Bywa, że czasem w życiu kobiety pojawia się bardzo silny mężczyzna - z bardzo mocną słoneczną energią. Bardzo łatwo jest go wyczuć - nawet plecami, ciało kobiety w pełni na niego reaguje, jej myśli się uspokajają a centrum kobiecości - -macica napełnia się ciepłymi, promiennymi wibracjami życia.
U boku takiego mężczyzna nawet najbardziej dynamiczna i aktywna kobieta z drapieżnym charakterem pełnym zarozumiałości staje się malutką ptaszyną a w niej nagle się budzi bukiet wszelakich żeńskich cech - ona nagle nabiera chęci aby mu gotować, dbać o niego, sprzątać dom, czekać na niego gdy przyjdzie z pracy i być może pierwszy raz świadomie w jej ciele rozbrzmiewa: "chcę mieć dziecko właśnie z tym mężczyzną".
Zazwyczaj z tym właśnie mężczyzną zaczyna ona pojmować prawdziwą rozkosz bliskości seksualnej, wszystko odczuwa ona szczególnie mocno i wyraźnie, kobiecość przebudza się w niej na poziomie hormonalnym. Podoba jej się jego zapach, jego ciało, jego spojrzenie, jego głos....
Przy nim ona może czuć się głupiutką i słabą ale to nie jest kłopotliwe - nie budzi żadnego zażenowania. Jest raczej wprost przeciwnie - wymusza to uśmiech nad sobą samą i uświadomienie sobie, jak miło jest czasem być słabą.
Przy nim ona nie ma ochoty na spieranie się, na udowadnianie czegokolwiek, na porównywanie się z nim intelektualne - pierwszy raz w życiu ma ona ochotę słuchać!
W takich relacjach kobieta zaczyna rozkwitać uświadamiając sobie moc tego mężczyzny i harmonię jaką ona powoduje. Zaczyna ona kochać nie umysłem ale całym swoim żeńskim jestestwem. Przy tym zewnętrznie ("na oko") mężczyzna może być absolutnie nie w jej typie, nie tego intelektu, nie tego poziomu rozwoju - zupełnie inny..... może się zdarzyć, że będzie wcale nie piękny lecz po prostu silny, męski, decyzyjny przy którym jej serce budzi się do miłości.
Następnie (poprzez dzień/ tydzień/ rok znajomości z nim) wiele kobiety czyni jeden i ten sam błąd: one zaczynają dostosowywać się do tych mężczyzn, usługiwać im, starają się mu dogodzić - po prostu "przylepiają" się do niego!
W pełni - "po same uszy". I wtedy zaczynają się pytania: "co uczyniłam nie tak?" , "Kochany- co się tobie nie podobało?" , "Czy wszystko w porządku najdroższy?" itp.
"Co podać? co przynieść? Co ja mam w sobie zmienić dla ciebie" Kobieta jest gotowa na wszystko aby go utrzymać przy sobie. Ona czuje, że wewnętrznie nie jest gotowa na takie relacje - sama jeszcze nie dojrzała ale stara się zewnętrznie kompensować swój wewnętrzny brak gotowości poprzez "zewnętrzne samoudoskonalanie" - wszak utracić kogoś takiego jest nie do pomyślenia, strach....
Jeśli spojrzeć głębiej to potrzebny jest jej nawet nie on lecz ten stan przebudzonej właśnie natury jakie odczuwa - jakie ją zalewa. Być może pierwszy raz w życiu właśnie obok niego poczuła się kobietą!
Jakże można takie coś utracić?
I tu zaczynają się nad-wysiłki aby stać się najlepszą, odpowiednią, zasłużyć na niego..... a to oddala mężczyznę coraz bardziej.
Koniec końców on odchodzi. W większości przypadków tacy mężczyźni pojawiają się w życiu kobiety i odchodzą aby pokazać jej jak bardzo jest ona jeszcze nie gotowa na mocne i dojrzałe relacje. Wszak on nie potrzebuje niewolnicy, służącej lecz kobiety, którą można napełniać i której miłością może napełnić siebie!
Po jego odejściu pozostaje ból, trudny do zniesienia ból powrotu do innych realiów w których nie czujesz się 100% -tową kobietą, gdzie brak jest już tych silnych rąk i spojrzenia pełnego wewnętrznego przekonania, gdzie nie możesz się zrelaksować i odczuwać...
No i w takiej chwili kobieta czyni wszystko aby uciec od tego bólu ale uwierzcie mi, że lepiej całe życie żyć z bólem, który ciągnie Was naprzód niż żyć bez bólu ale też bez miłości.
Ból oznacza, że otrzymałyście więcej (ros. -"BOLsze", po rosyjsku "ból" = bol) jakiejś energii aniżeli może pomieścić wasz obecny "rezerwuar". Zamiast rozbudowywać (poszerzać) ten rezerwuar ("akumulator") kobiety po prostu starają się pozbyć tej energii z życia nie rozumiejąc, że w ten sposób jeszcze bardziej szkodzą swojej sytuacji.
Niektóre z kobiet starają się przyciągnąć tych mężczyzn na powrót poprzez post, modlitwy i ascezy a to tylko pogarsza sytuację. W tym wypadku wszystkie te posty, rytuały działają po prostu jak magia - kobieta bez mocnej, przebudzonej energetyki potrzebowała będzie dokonywania ascezy przez miesiące aby choć na jeden dzień przyciągnąć go znowu. Potem on znów odejdzie - wszak lekcja nie została przyswojona i pojęta.
O tych powrotach nawet nie będę pisać bo straszny jest los tych kobiet, które starają się poprzez magię zawładnąć mężczyzną!
Inne kobiety starają się go od siebie odciąć i chodzą do energoterapeutów i uzdrowicieli aby je oczyścili z tego powiązania, które nie jest w stanie "wyjść z głowy, serca i macicy". ... które nie ma ochoty sobie pójść.
Ale właśnie tego mężczyznę będzie bardzo trudno odciąć od siebie, to właśnie on będzie się śnić, prześladować w tłumie, będzie się wydawało, że właśnie gdzieś tam się pojawi, że właśnie skądś tam wyjdzie - każdy dzwonek telefonu i każdy sms będzie zmuszał kobietę do drżenia w oczekiwaniu.
To właśnie taki mężczyzna w życiu kobiety przynosi najmocniejszą lekcję miłości i rozwoju.
Taki mężczyzna pojawia się i pokazuje kobiecie jaką ona może być, jaka jest kobieca i ile jest w niej mocy.
On uczy ją żyć w harmonii ze swoją naturą - nadto pozwala ujrzeć i poczuć jak wiele jest w niej miłości!
Wszak to właśnie jego zaczyna kochać kobieta od pierwszych dni ich spotkania.
Właśnie do niego czuje ona nie pożądanie, nie stan zauroczenia ale miłość - ona ją odczuwa całym swoim istnieniem...
Oto dlaczego tak boli kiedy on odchodzi.
Jeśli w Twoim życiu był lub jest taki mężczyzna to masz fart i nie masz go równocześnie.
Fart bo naprawdę niewielu ludzi styka się w życiu z prawdziwą miłością a miałaś potrzebę kochać głęboko - prawdziwie, całym sercem, całym swoim żeńskim Jestestwem, każdą komórką swojego ciała. A gdy kobieta kocha to nie ma dla niej nic niemożliwego!
Miłość ta istnieje w Was przez całe życie - ona nadaje mu sens. Ponadto gdy kobieta z miłością i wdzięcznością wspomina to doświadczenie jakie miało miejsce przy tym mężczyźnie to automatycznie na poziomie subtelnym harmonizuje się, jej energia się wyrównuje - wspomina ona swoją kobiecość, swoją naturę.
I jeśli się zdecydujesz, nabierzesz śmiałości i zaczniesz odkrywać siebie, jeśli pozwolisz sobie na poszerzenie granic, jeśli pogodzisz się z utratą tego mężczyzny ale jednocześnie pozostaniesz szczęśliwą i pełną bezwarunkowej miłości do niego to być może zdołacie być razem a związek ten będzie nieprawdopodobnie mocny.
Nie udało się ponieważ z tym mężczyzną prowadzona będziesz przez najsilniejsze stresy, przy nim będziesz "wyciągana" na całkiem inny poziom odczuwania życia a każde nowe energetyczne przejście to zawsze ból, kryzys i depresja.
Za każdym razem gdy się do niego przywiążesz będą go Tobie zabierać. Będziesz nieubłaganie nauczana żyć szczęśliwie i wolna - bez przywiązywania się. Będziesz nauczana emocjonalnej dojrzałości i bezwarunkowej miłości przez cały czas!
Ale to szczęście jakiego będziesz doświadczać w takiej relacji nie ma porównania z jakimikolwiek innymi przeżyciami w życiu. Ta miłość jaką będzie się napełniało Twoje serce uczyni Twoje życie pełnym sensu i Boskości!
Ten mężczyzna uczy Ciebie być Kobietą!
Pokazał Tobie jak możesz kochać i odczuwać - a teraz Twoje zadanie by to podtrzymywać.
Jeśli chcesz być z nim to nie musisz się uczyć szorować domu i gotować posiłków, nie musisz się uczyć dorównać mu intelektem!
Trzeba otworzyć w sobie miłość i to uczucie "napędu od życia" - swojego szczęścia od wewnątrz.
Potrzebujesz po prostu stać się Kobietą w pełnym pojęciu tego słowa, prawdziwą, odczuwającą, emocjonalną i potrafiącą puścić wolno.
A kiedy będziesz w stanie spokojnie z niego (mężczyzny) zrezygnować ale jednocześnie zachować miłość w sercu oraz radość życia to wtedy będziesz w stanie być z nim i nie tracić głowy z powodu euforii, będziesz w stanie być spokojną i pełną wewnętrznej radości - wtedy będziesz w stanie przy nim zostać!
Wtedy życie znów Was ze sobą zetknie.
Z innymi mężczyznami będzie łatwiej i prościej a z tym będzie bardzo trudno - czasem nawet boleśnie ale będziesz żyć, odczuwać życie i będziesz przepełniona miłością.
Jeśli w Twoim życiu był taki mężczyzna:
- naucz się być mu wdzięczną, wszak to właśnie ci mężczyźni prowadzą nas do wiedzy, do nauczycieli, do Bogów! Niechby nawet poprzez ból ale teraz rozumiemy, że jest to tego warte prawda?
- nie myśl o nim ani też nie staraj się go zapomnieć. Po prostu wzrastaj, rozwijaj się a kiedy nauczysz się kochać i być szczęśliwą to Twój ból przejdzie sam przez się a relacje z nim albo przejdą na inny poziom albo przestaną Ciebie niepokoić!
Dlaczego "przyklejamy się" do takich mężczyzn?
Dlatego, że są oni silni na sposób męski, są zrealizowani w swojej naturze a to czyni ich niesłychanie pociągającymi.
Taki sam proces ma miejsce z Kobietą: kiedy odkrywa ona swoją naturę, kiedy dociera do swojej głębi, kiedy nauczyła się kochać i zachowywać jednocześnie wolność wtedy staje się ona magnetycznie czarującą i nigdy już nie "oblepia" mężczyzn lecz buduje relacje na zasadzie energetycznej równości.
Większość współczesnych kobiet targana jest pragnieniem władania mężczyzną ale z mocnym mężczyzną to się nie uda - tak samo z mocną kobietą. W ogóle nie da się władać ludźmi mocnymi energetycznie - można z nimi wyłącznie współdziałać na zasadach łączenia energii.
Dlatego też odrzuć pragnienie zawładnięcia tym mężczyzną - podziękuj mu za to co on pomógł w Tobie odkryć!
Z jakimkolwiek mężczyzną nie żyłabyś obecnie - ktokolwiek Ciebie otacza, wszystko jedno, każdego dnia ucz się miłości i jeśli jest człowiek, który ją w Tobie budzi to napełniaj się nią!
Nawet jeśli jesteś już zamężna a Twoje serce nadal wyrywa się do innego to nie odrzucaj miłości.
Po prostu nie skupiaj uwagi na mężczyźnie - weź te uczucia, które od Tobie ofiarował i podziel ze swoim współmałżonkiem.
Wkraczamy w związek nie ze względu na ludzi a ze względu na energię i swój stan jakiego doświadczamy gdy jesteśmy blisko tych ludzi.
Żyj w stanie miłości i wdzięczności.
Julia Sudakowa
źródło tłumaczenia: https://vk.com/id437459894?w=wall437459894_26
Blog ma ambicje upowszechnienia szeroko pojętej sfery obyczajowości Słowiańskiej a więc zdrowych podstaw życia rodzinnego a co za tym idzie zdrowia całego naszego społeczeństwa w nadchodzącej już nowej kosmicznej erze Wilka (Welesa).
wtorek, 25 lipca 2017
niedziela, 23 lipca 2017
Ma miejsce sztuczne zarażenie psychiki społeczeństwa.
"Żyjemy w społeczeństwie w którym istnieją poważne symptomy psychiatryczne - dokładnie te klasyfikowane przez prawdziwą psychiatrię - uważane i przedstawiane są jako standardy mody i zachowań" twierdzi Irina Miedwiediewa - dyrektor społecznego Instytutu demograficznego bezpieczeństwa.
Uszkodzenia psychiatryczne prowadzą do naruszenia dobrych obyczajów a wypaczenia etyczne nieuchronnie pociągają za sobą deformacje psychiczne.
Miedwiediewa jest przekonana, że trwa celowe, sztuczne zarażanie - w szczególności młodego pokolenia a nawet dzieci. Czasem nazywane to bywa "edukacją seksualną", czasem jakoś inaczej ale tak czy siak wszelakie obrzydlistwa trujące dla ludzkiej etyki - dla jego psychiki podawane są w bardzo ładnych "humanistycznych pułapkach" (trikach, chwytach -przyp. tłumacza).
"Zwróćcie uwagę" - mówi psychiatra - "dziś bardzo aktywnie propagowane jest niechlujstwo - brudne, splątane włosy, porwane pończochy czy skarpety, porwane dżinsy, poły płaszcza lub koszuli różnej długości albo zapięte nie na te guziki. W szpitalach psychiatrycznych wiedzą, że w historii choroby pojawia się taki zapis: "schludność chorego". Jeśli chory nie zachowuje czystości to jest to wskaźnik bardzo ciężkiego rozstroju psychicznego. Jeśli ktoś nieustannie nosi porwane skarpetki czy pończochy, nie myje włosów lub niewłaściwie zapina guziki od koszuli to jest symptom psychiatryczny, który współcześnie niestety istnieje jako element mody młodzieżowej.
Weźmy też inny przykład: bohaterowie różnych filmów sensacyjnych - siłacze, którzy rozwiązują swoje problemy poprzez niszczenie wszystkiego co żywe i martwe na ich drodze. Efekt ten psychiatria definiuje jako schizofrenia hipoidalna, która łączy w sobie młodzieńczą - patologiczną brutalność z patologicznym otępieniem serca czyli patologiczną znieczulicą" zauważa Miedwiediewa.
"Inną cechą człowieka jest nadmierny racjonalizm, który dziś narzucany bywa jako pragmatyzm - to także jest oznaką schizofrenii. Ludziom się często wydaje, że schizofrenik jest irracjonalny a to nie jest tak. Schizofrenik jest nadmiernie racjonalny a przy tym brak mu wrażliwości. W rzeczywistości jest to mniej emocji a więcej pragmatyzmu. No i ideologowie nowej mody zachęcają dziś młodych ludzi do takich wzorców - a jest to bardzo ciężki symptom.
A czymże z punktu widzenia psychiatrii jest zniszczenie intymnego wstydu? Zdaniem Iriny Miedwiediewej: "nie jest to po prostu narzucanie różnego rodzaju zboczeń w rodzaju podglądactwa (kiedy to w TV pokazuje się to co ma miejsce w cudzych sypialniach) lecz także popularyzowanie różnego typu sekso- patologicznych dewiacji. Sekso-patologia jest dziedziną psychiatrii.
Ale najważniejsze jest zniszczenie intymnego wstydu - opowiadanie młodym ludziom o bezpiecznym seksie popycha ich do poszukiwania głównie satysfakcji seksualnej zaniżając wartość relacji rodzinno - małżeńskich będących jednym z ważniejszych elementów w kształtowaniu normalnej psychiki. W wypadku ich braku nieuchronne stają się różnego typu zaburzeń - zawsze bolesnych dla psychiki. Prowadzi to przede wszystkim do umysłowej degradacji całego społeczeństwa."
źródło tłumaczenia: https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_130065
Uszkodzenia psychiatryczne prowadzą do naruszenia dobrych obyczajów a wypaczenia etyczne nieuchronnie pociągają za sobą deformacje psychiczne.
Miedwiediewa jest przekonana, że trwa celowe, sztuczne zarażanie - w szczególności młodego pokolenia a nawet dzieci. Czasem nazywane to bywa "edukacją seksualną", czasem jakoś inaczej ale tak czy siak wszelakie obrzydlistwa trujące dla ludzkiej etyki - dla jego psychiki podawane są w bardzo ładnych "humanistycznych pułapkach" (trikach, chwytach -przyp. tłumacza).
"Zwróćcie uwagę" - mówi psychiatra - "dziś bardzo aktywnie propagowane jest niechlujstwo - brudne, splątane włosy, porwane pończochy czy skarpety, porwane dżinsy, poły płaszcza lub koszuli różnej długości albo zapięte nie na te guziki. W szpitalach psychiatrycznych wiedzą, że w historii choroby pojawia się taki zapis: "schludność chorego". Jeśli chory nie zachowuje czystości to jest to wskaźnik bardzo ciężkiego rozstroju psychicznego. Jeśli ktoś nieustannie nosi porwane skarpetki czy pończochy, nie myje włosów lub niewłaściwie zapina guziki od koszuli to jest symptom psychiatryczny, który współcześnie niestety istnieje jako element mody młodzieżowej.
Weźmy też inny przykład: bohaterowie różnych filmów sensacyjnych - siłacze, którzy rozwiązują swoje problemy poprzez niszczenie wszystkiego co żywe i martwe na ich drodze. Efekt ten psychiatria definiuje jako schizofrenia hipoidalna, która łączy w sobie młodzieńczą - patologiczną brutalność z patologicznym otępieniem serca czyli patologiczną znieczulicą" zauważa Miedwiediewa.
"Inną cechą człowieka jest nadmierny racjonalizm, który dziś narzucany bywa jako pragmatyzm - to także jest oznaką schizofrenii. Ludziom się często wydaje, że schizofrenik jest irracjonalny a to nie jest tak. Schizofrenik jest nadmiernie racjonalny a przy tym brak mu wrażliwości. W rzeczywistości jest to mniej emocji a więcej pragmatyzmu. No i ideologowie nowej mody zachęcają dziś młodych ludzi do takich wzorców - a jest to bardzo ciężki symptom.
A czymże z punktu widzenia psychiatrii jest zniszczenie intymnego wstydu? Zdaniem Iriny Miedwiediewej: "nie jest to po prostu narzucanie różnego rodzaju zboczeń w rodzaju podglądactwa (kiedy to w TV pokazuje się to co ma miejsce w cudzych sypialniach) lecz także popularyzowanie różnego typu sekso- patologicznych dewiacji. Sekso-patologia jest dziedziną psychiatrii.
Ale najważniejsze jest zniszczenie intymnego wstydu - opowiadanie młodym ludziom o bezpiecznym seksie popycha ich do poszukiwania głównie satysfakcji seksualnej zaniżając wartość relacji rodzinno - małżeńskich będących jednym z ważniejszych elementów w kształtowaniu normalnej psychiki. W wypadku ich braku nieuchronne stają się różnego typu zaburzeń - zawsze bolesnych dla psychiki. Prowadzi to przede wszystkim do umysłowej degradacji całego społeczeństwa."
źródło tłumaczenia: https://vk.com/life.move?w=wall-31239753_130065
wtorek, 18 lipca 2017
Czy kobieta powinna sie rozwijać? c.d.
Był taki temat - autorką jest chyba Olga Waliajewa, przypominam link do wpisu na blogu: https://michalxl600.blogspot.com/2015/04/czy-kobieta-powinna-sie-rozwijac.html
Wykłady to cenne rzeczy (dla nowych czytelników polecam wpisanie w wyszukiwarkę blogową tu po prawej od góry nazwisko Oleg Gadziecki, Kurowska, Waliajewa, ... jeszcze pewne ważne nazwisko mi się kołacze ale nie mogę w tej chwili podłączyć się do tej chmury informacyjnej- dodam w komentarzach gdy już "spłynie" do mnie ta informacja- bardzo ważna pani choć jest tylko jeden film z jej udziałem. Film był zapożyczony z kanału "Anki- Słowianki", czarnowłosa prelegentka w wieku dojrzałym * ) ale praktyka życiowa to jest przecież sprawa najważniejsza.
Dziś w ramach uśmiechu spolszczyłem taki obrazek znaleziony w rosyjskojęzycznym necie:
adres oryginału tu.Dobrego dnia Wam wszystkim - Drodzy czytelnicy tego zakątka.
Wykłady to cenne rzeczy (dla nowych czytelników polecam wpisanie w wyszukiwarkę blogową tu po prawej od góry nazwisko Oleg Gadziecki, Kurowska, Waliajewa, ... jeszcze pewne ważne nazwisko mi się kołacze ale nie mogę w tej chwili podłączyć się do tej chmury informacyjnej- dodam w komentarzach gdy już "spłynie" do mnie ta informacja- bardzo ważna pani choć jest tylko jeden film z jej udziałem. Film był zapożyczony z kanału "Anki- Słowianki", czarnowłosa prelegentka w wieku dojrzałym * ) ale praktyka życiowa to jest przecież sprawa najważniejsza.
Dziś w ramach uśmiechu spolszczyłem taki obrazek znaleziony w rosyjskojęzycznym necie:
adres oryginału tu.Dobrego dnia Wam wszystkim - Drodzy czytelnicy tego zakątka.
p.s. wybaczcie te małe napisy na obrazku. Gdy się na niego kliknie to widać wyraźniej: "-Kochana - nie chcesz pójść z nami do parku na spacer ?
- Nie teraz, oglądam wykład na temat rodzinnego szczęścia."
* - poszukując nazwiska uczyniłem wielkie odkrycie!
pani Marina Targakowa - to o nią mi chodziło. Okazuje się, że w maju tego roku Anka zamieściła na swoim kanale wywiad z polskim tłumaczeniem (NAPISY WŁĄCZANE) pani Targakowej z Olgą Waliajewą! - również znaną i szanowaną tu w naszej przestrzeni. Oto i on- nie słuchałem jeszcze ale w ciemno polecam uwadze!
O WYCHOWANIU DZIECI:
niedziela, 16 lipca 2017
Anthony de Mello
Trehlebov powiadał, że w każdym nurcie religijnym pojawiali się i pojawiają ludzie - jak to on powiada "zdrowo-myślący" (garstka ale są). Już kiedyś linkowałem na blogu jakiś film z Antonim. W latach 90- tych z zachwytem czytałem książki jakie się po polsku ukazały - wydawali to wtedy chyba jacyś zakonnicy z Krakowa (na stopce starej książki widnieje: Wydawnictwo Apostolstwa Modlitwy, Kraków 1992) a Watykan nie za bardzo wiedział co z Antosiem uczynić bo wyłamywał się z polityki jak wielu innych mistyków (to katolik- Jezuita żeby było ciekawiej).
W tamtym czasie gdy pierwszy raz wpadły mi w ręce jego książki były one jedynym źródłem - dziś dostępne są na kliknięcie filmy z A. de Mello - bardzo cieszyłem się kilka lat temu, że mogę go po latach poznać i tą drogą:
Wojuję trochę z moją mamą starając się ją obudzić z katolickiego marazmu - podczas jakiejś burzliwej rozmowy zapisałem jej na kartce imię i nazwisko. Chyba coś dotarło bo dziś przypomniała mi ten fakt i prosiła by jej książkę jakąś zamówić. Zajrzałem zatem do netu aby sobie przypomnieć co było gdzie i która z pozycji była by najwłaściwsza. Szukałem gdzie były te wspaniałe krótkie przypowieści i znalazłem, że "Modlitwa żaby" (próbka poniżej).
Na portalach aukcyjnych widzę w sprzedaży książkę, której nie znałem a która jest ponoć zapisem tego ostatniego wykładu jaki widać na powyższym filmie i nosi taki sam tytuł " Odkrywanie życia na nowo ". Wykład wyrywkowo przejrzałem i oczywiście warto- jak dla dzieci, spokojnie i z uśmiechem - krok po kroku. Przypowieści są już jak sądzę dla ludzi nieco odważniejszych i bardziej zaawansowanych ale też każda ma komentarz:
LIN CHI MA PIĘCIU UCZNIÓW
... prawdziwi poszukiwacze należą do rzadkości...
Kiedy król odwiedzał klasztory wielkiego Mistrza Zeń Lin Chi, był zdumiony dowiedziawszy się,
że mieszka tam z nim ponad dziesięć tysięcy mnichów.
Chcąc znać dokładną liczbę mnichów, król zapytał: „Ilu masz
uczniów?"
Lin Chi odpowiedział:, „Co najwyżej czterech lub pięciu"
***
WYSTAWIENIE STOPY POZA OKRĄG
... oszustów jest wielu...
Pewne małżeństwo, podczas swego miodowego miesiąca, miało właśnie iść do łóżka w swym hotelu, kiedy wdarł się włamywacz. Narysował kredą na podłodze okrąg, kiwnął na małżonka i powiedział: „Stań tutaj w tym okręgu. Jeśli z niego wyjdziesz, przestrzelę ci głowę".
Podczas gdy mąż stał tam wyprostowany jak drut, włamywacz wziął wszystko, co mu wpadło w ręce, wrzucił do worka i miał już uciekać, kiedy zobaczył śliczną pannę młodą przykrytą prześcieradłem. Skinął na nią, włączył radio, kazał jej ze sobą tańczyć, ściskał ją i całował i byłby ją zgwałcił, gdyby z nim dzielnie nie walczyła. Kiedy wreszcie włamywacz się ulotnił, kobieta obróciła się do męża i wrzasnęła:, „Co z ciebie za mężczyzna, że stałeś tam w środku tego okręgu, nic nie robiąc, podczas gdy mnie o mało, co nie zgwałcono".
„To nieprawda, że nic nie robiłem", zaprotestował mężczyzna.”
„No, co takiego zrobiłeś?”
„Przeciwstawiałem mu się. Za każdym razem, gdy był odwrócony do mnie tyłem, wystawiałem stopę poza okrąg!”.
Jesteśmy gotowi na ten rodzaj niebezpieczeństwa, któremu możemy stawić czoła z bezpiecznej odległości.
***
EKSCYTUJĄCA ZAMIANA KRZESEŁ
Po trzydziestu latach oglądania telewizji, mąż powiedział do żony: „Zróbmy dziś wieczorem coś naprawdę ekscytującego".
Natychmiast przyszły jej do. głowy wizje wieczoru w mieście. „Świetnie!" powiedziała:, „Co proponujesz?"
„No, zamieńmy się krzesłami".
***
CYGAN
W małym nadgranicznym miasteczku żył staruszek, który mieszkał w tym samym domu przez pięćdziesiąt lat. Pewnego dnia zadziwił wszystkich, przeprowadzając się do sąsiedniego domu. Opadli go reporterzy z miejscowych gazet pytając, dlaczego się przeprowadził.
„Chyba odezwała się we mnie dusza cygana", odpowiedział z uśmiechem samozadowolenia.
Czy słyszeliście o człowieku, który towarzyszył Krzysztofom Kolumbom w wyprawie do Nowego Świata i cały czas się martwił, że może nie zdążyć na czas z powrotem, żeby objąć schedę po starym krawcu wioskowym, i że ktoś inny może mu sprzątnąć robotę?
Żeby osiągnąć sukces w przygodzie zwanej duchowością, musi się człowiek nastawić na wydobycie z życia jak najwięcej. Większość ludzi zadowala się błahostkami takimi, jak bogactwo, sława, wygody oraz towarzystwo ludzi.
Pewien człowiek był tak rozkochany w sławie, że był gotów zawisnąć na szubienicy, jeśliby przez to jego nazwisko pojawiło się w czołówkach gazet. Czy naprawdę jest jakaś różnica pomiędzy nim, a większością ludzi biznesu i polityków? (Nie mówiąc o reszcie nas, którzy tak wielką wagę przywiązują do opinii ludzkiej).
***
SERCE MYSZY
... bo brakuje jednej rzeczy podstawowej.
Według starożytnej baśni hinduskiej, mysz była ciągle zgnębiona z powodu swojego strachu przed kotem. Czarodziej ulitował się nad nią i przemienił ją w kota. Ale wtedy zaczęła obawiać się psa. Więc czarodziej przemienił ją w psa. Wtedy zaczęła się bać pantery. Więc czarodziej przemienił ją w panterę. Po tym była pełna strachu przed myśliwym. W tym momencie czarodziej się poddał. Przemienił ją z powrotem w mysz mówiąc: „Nic z tego, co dla ciebie robię, nie pomoże, ponieważ
masz serce myszy".
Jest to fragment książki pod tytułem "Modlitwa żaby". Jest w necie pdf do czytania lub pobrania tutaj: http://www.zits.pwr.wroc.pl/zwolski/download/AdM_ModlitwaII.pdf
W tamtym czasie gdy pierwszy raz wpadły mi w ręce jego książki były one jedynym źródłem - dziś dostępne są na kliknięcie filmy z A. de Mello - bardzo cieszyłem się kilka lat temu, że mogę go po latach poznać i tą drogą:
Wojuję trochę z moją mamą starając się ją obudzić z katolickiego marazmu - podczas jakiejś burzliwej rozmowy zapisałem jej na kartce imię i nazwisko. Chyba coś dotarło bo dziś przypomniała mi ten fakt i prosiła by jej książkę jakąś zamówić. Zajrzałem zatem do netu aby sobie przypomnieć co było gdzie i która z pozycji była by najwłaściwsza. Szukałem gdzie były te wspaniałe krótkie przypowieści i znalazłem, że "Modlitwa żaby" (próbka poniżej).
Na portalach aukcyjnych widzę w sprzedaży książkę, której nie znałem a która jest ponoć zapisem tego ostatniego wykładu jaki widać na powyższym filmie i nosi taki sam tytuł " Odkrywanie życia na nowo ". Wykład wyrywkowo przejrzałem i oczywiście warto- jak dla dzieci, spokojnie i z uśmiechem - krok po kroku. Przypowieści są już jak sądzę dla ludzi nieco odważniejszych i bardziej zaawansowanych ale też każda ma komentarz:
LIN CHI MA PIĘCIU UCZNIÓW
... prawdziwi poszukiwacze należą do rzadkości...
Kiedy król odwiedzał klasztory wielkiego Mistrza Zeń Lin Chi, był zdumiony dowiedziawszy się,
że mieszka tam z nim ponad dziesięć tysięcy mnichów.
Chcąc znać dokładną liczbę mnichów, król zapytał: „Ilu masz
uczniów?"
Lin Chi odpowiedział:, „Co najwyżej czterech lub pięciu"
***
WYSTAWIENIE STOPY POZA OKRĄG
... oszustów jest wielu...
Pewne małżeństwo, podczas swego miodowego miesiąca, miało właśnie iść do łóżka w swym hotelu, kiedy wdarł się włamywacz. Narysował kredą na podłodze okrąg, kiwnął na małżonka i powiedział: „Stań tutaj w tym okręgu. Jeśli z niego wyjdziesz, przestrzelę ci głowę".
Podczas gdy mąż stał tam wyprostowany jak drut, włamywacz wziął wszystko, co mu wpadło w ręce, wrzucił do worka i miał już uciekać, kiedy zobaczył śliczną pannę młodą przykrytą prześcieradłem. Skinął na nią, włączył radio, kazał jej ze sobą tańczyć, ściskał ją i całował i byłby ją zgwałcił, gdyby z nim dzielnie nie walczyła. Kiedy wreszcie włamywacz się ulotnił, kobieta obróciła się do męża i wrzasnęła:, „Co z ciebie za mężczyzna, że stałeś tam w środku tego okręgu, nic nie robiąc, podczas gdy mnie o mało, co nie zgwałcono".
„To nieprawda, że nic nie robiłem", zaprotestował mężczyzna.”
„No, co takiego zrobiłeś?”
„Przeciwstawiałem mu się. Za każdym razem, gdy był odwrócony do mnie tyłem, wystawiałem stopę poza okrąg!”.
Jesteśmy gotowi na ten rodzaj niebezpieczeństwa, któremu możemy stawić czoła z bezpiecznej odległości.
***
EKSCYTUJĄCA ZAMIANA KRZESEŁ
Po trzydziestu latach oglądania telewizji, mąż powiedział do żony: „Zróbmy dziś wieczorem coś naprawdę ekscytującego".
Natychmiast przyszły jej do. głowy wizje wieczoru w mieście. „Świetnie!" powiedziała:, „Co proponujesz?"
„No, zamieńmy się krzesłami".
***
CYGAN
W małym nadgranicznym miasteczku żył staruszek, który mieszkał w tym samym domu przez pięćdziesiąt lat. Pewnego dnia zadziwił wszystkich, przeprowadzając się do sąsiedniego domu. Opadli go reporterzy z miejscowych gazet pytając, dlaczego się przeprowadził.
„Chyba odezwała się we mnie dusza cygana", odpowiedział z uśmiechem samozadowolenia.
Czy słyszeliście o człowieku, który towarzyszył Krzysztofom Kolumbom w wyprawie do Nowego Świata i cały czas się martwił, że może nie zdążyć na czas z powrotem, żeby objąć schedę po starym krawcu wioskowym, i że ktoś inny może mu sprzątnąć robotę?
Żeby osiągnąć sukces w przygodzie zwanej duchowością, musi się człowiek nastawić na wydobycie z życia jak najwięcej. Większość ludzi zadowala się błahostkami takimi, jak bogactwo, sława, wygody oraz towarzystwo ludzi.
Pewien człowiek był tak rozkochany w sławie, że był gotów zawisnąć na szubienicy, jeśliby przez to jego nazwisko pojawiło się w czołówkach gazet. Czy naprawdę jest jakaś różnica pomiędzy nim, a większością ludzi biznesu i polityków? (Nie mówiąc o reszcie nas, którzy tak wielką wagę przywiązują do opinii ludzkiej).
***
SERCE MYSZY
... bo brakuje jednej rzeczy podstawowej.
Według starożytnej baśni hinduskiej, mysz była ciągle zgnębiona z powodu swojego strachu przed kotem. Czarodziej ulitował się nad nią i przemienił ją w kota. Ale wtedy zaczęła obawiać się psa. Więc czarodziej przemienił ją w psa. Wtedy zaczęła się bać pantery. Więc czarodziej przemienił ją w panterę. Po tym była pełna strachu przed myśliwym. W tym momencie czarodziej się poddał. Przemienił ją z powrotem w mysz mówiąc: „Nic z tego, co dla ciebie robię, nie pomoże, ponieważ
masz serce myszy".
Jest to fragment książki pod tytułem "Modlitwa żaby". Jest w necie pdf do czytania lub pobrania tutaj: http://www.zits.pwr.wroc.pl/zwolski/download/AdM_ModlitwaII.pdf
środa, 12 lipca 2017
Kiedy coś dajesz...
ale czujesz się przy tym zdruzgotany to jest to dla ciebie OFIARA
a kiedy coś dajesz i napełniasz się radością z tego powodu, że raduje się ktoś inny ....TO JEST MIŁOŚĆ.
a kiedy coś dajesz i napełniasz się radością z tego powodu, że raduje się ktoś inny ....TO JEST MIŁOŚĆ.
Subskrybuj:
Posty (Atom)



