sobota, 19 stycznia 2019

Liza Piterkina -

- nawrócona suka czy dywersja na wysokim poziomie?
   Jestem ciekaw Waszego zdania. Babka czasem nie przebiera w słowach - ostrzegam:


             To już trzeci film tej pani jaki zamieściłem na kanale "michalxl600" ale nie za bardzo się chciałem chwalić tą pracą tu na blogu dostrzegając, że emocjonalność Lizy nie do końca pasuje  do modelu pełnej spokoju i miłości Łady- Bogurodzicy. 

     Teoria teorią (marzenie - ideał Słowiański do którego dążymy) a życie życiem. Trafiła się jakoś Liza ze swoim przekazem i "zahaczyła mnie" jak to powiadają Ruscy.
   Ogólnie baba-tajfun :) (baba- czort - tak się kiedyś mawiało, taki był wzorzec minionej epoki) - tak się wydaje z tych trzech filmów jakie dotychczas poznałem. Cenię sobie szczerość i to głównie przeważyło, że przekaz mnie zainteresował. Do tego rzecz jasna treść, która pokrywa się z moimi obserwacjami życia. Liza to trochę taki typ kobiety jak Janis Joplin - kiedyś muzyka Janis była dla mnie bardzo ważna. (szukałem w tej chwili dla Was linku i... musiałem sam dosłuchać do końca. Ta muzyka należy do tych, których nie wolno przerywać, kocham tę wariatkę Janis  i tak już chyba zostanie ;) ALE ZA ŻONĘ BYM JEJ NIE WZIĄŁ!!! Była prawdziwa na 100%. To nagranie już z roku 1969 i Janis mocno zniszczona życiem ale jeszcze nie wypalona kompletnie Znana biografia J. Joplin "Perła" taką ją właśnie opisuje - szczerą do bólu, wszystkie nerwy na wierzchu, przypłaciła to zresztą taką postawę szybką śmiercią. Pewnie wrócę jeszcze do tego obrazka.)   
    Jeden z komentatorów zauważył dość swobodne podejście Lizy do spraw intymności - młodzieży to się podobało, może to taki "klucz" jakiego użyła aby zdobyć publiczność, to możliwe (choć w dużej mierze jest to chyba jednak jej naturalne zachowanie). Pamiętam jak pewien kolega powiedział mi kiedyś coś takiego: "w pierwszej klasie technikum nasz nauczyciel zaczął lekcję słowami: są 2 najstarsze zawody świata -kurewstwo i metalurgia. I tym nas od razu kupił. Zawsze słuchaliśmy go z uwagą i umiał przekazać materiał.". Z tym kurewstwem to ja mam wątpliwości ale niech tam - powoli odkłamiemy kiedyś i to. No w każdym razie takie chwyty działają. Liza czasem lekko przeklina- przekaz "gwoździem w czoło". Ważne, że skutecznie, śmiertelna powaga bywa nudna. Wydaje mi się też, że Liza nagrywa "na setkę" jak to mówią filmowcy - tam chyba nie ma łączeń, włącza kamerę i heja!. O właśnie! o takich ludziach się kiedyś mówiło: "nie bądź taki hej do przodu bo ci z tyłu zabraknie!" Ona właśnie jest taka "hej! do przodu!". Oceńcie sami.

            Linki do dwóch poprzednich tłumaczeń (połączyłem filmy w "listę" - powinny się po przeskoczeniu na Youtube ukazywać obok siebie):

PO CO KOBIECIE MĘŻCZYZNA? - ten film został zauważony na portalu "wykop.pl" - kto chce może sobie poczytać wypowiedzi, czasem się trafiają fajne wpisy i tam.  Fajnie ktoś podsumował treść dodając w nagłówku link do krótkiego - znanego filmiku. Jest nadzieja! Ludzie z duszą są i tam - mimo, że czasami "wykop.pl" przypomina wysypisko brudów.
 Niedawno  w pokrewnym temacie na wykopie poruszone równie trudne sprawy dzieciństwa (Liza tłumaczy skąd się bierze postawa suki - że zazwyczaj były gnębione w domu rodzinnym przez matki - Janis Joplin z tego co pamiętam chyba też miała coś podobnego w domu. Znam przykłady z własnego otoczenia). Warto zajrzeć i poczytać wpisy ludzi - zjawisko najwyraźniej nie jest rzadkie. Coś na ten temat wiem. Wpis nosił chyba tytuł TOKSYCZNE MATKI -szukam teraz ale nie mogę znaleźć. Opisy piekła w domu jakie zamieszczali tam użytkownicy wykop.pl były poruszające.

DLACZEGO KOBIETY OKŁAMUJĄ MĘŻCZYZN - ten film ma dużo mniejszą liczbę wyświetleń. Nie wiem dlaczego - według mnie również wart uwagi.
       
      Początkowo miałem pomysł by zatytułować tę publikację MINISTERSTWO
ale te zagadkowe tytuły mszczą się w przyszłości. Wyszukiwarka blogowa "widzi" tylko tytuł i aktywne linki i ciężko za jakiś czas znaleźć tekst.
Jak słyszycie w powyższym filmie JAK SUKI UWODZĄ MĘŻCZYZN - polskie słowo "suka" ma swój rosyjski odpowiednik "stierwa" (sterwa, po rosyjsku "e" czyta się "je". Podobnie z literą "t", która po rosyjsku brzmi mniej twardo niż w polskim i jest to raczej "c").  Liza pyta widzów co dla nich oznacza to słowo (tu przy okazji link do oryginalnego filmu - kto ma chęć niech postawi Lizie "like" - prosiła o to). Ludzie tam odpisują w komentarzach - może potem (jeśli temat Was w ogóle zaciekawi, bo być może zbłądziłem mocno tą całą publikacją podczas pełni księżyca) przetłumaczę kilka wypowiedzi. Kto chce niech sobie spróbuje przekleić tamte wpisy w google- tłumacz. Jakiś widz tamże zacytował znany w Rosji słownik Dala gdzie znaczenie jest podobne do naszego polskiego (z tego co wiem takie znaczenie jest również w ukraińskim) - ścierwo to kawałek gnijącego mięsa. Słownik ten podaje wersję znana nam z literką "o" na końcu.
   Inny z komentatorów ładnie to ujął, że "ścierwa" (ścierwo) to kobieta bez duszy, chodzący żywy trup (dotyczy obu płci). Nieodparcie cisną mi się teraz na myśl wszelkie legendy o zaprzedaniu duszy - to dokładnie tak jest moim skromnym zdaniem. Mam sporo obserwacji z życia, nie wiem jak u Was ale ja urodziłem się w środowisku takich ścierw, dostrzegam ten fenomen powszechnie w bliższym i dalszym otoczeniu (w rodzinie też nie brakuje - wiele żon manipulantek też działa na tym poziomie -mini-sterwa = MINISTERSTWO-, stąd też trafiają na suki silniejsze od siebie. W zdrowym małżeństwie suka nie znajdzie pożywki). Istnieje też odmiana męska tego godnego pożałowania stanu psychiki ale moim (i nie tylko moim - na życzenie rozwinę) zdaniem płeć piękna zdecydowanie przoduje w tym względzie. Doktor Faust czy inni tam Twardowscy również podpisywali kontrakty z ciemną stroną mocy ale ogólnie "ZŁO PRZYCHODZI PRZEZ KOBIETY". Żeńskość to praca z energiami niewidzialnymi dla świata męskiego stąd siły Mroku pracują właśnie tutaj. Nie przypadkiem legendy pełne są opowieści o mrocznych wiedźmach. Mechanizmy opisywane po wielokroć w rozmaitych książkach i filmach S-F. Pierwsze z brzegu kompendium wiedzy to "Pasożyty umysłu", stara już praca Colina Wilsona. Najważniejsze co podpowiada Liza, że ten stan zaprzedania (lub czasowego zaprzedawania się) jest nieświadomy. Film Matrix opisuje to tak, że ludzie połączeni z systemem bronią go - stają się portalami przez które mogą się wcielać w każdym momencie agenci ciemnej strony.

    Dobra - bo chyba jak zwykle zbaczam z tematu. W każdym razie omawiana w monologu suka (ścierwa) poprzysięgła sobie, że nigdy się nie zakocha. Tak twierdzi pani Liza. Znów po rosyjsku "przysiąc" brzmi: "klianuć" ("Klnę się Waszmościowie na pamięć moich Przodków!!!..." itp - w staropolskim znaczenie było podobne). To już bliskie do dzisiejszego znaczenia "klątwa". Ścierwa przeklina (się) - składa przysięgę, sama nakłada na siebie klątwę, zaprzedaje duszę. Bajka o królowej śniegu też przekazuje wiele - serce zamienia się w kawałek lodu (jedna z poznanych w moim realnym życiu suk uwielbiała serię książek "Saga ludzi lodu" - nawet dostałem to do poczytania, coś tam zgłębiłem dla orientacji - jeśli jest na sali ktoś znający temat to proszę o szerszą recenzję :).

    Chyba starczy jako zaproszenie do ewentualnego zapoznania się z przekazem Lizy. Jeśli temat się przyjmie to sobie jeszcze porozmawiamy. Dla mnie szczególnie ten dzisiejszy (patrz: nagłówek o sukach) film jest ważny. Odrobinę poukładał mi pewne zdarzenia z przeszłości. Byłem obiektem działań takich pań - różnie tam im szło.
 Niebiosa dały takie doświadczenia (sam sobie wybrałem taką linię życia) i chyba obecnie jestem już zaszczepiony na tego typu jad. Mam nadzieję, że powyższy film pomoże wyjaśnić wątpliwości innym ludziom i podjąć stosowne decyzje.

p.s. oczywiście rusza mnie też obrażanie wilków :). Liza posłużyła się potocznym schematem, że wilczyca to jakaś krwiożercza bestia. No tak się niestety utarło ale i to z czasem wyprostujemy. 

EDYCJA 20 stycznia: Jeden z rozmówców (komentarze na youtube) słusznie podpowiada mi, że Liza czyta się także Lisa (lis/lisica). Jest jeszcze kilka innych obserwacji, przejrzałem także 2 kolejne filmy na kanale Lizy- wydaje mi się, że na tym koniec z tłumaczeniem jej nagrań. To mi wystarczy. Może ktoś inny będzie kontynuował jeśli to komuś potrzebne.
       Przypomniało mi się dalej, że Iwan Carewicz wspomina gdzieś (wchodzę teraz w bajkowe wyjaśnienia) personalia lisicy w jednej z bajek. To było w takim filmie gdzie Iwan wyjaśniał kim jest angielska królowe Elżbieta. Stosunkowo niedawno tłumaczyłem ten film. W jakiejś z bajek (czy czasem nie u Puszkina) lisica nazywa się Elizabeta Patrykiejewna. Nasza dzisiejsza bohaterka to Elizabeta Piterkina. Ciekawy zbieg okoliczności. Uroda pani Lizy też coś podpowiada.
Tak jak wspomniałem na wstępie i co widać gołym okiem - typowa baba- czołg, masa takich aktorek w mijającej epoce lisicy. Pierwsza z brzegu jaka mi przychodzi na myśl to Kalina Jędrusik - też taka słodka lala a wieść gminna niosła, że prywatnie klęła jak żołnierz - oj!! długo mógłbym opisywać ten typ, to jest sztampa. Władająca baba nie znosząca sprzeciwu, typowa dominacja pierwiastka męskiego - brutalność wręcz jeśli trzeba (taka umiejętność zejścia na bardzo niskie wibracje). Tam nie ma mowy wejściu choćby na poziom "królestwa srebra" czyli serca. O poziomie złota w ogóle zamilknę.
        Żeby nie rozwlekać a zostawić na przyszłość jakąś swoją notkę: wygląda mi na dziś, że Liza Piterkina to "twar" ("dziecko Pana" - wiadomość dla nowych widzów: poszukajcie wpis blogowy "Dzieci Pana i dzieci Boga"- hasło wpiszcie w wyszukiwarkę blogową po prawej. Natomiast słowo "twar" wyjaśnione jest tu https://www.youtube.com/watch?v=5M-5jYTjdd0) ....twar, który stara się imitować poziom srebra a więc serca. Wspaniałe wyjaśnienie tego niuansu tu: https://pastebin.com/T57cKa0v (demoniczna dominacja egoizmu zamiast kontaktu z Duszą czyli z sercem). To będzie dobra nauczycielka dla wielu współczesnych wychowanych na niemieckich pornosach (jeśli jest dla nich jakaś szansa - jakaś tam jest na pewno, każdy ma swoją lekcję w szkole życia). 
       Nasze tu biesiady w internetowej kawiarence to zajęcia z całkiem innej dziedziny i więcej czasu temu zjawisku raczej poświęcać nie będę. Liza to poziom Luczisa jak sądzę. W filmie jaki niedawno oglądnąłem mówi, że była seks- trenerem, ma za sobą wiele związków, wspomina gdzieś, że była w związku z mężczyzną dużo młodszym od siebie -to według Słowiańskich kryteriów jest wynaturzenie. Charakterystyczną cechą (i odrzucającą przyznam szczerze - nie tylko dla nie, wielu komentatorów rosyjskich pisało to samo, naszych polskich też kilku) takich osób jest swoisty bezwstyd i....wspomniana już przy Kalinię Jędrusik wulgarność. Film Lizy jaki widziałem to już taki poziom na który mi się nie chce schodzić ( CHOĆ JEDNOCZEŚNIE PRZYZNAĆ MUSZĘ, ŻE LIZA MA RACJĘ!!!). Przyciągnęła tam rozmówców wyzywających ją od dziwek itp. - wdała się z nimi w polemikę. Skoro się tacy faktycznie zdarzyli to znak, że ludzkość naprawdę  opuściła się dziś na poziom zwierząt i tacy nauczyciele jak Liza czy Luczis będą tym ludziom przydatni. Wspomniana już popularność pierwszego filmu na portalu wykop.pl ( a tam powszechnie rozprawia się na przykład o gwiazdach porno, są znawcy tematu, powszechny problem nałogowej masturbacji czy zależności od porno -wideo) potwierdza tylko z jakiej szkoły nasza bohaterka. Powtarzam- dla nich to może być dobra nauczycielka.
       Uczyć się trzeba od wszystkich - Demony też mają swoje przekazy, być może jest tak, że teraz podczas "zmian dekoracji" w teatrze życia Liza jest kurierem otwarcie rozkładającym karty, wyjawia chwyty jakie stosowali Mroczni w przeszłości - a może jest to haczyk (oni zawsze ujawniają to czym się już nie posługują, starają się wyprzedzić czas - takim "prorokiem" jest według mnie Sanjaya podając prawdy częściowe) - na haczyku zanęta, trochej prawdziwej wiedzy tylko po to aby utrzymać stado, rozebrać dla pozoru stare "płoty" bo już mają skonstruowane nowe - płoty innego koloru a bydło tego nie zauważa. 
             Tymczasem! ...borem lasem.   

EDYCJA 21 stycznia: W komentarzach na Youtube ludzie zwracają uwagę, że tekst za szybko się przewija, Liza trajkocze jak karabin maszynowy. Oto tekst monologu:

 Jak suki uwodzą mężczyzn -

Ty suko jedna! Co ty wyrabiasz? Na co ty sobie pozwalasz?
Moja droga- mój widzu, To oczywiście nie do Ciebie.
Tym bardziej nie kieruję tych słów do swoich widzów płci męskiej.
W ten sposób niedawno zwrócił się do mnie
mój dawny przyjaciel gdy spotkał mnie na ulicy
po publikacji filmu: "Po co kobiecie mężczyzna?"
Ja może nie byłam jakoś
zniechęcona jego reakcją-
Ja może nie byłam jakoś
zniechęcona jego reakcją-
-tym, że on tak emocjonalnie
na mnie zareagował...
co złapałam się na myśli,
że gdy on mnie nazywa suką...
i niby tak agresywnie
na mnie naskakuje...
to ja przy tym czuję jakieś
wyróżnienie -jak królowa
 w koronie czy z aureolą.
"Ach tak?! Suka!?
No jestem! No i co?
Wolno mi!
Minęliśmy się już -rozstaliśmy
i nie zdążyłam mu powiedzieć,
że słowo "suka" nie jest tak
jednoznaczne w słowniku
mężczyzn i kobiet.
Na początek chcę
o tym opowiedzieć...
a ty mi proszę napisz
w komentarzach pod tym wideo...
jak ty reagujesz...
Zwracam się tu do dziewczyn,
które oglądają ten kanał-
- napiszcie mi proszę...
które oglądają ten kanał-
- napiszcie mi proszę...
jak przymujecie słowo "suka"
skierowane w waszą stronę.
Czy odczuwacie koronę na głowie,
może aureolę nad głową...
a może jakiś medal
na żeńskiej piersi.
A może wprost przciwnie-
- uważacie to za obraźliwe.
Oczywiście chciałabym też
wiedzieć co czują mężczyźni...
nazywając kobietę suką.
Czy to komplement czy co innego.
Dzisiejszy temat:
Dlaczego mężczyźni tak kochają...
i nienawidzą suki.
Pogadamy też o tym:
JAK SUKI UWODZĄ MĘŻCZYZN."
Przede wszystkim chcę powiedzieć,
że jakiś czas temu-
- tak około 15 lat wstecz
pojawiła się taka pseudo-nauka,
rodzaj kierunku w żeńskich
praktykach o nazwie "sukologia".
To zdumiewające ale istnieje
tylko 2 autorów sukologii.
Mężczyzna i kobieta -
- nie wymienię nazwisk,
można ich znaleźć
poprzez google.
Po tym jak ta nauka...
poruszyła całą żeńską
część społeczeństwa-
-nie tylko w Rosji
bo i za granicą,
tam też są autorzy nauczający:
"JAK ZOSTAĆ SUKĄ".
Powstała masa książek,
autorzy płodzą te książki-
- jak wejdziecie do księgarni
to półki się uginają...
od tych wszystkich
poradników dla suk.
To sugeruje, że
nauczanie jak być suką ...
być może nie jest wieczne
ale jest cenione.
Tak więc pierwsze o czym
chcę donieść mężczyznom:
moi drodzy - gdy widzicie sukę
to znaczy, że prawdopodobnie
 ta kobieta po prostu...
przeczytała dużo książek,
przeszła jakieś
specjalne kursy...
 gdzie ją nauczyli
takiego właśnie zachowania.
To pewien model zachowania
nienaturalny dla tej kobiety
ale tak się nauczyła
zachowywać i funkcjonować,
w taki sposób emituje
informacje do otoczenia...
starając się
wywołać taki oto efekt.
Istnieją suki z natury,
które nic nie wiedzą...
na temat sukologii ale
zachowują się tak samo.
Chcę wam kochani opowiedzieć
o tym co się dzieje...
i kim jest suka. A wtedy
stanie się zrozumiały...
ten sekret suk, w jaki sposób
na pstryknięcie palcami...
"urabiają" mężczyzn.
Zacznę od tego, że...
opowiem jak działa suka-
-jak współdziała z mężczyzną.
Chłopaki - nie pozwólcie mi kłamać,
jeśli się kiedyś
zakochaliście w suce...
lub też mieliście szczęście
i jednocześnie nieszczęście
wplątać się w romans z suką
to na pewno wiecie,
że suka odznacza się
trzema podstawowymi cechami:
Pierwszą oznaka suki
to bardzo jaskrawe znaki-
-sygnały zachowania oraz
atrybuty zewnętrzne,
atrybuty są dla suki
bardzo ważne.
Dlatego też gdy kobiety
są nauczane na tych...
szkoleniach sukologii
to objaśnia się im...
jak powinna wyglądać.
Dlatego też suka ...
demonstruje światu sygnały
nawołujące do zbliżenia.
A co to jest?
To jaskrawe szminki-
- nawet na okładkach książek
o sukologii bardzo często
jest wizerunek kobiety...
jakrawo wymalowanej,
buty na obcasie,
jakaś kosztowna
bielizna erotyczna,
jest bardzo zadbana,
idealny manicure, pedicure.
To taka dobrze
wypielęgnowana samica-
- samica w dobrym znaczeniu.
To pierwsza rzecz.
Te zwracające uwagę detale-
 ona będzie miała okulary
w ładnej oprawie,
jakiś tam notesik
albo zbiorek wierszy Belmonta.
I ona nie demonstruje
sygnałów duchowości...
ale sygnały takiej
otwartej seksualności.
Lecz ta seksualność jest
bardzo ponętna dla mężczyzn
bo ona nie jest sprzedajna-
-to nie prostytutka.
Ona nie wygląda jak dziwka
a jeśli nawet to...
jak ekskluzywna i wyrafinowana-
- na przykład eskorta prezydenta.
Taka "z najwyższej półki",
zawsze bardzo pociągająca-
- bardzo "doinwestowana".
Suka to coś wysokiej jakości
w każdym sensie.
Tak więc sygnały -
-wezwanie do zbliżenia.
Mężczyzna łowi te sygnały-
- te szminki, dekolty,
pośladki, nóżki, szpilki
To zaczyna działać jak
zaklinacz węży z fujarką-
- suka zaczyna swoją
praktykę taktyczną...
a mężczyzna od razu jak wąż
- od razu traci głowę,
idzie za nią,
czołga się na czworakach,
dokądkolwiek- byle
tylko się zbliżyć do niej.
Ona go nęci -
- jest przynętą.
Druga rzecz ujawnia się
jak tylko mężczyzna...
zaczyna się zbliżać do niej.
Wybaczcie - u mnie od razu...
symptom agresji
w stosunku do suk...
i zaczyna się taki zwierzęcy ryk.
Opowiem dlaczego w tej chwili...
to się u mnie pojawia i pojmiecie
dlaczego we mnie tyle...
agresji w stosunku do tych suk.
A więc drugi symptom suki...
już po zbliżeniu gdy
mężczyzna łapie się...
na te wszystkie atrybuty...
to nagle zaczyna rozumieć,
że to kobieta jego marzeń.
Suka jest wykształcona,
doskonale wie w jaki sposób...
rozmawiać z mężczyzną,
to wspaniały przyjaciel.
Bardzo często łapią się
na to mężczyźni żonaci
bo żona pośród garnków,
pieluch pieprzonych,
cała pachnie mlekiem,
kaszką i kupkami dziecka-
- nie pachnie samicą
a suka jest wyeksponowana.
Ona ma to wszystko spisane
w podręczniku sukologii-
- na kursach tego uczą.
Po pierwsze suka
w ogóle nie lubi dzieci.
Kobiety -suki z reguły
podrzucają swoje dzieci...
na wychowanie swoim rodzicom
lub krewnym - siotrom itp.
 Ona zewnętrznie
stara się prezentować...
jako kobieta wolna choć
przy tym może mieć i dzieci...
ale jednocześnie jest
absolutnie swobodna:
"mi dzieci niepotrzebne,
nie lubię i w ogóle ...
te wszystkie pieluchy"
Ona gra zupełne
przeciwieństwo twojej żony
i stwarza taki
pociągający kontrast.
A więc ona staje się
już przyjacielem.
Na wykładach sukologii
naucza się kobiety...
aby "studiowały" mężczyznę.
Najpierw ona uczy się kim jesteś,
zaczyna studiować to
czym się interesujesz...
i sama zaczyna studiować
sferę twoich zainteresowań.
Zaleca się kobietom:
jeśli mężczyznę pasjonują szachy
to trzeba być wspaniałym
partnerem do szachów.
Jeśli gra w golfa to
trzeba sie w tym wyszkolić...
i znać to w stopniu doskonałym.
W książkach jest wprost opisane
wszystko co należy czynić.
W ten sposób ona zagłębia się
w to co lubisz i znasz.
Ona wie jaką muzykę lubisz.
Zaczyna stwarzać wrażenie,
że się w tym orientuje.
Lubisz Alan Parsons Project,
Manfred Man Orchestra-
- ona będzie znała te
mało znane nazwiska,
ty je znasz - ona sprawia
wrażenie, że też to lubi.
Ty myślisz: "Boże mój!
Ona jest moim dopełnieniem!
Jesteśmy jak jedna całość,
to jest kobieta moich marzeń,
to moja druga połówka.
To o niej marzyłem!"
Chłopcy! bądźcie ostrożni.
Nie dajcie sobie...
nawijac makaronu na uszy.
To jest kobieta, która...
skalkulowała sobie tę
szachową rozgrywkę,
ona was rozpracowała, wrabia,
rozpoznaje wasze słabe punkty,
dowiaduje się co się wam
podoba a co nie,
trafia "w dziesiątkę"-
-czasem czyni to intuicyjnie
bo wiele kobiet potrafi
to naturalnie.
Trochę później powiem
dlaczego to się udaje,
dlaczego ona to czyni
i w jaki sposób...
wpadacie w tę pułapkę-
- abyście nie przegapili...
tego subtelnego momentu
kiedy pułapka...
zatrzaskuje się za wami
i by was suka nie zraniła.
zatrzaskuje się za wami
i by was suka nie zraniła.
Suka jest w stanie
przysporzyć wiele bólu-
- powiem potem jak i dlaczego.
Tak więc...
ona daje sygnały do
zewnętrznego zbliżenia,
daje sygnały do
emocjonalnego zbliżenia,
stwarza uczucie
pełnego komfortu.
a dalej zaczyna się już
całkowity odjazd...
bo do tego ona okazuje się
być "odlotową" gospodynią.
To już jest etap trzeci.
Mężczyzna trafia do jej domu...
a tam idealny porządek.
W twoim domu brudny pampers
wala się po podłodze,
u ciebie dzieci rysują
na firanach i tapetach...
a u niej wszystko super,
taka piękność.
A jak gotuje! Boże mój!
Ona jeszcze wie co ty lubisz-
-nauczyła się gotować
twoją ulubioną potrawę tak,
że szalejesz ze szczęścia.
W ten sposób łapiesz się
w te słodkie sieci-
- topisz się w tym miodzie,
on ciebie oblepia,
myślisz: "kuźwa!-
 -to jest ona!"
"wreszcie będę szczęśliwy.
Ona spełnia wszelkie oczekiwania".
Seksualne potrzeby
zaspokaja jak żadna inna,
Seksualne potrzeby
zaspokaja jak żadna inna,
potrzeby emocjonalne
zaspokaja jak żadna inna...
a do tego wszystkiego
stwarza ci poczucie komfortu.
Wszystko po czubek nosa,
ptaszki fruwają,
a zdajesz sobie sprawę,
że teraz trzeba coś zrobić
ze swoją żoną, jakoś jej
wyjaśnić aby poszła w cholerę
z tymi swoimi niemądrymi dziećmi
i żeby uwolniła przestrzeń...
dla miłości z tą
wspaniałą kobietą.
A teraz zaczyna się najciekawsze:
Okazuje się bowiem,
że ta przepiękna suka...
włada naj, najcenniejszą
dla mężczyzny cechą-
- powiedzcie mi chłopaki
jaka to cecha?:
ona w żaden sposób
was nie oblepia,
w ogóle się nie przykleja!
Jeśli ty (dziękuję
mój drogi, że tego słuchasz)
przepadłeś na tydzień to
(pies cię trącał tak prawdę mówiąc)
to może nie dzwonić, nie
dopytywać- gdzie taką znaleźć?
A takie coś ciebie
najbardziej wnerwia...
bo już przywykłeś,
że żona w kółko:
"Gdzie jesteś?
Co u ciebie? ko, ko, ko"
a tej to w ogóle nie rusza.
Ona jak słowik przepiękny-
- ptak szczęścia,
lata sobie gdzieś
pod błękitnym niebem.
Zadzwoniłeś?- dziękuję,
nie dzwonisz? - pies cię drapał.
A tobie to całkiem
mózg rozwala bo...
bo zdajesz sobie sprawę
jaka ona jest super-
-po prostu nierealna.
Jest bardzo niezależna,
nawet nie prosi o prezenty:
"kup pierścionek, czapkę,
szmapkę to i tamto"
nawet nie prosi o prezenty:
"kup pierścionek, czapkę,
szmapkę to i tamto"
A tej nic nie potrzeba!
I dlatego pojawia się
u ciebie taka...
prawdziwa chęć obdarowania...
bo ona (kuźwa) o nic nie prosi!
Pieprzysz się z nią
jak poparzony bo ona...
łapie cię na seks
i dajesz jej prezenty...
o których się żonie nie śniło.
Wysupłasz z kieszeni
swoje ostatnie miliony...
i dajesz jej jakieś
kolie, szmolie...
bo myślisz sobie:
"jaka ona kuźwa wspaniała!"
Chłopaki - ona was tak urabia.
Nie prosi o podarunki
bo wami manipuluje...
bo ona wie, że za te
wszystkie "lody", szmody,
minety, pyzy, barszcz,
ty sam zechcesz zapłacić.
Sam to zrobisz
i ona o to nie prosi.
Tak więc najważniejszą
cechą suki jest to,
że ona ciebie nie oblepia-
- ona nie chce ślubu,
nie chce byś rzucił żonę,
ma gdzieś twoje dzieci-
- ona w ogóle nie chce dzieci.
I ty myślisz, że właśnie
tego ci potrzeba.
Bo masz chęć być "przy babie"
a jednocześnie być wolnym.
Jesteś "przy babie"
i poszedłbyś sobie na futbol
a ona mówi: pójdziemy
razem mój miły".
Ani słowa pretensji.
Ty na to:
"Skarbie mój - nie trzeba,
idź sobie na manicure,
idź na masaż
albo na fitness...
ja potem z mężczyznami
pójdę na saunę a tam piją.
"To idź mój drogi
i wypij sobie z kumplami".
Ty sobie myślisz:
"czy to możliwe?
Jasna cholera! Tak się
nie zdarza! Czy ja śnię?
To nie może być prawda-
- uszczypnijcie mnie."
Zdarza się mój drogi!
Zdarza się...
kiedy suka
chce ciebie urobić.
Opowiem wam teraz
jak suka was urabia.
Tak więc:
JAK SUKA URABIA MĘŻCZYZN?
Aby to zrozumieć to trzeba
cofnąć się w przeszłość:
w jaki sposób ona
stała się taką suką.
Jeśli poczytasz książki
o historii suk to...
- szczególnie te wcześniejsze
bo dziś już suki nie mówią...
zbyt wiele o tym
ja się takimi stały.
Ale starsze książki sukologii-
-wyróżnia się jedna taka
autor-"K"a, autorytet-"K"a
i ta bardzo szczegółowo
i otwarcie opowiada o tym
jak doszła do stanu suki.
A było to tak:
była młodą szarą myszką,
nikomu do niczego
niepotrzebną,
była ogólnie kopciuszkiem pośród
swoich pięknych koleżanek,
Nikt na nią nie zwracał uwagi,
mężczyźni traktowali ją jak powietrze.
ale pewnego razu się zakochała
w absolutnie szałowym mężczyźnie-
-wszystkim sukom przytrafia się
podobna historia.
Tak więc zakochała się a przy tym
była wzorową uczennicą-
Tak więc zakochała się a przy tym
była wzorową uczennicą-
-wszystko na piątki,
córeczka mamusi,
Ważna rzecz! - z reguły
matki gnębią te dziewczyny,
Mama im mówi: "jesteś szarą
myszą, powinnaś się uczyć,
 nic nie jesteś warta,
taka zahukana szara mysz...
a zakochała się.
Serce się otworzyło,
przebudziła się i poczuła
to pierwsze uczucie miłości.
A dalej u każdej zahukanej suki
wpedzonej w stan szarej myszy...
ma miejsce totalna tragedia.
Ona weszła w relacje -
- u tej autorki sukologii
tak właśnie było,
ona w jakiś sposób
zbliżyła się do tego chłopca
w którym była zakochana
a potem przyszła koleżanka...
i odbiła tego chłopaka.
Ta była szarą myszą...
a koleżanka choćby
i odrobinę lepsza...
i on z dwóch kopciuszków
wybiera tę trochę lepszą-
- mniej szarą. Takie traumy
odrzucenia mogą być różne,
Uściślę dlaczego użyłam teraz
pojęcia "trauma odrzucenia":
z punktu widzenia
psychoterapii zjawisko suki...
zachodzi na bazie traumy
psycho -emocjonalnej,
-traumy psychologicznego
odrzucenia.
Najpierw nieustannie odrzuca mama.
Z mamą nigdy nie ma bliskości,
takie kobiety są
w sporach z matkami.
brak czułości od mamy,
brak troski ze strony mamy,
mama może mieć drugiego męża,
drugie małżeństwo
i drugie dziecko...
i nie dba zbytnio
o starszą córkę.
Ona cały czas była odrzucana.
I nie dość tego, że
odepchnęli ją w domu rodzinnym
to jeszcze ta trauma-
- a tak zawsze bywa,
że gdy rodzina odrzuca
to cały czas wybierasz...
takich mężczyzn, którzy
też ciebie odrzucają.
Dlatego wybiera
i zakochuje się w chłopcu,
który na pewno ją odrzuci
i wybierze ładniejszą koleżankę
albo rzuci ją ot- tak,
coś nakłamie albo całkiem zniknie.
Wszystkie historie suk
zaczynają się od tego,
że najpierw ją odrzucali w domu
a potem rzucał ją...
mężczyzna w którym się zakochała.
I wtedy suka przysięga sobie,
że już nigdy więcej
nie otworzy swojego serca,
że już nigdy więcej
nikogo tak nie pokocha.
Za żadną cholerę!
Wszystkim wam fuck- off
Następnie ona przysięga,
że nigdy więcej...
ważne! suka nigdy nie ma
prawdziwych koleżanek-
- zwróćcie na to uwagę.
To albo jest taka "Zosia- samosia"
albo otacza się szarymi myszami.
To taka zemsta - kiedyś
ja sama byłam szarą myszą...
ale teraz się zemszczę.
Wy kuźwa będziecie teraz...
szarymi myszami a ja będę
królową i będę was gnębić.
Będę odbijać wam mężów,
odbijać waszych mężczyzn,
będę ruinować wasze rodziny
i dostaniecie ode mnie...
za wszystkie moje cierpienia
i za wszyskie dziecięce łzy.
Jak to sie mawia:
"zapłaci kotka za mysie łzy".
Tak więc koleżanek brak.
Ona tak działa intuicyjnie...
albo się naczytała książek
ale czyni wszystko aby...
stać się tą wspaniałą kobietą.
Szpilki, dekolty itp.
Cały ten "tuning" po to by
jej otoczenie..-o tak.
- padło trupem.
Rozumiecie już co dzieje się
dalej i skąd ta nienawiść.
Ona najpierw zbliża
do siebie mężczyznę...
a potem podczas kontaktu
ona daje mężczyźnie...
takie złudne poczucie
bycia kochanym,
potrzebnym, ważnym,
interesującym,
a przy tym wolnym!
To jest ta najważniejsza,
śmiertelna sztuczka suki,
która pozwala jej
manipulować mężczyznami-
- manipulować ich uczuciami.
Mści się na mężczyznach...
za krzywdy swojego dzieciństwa.
"Ja pokochałam a ty mnie nie-"
-ona zwraca się do wszystkich
mężczyzn w osobie tego jednego.
Za tego mężczyznę, który
kiedyś ją tam rzucił...
zemści się teraz na wszystkich
za to co jej się przytrafiło.
Często czyni to nieświadomie
Jeśli jej powiesz:
"Ty suko! Mścisz się za
tego Wanię co cię rzucił?"
Odpowie: "dobrze się czujesz?
Jaki Wania?
Nic takiego nie było!
Wszystko zawsze było super!
Ona może nie pamiętać
i nie być tego świadoma,
że zasady tego mechanizmu
są właśnie takie.
Co się dalej dzieje?
Ona przyciąga ciebie,
czujesz się obłaskawiony-
wszystko ładnie pięknie,
mineta za minetą, pyzy- mizy,
a następnie ona zaczyna...
-bo przecież w zasadzie jest to
normalna kobieta posiadająca uczucia-
- tylko ona zakazuje sobie
kochać i mści się...
na wszystkich mężczyznach
za swoje zranienia.
A dalej ta suka- myszka
zmienia się w wilczycę.
Suka to taka wilczyca,
która bawi się ze swoją ofiarą...
a potem -bach!
przegryza ci gardło.
Leje się krew- kiszki na wierzchu.
Co ona czyni z mężczyznami?
Gdy suka zaczyna sobie
zdawać sprawę...
- bo to przecież nadal jest
kobieta pragnąca uczuć,
pragnaca bliskości i czułości
ale nie może bo
przysięgła się mścić...
więc gdy tylko suka
zaczyna czuć,
że się zakochuje...
to wpada w śmiertelne
przerażenie i "pokazuje tył"
(pokazuje plecy).
Odwraca się tyłem
i zaczyna się wycofywać.
I takim najmocniejszym
chwytem suki jest to,
że doprowadza cię do stanu
gdy nie masz już wątpliwości
i chcesz zostać już
z tą kobietą na zawsze.
Wchodzisz w relację-
- zbliżasz się i zbliżasz,
i wydawałoby się, że już
możesz się rozwieść z żoną
a ona ....znika.
Telefon wyłączony, wyjechała.
Nie masz pojęcia gdzie jest.
Może za granicą?...
Katapultowała się z twojego życia-
 - nie ma jej...
a jeśli jest to: "Dość już
mój kochany, rozstajemy się,
nie interesujesz mnie,
znudziłeś się, paszoł won."
Ale ona tak czyni bo
zaczyna kochać,
budzi się w niej ten
prawdziwy żeński pierwiastek,
który ona stłumiła
i ta trauma odrzucenia.
Suka organicznie nie może
czynić nic innego ...
jak tylko odrzucać.
(Ją kiedyś odrzucali)
I nawet nie dlatego, że
podjęła decyzję:
"Teraz ja będę wszystkich odrzucać"
lecz dlatego, że jest ten strach z dzieciństwa
Jej się wydaje, że
jak tylko się zbliży...
to prędzej czy później
zostanie odrzucona,
znów będzie cierpieć,
znów serce będzie krwawić-
-stara rana się nie zabliźniła,
 ona już tego nie przeżyje,
więc gdy tylko zaczyna się
zbliżać i czuć miłość...
to pojawia się strach-
- lęk nie do zniesienia,
że lepiej się rozstać niż pozostać
i rzuca mężczyznę...
w najgorętszym momencie
relacji, w momencie...
kumulacji miłosnych uczuć,
u szczytu pożądania,
kumulacji miłosnych uczuć,
u szczytu pożądania,
u szczytu bliskości emocjonalnej,
u szczytu duchowego zbliżenia.
u szczytu bliskości emocjonalnej,
u szczytu duchowego zbliżenia.
Wydaje się, że wszystko
dopiero się zaczyna...
a ona rzuca. I tak ze suką
będze zawsze bo suka...
zawsze pozostanie szarą myszką...
naszpikowaną jakąś tam
wiedzą i informacją,
myszką, która sobie zewnętrznie
zrobiła "tuning",
że niby jest taką wielką,
rozwiniętą, rozdętą wilczycą
a wewnątrz pozostaje tą
zgnębioną, stłamszoną...
 szarą myszą, która się
kuźwa boi mężczyzn,
boi się zbliżyć, boi się
silnych doświadczeń.
Jej wciąż się wydaje, że
jest nic nie warta i że...
i tak ją zetrą na proch,
i tak ją zaraz odrzucą.
Ten strach jest w niej zawsze.
i tak ją zetrą na proch,
i tak ją zaraz odrzucą.
Ten strach jest w niej zawsze.
W tym tkwi największa bieda...
i w tym względzie suki
zasługują na współczucie...
i pożałowanie bo jest to
bardzo boleśnie zraniona-
- bardzo czuła żeńska dusza,
bardzo otwarta żeńska dusza,
która nie jest gotowa...
na bliskość z mężczyzną
bo nie wierzy mężczyźnie.
Bóg wie co trzeba by uczynić
aby ona w końcu zaufała.
 Czasem to możliwe-
-nie wolno przesądzać.
Byłabym złym blogerem
mówiąc:"zawsze tak a tak nigdy"
To by były kompletne brednie.
Jeśli istnieje fenomen suki-
-jeśli kobieta zachowuje się jak suka
-w sposób jaki opisałam
to jest duże prawdopodobieństwo,
że ona utknęła w tym związku
z powodu lęku.
Doprowadza mężczyznę do szczytu
a potem ze strachu porzuca.
W ten sposób uwodzi mężczyn,
rani ich serca...
bo emocjonalne rany odrzucenia-
- sprawienie cierpień
jest wszystkim co ona sama
poznała w życiu-
-i niestety niczego więcej
poznać nie jest w stanie.
To jest szczęście suki
i jej nieszczęście...
a także jej duma bo każdy
mężczyzna jest jak gwiazdka...
na samolocie myśliwskim.
Pamiętacie? Jak strącano...
hitlerowskie samoloty
podczas wojny światowej...
to piloci malowali sobie
gwiazdki na bokach samolotu.
Tak samo czyni suka-
- każdy mężczyzna...
a wybierają one pięknych mężczyzn-
- jeśli trafiłeś na sukę...
to komplement dla ciebie
i jesteś fajnym gościem.
Suki wybierają tylko
bardzo cenne trofea...
bo dla niej ciekawe jest
pograć sobie ...
z osobowością dorównującą
jej samej.
Jesteście zawsze w czymś
podobni bo być może...
ty także kiedyś
nie czułeś się pewny siebie-
- byłeś stłamszonym
"szarym myszkiem"...
a potem stałeś się dla niej
pięknym bajkowym księciem.
Wasze drogi są w czymś podobne...
i właśnie dlatego się skrzyżowały.
Tak więc Mój Drogi,
Moja Droga - moi widzowie,
bardzo czekam na Wasze
komentarze pod tym filmem.
Co myślicie? Czy spotkaliście
jakieś suki?
Czy suki zraniły wasze serca?
A wy dziewczyny co myślicie
o sukologii i czy ...
czytałyście jakieś książki o sukach?
Ja uczciwie przyznaję, że czytałam.
Byłam ciekawa i był taki etap
w moim życiu, gdy naprawdę...
podczas ciężkiego rozstania
z kochanym mężczyzną...
zachciało mi się krwawej zemsty.
Ale potem zrozumiałam, że
albo jestem zdrowa psychicznie,
albo buduję zdrowe relacje
pełne bliskości i długotrwałe,
albo przestaję się bać i "opieprzać"
-bardzo lubię to ostre słowo-
albo przestaję się bać i "opieprzać"
-bardzo lubię to ostre słowo-
- ono bardzo wyraziście
przedstawia tę prawdę,
albo "opieprzasz się" albo kochasz.
Innego wyjścia nie ma.
Tak więc zbliżajcie się kochani
emocjonalnie, nie bójcie się bliskości
nawet jeśli ktoś was odrzuca.
To da się przeżyć.
Dorosły człowiek
jest w stanie to przeżyć.
Tego nie jest w stanie przeżyć
tylko malutka suka,
która na zawsze pozostanie
małą, szarą, zgnębioną myszą.
Do spotkania w następnych filmach. Z miłością do Was-
Wasza Liza Piterkina.
tłumaczenie: "michalxl600"

17 komentarzy:

  1. " Saga o Ludziach Lodu" opowiada historię zarówno zwyczajnych jak i naznaczonych piętnem czarownika/czarownicy ludzi. Jest tam cała plejada charakterów... począwszy od szlachetnych, pełnych miłości po emanujących złem. Kto i po czyjej stronie się opowie, zależy od charakteru czytelnika... Czytałam tę Sagę kilkanaście lat temu i nie zawiodłam się wierząc że dobro zwycięży :)
    Co do pani Lizy... Tę samą lekcję można przekazać na różne sposoby i dlatego dobrze, że każdy robi to po swojemu bo w ten sposób poszukujący wiedzy ma szansę na znalezienie czegoś dla siebie, takiego materiału który z nim rezonuje...
    O wilkach napisałam jedno zdanie pod filmem ...
    Pozdrawiam :)))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję υlєикα,

      zatem to jest podobnie jak na przykład z filmem Matrix - istoty Mroku są również sympatykami tego filmu. Każdy zasila uwagą swoją "drużynę" w tej Ziemskiej rozgrywce.

      Usuń
  2. Nie chce mi się już edytować głównego wpisu - czasem przy takich zabiegach tekst się "rozsypuje" - znikają aktywne linki itp. a mój internet znów kuleje czasem. Errata (korekta wyżej napisanego). Zacytowałem takie coś:

    "............Pamiętam jak pewien kolega powiedział mi kiedyś coś takiego: "w pierwszej klasie technikum nasz nauczyciel zaczął lekcję słowami: są 2 najstarsze zawody świata -kurewstwo i metaloznawstwo. I tym nas od razu kupił. Zawsze słuchaliśmy go z uwagą i umiał przekazać materiał."."

    POWINNO BYĆ: ...... są 2 najstarsze zawody świata -kurewstwo i metalurgia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Najtrudniej jest przekazać wiedzę o miłości... widocznie nie każdy ją zna i nie każdemu będzie dana...

      Usuń
    2. hmmmmm .....no właśnie.Kilka minut temu poczyniłem powyżej dopisek edytując jednak wpis główny. Dla każdego "miłość" jest czym innym. MOWA JEST SREBREM A MILCZENIE ZŁOTEM. Miłość z królestwa srebra (poziom serca) to jest to co demonstruje pani Liza, opowiadanie, dużo słów, masa emocji, księżycowe przypływy i odpływy- nieustanna huśtawka - falowanie, "dziś kocham- jutro nie kocham".
      Poziom złota natomiast (Słońce) to już milczenie i pełna stabilność. TYM SIĘ ZAJMUJEMY NA TYM BLOGU (choć prawda narzędzia częściowo są z królestwa srebra a więc słowa :)) . Wiele jednak przekazywane jest energetycznie - poza słowami. W ogóle miłosny kontakt (przekaz) na poziomie królewskim (złotym) to życiowa praktyka. Ten blog i nasze spotkania wirtualne to taka namiastka- przygotowanie. Ale Słońce -Jariło rozświetla nasze dni coraz mocniej. Zobaczymy co nam sie tu dalej "napisze" w tej naszej bajce.
      Serdeczności!

      Usuń
    3. "Mówisz, że kochasz deszcz, a rozkładasz parasolkę, gdy zaczyna padać.
      Mówisz, że kochasz słońce, a chowasz się w cieniu, gdy zaczyna świecić.
      Mówisz, że kochasz wiatr, a zamykasz okno, gdy zaczyna wiać.
      Właśnie dlatego boję się, kiedy mówisz, że mnie kochasz.''


      Michał :"zatem to jest podobnie jak na przykład z filmem Matrix - istoty Mroku są również sympatykami tego filmu."

      Świat nie składa się jedynie z istot światła i mroku, są jeszcze istoty "szare" - te niezdecydowane, stojące pośrodku - jedną nogą w świetle , a drugą w ciemności.

      Myślę, że Pani Liza nie emanuje energią z serca, ale wyrzuca sporo niezbyt miłych emocji z czakry splotu słonecznego (takie moje odczucie). Z sercem jest powiązana energia łagodności i delikatności której u niej nie widzę.
      Być może chce ona w ten mocno ekspresyjny sposób przyciągnąć określonych widzów - bo inaczej nie zwróciliby na nią i na to co przekazuje uwagi. Delikatne kobiety może odepchnie ten sposób wypowiedzi i właśnie tak ma być :)

      Ten blog to raczej królestwo srebra - obfitość słów :)
      A poza słowami zawsze przekazywana jest energia - tak w życiu jak i tu na blogu, to co obserwujemy to tylko około 20 %, reszta jest niewidzialna.
      Jeśli te jej filmiki komuś pomogą - choćby jednej osobie to dobrze, ale wydaje mi się, że gdy ktoś ma doświadczyć życia z toksyczną osobą - to jest w tym jakiś głębszy sens ( tak Ty chyba mówiłeś o sobie ) i jeśli poradzi sobie z nią to nie pod wpływem czyichś dobrych rad, ale znajdując siłę w sobie samym pod wpływem osobistych doświadczeń.
      Tak jak Ty (lub tez inni) poradziłeś sobie z żoną i powstała energia torująca lub poszerzająca drogę innym w podobnej sytuacji - taka energia bez słów pomagająca w sposób najlepszy z możliwych - mi kojarzy się z Królestwem Złota.

      Dzisiaj pełnia z zaćmieniem - ja chodzę lekko skołowana, ale mam nadzieje że napisałam z sensem :)
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Dziękuję Amelio, zamyśliłem się.
      Publikacja spowodowała sporo komentarzy bezpośrednio pod filmem na Youtube -jakieś poruszenie wywołała, wpisy dały mi do myślenia. W ogóle opracowując to tłumaczenie sam czyniłem jakieś rozliczenia z przeszłością.
      Ładnie to napisałaś- są osoby "szare". Ja znam przypadki kiedy te "szare myszki" lądowały w psychiatryku albo na OIOM-ie po zażyciu nadmiaru środków nasennych. Być może to też był element gdy na wywołanie współczucia ofiary - już niczego w tej rzeczywistości nie jestem pewien. To jest możliwe. A może jest tak jak piszesz i te osoby Szare stoją tak pomiędzy. Może tak i jest. Zastanawiam się w tej chwili nad tą częścią monologu pani Lizy gdy opowiada o szarych myszkach jako zranionych dziewczynkach.
      Moje doświadczenia mówią jednak aby Broń Boże nie współczuć tym szarym osobom, człowiek starający się im w ten sposób pomóc- zasilający energią jak matka na przykład tylko razem z takim topielcem wpadnie w końcu w otchłań. Słuchany przeze mnie dość często W.W. Piakin mawia: "ratunek tonącego jest w rękach samego tonącego". Można rzucić koło ratunkowe ale to czy taki ktoś się tego złapie czy nie to już jego wybór. Wielu tych "pomiędzy" się waha - żal im się rozstać z "mrocznymi słodkościami" - na przykład z alkoholem czy innymi tam nałogami. Od takiego kogoś trzeba się odciąć i żyć swoim życiem w świetle - przynajmniej w tej chwili. Ja długie lata rzucałem te koła ratunkowe rozmaitym ludziom aż kiedyś mały włos sam bym utonął. Nikt mi nie pomógł jak ja miałem kłopoty - jak w tej starej piosence (wierszu) Bogdana Loebla:

      https://www.tekstowo.pl/piosenka,breakout,Sliska_dzisiaj_droga.html

      Usuń
    5. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    6. "Tak jak Ty (lub tez inni) poradziłeś sobie z żoną i powstała energia torująca lub poszerzająca drogę innym w podobnej sytuacji - "
      Takich dróg opisanych w jest w powieściach książkach filmach na metry a może i na kilometry i jakoś niestety ani kobiety ani mężczyźni nie potafią wziąć z nich lekcji i sobie poradzić z własciwym wyborem partnera, partnerki.
      Zauważyłam coś innego w życiu ludzi wokoło, że niestety te nieudane wybory po których zostają rany to najczęściej jest nie nauka, a zapora - strach przed kolejnym nowym wyborem. Po zranieniu trudno wejść z ufnością w nowe. Daria

      Usuń
    7. Witaj Dario,
      ech....... prawda - cóż tu więcej napisać, ale też czas leczy rany. Stajemy się ostrożniejsi i...MĄDRZEJSI. Znając już różne chwyty wampirów energetycznych (bo Suka czy Pies[męski odpowiednik tego o czym mówi Liza Piterkina, film "Testosteron" przedstawia takie przykłady] świadomie czy nie są "żołnierzami" ciemnej strony mocy) widzimy potem z daleka znajomą sztuczkę i nie dajemy się na nią łapać. Wyższą szkoła jazdy jest wejście w pojedynek z kimś takim - zagranie w jego grę. Tu się dopiero zaczyna zabawa i popłoch w jaki wpada taki ktoś gdy się orientuje, że sam się mota w sidła. Ale najlepiej nie "chojrakować" -zostawić to siłom wyższym. Niemniej jak najbardziej mamy prawo się bronić i mówić "NIE" próbom manipulacji w stosunku do siebie. Taka arcy-suka jaką spotkałem dała mi jedną z lekcji: opowiadała mi o swoich zachowaniach w stosunku do pewnego mężczyzny. Ja to oceniłem słowami: "przecież ty go okradłaś?". Ona na to: SKORO SIĘ DAŁ...

      To było podsumowanie wielu moich bolesnych przeżyć - POZWOLIŁEM SOBIE ZROBIĆ KRZYWDĘ.

      Pewien znajomy (z tych nawróconych- dawniej kawał drania) powiedział mi kiedyś w odpowiednim momencie:

      "masz prawo nie dać się krzywdzić".

      Program ofiary wczytała mi matka w dzieciństwie oraz oczywiście KK.

      Usuń
  3. Czytam sobie raz jeszcze tekst główny i otwiera mi się w głowie kilka innych szufladek. Sporo tematów by można rozwinąć.
    Zapiszę tu sobie pospiesznie hasła bo te myśli uciekają (zmęczenie - pełnia księżyca ma swoje prawa):

    - demoniczne opętania (choroba aktorek)
    - lęk Ścierw przed śmiercią
    - demoniczna hierarchia (zasada kurnika).
    - "zarażanie" energetyczne (podłączenia pod demoniczne egregoru) za pomocą kontaktu intymnego.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. prosze pamietac ze jestem prostym nie wyksztalconym 63 let facetem w moim zyciu wystepowaly dziwne mechanizmy w kontaktach z kobietami zawsze dokonywalem nie korzystnych dla siebie wyborow pierwsza zona juz przed poznaniem mnie zyla ze swoim kuzynem nie mialem o tym pojecia zemna miala jedno dziecko drugie z nim na moje konto reszte ciaz z nim przypisywala mi i usuwala az po23latach malzenstwa rozwiodla sie zemna dla nastepnej swojej ofiary z kyora po paru burzliwych latach konkubinatu rozeszla sie w gniewie,druga zona zyla zemna a dorabiala sobie kase z bylym kochankiem zadajac odemnie pod wplywem swoich 2 synow bym podpisal deklaracje ze nic w jej domu nie jest moje pensje moja chetnie zabierala wiec bojac sie wygnania na starosc sam ucieklem trzecia zona ma problemy emocjonalne jest trudnego charakteru taka wszystko wiedzaca lepiej i co gorsza stroniaca od seksu bo to mowi nie jest w zyciu naj wazniejsze a ja cierpie bo bliskosc z kobieta to dlamnie jak tlen ,licze na boga ze on wie czemu zemna tak sie dzieje,nie mysle ze jestem glupi i ze zle tylko wybieralem chcialem kochac ale kochanki mnie zle traktowaly .

      Usuń
    2. Witaj "Unknown"
      Bardzo dziękuję za wpis i za odwagę podzielenia się tym. Jest to przykład i wsparcie dla moich słów bo wielu z którymi starałem się podzielić podobnymi obserwacjami często patrzyło jak na wariata mówiąc, że bredzę w malignie i że mam coś z głową. Bezpośrednio pod filmem w komentarzach mamy festiwal typowych wpisów: "och! ach! jakże to kobiety cierpią!". Czasem już nie mogę tego czytać, właśnie odpisałem jednej rozmówczyni, że ja wokół od lat słyszę tylko kobiece jęki a praktyka jakoś dziwnie jest taka, że to mężczyźni umierają przed czasem. ZUS (Zakład Utylizacji Szmalu) się cieszy bo nie trzeba płacić, kościoły zapełniają się moherowymi beretami, które najpierw zamęczyły swoich mężów a teraz sobie kupują zbawienie. Urzędnik o pseudonimie "Ojciec" (czyj??) O. Grzybek z "Radyja" zaciera tłuste łapki licząc koperty - biznes się kręci, parada obłudy i kłamstwa trwa.

      BLISKOŚĆ Z KOBIETĄ JEST DLA NAS WSZYSTKICH POTRZEBNA JAK TLEN- TO NORMALNE I NATURALNE! Mamy tu takie artykuły na blogu, chyba pierwszy z listy "abecadło" (szybkie linki po prawej stronie) nosi nazwę: "mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii jak samochód na benzynie".
      Trzymaj się Bracie! Dobrze piszesz - w Bogu nadzieja! Niełatwe lekcje przeszedłeś jak widzę. Skoro tu do nas trafiłeś to może świat jednak się zmienia na lepsze. Zmieniaj siebie- doskonal. Zawsze jest coś w nas co przyciąga takich a nie innych nauczycieli (innych ludzi). Tu się z Lizą zgodzę - sam za swoją przeszłość też nie mam do nikogo żalu choć bywało różnie i na granicy śmierci nawet.

      Usuń
    3. Dokladnie, Jednosc jest naturalna potrzeba czlowieka. Zmierzamy do jednosci. Trehlebov kiedys to pieknie powiedzial, ze demony patrza na zewnatrz siebie i mowia to kiedys bedzie takie samo jak ja- a ludzie rozwijajacy sie mowia patrzac na zewnatrz, to jeszcze nie ja, ale ja sie tym stane.
      Przytaczam to dlatego, ze aby siebie zrozumiec i dokryc trzeba sie dobrze ukierunkowac. Dzisiaj wszystko do gory nogami. Dziewczyny jak chlopaki, chlopaki jak dziewczyny. Wektor energii przestawiony a co z tym mozna zrobic? Pierwiastki nie moga spelniac swoich zadan. Taki swiat dualny, w kotrym zadaniem naszym jest te dualnosc docenic i zobaczyc, ze mozna ja polaczyc :)
      Stworzyl bog swiaty by zobaczyc co ma w srodku :)

      Usuń
    4. Odnosnie tej suki w tytule filmu. Youtube wprowadzil albo dopiero wprowadzi cenzure wulgaryzmow w imie walki z mowa nienawisci.

      Usuń
  4. Kobiety stają się sukami w pracy..ja dziś czwarty dzieň dopiero pracować będę a mam juž kłody rzucane łącznie z donosami do dyrekcji.I kto wie jaką niestety ,, taktykę" obrać. No I jeszcze praca pod kamerami , gdzie pewne sytuacje mogą wyglądać wyrwane z kontekstu :( A jestem miła , chcę się zaprzyjaźnić I współpracować..ale jak jeśli nie da się z większością bo poziom nie ten ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No tak- słuszna uwaga. Pewien kolega relacjonował mi stosunki w dużej korporacji na południu kraju - podgryzanie się wzajemne, jakaś walka szczurów stadzie.
      Pewna Suka zdradziła mi kilkoma zdaniami stosunki w urzędzie skarbowym jednego z największych miast Polski (tam pracowała albo nadal pracuje), inna znajoma opowiadała na czym polegają awanse w NBP (widać to ostatnio w mediach). Zresztą nie jest tajemnicą jak robi się karierę na przykład w świecie filmu czy szeroko pojętej estrady. Ta znajoma z NBP mówiła, że personel żeński dzieli się na 2 grupy - jedna ma skromne możliwości awansu i ciężko musi na takowy zapracować a jest grupa takich co się prześcigają w mini spódniczkach i makijażach i tam jest całkiem inaczej.

      Usuń

"OSTRZEŻENIE: wszystkie anonimowe komentarze bez jakiegokolwiek nicka/charakterystycznego znaku/ podpisu będą usuwane".
UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.
4. Wbudowana wyszukiwarka blogowa jest trochę niedokładna i omija pewne treści pomimo występujących w nim szukanych słów. Innym rozwiązaniem jest wpisanie w google, czy bezpośrednio w pasku przeglądarki frazy: site:michalxl600.blogspot.com szukanywyraz Wynikami będą wszystkie artykuły zawierające słowo "szukanywyraz" na tymże blogu.