wtorek, 4 kwietnia 2017

Oczyszczanie limfy- cz. 2

Reklamowałem na blogu wykład pani dr Butakowej. Bardzo się spodobał- ludzie co jakiś czas przysyłają podziękowania a film ma grubo ponad 20 000 odsłon.
Przypomnę link do publikacji na blogu: https://michalxl600.blogspot.com/2015/11/oczyszczanie-limfy.html

A oto i dzisiejszy - bardzo cenny film uzupełniający. Jest to artykuł pani Olgi Butakowej ale czytany przez znaną skąd inąd Lorę Szeremietiew. Na koniec pani Lora daje ciekawą radę od siebie. Zapraszam gorąco! napisy właczane poprzez You Tube- proszę zgłaszać ewentualne błędy techniczne i każde inne):


p.s. w uzupełnieniu sposobów pracy z limfą dorzucę swoją obserwację. Powiada się, że świeca (sarvangasana) jest jedną z najpożyteczniejszych ćwiczeń jogi. Zawsze to sobie tłumaczyłem jakimiś wpływami elektrycznymi, których nie znamy ale przykładając do informacji płynących z wykładu oraz do znanych nam faktów i rodzajów dolegliwości (żylaki, zastoje w nogach, obrzęki, problemy ze stawami nóg itp.) okazuje się, że wyjaśnienie tych pożytków zachwalanych ze stosowania tego ćwiczenia może być w dużej mierze na poziomie fizjologii. Byc może w ten sposób pomagamy układowi limfatycznemu- moja praktyka by na to mocno wskazywała. Podczas ćwiczenia samoistnie pojawia się pragnienie głebszego wdechu (przepona jako limfatyczne "serce") a w szybkim czasie (kilka minut) po ćwiczeniu (zalecany jest głęboki relaks a nie od razu zrywanie się do zajęć) zaczyna działać nos, gardło itp. ze swoimi wydzielinami. W ogóle świeca to mój sposób w wypadku uczucia zablokowanego nosa ( zdarzało sie niestety kilka razy).

p.s.2   jeszcze coś! Ciekawy film znalazłem- mądry człowiek!
Napisy polskie są.



tu część druga:

Polecam odnaleźć inne filmy z tego kanału bo jest ich więcej- leczenie cukrzycy, raka  itp. 

30 komentarzy:

  1. W filmie pada zatrważające zdanie, że dziś ludzie (pojąć tego samookaleczania nie mogę!) daja się "zoperować plastycznie" dokonując przecięcia kanałów limfatycznych na przykład pod pachami. Problem zażegnany! Hurra! Nie będzie śmierdzieć z pod pach!
    Boże- jak mogli ludzie się dac tak ogłupić. czytałem jesienią gdzieś w internecie, że lasrowe wycinanie migdałków to ogromny biznes. Opłaty w Warszawie za takie okalecznie liczy sięw tysiącach złotych i ludzie chwalący sie tym byli niezmiernie dumni (a może to byli wykonawcy tych strasznych zabiegów reklamujacy swoje usługi). W każdym razie ten przestepczy proceder jest jawnie dowolony.

    Przekręcanie liczników w samochodach jest karalne, gdybym ja dziś zdiagnozował komuś w aucie "chroniczne zabłocenie szyby" i zaproponował jej usuniecie (za opłata rzecz jasna) to chyba nie znalazłbym klientów- a gdybym spróbował dokonywac tego przymusem jak choćby szczepienia to trafiłbym w najlepszym wypadku do sądu i jakąs grzywnę. Mafia lekarska natomiast ma przywolenie na te wszystkie okropności. Ludzie sa ogłupieni i pozwalają dokonywac na sobie zabiegów jak na królikach doświadczalnych.

    OdpowiedzUsuń
  2. Piszesz Mafia lekarska, ja bym to ustrojstwo nazwała mafia farmaceutyczna, trochę bywam wsród lekarzy i widzę jak oni sa nakręcani przez firmy, przedstawicieli firm produkujących, jaka walka jest o sprzedaż leku, zabiegów. Lekarze często i gęsto są tylko pionkami w tej wielkiej grze. I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Jasne - koncerny farmaceutyczne produkują to całe g...wno a lekarze sie sprzedaja jak prostytutki- zmienili się w "dilerów" (jak ci od narkotyków). Jedni warci drugich (są jeszcze porzadni aptekarze i lekarze ale nieliczni). Wiem co piszę bo matka była 30 lat kierownikiem apteki w szpitalu na ponad 2000 łóżek. Dziś mama ostrzega ludzi by nie wierzyli ślepo temu systemowi.

      Usuń
    2. Oni podobnie jak wiele ludzi na świecie wkręceni są w cały ten system, gonią za pieniądzem, ze czasami brak im tchu ale gonią. W publicznych przychodniach pacjentów mają umówionych co 10 minut, (zastanawiam się jak oni mają dobrze postawić diagnozę jak maja pacjenta za pacjentem)po przychodni na posiłek i często do drugiej przychodni lub do prywatnego gabinetu. I tak biegają zeby zarobić, dorobić się. I.

      Usuń
    3. Jeśli człowiek ma czyste intencje to zawsze ma opieke Niebios. Nikt nigdy nie zostaje sam (chya, że z własnej woli sie odciął i sobie tego zyczy). Jeśli się szło na studia lekarskie "dla zbicia fortuny" to niech się nie dziwią. Poza tym wcale nie jest tak źle tylko, że nie chce im się d..ruszyć. Zazwyczaj winne sa niemądre żony pragnące mieszkać w wielkim mieście i "byc kimś". Lekarze na prowincji sa szanowani i z głodu na pewno nie umrą - a dobrzy lekarze są na rękach noszeni. Mleko, kurczak, buraki- wdzxięczni ludzie przywioza pani doktorowej pod drzwi- wiem o czym mówię bo obserwuję to. Ostatnio gadałem z pania weterynarzową ;) - lekarze "ludzcy" mają się nie mniej dobrze. Trzeba tylko dobrze wybrac priorytety i faktycznie coś umieć a nie tylko 4 specyfiki na krzyż (bo takie działania obserwuje mama czytając recepty). W moim rodzinnym mieście lekarka 40 letnia zarabia podstawowej pansji 35 tys. więc bez przesady. ordynator 2 razy tyle. Do tego dyżury i ... łapówki niestety, przekierowania płatne do własnych gabinetów.Odrynator szpitala 75 tysiecy.

      https://www.youtube.com/watch?v=f7rvmQSbetY

      Usuń
    4. :) Dzięki to mój ulubiony kabaret.
      Ja opisałam to co widzę, jak to jest w moim mieście, co do zarobków to nie znałam ich, ale jesli są takie wysokie jak piszesz to ja naprawde nie wiem po co ci lekarze w moim miescie tak biegają z pracy do pracy zupełnie nie wiem:)nie wiem no nie wiem :)))

      https://www.youtube.com/watch?v=KmIDeQIZ2hI

      .I

      Usuń
    5. Tak- Hrabi wyrasta z "Potem" i da się ogladać.
      A "Gorol" wspaniały! - zaroz bratu posyłom :)

      Usuń
    6. to troche stare ale w temacie wezlow chlonnych, idealnie ukazuje jak lecza lekarze :) https://www.youtube.com/watch?v=VHGVSv4WC7M

      Usuń
    7. O proszę - nawet nie wiedziałem, że takie "odgałęzienie" kabaretu "Potem" istniało. W sumie najlepsze skecze (najbłębsze obserwacje świata) pisał senior Sikora. Podobno czasami pisuje jeszcze dla Hrabi.

      Usuń
  3. A to prorocze? :)))
    https://www.youtube.com/watch?v=rhPzeTiiW6g
    https://www.youtube.com/watch?v=yw4MxuqL4Go
    I.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za przypomnienie - dla mnie "kultowe" - (zaszyłam catgutem- he, he)
      Tego drugiego nie znałem iz przyjemnością (a może raczej głebszą refleksją) wysłuchałem.

      Fakt! zawsze sa ludzie widzący daleką perspektywę -skutki obecnie podjętej drogi. Oni już wtedy sobie kpili - a tu się okazuje (jak w piosence), że życie przerasta kabaret.

      Usuń
  4. Szukając filmiku o trollowaniu znalazłam coś o czym już kiedyś słyszałam, ktoś kiedyś powiedział mi lepiej ukryć się niż dać sobie to zrobić
    https://www.youtube.com/watch?v=CShKsjNj59c
    I>

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewne - to jakiś kolejny poziom piekła ale i obecnie nie trzeba czipów. Sposoby manipulacji sa jak petla na szyję - zaciagają się coraz mocniej. Z tym, że tak jak pisałem przed chwilą w poprzednim dziale o śmierci- tragedii nie ma, to wszystko nauka. Pomóc można poprzez nauczanie - kto posłucha ten sobie pomoże, jednak nie wolno uczyc na siłę, zasada wolnej woli obowiazuje. Każdy jest kowalem swego losu. Tu gdzie jesteśmy jest zawsze droga w górę - z powodu iluzji nie dostrzegamy jej , wybieramy drogę komfortu a ta sprowadza na manowce. W zasadzie to cały wpis o diabłach i grze w Mariaszka znów pasuje - to wspaniała scena, wieloznaczna.

      Usuń
    2. https://www.youtube.com/watch?v=tTQJ3MUJVJc

      Usuń
    3. Ta praktyka samookaleczania trochę podobna do wycinania płatów skóry u osób ostro odchudzających się. Lekarze na tym sporo zarabiają, szczególnie w Stanach Zjednoczonych". Nawet był serial dokumentalny w polskiej TV o tym. Zawsze się zastanawiałam jaką to krzywdę robi na poziomie energetycznym człowieka.
      Pozdrawiam. Asia

      Usuń
    4. O liposukcji w wypadku tłuściochów słyszałem ale wycinanie płatków skóry? Ludzie w nieświadomosci poddają się temu jak rzeźne barany - zresztą to jest kosmiczne prawo, sami jedzą zwierzeta a tym samym przyzwalają na podobne traktowanie siebie.

      A co do wszelkich operacji to podobno najlepiej jakby były czynione (jeśli już w ogóle) nożem z krzemienia. Metal -tak jak dobrze przeczuwasz -przecina łacza energetyczne i trudniej się to wszystko goi. Gdyby nóż z krzemienia to ponoć gojenie następuje o wiele szybciej bo matryca energetyczna (ciało astralne/ aura/ ciało ogniowe) pozostaje nieuszkodzone.
      Zdrowia! :)

      Usuń
    5. Z liposukcją niedawno była afera, bo młoda kobieta umarła po operacji. Pewnie słyszałeś.
      A ja pisałam o wycinanych płatach skóry, której nadmiar po zrzuceniu kilkudziesięciu lub ponad stu kilogramów zwisa uniemożliwiając normalne funkcjonowanie i wygląda bardzo nieestetycznie. Smutne do czego ludzie się doprowadzają. A później rzucają się w ręce lekarzy, którzy tylko zacierają ręce i liczą pieniądze.
      Również zdrowia i szczęścia! :)
      ps. Ten blog jest uzależniający. Ty masz jakąś magnetyczną siłę Michale i Twoje artykuły stare i nowe, bo trudno stąd wyjść:)
      Jednocześnie robię obiad, wychodzę z psami, pracuję w ogrodzie i wracam tu jak bumerang co chwilę i czytam, czytam, czytam:) Asia.

      Usuń
    6. Ach! No tak, o tym nie pomyślałem- przecież taka skóra jest rozciągnięta i przy szybkich (to też szkodliwe) odchudzaniach nie zdąży się skurczyć.

      Przyszło mi jeszcze na myśl, że przy liposukcji mogą masakrować naczynia limfatyczne - wszak oni ich nie zauważają, czytałem gdzieś, że przy różnych zaszywaniach, operacjach, przeszczepach limfatycznych naczyń nikt nie zszywa- zatem jak kobicie wyssali coś wraz z tą naturalną siecią oczyszczającą to klęska. Podejrzewam, że otłuszczenie następuje w okolicach naczyń limfatycznych bo jest to ponoć jeden ze sposobów ratowania sie organizmu. W tłuszczu kumulowane są nadwyzki toksyn jakich w danej chwili organizm w żaden sposób nie jest w stanie wyrzucić. Tworzy celowo takie "składy odpadów" aby w ogóle funkcjonowac i się nie zatruć.

      :)) Z serca dziękuję za miłe słowa. Takie listy są najwiekszą nagroda za trud redakcyjny.

      Usuń
  5. Jednocześnie robię obiad, wychodzę z psami, pracuję w ogrodzie i wracam tu jak bumerang co chwilę i czytam, czytam, czytam:) Asia.
    A dzieci? Już duże masz? Pozdrawiam Ewa

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sorki ,ze tak od razu z pytaniem o dzieci? Bo ja też tu czasami wejdę poczytam jak tylko mam czas. Ale czasu na to mam mało bo mąż, dzieci, gotowanie pranie i nie mam tele czasu co TY Asiu na czytanie i czytanie. Może zdradzisz mi sekret jak Ty to robisz, ze znajdujesz na wszystko czas? Ewa

      Usuń
    2. Nigdzie nie napisałam, że znajduję na wszystko czas. I jak obliczyłaś, ile czasu ja czytam. Skad wiesz, że Ty mniej. Ja żadnej ilości czasu nie wymieniłam. Czytam, czytam, czytam to może być też godzinka w ciągu dnia lub mniej lub też więcej.
      Czytam wyrywkowo kiedy mogę, po prostu robię sobie przerwy w obowiązkach . A teraz akurat przeglądam częściej ten blog zamiast książek, które uwielbiam. Dlatego tak napisałam
      Pozdrawiam Asia

      Usuń
  6. co do oczyszczania to ja polecam książkę "Żywe jedzenie albo dlaczego krowy są drapieżnikami" Pawła Sebastjanowicza
    genialna sprawa tłumaczy wszystko i odsyła do badań :)

    OdpowiedzUsuń
  7. czy ktoś z czytelników wypróbował metodę "żucia oleju"? ja od dwóch tygodni wprowadzilam kurację picia oleju z czarnuszki (silne AZS, aktywna infekcja gronkowca złocistego na twarzy, regularna i nieznikająca wysypka i plamy na szyi) i nie wyobrażam sobie, abym miała trzymać ten olej w ustach dłużej niż kilka sekund.. po prostu zbierałoby mi się na wymioty... jest jakiś sposób by to obejść ? może konkretny olej ? i jak długo go żuć? czy po takim żuciu wolno się czegoś napić?
    p.s. może ktoś poleci jakąś sprawdzoną metodę walki z gronkowcem na skórze... przy lekkim podrażnieniu skóry zaczyna mi się skóra sączyć i robią się strupy, nie daje już rady, nie mam też siły stosować silnych leków, zresztą widzę, że to nie pomaga... co gorsza, próbowałam już dymu z brzozy i bezskutecznie...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czxeść, wszystko to przechodziłem. Nie walcz z objawami ale z przyczyną. KONIECZNIE!! obejrzyj filmy doktora Morse. Weź się za siebie od środka- oczyszczanie, wywal konserwanty, najprawdopodobniej masz grzyby w jelitach. Czeka Ciebie trochę pracy. Wszystko punkt po punkcie opisuje dr Morse. Masz obecnie wspaniały czas na pokrzywy- koś, rób sałatki albo tak jak ja kręć papkę w maszynce czy jakims mikserze (ja kupiłem duży młynek do kawy. Papkę mieszaj z miodem- zaglądnij do działu "pokrzywa" (wpisz hasłow wyszukiwarkę). Powodzenia!

      Usuń
    2. ja tez mam ten problem, znalazlem takie cos MMS http://www.mmsjimhumble.ubf.pl/viewpage.php?page_id=25
      - podobno mozna tym zalatwic gronka :) stosowalem to przez jakis czas i problemy troche ustaly a teraz jakby wrocily, tylko ze ja stosowalem z sokiem cytryny, a podobno lepiej dziala z roztworem kwasku cytrynowego 50%(jedna czesc kwasku na jedna czesc wody). Mozna do tego dodac sok jablkowy jakby smak nieodpowiadal, bo to silnie czuc chlorem :). Na aledrogo mozna to zakupic razem z aktywatorem tzn z kwaskiem juz gotowym - wpisac "chloryn sodu 28% mms". No i oczywiscie to co wyzej polecil Michal czyli ogolne oczyszczanie organizmu :) ---Michale czy ty spotkales sie z tym MMS czy poprostu wyleczyles sie na surowej diecie? O tym MMS opowiada tez Jan Taratajcio na kanale "monitor polski" na youtube. Ten MMS odkryl jakis gosc, ktory zachorowal na malarie i tym sie tez wyleczyl. Chloryn sodu to ogolnie srodek do odkarzania wody.

      Usuń
    3. MMS to taka bomba atomowa. Działa, ale trzeba ostrożnie, to na beznadziejne przypadki gdy już nic nie pomaga, bo wybija wszystkie bakterie w organizmie, a część z nich jednak by się przydała ;) Jeśli potrzebna jest doraźna pomoc, to może srebro koloidalne? Oczywiście o zmianie diety, usunięciu cukru (a jest wszędzie), pszenicy (też jest wszędzie) i wprowadzenie zieleniny (można chlorellę i spirulinę bo względnie tanie i dobre). Ja mam blender kielichowy w nim robię zielone koktajle (do każdego imbir i kurkuma z pieprzem, tak z pół łyżeczki kurkumy przynajmniej). Na gronkowca najlepszy jest dym z mokrej brzozy (co kilka dni robić sobie takie ognisko i wdychać ten dym, kora ma najwięcej betuliny). Najlepiej codziennie robić też inhalacje z drzewa herbacianego. Dodatkowo płukanki z soli kamiennej (kłodawskiej, himalajskiej, ale musi to być naprawdę słona woda), można ją też pić, poszukaj kuracji na bazie soli, to stare panaceum na wszystko :)

      Po kilku tygodniach nie powinno być śladu po gronkowcu. Trzeba jednak pamiętać o tym skąd się wziął, czyli odbudowywać florę bakteryjną i zmienić dietę, poprawić oddech, zacząć ćwiczenia na mięśnie głębokie i będzie dobrze :) Ja sobie bardzo chwalę post przerywany.

      Usuń
    4. Dzięki za ten wpis- czuję się praktykę. I o to chodzi! Właśnie przygotowuję sobie korę brzozową - będę majstrował 2 naczynia i ognisko (jest film instruktażowy na You Tube ) i sporządzę sobie dziegiedź brzozowy do domowej apteczki.

      Usuń
  8. Nie wiem, czy już masz pełną wiedzę na temat oleju; jeśli tak, to może przyda się to komuś, kto będzie w potrzebie jak Ty. Mianowicie: ssiemy olej słonecznikowy lub arachidowy (czytałam o kokosowym, ale to nowomoda - może skuteczna) co najmniej 20 minut, jeśli musimy wypluć, to plujemy i kontynuujemy z następną porcją. NIE WOLNO POŁKNĄĆ ŚLINY, a tym bardziej oleju. Po zabiegu (im dłużej trwa, tym lepiej) odkażamy usta (woda z solą, sodą, octem, olbas), myjemy zęby. To jest bardzo ważne, bo wraz z olejem usuwamy z organizmu toksyny. Odruch wymiotny mam przez pierwsze trzy dni kuracji, potem przechodzi.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki! Od kilku tygodni nie dostaję powiadomień o postach dlatego odpowiadam dopiero dziś.

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.