czwartek, 23 kwietnia 2015

Dlaczego ważne dla kobiety jest zajmowanie się rękodziełem?


  Dziś na całym świecie zauważalne jest odrodzenie wszelakiego kobiecego rękodzieła a przy tym wszystko można kupić w sklepie. Wszystko to nie wydarza się przypadkiem. Widać kobiety podświadomie czują, że za bardzo pociągnęła je męska aktywność i opanowanie zewnętrznej przestrzeni.

  Różne zajęcia mogą zmieniać poziom hormonów we krwi. Przy aktywnej "męskiej" działalności następuje nadmierne wydzielenie androgenów (męskich hormonów płciowych). Jeśli kobieta zajmuje sie ciężką fizyczną pracą to jej figura się zmienia- staje się mniej delikatna i cięższa. nawet jeśli tylko ma rolę kierowniczą to tracona jest lekkość w ciele, ginie łagodność w głosie, ruchy stają się szybkie i ostre.

  A gdy kobieta dzierga, szyje, wyszywa, tworzy to wpada w harmonię ze swoją żeńska naturą a wynikiem tego jest polepszona praca żeńskiego systemu hormonalnego. Aktywacja drobnych zdolności ruchowych wyrównuje tło hormonalne w organizmie.

   Michel Odent ginekolog- położnik szeroko znany na całym świecie dzięki swoim naukowym odkryciom w dziedzinie porodów naturalnych uważa, że najlepsze warunki dla porodu są wtedy gdy z kobietą nie ma nikogo poza doświadczoną akuszerką. Przy tym najlepsze co może czynić akuszerka to robić na drutach z tym że bez przerwy, siedząc gdzieś w narożniku. A to dlatego, że przy robieniu na drutach obniża się poziom adrenaliny- hormonu strachu. Jest to bardzo ważne aby przekazywać rodzącej spokój i zrównoważenie. Robienie na drutach pomaga pozbyć się stresu i przejść do stanu spokoju.

  Jakiekolwiek rękodzieło jest bardzo korzystnym zajęciem dla kobiecej psychiki. To właśnie monotonne wykonywanie jednych i tych samych ruchów pomaga się uspokoić i odprężyć. Jednakowe i monotonne ruchy wywołują zmiany w psychice. Zmienia się rytm serca, znika napięcie w mięśniach i systemie nerwowym. Następuje prawdziwy stan medytacji, odciągnięcia od problemów. Rękodzieło lepiej niż cokolwiek pomaga rozprawić się z trwogą i wewnętrznym napięciem a tym samym pomaga wyjść ze stanu stresu.

  Rękodzieło pomaga kobiecie się zatrzymać- po prostu być i po prostu żyć - bez analizowania i aktywnych działań. Zajmując się rękodziełem komunikujemy swojemu ciału, że wszystko jest w porządku, wystarczy na wszystko czasu i nie trzeba nigdzie biec, nie trzeba też nikogo ratować. Wszystko jest dobrze i jest spokojnie. Rękodzieło pomaga nam poczuć połączenie z Ziemią. Poczuć siebie "tu i teraz". Oto nasz dom, to są nasze ręce i one tworzą coś pięknego.

  Rękodzieło jest działaniem bardzo pokojowym, bez walki, bez pojedynków, bez rozważania, analizowania. Ono tworzy to ważne dla każdej kobiety stabilne i zrównoważone podejście do świata. Zaczynamy przyjmować życie takim jakie ono jest. Uczymy się kochać to co jest nie oczekując czegoś idealnego. Zaczynamy rozumieć, że szczęście to nie głośne wydarzenia z telewizji. Najczęściej jest to cisza i spokój w duszy.

   Rękodzieło aktywuje prawą półkulę mózgową, twórcze i niestandardowe myślenie, nadto rozwija zmysł artystyczny. Uczycie się jak łączyć kolory, wzory, materiały. Jest to bardzo ważne szczególnie jeśli jeszcze nie znalazłyście swojego ukochanego zajęcia. Zacznijcie zajmować się rękodziełem a kto wie dokąd zaprowadzi was ta droga?

Artykuł znaleziony w przepaściach internetu. Znalazczyni i tłumacz zgadzają się z autorem. Rękodzieło bardzo uspokaja i usposabia pokojowo.

link źródłowy   http://pravotnosheniya.info/Pochemu-zhenshchinam-vazhno-zanimatsya-rukodeliem-1954.html


65 komentarzy:

  1. Coś w tym jest. Ja się śmieję że jak siadam do moich robótek to może przyjść trzęsienie ziemi a mnie nie będzie to interesować.
    Rzeczywiście uspokajam się i nic mnie nie interesuje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :)) dzięki za wpis. Ważne są takie głosy praktyki.

      Usuń
    2. Ja odpływam nad szydełkiem. Medytacja to jest bardzo dobre słowo.

      Usuń
  2. To prawda. Robótki uspokajają , pozwalają na spokojne przemyślenie trudnych spraw, planowanie - pozwalają marzyć i uśmiechać się do siebie.To taki czas wytchnienia dla duszy. I kobieta zaczyna tworzyć coś własnego, pięknego, unikatowego.Bo w każde dzieło wkłada cząstkę siebie - swojej duszy. Dlatego rękodzieło jest inne niż wszystko - lepsze, ładniejsze.

    OdpowiedzUsuń
  3. Haftując uspokajam się, relaksuję, mogę przemyśleć wiele spraw na spokojnie. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za kolejny głos w tej kwestii. Zdrowia!

      Usuń
  4. Dzierganie na drutach pozwala mi się wyciszyć. Dla mnie to przyjemność. Pozdrawiam i zapraszam do siebie :) http://wharmonii.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę ! "druciana" ;) stronka. Byłem - polecam innym. Dużo zdrowia!

      Usuń
  5. oj tak :) rękodzieło uzależnia, uspokaja, odpręża, a każde słowo czy to krytyki czy pochwały motywuje do dalszej pracy nad techniką, nad doskonaleniem i szukam tej właściwej drogi :) pozdrawiam i udostępniam jeśli mogę ;) (www.facebook.com/podskrzydlemaniola)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj! Zajrzałem na podaną stronę FB. Cudeńka! Dzięki za pomoc w rozpowszechnianiu tej wiedzy z mojego bloga. Chciałem coś dopisać na Twojej stronce FB ale dostałem komunikat, że bez upoważnienia się nie da. Powodzenia !

      Usuń
    2. dziękuję :) oj to dziwne, bo z tego co wiem, można komentować i dodawać posty na tablicy :/ chociaż ostatnimi czasy fb wariuje, to mógł strzelić focha ;)

      Usuń
    3. Skoro tak to będę próbował jeszcze :)

      Usuń
  6. Znaczy kres emancypacji wracamy do korzeni do pierwotnych sposobów radzenia sobie w świecie ktory zbyt szybko pędzi do przodu a intuicja kobieca jak zawsze w dobrej formie nie zawodzi i wie co dobre dlatego ciraz szersze kregi zatacza terapia bez terapeuty czyli wyciszajace hobby

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powielił się Twój wpis więc usunąłem duplikat. Tak- można powiedzieć do pierwotnych - do naturalnych. To doświadczenie do jakiego dziś doszła ludzkość to ślepa uliczka. Polecam wpis tu na blogu wyjaśniający wiele
      http://michalxl600.blogspot.com/2014/12/energetyczne-roznice-miedzy-mezczyzna-i.html

      Usuń
    2. A czym jest emancypacja? Skoro tak bardzo chcecie żyć zgodnie ze starymi wzorcami to może weźmy wzorce z grupy etnicznej Mosuo w Chinach? Jak widać kobiecą intuicję można wykorzystywać również w tworzeniu i utrzymaniu własnej rodziny... Kobiety w Yunnan nad jeziorem Luguhu wspaniale radzą sobie w tej kwestii od wieków -mężczyzn potrzebują tylko do przedłużenia rodu ;-)

      Usuń
    3. Emancypacja z punktu widzenia białego człowieka jest chorobą. Polecam ostatnio przetłumaczony film "Misja kobiety". W przygotowaniu analogiczny "Misja mężczyzny". Przypominam, że strona niniejsza jest poświęcona kulturze Słowian. Istnieją nie tylko nad jeziorem Luguhu żyją plemiona gdzie kobieta jest wiodąca- poco tak daleko szukać? U Żydów geny przekazuje kobieta- w Afryce są plemiona czczące matkę Kali. Przyroda ma różne oblicza.

      Usuń
  7. Od 2 lat zajmuję się haftem krzyżykowym, wyszywam kartki okolicznościowe, obrazki. To niesamowicie odpręża, pomaga "zastanowić się nad sobą". Potrzeba na to sporo czasu, ale to jest czas tylko dla mnie. Cieszę się, że nie jest to bez znaczenia.
    Ostatnio popularne stają się kolorowanki dla dorosłych, to dopiero relaks.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ale nam tu sypnęło podobnymi wypowiedziami! Bardzo mnie to raduje! Jak znajdę w sieci coś wartościowego na temat rękodzieła to będę kontynuował skoro rzecz ma taki odzew. Dzięki za wpis i poświęcenie chwilki czasu.

      Usuń
  8. Rękodzieło tak jak joga, ogrodniczkowanie i czytanie książek wycisza i odpręża - dzisiejsze kobiety mają w czym wybierać, nie podoba mi się wtłaczanie dzisiejszych kobiet w stare schematy i mówienie że kobieta nie jest kobieca jeśli nie tworzy rękodzieła ... a już fragment o akuszerce siedzącej w kącie to prawdziwy powrót do średniowiecza.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :))) każdy człowiek jest inny. Cóż złego jest w użyciu "starego", dobrego, sprawdzonego sposobu na synchronizację ze swoją naturą? Używaj czego chcesz- ważne by działało. Ziemia jest strefą wolnej woli. Akurat co się tyczy rękodzieła- ono pomaga synchronizować półkule mózgowe.

      Usuń
  9. A wedlug mnie ten artykul i takie myslenie, oraz powolywanie sie na jakiegos dziwaka ginekologa Michela Odent to CZYSTY SEKSIZM I BZDURA. Wymyslona przez patriarchalnych, kontrolujacych psychopatow. Nawet naturalnie zyjace plemiona nie stosuja takiego wzorca. Jak ktos chce sobie wyszywac straszliwe, niepotrzebne makatki, to prosze bardzo. Ja mysle inaczej. :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Rozumem Twoje spojrzenie. Ja i kilka czytelniczek tych treści mamy zdanie odmienne. Doświadczaj życia w sposób w jaki uważasz za słuszny i pozwól nam na te "bardzo niepotrzebne i zbędne działania". Póki nie wydrapujemy sobie oczu udowadniając, że "moja racja jest najmojsza" -póty wszystko jest w porządku. Tak jak gdzieś wspomniałem już nie raz - Ziemia jest strefą wolnej woli. Można doświadczać rozmaitych rzeczy.

      Usuń
    2. Owszem rękodzieło uspokaja i rozwija kreatywność. Nie tylko kobiety ale ogólnie. Reszta artykułu to pseudonaukowy, seksistowski bełkot. Nie wyobrażam sobie bezmiaru agresji jaką wywołała by położna dziergająca w kącie, gdy ja samotnie zmagałabym się z porodem. Nigdy nie słyszałam większego steku bzdur!

      Usuń
    3. "gdy ja samotnie zmagałabym się z porodem." - a dlaczego samotnie? Czy dzieci rodzą się od siusiania samotnie pod wiatr? i dlaczego "zmagała" ? - przecież można rodzić bez bólu w ekstazie.
      Popatrz: https://youtu.be/nZtYCHASqNM?t=3m54s
      Czy Elena Lonetti też jest "seksistowska" ? Wpisz na You Tube jej nazwisko i hasło "birthasweknow"

      Usuń
    4. Pozwol , ze zacytuje "najlepsze warunki dla porodu są wtedy gdy z kobietą nie ma nikogo poza doświadczoną akuszerką", do tego odniesiona byla samotnosc podczas porodu. Mialam szczescie rodzic w towarzystwie mojego meza. Nie znam osobiscie zadnej kobiety, dla ktorej porod bylby przezyciem ekstatyczny, choc zazwyczaj jest opisywany jako zdarzenie niesamowite, przepiekne, cud itp itd. Zazdroszcze kobietom rodzacych z taka latwoscia i przyjemnoscia jak pokazane jest to pod podanym przez Ciebie linku, niestety nie zawsze taki porod jest mozliwy.
      Kobiety bedace szczesliwe bedac matkami i paniami domu podziwiam, tak samo jak podziwiam wszystkich ludzi oddajacych sie z pasja swojemu powolaniu.
      Nazwalam seksistowskim przypisanie " robotek recznych" kobietom, a roli " wojownika" mezczyznie.

      Usuń
    5. "Nazwalam seksistowskim przypisanie " robotek recznych" kobietom, a roli " wojownika" mezczyznie. ". Może zapoznaj się z innymi artykułami tutaj na blogu a spojrzysz inaczej. Zamieszczam tu poglądy jakie działają w praktyce. Robótki ręczne to jeden ze sposobów na głęboki kontakt ze swoim wnętrzem. Można by na ten temat dłuższą rozprawę napisać. Tak się jakoś składa, że mężczyźni dzieci urodzić nie mogą. Dusza przeżywa wszelkie warianty wcieleń - rodzi się dla nauki zarówno w ciele kobiecym jak i męskim. Każde z nich ma inne specjalizacje i zadania - to tak jakbyś zapisywała się na określony kurs lub lekcję. Jest taki wspaniały film z Meryl Streep "w obronie życia" . Wiele tam jest pokazane z tej wiedzy w bardzo lekki i przystępny sposób. / Jeszcze dodam, że ja rozpatruję dwie sytuacje : jedna to to co mamy aktualnie a więc stan daleki od ideału i przyjęcie go. Jest dziś pomieszanie - kobiety próbują działać jak mężczyźni, mężczyźni natomiast uciekają od roli obrońcy rodziny itp. Tej sytuacji do zdrowia i .... maksymalnego potencjału- że tak to ujmę - bardzo daleko. Druga rzecz to ta właśnie idealna sytuacja gdy każde maksymalnie synchronizuje się ze swoją misją (bo ciała i dane wcielenie sami sobie projektujemy) , z walorami aktualnie posiadanego ciała i z możliwościami jakie da się w tej zabawie osiągnąć. Życie to wielka przygoda, jeśli dwojgu uda się ze zrozumieniem dobrać i wzajemnie dopełniać to oboje "przekraczają barierę dźwięku" przyspieszając na drodze rozwoju. Długo by pisać. Kręcę się wokół tego, że rola wojownika jest naturalna rolą w męskim wcieleniu. Ponoć u nas Słowian w kaście wojowników żony również władały orężem i dobrze się nim posługiwały ale i tak główne zadania obrońcy i żywiciela spoczywają na męskich barkach.

      Usuń
    6. z jednym sie zgodze- mezczyzna dziecka nie urodzi...
      Z jednej strony przyznajesz, ze kazde z nas powinno wypelniac swoje powolanie, a z drugiej wrzucasz wszystkich znowu do rol genderowych. Nie probuje dzialac jak mezczyzna, ale wykonuje moj wymarzony zawod w tradycyjnym pojeciu przypisywany mezczyznom, jednoczesnie bedac nie tylko matka ,ale i zywicielka rodziny.
      Piekne masz marzenia, ale to co bylo juz nie wroci, a jednoczesnie przeszlosc, szczegolnie tak odlegla, jest czesto idealizowana.

      Usuń
    7. Jeśli jesteś szczęśliwa to widać taka Twoja droga - jeśli Twój mąż jest w tym układzie szczęśliwy to też Wasz i tylko wasza sprawa. Ja mam spraktykowane takie układy zarówno w życiu rodziców jak i własnym i wiem, że dla mnie to przeszłość.
      Czas pokaże czy wróci czy nie wróci to co było- zasada jest taka ( a jestem mechanikiem i budowlańcem), że dobre konstrukcje opierają się biegowi czasu. Sprawdzone i dobre sposoby na życie powracają - tym bardziej, że sztuczna sytuacja w jakiej w tej chwili jesteśmy ( cywilizacja) właśnie dogorywa. Gdy zanikną te patologiczne warunki ( wielkie miasta, trucie świata) wrócimy do tego co przetrwa - cywilizacje rodzą się i umierają ( ta jest minimum 22-gą w dziejach ludzkości - tak mówią artefakty z wykopalisk) a niezmienna pozostaje kultura.

      Usuń
    8. Mój poród był bardzo lekki i mogłabym jeszcze trójkę dzieci urodzić, ale nadal nie miałabym ochoty robić tego tylko w obecności akuszerki. Bezpieczniej czułabym się jednak w szpitalu...
      Tworząc z moim mężem związek partnerski czuję się o niebo lepiej móc podejmować z nim decyzje odnośnie naszego przyszłego życia niż gdybym miała tylko na nim polegać we wszystkich aspektach a jednocześnie być od niego całkowicie zależna finansowo...
      Tak się składa, że z racji mojego hobby analizuję dużo wiekowych (od XVI wieku począwszy) dokumentów i wyobraź sobie, że rola kobiety w tamtych czasach najczęściej ograniczała się tylko do rodzenia dzieci. Młoda wdowa prawie natychmiast była wydawana za mąż bo sama nie mogła o niczym decydować, nikt się z nią nie liczył. Kolejna sprawa z nie tak danych czasów, kobiety polegające na mężczyznach często gęsto musiały się rozliczać z każdego grosza otrzymanego od męża- pieniądze mogły wydawać tylko na "niezbędne jego zdaniem" rzeczy. Także sielankę w zwykłych związkach patriarchalnych można między bajki włożyć... no chyba że jest się księżniczką adorowaną przez całe życie przez księcia, chociaż w większości takich wypadków książę też uzurpuje sobie prawo do takiej kobiety a więc i do tego co ma prawo robić, myśleć i mówić... i to ciągłe wzbudzanie poczucia winy, że przecież mąż ją utrzymuje i powinna być wdzięczna...
      Dla mnie kobieta zależna od mężczyzny i ograniczona tylko do roli matki, sprzątaczki i kucharki to niewolnica a w najlepszym przypadku źle opłacana pomoc domowa której łaskawie pozwala się zająć wolny czas... robótkami ręcznymi.

      Usuń
    9. Mój Boże... skąd źródła takich rewelacyj? Patrzysz wyłącznie z poziomu materii- ten blog jest poświęcony trochę szerszemu spojrzeniu. Przeczytaj choćby 'Pamiętnik Włościanina" - Jan Słomka. Zresztą... w Twoim obecnym ( nie obraź się proszę) stanie postrzegania świata i tak to ujrzysz krzywo. Pozdrawiam.

      Usuń
    10. "Rewelacyje" z obserwacji ogólnej świata i jak pisałam wyżej ze starych ksiąg miejskich, testamentów, spraw sądowych itd. Nie obraź się ale wyidealizowałeś sobie ten patriarchat... taki idealny związek mogą tworzyć tylko nieliczni mężczyźni. Popatrz na Islam tam są takie związki i pewnie owszem mężczyznom one się podobają, ale czy kobiety są zadowolone?
      Już znikam ... nie musisz odpowiadać - ja już tu nie wracam...

      Usuń
    11. Anonim z niknął więc odpowiem z myślą o przyszłych czytelnikach bo bez riposty zostawić to trudno.
      To nie ja sobie "wyidealizowałem". Tu na blogu dziele się wiedzą SPRAKTYKOWANĄ w moim życiu a nie jakąś wydumką na podstawie testamentów i spraw sądowych ( a więc konfliktów pełnych emocji). Równie dobrze można by na temat zdrowia opowiadać opierając się o karty choroby pacjentów w szpitalach- przecież to bez sensu. Tak jakby uczyć pilotażu samolotu biorąc pod uwagę wszelkie niepowodzenia konstrukcji lotniczych. / Islam to całkiem inna "bajka" ( jeśli w ogóle w stosunku do na przykład obrzezań i innych okaleczeń można przyjąć takie sformułowanie) - czytelnicy tego bloga doskonale wiedzą, że u Słowian nigdy nie było dogmatów, religii a co za tym idzie PRZEMOCY. U nas wszystko od zarania dziejów wynika ze znajomości praw wszechświata. Kobiety były ŚWIADOME swej mocy, roli, pozycji w społeczeństwie. WYSOKIEJ pozycji w społeczeństwie- nie było tu i nie ma żadnego poniżania. zawsze istniała równość- choć istniał naturalny podział obowiązków i ról w życiu. To tak w skrócie- nie napisze w jednym liściku wszystkiej esencji artykułów.

      Usuń
  10. Świetny artykuł. :) Gdy człowiek tworzy sztukę wtedy wchodzi w przestrzeń serca. <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Cześć! uff... oddycham swobodniej czytając takie słowa. Trochę za dużo ostatnio było wpisów bez wyczucia tematu. Promyk z serca posyłam!

      Usuń
    2. Dziękuję. <3 Moje serce pozdrawia Twoje serce. <3

      Usuń
  11. Szukałam tego postu, bo gdzieś w komentarzach była mowa o roli ręką-dzieła.
    Na drutach i na szydełku nauczyłam się robić w podstawówce- stworzyłam kilka dzieł- jedną białą serwetę nadal mam i używam- dodałam w ostatnim wpisie jej zdjęcie: https://plus.google.com/u/0/115170469716316650274/posts . Już w ogólniaku zarabiałam dzięki szyciu.

    Kilkanaście chyba lat temu zaczęłam robić z lnu prosty okrągły obrus na szydełku- mawiam: skypowy- gdy przez słuchawki rozmawiałam długo z którąś z Przyjaciółek, ręce zatrudniałam do szydełkowania. Ma już chyba z 1,5 metra średnicy...będę wracać do jego tworzenia :)
    Ponad rok temu wróciłam do robienia na drutach- gdzieś w necie zobaczyłam myjkę z konopi i wymyśliłam sobie rękawice pod prysznic z konopi. Kupiłam sznurek ponoć konopny- bo wytrzymuje do pół roku:( i zaczęłam dziergać ulepszając kolejne modele'. To dzięki tym rękawicom od ponad roku myje się tylko woda.
    Kiedyś wyhaftowałam kilka drobiazgów- kołnierzyk i serwetkę haftem richelieu- bardzo go lubię. Może gdzieś w rodzinnym domu jeszcze te rzeczy znajdę?
    Ciągle coś w mieszkaniach ulepszam, przestawiam, kiedyś nawet meble przemalowywałam i znów mnie do tego ciągnie.
    Potwierdzam- robienie na drutach i na szydełku uspokaja, relaksuje i pokazuje, jakie mamy twórcze możliwości i talenty :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Tu powinna pokazać się sama serweta, o której wyżej pisałam- moje dzieło od początku do końca- od koncepcji do realizacji :)
    https://plus.google.com/u/0/115170469716316650274/posts/V9f7e3q7QT7?pid=6214584607856295298&oid=115170469716316650274

    OdpowiedzUsuń
  13. zawsze powtarzałam, że robótki to lek na całe zło tego świata....pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
  14. Ciekawa sprawa. Zanim zadam pytanie, zaznaczę, że znam słowiańską filozofię energii, sama noszę kiecki i działają. :)
    Pytanie: czy mężczyzna uprawiający robótki ręczne dostaje nagle bardziej kobiece ciało?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj Wiedźmo ;)
      Niekoniecznie. Mężczyzna ma w swoim DNA oba chromosomy "X" oraz "Y" a kobieta tylko żeńskie "XX". Według Słowiańskiej tradycji mężczyzna powinien umieć czynić wszystko czyli zadania życiowe obu płci a to dlatego, że u nas to mężczyźni bywali nauczycielami (a nie tak jak dziś - te zasadydzisiejsze narzucił nam okupant, kobieta nie wie jak wychować dobrze chłopca. Dziś chłopcy wychowywani są na dziewczynki).
      Jesli tylko nie jest to jedyna aktywność mężczyzny (te robótki ręczne) i w równowadze włada on wszelakim innym kunsztem ( w tym przede wszystkim talentami wymaganymi ze wzgledu na płeć- jest gdzieś tam dawno na blogu spis Wedyjski 64 "sztuk" -cnót jakimi powinny władać każde z płci) ... jeśli mężczyzna włada męskimi talentami to robótki mu w niczym nie przeszkodzą. Mężczyzna powinien znać i praktykowac 128 aby nauczać swoją żonę.
      A co do ciała - ważne by było sprawne. W dzisiejszych czasach niestety mało kto ma ciało mocarza - a dziś przeważnie ci co takie posiadają to nie zyskali go w sposób naturalny. To w ogóle osobne zagadnienie - bywa, że w drobnym ciele (to nie przekreśla jego zdrowia i sprawności. Nad tym zawsze trzeba i można pracować) zamieszkuje bardzo silny duch i celowo na to wcielenie wybrał taki "awatar" aby go to dopingowało do kształcenia innych atutów (siły ducha, siły woli, wszelakie moce zwane dziś "nadprzyrodzonymi"). Mr Yoda był dośc drobna istotą ale najmocnieszą.

      Usuń
    2. Co za głupkowata teoria na temat chromosomów. Nijak to się ma rzeczywistości. To tak jakbym stwierdziła ze mężczyźni mają penisy bo są w pakcie z diabłem i to znaczy ze trzeba wbic ich na pal. Bzdura teh samej wagi.

      Usuń
    3. Ta teoria działa w praktyce. Proszę wnikliwie to przeanalizować pani Kingo.

      Usuń
  15. Artykuł powrocil jak bumerang po roku dodam że mnie właśnie zajecie sie rękodziełem pozwoliło nie wpaść w depresje i znaleźć wentyl w natłoku problemow a takze tworczo sie rozwinąć niestety przy jednoczesnym kosztownym hobby wymaga nakładów ale kazdy musi miec jakiegos bzika zeby nie zwariować wiec zapewne cena warta wyprawki

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) dzięki za aktualnosci. Cieszę się, że wiedza krąży.

      Usuń
  16. Zgadzam się z A.Bo. Stek seksistowskich bzdur... Jestem przerażona tą pseudonaukową interpretacją mojego hobby jako 'odwrotu od męskich aktywności '... Średniowiecze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. tajemniczy wpis i niezbyt zrozumiały więc ciężko mi sie odnieść. Tak jak wyzej: zmień kanał i problem zniknie- sa gorsze głupoty w necie więc nie ma sensu się denerwować. Tu sie zrzeszaja "świry" ceniące sobie bajki i prastarą wiedzę. Możesz gnać za "nowoczesnością" - Twoja wola i Twoje życie. Pozdrawiam.

      Usuń
  17. Absolutnie seksistowski artykuł... Aż mnie zatkało gdy to przeczytałam :)
    Na szczęście figury przez zabawę samochodami, granie na komputerze (nie myśleć o simsach) wierceniu w ścianie, podczas gdy mój mąż mył podłogi w innym pokoju, studia matematyczne, czy też jazdę na męskim rowerze! mi nie ubyło. Jak można uznać ten artykuł za "piękny i prawdziwy"? Piękne i prawdziwe jest tu tylko to, że rzeczywiście rękodzieło jest świetne! Działa kojąco, sprawia ogrom radości i wprowadza piękno do życia. Razem z mężem malowaliśmy krzesła NA RÓŻOWO! Facet tknął rękodzieła! Nie bądźcie dla niego zbyt surowi :P Przepraszam, ale inaczej niż żartem to tu nie mogę...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja dziergałem i haftowałem z babcią serwety, doskonale gotuję - co potwierdza rodzina i znajomi, wiem wiele o innych sprawach z wahlarza "zajęć domowych". Słowiański mężczyzna ma obowiązek znac i spraktykować wszelakie kunszty kobiece - ważne by to nie była jedyna dziedzina jego aktywności ale równie dobrze sprawdzał się w zajęciach przynależnych swojej płci.

      Usuń
  18. Widziałam jak rękodzieło uspokaja moją mamę i koleżanki, faktycznie to wygląda jakby wchodziły w inny stan świadomości. Niestety ja mam kompletny brak talentu do pracy manualnej, zatem rękodzieło wymaga ode mnie sporo skupienia i planowania, a efekty i tak zazwyczaj są marne, co raczej wzmaga frustrację niż spokój. Poszukuję zen w innych czynnościach.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Każdy człowiek to jedyna i niepowtarzalna kompozycja Kosmosu więc każdy ma swoją prawdę. Słowiańskie bajki dawały zalecenie: 'idź tam - nie wiem dokąd, znajdź to - nie wiem co, ". Każdy ma znaleźć jeden, jedyny szlak który jest własnie dla niego.

      Szczęścia w poszukiwaniach! :)

      Usuń
  19. Co za straszna generalizacja! Nie spodziewałam się tego typu tekstu tutaj. Czuje się kobietą i Słowianką, ale ten tekst odejmuje mi człowieczeństwo i wolną wolę. Czuje sie zażenowana. Może w takim razie wracając do tradycji podzielimy sie znowu na Panów i chłopów, to przecież takie naturalne ze chłop pracuje na Pana. Jak bedzie służył będzie szczęśliwszy i nie bedzie bez sensu za dużo myślał. Nie wrócę juz na tą stronę. Wygląda na to, że autor ma bardzo ograniczone zdolności poznawcze. Nie myśl za dużo, to nie leży w Twojej naturze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "ten tekst odejmuje mi człowieczeństwo i wolną wolę."

      Niby w którym miejscu?
      Mimo wszystko z serca zdrowia życzę.

      Usuń
  20. A mnie się ten tekst bardzo podoba:) Na co dzień pracuję w korpo, dlatego dzierganie na drutach jest dla mnie niczym uspokajająca mantra..:) Wszystkim dookoła powtarzam, że fajnie jest umieć coś zrobić samemu i powtarzam również, że pomimo swojej niezależności, samowystarczalności uważam, że świat podzielony jest na strefy: męską i żeńską. Nie ma się co obrażać na słowa mówiące o kobiecej naturze rękodzieła:):):)
    Ja tam w każdym razie ze swojej "kobiecej" pasji jestem BARDZO zadowolona. I wcale mi nie przeszkadza, że ona jest "kobieca":) Zapraszam zresztą na swój funpage
    https://www.facebook.com/La-Gosh-My-Passion-156951157794173/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) - dziękuję za wizytę i dodanie swojej energii. Z przyjemnością poczytam Twoją stronę. Pozdrawiam.

      Usuń
  21. Super...uważam, że rękodzieło...jest świetne i ważne...taka mandala...krąg życia. Kobiety są kobietami i nimi pozostaną. Ja nie narzekam - dziergam z radością i ciesze się życiem;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ciepło na sercu się robi czytając takie wypowiedzi. :)

      Usuń
  22. Michalxl600 mam wrażenie że kobiecej figurze bardziej służy (niezbyt forsowny) sport i lekka dieta niż długie siedzenie z robótką :) aczkolwiek zdarzało mi się zrobic sobie berecik albo rękawiczki czy cośtam. Natomiast wykreśliłabym na zawsze totalnie i bezpowrotnie z życia kobiet to oceniające, narzucające, katalogujące, karcące, powodujące poczucie winy przykre słowo " p o w i n n a " .

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hm... czy "powinna" jest zmuszające do czegoś? Ja usuwam z  życia słowa "muszę" bo ono wyboru nie daje ale "powinność" raczej przymusu nie stwarza.

      Usuń
  23. ...ale mężczyzna "powinien" wynosić śmieci,naprawić kran, przepuszczać kobiety w drzwiach i znosić ich fochy ? Rękodzieło jest wspaniałym relaksem i daje nam czas tylko dla siebie i naszych pasji, dajmy spokój niemądrym dyskusjom i nieuzasadnionej wojnie płci

    OdpowiedzUsuń
  24. marzena.noworyta53@gmail.pl25 października 2016 17:16

    No i koniec, niechcący się wylogowałam. Nie mogę wstawić komentarza. Trudno. Czytam nadal z ogromnym zainteresowaniem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak też może być - wiadomo kto pisze. Trochę mnie dziwią te problemy z logowaniem. Jeśli Ty zakładałas konto to szukaj hasła - możliwe jest też odzyskanie haseł. Napisałem już list na maila.
      J.M.

      Usuń
  25. Jędrzeju, bardzo proszę, kieruj maile na adres marzena999@op.pl
    Zobaczyłam konto gmail, przeczytałam co tam jest. Na co dzień używam powyższego konta . Pozdrawiam. Marzena.

    OdpowiedzUsuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.