tak szłam dziś sobie ulicą przyszły mi słowa
      ta lekcja była po to byś to wszystko zrozumiała i uśmiechnełam sie myśląc, że pewnie tak pomyślisz a tu prosze co czytam słowa z Twoich czy z Moich myśli??
      Miło i też się cieszę, że mozemy porozmawiać:)) Pozdrawiam serdecznie Ciebie Mum Bi. I.

      Usuń
    4. "A te lekcje skończyły sie dopiero gdy powiedziałam dość koniec i moje życie nabrało kolorowych kolorów. Teraz myślę, że jestem taka jaka byłam i to nie lekcje mnie zmieniły tylko to, ze miałam dość bycia w pajęczynie gdzie mimo mojej nauki było ciągle tak samo))).I"

      Jak ładnie gdzieś tam powiada CG - siły Mroku muszą również pochodzić od Boga skoro wszystko jest całoscią. Słowianie nie mają dualizmu w rodzaju "dobre szanuj złe potępiaj". Wszystko w naszym życiu jest po coś. Dosłuchałem (na razie fragmenty) tej sesji Piotra gdzie mowa jest o tym aby nastała równowaga między tymi energiami (chyba, że coś źle zrozumiałem - powtarzam, na razie wyrywki przesłuchałem). Sławianin = Sław Yan Yin. My wiemy, że to tzw "zło" to lewa ręka tego samego Boga i jest potrzebne, ot, takie doświadczenie - kto zdecydował w swoim życiu uczynić eksperyment odłączenia od własnego źródła ten zaczął podlegac prawom świata Mroku. Tam są inne reguły - wiele już było na ten temat w różnorakich publikacjach- i w filmach Siergieja Strizaka, i w wykładach Trehlebova i u Iwana Carewicza. Ten kto ma źródło mocy może tworzyć samodzielnie - ten kto chce być odcięty podlega zasadom sił Mroku gdzie obowiązuje ścisła "hierarchia kurnika"- jak ją nazywał Trehlebov, tam każdy ma swoją wysokość na grzędzie, walczy o nią i jest z niej dumny- stopnie, znajomości w "drabinie społecznej"- PATRZ W D.... TEMU KTÓRY JEST NAD TOBĄ I FAJDAJ NA TEGO, KTÓRY JEST POD TOBĄ. Tam dopuszczalne są wszelakie chwyty bo energia jest rabowana istotom twórczym. W pewnym sensie Mroczni są również nauczycielami - oni "zaganiają nas do raju". Jeśli komuś nie podobają się zabawy Mrocznych to rozwiązanie istnieje - nasi Przodkowie sie odłączyli ale my możemy ten stan zmienić.

      p.s. kiedyś jako młody -poszukujący chłopak z ciekawości pojawiłem się na wykładzie "Buddyzmu" (cudzysłów celowo). Przyjechał do Słupska jakiś magik z Gdańska i dawaj tam... opowieści. Potem była chwila pytań i rozmów i ja wyskoczyłem ze swoimi koncepcjami. Pamiętam co powiedziałem: "życie to taka podróż plecami w kierunku jazdy- wiesz juz co było i na tej podstawie musisz obrac kierunek podróży". Facet się wściekł, nie chciał się wdawać w moje filozofowanie (chyba nie był w stanie)- zdaje się, że ja , usmiechnięty i radosny nie pasowałem do stada na sali. Szybko zaczęli jakieś "mantrowanie" i ogłosił koniec spotkania.

      Usuń
    5. - nasi Przodkowie sie odłączyli ale my możemy ten stan zmienić.
      Najpiękniejsze jest to, że my możemy ten stan zmienić. I niech się ten stan zmienia i nich rozkwitają Nasze RODY, niech rozkwita Ziemia cała. I.

      Usuń
    6. "......I niech się ten stan zmienia i nich rozkwitają Nasze RODY, niech rozkwita Ziemia cała. I."

      Niech ludzie żyją w zdrowych domach! Wspaniałe filmy przesłał mi nasz czytelnik. Oto list jaki otrzymałem:

      "Pomyślałem że Ci się spodobają te dwa filmy:
      https://www.youtube.com/watch?v=hjW4gGwEdeE
      https://www.youtube.com/watch?v=J3p3P_ThuLA
      Gość robi dobrą robotę i ciekawie mówi więc przyjemnie się słucha. Pozdrawiam i miłego oglądania."

      ======================

      W innym miejscu rozmawiamy o fluorze itp. Podałaś "I" link do strony:

      http://zielonykazimierz.pl/moje-klopoty-stomatologiczne/

      Bardzo cenne wiadomości- jestem w połowie artykułu. Tam niestety małe rozczarowanie bo pan podaje link do Ajurwedyjskich past do zębów-pasty bez fluoru:

      http://www.dabur.com.pl/pasta-do-zebow-z-neem-bez-fluoru

      Wszystko fajnie ale czytam skład a tam: Sodium Lauryl Sulfate, ...tak że bądźmy czujni bo usuwają jedno g.... a wciskają nam kolejne. Trzeba samemu produkować własne kosmetyki bo wszelaki przemysł jest pełen kłamstw i pułapek. To dokładnie tak jak w sesjach CG- dają zlecenie na usunięcie implantów a te gady "zapominają" o jakiejś tam "niewielkiej płytce". Tego typu działania "zapominalskie" i "przeoczenia" są nieustannie - wszędzie wokół. Jak już dostrzeżesz line i nakazujesz ją odciąć to sobie gdzieś tam zostawiają sznureczek by z czasem znów namotac coś - jakiś powróz. Doszedłem do wniosku, że tak jest z naszym zdrowiem organizmu- póki nie połączymy się na 100% i to Boskie światło nie wypali do cna tej zarazy- póki dostrajamy swoje ciała do tego momentu gdy bezpiecznie będzie można podłączyć "napięcie z Niebios" -póty nieustannie trwają sztuczki Mrocznych cwaniaków jak ta gra o zużyty "kabat" - i się diabłowi udało bo Marcin zapomniał, że ma tam w kieszeni coś ważnego.


      Usuń
    7. c.d. Jest na to jedyna metoda- trzeba się stać BARDZO RADYKALNYM. Żadnych ustępstw (jak CG podczas sesji). Jeśli "po kobiecemu" do puszczasz jakieś "złagodzenia" to oni się już wślizgują jak żmije.
      Coraz częściej sobie przypominam słowa Lewszunowa (wczoraj byłem na spotkaniu zielarskim - kilkanaście pań i 2 panów w wieku +50 i widzę ogromną potrzebę takiego podejścia. No ale to osobny temat).... słowa Lewszunowa brzmiały:
      "U NAS JEST DYKTATURA = DYKTAT- U- "Ra" czyli dyktat światła i mądrości. Przyjdzie taki czas gdy skończą się mecyje: "eeee- a może tak, a może to, tamto". Muzułmanie starają się do nas wleźć - jedyną metoda na czystość obyczajów i uzdrowienie będzie zdecydowane walnięcie męską pięścią w stół: "dość tego!", dość pobłażania, picia alkoholu, niekonsekwencji i samooszukiwania w rodzaju: "dziś się uzdrawiam ziółkami a jutro pozwolę sobie na czekoladkę". To bzdury są. Powoli to całe przedszkole zostanie "wygumkowane" gdzieś tam przez "Boską kancelarię". Wilki już są widziane pod Wrocławiem, powoli przemieszczają się na zachód. W moich rejonach też wilków coraz więcej. Nieuchronnie zbliżają się porządki ery Welesa .. tak, że ten...... :)) kończą się śmichy chichy.

      Usuń
    8. " i uśmiechnełam sie myśląc, że pewnie tak pomyślisz a tu prosze co czytam słowa z Twoich czy z Moich myśli??"
      i myślę, że telepatia w czystej postaci :)
      mamy wspólny cel, chcemy się wymienić informacjami a nie pokłócić i wszystko pięknie ładnie się przesyła

      Michał czytałam że w Danii wysyp wilków, że w Polsce to się cieszę i jeszcze szakale się pojawiły w Polsce :)
      trzeba podjąć decyzję czy się jest najsłabszym ze stada
      wiedza nas wyzwoli!
      jak ja was lubię :)

      Usuń
    9. W pewnym sensie Mroczni są również nauczycielami - oni "zaganiają nas do raju".Myślę, że tak nie jest- to, że mamy dość ciemności to nie jest ich robota. Moim zdaniem to jest Nasze wewnętrze odwieczne pamietanie Kim Jestem, pamiętanie o Źródle, Raju w którym byliśmy.
      Słonecznego Dnia. I

      Usuń
    10. "Moim zdaniem to jest Nasze wewnętrze odwieczne pamietanie Kim Jestem, pamiętanie o Źródle, Raju w którym byliśmy.
      Słonecznego Dnia. I"

      No tak - właśnie tak. Doświadczyliśmy podczas galaktycznej zimy "dyktatu Mrocznych"- wielu przeszło na te stronę mocy świadomie, inni sa tylko posłusznymi- zastraszonymi narzedziami, jeszcze inni (niewielu) zahartowało się w tym trudnym czasie i pozostali czyści wewnętrznie. Oni w tej chwili rozkwitną i bogatsi o nowe doświadczenie ("co cię nie zabije to cię wzmocni") strzelą radośnie ku Słońcu - na jego chwałę, na chwałę Mądrości i Prawdy.
      Napisałem "zaganiają do raju" - to chyba raczej do tych co się po części rozłączyli - ja tak w pewnej chwili miałem starając się z jednej strony zachować swoje świętości a z drugiej starając jakoś współgrać z tym zewnętrznym środowiskiem. Tak się nie da.
      Aby się "wybić" w Mrocznych czasach trzeba byc 100% "złym" -jakims perfekcyjnym Hitlerem czy kims podobnym (choc on był tylko marionetką- wykonawcy pozostali w cieniu.

      ==============

      Mum Bi 10 maja 2017 21:04

      " ..........
      trzeba podjąć decyzję czy się jest najsłabszym ze stada."


      Z tego co mi wiadomo to najsłabsi też mają w stadzie swoje miejsce - poza tym cały czas mają możność się trenować. Wszystko jest w żywym świecie zmienne i dynamiczne. To w świecie mroku dąży się do ustalenia - do "zamrożenia" warunków, do podporzadkowania "na zawsze". Oni podobno każdej zimy próbują ze wszystkich swoich mocy (takie ich zadanie) - sa częścią tej siły, która: "starając się zaszkodzić nieustannie dobro stwarza"- jak mówił Mefistofeles do Fausta w słynnej sztuce.

      Usuń
    11. Wracając do lekcji, zastanowienie mi przyszło kto daje lekcje? CZy jak pisała Mum Bi- "to my wybieramy co będzie kolejną tzw lekcją" czy jak z sesji CG. wynika, że to Ciemni podstępnie "wrzucają" nas w te lekcje w momencie decyzji wboru umowy zwanej karmą? Przecież przez całe życie "Coś" w środku nas krzyczy TO NIE JEST TAK JAK JEST NAPRAWDE" :))) I.

      Usuń
    12. Mum Bi Cieszę się, ze mamy wspólny cel, chcemy się wymienić informacjami a nie pokłócić i wszystko pięknie ładnie się przesyła. Niech się dzieje i Miłego Dnia dla Ciebie:)))I

      Usuń
    13. Ciemni podstępnie "wrzucają" no tak "wrzucają" Nas w lekcje za Naszą zgodą, to..lepsze są myślę "smichy chichy":)))), i RAdość Życia. Oni - Ciemni nie lubią myślę "smichów chichów", a co dopiero RAdość Życia czyni. I

      Usuń
    14. Dzień Dobry!!Bardzo ciekawe filmiki podałeś obejrzałm je. To wszystko jest niesamowite, cała Natura tak mądra i piękna jest. Przeglądajac maile znalazłam to
      https://www.facebook.com/ElShowDeRaulBrindis/videos/10152219187337280/
      Miłego Dnia I.

      Usuń
    15. Tak!!! Filmy sa niesamowite! Cały czas myśle o tych treściach, w pierwszym - tym o "księżycowym drewnie" jest wzmianka o książce "Sekretne zycie drzew". Mum Bi przesłała mi kiedyś link do elektronicznej wersji. Mam w domu książkową -choć na razie przeczytałem tylko wyrywki- natura jest PRZEMĄDRA!

      Usuń
  3. Może Was to trochę zszokuje, ale nie wierzcie w karmę-ona nie istnieje. Karma to wymysł Mrocznych, by wciąż mogli kontrolować osoby, które starają się wydostać z pod ich kontroli. Karma to nie jest to samo co prawo przyczyny i skutku, jak co poniektórzy uważają. Mroczni stosują różne triki i czasem jest tak, że komuś się wydaje, że wyszedł z Matriksa, gdy tak na prawdę wciąż w nim tkwi. To jest tylko zabieg Mrocznych. Zresztą nazywanie ich Mrocznymi... to też trochę nie tak. Nad nimi są wyższe istoty, które są po prostu wolne. Istoty wolne zainicjowały grę, a my świadomie lub nie zaczęliśmy uczestniczyć w tej grze. I tak samo jest z Mrocznymi. Chciałbym żebyście dobrze zrozumieli. Nie ma żadnej walki dobra ze złem, jest tylko gra utworzona przez istoty wolne. Ale... uwaga, my też jesteśmy istotami wolnymi. Możemy w każdej chwili przestać grać w tą durną grę. Mroczni są siłami zła dla nas, a my jesteśmy siłami zła dla nich. Wystarczy to pojąć i uwolnić się z gry. Każdy z nas ma przez cały czas nieograniczony kontakt ze Źródłem, ale istoty wolne nie chcą byśmy o tym wiedzieli, bo wtedy łatwo wyszlibyśmy z gry, a dla nich gra to jest świetna zabawa-są świadome, że na dłuższą metę nikomu nie stanie się żadna krzywda i że to my sami wyraziliśmy zgodę na udział w ich grze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Calogero Grifasi podaje gdzieś w pewnym momencie (chyba wywiad z Grisel ale mogę sie mylić) fajny przykłd na to co Ty nazywasz wyjściem z gry. Jeśli ktoś mówi do mnie "ty debilu" a ja zaczynam do niego: "nie - to ty jesteś debilem" to dałem się wciągnąć w ping- pong i zmuszony zostaje do grania kartami "wyzywającego". Przyjmuję wyzwanie.
      Jeśli COKOLWIEK wywołuje moją emocję, jeśli ja na to dozwalam przez swoją nieświadomośc to daję sie łapać na haczyk. Kiedys przełomem (no... jednym z olśnień) było dla mie takie fajne stwierdzenie (gdzieś usłyszałem): "TO JA DECYDUJĘ CO MNIE OBRAŻA A CO NIE". Jeśli na zaczepkę odpowiadam uśmiechem albo ignorowaniem ( jak na internetowe trolle) to nie daję pożywki. Ja miałem niedawno takie ćwiczenie ze swoim sąsiadem- prowokował i prowokował aż w końcu sam wpadł we własne sidła. Od około pól roku po kolejnym jego numerze przestałem mu tłumaczyć ale po prostu patrzyłem jak przez powietrze. Nie istniał dla mnie- w końcu wybuchnął wplątują c się sam we własne sieci. Skończyło sie tak, że na tą glebę wysłałem mu 6 długich MMs-ów - wszystko "proszę pana" (bo tak się zaczął do mnie wreszcie odzywać gad. Jest taka zasada: "POGŁASZCZ CHAMA TO CIĘ UDERZY, UDERZ CHAMA TO CIĘ POGŁASZCZE". Nie biłem go ale jak stracił panowanie nad sobą to dostał słowną wiązankę tak mocną, że się przebudził i zaczą do mnie pisać: "nie życz ę sobie by PAN (!!!!) mi ubliżał". Zaczął mnie szanować dopiero jak zdał sobie sprawę, że moja dotychczasowa uprzejmość to nie słabość ale świadomy wybór i że jak trzeba to ja też potrafię się bronić. No ale takie zachowania (miecz) to już ostateczność- "lepiej zapobiegac niż leczyć".

      Będę myślał nad Twoim wpisem Damianie- prawda, że chyba istnieje jakieś subtelne pomieszanie pomiędzy pojęciem karma a prawo przyczyny i skutku ( ściślej: coś jest mieszane bo dla mnie te pojęcia zawsze były tożsame no ale KK pośród kilku rozsadnych zaleceń tez podaje "abyś dzień święty święcił" [rzucał na tace] ). Tymczasem- idę do ogródka - wreszcie wiosna!!!!

      Usuń
    2. jest tylko gra utworzona przez istoty wolne- ciekawe Guru u którego onegdaj bywałam nazywał zycie -Boską lilą, po polsku -lila znaczy gra.
      Moim zdaniem karma nie istnieje wtedy gdy się w nia nie damy wplatać,
      Jest nad czym mysleć prawo przyczyny i skutku mhm,
      Właściwie to po co jest to prawo? I

      Usuń
    3. :) chyba po to aby gra była ciekawa :). To jak na szachownicy- konik porusza sie tak, goniec inaczej... odważnik spuszczony na nogę powoduje ból :) , szybkie ztknięcie głowy ze ściana też (choc to też podobno wdrukowane programy :) bo Neo przecież spadał podczas skoku tylko wtedy gdy ogarniał go lęk, że nie da rady.

      Usuń
    4. :)_ zeby Mariaszki lepiej sie bawiły:)))
      wdrukowane programy też mi się dziś przypomniały, tak zeby sobie wdrukować cos na wzór wdrukowywania sztuk walki u Neo. To takie proste klik klik i juz umiesz np prowadzić samolot.
      A może jest tak, ze ogarniał go lęk, bo nie było tego czegoś no:))tej najwazniejszej Rzeczy na świecie i wtedy biedak sspadał. No i tak może być z tym prawem P-S.I

      Usuń
    5. Gra ma proste zasady-tu nie ma żadnych zasad i możesz tworzyć własne. Ale tworząc własne zasady sprawiasz, że cały czas będziesz tkwił w grze. To może Ci się podobać i możesz chcieć grać dalej, albo możesz zrezygnować. Zresztą zrezygnować możesz też wtedy, gdy gra Ci się nie podoba. To nie ma znaczenia. Karma to zasada wymyślona przez Mrocznych, by mieć kontrolę nad innymi graczami, ale nie musisz się do tej zasady stosować jeśli Ci ona nie odpowiada. Mroczni też mogą opuścić grę w każdej chwili, ale nie wiem czy tego chcą. Może jest tak, że im akurat odpowiada by grać dalej.... kto ich tam wie ;)

      Wolnym istotom (nie potrafię znaleźć innego określenia, więc tak je będę nazywał) chodzi o to, by gra nigdy się nie skończyła, bo mają niezły ubaw obserwując zmagania graczy. Wolne istoty mogą zdecydować o dołączeniu do gry i to na takich zasadach jakie im będą odpowiadać. Jak chcą być bogami (albo może jednym jedynym Bogiem) to nimi będą, a jak chcą być karaluchami, to oczywiście tak uczynią. Wolne istoty nie mogą nikogo zmusić do gry, ale użyć podstępu i dzięki temu sprawić, by ktoś dołączył do gry, albo chciał w niej zostać jak najdłużej. To trochę przerasta nasze pojmowanie i można to zrozumieć.... trochę brak mi słów. Może napiszę tak: trzeba odrzucić intelekt i zaufać swojej intuicji by to pojąć, a jak już sie to zrobi, to okazuje się, że jest to proste do zrozumienia.

      Chcę jeszcze napisać o jednej rzeczy. My widzimy świat, wszechświat, czy tam zwał jak zwał wszystko co nasz otacza jako "dualność". Dlatego rozumujemy w kategoriach dobra i zła. Ale ten dualizm jest iluzją. Wszystko stanowi nierpzerwalną jedność. I tu uwaga, bo wiele osób też tego nie rozumie tak jak powinno. To, że wszystko stanowi jedność, nie oznacza, że ja jestem Tobą, a Ty mną. Nie, po prostu jesteśmy jednym organizmem. Mam nadzieję, że rozumiecie o co chodzi. Wolne istoty oczywiście wiedzą, że tak jest i dlatego wiedzą, że nikomu na dłuższą metę nie stanie się krzywda, o czym już pisałem wcześniej.

      A jeszcze kwestia Boga, czy bogów. To jest kwestia świadomości i nazwijmy to pewnych "mocy". Wtedy każdy może być Bogiem (a nie bogami). Zwróćcie uwagę, że Bóg piszę w liczbie pojedynczej i z wielkiej litery, a bogami w liczbie mnogiej i z małej litery). Dla nas jest niewyobrażalne, by ileś tam istot mogło być jednym jedynym Bogiem, ale jest to możliwe dlatego, że wszystko jest jednym, a dualizm istnieje tylko w naszej głowie.

      Chyba wszystko na tę chwilę, ale jak dyskusja potoczy sie dalej, to pewnie cos tu jeszcze napiszę.

      Pozdrowienia dla wszystkich.

      P.S. Wszystko co na ten temat napisałem to są moje własne spostrzeżenia i w żadnych książkach o tym nie czytałem :)

      Usuń
    6. możesz chcieć grać dalej, albo możesz zrezygnować.?I co bedzie jak zrezygnuję? Czy skonczy sie to moje uczestnictwo w tym reality show? Czy dołaczę moze ach:) do Głownych Graczy? Ciekawe czy wystarczy do tego wola, żeby zdecydowć? Jest nad czym myśleć:)))
      Mam jeszcze pytanie czy ktoś zauważył jak zmienia się położenie ksiezyca? 3 noce temu był bardzo wysoko, przed wczoraj już niżej, wczoraj był dużodużo niżej. Ciekawe:)))I.

      Usuń
    7. Damian 13 maja 2017 00:16

      Gra ma proste zasady-tu nie ma żadnych zasad i możesz tworzyć własne. Ale tworząc własne zasady sprawiasz, że cały czas będziesz tkwił w grze. To może Ci się podobać i możesz chcieć grać dalej, albo możesz zrezygnować......"

      Czyli, że moge Ciebie zabić? :))) a Ty się potem podniesiesz , otrzepiesz i powiesz, że masz jeszcze 4 życia?

      Usuń
    8. No i fajnie że dyskusja się kręci.

      "możesz chcieć grać dalej, albo możesz zrezygnować.?I co bedzie jak zrezygnuję? Czy skonczy sie to moje uczestnictwo w tym reality show? Czy dołaczę moze ach:) do Głownych Graczy?" - Jak zrezygnujesz, to gra dla Ciebie się skończy. Nie dołączych jednak do głównych graczy, tylko do twórców gry. Możesz działać razem z twórcami gry, albo olać temat, zawsze masz wybór :)


      "Czyli, że moge Ciebie zabić? :))) a Ty się potem podniesiesz , otrzepiesz i powiesz, że masz jeszcze 4 życia?" - Ty grasz według swoich zasad. Jeśli przyjmę Twoje zasady, czy to dobrowolnie, czy gdy użyjesz jakiegoś podstępu względem mnie, to możesz mnie zabić, a ja się podniose i otrzepie jeśli będę chciał miec takie zasady. To działa tak samo jak w naszym ziemskim społeczeństwie.Elity wszelkiego rodzaju tworzą zasady, które nazywają potem prawem, a my przeważnie się zgadzamy na te zasady. Ale możemy też ich zasad nie przyjąć-tak było na przykład z ACTA. I teraz uwaga, tu może być użyty podstęp. Otóż w sprawie ACTA dość mocno udzielała sie grupa Anonymous. Ta grupa była przeciwna ACTA i nie przeszło. Ale... czytałem oststnio, że Anonymous to jest ramię CIA. Nie wiem jednak czy to prawda, ale jeśli tak, to możemy mieć do czynienia z podstępem. Oni nie chcieli wprowadzic ACTA, ale o wiele gorsze TTIP i CETA. Wiedzieli, że tak od razu to nie przejdzie, więć użyli podstępu w formie ACTA. Nie twierdzę, że wszystkie zasady są złe. Weźmy na przykład kodeks drogowy. Co by było gdyby nie było kodeksu drogowego? Widzę trzy opcje. Pierwsza-nic by się nie zmieniło i byłoby tyle samo wypadków, co teraz. Druga-byłoby mniej wypadków, bo ludzie jeździliby o wiele bardziej bezpiecznie niż teraz. Trzecia-byłoby znacznie więcej wypadków, bo nie byłoby zasad regulujących poruszanie się po jezdni. Widząc kulturę niektórych kierowców za najbardziej prawdopodobną uważam opcję trzecią.

      Usuń
    9. No dobra - ruch uliczny to sprawa umowna ale prawo ciążenia? A co ze słońcem, które jutro ,wzejdzie około 5-tej? O takie zasady mi chodzi. Sa pewne prawa (przyczyny i skutku jak najbardziej) ustalone ponad graczami (przez siłę wyższą. Ja wiem, że sa zasady do których Mroczni też się stosują, doświadczyłem tego. Gdyby nie było zasad to już byśmy dziś nie rozmawiali bo pewien pan nacisnąłby spust pistoletu trzymanego przy moejej głowie a potem w prosty sposób pozbył się ciała (pokazywał mi jak).

      Usuń
    10. Jędrzeju ktoś ustanowił pewne prawa, a my się na nie godzimy. Słońce wzejdzie jutro rano, bo to jest zasada, którą gdzieś tam kiedyś musiałeś zaakceptować. Zresztą wchodząc do gry akceptujesz multum różnych zasad i praw panujących w grze. Zawsze jednak możesz się wycofać, ba napiszę więcej jako istota wolna możesz sobie utworzyć własną niezależną grę, gdzie będą obowiązywać takie prawa fizyki, jakie Ty ustalisz. Tam niekoniecznie będzie musiało obowiązywać prawo ciążenia czy prawo przyczyny i skutku-może być tak, że będzie prawo skutku i przyczyny. Zresztą nasz wszechświat jest na tyle fascynujący, że nie zdziwiłbym się, gdyby coś takiego było mozliwe. Z tego co czytałem na te tematy, to my widzimy prawo przyczyny i skutku jako coś co następuje po sobie w czasie, ale w świecie absolutu, gdzie nie ma czasu (jest tylko wieczne teraz) przyczyna i skutek są... brak mi słowa, powiedzmy że są tożsame.

      Wracając do tego, że nie ma zasad. No i słowo pisane nie zawsze jest w stanie przekazać to co się myśli. Generalnie nie ma zasad-jesteś w 100% wolny, więc nie może być dla Ciebie żadnych zasad, bo gdyby były to ograniczałyby Twoją wolność. Jesli jednak chcesz wejść do gry, to godzisz się na przestrzeganie zasad, które ktoś inny wcześniej ustalił. Jesli teraz będąc w fizycznym ciele potrafiłbyś odrzucic te zasady w sposób... hmm w pełni świadomy, to tym samym opuściłbyś grę.

      Jak widzisz brakuje mi słów by to opisać. Słowa nie są tak dobrym przekazem jak być może (bo mogę się mylić) uczucia, emocje czy nawet jakiegoś typu wibracje.

      Mam jeszcze jedną teorię, którą staram się połączyć z tym co tutaj piszę, a mianowicie, że "wszystkość" (nie mylić ze wszechświatem, bo wszechświatów fizycznych jak i niefizycznych może być nieskończenie wiele) ma naturę informacyjną. Wszystko jest informacją. Fizyka kwantowa zdaje się potwierdzać tę tezę, ale za mało jest jeszcze wiadomo w tym temacie. Może napiszę tylko, że atom jesst tak na prawdę pustką. Niby tam krążą elektrony, protony i neutrony, i dzielą się one wszystkie na hipotetyczne kwarki, ale kwarki też muszą się z czegoś składać i tym czymś może być właśnie informacja..... jak coś mądrego przyjdzie mi do głowy to napiszę więcej na ten temat. W każdym razie rozmawiałem kiedyś z kumplem na temat informacyjnego wszechświata i choć bardzo się starał obalić moje teorie, to w końcu przyznał, że nie jest w stanie tego zrobić, a rozmawialiśmy wtedy kilka godzin.


      Usuń
  4. Świetny przykład Michał. Damian chyba zapomniał o zasadach dotyczących materii, energii, zasadach wszechświata (ta gra sięga głębiej i szerzej niż nam się wszystkim wydaje) dopóki żyjemy w ciele, które jeszcze nie transfigurowało
    bo po ostatecznym z naszych żyć gra się kończy, ale w tej grze jest mnóstwo innych gier i gierek jak w matrioszce
    w ilu jesteśmy, w ilu chcemy być, jak rozpoznać gdzie toczy się gra a gdzie jest jej koniec? a może samo życie jest rodzajem gry?
    dojdziemy do ostatniej lalki z matrioszki dowiemy się :)
    wszystko swoim tempem
    a może to też jest gra i nigdzie nie trzeba dochodzić?

    Damian podobało mi się jak rzecz ująłeś, ale zdecydowanie musisz rozwinąć temat, bo mowa jest ułomna

    myślę, że jeśli poszerzymy świadomość to nie damy się wciągnąć w cudzą grę- i to jest najważniejsze :)(oprócz wielu innych najważniejszych spraw)

    Damian dziękuję, bo bardzo mi pomogłeś dzisiaj, musiałam nazwać kilka rzeczy a Ty ładnie ubrałeś je w słowa :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trochę wyżej masz moją odpowiedź. Pisaliśmy mniej więcej w tym samym czasie, a ja trochę się zastanawiałem nad tym co napisać i dlatego mój post jest wyżej(jak zaczynałem pisac , to Twojego posta jeszcze nie było). Jesli masz jakieś pytania to wal :)

      Usuń
    2. Mum Bi 13 maja 2017 21:25

      ...... (ta gra sięga głębiej i szerzej niż nam się wszystkim wydaje)

      Otóż to- "jako na górze tak i na dole". Mistycy powiadają, że można się zanurzyć w mikrokosmos a "wyskoczy się" w makrokosmosie - takie dziwne zjawisko- zamknięta pętla (i przeciwnie- wejdziesz w makrokosmos i Wyjdziesz z poziomu jakichś nanocząsteczek wracając do naszego wymiaru.
      Tak jak mamy wewnątrz co najmniej 7 ciał subtelnych (Matrioszek) tak samo mamy je i "zewnątrz" (odwzorowanie światów i zachowanie równowagi).
      Nasze ciała subtelne są połączone jak taka wodna kaskada- jak laboratoryjne rurki dążące wzajemnie do równowagi. CG wspominał o metaboliźmie na poziomie ciał subtelnych gdy zmieniał coś w ciele energetycznym podczas sesji.
      Tak samo to powolne połączenie (współzależność) działa gdzieś "na zewnątrz". Film Incepcja oraz 13 piętro mówią o wielu podpoziomach snu (system w systemie). Tak że gra "w zewnętrznym świecie" ma wiele podpoziomów (snów we śnie). Wiele innych filmów napomyka o tym - na przykład Mr Nobody, Efekt Motyla , The Jacket, Kod Nieśmiertelności, Częstotliwość, Interstate 60, Md Destiny, 17 Again itp. We wszystkich tych filmach jest mowa o możliwości ingerencji "w przeszłość" i korektę wydarzeń. Podobnie pomaga czynić Calogero Grifasi swoimi podpowiedziami.
      Ze wszystkich tych zapisanych (bajkowo rzecz jasna - w formie współczesnych przypowieści) doświadczeń wynika, że gra jak najbardziej ma łańcuch bardzo subtelnie powiązanych zasad.

      Usuń
    3. Napisałem:.......Częstotliwość, Interstate 60, Md Destiny, 17 Again itp

      Miało być Mr Destiny

      Usuń
    4. "gra jak najbardziej ma łańcuch bardzo subtelnie powiązanych zasad." - a najbardziej subtelną z nich jest ta, że żadnych zasad nie ma i masz prawo tworzyć własne zasady. Brzmi troche jak masło maślane, ale może tylko z naszego ziemskiego punktu widzenia.

      Uważam, że powinniśmy (jako ludzkość) badać ten temat. Nawet tu na blogu możemy przez dyskusję dojść do ciekawych wniosków i przemyśleń :)

      Usuń
    5. Damian 13 maja 2017 22:25

      "gra jak najbardziej ma łańcuch bardzo subtelnie powiązanych zasad." - a najbardziej subtelną z nich jest ta, że żadnych zasad nie ma "

      Moim zdaniem jest tak, że jesli chcesz wyjść z gry to zasady tej gry MUSISZ poznać. Jest taka stara zasada (powiedzonko): "Zasady sa po to, żeby je łamać". To prawda- Mroczni pierzchają w popłochu gdy nagle zauważają, że stać Ciebie na wszystko- nad takim człowiekiem nie są w stanie sprawować kontroli. Cała heca polega na tym, że oni sa w stanie kontrolować jeśli dany człowiek trzyma się (wobec nich!!!) zasad. Zasad można się trzymać (trzeba!!- jeśli się chce coś zbudować) wobec tych, którzy tychże przestrzegają. Budowniczowie (w szerokim pojęciu tego słowa- siły Jasnosci "Yang") mają swoje zasady i wtedy mogą się łączyć w zespoły.
      No w każdym razie sztuką jest rozpoznać kto jest kim i wobec Mrocznych pogrywać sobie ich "kodeksem" czyli brakiem reguł. To jak bój - wolnoamerykanka czy jak tam zwać. Wyjmujesz cegłę zza pleców :) (albo amulet na szczęście czyli podkowa w rekawicy ; ).

      Usuń
    6. - a najbardziej subtelną z nich jest ta, że żadnych zasad nie ma.Tak myślę,ze jest taka gra, ostatnio było tu na blogu sporo pięknych wpisów na Jej temat. Może się mylę,ale moim zdaniem ta gra ma na imię Miłość. Ta Gra istnieje i to wszystko:))) Śłońca ciepłych promieni każdego Dnia życzę Wszystkim I.

      Usuń
  5. JEŚLI KTOŚ MA MOŻLIWOŚĆ TO POLECAM WSPARCIE TEJ INICJATYWY. LUDZIOM CHCE SIĘ COŚ DZIAŁAĆ- CZYTUJĘ TĘ STRONĘ:

    https://wiernipolsce1.wordpress.com/2017/05/14/wps-w-przededniu-jubileuszowego-zjazdu-slowianskiego-w-moskwie/

    OdpowiedzUsuń
  6. Przychodzi do mnie któryś raz z rzędu więc podziele sie tym. Mam bliska koleżankę, która jest numerologiem. Na jednym z wykładów dowiedziała się, że ludzie pamietaja podswiadomie swoje przezycia w łonie matki. I co istotne szcególnie pamietany jest czas na 52 dni przed narodzinami - czas przygotowań na wyjscie w nieznane z tego przytulnego miejsca jakim jest łono Mamy. To czas niepewności dla dziecka. Dobrze jest o tym wiedzieć ponieważ ludzi w kolejnych latach zycia dopadaja takie dziwne nastroje przednarodzinowe, jak się o tym wie lepiej można zrozumieć dlaczego ma sie takie chwile. Pozdrawiam serdecznie I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chciałam dodać,ze te chwile trudne -ptrzednarodzinowe pojawiają sie na 52 dni każdego roku przed data urodzin, kończą z dniem urodzin. :)I

      Usuń
    2. Wpisałaś powyższe 36 dni przed moim dniem urodzin. Faktycznie coś się "przewraca" w duszy, dziś już nieco lżej ale przed połową maja działo się.

      Usuń
    3. Napisałam bo to czuje się:) Tez jestem
      https://www.youtube.com/watch?v=4LBbFvbc7N4
      I.

      Usuń
    4. :) coś tak jakoś pamiętałem. Gdzieś już tu padło w rozmowach. Wczoraj zupełna zmiana nastroju- czuje się, że nastaje panowanie Bliźniąt.
      Nie znałem ani wiersza ani piosenki o królowej Jaśminów. Nawet nie chcę słownie wyrażac zachwytów bo każde stwierdzenie jest niewłaściwe.

      "....i przy każdym tanecznym obrocie
      szmaragdami błyszczą kołki w płocie,
      wreszcie do nas, pod same okna!
      i tak tańczy, i śpiewa nam:....."

      Może i u mnie tego roku kołki w płocie rozbłysną Szmaragdami? Może już czas? Dziś całą noc słowik wyśpiewywał miłosne trele.

      http://www.kigalczynski.pl/wiersze/noctes.html?p=_wi

      Usuń
  7. odnośnie gry
    polecam obejrzyjcie do samego końca
    https://www.youtube.com/watch?v=yynZyj4OWNQ

    biura i ludzie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super!!:)) filmik. Tak sie zastanawiam może i My w coś zagrajmy?:)) Dobrego Dnia:)I.

      Usuń
    2. http://www.w-przestrzeni-serca.pl/nowa-ziemia/88-energe-maja-wzrastajacy-puls-ziemi-zmiany-i-kreacja-na-nowy-swiat.html
      I.

      Usuń
    3. "Super!!:)) filmik. Tak sie zastanawiam może i My w coś zagrajmy?:))"

      Chyba cały czas gramy w Mariaszka :)

      Mój teraz ruch, z życiem w szachy gram
      Moich figur coraz mniej, patrz królowej brak
      Kłótnia była, potem zmierzch, jakiś pusty bar
      Nie żegnałaś nawet mnie pani mego snu

      Cóż mi z tych zębatych wież, czego bronić mam?
      Bierz to życie, wszystko bierz, wolę zostać sam
      Żeby tylko został mi, ten szalony koń
      Jak najszybszy z wszystkich pęd, tej muzyki dźwięk

      ----

      Tuż za mostem światła czarnej rzeki toń
      W oparach rozlewisk dnia pęknięty dzwon;
      Rząd nut fioletowych niskim niebem gna
      Dziwny tworzą motyw pejzaż cały gra...

      Chmury sypią iskry
      W żyłach pierwszy lód
      Pamięć gubi twarze na rozstajach dróg!

      reszta tutaj:

      http://www.tekstowo.pl/piosenka,budka_suflera,szalony_ko_.html

      Usuń
    4. Mój ruch moze być tylko taki :)
      https://www.youtube.com/watch?v=QhQdIAj70ec
      I.

      Usuń
    5. Wow!!! Dziewczyna o perłowych włosach :) dawno tego nie słyszałam

      Usuń
    6. Chciałam zapytać o jedną rzecz, trochę nie na temat; czy rozmawialiście na temat przebaczania? I jaki wpływ na nas ma przebaczenie komuś, kto zrobił nam krzywdę?

      Usuń
    7. Wydaje mi się, że w przebaczeniu tak na prawdę chodzi o uratowanie siebie.
      Akceptacja bycia zranionym oraz próba ruszenia naprzód to olbrzymi szok emocjonalny. Czujemy się w tym osamotnieni i zdaje się, że mamy przed sobą tylko dwie możliwości.
      Z jednej strony, najprostszą drogą byłoby pozwolenie, aby czas zagoił rany, podczas gdy przebaczenie przyjdzie w końcu samo. Drugą opcją jest stawienie czoła bólowi oraz wybaczenie.
      Wraz z upływem lat zrozumiałam, że tylko to drugie wyjście działa naprawdę, jako że tylko przebaczenie pozwoliło mi przestać myśleć o moich ranach z nienawiścią, a raczej zastanowić się nad blizną.
      Przebaczenie komuś to zaproszenie to miłowania i uratowania samego siebie. Ratuje nas to przed bólem i pomaga przezwyciężyć wyrządzone nam krzywdy, pomaga wzrastać, stawać się lepszą osobą oraz doceniać to, co posiadamy.

      Usuń
    8. Rozmawialiśmy o wybaczaniu kilka razy- jedną z dywersji sił Mroku jest obecnie szerzenie jadowitych "prawd" o ... jakoby "Radykalnym wybaczaniu". Wspaniała książka jest źle i pokrętnie tłumaczona - mało kto ją czytał dokładnie. Jedną rzecza jest w głębi serca miłować swojego wroga i wiedzieć, że to co przez niego przyszło było jakimś "dopustem Bożym"- jakąś lekcja dla nas a inna sprawą jest wyciagnięcie konsekwencji wobec człowieka na planie fizycznym. Autor słynnej książki wybaczył swojemu wydawcy, że ten go oszukał i nie nolsił w secu urazy ALE .... na planie materialnym podał wydawce do sądu!!! Chyba, że nasz winowajca zrozumiał, że źle uczynil i stara się w jakiś sposób uczynić zadość swojemu poprzedniemu postępowaniu- O ILE TO JEST FAKTYCZNIE Z JEGO STRONY SZCZERE to można rozważyć jakieś przyzwolenie dla takich uczynków- dać człowiekowi szansę na naprawienie błędów. W większośc jednak obecnie s≥a to działania powierzchowne , "pudrujące"- takie tylko dla uzyskania pozornego spokoju, rodzaj cwaniactwa- KOMPLETNY BRAK ODPOWIEDZIALNOŚCI, dziecinada taka.
      Oj- to dłuższa rozmowa. Temat bardzo aktualny bo wszystko wokół sie oczyszcza. Ja na przykład zdanie po zdaniu tłumaczę pewne sprawy matce.

      Usuń
  8. Witam wszystkich. Dawno TU nie zaglądałam. bardzo ciekawa dyskusja wywiązała się pod wierszem Pani E. Boczarowej. Wiele ciekawych rzeczy ... co nieco mi się rozjaśniło :)

    Damian: "I tu uwaga, bo wiele osób też tego nie rozumie tak jak powinno. To, że wszystko stanowi jedność, nie oznacza, że ja jestem Tobą, a Ty mną. Nie, po prostu jesteśmy jednym organizmem."
    ...można tu przytoczyć przykład wody, która składa się z oddzielnych kropli a jednak jest całością.

    Z wiersza: "To ludzi cenić mamy a rzeczy nabywać!" ...i trochę a`propos Waszej kochani dyskusji na temat gierek w których jesteśmy pionkami na szachownicy "Nie masz duszy. Ty jesteś duszą, w ciało jedynie ubraną" Robert Schwartz "dar Duszy"
    I. podała link do ciekawego artykułu na temat energii i wzrastającego pulsu ziemi.
    "Płyń. Miłość jest jedyną drogą transformacji." ...bo miłość stworzyła ten świat i to jedyna energia we wszechświecie która jest wszystkim.
    ...bo przecież

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Trudno mi się odnieść do tego wpisu - może ze względu na nastałe lato :) . Przeczytałem z radością -pozdrawiam Dobromiło.

      Usuń
    2. Jędruś, albo Jędrzeju, nie pisałam po to, żebyś się "odnosił" :) Po prostu stwierdziłam, że coś mi się podoba. To nie był głos w dyskusji.

      Usuń
  9. https://www.youtube.com/watch?v=s2qA7MuJ4C4
    Brak mi słów. I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie dziwi- Zapendowską poznałem osobiście na warsztatach wokalnych. Oni wszyscy z jednego plemienia.
      Chłopak się nie dał złamać- chyba przeczuwał co go czeka. Publiczność nagrodziła a to najważniejsze. Może się ludzie obudzą w końcu i przepędzą tych bezczelnych okupantów.

      https://www.youtube.com/watch?v=VHWMg7wTbW8

      Usuń
    2. Ładna piosenka, dziewczyna ma bardzo ładny głos.
      Obejrzałam ostatnio kilka filmików z krajów europy gdzie rozgoscili sie imigranci
      https://www.youtube.com/watch?v=M8QBJgS0FzA
      i pomyslałam, ze przyjdzie w końcu taki czas, czas w którym nastapi prawdziwe zjednoczenie Prawdziwej Europy nie tej farbowanej na rudo uni eu. I

      Usuń
    3. Film o imigrantach... to jest po prostu tragedia! Ci ludzie, te ogromne tłumy jadące do Europy... bo myślą że znajdą tu lepsze i łatwiejsze życie, że tu jest raj na Ziemi a tak naprawdę to niszczą nasz kontynent. To prawdziwe zjednoczenie Europy, o którym pisze I. jest na gwałt potrzebne

      Usuń
    4. https://www.youtube.com/watch?v=-VV8SqkhZ7o
      :))))I.

      Usuń
  10. Rok 2017? Nie! Obecnie mamy rok 7526 według czasu Świątyni Światła Świata.
    Ostatnio natknęłam się na taki ciekawy artykuł na temat Słowian:
    https://wiaraprzyrodzona.wordpress.com/2015/03/18/slowianskie-napisy-sprzed-2500-lat/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak- jeszcze kilkaset lat temu tak właśnie liczono czas w Rosji. W filmach jakie tłumaczyłem (na pewno w "Gry Bogów" Siergieja Striżaka (części od 6 w górę) jest o tym kilka wzmianek. Ponad 7500 lat temu miało ponoć miejsce zwycięstwo naszego -białoskórego ludu nad wojskami "Złotego Smoka" -stąd do dziś symbol zwycięzcy na koniu przebijającego włócznią smoka. Katolicy nazywają go dziś świętym Jerzym i jest on nawet w herbie Moskwy aloe postać jest o wiele starsza. W tamtym czasie zawarto ponoć pokój w Gwiezdnej Świątyni i dla upamiętnienia tego zwycięstwa zaczeto liczyć czas od tego momentu na nowo. Było to zakończenie długoletnich walk i nieszczęść.

      Usuń
    2. Nie 2017 a 1720;) Istnieje coś co się nazywa hipotezą czasu widmowego. Tej hipotezy nie można potwierdzić, ale tez nie można obalić w 100%. Więcej na ten temat na YT:
      https://www.youtube.com/watch?v=aZBc2P0ZROM

      Usuń
  11. Kto decyduje
    o tym jaki mamy humor?
    o tym czy jesteśmy szczęsliwi czy nie?
    o tym czy jest w nas radosc czy smutek?
    o tym czy jest w nas strach czy odwaga?
    Czy może ktoś wie kto o tym decyduje?
    Bardzo grzecznie pytam się.I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kto??? Dobre pytanie. Chciałoby się napisać, że to my sami decydujemy o naszych uczuciach i emocjach, o tym czy jesteśmy szczęśliwi... i ten głos w środku, w głowie czy w sercu czy w duszy mówi czy bać się czy nie ma czego ...tylko czy ten głos we mnie to ja ... a jak nie ja to kto?
      A niektórzy bredzą coś o byciu sobą...
      że niby są...
      drogi niewolniku... długa droga przed tobą do wyzwolenia się z wpojonych programów i założonych masek,
      które myślisz, że są Tobą.
      Życie zgodnie z chimerycznym ego to jeszcze nie bycie Sobą.

      Usuń
    2. Dobromiła20 maja 2017 22:31
      "... i ten głos w środku, w głowie czy w sercu czy w duszy mówi..."
      No właśnie i kto to mówi? Czy to Ja czy ktoś inny?
      Pozdrawiam Ciebie Dobromiło:)I.

      Usuń
  12. Znalazłam
    https://www.youtube.com/watch?v=1sRp92WSHnQ
    Jak miło się słucha.:), że hej ho:))I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Super! Nie znałam tego. A posłuchaj tego, jakie to piękne:
      https://www.youtube.com/watch?v=uDyzqROU9rI

      Usuń
    2. Ciekawe czy pamięta ktoś
      https://www.youtube.com/watch?v=w3OpylRX53A

      Usuń
    3. Hej Dobromiło!!Hej, hej sokoły jest w sercu moim od wielu wielu żyć:))) inna wersja
      https://www.youtube.com/watch?v=zfINTgOKzk0
      a to jeszcze coś z tamtych zielonych, bezkresnych przepięknych moich dawnych ojczystych stron
      https://www.youtube.com/watch?v=_PnkNLyQzME
      I.

      Usuń
    4. Chcę się jeszcze podzielić przepiękną piosenką o MIŁOŚCI do Rodziców
      https://www.youtube.com/watch?v=c_zH8sWZFi0
      Miłego słuchania życzę i pozdrawiam serdecznie I.

      Usuń
    5. Ciekawe czy pamieta ktoś
      https://www.youtube.com/watch?v=_2BqiipGKNA
      I.

      Usuń
    6. Pamięta....dzięki za wszystkie linki. Podróż w krainy baśni.

      Usuń
  13. Dzień Dobry pod wpisem
    https://michalxl600.blogspot.com/2016/12/scenariusze-ludzkie-cz2.html#comment-form
    dodałam komentarz. Dobrego Dnia.I

    OdpowiedzUsuń
  14. Dla większej świadomości tego co wokół nas :

    https://uderzwfalsz.wordpress.com/2015/09/11/dlaczego-dotykanie-paragonow-moze-zaszkodzic-twojemu-zdrowiu/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. no ładnie ! Nie wiedziałem! Wszedzie trucizny.

      Usuń
    2. Znalazłam coś co pomoże oczyścić z toksyn warzywa,
      http://www.akademiawitalnosci.pl/jak-szybko-i-tanio-usunac-pestycydy-z-warzyw-i-owocow/
      Do tej pory stosowałam w swojej kuchni do moczenia warzyw sodę rozpuszczoną w wodzie, moczyłam dość długo- efektem tego był lepszy smak warzyw owoców - mniej wyczuwało sie chemi w smaku. Pozdrawiam I.

      Usuń
    3. Dzięki- dobrze wiedzieć. U mnie już wschodzą własne buraki. W tym roku będzie ich co niemiara- nadto zbiję specjalne skrzynie do piwnicy aby przechowywać w piasku do wiosny. Burak jest niesamowity- a taki ogródkowy nie da się z niczym porównać, utarta sałatka to poemat i samo zdrowie!

      Usuń
    4. To pięknie, że wschodzą u Ciebie buraki i będzie ich co niemiara:))). Jaka jest Twoja Radość:)))aż miło się czyta. Te buraczki to owoce Twoich starań i zalewania wszystkiego płynacą z Twego serca Miłością. I

      Usuń
    5. To prawda- ja się inaczej nie umiem trudzić jak z miłością. Każde zadanie małe czy duże wykonywane w natchnieniu.
      Właśnie zjadłem tartego buraka (sklepowy ale smaczny)- ja obieram te kupione. Do tego trochę cytryny i kilka marynowanych oliwek.

      Usuń
    6. Pięknie, aż serce sie raduje.I

      Usuń
  15. Wielka- niewielka zmiana
    https://www.youtube.com/watch?v=2dDzQsgeQCI
    Podaj dalej:)))I.

    OdpowiedzUsuń
  16. Mam nadzieję, że ta karetka to "znak" szybkiej zmiany ww. słów hymnu...

    OdpowiedzUsuń
  17. Chcemy, aby miłość trwała wiecznie. Ale gdy pierwszy urok pryska i kończą się "motyle w brzuchu" - mówimy często, że się skończyła. Tylko czy na pewno? Ile trwa miłość? Czy Wiecie? :)

    OdpowiedzUsuń
  18. Wiem, miłość jest wieczna...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Już wiem skąd od kilku dni
      https://www.youtube.com/watch?v=qeZvqvB9YBM
      poprostu Świat cały jest w majowej Miłości. Wszystko wibruje jej piękna energią ptaki, kwiaty motyle, drzewa, cała Natura, no i zakochani tez sa wśród Nas. Jak miło jest spacerując alejką wśród drzew mijać ich uśmiechniete twarze, pełne blasku oczy. I.

      Usuń
    2. Wiesz kochana Księżniczko I. ja odpowiem Ci wierszem. To jest właściwie fragment wiersza, który napisałam parę lat temu:
      LETNI DESZCZ
      Pamiętasz?
      Był kiedyś taki dzień…
      Od rana padał deszcz
      I nagle wyjrzało słońce!
      A czy pamiętasz tę noc majową?
      Tak cudownie pachniał wtedy bez
      A pamiętasz poranną rosę?
      Chłodziła nam twarze
      Z czułością wpatrzone w siebie
      I rozpalone od marzeń
      (...)
      D.S. kwiecień 2013r.

      Usuń
    3. Witaj Dobromiło!! Jaka piękna jest Twoja odpowiedż. Pozdrawiam Ciebie Serdecznie I.

      Usuń
    4. Dostałam ciekawy filmik, może kogoś też zainteresuje

      https://www.youtube.com/watch?v=X7Pe_caueI0&feature=youtu.be
      Pozdrawiam I

      Usuń
  19. Jak piękni i pomocni i ważni są Przyjacie

    https://www.youtube.com/watch?v=kjKjlLRoLHw

    Miłego oglądania i słuchania życzę. I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. oczywiście miało być Przyjaciele :))I

      Usuń
  20. Znalazło sie samo:))))
    https://www.youtube.com/watch?v=HFkzjY4XQX4
    Pozdrawiam serdecznie I.

    OdpowiedzUsuń
  21. Kiedyś Trehlebov opowiadał, że to było jeszcze 150 lat temu dość spotykane - na tyle częste, że w starych poradnikach katolickich (egzemplarze do dziś zachowały się po rosyjsku) zapisywano rady: "jeśli dziecko zaraz po urodzeniu zaczyna mówić lub chodzić to znaczy, że wcielił się diabeł i trzeba podać mleka z kroplą krwi psa a wtedy wszystko będzie jak należy". Dziś znów rodzą się dzieci z dobrze zsynchronizowanym mózgiem i takie zdarzenia będą coraz częstsze.

    https://www.o2.pl/hot/noworodek-jeden-na-milion-od-razu-zaczal-chodzic-6127831647413889a

    OdpowiedzUsuń
  22. Witajcie kochani. Mam nieodparte wrażenie, gdy czytam posty na tym blogu, że miłość unosi się w powietrzu. Ale zawsze nadchodzi w życiu chwila, w której zaczynamy praktykować miłość do samych siebie. Mówię praktykować, ponieważ to uczucie nie rodzi się ze zwykłego postanowienia. Nie powstaje z chwili na chwilę…
    Wynika raczej z odpowiedniego podejścia do pojawiających się w życiu sytuacji, rzeczy, osób. Choć niektórzy nazywają ją egoizmem, ja nazywam ją kwintesencją własnej godności. Na czym więc w rzeczywistości polega rozwijanie miłości do samego siebie? Czy ktoś zna odpowiedź?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobromiła 29 maja 2017 19:09
      Na czym więc w rzeczywistości polega rozwijanie miłości do samego siebie?
      Temat rzeka tak jak Miłość do siebie:))Rozwiajanie Miłości do siebie to tak jak Rozkwitanie Serca, Wsłuchiwanie sie w Mądrosć płynąca z Naszego wnętrza, Czułość delikatność dobroć dawana sobie...Tu na blogu znajdziesz wiele o Miłości, ten blog jest pełen Miłości do siebie, bo Miłość do siebie jest piękna jak intencja Szanownego Gospodarza tego blogu. Pozdrawiam I

      Usuń
    2. :) Nie można podarować komuś czegoś czego się samemu nie posiada. Najpierw trzeba pokochać siebie aby obdzielić tym innych. "Królestwo Boże jest w was" mówił pewien myśliciel- jeśli "ogarniesz" to swoje wewnętrzne królestwo (z miłością) to możesz zacząć wychodzić "na zewnątrz". Dobrego dnia!

      Usuń
    3. Rozmyśłałam nad miłością do siebie i przyszło

      Nie znasz dnia ani godziny
      gdy "pojawi się" Miłość
      Otoczy Ciebie delikatną mgiełką,
      miłej, kolorowej radości.
      Jej wypowiedzi nie znają słów.
      Jej delikatne drżenie
      mocą swą góry przenosi.
      Subtelna zieleń, dotyk motyla.
      zapach róż, barwy tęczy.
      Pragnę ująć to w słowa
      lecz słowa milczą.
      Miłośc do siebie
      ma zapach jaśminu,
      dotyk kropli rosy.
      Delikatnie i czule
      Rozkwita na serca dnie
      by nieść Radość światu.
      Trudno zachować ja w sobie
      Jest Wolna w Radości
      Jest Wolna w Szczęściu
      Jest Szczęściem. Pozdrawiam I.

      Usuń
    4. Prze-piękny wiersz Księżniczko I.

      Kochanie siebie jest dość skomplikowaną sprawą, jednak jest konieczne do tego, by inni również nas pokochali, jest fundamentalną częścią dobrego samopoczucia, do tego by czuć radość i samospełnienie. Kochaj siebie, a inni też Cię pokochają. Czasami może okazać się to skomplikowane, jako że mamy tendencję do samokrytyki, a przez to, do stawania się najgorszym wrogiem samego siebie.

      Usuń
  23. Jeszcze chciałam poruszyć jedną kwestię. Tak naprawdę jestem ciekawa co o tym myślicie. Ponieważ jestem kobietą, oczekuje się ode mnie, że na pewno chcę wyjść za mąż, że na pewno zamążpójście jest dla mnie najważniejszą z możliwych spraw. Małżeństwo może stanowić źródło szczęścia, miłości i wzajemnego wsparcia.
    Dlaczego jednak pogląd, że należy znaleźć sobie drugą połówkę wszczepia się wyłącznie kobietom, a problem ten w żadnym wypadku nie dotyczy mężczyzn?

    OdpowiedzUsuń
  24. Dotyczy, tylko on bezpośrednio Cię nie dotyka, więc go nie zauważasz. Troszkę jak z zakupem auta jak kupisz to wszędzie go widzisz :-) Janek Chaos

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Coś w tym jest
      http://porozmawiajmy.tv/uzdrawianie-zwiazku-z-matka-estera-saraswati/
      Pozdrawiam I.

      Usuń
  25. Jeśli słowiańska kultura to koniecznie pagan muzyka! Nic nie krzepi ducha z podobną skutecznością.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) mamy tu sporo takich propozycji -choć osobiście nie używam (staram się) słowa pogaństwo. :)

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.