sobota, 28 lutego 2015

Znaczenie włosów - ciąg dalszy

Po ostatniej publikacji padło pytanie o warkocz.
   Polecam ten blog - tu przekierowanie
do jednego z wpisów:
http://nestorbst.blogspot.com/2012/10/kobieta-wyglad-bizuteria-ezoteryczny.html

Ponadto polecam tym, którzy nie znają dawno już tłumaczony wykład pani Morozowej. Ku mojej ogromnej radości wzbudził wielkie zainteresowanie- został przekopiowany na kilka innych kanałów

Tutaj ten sam film jednak z napisami wpalonymi w film na stałe, Można kopiować sobie na komputer nie tracąc tłumaczenia:

p.s. może jeszcze takie coś:

8 komentarzy:

  1. Witaj Michał,
    nie mam pojęcia kim jesteś, jakie masz wykształcenie, doświadczenie, ale chciałbym o coś zapytać. Mam 27 lat i nie byłem jeszcze z żadną kobietą. Powoli zaczynam odczuwać presję otoczenia (głównie koledzy), a może bardziej sam zaczynam się martwić o siebie... Tak się składa że "wciągnąłem" się w cały ten nurt odrodzenia kultury słowiańskiej, aczkolwiek w swoim otoczeniu jestem w tym zupełnie sam. Leży mi na sercu sprawa telegonii- nie chce z byle kim tego pierwszego razu, a z drugiej strony wiem że będę beznadziejny w tych sprawach bez doświadczenia dla tej "jedynej". I w ten sposób znajomi polecają abym, ekhm, "poćwiczył" z byle kim. A ja tego nie chcę... OGÓLNIE - młody człowiek miał czelność wystąpić z szeregu przeciętnych ludzi, przez co mimowolnie stał się outsiderem. Nie pije alkoholu, ale ma za sobą kilka sesji psychodelicznych na psylocybinie co pewnie spowodowało że alkoholu nie lubi, bo woli kilka razy w roku w samotności prześwietlić sobie swoje przekonania na "słowiańskiej ayahuasce". Naczytał się wszystkie tomy Anastazji, ogląda Iwana Carewicza, jest wegetarianinem, zapuszcza włosy, ma brodę, jest miły i za dobry dla kobiet, przez co jest samotny bo dzisiejsze kobiety wolą drani. Ehhh mógłbym jeszcze pisać i psać, ale nie o to chodzi. Przepraszam że takie wypociny tu piszę, ale mam wielką potrzebę komuś się wygadać. Komuś z kręgu moich zainteresowań, kto wie o czym mówię. PYTANIE: Jak ledwo co przebudzony Słowianin ma żyć wśród uśpionych jeszcze Słowian. Ja czasami zaczynam wątpić już w to wszystko, energia starego paradygmatu jest jeszcze silna w moich okolicach, często mam takie głębokie "rozkminy", że czuję że nie ma już nadziei dla mnie. Ani tak, ani tak. Nie oczekuję jakiejś konkretnej odpowiedzi Michał. Ja chciałem tylko aby ktoś wysłuchał/odczytał to co mi leży na sercu. Dziękuję.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, dzięki za zaufanie. Przeczytałem z uwagą. Uśmiechnąłem się szeroko po zapoznaniu z treścią. Witaj wśród "kosmitów" :). Doskonale znam to o czym piszesz. Wyobcowanie , poczucie inności- kiedyś bardzo chciałem "być jak inni" - nawet poczyniłem pewne kompromisy. Wykształcenie :))) - a co to oznacza? Jakie szkoły skończyłem? Mały włos a zostałbym inżynierem - świadomie zrezygnowałem z dalszej "nauki" bo czułem, że zabija to moją pasję i duszę ( część mojego życia BARDZO pasjonowała mnie mechanika). Piszę wieczorem po pewnych ważnych odwiedzinach - żeby dać znak życia. "Prześpię" to co napisałeś i z pewnością odpowiem szerzej- może dopiero pojutrze bo jeszcze od rana czekają nastopne obowiązki ( mam gości-rodzina). Po pierwsze NIE PRZEJMUJ SIĘ !!! i nie słuchaj bzdur. Nie daj sobie spaprać ideałów. Jestem prawie 2 razy starszy od Ciebie - było tak zwane małżeństwo, był rozwód, jest 2 synów. Na razie powiem tylko tyle, że ludzie są zwyczajnie zazdrośni gdy masz jakieś idee i opowieści tego typu "spróbuj sobie z kimkolwiek" są w większości podyktowane albo głupotą albo tym samym co robią alkoholicy czy narkomani- "weź się napij!! - z nami nie wypijesz?" Jesteś dla nich "drzazgą" / klinem w "światopoglądzie samousprawiedliwania" , ...swojej słabości, głupoty, lenistwa. Tak jest prościej "no przecież wszyscy piją" / "życie już takie jest- nic nie poradzisz". Jesteś inny = budzisz niepokój i wrogość. Bo jesteś chodzącym dowodem na to, że da się inaczej, znaczy, że ON JEST JEDNAK ALKOHOLIKIEM I POWINIEN COś Z TYM ZROBIĆ, że ten stan wcale nie jest normą. Grześkowiak daaawno temu zaśpiewał taki tekst: https://www.youtube.com/watch?v=b4DN7TVekbw Na razie tyle :)))

      Usuń
    2. Tu masz tekst bo wersja jaką znalazłem jest z orkiestrą i ciężko zrozumieć: Chodzi po wiosce odmieniec istny
      Żadnej ci z niego nie ma korzyści
      Ani nie sprzeda ani nie kupi
      Tylko się śmieje jak jaki głupi

      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że wariata mamy!

      Gdy na Józefa zorze poranne
      Witały babę, żegnały pannę
      W grudniu wiedziało już każde dziecko
      Tylko on jeden mówił "dziewecko"

      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że wariata mamy!

      Bracia szacunek mają i sławę
      W dwójkę rozpędzą całą zabawę.
      Ten tylko książki kupuje w mieście
      Choć w domu tyle, że trudno zmieścić.

      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że wariata mamy!

      Chłop jest z morgami i urodziwy,
      w rękach mocarny, że istne dziwy.
      Jedno go tylko hańbi i plami:
      Czemu nie lata za dziewuchami?

      Może to przez te nawozy sztuczne,
      Może był w szkole zbyt pilnym uczniem,
      Może to wszystko przez te atomy,
      Że wariata mamy!

      http://teksty.org/kazimierz-grzeskowiak,odmieniec,tekst-piosenki

      Usuń
    3. p.s. mięsa też nie jem od 20 lat a ....sam wiesz jak ludzie reagują. Podobnie jak w/opisane. Zawsze nosiłem długie włosy a dziś jest jeszcze broda więc dzieci na ulicy się za mna oglądają - miałem nawet taką scenę w sklepie gdy jakaś :mamusia" powiedziała dziecku: "jak będziesz niegrzeczna to pan cię zabierze". Zabawne to jest . Mam kupę frajdy - łamię już wszelkie stereotypy no na przykład "chudy- nie je mięsa" - a tu zapieprzam na budowie , w polu itp. i się jakoś nie łamię w pół. 2 tygodnie temu załadowałem sobie 8 ton bloczków betonowych na samochód (5 kursów małą ciężarówka ) ,.... no i kurna sensacja kolejna. Oczywiście dziwak bo mieszka sam za lasem, nie pije :)

      Usuń
  2. Dzięki za podzielenie się swoją perspektywą ;-) Od razu mi lżej.
    Jakoś tak mnie wzięło i obejrzałem sobie film "40 letni prawiczek" z 2005 roku. Mimo że hollywoodzki film, ale ma jednak pozytywne przesłanie. Nie wiem czy sobie ubzdurałem, ale mam wrażenie jakby ludzie zazdrościli mi tego, koniecznie chcą abym był taki jak oni, bo tak jak mówiłeś, jestem im "drzazgą" w oku. Jestem żywym przykładem że można inaczej. Ahhh jakie to fajne uczucie gdy wibracje się podnoszą w człowieku ^^

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. Dokładnie tak jest - zachowanie swoich marzeń, tej wewnętrznej siły, nie "spapranie" tego energiami osoby niegodnej tam do naszego wnętrza zaglądać to rzecz na którą mało kogo dziś stać . Ludzie podświadomie doskonale wyczuwają, że się ...przepraszam za słowo "skurwili". Czują, że się sprzedali, że zaprzedali duszę, że zdradzili ideały Przodków, własne marzenia dziecięce itp. Uśmiechaj się ze zrozumieniem dla nich ale nie daj sobie mieszać w duszy- w ich sercach też toczy się walka "czarnego wilka z białym". Poddają się mrocznym mocom (agentom Smith-om stając się ich narzędziami. Nie przejmuj się tym co inni o Tobie mówią i myślą - tylko Ty sam będziesz zbierał owoce swoich działań ( szczególnie tych gorzkich - do sukcesów zawsze jest wielu chętnych się podłączyć , jak powiada stare porzekadło. Świąteczni goście nadal u mnie w domu- wyczerpały mnie wizyty rodzinne- wielu ludzi chciało pogadać . Za oknem brak na razie słońca i wiosny i ciężko doładować duchowe akumulatory więc gdybym nie pisał jakiś czas to nie znaczy, że nie pamiętam. Dzieją się w tej chwili duże zmiany na świecie . Powiem Tobie tylko z mojej ( niestety osobistej , drogo opłaconej energią życia praktyki) , że nie warto tego co doradzają ci znajomi. Będzie wielkie rozczarowanie i "kac moralny" - jak to nazywał jeden z moich znajomych. Ludziom na niskim poziomie świadomości wystarcza zwierzęce rozładowanie napięcia seksualnego - nazywają to miłością. Nie wiedzą o czym mówią. Trochę bardziej rozwinięci dają temu jakąś sentymentalną oprawę , świeczuszki, duperele , ładna pościel, piękne słówka ( wszystkie filmidła romantyczne roztaczaja te narkotyczne opary) ale to wszystko nadal jest ..... nazwę to po imieniu - wielkie gówno. Prawdziwa miłość daje skrzydła 24 godziny na dobę- daje natchnienie, Wręcz Boskie moce. Intymny kontakt jest uwieńczeniem i dopełnieniem- w zasadzie wyłącznie w celu płodzenia dzieci. Gdy jest prawdziwa miłość to jesteś w stanie wywołać permanentny orgazm żony trzymając ją za rękę w pociągu lub życząc dobrej nocy przez telefon gdy akurat jesteś gdzieś poza domem. To zupełnie inna jakość połączenia i z ta cała lansowaną dziś szmirą nie ma nic wspólnego - można się oczywiście połączyć cieleśnie bez męskiego orgazmu ( w dzisiejszym sensie - czyli bez wytrysku nasienia ) i trwać tam w błogości całą noc. Kobiety wówczas miewają tak zwane orgazmy kosmiczne trwające wiele godzin. Ciało ulega samoleczeniu itp.
      https://www.youtube.com/watch?v=eKPDljYBIAE

      Usuń
    3. Nie po-domykałem nawiasów w powyższym wpisie - nie chcę go już po raz kolejny wycinać i wklejać - myślę,że "odszyfrujesz". Tymczasem !

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.