czwartek, 11 sierpnia 2016

Alice Welch

W Kaliforni żyje zadziwiająca kobieta. Razem z mężem wychowują swoje dzieci. Może się to wydawać nieprawdopodobne ale mają ich osmioro a Alicja przy tym zachowała swoją urodę, prowadzi swój biznes i wiele fotografuje.

 "Góry prania, pełen zbiornik brudnych pieluch, fura jadła, które trzeba przygotować, pora by odwieźć dzieci tu i tam itd. itp. warte są każdej minuty tego zadziwiającego czasu. Czy daję sobie z tym wszystkim radę? Ani trochę. Czy się staram? Tak." - odpowiada Alicja.

 Pierwsze dziecko urodziła mając 20 lat a następnie praktycznie co roku darowała swojemu mężowi kolejne dziecko. Z tego co mówi Alicja to po urodzeniu pierworodnego wzięła aparat fotograficzny męża i chciała zrobić dziecku zdjęcie a za niecałe pół roku otworzyła swoją własną firmę. Alicja ukończyła Instytut Architektury Wnętrz i to doświadczenie jest widoczne na jej fotografiach i powodzeniu całego przedsięwzięcia.
  Cały swój dochód Alicja inwestuje w rozwój swoich dzieci, odzież, wypoczynek i kształcenie.

Alicja pochodzi z rodziny pastora i jest człowiekiem bardzo wierzącym. Za wszystko co wydarza się w jej rodzinie dziękuje ona Bogu i to daje jej siły aby dawać sobie radę ze wszystkimi trudnościami: "pod koniec dnia ważna jest dla mnie tylko jedna rzecz: Czy KOCHAŁAM? Czy moje serce było podobne do jego serca? Pod koniec dnia tylko ta jedna rzecz ma znaczenie".
 
 adres tłumaczenia: https://vk.com/al_feed.php?w=wall-4051472_104409

10 komentarzy:

  1. W naszym kraju też żyją wspaniałe Rodziny, moja przyjaciółka z ławy szkolnej ma ośmioro dzieci. Jest wspaniałą i szczęśliwa mamą i żoną. Aktywnie prowadzi stowarzyszenie dla rodzin wielodzietnych, dzięki jej działalności w naszym mieście np. mamy karty dużej rodziny (darmowe korzystanie z komunikacji miejskiej). Choć sama żyje skromnie zawsze chętnie wspiera potrzebujących. Od kilku lat zaprasza do siebie do domu dzieci z domu dziecka na Litwie, organizuje różne wspierające Rodziny zbiórki festyny itp. Moja przyjaciółka jest człowiekiem o wielkim sercu. I

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Czytałem podobme opowieści z powojennej Rosji- była rodzina, która przygarniała sieroty wojenne a potem i u nich "sypnęło" :).
      Teraz mi się przypomina, że 30 km ode mnie w pewnej miejscowości podobna historia. Para nie mogła mieć dzieci - jakoś się nie rodziły. Wzięli trójkę z domu dziecka i potem nagle urodziła zdrowe bliźniaki. Z tego co wieść gminna niesie znów jest przy nadziei.

      Usuń
    2. Co tylko potwierdza istnienie prawa przyciągania :)

      Usuń
  2. A co u naszego Iwana Carewicza? Doczekał się już pierwszego potomka z Katariną?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nic mi o tym jak dotąd nie wiadomo :)
      Weselisko było około rok temu ale czy tak od razu się wzięli do działań w tej sferze tego nie wiem;)

      Usuń
    2. Jeśli spłodzili dzieckow Kupałę ( dni mocy) to w marcu z bocianami będzie dzieciątko.

      Usuń
    3. No proszę ,ja też marcowa fiu fiu.
      A co do tej rodziny ze zdjecia to nie mogę się na nich napatrzec .Bije od nich taka jasność i czystość ,słów brakuje żeby to opisać. Tylko czemu we wstepie kobietę określono jako zadziwiającą? Po prostu jest spełniona a jak spełniona to i szczęśliwa itd.

      Gabi

      Usuń
    4. :) ano "ciężkie czasy" jak powiedział wania dźwigając na plecach stojący zegar z kurantami ("czasy" -ros. "zegar")
      W takim chorym czasie z jakiego właśnie wychodzimy normalność poczytywana jest za niezwykłość. No nic- upowszechnimy takie obyczaje aby świat na nowo rozkwitł radością.

      Zdjęcie faktycznie promienieje "czymś" co trudno nazwać słowami.

      Trzymaj się Gabi.

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.