wtorek, 20 października 2015

Mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie.

  Kobiety posiadają ogromną lecz zupełnie nie uświadomioną przez siebie moc.

  Większość kobiet zupełnie z niej nie korzysta, garstka z nich posługuje się tylko maleńką częścią tej mocy. Przypomnijcie sobie opowieści jak z powodu kobiet zaczynały się wojny, rycerze strzelali do siebie w pojedynkach, a wszystko to z powodu ręki i serca kobiety.  Najwyraźniej kobiety te były doskonałe - widocznie miały świadomość swojej mocy i mądrze się nią posługiwały.

  Zapamiętajcie kochane - jeśli kobieta nie posługuje się swoją kobiecością to czym się posługuje? .....Męskością. .... I oczywiście od razu przegrywa a to dlatego, że nie jest mężczyzną! Jedyną możliwością dla kobiety aby walczyć o swoje ( czy to jest uwaga najbardziej nieprzystępnego mężczyzny czy też zachowanie miłości w rodzinie itd.) to być Kobietą! Działać po kobiecemu!

     Co znaczy "działać po kobiecemu" ?  To oznacza całym swoim wyglądem przejawiać piękno - zarówno piękno zewnętrzne jak i wewnętrzne. Nie powinna to być wydmuszka w ładnym opakowaniu ani też jakaś "niechluja" z pięknym światem wewnętrznym. We wszystkim jest ważna harmonia! Kobiety boją się być wyrazistymi, boją się wyrażać siebie, ubierają się na czarno, noszą szare chusty i przy tym mają nadzieję, że mężczyźni je zauważą.  Ale dla mężczyzn ważnym jest zobaczenie piękna, widzieć obok siebie słoneczko, które jaskrawo świeci.

  To oznacza być spełnioną i szczęśliwą. Wskaźnikiem naszego spełnienia jest bezwarunkowy uśmiech. Spójrz w tej chwili na siebie - uśmiechasz się czy też siedzisz z buzią jak szara chmurka? Jeśli jest to wariant 2. to musisz pilnie zwiększać zapas kobiecej energii, rzucić wszelkie zadania, oderwać się od czytania niniejszego artykułu i iść rozkoszować się życiem, radować się przyjemnymi doświadczeniami.
  Drogie kobiety - mężczyźni ubóstwiają nasze uśmiechy! Dla nich gotowi są na heroiczne postępki i dokonania,  gotowi są być dla nas najbardziej szlachetni, najbardziej szczodrzy, najbardziej męscy, o ile nie będziemy rozmawiać z nimi w tonie pretensji i niezadowolenia lecz ze szczerym uśmiechem i czułością w głosie!

  To oznacza być tętniącą życiem i pełną energii.  Kobiety często sądzą, że mężczyźni - szczególnie ci w zaawansowanym wieku - ciągną do młodszych dziewcząt. To wcale nie tak!  Mężczyzn pociągają dziewczyny "energetyczne"! Jeśli masz lat 50 i potrafisz być pełną życia i energii to mężczyzna nigdzie od ciebie nie pójdzie! A to dlatego, że mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie.  Niezbędna jest dla niego nieustanne "doładowanie" - potwierdzają to sami mężczyźni. Przypomnijcie sobie powiedzenie mężczyzny o kobiecie: "pragnę jej".  No właśnie, dokładnie tak - pragnie.  Wszak kobieta tak jak woda zasila swojego mężczyznę, daje mu energię, siłę, możliwość osiągania dowolnych szczytów! Kobieta może brać energię z czego tylko chce: z natury, zakupów, jakichkolwiek zewnętrznych czynników, miłych emocji. Mężczyźni takiej możliwości nie mają - oni biorą energię właśnie od kobiety.

  To oznacza posiadać wysoki duchowy potencjał.  Nawet jeśli jesteś urodziwą i energiczną dziewczyną ale poziom Twojej duchowości jest niski to mężczyzna będzie się z tobą spotykał, będzie z tobą spał, będzie brał energię ale nigdy nie zechce się z tobą ożenić. A nawet jeśli z głupoty się ożeni to bardzo szybko zacznie spoglądać na inne kobiety. Kobieta powinna uświadamiać sobie swoją Boskość - czuć ją. Powinna zajmować się samorozwojem  - nieść miłość na wszystkie płaszczyzny bytu. Powinna pojmować przeznaczenie kobiecej Duszy, które polega na tym aby przejawiać cechy żeńskie, być zrealizowaną w rodzinie jako żona i matka.

  Kobieta rozwinięta duchowo nigdy nie dopuści do siebie mężczyzny na pierwszej randce, ona taktycznie da mu do zrozumienia, że niepoważne relacje jej nie interesują. Że jej czystość, jej kobiecość, jej miłość są przeznaczone tylko dla jednego - dla najlepszego mężczyzny i nie zgadza się rozmieniać na przypadkowe związki.

  Lecz kobiet rozwiniętych duchowo jest dziś bardzo niewiele a pozostałe kobiety nie stanowią sobą żadnej wartości. Często postępują tak jak mężczyźni, pracują jak konie, dyrygują, krzyczą, ciągle niezadowolone, zmęczone - bywa, że z papierosem w zębach ....co tu wziąć od takich "kobiet" ? Z taką żaden normalny mężczyzna nie zechce tworzyć rodziny. Może posłuży się nią kilka razy a potem ucieknie. Wszystko dlatego, że mężczyznom potrzebna jest kobiecość, potrzebna czułość, natchnienie, czułość, piękno, radość życia, czystość, kobieca mądrość.  Właśnie takiej najcenniejszej dla siebie kobiety szuka mężczyzna a gdy ją znajdzie to strzeże jak źrenicy oka gdyż taka kobieta pełna żeńskiej mocy jest prawdziwym brylantem, prawdziwym skarbem pośród miliarda podróbek.

  Pamiętajcie drogie dziewczęta: to jaki mężczyzna będzie czy też już jest przy waszym boku, to jaką będziecie miały rodzinę, zależy od was - od tego na ile jesteście Kobiece.  Bądźcie Kobiece, rozwijajcie się, chrońcie harmonię wewnątrz was a wtedy szczęście, radość i miłość staną się waszymi wiecznymi towarzyszkami!  

 źródło tłumaczenia: https://vk.com/al_feed.php?w=wall-21642755_7015

post scriptum uczynione 30 kwietnia 2016.
GORĄCO POLECAM WSZYSTKIM CZYTELNICZKOM, KTÓRE TRAFIAJĄ TU PO RAZ PIERWSZY.  http://michalxl600.blogspot.com/2016/04/mezczyzna-funkcjonuje-na-kobiecej.html

Także polecam uwadze wpis czytelniczki "the Klamka" zamieszczony 19 maja 2016 pod tym wpisem w komentarzach: https://michalxl600.blogspot.com/2016/05/gowna-przyczyna-zenskich-problemow-ze.html?showComment=1463689538887#c5944325835542797148





172 komentarze:

  1. Jak zwykle dobre przesłanie, jest nad czym myśleć i popatrzeć jest na co..
    Przed panami wyzwanie, skoro "kobiet rozwiniętych duchowo niewiele" to ci, co to czytają i rozumieją, niech budzą tą Boskość w kobietach. Łatwo nie będzie ale jak rozkwitną, zachwycą wszystkich swym uśmiechem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ;) staramy się. ( to w imieniu swoim i kilku znajomych mi świadomych mężczyzn).

      Usuń
    2. Czas zapodać w takim razie jakiś temat dla panów. Jak skutecznie na siebie ściągnąć takie boskie uśmiechy.
      Jak wyróżnić się z tłumu, żeby ta jedyna zechciała obdarzyć błogim spojrzeniem swojego wybranka?

      Usuń
    3. :)) no i mamy przykład typowego męskiego działania w wykonaniu kobiety. O tym czy czas - to ja tu decyduję ;) Mogę posłuchać jakiejś sugestii ale nie formie poleceń. Takie "kierowanie" mężczyzną jest powszechnym dziś błędem. Były już wpisy na ten temat. / Poza tym Wy jesteście w stanie zrobić z mężczyzną wszystko. Spowodować, że stanie się wybitny i ściągnąć na dno- wzbudzić w nim cechy szlachetne albo wprost przeciwnie. Polecam poczytanie innych wpisów i uwag pod nimi.

      Usuń
    4. Dodam, że jest w opracowaniu właśnie taki film dla mężczyzn. Prac podjęła się kobieta i ..... prace trwają. ta sama osoba już około rok temu podjęła się innych (podobnych) zadań i nie dopięła celu ;) jest to zdecydowany dowód na to, że dla stałości dążeń potrzebna jest energia męska - "związanie" kobiecej zmienności męską stabilnością i wytrwałością.

      Usuń
    5. Co za bzdury. A może to mężczyźni powinni uszczęśliwiac kobietę i starać się by uśmiech nie schodził jej z twarzy.

      Usuń
    6. Owszem - tak. Mężczyzna powinien starać się uszczęśliwiać Kobietę (duża litera zamierzona). O tym jest ten blog- zajrzyj do tematu "różnice energetyczne między kobietą a mężczyzną". Problem jednak w tym, że tych Kobiet pisanych dużą literą jest dziś niewiele. Większość jest jak te żabki z bajki, które nie zmieniły się jeszcze w Królewny- dominuje wtedy egoizm, roszczenia. Takiej "kobiety" nie uszczęśliwi nic i nikt- typowa "czarna dziura" opisana dawno temu słowami: "jeśli nie chcesz mojej zguby krokodyla daj mi luby".

      Usuń
    7. Ech... to tak trudno się domyślic że żyjemy na wojnie?...Kobiety są smutne i w akcie protestu ubierają sie tak a nie inaczej, przepraszam a czy stworzyliście panowie warunki dla kobiet w naszym kraju, żeby czuły się bezpieczne, kiedy ubierają się ładnie? Kiedy przyciągają wzrok? Kto dziś ochroni kobietę na ulicy?...Nie mamy czasu na to bo walczymy, o wszystko, o szacunku nie wspomnę, o zdrowe jedzenie, o godne warunki do życia,o wiele podstawowych rzeczy, czy ktoś się przejmuje jak młode i te dojrzałe kobiety cierpią w związku ze swoją biologią? nie...Czy dziewczynki są uczone szacunku do samych siebie?nie. czy chłopcy są tego uczeni? nie. Nie wiem wogóle o czym mowa? Ale dobrze, może od czegoś trza zacząć Słowianka

      Usuń
    8. Słowianko (i Elizabeth Kowala - domyślam się, że dołączasz się do wpisu Słowianki)- poczytajcie spokojnie mcały blog. Pisałem wiele razy, że jest to typowy dylemat co było pierwsze jajko czy kura? Mogę na te "oskarżenia" w kierunku mężczyzn wypisać kilka stron kontrargumentów i wyjdzie zwyczajna awantura. Kto ma stwarzać te bezpieczne warunki? jacy mężczyźni? Te wymoczki jakie wypuszczacie w świat ze swoich kobiecych objęć? W przedszkolach kobiety, w szkołach kobiety, w urzędach i wszelakiej administracji kobiety. Owoce socjalizmu czyli nadmiernej opiekuńczości kobiecej macie dziś jak na dłoni w Niemczech. "Mężczyźni" w obronie kobiet gwałconych przez muzułmańskich najeźdźców założyli spódniczki i ogolili nogi. Czy coś jeszcze trzeba dodawać do tego obrazu upadku?

      Usuń
    9. Słowianka: bzdury piszesz! Zmiany trzeba zacząć od siebie, od swojej córki, swojego syna. O nic nie trzeba walczyć. Kobieta jeśli korzysta ze swej kobiecej mocy jest chroniona, jest szanowana, jest oblegana przez mężczyzn. To kobieca moc sprawia, że kobieta ma wszystko czego potrzebuje, o nic nie musi walczyć.....wiem to, bo jestem kobietą, pełną kobiecej mocy. Pozdrawiam :)

      Usuń
    10. do michalXl600

      "oza tym Wy jesteście w stanie zrobić z mężczyzną wszystko. Spowodować, że stanie się wybitny i ściągnąć na dno- wzbudzić w nim cechy szlachetne albo wprost przeciwnie. "

      czyli co? Mężczyzna to taka marionetka, która za nic nie ponosi odpowiedzialności nawet za własne zachowanie ? a kobieta musi manipulować....

      Nie podoba mi sie taka wizja.

      Usuń
    11. To nie tak- przeczytaj więcej wpisów na blogu. Jest podział ról i nic więcej- tak się łatwiej podróżuje przez życie. Jest wprost przeciwnie - nauki Słowiańskie powiadają, ze mężczyzna jest w dwójnasób odpowiedzialny bo za siebie i za żonę (rodzinę). W ogóle wcielenie męskie to nauka odpowiedzialności. Pozdrawiam.

      Usuń
    12. nie rozumiem tego: dlaczego artykuły są niemalże wyłącznie dla kobiet jak to uszczęśliwić "swojego misiaczka", to wtedy nam wbije gwoździa? Dlaczego zatem nasz słodki misio nie uszczęśliwia nas codziennie by dostać obiad? Tak wiele się wymaga od kobiet, że to my mamy rozumieć partnerów, dogadzać im, bo dopiero wtedy dla nas zrobią? A to nie powinno i to W OBU PŁCIACH działać w ten sposób, że najpierw każdy robi coś miłego i dopiero wtedy jesteśmy wzajemnie uszczęśliwieni... Wszystkie te artykuły i książki są napisane w stylu: "Jak zatrzymać przy sobie faceta", "Jak dbać o jego męskie ego". "Jak... ", "Jak...", "Jak...." my kobiety mamy stosować zmiany by tylko IM było dobrze...

      Usuń
    13. Witam nową czytelniczke bloga - zapraszam do lektury całosci bo Twój wpis bardzo "zalatuje" stereotypem a ten blog taki nie jest. Najpoczytniejsze artykuły po prawj - szybkie linki o nazwie 'abecadło". Jeśli zależy Tobie tylko na 'wbijaniu gwoździa" (okropne pojęcie rodem z satanistyczno-talmudycznych nauk) to faktycznie zadbaj o obiad. To jest blog Słowiański gdzie odnajdujemy swoje człowieczeństwo (a nie tkwimy w zwierzecości). Pozdrawiam.

      Usuń
  2. A jak to ty Michale odczuwasz? I inni mężczyźni, jeśli zechcą mi odpowiedzieć ;) Nie czujecie się w ten sposób pozbawieni odpowiedzialności za własne życia? Mnie trochę przeraża aż taka odpowiedzialność za życie mojego mężczyzny. Nie jestem doskonała, też popełniam błędy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spokojnie ;) - bez paniki. Właśnie tłumaczę piękny wywiad na ten temat. Trochę to potrwa bo program 50 minut. Natura jest doskonała i ma systemy zabezpieczające- rzecz w tym, że samotnie też się można rozwijać ( ja w tej chwili jestem sam na przykład) ale idzie to znacznie wolniej niż we dwoje. Nie streszczę wszystkiego w jednej krótkiej odpowiedzi. Poczytaj więcej artykułów tu na blogu- znajdź filmy , na przykład z Olkiem (Oleg) Gadzieckim, on to pięknie wyjaśnia te nasze współzależności. Jak poczytasz kilka wypowiedzi to obraz się poszerzy- każdy z nich coś przedstawia trochę z innej perspektywy.

      Usuń
    2. Mężczyzna samotny też jest w stanie tworzyć jeśli nauczył się transformować energię. Zazwyczaj potrzebujemy do tego przyrody - ja mieszkam niemal w głębi lasu i ta żeńskość otacza mnie tu wszędzie, niesie i wspiera. Ale tak jak napisałem -przyspieszenie kosmiczne i najszybsza ewolucja obojga gdy podróżują przez życie w tandemie.

      Usuń
    3. Nikt z nas nie jest doskonały. Ja jako inny mężczyzna ;) jest mi ciężko odpowiedzieć na twoje pytanie bo nie byłem w związku z kobietą aczkolwiek pomimo tego też mam strach przed odpowiedzialnością za drugą osobę. Jeśli chodzi o rozwój być może we dwoje idzie szybciej tego nie wiem ale będąc samotną osobą bardzo dużo się o sobie dowiedziałem. Mało kontaktu z innymi osobami pozwoliło mi zanurzyć się w samym sobie. Myślę że gdybym był w związku szło by to wolniej lub I nawet wcale ponieważ byłbym ciągle rozpraszany poprzez opiekę nad drugą osobą. Aczkolwiek mogę się mylić. Ktoś powiedział że: “Przeciętny człowiek należy do drugiego człowieka natomiast wojownik należy do Nieskończoności”
      Pozdrawiam :)

      Usuń
    4. Jeśli się lękasz odpowiedzialności to znaczy, że jesteś jak większość z nas "produktem epoki". Wychowują nas kobiety- nie ma męskich wzorców. Wspomniany wywiad sporo z tego tłumaczy - za kilka dni wrzucę do sieci. Opowieści o samotnym wojowniku żyjącym samemu dla siebie czy dla jakiejś "mistycznej nieskończoności" to bajki zachodu - samousprawiedliwienie dla własnego umiłowania wygody, dla egoizmu. My Słowianie zawsze troskaliśmy się o los całego świata i nasze "wojowanie" miało zawsze wymiar konkretny i praktyczny - szczególnie Polacy "za wolność waszą i naszą" tułali się po całym świecie.

      Usuń
    5. Myślę że każdy z nas powinien być przede wszystkim odpowiedzialny za siebie samego a nie za drugiego człowieka (dlatego nie dziwię się jej że przeraża ją aż taka odpowiedzialność). Odpowiedzialność za własne decyzje i czyny. A tego się nie lękam ;) Egoistą nie jestem. Więcej daję od siebie. Jeśli chodzi o nieskończoność to chodziło mi o życie. Ponieważ życie jest nieskończonością. Nie o takiego mi wojownika chodziło który żyje sam dla siebie. Tak na prawdę nikt z nas nie jest samotny. Każdy z nas jest otoczony życiem które ciągle się zmienia. Możemy być ewentualnie osamotnieni ale nigdy samotni. Mam nadzieję że w formie pisemnej jakoś to wytłumaczyłem. Chociaż nigdy do końca nie udało mi się przelać wszystkich myśli dokładnie na papier :)

      "za wolność waszą i naszą" dywizjon 303 :)

      Usuń
    6. "Myślę że każdy z nas powinien być przede wszystkim odpowiedzialny za siebie samego a nie za drugiego człowieka".......

      Męskie wcielenie jest lekcją odpowiedzialności. Jeśli decydujesz się założyć rodzinę to oczywiście również za rodzinę, Jeśli jesteś szefem czegokolwiek to odpowiedzialność za podległych ludzi itd.

      Usuń
    7. Odpowiedzialność nie wyklucza popełniania błędów. Zasadą tego świata są narodziny i śmierć, obydwie to przekształcenie jednego w inne, ale musi być podłoże, które podtrzymuje, to podłoże też się przekształca. Odpowiedzialność to świadomość tego, że będąc poddanym procesowi transformacji jesteś jednocześnie podłożem i tłem dla innych transformacji. Nie ma w tym nic obciążającego i przerażającego. Jesteś jednocześnie dzieckiem i rodzicem dla wszystkiego co Cię otacza. Jeśli się wyjdzie ze swojego ego to odpowiedzialność staje się radością tworzenia a nie brzemieniem determinowania. :) Gorąco pozdrawiam, Natalia :)

      Usuń
    8. Natalio - Twoje wpisy są jak perły. Cieszę się, że mogę je podziwiać i się uczyć. Dokładnie tak- mój synek też bywał dla mnie nauczycielem- wszechświat komunikuje się z nami w rozmaity sposób. Ściskam gorąco - Jędrzej.

      Usuń
    9. Pięknie to napisałaś. Ja wyolbrzymiłem trochę tym strachem. Chciałem użyć słowo dyskomfort. Ale to już nieważne. Również ciebie gorąco pozdrawiam
      Michał :)

      Usuń
  3. Zobaczylam twoj wpis na stronie mojej kolezanki. Przyciagnelo mnie ladne zdjecie oraz wizja kobiecosci. Mysle, ze twoja refleksja jest pozbawiona glebi i niezakorzeniona w rzeczywistosci. Jakie sa twoje przemyslenia na temat roli w dzisiejszym swiecie? Kobieta ma byc czarujaca, usmiechnieta, ma WYGLADAC tak, a nie inaczej, oderwac sie od pracy. Ja chcetnie zrezygnuje z pracy i zajme sie tylko moimi zainteresowaniami, takze duchowymi. I co dalej? Jedyne wyjscie to znalezc meza, ktory bedzie mnie utrzymywal tak dlugo jak bedzie czerpal ze mnie radosc? Czasy patriarchatu na szczescie sie skonczyly!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witaj, proponuję spokojnie zagłębić się w treść bloga, posłuchać linkowanych tutaj wykładów a znajdziesz odpowiedź. Powodzenia!

      Usuń
    2. Jest przeciwnie niż myślisz- kończy się zawoalowany matriarchat trwający od stuleci a zaczyna się ( na szczęście) czas patriarchatu. Wróci porządek zamiast chaosu.

      Usuń
    3. chaos to właśnie patriarchat - wojny, gwałty, trupy, rozpacz.. a tekst infantylny jak przedszkolak.

      Usuń
    4. No to chyba skończyliśmy 'rozmowę" skoro spadamy na taki poziom. Oczywiście do innych wpisów nie zajrzałaś "bo ty już wszystko wiesz". Do pełnego naczynia nic się już nie doda. Łatwiej mi nadać etykietkę. Dużo zdrowia życzę!

      Usuń
    5. Spoko. Więc spełniaj się na kasie w biedronce. To taaaakie kobiece...

      Usuń
  4. Michale gdzie można zapoznać się z WEDAMI ?
    Czy jest wydana książka
    Kserokopia
    A może link gdzie można przeczytać Wedy na której opierali się Słowianie
    Mariusz

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Po polsku było trochę wydań jakichś sutr około 100 lat temu. Kamasutra to też Wedy;). Ajurweda to jak najbardziej dział Wed- znajdziesz wiele opracowań po polsku. Co do innych treści- swego czasu niejaki Braphupada w uproszczonej formie przetłumaczył sporo na angielski. Krisznowcy opierająsię na tych samych księgach. Kliknij też w internecie Słowiano- Aryjskie Wedy. Są ludzie, którzy tłumaczyli spore fragmenty z rosyjskiego. Miałem też kiedyś link (ktoś podesłał) do tekstów po polsku ale na pewno nie były one zatytułowane "Wedy" i wyszukiwarka niewiele tu da. Zarejestruj się na jakichś forach - popytaj. Ludzie poprowadzą. Na allegro książki Krisznowców można tanio kupić- to te same Wedy. Tak naprawdę bajki Starosłowiańskie ( wiele animacji z czasów ZSRR) to też przypowieści Wedyjskie.

      Usuń
    2. Duchowa część Wed dostępna jest tutaj: http://biblioteka.nama-hatta.pl/ oraz http://vedanta.nama-hatta.pl/

      Usuń
    3. No proszę - wszechświat przychodzi z pomocą. Dzięki Radek!

      Usuń
  5. Michał Michał :)) a ja sobie tak patrzę na świat i widzę, że często to mężczyźni są bardziej harmonijni i czasem, Ci których znam, potrafią swoją postawą sprawić,że kobieta chce być przy nich kobietą, a nie chce być nią przy innych. Nie przy każdym mężczyźnie kobieta będzie kobieca.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda. Każdy człowiek jest w innej klasie tej Ziemskiej szkoły. Każdy jest na innym etapie swojej osobistej ewolucji, na etapie odkrywania samego siebie. No i dobieramy się jako towarzysze do wspólnej podróży przez życie (przynajmniej powinniśmy- dziś z wielu względów jest to mocno utrudnione) na zasadzie podobnych wibracji, podobnego spojrzenia na świat. Jeden mężczyzna swoimi wibracjami spowoduje "rozkwit" danej kobiety a inny nie. Przed innym się ona zamknie (co nie oznacza, że inna dla tego pana się nie otworzy). Długi temat.

      Usuń
  6. Tak. Długi przez czytanie i rozumowanie , krótszy przez doświadczanie . Miłego tam:)

    OdpowiedzUsuń
  7. odniosłam się do ostatniego Twojego zdania "długi temat"

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha - wszystko co zawiera ten blog i wszystko czym się tu dzielę jest wyłącznie moim osobistym doświadczeniem. Według tego klucza dobieram artykuły i wypowiedzi innych osób.
      Uwaga techniczna- aby post wyświetlał się pod daną rozmową trzeba wciskać pierwsze "odpowiedz" - zawsze to pod wpisem zaczynającym daną rozmowę. Pozdrawiam!

      Usuń
  8. Gdzies juz bylo o tym ze kobiety zaczynaja przejawiac meskie cechy, a mezczyzni zenskie. W ostatnim czasie dochodzi coraz czesciej do przebiegunowania tych damsko-mesoich energii co dla swiata w tendencji dlugoletniej moze byc bardzo niebezpieczne poniewaz koliduje to z tym co najwazniejsze - nasza natura.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, iż kobiety coraz bardziej przejmują cechy męskie, raczej nie jest Ochotą Kobiet. Czyżby Kobiety rządziły światem?? Nie? No to już macie odpowiedź. Kobiety muszą się podporządkować wymyślonemu przez mężczyzn SYSTEMOWI !! No chyba że chcecie zaprzeczyć i zgodzić się z faktem iż Kobietom nie stawia się wymagań "cech męskich" w szkole a potem w pracy. Czyżby System jest w tych miejscach dla nich z "kobiecymi cechami" ?? Gdyby tak było, to nie byłoby nacisku wymuszany na kobiety we współzawodnictwie. Czyżby kobiety miały ulgę w szkole i nie musiały sprostać późniejszymi wymogami ?? Czyżby kobieta nie musiała się "sprzedawać" w momencie składania CV do pracy?? Nie?? Kto by ją przyjął w DZISIEJSZYCH CZASACH, gdyby w CV widniał tylko tekst o tym że umie odbierać kartofle i robić pranie ??!! To właśnie ŚWIAT MĘŻCZYZN - BO TO ONI RZĄDZĄ ŚWIATEM - SPRAWILI NACISK NA KOBIETACH W RAKIM SYSTEMIE POLITYCZNYM ŻEBY Z KOBIETY ZROBIĆ KAPITALISTYCZNA SIŁĘ ROBOCZĄ pod oszukanczym nazwaniem tego "kobieta ma prawo robić karierę". A więc mężczyźni.... podziękujcie SOBIE OBECNYCH CECH MĘSKICH W KOBIETACH!!!

      Usuń
    2. To, iż kobiety coraz bardziej przejmują cechy męskie, raczej nie jest Ochotą Kobiet. Czyżby Kobiety rządziły światem?? Nie? No to już macie odpowiedź. Kobiety muszą się podporządkować wymyślonemu przez mężczyzn SYSTEMOWI !! No chyba że chcecie zaprzeczyć i zgodzić się z faktem iż Kobietom nie stawia się wymagań "cech męskich" w szkole a potem w pracy. Czyżby System jest w tych miejscach dla nich z "kobiecymi cechami" ?? Gdyby tak było, to nie byłoby nacisku wymuszany na kobiety we współzawodnictwie. Czyżby kobiety miały ulgę w szkole i nie musiały sprostać późniejszymi wymogami ?? Czyżby kobieta nie musiała się "sprzedawać" w momencie składania CV do pracy?? Nie?? Kto by ją przyjął w DZISIEJSZYCH CZASACH, gdyby w CV widniał tylko tekst o tym że umie odbierać kartofle i robić pranie ??!! To właśnie ŚWIAT MĘŻCZYZN - BO TO ONI RZĄDZĄ ŚWIATEM - SPRAWILI NACISK NA KOBIETACH W RAKIM SYSTEMIE POLITYCZNYM ŻEBY Z KOBIETY ZROBIĆ KAPITALISTYCZNA SIŁĘ ROBOCZĄ pod oszukanczym nazwaniem tego "kobieta ma prawo robić karierę". A więc mężczyźni.... podziękujcie SOBIE OBECNYCH CECH MĘSKICH W KOBIETACH!!!

      Usuń
    3. Bogowie! kolejny stek głupstw- kiedy to się skończy? Żebyś Ty chociaż przeczytała komentare na tej stronie ... już nie wspominam po raz nie wiem który, że dobrze by było zapoznac się z kilkoma wpisami z tego blogu.

      Nie chce mi się rozplątywać i przenikac tego co powyżej - tyle razy to czyniłem. Pomieszanie z poplątaniem- odpowiedzi wiele razy padły. Zapoznaj się proszę z wiedzą prezentowaną w tej przestrzeni albo dla naszego i swojego dobra zmień stronę i po kłopocie.

      Pozdrawiam.

      Usuń
    4. p.s. taki filmik polecam:

      https://www.youtube.com/watch?v=iOlPvKjUnMI

      Usuń
  9. Fajne o tej energii ale moze kobieta nie chce realizowac sie jako zona i matka jak ten pieprzony kwiat pachnacy czekajacy na jedynego? Kto mowi ze to jest fajne dla kazdego? Duzo kobiet jest meskich albo posrodku ale niekoniecznie je to unieszczesliwia.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To prawda, że dużo jest takich "kobiet". I teraz rozejrzyj się uważnie wokół do czego nas to doprowadziło? Tak okrutnych czasów jak mamy w tej chwili nie było nigdy dotąd w historii- samobójstwa na masową skalę, handel narządami, nieustanne wojny gdzieś tam dalej i bliżej. Może już dosyć tego?

      Usuń
    2. Wojny na świecie to nie jest nic nowego. Szczerze mówiąc to na skale europy był baardzo długi czas pokoju i wątpie by zmieniła to postawa kobiet. Samobójstwa? w czasach romantyzmu było to na porządku dziennym, handel narządami? kiedyś w Polsce wbijano ludzi na pal... Ludzka natura taka już jest i raczej ta ogólna cywilizacja, nie odłączając od tego "nowego" statusu kobiet sprawiła, że w naszej całej ludzkiej historii okrucieństwo wydaje nam się czymś nienaturalnym, zauważ że ten sam postęp cywilizacyjny wyróżnił dopiero w naszych czasach znęcanie się psychiczne.
      Swoją drogą rzucenie pracy i gotowanie obiadków dla męża mnie osobiście by unieszczęśliwiało. Nie zapominajmy, że po za życiem duchowym jest życie cielesne. Życie pięknej żony na pokaz w idealnie wypucowanym domu już było np. USA przed latami 60' i jakoś nie powstrzymało to tego kraju od konfliktu zbrojnego z Wietnamem.

      Usuń
    3. Przepraszam, ale ten blog stara się prezentować trochę wyższy poziom niż stek propagandowych bzdur - choćby i z ostatnich kilkuset lat. Wojna trwa od ponad 2000 lat. Fazę aktywną przybrała około 1000 lat temu, konflikty i terror z różnym natężeniem trwa już dziesiątki pokoleń. Niszczenie naszej pradawnej harmonii jest i było bardzo planowe i konsekwentne.

      Usuń
  10. Szczerze? Jak dla mnie subiektywny i pełen uogólnień tekst, który niestety nie wiele wnosi do tematu kobiecości czy kobiecej mocy. Za to przedstawia czyjeś pobożne życzenia/oczekiwania lub wyobrażenia dotyczące idealnej (dla autora) definicji kobiecości. Osobiście myślę, że związki i relacje damsko-męskie są o wiele bardziej złożone, tak samo jak męskie wybory i decyzje np. w kwestiach ożenku. Będąc zainteresowana tematem i pracując nad sobą i swoją kobiecą mocą :-) kompletnie nie kupuję tez z tego tekstu. Rozwój duchowy na który w tekście jest położony nacisk kłóci mi się z tkwieniem w uwarunkowaniach dotyczących ról społecznych przyporządkowanym płciom. Dodatkowo komentarz nt. zawoalowanego matriarchatu trwającego od stuleci i zaczynającego się (rzekomo na szczęście) czasu patriarchatu akurat pod takim artykułem razi jeszcze bardziej.... Takie podejście mężczyzny do kobiecości raczej w żadnej z kobiet kobiecości nie obudzi ;-) ...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. DOKŁADNIE. zgadzam się z Anią :)

      Usuń
    2. Niniejszy blog jest komponowany z dużą ostrożnością i zamieszczane tu treści postrzegam jako całość. Widzę, że ktoś gdzieś zalinkował ten artykuł będący wyrywkiem z całości. Bez tych podstaw (wstępnych artykułów oraz rozmów jakie toczyliśmy pod nimi) nie będziecie w stanie ujrzeć wyraźnie mojego (i autorów- głównie płci żeńskiej- tych tłumaczonych artykułów) punktu widzenia. Kiedyś jedna z czytelniczek, która zajrzała tutaj podobnie jak Wy - wprost "z ulicy" że tak to ujmę- po ochłonięciu stwierdziła, że czytanie tego bloga powinno być zaczynane od artykułu: "różnice energetyczne między kobietą a mężczyzną".
      http://michalxl600.blogspot.com/2014/12/energetyczne-roznice-miedzy-mezczyzna-i.html

      Pozdrawiam - Michał.

      Usuń
    3. Dokladnie michalxl600...Ludzie nie rozumieja bo zrozumiec niechca...otworz Ania umysl i serce..Pozdrawiam

      Usuń
  11. Ciekawe dlaczego tylko panowie się tutaj wypowiadają najbardziej;)
    Promocja grzecznych dziewczynek.... Panom to się podoba... Nie pohukuję, nie chodzę naburmuszona, gdy chcę to pale, gdy nie chcę to nie palę - nie mam tym samym nałogów ponieważ to ja decyduję od wielu lat. Pracuję dużo, mam wrodzone ciepło (tak mówią mężczyźni), ale w życiu nie będę lolitką którą trzeba się opiekować... Nie cierpię słowa "duchowość", raczej wole rozwój i doświadczanie podrasowane akceptacją i mądrością, gdy trzeba to walczę. Jestem dość nieprzewidywalna. potrafię być "grzeczna", ale gdy się wkurzę, to po prostu idę swoją drogą... Odbiegam od powyższego profilu idealnej duchowej kobiety, a całkiem dobrze radze sobie ze swoją mocą, której jestem świadoma. Trudno w obecnym świecie korzystać z tej mocy w 100%, ale wtedy kiedy trzeba, tyle ile trzeba, nagle się pojawia we mnie :). Nie jestem manipulantką i nie muszę zastanawiać się na pierwszej randce czy zrobię wrażenie przystępnej czy też nie. Z natury rzeczy nie "oddaję się" na pierwszej randce- a nawet po kilku także NIE, jeśli nie czuje tego. Proste. Aha, kobieta nie jest dawcą, a mężczyzna biorcą energii, to bzdura. Mężczyzna może kobietę porwać wysoko, ponieważ męska energia idzie w górę, a kobieca rozszerza się. Każde ma swoje zadanie i każde czerpie energię, ale na pewno nie z siebie nawzajem. To byłby wampiryzm. Jedyne w czym kobieta wspiera mężczyznę to obfitość. Podczas aktu miłosnego przekazuje tą energię mężczyźnie którego kocha. jeśli kocha innego, niż tego z którym akurat jest podczas tegoż aktu, energia popłynie do tego, którego kocha. Tamtemu wtedy poprawi się sytuacja finansowa, nagle zacznie więcej zarabiać, pojawią się okazje, albo nowy biznes :). Powodzenia panowie zatem w poszukiwaniu nie tej "kobiecej duchowej lolitki", ale tej która prawdziwie was pokocha, bo to będzie skarb dla was :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ......."jeśli kocha innego, niż tego z którym akurat jest podczas tegoż aktu, energia popłynie do tego, którego kocha....."- Rany Boskie !!!!!! Co Ty kobieto wypisujesz ??? Gdzie podstawy duchowej higieny? Gdzie w ogóle jakiekolwiek podstawy duchowej wiedzy??? Czegoś podobnego jeszcze nie czytałem.

      Może inne Kobiety czytające to Twoje wojownicze wypracowanie coś Tobie doradzą. Ja nie jestem w stanie przeczytać tego w całości i przeczuwałem, że coś takiego tutaj "wlejesz". Wiele podobnych rozmów już prowadziłem i znam symptomy. Ze swojej strony polecam spokojne zaznajomienie się z treścią bloga - jedna z czytelniczek (zaczynająca kiedyś rozmowy tak jak Ty) stwierdziła, że "artykułem wstępnym" powinno być "różnice energetyczne między kobietą a mężczyzną".
      http://michalxl600.blogspot.com/2014/12/energetyczne-roznice-miedzy-mezczyzna-i.html

      Powodzenia !

      Usuń
    2. Przeczytałem raz jeszcze wstęp: "Ciekawe dlaczego tylko panowie się tutaj wypowiadają najbardziej;) ". Nie wiem skąd przybyłaś i gdzie toczyły się takie dyskusje. Widzę, że ten jeden artykuł został powielony (co mnie cieszy i oznacza, że mężczyźni tak czują) gdzieś - chyba na "facebook"-u. Średnio ilość wyświetleń liczona jest w setkach a ten jeden ma 11 tysięcy odsłon.
      PROSTUJĘ: na niniejszym blogu są niemal wyłącznie wypowiedzi kobiet- zarówno w treści głównej (autorki artykułów jakie tłumaczę -patrz odnośniki) jak i czytelniczki.

      Usuń
    3. ...pamiętajmy, że kobieta, zanim stanie się kobietą, długo jest dziewczynką, a dziewczynka powinna być cicha, grzeczna, miła i słodka. I pamiętać, że złość piękności szkodzi. Powinna mówić cichutko i cieniutko, a najlepiej wcale, bo dziewczynki i ryby głosu nie mają. Dziewczynka powinna ustępować, oddawać, ulegać, służyć, wyręczać, opiekować się, na nic się nie skarżyć i cieszyć się, że żyje. Powinna być zwiewna i lekka jak mgiełka, poruszać się na paluszkach bezszelestnie jak motylek. Powinna być czyściutka i bielutka. Niczego brudnego nie dotykać, nie pocić się i nie wydzielać żadnego naturalnego zapachu. Oczywiście, nie powinna się niczego brzydzić, a jeśli się brzydzi, to nie powinna tego pokazywać. Od najwcześniejszych lat winna pasjonować się proszkami do prania, wybielaczami, środkami czyszczącymi i bakteriobójczymi, a nade wszystko dezodorantami. Powinna marzyć o tym, że jak będzie duża, to wystąpi być może w telewizyjnej reklamie jakiegoś superproszku, po którym pranie będzie jeszcze bielsze niż dotąd. Dziewczynka powinna jeść jak ptaszek, pić jak ptaszek i wydalać jak ptaszek....nie to nie moje słowa. Polecam art. Wojciecha Eichelbergera https://hipokrates2012.wordpress.com/2016/01/04/kobieca-furia-wojciecha-eichelbergera/

      Usuń
    4. Dziewczyno...... po pierwsze nie cytuj tutaj tych bredni okupanta. Po drugie jeśli chcesz sie wypowiedzieć na temat bloga to najpierw się zapoznaj z prezentowanymi treściami. Skażasz tę przestrzeń tymi durnotami i nie wiem jaki masz w tym cel. Następne tego typu wpisy będe po prostu usuwał- wpisujje sobie gdzie indziej. Ten wpis jest chory więc zdrowia życzę!

      Usuń
    5. Te Panie ktore tak atakuja pwinny wybrac sie na wyklad do Marka Tarana...obudzic sie i odnalezc kobiecosc to wielka sztuka ktora wymaga pracy nie tylko kobiety ale i mezczyzny a moze nawet bardziej mezczyzny...

      Usuń
  12. To prawda ze dotychczas zwiazek kobiety i mezczyzny przypominal relacje nosiciela i pasozyta. Dlatego kobiety sa tymn znuzone i nie "promienieja" jak Twoim zdaniem powinny. Pracuja na dwa etaty w domu i pracy, zalatwiaja mnostwo drobnych spraw ale przede wszystkim zalezy im na innych j czuja sie odpowiedzialne. To co opisujesz nie ma nic wspolnego z prawdziwym slowianstwem. To rojenia roszczeniowego nastolatka, co sie naogladal gier fantasy w internecie, typu najbardziej popularnego wsrod wspolczesnych mezczyzn : "Mama daj!" A co mezczyzna wnosi w takim ukladzie. A tak w ogole ciekawe co na to Twoja Mama?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. p.s. a o moją mamę się nie martw. Jeśli faktycznie jesteś ciekawa to czytaj blog. Wiele razy tu o niej wspominam. Właśnie jest w drodze do mnie. Całe życie pracowała na kierowniczym - bardzo odpowiedzialnym stanowisku ( apteka szpitalna w dużym mieście), kobieta - no wzór epoki, typowa "siłaczka" jak to mawia współredaktorka tego blogu Beata (ta od spódnic). Mama dopiero po śmierci ojca zrozumiała wiele spraw, dziś wycofuje się z ról, w które sama dobrowolnie weszła. Już nie chce być siłaczką- to zresztą dłuższa opowieść. Może innym razem.

      Usuń
  13. W większości dobrze powiedziane.
    Druga rzecz my mężczyźni z tego artykułu wychodzimy na wampirów energetycznych....rzecz się ma natoiast tak że z natury rzeczy jesteśmy bardziej duchowi , bardziej zdystansowani od życia i przywiązań, pragnień ziemskich. A energię czerpiemy z Źródła i kobiety i mężczyźni. A skąd inną to już wampiryzm. Kobieta która wchodzi w rolę faceta to podświadoma pycha, zależność od kierowania , od przeżycia i także pragnień. Facet w roli kobiety to podświadma silna zależność , uzależnienia od pragnienień. Szerzej może innym razem . Odsłam do Sergirja Łazariewa, człowiek ten temat wykłada wzdłóż i wszeż i na wskorość.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Łazariew z grubsza mówi mądre rzeczy choć jego przesłanie jest dla Żydów więc siłą rzeczy jest to system uproszczony. Żydom jest potrzebny ten "bezwzględny" rodzaj pokory jaką on zaleca. U nas natomiast jest ZROZUMIENIE MECHANIZMÓW. Wszystko da się wyjaśnić a wtedy nie ma buntów bo wiesz- po prostu wiesz a na twarzy pojawia się wielki uśmiech: " a więc to tak !!!" Owszem - energię czerpiemy ze źródła - i kobiety i mężczyźni. Jak zwykle "diabeł tkwi w szczegółach". Nasze ciała odbierają inne częstotliwości tej energii. Tak! - kobieta wchodząca w rolę męską to pycha ( "sama sobie dam radę" - mężczyzna to tylko samiec do rozpłodu).
      Nie - ten artykuł nie mówi o żadnym wampiryzmie. Zarówno mężczyzna jak i kobieta może żyć sam (odsyłam do wykładu pani Kurowskiej i zobrazowaniu naszej budowy energetycznej w mandali. Każdy z nas ma 10% pierwiastka przeciwnego aby przetrwać. Można żyć samotnie bazując na energi swojego wewnętrznego mężczyzny(kobita) czy wewnętrznej kobiety ( facet) ale ewolucja postępuje wtedy wolno. Najszybszy rozwój jest w parach.

      Usuń
  14. Witam Państwa, bardzo zaciekawił mnie ten artykuł. Uważam, że jest wcelowany w 10.
    Jestem kobietą rozwijającą się duchowo i bardzo dobrze rozumiem podany tu sens. Rzeczywiście kobiecość nam się zagubiła, mnie też. Dopiero w minionym roku / a to mój 40 rok życia/ zorientowałam się, że w ciągu mojego życia zapomniałam być kobietą. Dopiero upadek 2 małżeństwa, skierował mnie na ścieżkę rozwoju osobistego / duchowego i wtedy zobaczyłam siebie z innej perspektywy. Zawsze byłam harda, energiczna, radząca sobie, nie pozwalająca zaopiekować się sobą. Od 2 lat prowadzę rozwojowy projekt dla kobiet. Tworząc go, nie miałam pojęcia, że tym samym "leczę" swoją kobiecość. Dotarło to do mnie jakieś pół roku temu.

    Podsumowując, odnoszę wrażenie, że faktycznie energetycznie jest wszystko do góry nogami. Kobiety przejęły rolę mężczyzn, mężczyźni słabną i trochę w tym wszyscy gubimy.

    Model przedstawiony w powyższym artykule w czasach apogeum konsumpcjonizmu, oddzielenia ducha od umysłu od ciała spotka się ze zrozumieniem w tylko w środowiskach bardzo świadomych.
    Panów mogę pocieszyć, że jest naprawdę coraz więcej kobiet /szczególnie kobiet/ rozwijających się, poszukujących siebie - stąd też taki "wysyp' inicjatyw kobiecych.
    Moim zdaniem Panowie zamknięci w swoich dawnych przekonaniach typu mężczyna musi być twardy, chłopaki nie płaczą itd., mają kłopot z tym aby się otworzyć i niestety zostają trochę za nami.
    Oczywiście to moje subiektywne zdanie.
    Tak czy tak, cieszę się , że temat został poruszony przez mężczynę .
    Pozdrawiam serdecznie,
    Kobieta na Obrotach

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Witam na naszej stronie i dziękuję za zabranie głosu.
      Tak- "chłopaki nie płaczą" itp. ... tosie kończy zazwyczaj chorobami w okolicy 50 tego roku życia albo i zgonem. Średnia życia "męskiego" żywota dziś oscyluje około 60- tki. Słowiańscy bohaterowie (siłacze z bajek) nie bali się łez- mieli świadomość swojej mocy a wzruszenia i tego typu emocje nie ujmowały im męskości ani siły. Nie płaczą ani nie okazują emocji( "zimny jak głaz") tylko gady. Wielu ludzi spadło dziś duchowo na poziom zwierząt.

      Usuń
  15. Michał piszesz "Nie - ten artykuł nie mówi o żadnym wampiryzmie", a już sam tytuł wali po oczach "Mężczyzna funkcjonuje na kobiecej energii tak jak samochód na benzynie" xD a zeby uscislic cytuję fragment artykułu:
    "Wszak kobieta tak jak woda zasila swojego mężczyznę, daje mu energię, siłę, możliwość osiągania dowolnych szczytów! Kobieta może brać energię z czego tylko chce: z natury, zakupów, jakichkolwiek zewnętrznych czynników, miłych emocji. Mężczyźni takiej możliwości nie mają - oni biorą energię właśnie od kobiety." Co ten fragment oznacza wg Ciebie? ;) Czy serio uważasz, że nie zabiera mężczyznom ich mocy i nie uzależnia ich od kobiet? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cześć- ubawiłeś mnie. Nie sądzę, żeby słowa artykułu były w stanie zmienić prawa przyrody. To jest zwykłe stwierdzenie faktu poparte doświadczeniem. Przeskocz na inne artykuły tego bloga bo bez poszerzenia wiedzy nic z tego nie pojmiesz- jest specjalizacja. One potrzebują naszej męskiej energii (jako stelaż, oparcie - bez tego jak widzisz wokół panuje chaos). Kobieca moc jest "tworzywem" tego świata w którym właśnie sobie rozmawiamy. To owa "biblijna glina" - męskość to idea- program uporządkowania tego chaosu. Kobieta intuicją wybiera sobie mężczyznę na którym chce się oprzeć jak fasola pnąca na tyczce. Zacznij od artykułu "różnice energetyczne między mężczyzną a kobietą"- czytelniczki doradzają, że to powinien być artykuł wstępny. Zwykła specjalizacja w przyrodzie - nic więcej. Jedno bez drugiego nie może jak dzień bez nocy
      http://michalxl600.blogspot.com/2014/12/energetyczne-roznice-miedzy-mezczyzna-i.html?showComment=1421052793142#c7332331914686263765

      Usuń
  16. Jak dla mnie tekst jest straszny...sprowadzenie kwestii kobiecosci do kilku konkretnych punktow (jak powinna ??? sie ubierac, jak chodzic, jak usmiechac , jak zachowywac itd...) to jaks pomylka. Jak mozna tak plytko i stereotypowo podchodzic do tak zlozonego tematu? Kazdy z nas, kazda z nas jest inna istota...ktos kto pisze o rozwoju duchowym chyba o tym powinien wiedziec? Dlatego chetnie dowiedzialabym sie skad autor wytrzasnal ten ,,przepis,, na stuprocentowa kobiecos i harmonie? Chyba tylko z wlasnych wyobrazen, czy marzen... Wszystkie kobiety maja byc jak spod jednej matrycy??? To dopiero byloby nieszczescie....Nie trzeba byc na jakims specjalnie wysokim poziomie swiadomosci aby wiedziec, ze jednemu facetowi bedzie podobala sie subtelna nimfa w koronkach,z blond warkoczem, skromnie zerkajaca spod dlugich rzes...a inny kwintesencje kobiecosci dostrzeze w tej wytknietej przez autora dziewczynie z papierosem, do tego ubranej na czarno i (o zgrozo !) w spodniach ...Jak mozna tak splycic temat, w ktorym jest tyle subtelnosci i niuansow? Szanuje kazde zdanie, kazdy ma prawo do wyrazania siebie - dlatego wiem ze sa kobiety, ktore podpisza sie pod tym tekstem i odnajda doskonale stosujac sie do tez w nim zawartych. Ale nie wszystkie, na litosc...Tekst napisany w tonie ,,tak powinna wygladac prawdziwa kobieta,, nie zawiera jednego waznego, bardzo waznego zwrotu: ,,WEDLUG MNIE,,. I byloby ok. Te dwa krotkie slowa obronilyby nawet w pewien sposob zdanie z przedostatniego akapitu, ktore jednak w moim mniemaniu spod piora czlowieka na pewnym poziomie swiadomosci nie powinno w ogole wyjsc. Przepraszam...staram sie tego nie robic- nie oceniac ani wysmiewac nikogo i niczego...ale jedno slowo nasuwa mi sie po przeczytaniu powyzszego posta - PARADNE...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie załamujcie takimi wpisami: ".....a inny kwintesencje kobiecosci dostrzeze w tej wytknietej przez autora dziewczynie z papierosem, do tego ubranej na czarno..." to nie jest Kobiecość ale oznaka demonizmu. Owszem- niektórym "mężczyznom" i taka lekcja jest potrzebna.
      Albo weź głęboki oddech i spokojnie poczytaj cały blog- są odpowiedzi na Twoje pytania zarówno w artykułach ( to są tłumaczenia głównie z netu rosyjskojęzycznego. Ponadto staram sie tłumaczyć teksty Kobiet - w rzadkich przypadkach autorami sa mężczyźni) jak i w komentarzach.....
      Albo od razu zmień kanał bo zwyczajnie pobłądziłaś. Pozdrawiam!

      Usuń
    2. No widzisz drogi michalxl.... problem z Toba jest taki, ze nie uznajesz zdania innego czlowieka jesli jest rozne od Twojego sposobu myslenia. Ty WIESZ jak powinna wygladac kobiecosc i kropka. Zgadzam sie, ze Ty wiesz. Ale wiesz jak powinna wygladac dla CIEBIE. Sporo tu glosow, ktore nie zgadzaja sie z tezami jakie artykul przedstawia nie dlatego, ze kobiece nie chca byc albo nie potrafia...tylko dlatego ze tak czuja. Chyba nie jestes w skorze kazdej kobiety i kazdego mezczyzny? Zalecam wiecej obiektywizmu i dystansu. To rowniez nalezy do rozwoju duchowego i podnoszenia swiadomosci :). Samo posiadanie jakiejs wiedzy i bezwzglendne trzymanie sie jej prowadzi do zwyklego ,,nawiedzenia,, i niewiele ma wspolnego z rozwojem duchowym...Wg. mnie autor/autorka (bo juz sama sie pogubilam czyje to przeslanie) powyzszego tekstu zwyczajnie sknocil bardzo piekny i wazny temat.
      Sam post wkleila moja znajoma w pewnej grupie- tak na niego trafilam, zainteresowal mnie i bardzo rozczarowal po przeczytaniu. Bloga przejrzalam, dosc ,,wyrywkowo,, przyznaje i rzeczywiscie nie mam co tu robic. Nic nikomu oczywiscie nie ujmujac bo do tego, ze kazdy ma prawo do wyrazania siebie i swoich mysli dojrzalam juz dawno :). Wyrazam tez tylko swoje zdanie. Pozdrawiam serdecznie.

      Usuń
    3. Drogi Anonimku- skoro powołujesz się na duchowość to punktujmy po kolei:
      1. zasada zwierciadła. Każdy człowiek spotkany na drodze życiowej jest dla nas lustrem dla naszych własnych problemów. SZCZEGÓLNIE !!!!... jeśli napotkany człowiek budzi tak wielkie emocje jakie się ujawniły w Twoim powyższym pisaniu.
      2. Powtarzam- nie wydawaj opinii o mnie ( a mi to właśnie zarzucasz, że oceniam) nie znając mnie. Przeczytaj choć kilka innych wpisów na blogu- otwieram się tam jak książka do czytania. Ponadto wielu ludzi jakich potem poznałem w realu parska śmiechem - śmieją się z siebie samych i swoich iluzji jakie sobie wytworzyli na mój temat na podstawie... no właśnie czego? Szukaj. Odpowiedź istnieje jak mówi Trinity do Neo w początkowej scenie filmu.
      Ja bardzo dużo piszę necie, tłumaczę filmy - klepię nieustannie aż bola paluchy i odpowiadam na wiele takich pisów jak Twoje. Stąd siłą rzeczy w moje odpowiedzi wdają się z czasem skróty myślowe i oszczędność w słowach. Nie chce mi sie poraz setny pisać: "moim zdaniem" bo przecież wiadom, że moim. Czyim innym? Masz tu cały blog gdzie wszystko jest i moim i nie moim zdaniem. Oczywiście, że jest to zapewne subiektywna projekcja rzeczywistości- poddaję ją ocenie szanownych czytelników i chętnie dyskutuję - ale nie lubię awantur i stawiania wszystkiego na ostrzu noża. Lubię sensowne argumenty a nie "pouczanie" i masę takich głupot;) jakie widnieją w Twoich wpisach powyżej.
      Przeczytaj swoje własne listy tak jakbym to je ja napisał do Ciebie a zaczniesz się śmiać :) Zarzucasz mi jakieś mentorstwo a cała tyrada Twoja - w moją jakobu stronę jest próbą zmienienia mne, wytłumaczenia mi "czegoś".
      A już nawiedzenia mi nie zarzucaj - czytaj blog. Nie wydawaj pochopnych ocen.
      Również zdrowia!

      Usuń
  17. Ale śmieszne, przecież to powinna być wymiana, tak samo mężczyźni potrafią dać kobiecie energię i ją zabrać, też uśmiechem hehehe, od razu czuć, że pisał to jakiś roszczeniowy facet...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. witamy wesołą facetkę :) - radzę zapoznać się szerzej z treścią bloga przed wydaniem pohopnych ocen. A tekst jest pisany przez kobietę. Nie tylko ten tekst. Miłego czytania.

      Usuń
    2. Oczywiście, że wymiana istnieje ale nie tą samą "walutą". Przeskocz sobie na tekst o nazwie "róznice energetyczne między kobietą a mężczyzną". Masz przekierowanie w linkach po prawj ( abecadło 1 ...jeśli dobrze pomnę). Jeśli się mylę wpisz szukane frazy w wyszukiwarkę - tę tutaj po prawej do przeszukiwania zawartości bloga.

      Usuń
    3. hahaha poczytalam i przyznaję, że bardzo podobają mi się te różne wpisy, ten o różnicach energetycznych jest super!!!!! Może gdy wprowadzę to wszystko w życie nie nazwiesz mnie wesolą facetką a wesołą kobietką ))))))

      Usuń
    4. :) - z radością. Im wiecej świadomych swojej mocy kobiet tym większa nadzieja, że ten nasz świat oceleje. Lada moment wrzucę do sieci ostatni fragment spotkania iwana Carewicza i Królewny Łabęðź. Będzie informacja- kolejny wpis na blogu. Takie dłuższe filmy zamieszczam na drugim swoim kanale ( też link w przekierowaniach). Zdrowia!

      Usuń
  18. Jestem kobietą. I bardzo nie spodobał mi się twój wpis. Mężczyźni chcieliby mieć obok siebie uśmiechnięte, bezkonfliktowe "słoneczka". Owszem to zachęcająca wizja mieć obok siebie kogoś kto zawsze się z tobą zgodzi, pogłaszcze po główce, pocałuje gdy mężczyzna - zdobywca świata - zrobi sobie krzywdę. Zapominasz jednak o pewnej zasadniczej kwestii. Kobieta jest nie tylko kobietą - jest przede wszystkim człowiekiem. I tak samo jak mężczyzna ma prawo do sięgania po dobra tego świata, po władzę, po zasoby. Ma prawo do podboju, do aktywności.

    Nie zgadzam się na to by kobieta była tylko towarzyszką zdobywcy. Chcę by ona była siłą sprawczą. Jeżeli chcecie to wy zamieńcie się w potakujące, bezmyślnie radosne istoty. Ja kobieta, mam prawo do gniewu, do frustracji, do smutku, do emocji które wywołują we mnie bunt i skłaniają do działania. Ograniczenie kobiety do eterycznej istoty obdarzonej cudowną mocą zachęcania mężczyzny do sięgania po więcej jest gwałtem na jej wolności. Kobieta nie może żyć w funkcji "mężczyzna", jej życie nie może oscylować wokół niego - cierpi na tym jej własna osobowość i rozwój.

    Dla mnie piękno każdego człowieka objawia się w wierności ideałom, w walce o wartości, które uważa za słuszne, w opanowaniu, wstrzemięźliwości, bogactwie duchowym, którym chce dzielić się z innymi.

    I ja, jako człowiek, nie chce być paliwem napędowym dla mężczyzny. Ja również jestem samochodem. I nie czerpię swojej energii "z zakupów i innych miłych rzeczy". Otrząśnij się. Stoisz przed osobą z krwi i kości, nie naiwnym wytworem swojej wyobraźni.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Typowy przykład współczesności- ciężko mi cokolwiek odpowiedzieć bo wszystko odczytasz jako atak na swoje "poczucie wolności".
      Polecam spokojne przestudiowanie tego bloga- w przeważającej większości (tak jak tekst powyższy) są to moje tłumaczenia wypowiedzi kobiet a nie mężczyzn. Wiele kobiet ma już dosyć tej roli "siłaczki" jaką narzuca współczesna rzeczywistość. Wiele kobiet zaczyna dostrzegać ślepą uliczke w jaką przy takim układzie dąży ludzkość- dąży do samozagłady. Podział na płci nie jest przypadkiem w grze życiowej- buntując się przeciw temu co sama sobie wybrałaś wcielając się tu na Ziemi stajesz się w społeczeństwie komórką rakową.

      Polecam czytelnikom film na You Tube "jak kobiety rujnują mężczyzn".

      Usuń
    2. Tu sie zgodze ze wiele kobiet ma dosc roli 'silaczki'. Podzial plci rowniez nie jest przypadkowy. Jakkolwiek, czasy sa takie ze w wiekszosci przypadkow kobieta MUSI byc ta silaczka pomimo tego ze nie chce. RZECZYWISTOSC skazuje kobiety na bycie silaczka ktora ma gebe wygieta w palag, poniewaz zapieprza jak wol ramie w ramie z mezyczyzna. Po pracy siedzi w garach, bawi bachory i sprzata. Jasie panie, my (nie) kobiety chetie bysmy czarowaly was usmiechem , napedzaly wasze silniki ale nie w tej rzeczywistosci. Skoro swiat ewoluowal to i kobiety ewoluwaly, i nie sa juz paliwkiem dla mezczyzny ktory takze ewoluowal i juz nie jest niezachwiany, silnym, zapewniajacym byt rycerzem. Zycze tobie abys mial te swoje paliwko ktorego pragniesz , jadnakze pamietaj ze jezeli chcesz by twoja kobieta przejawiala cechy z poprzedniego tysiaclecia to sam tez musisz takie przejawiac. W innym razie zaadaptuj sie do RZECZYWISTOSCI i spojrz na swiat z obu stron.

      Usuń
  19. Kobieta ma być jak słoneczko koło mężczyzny, a przecież to mężczyzna jest archetypem energii solarnej.
    Coś mi tu nie pasuje.

    Kobiety bywają męskie ponieważ przy narodzinach ojciec miał więcej siły i dziecko przejmuje tę energię jako wiodącą.
    Chłopiec jest kobiecy kiedy matka jest silna , więc dla niego wiodąca energia jest żeńska.
    Często tacy chłopcy zostają homoseksualni.
    Dlaczego tak się dzieje, ano dlatego, że RÓD (Bóg, Absolut, Rzeczywistość ) tak wybiera dla rozwoju.
    Jeśli dziewczynka będzie miała ciężkie życie, to energia rodowa wybiera dla niej np. silnego ojca z którym będzie spędzała dużo czasu, żeby tej siły nabrała.
    Żeby poradziła sobie np. z ciężkim losem.
    Z chłopcem odwrotnie, żeby w rodzie złagodzić agresję mężczyzny, wychowuje go matka i np. babcia, a taty w ogóle nie ma.
    I jak to się ma to przypisywanych nam tutaj u ciebie na blogu ról ?
    Czasy Słowian i tego jak żyli już się skończyły.
    Zauważyłam,że bardzo chcemy wrócić do przeszłości, ale nie da się wejść dwa razy do tej samej rzeki, więc tamta Słowianka wyewoluowała we mnie do współczesności.
    Jeśli mój mąż umrze czy odejdzie to ja sobie poradzę, potrafię zarabiać pieniądze i jeździć samochodem.
    Ówczesny Słowianin też wyewoluował, potrafi zaopiekować się dzieckiem i ugotować obiad.

    Wszystko co opisałam to doświadczenia z autopsji i z mojego poszukiwania wiedzy.
    Moja teściowa po śmierci ojca i załamaniu się matki, bo nie potrafiła zarobić na piątkę dzieci wylądowała jako trzylatka w domu dziecka.
    Na imię dostała Czesława, rodzice nadali jej takie imię właśnie dlatego żeby była silna.
    Syn mojej znajomej jest homoseksualny,o ona silna jak nie jeden mężczyzna, zresztą mąż ma niewiele do powiedzenia w domu.
    To są realia.
    Fajnie mówić jak żyli kiedyś Słowianie,każdy na własnej ziemi we własnym domu, a teraz mieszkamy w blokach.
    Mężczyźni mało zarabiają więc kobiety im pomagają.
    A poza tym wojny wybiły większość mężczyzn i dlatego kobiety wychowywały synów.
    I mamy co mamy.
    Wierzę i wiem , że działają tu wyższe siły, które chcą żeby tak było właśnie jak jest.
    Zauważyłam , że jest jakaś plaga na tłumaczenia tekstów rosyjskich a propos kobiecości i męskości.
    Czy to dla nas polaków ma być jakaś wyrocznia?
    Oglądałam ostatnio wywiad z Rosjanką, która mieszka w Polsce i bardzo chwaliła nasze kobiety za ich zrównoważenie emocjonalne.
    Mówiła, że Rosjanki są za bardzo emocjonalne.
    Sama również tak odbieram ten naród.
    Może stwórzmy nasze własne wzorce.

    I jeszcze mała dygresja a propos tych słodkich kobiet, które winny stać przy mężczyźnie i karmić go energią.
    Kobieta ciosa kołki na głowie mężczyźnie i ma ciosać tylko dlatego, że on oddalił się od Boga, a ona próbuje go do niego przybliżyć.
    Podobnie mówi Oleg Gadziecki, kobiety mają wywoływać kłótnie, a on ma dbać o jej dobre samopoczucie.
    To po co te kłótnie przy tej pięknej kobiecie w bieli na obrazku i ten dziwny tekst,który wg.mnie uwłacza kobietom, trochę to pogmatwane.

    Dopiero gdy ona od niego dostanie ten spokój, to może rozwinąć się jak piękny kwiat i roztaczać wokół siebie aromat kobiecości.
    Jeśli to kobieta ma zabiegać o to wszystko wg. w/w tekstu, to chyba role są pomieszane :)

    Pozdrawiam Marlena


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cóż można wyjasnić człowiekowi pijanemu? Wybacz porównanie - nie chce Ciebie obrazić, po prostu innego nie znajduję. Może zapoznaj sie spokojnie z innymi tekstami na tym blogu zanim wydasz ocenę a jeśli nie masz ochoty to zmień kanał i po kłopocie. Każdy kto "wpada" tutaj czy na mój kanał filmowy pierwszy raz "deklamuje" tę masę stereotypów i kompletnych głupstw jakie zawiera twój list. Jeśli zainteresujesz sie tematem to zorientujesz się, że jest w tej chwili fala powrotu do natury, ludzie z bloków przenioszą się na wieś - to jeden z przykładów. Inny stereotyp o jakim piszesz to kobiety "ładne i słodkie" - ugrzecznione służące ... no nie chce mi się po raz nie wiem który pisac tego samego. Chcesz poznać tę perspektywę jaką prezentuje ten blog to przeczytaj więcej m- nie chcesz , odpuść.

      Również zdrowia życzę.

      Usuń
    2. "Chłopiec jest kobiecy kiedy matka jest silna, więc dla niego wiodąca energia jest żeńska. Często tacy chłopcy zostają homoseksualni." - Nic bardziej bzdurnego!

      Usuń
    3. "The World by The Brunette" - bardzo Cię proszę o pełniejsze wypowiedzi. Techniczna strona bloga daje nam pewne ograniczenia - tu nie jest jak na forum, nie ma możliwości robienia cytatów więc czasami trzeba się domyślać kto do czyjej odpowiedzi się odnosi i co miał na myśli. Zacytowana przez Ciebie opinia nie pochodzi z mojego wpisu więć zapewne chodzi o wpis jeszcze wyżej. Ja nie wiem czy chłopcy wychowani wyłącznie przez matki stają się homoseksualni czy nie ale też nie wykluczam. To jest możliwe. Każde z nas - zarówno mężczyzna jak i kobieta ma w sobie naturalnie cząstkę przeciwnej płci (jest o tym w wypowiedziach pani Kurowskiej). Jeśli kobieta rozwinie aspekt męski a zaniedba swoją żeńskość( powszecha dziś sprawa) to dostajemy jakąś trzecią płeć czyli emanacja męskości w żeńskim ciele. Pełno takich 'kobietonów" dziś wokół. Jakiego syna może wychować taka matka? Sadzę, że to miała na myśli autorka i Ty cytująca jej wypowiedż: "kobieta silna". Wcześniej pisałaś (wpis poniżej) o "kobiecie niezależnej". To jest zabójstwo nas jako społeczeństwo. Mężczyzna z racji konstrukcji swojego ciała nie jest w stanie emanować żeńskością w pełni więc też powstaje jakies kolejne "gender" skrzywienie. Nie mamy mężczyzn, nie mamy kobiet- mamy jakieś "coś" i kupę lęków - strachów przed sobą wzajemnie.

      A już ustosunkowując się do cytowanej wypowiedzi - ona może być prawdziwa. matka 'silna" - dominująca, wymuszająca tym samym na synu podporządkowanie powoduje, że męskość w nim usycha i nie ma pola do rozwoju. Rozwija się żeńskość co widać wyraźnie w społeczeństwach zachodnich. "Mężczyźni" współcześni w formie protestu (gdy arabowie zaczęli gwałcić kobiety) ubrali się w spódniczki i ogolili nogi. Czy trzeba coś więcej opisywać? Takich "mężczyzn" wychowały przecież jakieś matki- to Wy macie pierwsze kontakt z niemowlęciem i tak naprawdę ( potwierdzi to każdy psycholog) to co zostanie "włożone" w dziecko w pierwszych 6 latach życia - to później stanowi bazę na całe życie.

      Usuń
  20. Tak to czytam i już wiem że mój związek nie ma sensu... Tzn domyślałem się ale teraz mam pewność. Ja nie mam zamiaru się z moją dziewczyną ożenić, bo właśnie brak jej tego życia, tej energii... I już wiem dokładnie dlaczego nie myślę o niej jak o żonie. Drugi raz nie popełnię tego błędu przy wyborze partnerki. Dzięki za artykuł!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Powiedz jej to jak najszybciej i szczerze dlaczego tak dla siebie zdecydowałeś. Daj jej szansę aby (jak będzie tego chciała) wykorzystała tę wiedzę przy następnym :) Pozdrawia kobieta ;)

      Usuń
  21. Kobieta świadoma swojej mocy jest czarująca ze swej natury, jest piękna swoją harmonią i spokojem. Nikogo nie gra i nie udaje, bo jest szczera. Jeśli taka Kobieta pokocha Mężczyznę to otacza go swoją miłością jak obłokiem. I stąd Mężczyzna czerpie inspirację, moc, lepiej mu się myśli, szybciej pracuje, jest kreatywny, jest spełniony. Ze szczerej miłości oddaje więc swej Ukochanej wsparcie i poczucie bezpieczeństwa. Cała ta wymiana jest energetyczna, płynie ze szczerych, przepełnionych miłością serc. Jest wzmacniająca i dla Kobiety i dla Mężczyzny. Nie ma swojego końca czy dna. To nie ma nic wspólnego z wykonywaną pracą, czy jakąkolwiek sytuacją ekonomiczno-polityczną kraju lub całego świata. Trzeba tylko odczuwać miłość sercem, a nie pierwszym czakramem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No nie do końca nie ma nic wspólnego z wykonywaną pracą- jeśli kobieta jest sekretarką czy księgową w jakiejś firmie to raczej harmonii w domu nie osiągnie.

      Usuń
  22. Moim zdaniem ten tekst powinien być skierowany do obu płci. Każdy człowiek który ma piękne wnętrze jest piękny całościowo, a uśmiech zawsze dodaje uroku. Nawet najpiękniejsi wizualnie ludzie wydają się zadufani w sobie i nie atrakcyjni jeśli nie uśmiechają się do innych - to dotyczy zarówno mężczyzn jak i kobiet. Drodzy mężczyźni - kobiety ubóstwiają wasze uśmiechy!

    “… kobiet rozwiniętych duchowo jest dziś bardzo niewiele a pozostałe kobiety nie stanowią sobą żadnej wartości. Często postępują tak jak mężczyźni, pracują jak konie, dyrygują, krzyczą, ciągle niezadowolone, zmęczone”

    Nie zgadzam się z powyższym zdaniem bo daje ono przyzwolenie mężczyznom na bycie niezadowolonym lub zmęczonym a kobietom nie. Kobiety to też ludzie i też mają prawo być niezadowolone lub zmęczone. Już nie wspominając, że dyrygować powinien ten kto ma lepsze umiejętności i doświadczenie, nieżalenie od tego czy jest kobietą czy mężczyzna. Kobiece stawki często są niższe niż męskie i prawda jest taka, że kobiety często muszą “pracować jak konie” jeżeli chcą być niezależne.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wybacz ale już nie mam sił odpisywać ciągle na to samo i moje odpowiedzi stają się coraz bardziej szorstkie. Takie wpisy robią kobiety wpadające tu po raz pierwszy i nie zapoznane z całoscią tego bloga. Przeczytaj więcej artykułów a być może spojrzysz na wszystko inaczej - to nie jest blog o "niezalezności kobiet". Kobieta z samej natury urodzenia się kobietą ( a płeć wybierasz przed narodzinami) JEST ZALEŻNA!!! Mit niezależności jest pułapką jaką oferuje system. Dawniej kobieta szukała oparcia dla swojej wrażliwej natury w męzczyźnie - dziś łamiąc prawa natury i w długofalowej konsekwencji niszcząc cały swój ród uzaleznia się od machiny urzedniczej. Wiele razy w różny sposób rozwijałem ten temat w konemtarzach. Polecami ich lekturę pod wpisami.

      Usuń
    2. Ta pani mówi o takiej niezależności gdzie kobieta rodzi dziecko i prawie natychmiast oddaje je w ręce obcych ludzi aby się nim opiekowali. Nie zdając sobie sprawy z konsekwencji. Opłakanych w skutkach zresztą. Rozbicie rodziny zaczyna się własnie od tego. To jest ta dzisiejsza niezależność kobiet. Od dawna wypycham żonę aby zrobiła prawo jazdy, bo to da jej większe możliwości w sytuacjach gdy opiekę nad dzieckiem przekazuje mnie. Jesteśmy i pozostaniemy od siebie zależni, ale staramy się pomóc drugiej osobie odsapnąć. Niezależna to może być jedynie samotna kobieta. Mając dziecko staje się już zależna od dziecka. Oddając je do żłobka, pozbawia się dziecka, ale jeszcze o tym nie wie. Dowie się za kilka lat. Niezależność z żoną rozpatrujemy - owszem - ale w kontekście tego, co by było gdybym zginął nagłą śmiercią. Co wtedy, jak sobie ma poradzić, itp. Dopóki żyję, ona może spokojnie zająć się tym na czym jej zależy. Na dziecku, które ciągle choruje z różnych powodów. Chętnie bym się zamienił rolami na kilka lat, ale tylko ja mogę utrzymać rodzinę w pojedynkę. Doprawdy, to co się teraz z rodzinami dzieje, to jest tragedia. Rozumiem, gdy para rozchodzi się ze względu na poważne problemy typu bicie. Nie rozumiem gdy rozchodzi się przez pierdoły! Pierdoły zawsze będą. Takie kompletnie niezależne osoby stosunkowo łatwo są w stanie wtedy opuścić partnera. I kolejnego, i kolejnego. Przy odrobinie zależności trzeba przynajmniej te problemy rozwiązywać i jakoś się kręci. W życiu nie musi się nam wszystko podobać.

      Usuń
    3. "Od dawna wypycham żonę aby zrobiła prawo jazdy, bo to da jej większe możliwości ..................."

      ??? jakie możliwości? W ogóle inne zdanie:


      " Niezależność z żoną rozpatrujemy - owszem - ale w kontekście tego, co by było gdybym zginął nagłą śmiercią."

      Po jaką cholere tworzycie te katastroficzne obrazy? Jako abecadło powinniście obejrzeć film jaki tłumaczyłem - poszukaj na You Tube Jegorow nauka obrazowości (albo obrazowania - chyba jednak to pierwsze).

      Usuń
  23. Artykuł dodał otuchy :) jestem non stop tłamszona przez swoje błogie podejście i ciągły śmiech. Czasem zastanawiałam się, że może faktycznie coś ze mną nie tak, że powinnam być pochmurna, nie przestawać pracować, ani nie robić przerwy na kawę bo "mam pracować 6 dni, a w niedziele odpoczywać". Ale dzięki! Teraz widzę, że wszystko ze mną OKEJ!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) uśmiechnąłem się szeroko. Miło wiedzieć, że gdzieś tam jestes. Tak trzymaj! To oni są chorzy a nie my.

      Usuń
  24. Mnie z kolei wydaje się, że jestem otoczony przez modliszki. Masakra. Wiecznie niezadowolone z życia i z Ciebie - chłopa :D Ot, taki kaprys :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. mam niestety podobne odczucia ale pocieszam się, że najciemniej jest tuż przed świtem. To się musi jakoś zakończyć niebawem.

      Usuń
  25. Dziękuję za ten artykuł, jest świetny. Po 1 uważam, że jest w nim 100% racji, po 2 dał mi do myślenia.
    Jestem osobą, która potrafi cieszyć się życiem, potrafię czerpać radość z małych rzeczy. Uważam że mam w sobie „tę” moc, „tą” energię i jestem jej świadoma. Zawsze miałam „to coś” w sobie i przyciągałam płeć przeciwną choć nie jestem jakoś szczególnie urodziwa. Teraz wiem że przyciągałam ich swoją energią i uśmiechem.
    Nie bez powodu mężczyźni najczęściej obdarowują nas komplementami dotyczącymi naszego uśmiechu. Co jak nie nasz uśmiech zachęca ich do zainicjowania kontaktu? Co jak nie nasz uśmiech napędza ich do działania? Uśmiech to podstawa. Zauważyłam że kobiety widząc przystojnego mężczyznę i jego partnerkę często zadają sobie pytanie „co on w niej widzi”? Ano widzi właśnie jej „moc”- energię, kobiecość, radość, temperament, wyrazistość. I dokładnie to samo widzą mężczyźni w młodszych kobietach –wcale nie chodzi o wiek !
    Kolejna sprawa –duchowość, czystość. Każdy mężczyzna chce być dla swojej kobiety pierwszym, jedynym, najważniejszym. Kobieta z „dużym przebiegiem” nie budzi szacunku. Mężczyzna owszem skorzysta z okazji i zabawi się ale potem będzie nią gardził.
    Kiedyś różnice między kobietą a mężczyzną były wyraziste, teraz powoli zacierają się. Kiedyś kobiety były zmysłowe, radosne, ciepłe, czułe, teraz starają się na siłę udowodnić że są równie silne i niezależne jak mężczyźni. Tylko po co?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie tak. Ja już nie lubię do miasta wyjeżdżać ze swojej pustelni. Na ulicach już nie ma kobiet- wszystko powbijane w jakieś leginsy, często krótko ścięte idzie energicznym krokiem żołnierskim, twarz jakaś skupiona a na niej coś jakby napięcie- gdzieś dążą, często komórka przy uchu..... koszmar jakiś. A jam ten rocznik, że pomnę jeszcze falujace kiecki na ulicach - komu to przeszkadzało? Mężczyźni z zachodu chórem przyznawali, że polki są pięknie i różnorodnie - oryginalnie ubrane. W sklepach trudno było coś dostać gotowego więc się szyło z przysłowiowej firanki (materiałów w takim wyborze jak dziś też nie było).

      Usuń
  26. Ale piękny artykuł! Jaki piękny i inspirujący!
    Szkoda tylko że jest to kolejny wpis mówiący "Kobieto! Bądź taka! Rób Tak!".
    Szczerze? Dotarłam tutaj tylko dlatego że spodobał mi się ten piękny warkocz na zdjęciu dołączonym do tego artykułu, inaczej bym tutaj w ogóle nie zajrzała, bo po co? Jest to artykuł nakazujący kobietom jak żyć numer 1000000000078585947373947575959........
    Czekam na dzień w którym w końcu ktoś równie pięknymi słowami napisze coś do mężczyzn. "Mężczyzno! Kobieta to nie tylko piękna istotka stworzona do uśmiechania się i poprawiania ci humoru, ale przede wszystkim CZŁOWIEK."

    " Zapamiętajcie kochane - jeśli kobieta nie posługuje się swoją kobiecością to czym się posługuje? .....Męskością. .... I oczywiście od razu przegrywa a to dlatego, że nie jest mężczyzną! Jedyną możliwością dla kobiety aby walczyć o swoje ( czy to jest uwaga najbardziej nieprzystępnego mężczyzny czy też zachowanie miłości w rodzinie itd.) to być Kobietą! Działać po kobiecemu!" - a co jeżeli to "swoje" w moim przypadku nie jest ani uwagą jakiegokolwiek mężczyzny, ani miłością w rodzinie, a raczej osiągnięciami w edukacji czy pracy zawodowej? Czy wtedy też jestem przegrana na starcie bo przecież jedyne czego pragną kobiety to uznanie mężczyzn i spełnianie swych cholernych obowiązków rozpłodowych? Czy po prostu nie jestem kobietą?
    Jak więc wytłumaczyć wszystkie dyplomy które wiszą u mnie na ścianie, biust obecny na mej klatce piersiowej i co miesięczny "dar" natury?
    Czyżby Mater Natura była głupsza niż wielmożny autor tego artykułu?

    Po przeczytaniu tej szowinistycznej spuścizny mam ochotę spakować się i wyjechać do Oradour-sur-Glane by już nigdy nie mieć styczności z tak ewidentną oznaką wymarcia szarych komórek.

    Panie Autorze - proszę o wybaczenie, jednak czasy się zmieniły i kobiety już nie odziane w bawełniane sukieneczki, uśmiechając się od ucha do ucha i zaplatając kwiatki w swe długie niczym rzeka warkocze. Czemu? Może DLATEMU że pracują, zarabiają na chleb, na rachunki, transport i kredyt hipoteczny.
    I nie, nie jest to wina feministek (przechytrzyłam cię zanim zdołałeś na ten temat pierdnąć. Taki ze mnie szybki Bill), bo nawet gdybyśmy chciały, to w dzisiejszych czasach tylko nieliczne rodziny stać na to by pracował tylko mężczyzna. Jesteśmy tak samo wystawione na stres jak i wy, i tak samo jak i wy potrzebujemy kogoś kto nam ten humor poprawi. Kogoś na kogo można spojrzeć. Czemu więc mężczyźni nie są, nie chcą i nie są motywowani do bycia dla nas tymi chodzącymi "ładowaczami" energii?
    Z chęcią bym z jednego skorzystała.


    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ręce z nogami opadają. Poczytaj chociaz komentarze na tej stronie zanim wydasz osąd. Zapoznaj się z całością bloga albo zmień kanał.

      Odniosę siętylko do końcówki- Szanowna Autorko , czy nie zauważasz do czego ta współczesna droga doprowadziła Niemcy? Ludzkość ginie- ścislej biała rasa. ....ech tam! i tak wołam na puszczy.

      Usuń
    2. Prześledziłam każdy twój komentarz.
      Te samą śpiewkę masz dla każdego kto się z tobą nie zgodzi. Gdzie krytyczne myślenie? Gdzie argumenty?
      Masz coś do przekazania to to przekaż a nie odsyłasz ludzi na wielkie podróże pośród twoich notek które historią sięgają roku 2013.
      To że czasy się zmieniają to jest wszystkim znana prawda. Ale czemu to kobiety mają biegać uśmiechnięte i próbować przywołać wszystko do porządku? My też jesteśmy zmęczone i też brakuje nam energii. Ten artykuł jest tragiczny, a twoje poglądy subiektywne.
      Po jego przeczytaniu wywnioskować można że jedynym celem w życiu kobiety jest służba na rzecz mężczyzny, a także posłuszne znoszenie wszystkiego co niesie dzisiejszy świat.
      Chcesz także powiedzieć że to ewolucja kobiety odpowiedzialna jest za wszelkie zło.
      Czy uważasz bowiem że mężczyźni nie ewoluowali?
      Gdyby nadal byli tymi wojowniczymi, silnymi i będącymi w stanie zapewnić byt rycerzami, to kobiety nadal mogłyby zajmować się domem i być tymi pięknymi muzami o których piszesz. Niestety.
      RZECZYWISTOŚĆ jest inna. LUDZIE, !! a nie tylko kobiety !! są zestresowani, zmęczeni, zdepresjonowani, pozbawieni chęci do życia i zgorzkniali. Nie stać nas na takie życie jakie mieli w zeszłym tysiącleciu.
      Nierealne, niepoważne i przede wszystkim.. NIESPRAWIEDLIWE.

      Usuń
    3. Specjalnie dla Ciebie nowy wpis na blogu- przekierowanie masz już tutaj powyzej na końcu artykułu. Przenieśmy tę rozmowę w tamto miejsce- zapoznasz się ze zdaniem nie tylko moim. Może uda się nawiązac jakiś kontakt.

      Usuń
  27. A ja się Ciebie Mirku Piotrze zapytam po prostu skąd wiesz, że to co opisujesz i klasyfikujesz jednocześnie jako Fakty naszej rzeczywistości ...takie właśnie jest? Dlaczego przemawiasz jak guru...jak człowiek, który poznał prawdę... i zna rozwiązania na ludzkie bolączki? Skąd ta Twoja pewność?. "Kobieta słoneczko" w zetknięciu z męską kliniczną depresją może wsadzić sobie w dupę swoje uśmiechy i atrakcyjność. Bo dzieci są głodne. Trzeba zarabiać. Ot taka rzeczywistość. Uważam, że to o czym piszesz to baśnie z Tysiąca i jednej nocy... Wspaniale by było gdybym mogła całe życie dbać o atrakcyjność, równowagę wewnętrzną i uduchowienie. Wręcz marzę o takiej sytuacji..kiedy facet koło mnie będzie chciał być facetem.Zastanawiam się nad Twoim przekazem... Próbujesz wzbudzić we mnie poczucie winy, że faceci..ojcowie mojego rodzeństwa, ojcowie moich braci podkasali spódnice i uciekli...i że ja musiałam się nimi zająć... i mamą?. Czy mam się czuć winna, że umiem zarobić pieniądze... bo od zawsze musiałam..żeby "to" ogarnąć...
    Co mi tera radzisz? Popaść w długi, malować paznokcie, medytować, uśmiechać się i czekać aż jakiś rycerz na białym koniu się mną zajmie? Przestać pracować, spełniać się, być samodzielną? Bardzo chętnie...:)
    Tylko co zrobić z tak ogromnym fałszem ? Jak sobie z nim poradzić. Jak świadomie kłaść się na ziemi ... bo jest się Dużym Psem.. po to żeby mały piesek miał odwagę mnie obwąchać...
    To strasznie fałszywe i naciągane ... nie wiem czy warto ... Nie sądzę.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzieciaki- skąd Wy sie wzięłyscie? Sypneło ostatnio lawina takich komentarzy więc specjalnie dla Was będzie moje wyjaśnienie osobnym wpisem na blogu. Przekierowanie do tego wpisu umieszczę tutaj w uzupełnieniu artykułu bo już palce bolą od udzielania sztampowej odpowiedzi na podobne zarzuty. Poczytajcie cały blog - zacznijcie od linków "abecadło" po prawej stronie u góry.

      Usuń
  28. Czuję się dobrotliwie skarcona. "Dzieciaku" - to jednocześnie pełne cierpliwości, pobłażania i zrozumienia zarazem, dla mojego zbyt wąskiego i infantylnego odbioru rzeczywistości, którą ktoś w końcu ( jak mniemam Ty) specjalnie dla mnie mi wytłumaczy. Czekam z nieustającą nadzieją.
    Z nadzieją również czekam na wyjaśnienie dlaczego pewne poglądy swoje na temat predystynacji ontologicznej bytu jakim jest człowiek (zaczerpnięte jak rozumiem od Hellingera) traktujesz jako "twarde fakty". Gdzie Twoje przekonania mają metodologiczną podstawę i co sprawia, że uznajesz je za rzeczywistość. Co sprawia, że przemawiasz jako Ten, który Poznał Prawdę. Ciekawe to dla mnie niezwykle.
    Osobiście uważam, że fajnie by było gdyby Twoje recepty były adekwatne do rzeczywistości psychiki ludzkiej. Natomiast myślę też, że jej spektrum jest dużo bardziej skomplikowane. Myślę też, że życzeniowe rozwiązania typu wydanie od kilkuset do kilku tysięcy złotych za 3 godziny robienia pociągu z przodkami linii męskiej i porozmawianie z reprezentacją wewnętrznego dziecka... Niestety nie jest w stanie uzdrowić człowieka. Niestety. To wstrząsające doznanie. Zgadzam sie z tym. Ludzie pogubieni z problemami... nie daj boże z chorobami psychicznymi...ufają, że pomoże... Masakra jakaś. Byłam i widziałam jak biednej dziewczynie prawie wmówiono by, ( jej reprezentacja - laska "przyustawieniowa", świetnie się czująca w tej roli, spełniająca się w tym miejscu, z życiem prywatnym zupełnie na bakier)...
    braowało minimetrów... i ta dziewczyna uwierzyłaby , że była molestowana przez własnego Ojca...że uwierzyłaby ..tylko to "wyparła". Następnie wmówiono jej płeć dziecka, które usunęła. Następnie ugruntowano ją w przekonaniu, ze jej syn ze skłonnościami samobójczymi nie ma wcale schizofrenii bo to konflikt duchów ( pradziadków chyba, nie pamiętam) ... i jedyne co go uleczy to jak mama ( ta biedna zagubiona laska) ... będzie się ustawiać...
    Masakra.
    Więc jeszcze raz pytam: skąd Twoje przekonanie, że to co propagujesz to rzeczywistość... a nie nie potwierdzona niczym koncepcja... Skąd w takim razie bierze się Twoja deklaracja wzięcia odpowiedzialności za czyjeś realne życie? Za jego los?
    Może stąd, że zawsze możesz powiedzieć w wypadku tragicznego obrotu spraw...że jakiś duch nie został widocznie udobruchany... wygodne...tylko nie mam pojęcia jak świadomy w pełni człowiek może żyć z czymś takim... No chyba, że wypiera. :)
    Książka Hellingera z 2012 absolutne pomieszanie i pseudo-synteza teologi, religii wschodu itp. ( wszystko studiował, niczego nie skończył). Konglomerat "twierdzeń" na temat rzeczywistości opartych na własnym widzimisię i niesamowitej charyzmie. Zacytuję początek z "dzieła" wydanego w 2012 roku pt. "Nowa świadomość": "Co raz wyraźniej widać, że czaka nas przejście od świadomości ograniczonej do uniwersalnej.Od tej zorientowanej na Ja do nadrzędnej, jednak dla wszystkich niesionej i prowadzonej przez samą siebie"...
    Czytałam bo byłam ciekawa dlaczego "co raz wyraźniej widać" ... nie zostało to wyjaśnione. Zostało to podane jako "fakt" do którego czytelnik musi się dopasować. ...
    ...Sorry ale typowa technika psychomanipulacyjna. Tera według autora "ustawienia" nie są już formą terapii.( nie wiem czy o tym wiedziałeś)...zostało to zatarte przez nieograniczone "My"...Skoro jesteś "nieograniczonym My" ...dlaczego bieżesz kase za "ustawienia, które prowadzisz...
    Na razie tyle.
    Chyba, że mnie zbanujesz. Po co jakiś "dzieciak" ma Ci bruździć w tak poukładanym świecie.
    Wszystkiego co najlepsze. i żebyś sie czół z tym dobrze.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Na Zeusa! Co Ty mi wmawiasz kobieto? Gdzie ja komukolwiek cokolwiek wmawiam? Gdzie pcham się by przejąc odpowiedzialność za cudze losy??? JEST WPROST PRZECIWNIE- nieustannie przestrzegam przed sekciarzami i staram się zachęcić (wrecz zmusić czasem) do samodzielnego myślenia.

      Doczytałem na razie Twój list do połowy - gdzieś tam słusznie powiadasz, że życie to różnorodność- DOKŁADNIE TAK! Pisałem już wiele razy- to co jednemu pomoże to drugiego może zabić. Blog niniejszy jest jak najbardziej subiektywnym widzeniem świata (choć z ambicjami znalezienia pewnych prawd ogólnych DLA DOŚĆ WĄSKIEJ GRUPY LUDZI!) - wspomniałem nawet gdzieś ( w tonie dość lekkim ale również dość poważnie), że tu spotyka się pewna wąska elita.
      Masz w nagłówku "Kultura Słowiańska" więc nie zajeżdżaj mi tu Hellingerem. Żydzi mają swoją drogę rozwoju co też wiele razy pisałem- owszem, w pewnych sprawach jesteśmy (ogólnych) zgodni - wspominałem i ja i inni uczestnicy rozmowy pana Siergieja Łazariewa- warto poczytać czy posłuchac na You Tube.
      c.d.n.

      Usuń
    2. Doczytałem - naprawdę nie mam co dodać i o czym rozmawiac bo toczysz monolog sama ze sobą. Na początku chybione kompletnie założenie jakobym wspierał się na Hellingerze (wiem, że taki ktoś istnieje i że modne się stały- szczególnie wśród żydów- techniki "ustawień". Znam - dawno temu stosował to Santorski z Eihelbergerem na swoich "laboratoriach psychoedukacji". Zgadzam si≥ę, że jest to czysta manipulacja) a polem już wylałaś jakieś swoje doświadczenia imputując mi masę win. Pewnie gradobicie jakie tu było 3 dni temu to też ja.

      Usuń
    3. Bardzo Cię przepraszam w takim razie. Musiałam Cię z "kimś" niechybnie pomylić i na skutek pomyłki przelałam na Ciebie słuszną moją frustrację, spowodowaną robieniem ludzi w balona. ( Nie cierpię tego). Jeszcze raz przepraszam.

      Usuń
    4. Rozumiem- zdarza się, i dziekuję za ten dopisek. Bardzo sobie cenię gdy ludzie potrafią przyznać swój błąd zamiast "brnąć w bagno" powodujac jakieś nienaprawialne konflikty. W ten sposób można twórczo dyskutować i wzajem się bogacić. Nic sie nie stało- pozdrawiam.

      Usuń
  29. poczytałam komentarze i o zgrozo - niewiele kobiet zrozumiało ten tekst... mnie się jawi kobieta silna, niezależna, a jednocześnie wiedząca czego chce... taka która jest świadoma swojego ciepła i czułości, kobiecości ( z pięknem bym nie przesadzała, bo zawsze u kobiet coś będzie nie tak, a to zmarszczka, a to fałdka, tak już mamy od wieków, bo patrzymy na siebie inaczej niż mężczyźni) i wiele w tym tekście prawdy, może tylko dodam, że tym świadomym kobietom już się nie chce w dzisiejszym pędzie świata udowadniać mężczyznom, jak bardzo są wspaniałe, one to wiedzą i już nie zdejmują "zaćmy z oczu", bo to strata energii... ich życiowej energii, a któż by chciał spędzić resztę życia z mentalnym "ślepcem" ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze ujęte- a mentalna ślepota dotyczy obu płci. Są mężczyźni, którzy też nie mają już ochoty udowadniać czegokolwiek. Swoją wartość znają i spokojnie czyną swoje a zdarzy się moment, że spotkają tą, która widzi poprzez te ewentualne zmarszczki czy też niedoskonałosci ciała.

      Usuń
  30. Ja jestem.
    Słowotok zakompleksionego pseudofacecika, który wypiera stulecia spychania kobiet w cień, poniżania i poniewierania. Obecnie każda może żyć w zgodzie ze swoją naturą, stanowić o sobie, ubierać to co chce i być szczęśliwą. Poczytaj wpisy mądrych ludzi na forum CHEOPS, jest to najmądrzejsze forum, na jaki trafiłam. Dużo nauki przed tobą.Generalnie nie pouczaj a rozwijaj się. Stanowimy tylko o sobie, każdy do swoich mądrości musi dojść sam, tego typu wpisami nikomu nie pomagasz.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aha :) Mogę zapytać o Twój wiek Julo? Zajrzę na polecane forum bo ciekaw jestem świata.

      A tak w ogóle to Twój wpis pełen sprzeczności w tych kilku zdaniach- z jednej strony radzisz mi "nie pouczaj" a potem sama mnie pouczasz aby na koniec orzec, że każdy do swoich mądrości powinien dojść sam. Może w ogóle nie wolno mi pisać w necie?

      Usuń
    2. "Poczytaj wpisy mądrych ludzi na forum CHEOPS,"


      Przejrzałem kilka tematów "wyjaśniających" , że w zasadzie wszystkie religie sa już przeszłością ( poniekąd prawda) a potem kliknąłem na to :) . Takie tematy zawsze obnażają adminów forum.

      http://cheops4.org.pl/phpBB3/viewtopic.php?f=10&t=479

      BARDZO SPRYTNA MANIPULACJA i urabianie społecznosci - szczególnie emocjonalnej młodzieży i kobiet. Zaczyna się od od znanych żydów, potem dla okrasy i wprowadzenia róznorodnosci Nelson Mandela, potem znów znani i nawet niektórzy lubiani żydzi. W komentarzach żydówka Klara opowiadająca jaki cudowny jest judaizm. Dziękuję - na tym poprzestanę.

      Usuń
  31. Tak bardzo nie zgadzam się z tym artykułem!
    Wszyscy próbują namawiać kobiety do ciągłego dawania. Nie jest niczyim obowiązkiem ciągłe dogadzanie innym bo "Jeszcze się taki nie narodził..."
    Drogie Panie, miejmy do siebie szacunek i zanim zaczniemy rozdawać swoją energię na prawo i lewo zacznijmy najpierw same być szczęśliwe.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znowu to samo- skąd wy się bierzecie? Gdybyś choć ten artykuł przeczytała do końca. O innych już nie wspominam.

      Usuń
    2. Mam 50 lat, na różnych etapach rozwoju moja kobiecość wyglądała inaczej. Ale miałam normalną rodzinę, zwykłych rodziców, teraz doceniam ich zwyczajność. Nie popadam więc w skrajności, jestem nudna i przewidywalna a fanatyzmu wszelakiego nie znoszę. A ty jawisz się jako zafiksowany na kobietuńkach-lolitkach-zwiewnych lelujach, bo ci się przeczytało jakiś ruski artykulik. W teorii każdy mądry. Zobacz, jak pięknie brzmią kazania. A i tu i tam manipulacja. Postawmy na zwyczajność i slow life.

      Usuń
    3. Dziękuję za głos w sprawie- przywykłem do uważania mnie za dziwaka. To, że choroba jest powszechna nie oznacza, że jest normą.
      Niech każdy stawia na co tam uważa i buduje swoje życie po swojemu. To nie ja prawię kazania ale Ty przyszłaś nauczać w tę przestrzeń. Życie jest różnorodnoscią. Masz na klawiaturze taki magiczny przycisk- możesz zmienić stronę i po kłopocie. Pozdrawiam.

      p.s. wiek nie jest żadnym argumentem w tej rozmowie ale skoro się nim posługujesz to dodam, że mam starsze ciało od Twojego.

      Usuń
    4. Infantylnie bzdurny artykuł, najbardziej żałosne jest stwierdzenie ze kobieta ma siedzieć z wiecznie przyklejonym uśmiechem, to nienaturalne dla człowieka, co najbardziej mnie dziwi ze raczej nikt jasno nie napisał, że przesłanki do powiązania tego wydumanego tekstu z kultura słowiańska sa raczej wątpliwe, nie mówiąc już że przy sugesti takiego odniesienia do kultury słowiańskiej powinno być powiązana referencja.
      Badacz i kobieta!

      Usuń
    5. :) Czytam sobie te wszystkie wpisy "krytyczne" (cudzysłów bo poza "plunięciem" nic nie wnoszą) i zdumiewa mnie nieustannie to jak można odczytać tę treść. Jak bardzo można przefiltrować ją przez swoje "nakładki programowe" zaszczepione w procesie wychowania. Lewszunow dobrze powiadał- to wszystko wynika z "dorosłosci" (zarzucają infantylizm- pewnie część z tych czytelniczek uczęszcza do kościoła lub przynajmniej deklaruje się jako chrzescijanki- wszak jednym z zaleceń Jezusa było "bądxcie jak dzieci").

      Tak - w pewnym sensie jest to strona dla ludzi, którzy wierzą w bajki. Innym odradzam czytanie tych treści- niech od razu zmienią stronę i się nie stresują. Jest takie powiedzenie: " KTO NIE CHCE SIE OBUDZIĆ NIECH PRZYNAJMNIEJ DOBRZE ŚPI".

      Usuń
  32. O kurczę, skoro to jest kobiecość po słowiańsku to ja się raczej wypisuję z tej bajki, a panowie niech sobie dalej robią ustawki. I nie jestem ani brzydka ani głupia, ani nie brak mi uduchowienia. Tylko ja się pytam, dlaczego nie mogę być taka, jaka chcę być? Bo mężczyznom to się nie spodoba? Mizoginia w czystej postaci!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Widzisz........ każda z Was (tych "awanturnic" pojawiających się tu ostatnio na pęczki i negujących wszystko ) .....każda z Was zdradza się już na wstępie jedną cechą (potwierdzając jak stemplem to co ja dotąd zaobserwowałem). Piszesz: "Tylko ja się pytam, dlaczego nie mogę być taka, jaka chcę być?" No i teraz moje główne pytanie: CZY JA GDZIEŚ TUTAJ COKOLWIEK NAKAZUJĘ ????? Jak ładnie gdzieś napisała czytelniczka podpisująca się "k." "każdy widzi to co widzi". Stare psychologiczne prawidło powiada (teoria luster), że widzimy w innych to z czym sami mamy problem. Inna z Twoich koleżanek dosłownie 2 dni temu zarzuciła mi jakoby aspiracje do bycia guru, narzucania reguł itp. Wszystkie "dmiecie w jedną trąbę". Dlaczego tak? NAJPRAWDOPODOBNIEJ W ŻYCIU CODZIENNYM SAME JESTESCIE TERRORYSTKAMI NARZUCAJĄCYMI OTOCZENIU SWOJĄ WOLĘ ....i wszystkich wokół postrzegacie w ten sposób. Według Was inaczej się nie da- konieczny jest wrzask, wymuszanie, tupanie nogą itp.

      bADŹ SOBIE DZIEWCZYNO KIM TAM CHCESZ! Wpadasz tu do pewnego "kółka zainteresowań" i wrzeszczysz (kolejne słowo- pałka, pisałem o takich narzedziach manipulacji) "mizoginia". Zmień sobie dziewczyno stronę i kłopot z głowy! Zdrowia życzę.

      Usuń
  33. Wkraczając już na taki tematy, zmtego co ja wiem to mężczyzna oddaje energię kobiecie kiedy sa w stanie zakochania i ich czakry serca łączą się łańcuchami energii (stąd symbol trzymania rąk i zawiązywania łańcucha poczas aktu małżeństwa w kościele)
    Ty raczej piszesz o inspiracji a to napewno nie taka energia o jakiej piszesz.
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z symbolami koscielnym radzę być ostrożnym. Sam fakt nakładania obrączek na niewłaściwe palce czyni wiele szkód- kobieta poprzez założenie obrączki nie na tę rękę (albo nie ten palec - musiałbym sobie przypomnieć szczegóły. Męska prawa ręka daje a lewa bierze - stąd na przykład obyczaj prowadzenia kobiety prawym ramieniem- u kobiet jest dokładnie odwrotnie lewa daje a prawa przyjmuje.)......kobieta poprzez złe nałożenie obrączko poślubia nie męża ale egregor katolicki oddając mu potem całą energię rodziny. Czarna dziura- ileby mężcxzyzna nie przyniósł do domy - tyle wypłynie. Zaczyna się frustracja - kończy rekoczynami, przemocą a nawet zdradą. Kompletna schizofrenia bo oczywiscie potem katolik szuka pomocy u tych, którzy problem spowodowali czarno-magiczną przysi.ęgą i satanistycznym rytuałem. Koszmar narasta- mężczyźni masowo umierają między 40 a 60- tym rokiem życia a wampir katolicki dokonuje ostatnich cięć "dojąc" wdowy (podświadomie czujące, że one coś zawiniły) z resztek majątku jakie za życia wypracował mężczyzna. Dorobek żony czyli dzieci jest przejmowany znów "do obory" (przepraszam - oni to nazywają "owczarni") i tak od wieków satanistyczny biznes spozywania ciała i krwi ludzkiej się kręci.

      Usuń
    2. W ogóle odpowiedź na Twój list mógłbym kilka stron bo poruszasz kilka zagadnień na przykład "stan zakochania". Znajdź sobie filny z Trehlebovem - on wyjaśnia wiele niuansów. Mężczyzna daje energię czakrą podstawy (selsualną) a kobieta oddaje poprzez oczy. Następuje wymiana - pod warunkiem, że oboje sie szczerze kochają anie jest to wyłącznie sam pociąg seksualny do przypadkowej osoby.

      Na razie nie mam czasu tego roztrząsać bo ganiam w realu w sprawach rozmaitych. Są wykłady w necie - szukaj na moich kanałach. To nie jest takie proste jak piszesz.

      Usuń
    3. Powied mi wiecej o tym, bo ja wiem tylko, ze prawa reka oddaje a lewa pobiera, wydawalo mi sie dotychczas, ze kobieta i mezczyzna maja tak samo. Na jakich rekach i palcach powinnismy nosic?

      Robilem sobie eksperymenty, np.: zakladalem obraczke na druga reke, albo branzoletke z granatu albo turmalinu. Jedno wiem to dziala.

      Teraz nosze bardzo silny medalion, mieszankę turmalinu i innych mineralow polaczonych nanotechnologicznie, jakkolwiek to brzmi, bo praktycznie nic o tym nie wiem. Ale tez dziala :)

      Napisz mi moze na maila: marcinnl86@gmail.com

      Usuń
  34. Zapomnialem dodac ze ta strona to naprawde solidna wiedza i za to naleza Ci sie oklaski.

    Komentarze oburzonych feministek mnie nie zaskakuja. To tylko swiadczy o nich. Sa tak niskowibracyjnymi istotami ze nawet tego co napisales nie potrafia odebrac z poziomu serca i poczuc, wyobrazic sobie jak jest cudownie byc zokochanym w pieknej kobiecie w pwlnym tego slowa znaczeniu.

    Widzisz w takich czasach nam przyszlo zyc. Zaprogramowanych przez system ludzi, nie potrafiacych dostrzec szerokiej wiedzy i piekna w prostocie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dzięki za docenienie mojej pracy. Umówmy się, że klaskać będziemy wszyscy tym, którzy coś z tego zastosują u siebie.

      To prawda- komentarze feministek cechuje niemal każdy bez wyjątku jakaś rozpacz. Ich misternie ulepiony na gwałcie i przemocy świat (bo to one stosują te narzędzia zarzucając wszystkim wokół, że to świat je atakuje - taka przewrotność duchowych pasożytów jakie zawładnęły tymi osobami. Zachowanie znane w stanach nałogu na przykład) wali się w gruzy. Być może w jakiejś części jest to zazdrość bo w piekle jake sobie same stworzyły (i swemu otoczeniu rzecz jasna ale tego już nie dostrzegają) chyba nie jest im komfortowo - stąd biorą się te ataki i oskarżenia o dziecinadę. Być może (w to wierzę) część z tych zagubionych istot szuka zmiany swojego koszmarnego położenia- no cóż, wyciąganie drzazgi z tyłka może boleć. Każdy jest kowalem swego losu. Dziś mamy taki czas, że ludzie są i będą zmuszeni do zmiany - stary czas mrocznej Bogini Kali to już przeszłość. Szczególnie ten rok będzie (już jest) znamienny. Każdy ma jeszcze szansę na otrząśnięcie się z koszmarów minionych wieków- pozdrawiam michalxl600 (Jędrek M.)

      Usuń
  35. Matko jakie bzdury!!! Jakkolwiek wielką energię bym w sobie miała, nigdy nie chciałabym przy swoim boku mężczyzny, który tak uważa!!! Straszne!!! Mam nadzieję, że są tacy co czytają i też uważają to za bzdury. Ludzie! Niektórzy szukają partnerstwa. A tu "i co od takiej możesz wziąć?" By być żoną i matką. Przypisywanie sztywnych ról partnerom, powrót do przeszłości. Nie panowie! Niektóre kobiety świetnie czują się ze śrubokrętem w dłoni i potrafią przy tym tworzyć dobre związki, rodziny. Niektóre kobiety wrzeszczą - ile sił w piersi - co im się nie podoba i dzięki temu tworzą bardzo udane związki. Niektórzy panowie nie czekają na benzynę i potrafią być partnerami. Tak, tak, naprawdę tak bywa. Straszne to co tu czytam...A i feministka - to nie chęć bycia mężczyzną, a równe prawo obu płci do robienia tego czego by chciały. Pozdrawiam - tych którzy otwierali tak szeroko oczy jak ja - czytając ten tekst. I nawet nie jestem w rozpaczy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zmień kanał i po problemie- po co się denerwować?

      Usuń
  36. Chyba bardzo nie lubisz kobiet. Ale tych których nie piszesz przez duże K. Nie tych wymyślonych, wrzuconych w Twoje ramki. Straszne. Czytam co piszesz i szkoda mi, że przez pryzmat takiej "wiedzy" można patrzeć na świat, na ludzi, na kobiety...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. świat jest różnorodnoscią. Mają prawo żyć na nim również tacy jak ja a Twoje zdanie na ten temat nie za bardzo mnie interesuje. Póki nie robimy sobie krzywdy swoim postępowaniem to wszystko jest w porządku- powtarzam, nikt Ciebie nie zmusza do czytania tych treści. Czemu nie wzruszysz ramionami i nie zmienisz strony?

      Usuń
    2. michale napiszesz mi na tego maila ktory podalem w kednym z poprzednich komentarzy? Prosze, to dla mnie wazne..

      Usuń
    3. Masz tu podany mail do mnie - u góry. Pisz.

      Usuń
  37. Zupelnie sie z tym zgadzam. Kocham kobiecosc i kobiety, ale usmiechnniete kobiety wprost ubostwiam. Pozdrawiam i zachecam do usmiechu mile Panie :). gliwicem@op.pl

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) oj... coś mi się wydaje, że dyskryminujesz te krzyczące panie z młotkiem lub wiertatrką w ręku ;)

      Usuń
  38. Ten blog z pewnością przypadł mi do gustu. Trzeba mieć pokłady wiedzy, żeby móc napisać taki artykuł.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Cieszę się, że blog sie podoba. Większość zamieszczanych tu artukułów to moje tłumaczenia zze stron rosyjskich.

      Usuń
  39. Kobieta nie powinna... Kobieta powinna... Nie ubieraj się na czarno, uśmiechaj się, bądź miła, nie uprawiaj seksu na pierwszej randce, nawet jeśli masz ochotę, dni płodne. Co za chrześcijańsko -muzułmańskie gadanie?! Kto wkleił taki tekst?! Mogę robić co chcę, kiedy chcę i jak chcę. Na tym polega moja energia, bo to mnie cieszy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ach!!!! jakie to dojrzałe. Możesz też podpalić wszystko wokół- byc może i to sprawi ci radość. Spróbuj- przecież mamy wolność.

      Usuń
  40. Wszyscy chcecie radosnych kobiet a niestety ale ta kobieta tej radosci też nie bierze znikąd.... wychodzi na to że chcecie po prostu kobiet które nie mają żadnych trudności życiowych, czyli takie pójście na łatwiznę, bo wtedy nic nie trzeba robić żeby kobieta była radosna prawda?....

    Często jest tak że tak kobieta, ktora emanuje kobiecością, wyzwala tą kobieca energię, to traci na tym bo mężczyzni tylko biorą dowartościowując się a sami niczego nie ofiarowują, wręcz przeciwnie jeszcze podgryzaja takiej kobiecie poczucie wlasnej wartosci.

    Co do seksu, to kobiety, ktore nie przelatuja przez ileś łóżek wręcz sa wysmiewane, mają dużo mniejsze szanse na związek niz inne...

    więc post fajny ale odbiegający od życia, idealistyczny i zyczeniowy... niestety

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. piszesz kompletne głupstwa. Zapoznaj się z większą iloscią artykułów tu publikowanych. Energia miłości do jakiej Wy macie dostęp jest niewyczerpana.Powodzenia w poszukiwaniach!

      Usuń
  41. Co za bzdury czlowieku piszesz? Nie masz zadnego pojecia o zyciu i pisaniu. Jakie czarne chusty i kopciuszki? To chyba bylo 100 lat temu. Do tego kobiety wiedza co maja robic. Mezczyzni niech sie zajma swoim rozwojem a kobiety swoim. To, jaka bedzie rodzina to zalezy od obojga rodzicow a nie tylko od kobiety. Wyczuwam, ze nie obracales sie w zbyt dobrym towazystwie a to mowi duzo o Tobie dlatego jestes sam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) kolejny wpis pełen miło≥ści, harmonii i pokoju.

      Dla takich osób mam jedna radę: zmień strone i problem zniknie.

      Zdrowia życzę!

      Usuń
  42. A z tego artykułu jasno wynika, że mężczyzna nic nie może, a kobieta wszystko może, no więc nie dziwne, ze kobiety nie są zainteresowane być słoneczkami dla takich uzależnionych od nich mężczyzn. Bez urazy ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tu nie chodzi o bycie "słoneczkiem"- taką bezwolną mimozą. Zainteresuj się innymi artykułami na blogu- poczytaj wypowiedzi dziewczyn, poczytaj linkowane po prawej inne blogi( na przykład blog "Niesforny Karolek") a załapiesz o co tu chodzi. Każde z nas może żyć samotnie bo mamy w sobie cząstkę przeciwstawnej energii (patrz mandala i kropka w każdym z przeciweństw). Rzecz w tym, że we dwójkę uzyskuje sie najszybszy rozwój na każdym polu- no i można doświadczać szczęścia rodzinnego.

      Usuń
  43. Michal jak zawsze zamkniety umysl, jego swiat toczy sie wokol wzajemnego uzalezniania sie od siebie. A najlepsze jest to ze on tego nie widzi i jego egoizm mu to przyslania, jest przekonany o swojej racji przez co tworzy kolejne warstwy cebuli przez która nie może odnalesc własnego JA. Kobieta nie potrzebuje mezczyzny tak samo jak mezczyzna kobiety, sa jedynie swoim odbiciem jak kazdy inny napotkany czlowiek, sa swoim lustrem od ktorego uczął się jak maja podazac. Kazdy z nas ma w sobue dwie energie meska i zenska nad ktora powinni pracowac w rownym stopniu a nie szukac mlodszych energicznych kobiet, niech mezczyzni sami nie beda zamieniac sie w starych zmeczonych zyciem dziadkow i nie zaczna o siebie dbac :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. aaaa.... nick tłumaczy wszystko. Lubisz żyć w przekłamanej rzeczywistości narkotyku - to Twoja lekcja i Twoje doświadczenie. Widze, że znów sypnęło feministycznym bełkotem- z Waszych wpisów dziewczyny wyziera cierpienie, pełne są emocji. Gdybyście były szczęśliwe to wzruszyłybyście ramionami czytając ten blog i pomyślały sobie: "jeszcze jeden zagubiony- niech szuka swojej drogi- powodzenia". Ale Was te treści poruszają do głębi (same sobie zadajcie pytanie "dlaczego?" ), co tak was szarpie wewnętrznie? Dlaczego jesteście nastawione na walkę? Tu nie trzeba o nic walczyć- wszystko samo się wydarza - tylko na to przyzwolić.

      Powodzenia i radości życia z serca życzę.

      Usuń
  44. Proponuje zglebic się w doświadczenie transcendentalne to przestaniesz okreslac się co do rol i przestaniesz mowic kobietom jak maja się zachowywać, zobaczysz cos więcej poza słowa. Nie rozumiem jak wirus ego mogl Cie tak dosiegnac i nie bierzesz pod uwagę tego ze twoja racja wcale nie musi być najtwojsza. Ciesze się ze jest coraz więcej niezależnych kobiet które zaczynają wychodzić z cienia tych paradygmatow i tłamszenia ich energii. Czasy czarwonic powracają i nie zaporgramujecie już zadnej kobiety, Ziemia widzi co tu się wyprawiało przez 2000 lat

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To, że nazwałaś się czarownicą (czarna magia -polecam wpis niedawny "marzenie a pragnienie") nie oznacza, że posiałaś mądrość. "Wirus ego" - och jej.

      Zapoznaj się spokojnie z większą ilością wpisów na tym blogu a potem mnie oceniaj.

      Gwoli wyjaśnienia: w ostatnich 2000 lat kobiecość na Ziemi była jak najbardziej obecna ale w postaci "czarnej Matki" - Bogini Kali. Kobiecość to siła tworzenia ale również i niszczenia. Tu w linkach polecanych (po prawej od góry) jest blog pani Nestor "Kultura Słowian i ariów"- polecam gorąco na początek. Poza tym tak jak wszystkim nowym czytelniczkom proponuję głębsze zapoznanie się z treściami tego bloga albo zmianę strony. Nie ma obowiązku tu przebywać i się męczyć.

      Zdrowia!

      Usuń
  45. Przepraszam rycerze robili co...? Mężczyźni jadą na kobiecej energi jak co...? Dawno tak ciekawych rzeczy nie czytałem :) A tak z ciekawości do czego dokładnie mężczyźnie kobieca energia ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oghłaszasz jakiś konkurs? Jakie są nagrody?

      Usuń
  46. A to komentarz mojej Pani na te wypociny:
    Dżizas, kurwa, ja pierdolę...
    Kolejna osoba (super kobieta, uwielbiam ją!) udostępnia na fb artykuł o "słowiańszczyźnie", od którego zęby bolą i mam ochotę iść utopić się w Odrze (niestety, jestem w Chorzowie, więc jest to niemożliwe).
    Przytoczę Wam jeden tylko cytacik, żebyście mogły i mogli zrozumieć, jak można gębę sobie wycierać słowiańszczyzną i mordować słowiańską kulturę. Kto czytał "Wiedźmina", ten wie o niej więcej niż te bubki z internetu. A więc do dzieła:
    "Kobieta rozwinięta duchowo nigdy nie dopuści do siebie mężczyzny na pierwszej randce, ona taktycznie da mu do zrozumienia, że niepoważne relacje jej nie interesują. Że jej czystość, jej kobiecość, jej miłość są przeznaczone tylko dla jednego - dla najlepszego mężczyzny i nie zgadza się rozmieniać na przypadkowe związki."
    1. Kobieta do siebie dopuszcza. Ciekawe, ciekawe. Czyżby kobieta rękami i nogami musiała się bronić? Czy nie jest to jakiś katolicki ideał dopuszczania i niedopuszczania?
    2. Kobieta NIGDY nie dopuści mężczyzny na PIERWSZEJ RANDCE. Czyli co - seks jest zły? Znaczy ten - dal "rozwiniętej duchowo" kobiety jest zły. Na pierwszej randce nie można, bo to pokalanie "kobiecej i słowiańskiej cielesności". A po katolicku to tylko po ślubie.
    3. Porządnej słowiańskiej kobiety "niepoważne relacje nie interesują". Sory, a jak interesują - to co? Nie jest rozwinięta duchowo? A może jest tylko głupią suką, zdzirą, latawicą, ladacznicą... A co z czcicielkami Lady? :P Znów katolicki wpływ jak nic. :)
    4. Czystość!? Czystość? A co to oznacza czystość? Czystość nie ma nic wspólnego z seksem lub jego brakiem, a nie z tym na której randce "dopuszczasz" do siebie mężczyznę (albo kobietę, albo wiele kobiet i wielu mężczyzn), tylko z czystym sercem. Seks niczego nie brudzi i nie trzeba być ani geniuszem, ani Osho, żeby to zrozumieć. Seks jest czysty jak łza, jeżeli spotykają się w nim osoby w miłości. I może być to miłość na całe życie albo na jedną noc. I mężczyzna może być jeden, a może ich być ich 50 - o ile tylu zmieści się w pokoju/łóżku - czy gdziekolwiek to robicie. :)
    5. "jej czystość, jej kobiecość, jej miłość są przeznaczone tylko dla jednego" - a najlepiej, żeby jeszcze odczekali 3 Tobiaszowe noce :P (jeśli ktoś nie wie, co to są te noce, niech sobie poczyta o fałszowaniu Biblii:P). Chyba tłumaczyć nie muszę tłumaczyć, jaki to jest absurd, że "kobieta przeznaczona jest dla jednego". Rozumiem, że flirty się nam w życiu nie zdarzają. Romanse nie. Tym bardziej nie zdarzają się rozwody ani wdowieństwo. Taką "napoczętą" lub "zużytą" najlepiej na stosie pogrzebowym męża spalić - jak to nam opisał Kraszewski.
    6. "nie zgadza się rozmieniać na przypadkowe związki." - sory, już nawet mi się nie chce komentować.
    A to tylko jeden akapit z jaśnie oświeconego tekstu.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. zmień kanał i problem zniknie - po co epatujesz nas tutaj swoimi ........(nie pozostanę dłużny i nazwę rzecz po imieniu) wydalinami?
      Wiedźmin i Słowiańszczyzna (mnie dla odmiany skręca na dźwięk "Słowiańszczyzna"" - mówisz Arabszczyzna? Angielszczyzna czy też Arabistyka i Anglistyka? SŁOWIAŃSTWO misiu- piekne i proste słowo "Słowiaństwo".
      To tytułem wstępu.
      Z resztą dyskutować mi się nie chce bo Wiedźmin jak widzę ma swoich fanatyków ( na bezrybiu i rak ryba) ale promuje seks bez miłości czyli zwykłą zwierzęcość. No ale Ty tego nie pojmiesz- baw się dalej w Wiedźmina i zmień kanał aby się nie denerwować.

      Usuń
    2. Doczytałem raz jeszcze:
      "........I może być to miłość na całe życie albo na jedną noc. "

      Dziękuję bardzo - to mi wystarczy.
      Nawet hodowcy psów nie wypuszczaja rasowej suki żeby się 'zabawiła jeden raz" bo wiedzą dobrze czym to się skończy. Słyszałeś pojęcie "skundlić się?"
      No ale to piszę już wyłącznie do czytelników tej rozmowy- ty przecież jesteś Wiedźminem - spermenem i "miłujesz" przez jedną noc.

      Usuń
  47. To jest bardzo wspanialy artykul, jest przy mnie taka kobieta. Zaznacze ze jestem po kilku warsztatach w kierunku rozwoju duchowego.Na poczatek bylo delikatne usuwanie kodow kobiecych i typowych stereotypow oceniania nas mezczyzn, kolejny etap to bez naciskow nauka szacuku do siebie, uzywania swoich slow i nie mowienia zle o sobie, slowa i mysli tworza Tu i Teraz jak i jutro. Efekt jest taki ze jestesmy na poziomie milosci tantrycznej czakramu serca, i to boje. Czegos piekniejszego nie doswiadczylem w swoim zyciu a byc u boku takies kobiety jw. w artykule to prawdziwy skarb, kochac i byc kochanym. Polecam kazdej kobiecie artykul jak i ksiazke "Mistyka Rozkoszy" Wioletta Tuchowska, opisuje tajniki kobiecej sily duchowej. Pozdrawiam L.

    OdpowiedzUsuń
  48. Witaj Michale. Tekst jest prawie doskonały. Nie czytałam wszystkich komentarzy i jak widzisz, jestem kobietą. W wielu słowach w Twoim tekście, masz rację, popieram.
    Kobieta jest "napędem" dla mężczyzny przez całe jego życie, to prawda. Kobieta nosi dziecko - mężczyznę w brzuchu, kobieta wychowuje, kobieta kocha, tuli, doradza, pokazuje. Czyli praktycznie świat mężczyzny oparty jest na kobiecie - matce najpierw! Ojciec w międzyczasie również dzieli obowiązek bycia tzw "ojcem".
    Tak, kobieta (piszę o sobie) czeka na tego jedynego i jest nastawiona na bycie z jednym mężczyzną do końca życia. Nie jest to wypełnione religią, jak pisał powyżej jakiś rozwścieczony arogant! Kobieta oczekuje wzajemnej miłości, opieki, oparcia, siły (tej męskiej oczywiście, nie bicie), ETC...Jest tylko jeden problem, wszystko jest za bardzo wyidealizowane.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "......wszystko jest za bardzo wyidealizowane. "

      Kończy się obecnie epoka Bogini Kali- galaktyczna noc jaka miała miejsce kilka tysięcy lat. A ostatnie kilkaset (nieustanne wojny i rozmaite okrucieństwo) to czas tak mroczny, że trudno nam sobie wyobrazić "świt".
      DOSKONALE CIEBIE ROZUMIEM bo wszyscy tracimy czasem wiarę i nadzieję, że będzie lepiej. Kody kilku pokoleń siedza głęboko w naszych kościach (tam jest genetyczna pamięc rodowa- pamięć krwi). Wychodzimy z czasu mroku bardzo okaleczeni. Nie pozostaje nic innego jak trwać chroniąc czyste marzenia w sercu- najciemniej jest tuż przed świtem.

      Usuń
  49. Piękne zdjęcie :) Choć jeżeli chodzi o treść uważam, że każdy ma wystarczająco siły sam w sobie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Spójrz na znany symbol - mandala Yin Yang.

      http://www.coloring-pages-adults.com/wp-content/gallery/mandalas/coloring-page-mandala-Yin-and-Yang-to-color-by-Snezh.jpg

      Każde z nas - zarówno mężczyzna jak i kobieta ma w sobie tę mała kropkę- kilka procent energii przeciwstawnej. Prezentowana tu na blogu pani Kurowska twierdzi, że jest to 10%. Dzięki temu każde z nas żyjąc samotnie jest w stanie osiagnąc równowagę i jakos tam się spełniać ale pełnię mocy osiagnąc możemy przy dobrym połączeniu w parze. Wtedy rozwój - ewolucja obojga , biegnie najszybciej.

      Usuń
  50. Dziwie sie autorowi w wyrażaniu tak silnego sprzeciwu wobec reakcji kobiet które mają dośc narzucania swojego widzi mi sie. Kazdy ma prawo do własnego zdania , ale nie do fałszowania rzeczywistości, najgorsze zdanie wyrażone w artykule to to iz mamy ukryty matriarchat... chyby ukryty pod sutannami "księdzów"? Narzucanie i kreowanie wizerunku jak to powinna zachowywać się i wyglądać kobieta kultywowane było już wystarczająco długo, a niepokorne dusze płonęły na stosach. Dziwicie się panowie że mało prawdziwych słowiańskich kobiet wokół? A kto pozwolił na zadomowienie się tu obcej kulturze , kto pozwolił palić swoje matki żony i córki? Kto kobiety? I wam przeszkadza papieros, przeszkadza że kobieta stara się być niezależna, że potrafi stanąć w obronie własnej rodziny? No nieźle, naprawdę, wszędzie jest powiedziane że zmianę należy zacząć od siebie. Od wybaczenia sobie.
    I prawda tez jest że nawet jak spotkasz prawdziwą Słowiankę i dostaniesz szansę bycia z nią szczęśliwym to masz być wobec niej uczciwy i szczery, a co robia mężczyźni? Kłąmią, ubarwiają swoją postać a ona nie wybacza kłamstwa i zdrady które się ciągnie za wami jak smród po gaciach od wieków. Wielu to zrozumiało a wielu błądzi jak we mgle wmawiając nawet sobie swoją wspaniałość i szukając wspaniałości w obcych genach zaszczepionych jak rak na naszych ziemiach. Ile tak naprawdę mężczyzn zauważa że kobieta biega na bosaka po ziemi, zbiera zioła i potrafi kochać wszystko dookoła? A ilu zauważa pieniądze, wyuzdanie ?
    To co spotkało kobiety bardzo ładnie przedstawiają właśnie bajki, jak to królewny były oddawane smokom na pożarcie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Mam już dość podobnych bzdur, regularnością faz księżyca pojawiaja się tego typu 'rewelacje". Autorki w ogóle nie zadają sobie trudu by sprawdzić w jakie miejsce trafiły lecz buzując emocjami "już wiedzą"- bo przeczytały jakieś "słowa-klucze" do swoich własnych uprzedzeń i urazów.
      Byś chociaż zadała sobie trud przeczytania komentarzy z tej tylko strony - już nie mówię o kilku innych artykułach. Ręce z nogami opadają i nie ma sił odpisywac na podobne głupoty.
      Będe chyba kasował podobne - nic nie wnoszące poza "wiadrem pomyj" wypowiedzi.
      Bierz się za czytanie (zacznij od linków "abecadło" po prawej - to najbardziej poczytne artykuły tej strony) albo po prostu zmień stronę bo to nie jest miejsce na tego typu "gorzkie żale".

      Zdrowia życze.

      Usuń
    2. Mój komentarz nie jest atakiem na Ciebie, dotyczy wypowiedzi "Kończy się obecnie epoka Bogini Kali- galaktyczna noc jaka miała miejsce kilka tysięcy lat. A ostatnie kilkaset (nieustanne wojny i rozmaite okrucieństwo) to czas tak mroczny, że trudno nam sobie wyobrazić "świt".
      DOSKONALE CIEBIE ROZUMIEM bo wszyscy tracimy czasem wiarę i nadzieję, że będzie lepiej. Kody kilku pokoleń siedza głęboko w naszych kościach (tam jest genetyczna pamięc rodowa- pamięć krwi). Wychodzimy z czasu mroku bardzo okaleczeni. Nie pozostaje nic innego jak trwać chroniąc czyste marzenia w sercu- najciemniej jest tuż przed świtem. " Dlatego dziwie sie iz takie opryskliwe odpowiedzi, po co??? Woda zapisuje wszystko , nasze ciała to niemal 90 % właśnie wody, stąd RODOWÓD. Pozdrawiam i zrozumienia życzę.

      Usuń
    3. Opryskliwe wypowiedzi powiadasz, wcześniej powiadasz o ataku na mnie.
      W ogóle tego tak nie odebrałem (atak) zatem Twoje słowa są skierowane do samej siebie a ja w tej relacji spełniam wyłącznie role lustra. Twój wpis nie budzi moich emocji zatem przeczytaj swoje pisanie tak jakbyś Ty sama była jego adresatem.

      Serdecznosci!

      Usuń
  51. TAk , prawda boli najbardziej...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 1.Jeśli to kontynuacja poprzedniej rozmowy to zalecam przeczytanie uwagi technicznej na dole strony.
      2. Czyja prawda? Pewne dosadne powiedzenie powiada: "prawda jest jak d@pa - każdy ma swoją".

      Usuń
  52. ciekawe co na to feministki :D :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. w komentarzach widać wyraźnie co one na to- co jakiś czas usuwam rozmaite "wydaliny" chorych serc i umysłów.

      Usuń
  53. Ja sądzę, że obserwujemy upadek ludzkości, wojnę damsko męską która zapchała się już owocem zakazanym na dobre i obwinia nawzajem za skutki. Wydmuszka chce napełnić się od wydmuszki i inne jeszcze kontrolować... Chcesz przyciągać? Kimkolwiek jesteś? Nabierz mocy. I nigdy już jej nie trać (tak, nigdy). Bez zbędnego myślenia poeksperymentujcie z celibatem. Wstawaj po upadku ponownie a zdobędziesz nowe życie. Prawdziwy mocarz nie wybija zębów, ale kontroluje siebie. Kobiety pomiatają dzisiaj mężczyznami sprutymi pornuchami. Do dzieła, to tylko uzależnienie! A kobieta która wywołała wojnę, nie była piękna! To jakiś potwór był! Popatrz głębiej przez rzeczy. Dieta! Troska! Miłość do siebie wpierw!

    OdpowiedzUsuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.