sobota, 11 lutego 2017

Nie noś w sobie urazy.

 Artykuł z portalu 'Ruch życia".

 Pracuję w domu starców.

  Każdego dnia patrzę na ludzi dożywających swoich dni. Są to różni ludzie, których jednoczy tylko jedno - pokora. Oni już na nic nie czekają i niczego nie pragną. Wyglądają na zmęczonych i mają dobre oczy.
   Dziś chcę wam pokazać zapis z dziennika pewnej pensjonarjuszki - wpis, który poruszył mnie do głębi duszy.

Tej miłej staruszki już nie ma ale jej myśli będą żyły wiecznie.

"Czasami zaczyna mi się wydawać, że nigdy nie istniałam. Życie przemknęło tak szybko i wszystko co najlepsze jest już za mną. Zostały mi już tylko wspomnienia i czas na rozmyślania.

  Teraz myślę o swoich błędach, o tym jaka byłam głupia i obrażalska, jak wiele straciłam z powodu swojej pychy, złości i egoizmu.

   Najcenniejsze myśli przychodzą do nas wtedy gdy niczego nie da się już zmienić. Pozostaje nam tylko pogodzić się z tym i nie powtarzać błędów w przyszłości. 

   Dla mnie nie ma już przyszłości - mój czas się skończył ale mam nadzieję, że dobra siostra- opiekunka doniesie moje myśli do ciebie. I jeśli uda mi się przestrzec choćby jednego człowieka to moje życie nie będzie daremne.

   Obrażanie się- to nastraszniejsze co może się tobie przytrafić. To podstępny wirus zarażający nasze myśli, działanie którego nie od razu jest zauważalne. Uraza wydaje nam się uzasadniona i nie widzimy jak ona niszczy nasze zdrowie i prowadzi do zguby naszą miłość.

   Czasem życie nas głaszcze a czasem bije ale w ostateczności pozostajemy samotni ze swoimi emocjami. Utracone zdrowie i ludzie, których odepchnęliśmy niestety nie wrócą...

  Tak było ze mną. Proszę cię - jeśli czujesz w tej chwili urazę to znajdź w sobie siły aby sie jej wyzbyć. To zmieni twoje życie. Mnie się to nie udało. ...."

https://vk.com/al_feed.php?w=wall-31239753_121690

Napis na fotografii: "nie powtarzajcie moich błędów".


7 komentarzy:

  1. Piękne i mądre. Potwierdzam, chociaż jestem troszkę młodsza :)
    Ola

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że przypadło do serca. Dla mnie też kilka zdań z tego wpisu jest ważnych. Kilku ludzi dziekowało mailami za tą publikację.

      Przy okazji kopia pewnego listu:
      "Piszę, żeby podzielić się odkryciem minionego weekendu- nie znalazłam u Ciebie na blogu nic na ten temat (patrzyłam przez wyszukiwarkę), a na mnie dość mocno podziałało, więc może jeszcze dla kogoś okaże się ważne.
      Jest kilka na yt, chyba więcej jeśli się wpisze po rosyjsku/ ukraińsku, do mnie ta trafiła najbardziej:
      https://www.youtube.com/watch?v=e951gDt0SPg
      Jeszcze w połączeniu z obrazem- nadzwyczaj ładnie zrobione.

      Pozdrawiam
      Dominika"

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. :) - kilka już dni od czasu tej publikacji a niektóre zdania znów powracają mi w pamięci. W ogóle jakiś taki czas przemyśleń i przewartosciowań w tej chwili właśnie- dowiaduję się o kłopotach zdrowotnych kilku osób, życie daje mocno do zrozumienia co jest wazne a bez czego można sie obejść.

      Usuń
  3. Lęk i ego. Lęk wynikający z ego. To blokuje. Zawsze nie mamy nic do stracenia i zawsze mamy do stracenia wszystko. Jeśli naprawdę przestaniemy się bać śmierci dopiero zaczniemy prawdziwie żyć, bo lęk przed śmiercią zawsze będzie powodował naszą degradację a człowiek jest po to, by wzrastał i się rozwijał.
    Częściej powinno się słuchać starszych ludzi, ale dzisiaj starszych ludzi się nie słucha. Dzisiaj starszych ludzi słucha się z politowaniem a nie z otwartym umysłem, zamyka się w domach opieki a nie otwiera im swe serce, by usłyszeć tak bolesną dla zaganianego człowieka prawdę, której nie chcą słyszeć. Choć często Ci ludzie popełnili straszne błędy, zachowują się nieraz jak dzieci, ale czy to znaczy, że dzieci nas już niczego nie mogą nauczyć?
    Kochanie SŁAWJANI E JAN(g) i (j)I(ng)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziś niestety nie ma wielu starszych, ktyórych warto słuchać - oni sami przezyli życie w pędzie i gonitwie a na starość zamiast wyszlifowanej mądrości życiowej mają do zaoferowania kłębowiska własnych, nieuświadomionych lęków - sprytnie podsycanych religią przed którą bija pokłony "Bogobojne". Role sie odwróciły i psychicznie to my jesteśmy dla nich rodzicami - z tym, że to oni dziś mają do dyspozycji materię i szantażują nią następne pokolenie. Taki BARDZO SPRYTNY zabieg mrocznych sił. Ciężko się żyje w tym odcinku czasu. Zanim ten wrzód w jakiś sposób nie pęknie (albo zrozumieją - albo stracą ciała) będą ograniczać jak kula u nogi. No ale widać i tak ma teraz być - taki rodzaj Ziemskiego doświadczenia.

      Usuń
    2. słusznie prawisz. ująłeś w słowa moje myśli. Dziekuje ze jestes.

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.