Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery
obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw
życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia
całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już
nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
Kochani, DNA to więcej
niż tylko mapa ciała.
Największy kawałek DNA
jest wielowymiarowy.
W biologii jest kilka rzeczy
które posiadają
efekt falowy - gdy zachodzi
jedno zdarzenie, to uruchamiane jest drugie
i trzecie.
W tym momencie te efekty są
zazwyczaj negatywne i związane są z problemami zdrowotnymi.
Ale istnieje również pozytywny efekt falowy i zaczyna się
on dokładnie w Waszym DNA.
DNA posiada receptory miłości
zarówno do odbioru, jak i
przekazywania.
Kiedy zaczynacie otrzymywać
miłość od Ducha to odprężacie się
i zaczynacie rozumieć, że jesteście
częścią całego stworzenia.
Relaksujecie się z niesamowitą
miłością, która się wylewa
na Was i zaczyna płynąć
przez największe źródło.
W ten sposób ma miejsce przyjmowanie i przekazywanie dalej mocy zwanej
miłością - to nie jest emocja,
ale sama istota Stwórcy.
Kiedy to zaczyna płynąć
przez Was to w Waszym DNA powstaje
efekt falowy i zaczyna Was leczyć.
Wszystkie problemy, strach i niepokój
odchodzą - biologia staje się
zrównoważona.
Jeśli chcecie zdrowia
i równowagi już teraz to
zacznijcie wysyłać miłość
i otrzymywać miłość.
To jest katalizator wszystkiego
o co prosiliście.
To jest przesłanie Kryona i tak to właśnie jest.
Wdzięczność wszystkim, którzy wspierają
i dzielą się tą pracą.
Moi Drodzy, weszliśmy w sezon
zaćmień.
W tym czasie
ambicje polityczne będą rozwiązywane za pomocą agresji,
siły nacisku i sił zbrojnych bardziej niż kiedykolwiek.
Saturn w tej chwili
może stać się katalizatorem masowego
niezadowolenia i nasilić
pragnienie ludzi do zmian.
Ambicje władz państwowych będą wzmagały
działania wojskowe i wojskowe metody komunikacji.
Słabość ich autorytetu
pobudzi masy
aby wywierały presję na elity dla realizacji swoich interesów.
Silny Merkury w tym
czasie jest katalizatorem
wydarzeń światowych przedstawianych
w mediach.
Te wydarzenia mogą być
zarówno pozytywne, jak i negatywne.
Ale tym razem nie będzie takich
wydarzeń, które pogrążą
nas w rozpaczy.
Nic katastrofalnego się nie wydarzy.
W tym samym czasie począwszy od 22
grudnia i przez część stycznia
Mars będzie zachęcać do agresji
i możliwego nasilenia wojskowych
działań.
W tym czasie otworzą się szeroko
portale kosmiczne,
przez które na Ziemię spłynie
nowe kwantowe tsunami.
Razem z zaćmieniami
nadadzą one wydarzeniom ekstremalną
dynamikę.
Tylko moc Ducha, umiejętność
zrzucenia balastu przeszłości
i umiejętność szybkiego przetransformowania
wszystkiego co życiowo ważne w nową
jakość pomoże przezwyciężyć
trudne czasy.
W przeciwnym razie ciężko będzie uniknąć
gwałtownych ciosów i porażek.
Wdzięczność wszystkim, którzy wspierają
i dzielą się tą pracą.
kochani, oto kilka dziwnych rzeczy, które mają miejsce gdy doświadczacie
zmiany świadomości, przebudzenia lub przeskoku kwantowego. Doświadczacie dziwnego uczucia,
że się zmieniacie, bo zaczynacie
lepiej zrozumieć rzeczy, które dawniej
doprowadzały was do szału.
Nagle zaczynacie godzić się z niektórymi rzeczami, które
w przeszłości złościły lub irytowały. Byli to
ludzie lub sytuacje, przeciwko którym
zawsze bardzo się sprzeciwialiście. I oto po raz pierwszy myślicie sobie: "nie podoba mi się to, ale rozumiem
dlaczego to się teraz dzieje"
- tak jakby światło pokazało Wam co to było i dlaczego.
Dawniej, gdy widzieliście coś, co Wam się
nie podobało to często powodowało to niepokój
i strach, ale teraz patrzycie na to w
innym świetle - jest to pokojowe pojmowanie tego co niezrozumiałe. Czujecie rozłąkę
z niektórymi przyjaciółmi, których mieliście
od dawna.
To nie ma nic wspólnego
z tym co obecnie dzieje się z planetą Ziemia i co mówią w
wiadomościach. Teraz przyjaciółmi są ci, z którymi miło Wam przebywać i razem zajmować się wspólnymi
rzeczami.
Zaczynacie widzieć rzeczy, którymi dawniej nie byliście zainteresowani - widzicie, że ktoś jest
osobą negatywną, że wielu ludzi narzeka
na innych itp. Dawniej Was to nie martwiło ale teraz czujecie się niekomfortowo
będąc blisko nich.
Mistrzostwo
otacza się światłem i nie wpuszcza do siebie negatywności lub mroku dysfunkcyjnej
świadomości. A najdziwniejszym uczuciem jest to, że Wasza rodzina tak naprawdę nie jest Wasza.
Wasi krewni nie są naprawdę Waszą prawdziwą duchową rodziną.
Zaczynacie widzieć przeznaczenie swojej
duszy i zaczynacie uświadamiać sobie wielką
prawdę. Zaczynacie oddalać się od nich i nie
z powodu tego, co oni czynią lub mówią
- po prostu dostrzegacie, że oni nie są związani ze sobą.
To wydaje się dziwne, a niektórzy
czują się winni z tego powodu
nie
zdając sobie sprawy, że mistrz widzi rodzinę zupełnie w inny sposób. Przechodzicie do duchowych
relacji i szukacie prawdziwej rodziny,
która czeka na spotkanie z Wami.
Częścią tego jest także postrzeganie GAJI - Matki Ziemi
w innym świetle, być może będącej
źródłem prawdziwej rodziny dla całej populacji planety.
Mistrzostwo to przebudzenie się do prawd,
które przez wieki były spowite ciemnością i
które teraz zaczynają się stawać
oczywiste dla tych, którzy chcą to ujrzeć.
Oto niektóre dziwne rzeczy jakie zaczynają się przytrafiać tym, którzy
doświadczają przemiany i przebudzenia. Istnieją też
inni mający naprawdę
dziwnie problemy psychologiczne i
problemy fizyczne.
Błogosławieni są ci, którzy teraz kroczą ku światłu i
nie boją się, bowiem odnajdą oni swoją wspaniałość, swoje
własne
struktury komórkowe oraz to po co się tu znaleźli, a w trakcie tego będą się czuli
bezmiernie kochani. Takie jest przesłanie Kryona (Lee Caroll ?) i tak jest w rzeczywistości.
Dzięki wszystkim, którzy wspierają i
udostępniają tę pracę.
...oto jest ten "smoczy konsumpcjonizm i zniszczenie przyrody. Nawet Hollywood pokłada w nas nadzieje - cała Ameryka. Przecież tam w Hollywood też są patrioci białej rasy. Tam też działa niemało naszych - zdrowych ludzi dla dobra całego świata a nie tylko produkcja filmowa na potrzeby Żmija Gorynycza.
Dlatego więc - dobrzy młodzieńcy i piękne panny - namawiam wszystkich aby skompletowali swoją Matrioszkę - wszystkie swoje ciała magiczne. Przechodźcie na odżywianie z "obrusa samobranki". Twórzcie swoje magiczne Rodowe siedlisko. Bądźcie Królami i Królowymi swojego życia. Aktywujcie w sobie siłę woli.
Pozwólcie włosom wyrosnąć na całym ciele. Dziś na przykład jest moda aby golić włosy pod pachami. A jaki jest tego skutek ? To powoduje kres twojego życia seksualnego. Wszak włosy pod pachami mają zupełnie inną budowę niż włosy na głowie. Włosy na głowie to anteny, kontakt z kosmosem. "Kosmy" (mówiło się "człowiek kosmaty") - czyli więź z kosmosem.
Włosy na nogach to kontakt z Mateńką Ziemią. Kobiety, które golą włosy na nogach rodzą ciężej. Trudniej im rodzić dzieci. Trudniej im zostać matką. One strzygą swoją Rodową energię. Włosy pod pachami to ukryta wiedza - wiedza tajemna do której nikt nie ma dostępu.
Gdy golisz włosy pod pachami to nie masz dostępu do tajnej wiedzy - cokolwiek byś tam czynił i modlił się. A to dlatego, że dopóki znęcasz się nad swoim ciałem to nic dobrego nie zobaczysz.
Pamiętacie kiedy na Rusi zaczęła się masowa wycinka lasów ? Za cara Piotra Pierwszego - to on przywiózł tych gejów do Rosji. W tych spodniach....którzy nosili peruki z kobiecych włosów, golili sobie brody i chodzili po Petersburgu а bojarowie z takimi brodami idąc za nimi mówili: "o -to geje poszli".
Nastała moda na te europejskie spodnie. Ochrona praw gejów była za Piotra. Piotr powiedział- wszystkich ogolić. Sam się ogolił. I gdy tylko bojarom ogolili brody - "Bo-Roda" oznacza "BOgactwo Rodu" - obcięli rodową energię.
To jest to samo co w bajkach - tam lisica obcięła wilkowi ogon - pamiętacie ? Kiedy wilk uciekł bez ogona? (link do bajki https://www.youtube.com/watch?v=7G6uVzCz90w a tu jej odmiana na wesoło - wersja na nowy czas: https://www.youtube.com/watch?v=tL49Ro5GKog&t=69s ) To samo ogolenie brody. Zaraz potem jak ogolono i ostrzyżono bojarów na Rusi zaczął się największy wyręb lasów.
Analogia jest taka, że najpierw człowiek znęca się nad swoim ciałem, nad swoim organizmem - a zaraz potem idzie się znęcać nad przyrodą.
Przyroda jest projekcją naszego ciała. I gdy ty odbudujesz swoje ciało i staniesz się taki jak dawniej to tylko wtedy możemy odbudować Mateńkę przyrodę.
A tu niektórzy mężczyźni chcą budować swoje Rodowe siedlisko i golą brodę. Bez brody zbudujesz nie Rodowe siedlisko lecz działkę z drzewami.
Dlatego, że "b-Roda" to więź z Rodem. Dlaczego starzec Hatabycz wyrywał włosek z brody i spełniały się jego życzenia ? Dlatego, że każdy włosek to antenka do jednego z twoich krewnych.
I kiedy starzec Hatabycz wykorzystywał siłę Rodu swojego krewnego to spełniały się jego życzenia. Ale to nie nasze Słowiańskie podejście aby wyrywać włosy z brody i aby się tam jakieś drobne życzenia spełniały. To ich -wschodni sposób na problemy.
Bór Rodu - B-roda. Więź z twoim Rodem Ziemskim.
I wrócę jeszcze do włosów pod pachami: Włosy pod pachami wydzielają feromony - hormony atrakcyjności seksualnej. I gdy kobieta goli włosy pod pachami to jej hormony seksualnego powabu przestają być wydzielane i mężczyzna nie może jej poznać po zapachu.
Ona polewa się różnymi francuskimi perfumami zrobionymi w laboratorium lisicy. I mężczyzna wybiera sobie niewłaściwą kobietę. Tak zepsuto wyczuwanie węchem.
Przecież w całej przyrodzie samiec wybiera samicę po zapachu. Wiecie o tym. Tak czynią lisy wilki itp. A tu w zapachach pojawia się chaos.
Kobieta zabija swój naturalny zapach. Gdy goli włosy na gładko to feromony zamiast wydzielać się na zewnątrz i otaczać ją takim obłoczkiem aby najlepszy z mężczyzn rozpoznał po zapachu tą dla siebie najwłaściwszą...
kiedy obcinasz te włosy to feromony zaczynają płynąć do wewnątrz i powstaje tam takie małe jeziorko w którym żywią się grzyby i pojawia się ten smród. Ten smród z pod pach to chore pachy.
Tak jest wtedy gdy te hormony po prostu gniją. Tam się robi bagno. Jak możesz mieć ideał męża czy żony skoro tam śmierdzi ? Czego tu oczekiwać ?
A gdy wszystko jest jak należy to tam rośnie ładny puszek i jest przyjemny zapach. Jeśli jesteś zdrowym człowiekiem to przyciągniesz zdrowego małżonka.
A jeśli tam śmierdzi z powodu tego błota to przyciągniesz kobietę czy mężczyznę, który/a uczyni cię nieszczęśliwym/ą. Bo sam zapach już kłamie. A zapach nas wszystkich prowadzi bardzo mocno. To są te sposoby lisicy...
Ja ledwie co powiedziałem o tej sprawie pach a mógłbym o tym godzinami. Przychodźcie na spotkania z Iwanem Carewiczem jeśli ktoś jest ciekaw bajek.
"Bajka nie jest prawdą ale jest w niej podpowiedź Kto ją pojął ten ma lekcję".
kochani, Chociaż strach nie jest najlepszą reakcją na
zbliżające się zaćmienie to musimy być
ostrożni. Zaćmienie to czas, kiedy zostają uwolnione
potężne siły, dlatego musimy być czujni odnośnie ich
wpływu na nasze życie.
Jednak są to nie
tylko siły zewnętrzne lecz także szukające swojej manifestacji siły wewnętrzne. Chociaż czasami zaćmienia
zwiastują wydarzenia, które pogrążają nasze
życie w całkowitym chaosie to w życiu nie dzieje się nic, co by nie było
charakterystyczne dla człowieka, który je przeżywa.
Właśnie o tym nas uczy astrologia - każdy z nas jest zasilany
energią naszej mapy narodzin jednocześnie wplatając w nią swój własny,
niepowtarzalny wzór.
Bez względu na wydarzenia
jakie sprowadzi nam sezon zaćmień, bez względu na to jak
niesamowite, mało prawdopodobne, szokujące
lub ekscytujące one będą - wydarzenia
te są zrodzone przez pole energetyczne, którym jesteśmy my
sami.
Zaćmienie może na zawsze
zmienić życie jednego człowieka i
pozostawić nietknięte życie innego - i nie dlatego, że ktoś ma pecha lub
szczęście, że ktoś został przeklęty lub pobłogosławiony lecz dlatego, że każdy człowiek na swój sposób doświadcza energii zaćmień tak
jak jest w stanie i jak powinien.
Zaćmienie jest nieprzewidywalne w swoich konsekwencjach i
wszystko może się zdarzyć. Życiu często zaczyna towarzyszyć uczucie przyśpieszenia, naciski
narastają, napięcie
wyrywa
się na zewnątrz kiedy najmniej się tego spodziewamy.
Jako alternatywa
mogą pojawić się przełomy i nieoczekiwane postępy
- czasami jedno i drugie
wydarza się jednocześnie. Zaćmienia uczą, że w naszym
życiu zaangażowanych jest wiele innych wymiarów i nie jesteśmy w stanie kontrolować
ich wszystkich.
Podlegamy różnego rodzaju siłom,
wpływom i energiom, przed którymi
musimy uginać się w takich chwilach
uznając, że czasami nie otrzymanie tego czego
chcesz jest wielkim szczęściem.
Okresy
zaćmień często kondensują proces, który w innym przypadku zająłby dużo
więcej czasu - relacje, które powinny
zakończyć się w nadchodzących miesiącach kończą się nagle z dnia na dzień - w ciągu jednej nocy. Przygotowywany przez nas projekt roboczy, który mieliśmy nadzieję wdrożyć
w ciągu roku nagle urodził się szybko. Ból, którego doświadczaliśmy
przez całą wieczność nagle nasila się z dnia na dzień, a my kończymy w izbie przyjęć
pogotowia ratunkowego.
Zaćmienie przenosi nas do innego etapu. Czasami może to być inspirujące, a czasem powodujące niezwykły strach. W każdym wypadku one pokazują
nam, że wszystko, co przemyśleliśmy i zaplanowaliśmy
będzie dziać się zupełnie inaczej.
Gdy tylko się o tym dowiemy
to
mamy wybór: albo się przeciwstawić i walczyć przeciwko nowemu harmonogramowi swojego życia albo
burząc to co stare żyć według tego nowego.
Oczywiście
znamy poprawną odpowiedź: nie przeciwstawiać się Wszechświatowi, ale to nie jest takie proste. Jesteśmy tak mocno zaprogramowani,
że życie powinno toczyć się w określony sposób, że gdy ono wprowadza zamieszanie poprzez
nieoczekiwane zdarzenia to konfiguracja naszego osobistego programu domyślnie próbuje
przywrócić pierwotne ustawienia lub
przynajmniej opłakiwać niesprawiedliwy
los.
Możemy się tak mocno trzymać
tej perspektywy, że odrzucamy nawet
poszukiwanie pozytywnego sposobu radzenia sobie z tym
nowy biegiem okoliczności - a to dlatego, że dokonanie tego może wydawać się równoznaczne z przyjęciem go bez walki, a my po prostu nie jesteśmy na to gotowi.
A więc walczymy
z
wydarzeniami w naszym życiu aby przywrócić
kontrolę i powrócić na szczyt nawet
kiedy wszystko wydaje się iść po swojemu.
Zaćmienie może sprawić, że poczujemy utratę kontroli i
zdestabilizowanie zastanawiając się:
"jak mam żyć, jeśli życie nie uzasadnia
moich oczekiwań
?"
Tak naprawdę jesteśmy pełni oczekiwań już od momentu gdy się budzimy. Niektóre wydają się nieistotne
-
na przykład oczekujemy, że z kranu popłynie
woda, inne są dużo poważniejsze: oczekujemy, że
zakończymy dzień razem ze swoimi najbliższymi nierozdzieleni przez łamiącą serce
tragedię.
Ale tak naprawdę nikt
wie, co wydarzy się w następnym momencie i okres
zaćmienia zbiorowo nam o tym przypomina a wtedy życie przybiera całkowicie
inny odcień.
Woda z kranu
staje się codziennym cudem podtrzymującym nasze życie. Tragedia
odkrywa jedną z najgłębszych tajemnic
życia, nawet w najciemniejszej godzinie możemy odnaleźć chwilę spokoju, jeśli będziemy jej szukać.
A fakt, że się boimy oraz coś co nas załamie może ostatecznie uczynić nas silniejszymi i mądrzejszymi. W
konstelacja oczekiwań, które nosimy
leżą korzenie niezadowolenia, cierpienia i braku
satysfakcji. Im więcej
wkładamy w nie energii, tym mniej energii
pozostaje nam
gdy życie nie idzie według planu.
Kluczem nie jest gwarancja,
że to się nigdy nie stanie (cokolwiek byśmy
nie uczynili i jakkolwiek byśmy się nie starali) lecz to aby zaakceptować fakt, że tak się
dzieje i w ten sposób przyznać, że życie "przeżywa nas" a nie na odwrót.
Jest to główne przesłanie pory zaćmienia,
które musimy zaakceptować
i w miarę możliwości uroczyście świętować, bo
jeśli życie daje tylko to, czego chcemy
i tylko wtedy kiedy chcemy to jesteśmy ograniczeni przez nasze
wyobrażenia i oczekiwania powstałe w
naszych umysłach.
A gdy tylko pozwolimy życiu "wziąć górę" to nawet niebo nie jest limitem i kto
wie dokąd to może nas zaprowadzić. To co
uważamy za niedogodność może stać się
bramą do zupełnie nowego doświadczenia,
to co nazywamy tragedią, staje się chwilą w której uświadamiamy sobie co jest
naprawdę ważne w życiu.
To co uważamy za porażkę staje się drogą
odkrywania ukrytego talentu istnienia którego nawet nie podejrzewaliśmy. Dlatego też czas zaćmień trzeba witać
wraz ze wszystkim co on dla nas przygotował zarówno osobiście, jak i zbiorowo.
Bo
czymkolwiek to jest, możemy być
pewni, że największy kamień o który możemy się potknąć zawsze będzie wewnątrz nas w formie naszych oczekiwań i założeń dotyczących
życia.
W ostatecznym rozrachunku
najważniejszą sprawą w tym nieprzewidywalnym czasie przemian jest to jak nim kierujemy.
Wdzięczność
wszystkim, którzy wspierają i udostępniają tę pracę.