poniedziałek, 10 listopada 2014

Szczęście i troska o kobietę

Będąc opiekuńczym wobec kobiety mężczyzna kuje swoje szczęście i dobry los. To proces bardzo złożony i niewidoczny bezpośrednio. Kobieta jest aktywna - według swej natury- na poziomie subtelnym ( energetycznym/ niewidzialnym). Za pomocą swoich subtelnych energii twórczych, swojej skrytej magii przyciąga ona sukces w życie mężczyzny. Kobieta pomaga przyciągnąć mężowi powodzenie, pomaga jemu rozwinąć swoje talenty i ostatecznie osiągnąć sukces.

  Jeśli mężczyzna jest mądry to będzie się troszczył o swoją żonę: dawał podarunki, otaczał swoją uwagą, chronił ją przed zbędnym wzburzeniem czy przeżyciami, przed koniecznością pracy "na innym froncie" niż bezpośredni rodzinny (oryginał ros brzmi: "przed pracą dla obcego wujka" - tzn. to co współcześnie czynią nasze panie będąc czyimiś sekretarkami, kasjerkami itp. uważając, że są w ten sposób "niezależne" - to iluzja. Ustawiają w tym momencie swojego męża jako niewolnika swojego pracodawcy) .

         I ostatnia - bardzo ważna sprawa: wszak pracując "dla wujka" żona oddaje mu nie tylko swoją siłę fizyczną i wiedzę ale też swoją energię subtelną, swoją twórczość, która należy się mężowi. W rezultacie rosną konflikty w rodzinie, mężczyzna ma coraz mniej sukcesów i osiągnięć. Większość współczesnych rodzin ulega rozpadowi. Jedną z przyczyn tego stanu jest brak troski ze strony mężczyzny. Wynika to z niezrozumienia żeńskiej natury oraz z niewiedzy w ogóle.

   Dziś praktycznie wszystkie kobiety są zmuszone pracować. Jeśli zacznę mówić kobietom, że to niszczy ich życie i zdrowie to one pierwsze "rzucą we mnie kamieniem". Stereotypy wbite w głowy w ostatnich kilku pokoleniach silnie tkwią w podświadomości. Jeśli popatrzeć na współczesne kobiety to znajdziecie bardzo mało zadowolonych. I mowa nie tylko o życiu miłosnym lecz przede wszystkim o relacjach w rodzinie.  Jeśli kobieta nie jest zaspokojona (rus. nieco szersze pojęcie niż używany u nas powszechnie kontekst seksualny) to staje się drażliwa, kłótliwa, zaczyna szukać niedostatków w mężczyźnie. Kiedy to ma miejsce to konflikt i rozpad rodziny jest bliski.

   Dlatego też szczęście i troska (opiekuńczość) zawsze są sobie bliskie (idą ramię w ramię).


31 komentarzy:

  1. to prawda, wlasnie tego doswiadczam, rozpadu rodziny i nie moglem zrozumiec dlaczego, ten wpis wiele wyjasnia, rzuca swiatlo na wiele waznych spraw, takich madrych i prostych nauk mi brakuje, pokornie dziekuje za tego bloga, moze uda mi sie jeszcze cos dobrego zrobic w tym zyciu

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kłaniam się nisko życząc szczęścia i powodzenia. Sam przeżyłem rozpad rodziny. Dzięki za wpis- cieszy, że ta moja skromna praca ma sens.

      Usuń
    2. Stara mądrość przebija,dużo tutaj jest prawdy. będę zaglądać na ten blog
      Dziękuję Alicja

      Usuń
    3. Bardzo się cieszę, że blog zyskał nową czytelniczkę. Srdeczności -Michał

      Usuń
  2. Moja kobieta dała mi to przeczytać, niestety zapomniała że jestem od Jaćwingów nie Słowian ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) za wikipedią: "Jaćwingowie wyodrębnili się z bałtyjskich Prusów ..." P-Rusowie to "Pomorscy Rusowie (ludzie RASY a więc biali - Słowianie). Twoja kobieta wie co robi ;)

      Usuń
  3. O ja głupiutka, myślałam, że troska i opiekuńczość powinny działać w obie strony. ;) Do tego poszłam do pracy, by nie być zależną finansowo od nikogo (wolałabym pracować by się rozwijać w interesującym mnie kierunku, ale cóż, jak odłożę dość na kursy to się zmieni). Autorze, co proponujesz samotnym kobietom? Jak według Ciebie powinny się utrzymać? Założenie własnej działalności byłoby według Ciebie ok, czy tez podeszłoby pod "pracowanie dla wujka", bo wszak musi przyjmować zlecenia/dostarczyć produkt na czas?
    Żeby było jasne, wcale nie uważam, że wszystkie kobiety powinny pracować tylko dlatego, że mi to odpowiada. Nie podoba mi się krytykowanie ich wyborów. Postanowiła poświecić się macierzyństwu i rodzinie - wspaniale, tak trzymaj, robisz ważną rzecz. Lepiej spełnia się w pracy niż w domu - tak trzymaj, życzę sukcesów.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie chce mi sie po raz kolejny brać udziału w takich przepychankach. Żyj sobie dziewczyno jak chcesz- wypłatę dostaniesz od samego życia. Żeby było jasne: mam to wszystko co tu tłumaczę przepracowane we własnym życiu. Moja matka "spełniała się" jako kierowniczka w poważnej instytucji - duża odpowiedzialność ( szpital) . ja z bratem teraz jesteśmy owoicami tych jej wyborów. Powodzenia!

      Usuń
    2. Jakie przepychanki? :)
      Ja nie wykluczam tego, że źle Cię zrozumiałam. Nie wykluczam też tego, że masz rację, próbuję zrozumieć ten punkt widzenia jednocześnie przedstawiając własny jako aktualny punkt odniesienia. To było zaproszenie do dialogu. Rzeczy, które budzą moje wątpliwości:
      1. Skoro uważasz, że kobiety nie powinny pracować na rzecz kogoś innego niż własna rodzina, to co może zrobić kobieta samotna?
      2. Czy mężczyzna nie może wspierać kobiety w jej karierze i sam zająć się domem? To wciąż niepopularny model, ale są pary, dla których to rozwiązanie jest lepsze.
      3. Ponawiam pytanie o prowadzenie działalności gospodarczej. Czy to takie samo zło Twoim zdaniem jak np. praca w biurze?
      4. "Kobieta pomaga przyciągnąć mężowi powodzenie, pomaga jemu rozwinąć swoje talenty i ostatecznie osiągnąć sukces." - co z talentami i sukcesami kobiety?

      Usuń
    3. ojej .... tematy jakie wypunktowałaś to zaczyny kilku wykładów. "Rozbabranie" tego w krótkim komentarzu przyniesie jak sądzę więcej zamieszania niż wyjasni. 1. Jedna sprawa to dążyć do ideału a druga zrobić coś z tym co mamy w obecnej chwili. Kobieta samotna niech się zastanowi dlaczego jest samotna - pogodzi się z konsekwencją swoich wyborów ( w tym czy w poprzednich żywotach) . Jeśli POGODZISZ SIĘ - ZROZUMIESZ to taki punkt stanowi fundament w budowie przyszłości. Nic nie dzieje sięod razu a nasze życia sąjak wielkie tankowce - dziś przekrecasz ster a kurs zaczyna się zmieniac powoli i z wielką bezwładnością tego kolosa. 2. Nie - nie może . Będzie cierpiał wewnętrznie. Jeśli w tym wcieleniu ma ciało męskie to takie przed nim sa zadania i lekcje. To samo z kobietą - masz żeńskie ciało więc taka jest wtym wcieleniu lekcja. 3. działaność gospodarcza da się pogodzić - prowadzona z wiedzą i mądrością . Kiedyś przetłumaczyłem fragment blogu kobiety prowadzącej firmę produkująca naturalne pasty do żebów i jakieś tam inne kosmetyki. http://prana.gloryonjournal.ru/zhena-tipy-zhen-demonicheskie-chelovecheskie-i-bozhestvennye-otnosheniya#axzz3JQGo4WXY To jest ten film: https://www.youtube.com/watch?v=RJ_C3M5jhCo 4. W zasadzie odpowiedź jest już powyżej - w ciele kobiety masz takie a nie inne wyzwania- znam babkę dumną z tego, że w poprzednim wcieleniu była żołnierzem. Wszystkich tym zamęcza - co z tego skoro w obecnym rodzina się rozpadła , córki mająkłopoty emocjonalne itp.

      Usuń
    4. Dziękuję. To mi wystarczy. Mogę gdzieś poczytać wypowiedzi kobiet, które się temu podporządkowały i potwierdzają, że odmieniło to ich życie na lepsze?

      Usuń
    5. Jest zatrzęsienie tego typu relacji w rosyjskojęzycznym necie - ja mam konto na portalu społecznościowym "vkontakte". Kilka ciekawych -wirtualnych znajomości. Są tam całe grupy kobiet zajmujących się różnorakimi "babskimi" ( Baba - oznacza Bogini) dziełami - tkaniem, twórczością wszelaką , wyszywaniem, projektowaniem i wykonywaniem spódnic i sukien, zielarstwem i całym tym kunsztem domowej świątyni. / W Polsce są na razie jeszcze niestety silne wpływy zachodnie. Jest silna propaganda "zrównywania płci" i cały ten głupi chłam. Dlatego reaguję na tego typu "zaczepki" tak jak zareagowałem bo mam po dziurki w nosie "kobiet sukcesu" płaczących w samotności. Ja zazdrościłem koledze w podstawowej szkole - jego mama była praczką. Przychodziliśmy do niego po lekcjach a ona zawsze tam była - robiła nam jakieś skromne posiłki. U mnie w domu była "zima" uczuciowa. Klucz na szyi, puste ściany. Dziś matka szuka ze mną kontaktu - jej "dokonania" zawodowe już dawno zapomniane. Pozostał brak uczuciowego kontaktu z synami. Tego sięnie da naprawić w tym życiu mimo, że ona się bardzo stara.

      Usuń
  4. Ten komentarz został usunięty przez autora.

    OdpowiedzUsuń
  5. Ponieważ kilka razy ( chyba tutaj ) odnosiłem się do wykładu tego pana -podaję link. " Jak kobiety rujnują mężczyzn". Temat "zahaczony" w rozmowie z Yoriką . https://www.youtube.com/watch?v=jz_Jqdk6bKg

    OdpowiedzUsuń
  6. Jest prawdą to co zostało tu napisane. Dziś w sposób jawny i otwarty niszczy się starożytne wartości i to nie tylko te słowiańskich lecz wedyjskich również... Dlatego tego typu wiedzę, która zawarta jest w powyższym artykule, należy rozpowszechniać wszędzie w koło :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wedyjskie i Słowiańskie są tożsame. To jest ta sama wiedza. Bajki Starosłowiańskie , bajki Puszkina to nic innego jak przypowieści Wedyjskie z mnogością wiedzy i symboliki naszego świata - naszej kultury.

      Usuń
  7. Piękne i bardzo ważne myśli. Dziękuję

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miło mi, że się zgadzamy :) - kłaniam się nisko.

      Usuń
  8. Tak, bardzo dziękuję za zamieszczenie tego tekstu. Podstawy wiedzy humanologicznej jogi sa tozsame.
    Ja i moja rodzina,wiele bliskich kobiet i nauczycielek wielkiego kalibru żyje w zgodzie przez własne doswiadczenie życiem opartym na tym subtelnym tańcu i przepływie miedzy kobietą i męzczyzną. ale , tak, to bardzo drazliwy temat w tych czasach :)
    ps. temat trafił na FB i rozwija się pieknie, kiełkuje głęboko :) Pozdrawiam z gór .Ka Marganska

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ten komentarz został usunięty przez autora.

      Usuń
    2. A to ciekawostka ! (witaj !) . Daj proszę linka na FB. Tak - temat BARDZO drażliwy. Przed chwila kolejny napastliwy wpis pełen emocji i niezrozumienia pod filmem " jak kobiety rujnują mężczyzn". https://www.youtube.com/watch?v=jz_Jqdk6bKg . Pięknie to nazwałaś - tak, życie jest tańcem. Jednym z moich ukochanych i pełnych mądrości filmów jest "Strictly ballroom". Na polskim rynku nadano mu tytuł "Roztańczony buntownik. Końcową scenę mogę oglądać nieskończoną ilość razy i zawsze mam łzy w oczach. Pozdrawiam z Pomorza ! https://www.youtube.com/watch?v=6eRSGCIse7M

      Usuń
  9. co za bzdura :(
    pracowalam na rzecz rodziny ,rozwijałam męża firme
    gdy zaczeła przynosic dochody ( niemale i stabilne) stwierdzil ze juz da rade sobie sam:)
    zrobił podzial dorobku: ja zabralam dziecko on dochody

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Poczytaj inne wpisy na temat roli kobiety a może zrozumiesz jaki błąd zrobiłaś. BEZPOŚREDNIE DZIAŁANIE TO NIE JEST TWOJE ZADANIE. / Dziecko bez ojca nie będzie pełnowartościowym człowiekem ( ani córka ani syn). Ponadto najprawdopodobniej nie wybierałaś męża intuicją ale jakimis innymi kryteriami - gdybyś wybrała jak kobieta i działała na polu kobiecym to nie było by żadnych problemów.

      Usuń
  10. Myślę, że idealny dla kobiety jest taki "układ sił", kiedy mężczyzna jest w stanie utrzymać dom, a ona oprócz zajmowania się domem i rodziną, może sobie na 3 godzinki wyjść z domu do pracy. Mężczyzna sukcesu to taki, który osiągnął sukces. Kobieta sukcesu to taka, której mąż osiągnął sukces. I nie mówcie dziewczyny, że jest inaczej, bo wśród moich koleżanek zazdrość budzą nie te, które zostały dyrektorkami (te, budzą głównie niechęć, zrozumie ten, kto ma kobietę za szefa:)), ale te które pracować mogą tylko "na waciki". Praca daje im oddech od spraw domowych i okazję do przebywania z ludźmi. Osobiście od ciągłego siedzenia w domu dostaję na głowę. Może dlatego, że zorientowana jestem na ludzi. Ale 8 godzin w pracy, kiedy ma się rodzinę jest dla mnie nie do przyjęcia z punktu widzenia szeroko pojętego szczęścia. Jest to niestety smutna konieczność wielu kobiet. Mężczyźni też powinni mniej pracować. Optuję za 6-godzinnym dniem w pracy:) Bo być panią domu i siedzieć samotnie na wypielęgnowanych salonach to żadne szczęście. Nasza cywilizacja jest tak skonstruowana, że trudno teraz zmienić jakiś jeden element układanki, bo wtedy nie pasuje do reszty systemu. To dlatego kobiety się burzą jak słyszą hasła, które podchodzą im od razu podkategorię "kobiety do garów". Bo to kojarzy im się z :1. brakiem niezależności finansowej, czytaj brak bezpieczeństwa, 2. byciem człowiekiem drugiej kategorii, który nadaje się "tylko do garów", 3. nudą, czyli brakiem realizacji w życiu. Trzeba powoli skręcać w innym kierunku, całosystemowo. I nie poprzez rewolucję, ale ewolucję. Ta druga jest na tyle powolna, że przez nasze umysły prawie nie zauważalna, za to ma o wiele trwalsze efekty. Pozdrawiam. Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. <<< Bo to kojarzy im się z :1. brakiem niezależności finansowej, czytaj brak bezpieczeństwa, >>> Może poczytaj inne artykuły. Na przykład "różnice energetyczne między kobietą a mężczyzną". Chcesz czy nie jesteś zależna finansowo (chyba, że chcesz żyć jako panna ale i wtedy de facto zależysz od pracy mężczyzn. )... Wszystko co piszesz to stary schemat. Nuda? ...aaaa to Ty Magda . No nic - ja po latach prób życia "według współczesnych wzorców" stałem się mocno radykalny. Jest taki Sterlingow- chrześcijanin ale fajne układy sobie z żona wypracowali. Ona mądra kobieta . https://www.youtube.com/results?search_query=sterlingov . On dawniej wielki biznesmen- dziś mieszkają na wsi, Wywalili telewizor itp.

      Usuń
  11. Oj zalazła Ci za skórę płeć piękna:) Uśmiechnij się. Niedługo przyjdzie wiosna:)
    Magda

    OdpowiedzUsuń
  12. Aby ziarno wykiełkowało potrzebna jest żyzna gleba. Na skażonym klepisku nic nie urośnie. Większość z nas jest córkami ojców, którzy nie spełniali właściwie swoich ojcowskich obowiązków, i synami matek, które nie wypełniły swoich matczynych powinności. Dlatego głos prawdy rzucony w eter odbija się jak groch od ściany. Nadszedł czas, żebyśmy spojrzeli sobie nawzajem głęboko w oczy i wybaczyli. Wtedy ziarna w naszych sercach wykiełkują. A my chwycimy się za ręce i pójdziemy dalej razem, ku słońcu:) Magda

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To bardzo ładnie brzmi ale pierwszą osobą, od której powinniśmy zacząć jesteśmy my sami. SOBIE WYBACZYĆ! Wedy dość ciekawie to ujmują: "oprócz Ciebie (mnie) nie ma tu nikogo innego" . Wszystko co nas spotyka jest konsekwencja naszych własnych postępków. Inni są tylko wykonawcami .

      Usuń
  13. Oj jaka stara prawda, po dlugim moim wzdechu i wydechu, strescilam te wszystkie wpisy i tu sa moje punkty: kobieta- matka pracujaca jest ciagle znerwicowana, dzieci z kluczen na szyji i pusty dom,maz chce pomagac ale ciagle bladzi bo ona jego zona jest nie w stanie wytlumaczyc jak prowadzic dom, bo ONA sama bladzi kiedy jest podzielona na male czastki i chce zadowolic wsztstkich a w koncu nic sama nie osiagnela bojest diabelsko zmeczona. Ja tezam badzdzo dobrze rozumie jak trudno nawiazac kontaktu z corka i synem bo oni sa nasiaknieci zachodem a my starsi rodzice mamy wartosci zyciowe ze wschodu - i tu jest konflikt. Telewizor i cabel nawet telefon komorkowy juz nie ma miejsca w mioim zyciu. Trudno jest miec rozmowe z "normalnymi" kobietami bo te co znam sa jeszcze na szczuzym wyscigu. Zamglone mozgi obietnicami w pracy nie maja przebicia na zeczywistosc. Ja, sama przebaczylam sobie i innym i teraz obserwuje ten swiat i jak to sie wszystko toczy na kazdym kontynencie. Sa ludzie bez wiedzy z innych przyczyn ale ci ktorzy maja TROCHE grosza tez sa zaslepieni, znam tych i tamtych. Jezeje ktos chce porownac stan zycia "normalnej" rodziny niech wiec szuka szczescia gdzie matka byla w domu- zawsze- i w kazdej chwili wycierala mokre nosy, robila kogiel-mogiel, cerowala skarpetki i kazdy syn czy corka znali zwoje obowiezki w domu lub wobec siebie.
    Czy to NOSTALGIA czy rozum w glowie, prosze odpowiedz na to.

    Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
  14. wybacz starej matce i znednoczcie sie na jej ostatnie lata, wiele zrozumiesz z jej dzisiejszej zyciowej wiedzy, to KTOS chcial nas zobic i zwyciezyc kazda jednostke, teraz jest czas na pojednanie rodzinne, w Polskim fimie "Nad Nimnem" Anzel mowi ... a my teraz jak groch po swiecie rozsiany sam sie toczy i sam gnije... ,odwroc to zlo ktore wisi nad wami,nad nami i oby nikt inny tego nie zaznal.

    Malgorzata

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, przeczytałem z uwagą oba twoje wpisy. Miło mi, że wspominasz "nad Niemnem". Ludzie nie lubili tej lektury szkolnej a ja "wsiąkłem" w nią jak woda w gabkę. Przeczytałem całość rozmarzony jakbym tam kiedyś żył.

      Może to i nostalgia ale bardziej chyba ten budzący sie "rozum w głowie" (Car- jak mawia lewszunow). Pozdrawiam serdecznie!

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.