niedziela, 30 października 2016

30 RAD DOTYCZĄCYCH WYCHOWANIA SYNÓW

Tekst przetłumaczony przez praktykantów cjr Rosjanka (Anna - nasza czytelniczka), korekta moja.
Tekst pochodzi z internetu - na przykład tu jest publikowany: http://www.kramola.info/vesti/protivostojanie/osobennosti-vospitanija-malchikov

 Co trzeba czynić (i czego nie czynić), żeby wychować prawdziwego mężczyznę, odpowiedzialnego ojca rodziny.

1. Czynić wszystko, aby syn miał pełnowartościowego ojca. Jeżeli kobiecie w żaden sposób nie układa się wspólne życie z mężczyzną, ale nie jest on obciążony poważnymi etycznymi wadami i złymi nawykami, należy sprzyjać intensywnym kontaktom syna z ojcem i jego rodziną.

2. Strzec autorytetu mężczyzn w otoczeniu, nie podważać go niepotrzebnie lekceważącymi odpowiedziami i grubiańskimi okrzykami - szczególnie z nic nieznaczących powodów.

3. Wszelkimi sposobami wspierać kontakty z prawdziwymi mężczyznami honoru, prawdziwie szanującymi siebie.

4. Z synem rozmawiać jak z dorosłym, z szacunkiem, mając na uwadze, że stoi przed tobą pełnowartościowy człowiek z tą tylko różnicą, że mało jeszcze przeżył.

5. Nie zbywać z rozdrażnieniem pytań, odnosić się do nich poważnie i możliwie dokładnie na nie odpowiadać. Założyć, że u chłopców nie ma naiwnych lub przedwczesnych pytań, bywaja za to niekompetentne, niezrozumiałe, wyniosłe odpowiedzi.

6. Uważnie słuchać syna, ale nie popierać nadmiernej gadatliwości.

7. Nie seplenić po dziecięcemu i ne "ciućkać się".  Nie opiekować się przesadnie synem.

8. Z roku na rok powierzać coraz więcej samodzielnych zadań, potem również dla dobra rodziny (zaczynając z dzieciństwa od wiązania sznurówek i ścielenia swojego łóżka a kończąc na okresie dojrzewania, kiedy to może naprawiać meble, sprzęty elektryczne i inne urządzenia).

9. Nie przerywać inicjatywy, nawet jeśli grozi to jakąś szkodą (na przykład rozbitą filiżanką).

10. Nie odpędzać chłopca od zajmowania się czymś z zadań mężczyzn (ojca, dziadka, starszego od brata itd.), wręcz przeciwnie, w miarę możliwości oswajać go z prostymi domowymi czynnościami i z obsługą sprzętu.

11. Zachowywać równowagę między pochwałami i krytyką.

12. Nie wzdychać na widok u syna (lub wnuka) ranki, zadrapań, potłuczeń i innych drobnych urazów, nie besztać za to, opatrzyć ranę, mówiąc coś w rodzaju «Do wesela się zagoi».

13. W wieku 4-5 lat oduczać spieszenia się do zajęcia miejsca w transporcie publicznym - przeciwnie: uczyć ustępowania miejsca kobietom i ludziom w podeszłym wieku, w tym również mamie.

14. Jeszcze w wieku przedszkolnym zacząć wprowadzać syna w swoje sprawy i problemy wywołując jego współczucie i empatię. O tym czy wyrośnie z chłopca dobry ojciec można ocenić również i po tym jakim jest synem.

15. Każdego dnia od dzieciństwa - gimnastyka ze stopniową komplikacją cwiczeń, najpierw w mieszkaniu a potem w miarę możliwości na dworze. Zwalniać z zajęć wychowania fizycznego w szkole tylko w przypadku wyraźnego zagrożenia zdrowia. Przed pójściem do szkoły nauczyć syna pływać, jeździć na nartach, jeździć na rowerze, grać w siatkówkę w kręgu lub  inne gry z piłką.

16. Całkowicie popierać prawdomówność: w razie uczciwego przyznania się do winy, karę ograniczyć do minimum lub nawet darować. Przyuczyć do myśli, że uczciwość jest bardziej opłacalna niż oszustwo.

17. Od najmłodszych lat pielęgnować rzeczowość, zaplanowane życie - naruszenie punktów planu tylko z poważnych powodów. Uczyć planowania czasu z małym zapasem, żeby wychodzić z domu w porę (prawdziwy mężczyzna przybywa w potrzebne miejsce dokładnie w terminie i nie spóźnia się).

18. Przyuczać do zasady: "jeśli dałeś słowo to dotrzymaj i nie obiecuj tego czego dotrzymać nie możesz". Szczególnie ważny jest osobisty przykład: ściśle przestrzegaj wszystkich obietnic złożonych synowi.

19. Nie wyśmiewać, nie obrażać, nie poniżać syna; nigdy nie używać epitetów i określeń typu «idiota», «tępak», «dureń», «wyrzutek», «szczeniak», «głupiś jeszcze», «mleko pod nosem jeszcze nie obeschło» itp. One posiadają zdolność zapadania w pamięć na całe życie.

20. Jednocześnie zaszczepić tolerancję wobec ludzi, ich zachowań, poglądów, zwłaszcza do błędów, niedopatrzeń i niedociągnięć. Dyskretnie, ale stanowczo powstrzymywać przejawy szyderczego, aroganckiego, wyniosłego stosunku do ludzi. Wyrozumiałość to bardzo męska cecha.

21. W wieku 6-7 lat włączyć do omawiania ogólnorodzinnych problemów (ustawienie mebli w mieszkaniu, kolejność większych zakupów, organizację wakacji letnich, etc.).

22. Najwcześniej jak tylko się da pomóc ujawniać się  skłonnościom do dzieł i skłonnościom twórczym ale nie narzucać swojego wyboru siłą. Nie bać się przestawienia z jednego rodzaju działalności na inny - wielu nie od razu znajdzie swoje powołanie.

23. Kupić jak można wiele różnego rodzaju narzędzi, najprostszych mechanizmów, urządzeń, części i materiałów do naprawy i rzemiosła, opanowywać razem z synem wszystkie te narzędzia i urządzenia.

24. Pokazywać przykład umiejętności panowania nad sobą: "czynię to czego się nie chce ale co jest konieczne; nie czynię tego czego by sie chciało a co jest szkodliwie".

25. Nie czynić wyrzutów z błachych powodów, nie stawiać wszystkiego na głowie z powodu jakichs uszkodzeń w domu, żywności czy odzieży. Taka rozmowa może mieć miejsce tylko w wyjątkowych przypadkach, powinna zostać zaczęta poważnym tonem bez zbędnych emocji.

26. Sprzyjać aktywnemu obcowaniu syna z rówieśnikami przedstawiającymi się z pozytywnej strony i niczym poważnym siebie nie kompromitującymi. Witać jego przyjaciół w domu.

27. Zachęcać do pieszych wycieczek, wyjazdów na obozy sportowe; zostawiać w domu wyłącznie przy jawnych oznakach choroby.

28. Aprobować każdą możliwość uczciwego zarobienia pieniedzy o ile to nie szkodzi nauce.

29. Zacząć przyuczać dbać o kobiety o od najmłodszych lat (o mamę, siostrę, ciocię, koleżankę z klasy, sąsiadkę itd.), na przykład podawać szal, pantofle, płaszcz, brać od nich torby po drodze od autobusu, razem z synem wybierać prezenty dla kobiet, popierać robienie prezentów własnymi rękoma.

30. Nie stawiać przeszkód, nie odradzać synowi aby komuś pomógł, dał coś, kogoś wyręczył, w ogóle poświęcił komuś uwagę, nawet jeśli oznacza to zrezygnowanie z czegoś, poświęcenie czegoś. Okazać człowiekowi pomoc w trudnej chwili, ofiarować swoje ramię – to jedna z głównych męskich cech.




8 komentarzy:

  1. Bardzo dobre zasady. Tak się powinno wychowywać syna. Tylko, że wiele dzieci niestety nie ma należytego wychowania. Rodzice zaganiani w robocie by zarobić na utrzymanie. Ojcowie często i długo poza domem lub nie posiadają właściwych cech by wychować syna. Męskość jest zagrożona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. "Męskość jest zagrożona."

      Stąd między innymi istnienie tego bloga ;).

      p.s. prawdziwe Kobiety to też coraz rzadsze zjawisko.

      Usuń
  2. Czy będzie taki wpis na temat wychowania córek? :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. :) Będe miał na uwadze. Temat przewijał sie już niejednokrotnie. Ogólnie córce również potrzebny jest ojciec- mocny, odpowiedzialny i sprawiedliwy ojciec - a z tym jak wiemy deficyt dzisiaj. U Słowian nauczaniem w duzej mierze zajmowali sie mężczyźni a nie jak dzis kobiety. Mama była od zadbania o ciało - nakarmić, przyodziać, z córką zajmowac sie tajnikami wszelakiej kobiecej magii życiowej - ale Słowiański mężczyzna zobowiązany jest znać również wszelakie zadania kobiece więc i tato bierze czynny udział w rozmaitych sprawach nauczania córki. W podstawowych sprawach (umiłowanie prawdomównosci, nauczenie miłości do pracy, obowiązkowość itp.) powyższy wykaz dotyczy również dziewczynki.

      Usuń
  3. wspaniałe!

    p.s. Michale, właśnie bardzo poważnie pracuję nad filmem dotyczącym związków (ludzie zaczynają prosić!), do którego ogromną inspiracją był Twój blog :)
    Myślę, że szeroko pójdzie zasięgowo i mam nadzieję, że wielu ludziom pomoże!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo sie cieszę! Jak ukończysz- dawj link czy co tam będzie. Będziemy rozpowszechniać. Trzymam kciuki.

      Usuń
  4. 'Wielu rodziców oszczędza swoje dzieci, nie pozwalając im, by o nich dbały, sprzątały mieszkanie, pracowały na działce..., a potem dziwi się, dlaczego dzieci ich nie kochają.
    W jakim stopniu oddawanie energii, ciepła i miłości w dzieciństwie staje się nawykowe, w takim zdrowsi będą potomkowie. Zatem nie wystarczy tylko dbać o innych, trzeba im pomagać, a dokładniej trzeba pomagać przede wszystkim ich duszy.
    Wówczas pieniądze i pomoc materialna mogą nawet zaszkodzić. A wielu pomaga tylko ciału i potem dziwi się, ze człowiek zaczyna się psuć'.
    Siergiej Łazariew

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Prawda- wszystko to już mamy tutaj na blogu omówione.

      SKORYGUJ PROSZĘ SWOJE POPRZEDNIE WPISY! (w dziale 10 przykazań dla idealnego męża).

      Usuń

UWAGA TECHNICZNA: aby rozmowa miała jeden ciąg trzeba zawsze wcisnąć ";odpowiedz" pod pierwszym (przewodnim) postem zaczynającym daną rozmowę.
2.Najpoczytniejsze artykuły są dostępne po prawej w szybkich linkach pod nazwą "abecadło".
3. Ponadto w razie braku publikacji na stronie proszę o wiadomość na mail. Z jakiegoś powodu niektóre komentarze mylnie oznaczane są jako spam.