piątek, 6 października 2023

Najprostsza i skuteczna substancja, która leczy prawie wszystko

 oryginał jest tu https://www.youtube.com/watch?v=_Z__yboTf0c

 nazywano ją popiołem boskiego ogniabyła jednym z najpotężniejszych eliksirów życia, była czczona przez Mędrców i Egipskich faraonów, uzdrowicieli Wschodu starożytnej Grecji i Rzymu - tak twierdzi oczywiście oficjalna wersja historii. Oto tylko niewielka część tego do czego zdolna jest ta substancja.

  Potrafi ona usuwać izotopy promieniotwórcze i metale ciężkie, rozpuszcza kamienie w wątrobie,nerkach, pęcherzyku żółciowym, jelitach, leczy zapalenie korzonków nerwowych, zwyrodnienie kręgosłupa, zapalenie wielo-stawowe, łagodzi dnę moczanową i reumatyzm, usuwa uzależnienie od alkoholu i wszelkiego rodzaju narkomanię.

  Zapobiega zapaleniom, zwiększa potencjał energetyczny komórek, poprawia funkcję limfatycznego systemu, niszczy pasożyty,uprzedza a w niektórych przypadkach i leczy raka.  Czy to naprawdę jest panaceum na wszystkie choroby? Czy coś takiego jest możliwe?

    Świadomość

  Jednak oficjalna medycyna nie spieszy się z uznawaniem wielu leczniczych właściwości sody - owszem, dawniej stosowano ją na zgagę, istniały sodowe płukanki i znana jest skuteczność sodowych kompresów.

  A kto z was pamięta pradawny ciepły lek na kaszel z mleka, szczypta sody i trochę masła? - Napiszcie w komentarzach, jeśli w dzieciństwie byliście leczeni w podobny sposób.

  Opisy tej substancji można znaleźć jeszcze w zielnikach sprzed 1917 roku. Uzdrowiciel Awicenna wierzył w Boskie pochodzenie sody a Karol Wielki pracujący przez długie lata nad stworzeniem eliksiru życia w 1280 roku wynalazł napój którego skład zawierał między innymi sodę.

  Ponadto lekarze, którzy odważyli się szeroko stosować sodę w swojej praktyce uzdrawiania nazywani są pseudonaukowcami a ich metodę określa się jako pseudonaukową i tłamsi się ich na wszelkie możliwe sposoby.

   Dokładnie to przytrafiło się włoskiemu onkologowi Tulio Simoncini, który został pozbawiony praktyki lekarskiej i nawet trafił do więzienia, ponieważ jego pacjent zmarł. Przy okazji: podczas stosowania oficjalnie uznanych schematów leczenia pacjentów z nowotworem - jak zgadujecie, nie wszyscy wracają do zdrowia, ale w tym przypadku śmierć pacjenta nie jest powodem uwięzienia. Dlaczego zatem do więzień nie sadza się tych lekarzy, których pacjenci zmarli po zastosowaniu oficjalnych protokołów leczenia? Podziel się swoją opinią w komentarzach.

  Czy to nie dlatego, że współczesna farmakologia to branża niezwykle dochodowa i dlatego metody leczenia tanią sodą spożywczą lub solą nie są tam dozwolone? Dlatego w większości zachodnich krajów nie znajdziesz już w aptekach ziół leczniczych. A jeśli spróbujecie zbierać je samodzielnie to przygotujcie się w najlepszym razie na spory mandat.

   Czy to nie powód, żeby jeszcze bardziej kochać naszą Ojczyznę? Nawiasem mówiąc, w czasach ZSRR dominował zupełnie inny pogląd - prowadzono badania mające na celu zbadanie jej właściwości. Ustalono np., że po godzinie pod wpływem tylko jednoprocentowego roztworu sody neutralizowany jest śmiertelnie toksyczny jad kiełbasiany. 

W roztworze sody giną grzyby chorobotwórcze i większość pasożytów. Przyjmowanie sody pomaga usunąć wiele trucizn, zwłaszcza tych pochodzenia roślinnego.

  Ale czemu zawdzięczamy tak wyjątkowe właściwości sody? Badania wykazały, że jej rola polega na neutralizowaniu kwasów, zwiększeniu zasadowych rezerw organizmu i w utrzymaniu prawidłowej równowagi kwasowo-zasadowej.

   Wskaźnik normy kwasowo - zasadowej w ludzkim organizmie powinien normalne mieścić się w granicach 7,35 do 7,47 jednostek pH. Czyli zasadniczo możemy być zdrowi tylko wtedy, gdy parametry biochemiczne krwi będą się mieścić w tej wąskiej szczelinie.

  Jeśli pH jest mniejsze niż 6,8, to jest to bardzo kwaśna krew i w związku z tym następuje ciężka kwasica a potem śmierć. Zauważcie, że ta uwaga wzięta jest z podręczników medycznych oraz wielkiej encyklopedii ZSRR, tom 12 , strona 200.

W obecnym czasie większość ludzi cierpi na podwyższoną kwasowość lub na kwasicę mając pH krwi poniżej 7,35. Jest to spowodowane złym trybem życia i odżywiania oraz ze względu na obecność trucizn w żywności, w wodzie i powietrzu, a także w wyniku tego, że ludzie nie mając żadnych objawów spożywają w ogromnych ilościach preparaty farmaceutyczne.

  Ponadto stale dochodzi do samo-otrucia ludzi truciznami psychicznymi z powodu stanu strachu i niepokoju, irytacji, niezadowolenia, zazdrości, złośliwości i nienawiści. Tracona jest energia psychiczna. Nerki nie są już w stanie utrzymywać wymaganego stężenia substancji wspomagających kwasowo-zasadową równowagę - one są po prostu wydalane z organizmu.

  Przy pH mniejszym niż 7,25 powinna być stosowana terapia alkalizująca, zalecenie przyjmowania sody od 5 g do 40 g dziennie też możecie znaleźć w katalogu terapeuty1973 strona 450 i 746.

  W środowisku kwaśnym komórki nowotworowe aktywnie się namnażają a w zasadowym giną. Co prawda problem polega na tym aby dostarczyć korzystne zasady bezpośrednio do chorego organu.

  A teraz posłuchajmy opinii tych, którzy mimo wszystko mają odwagę stosowania sody oczyszczonej. "Soda spożywcza to korzystny środek do użytku wewnętrznego i zewnętrznego, ale dawkowanie każdej substancji może zamienić lek w truciznę, dlatego trzeba jej używać bardzo uważnie" - uważa dietetyk Artiom Leonow.

   No cóż, trudno się z tym nie zgodzić, bo jeśli przesunięcie równowagi kwasowo-zasadowej przesunie się na stronę zasadową to występuje zasadowica, która jest również zabójcza dla organizmu. Soda oczyszczona ma szerokie zastosowanie w klinice naukowca Bobyriana.

  Jest ona używana do leczenia zapalenia stawów, artrozy, osteochondrozy, przepukliny kręgosłupa, do leczenia choroby i obrzęków stawów, podagry, przy ukąszeniach jadowitych owadów, oparzeń słonecznych i oparzeń przez trujące rośliny.

  Sodę można stosować dla zapobiegania udarom, wymaga to masowania dziąseł rano i wieczorem. Szczotkowanie zębów sodą oczyszczoną za pomocą szczoteczki lub palców zakraplając do niej odrobinę aptecznej wody utlenionej. 

Zabieg ten jednocześnie poprawia zdrowie zębów bo w kwaśnym organizmie pH śliny jest kwaśne i wynosi od 5,7 do 6,7 co prowadzi do spowolnionego niszczenia szkliwa zębów a w organizmie mającym środowisko zasadowe ślina ma współczynnik pH 7,2 do 7.9 i zęby nie są zniszczone. Są to dane z podręcznika terapeuty 1969 roku strona 753.

  Najbezpieczniejszym sposobem zewnętrznego zastosowania sody są kompresy, balsamy i kąpiele. Te ostatnie pomagają nie tylko w usuwaniu toksyn, ale także przy odchudzaniu. Zaledwie po jednej sesji kąpieli sodowej można zrzucić do 2 kg.

  Zwykle do takiej kąpieli dodaje się do 500 g soli morskiej i 300 g soda oczyszczonej czyli wodorowęglanu sodu. Jest to ilość obliczona dla objętość 200 litrów wody - czas w kąpieli to 20 minut, temperatura 37-39 stopni.

  Wewnętrznie trzeba stosować sodę z zachowaniem ostrożności stopniowo zwiększając ilość. Zazwyczaj czyni się to na pusty żołądek, 20-30 minut przed posiłkiem. Stosowanie zaraz po posiłku może mieć odwrotne działanie.

   Należy zacząć od małych dawek - od 1/5 łyżeczki stopniowo zwiększając dawkę i doprowadzając do 1/2 łyżeczki. Istnieją również przeciwwskazania: zapalenia żołądka, cukrzyca, indywidualna nietolerancja.

  Nie należy jednocześnie stosować sody z antybiotykami i innymi silne działającymi lekami. Przyjmowanie sody oczyszczonej wewnętrznie jest korzystne w profilaktyce raka.

   Aby leczyć, konieczny jest kontakt roztworu sody z guzem a to nie zawsze jest możliwe.

 Przy okazji: w zeszłym roku naukowcy z Amerykańskiego Instytutu badań nad rakiem imienia Ludwiga będącego jednym z wiodących instytutów w tej dziedzinie rozszyfrowali mechanizm tego działania. 

 U zwierząt laboratoryjnych chorych na raka którym po prostu podawano do picia roztwór sody - złośliwe komórki były bardziej podatne na działanie leków. 

  Istnieje kilka teorii na temat powstawania raka. Naukowiec Tamara Swiszczewa twierdzi, że winne tu są rzęsistki. Tulio Simoncini twierdzi, że przyczyną raka jest grzyb Candida, są też inne wersje. Ale niezależnie od przyczyny raka należy alkalizować organizm.

 O ile wprowadzenie sody do krwio-obiegu to już akcja ratunkowa dla chorego ciała pacjenta, to picie roztworu sody jest doskonałą profilaktyką nie tylko onkologiczną, ale także dla zdecydowanej większości chorób.

   Z tego powodu korzystne jest picie roztworu sody - wszak mało kto przestrzega zasad prawidłowego żywienia a soda oczyszczona jest zawsze pod ręką. Profilaktyka jest najskuteczniejszym leczeniem bo przecież zapobiegamy chorobie już w zarodku. A dzięki temu mamy także dodatkowy zastrzyk energii- wszak w tym celu korzystali z wody sodowej nasi przodkowie. 

 Dla tych, którzy nie uważają sody za miksturę leczniczą, trochę więcej informacji z podręczników medycznych. Przy zatruciu metanolem dożylna, dzienna dawka sody sięga 100 g - podręcznik terapeuty, rok 1969 strona 468.

  Soda ma zastosowanie przy zatruciach alkoholem etylowym, formaldehydem, karbofosem, chlorofosem, fosforem białym, fosfiną, fluorem, jodem, rtęcią i ołowiem. Dane z podręcznika terapeuty z 1969 roku.

 Roztwór sody i sody kaustycznej służy do neutralizacji chemicznych środków bojowych. 

 A Oto kilka aktualnych informacji: na Uniwersytecie Augusta w USA w stanie Georgia odkryto, że pół łyżeczki sody dziennie może pomóc pacjentom z chorobami autoimmunologicznymi takimi jak reumatoidalne zapalenie stawów, w którym własna odporność systemu atakuje organizm powodując poważne szkody.

 Soda powodowała zmiany w składzie komórek odpornościowych krwi, śledziony i nerek i tym samym spowolniła tę agresję, efekt ten obserwowano zarówno u zwierząt jak i u ludzi. Ponadto soda hamowała także rozwój niewydolności nerek. 

 Jak widać stopniowo zaczynamy wracać do tradycyjnych środków naturalnych, ale zaraz - czy soda nie jest produktem przemysłu chemicznego? - dziś tak. Wcześniej otrzymywano ją przez odparowywanie wody z jeziora o specjalnych właściwościach - ale gdzie dzisiaj znaleźć takie jezioro aby nie trzeba było jechać gdzieś za Bajkał gdzie do dziś istnieją takie jeziora?

  Nie ma takiej konieczności. Przecież w dawnych czasach najcenniejszą sodę otrzymywano w wyniku spalania morskich wodorostów. A na Rusi w celach leczniczych od niepamiętnych czasów stosowano popiół roślinny - najczęściej z brzozy i jarzębiny i otrzymany z nich wywar.

   Ale o tym - jeśli jesteście zainteresowani - opowiemy wam następnym razem.

  W każdym wypadku przed użyciem jakiegokolwiek środka z medycyny ludowej nie zaszkodzi skonsultować się z jakimś kompetentnym specjalistą. To może być zielarz, osteopata, a nawet lekarz, który pracując w systemie nie zgadza się z jego metodami.

  Jesteśmy tym, co jemy, - głosi pradawna mądrość. W zasadzie już tylko wyłącznie jedząc prawidłowo i pijąc wodę, możemy całkowicie skorygować nasze zdrowie.

   Oczekiwana długość życia człowieka w zdrowiu jest tylko w 20 procentach  zależna od genetyki i w 80 procentach od sposobu życia, wewnętrznego nastawienia do życia i żywienia - żywienie w tej kwestii odgrywa kluczową rolę.

  Tym właśnie zajmuje się nauka o nazwie Nutritiologia  zyskująca dziś coraz większą popularność jako prawdziwy zamiennik niekończących się pigułek.

 Dla tych, którzy mają dość polegania na aptekach i lekarzach, którzy chcą sami brać odpowiedzialność za swoje zdrowie i zdrowie swoich bliskich dosłownie za kilka dni odbędą się zajęcia prowadzone przez profesora dietetyka Dmitra Soina, autora kompleksowej metody leczenia "amarantus".

  Jak zostać poszukiwanym ekspertem w dziedzinie zdrowego żywienia, nutritiologiem i nie tylko przywrócić swoje zdrowie, ale także przy chęci zarobić od 100 000 rubli już w drugim miesiącu pracy.

  Opanujecie podstawowe zasady i specyfikę pracy dietetyka - dowiecie się, jak możecie poprzez wybór jadłospisu, sposobu żywienia, naturalnych leków ziołowych stale poprawiać swoje zdrowie i zdrowie innych ludzi.

 W jaki sposób można ściśle określić indywidualny typ żywienia odpowiedni dla was i każdego człowieka. Na żywo przeanalizujemy pięć głównych czynników, które należy znać, aby opanować ten zawód i przy pomocy żywienia naprawdę zarządzać zdrowiem każdego człowieka.

   Jeśli nie chcecie już być uzależnieni od aptecznych medykamentów i nauczyć się od zera pomagać innym ludziom - nawet jeśli jesteś lekarzem lub już zajmujesz się tym tematem ale chciałbyś zastosować w swojej praktyce kompleksowe i indywidualne podejście do zdrowia człowieka aby pacjenci otrzymywali więcej korzyści - to te zajęcia są dla Ciebie.

  Zarejestruj się teraz i otrzymasz listę kontrolną w prezencieanaliza stanu zdrowia. sprawdź stan swojego zdrowia w 5 minut. Udział nie wymaga płatności, kliknij link w opisie i do zobaczenia na antenie.

   świadomość

 https://www.youtube.com/watch?v=Hv5DghFOnMQ

Link do filmu na Rumble:

https://rumble.com/v3nfovy-najprostsza-i-skuteczna-substancja-ktra-leczy-prawie-wszystko.html
 

wtorek, 3 października 2023

Zamieszanie dopiero się zaczyna

 oryginał jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=XRiulkZdXqQ

 Kochani, jedną z najwspanialszych konsekwencji wielkiej transformacji, której teraz doświadcza ludzkość jest destabilizacja. Ludzie ewoluują teraz z szybkością przyprawiającą o zawroty głowy, a to tworzy ogromną polaryzację i konflikty, które zagrażają rozerwaniu naszego świata na kawałki. 

  Wszyscy przedstawiciele rodzaju ludzkiego rozwijają się w obecnym czasie z różną szybkością i to czego pragnie każdy z nas i czego potrzebuje bardzo się różni - zmiany, które są tak bardzo potrzebne niektórym ludziom są zagrożeniem dla innych, którzy nie są gotowi na takie zmiany. 

  Dlatego mamy taki chaos i destabilizację we wszystkich kierunkach. Zmianom zawsze towarzyszy destabilizacja, w której teraz jesteśmy. Amplituda stale rośnie, i wibracja wszystkiego zmienia się codziennie. 

  Może się to wydawać ekstremalne ale w obecnej chwili doświadcza tego wielu ludzi - każdemu przytrafiają się dziś dziwne rzeczy. Uważajcie te zmiany za nową normalność. Taka destabilizacja jest ceną za przejście na kolejny etap ewolucji.

   Rozwijamy się bardzo szybko, i wszystko się wali, zwłaszcza nasze komfortowe relacje z tym, co uważamy za swoją rzeczywistość. Rzeczywistość jest wstrząśnięta do samych głębin i to zaledwie początek. 

  Czy można się dziwić temu, że wiele młodych dusz jest całkowicie zagubionych? Oczywiście wybór wielu ludzi aby poradzić sobie z tym, co się dzieje powoduje tylko jeszcze większą destabilizację.  

 Większość naszych prób naprawienia tego z zewnątrz tylko pogarsza problemy. Rzecz w tym, że nasze ego, nigdy nie było stabilne. Podlega ono kaprysom cudzych osądów i opinii innych ludzi, normom kulturowym, ruchom politycznym, programowaniu i praniu mózgów.

   Ono umie tylko porównywać, osądzać, marudzić, narzekać, obwiniać i przebywać w podobnych nieprzyjemnych sposobach istnienia. Świadomość wyższego "ja" jest jedyną rzeczą, która ostatecznie jest rzeczą stabilną bo z definicji nigdy się nie zmienia. 

  Ona jest zawsze obecna i obserwuje życie takim jakie ono jest. To jedyna rzecz, która kocha, którą poznaje się poprzez miłość,która wie bez potrzeby myślenia. Ta świadomość po prostu istnieje, bez zwracania uwagi ani na czas, ani na miejsce, ani na ruch.  

 Jest to duch znający was takimi jacy jesteście i uznający was za część ciebie. To jest definicja stabilności, zawsze tak było i zawsze będzie. Zdrowy rozsądek jest w nas, właśnie teraz. 

  Zawsze byliście stabilni w swojej świadomości i obecności, i zawsze będziecie stabilni po śmierci i odrodzeniu. Ale może jeszcze tam nie szukaliście. Wasz zdrowy rozsądek jest bezpłatny, on nic nie kosztuje oprócz waszej uwagi.  

 Błogości wam wszystkim.

https://www.youtube.com/watch?v=BZbI3nIEFwE 


 

 

poniedziałek, 2 października 2023

Powodów do radości nie zabraknie i będzie ich wiele

 oryginał jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=uvI4Ovjz5D8

 Kochani, wszystko dobiega do finałowego pokazu ogromnej mocy od tych, którzy do tej pory kontrolowali ludzkość.

  Dawni kontrolerzy dokonują uszkodzeń aby zaznaczyć swoje odejście. To wszystko jest bardzo zagmatwane bo teraz jest trudno odróżnić prawdę od kłamstw, a zło od dobra.

 W najbliższym czasie zostanie ujawnionych wiele kłamstw. Nie będzie to natychmiastowa zmiana sytuacji. Będą momenty wstrząsu i wycofania się. To czego jesteśmy świadkami stanie się podobne do wojny. To jednak jest ostatnia rozgrywka byłych kontrolerów - dostosujcie swoje życie do zmieniających się okoliczności, wiedząc, że te niedogodnościkonieczne i tymczasowe.  

 Wasze światło pozostaje miejscem uziemienia i mocy dla ludzi. Teraz się to nasila w ramach przygotowania do nadchodzącego etapu.  

 Zauważycie wzrost liczby synchroniczności w codziennym życiu - są to sygnały waszego rozwoju. Wasze światło, częstotliwość i wasza wrażliwość objawią się teraz w całej swojej pełni.  Ważne jest abyście to zaakceptowali.

  Zaufajcie swojemu instynktowi, wizjom i spostrzeżeniom. Każda chwila do której was przyciąga, przyciąga połączenie. To jest celowe. Świadomość poprowadzi wasz wybór i reakcję. 

 Zwróćcie również uwagę na reakcje organizmu. Wiele z nich będzie tymczasowych, będą to krótkotrwałe reakcje na zmiany częstotliwości lub napływ światła. Teraz stajecie się przekaźnikami dla innych.  

 Wiele rzeczy was zaskoczy - w tym prawdziwa tożsamość i cele. Nie traktujcie przemocy, której jesteście świadkami jako niezbędnej części swojego procesu. Ta transformacja dosięga wszystkich poziomów i manifestuje się proporcjonalnie do zniekształceń. 

  Im większy wpływ wywarły one na ludzkość tym mocniej się to objawi. Przemoc niekoniecznie musi być częścią waszego życia. W ostatecznym rozrachunku pokój  bardzo szybko, zostanie zaprezentowany na całym świecie jako oczywiste rozwiązanie. 

Nie jesteście świadkami początku wojny lecz końca okupacji. Kiedy już opadnie kurz, Nowa Ziemia zacznie się manifestować. Następna część będzie aktywna i ekscytująca. Będą powody do radości, i będzie ich wiele. 

Wdzięczność wam wszystkim.

 https://www.youtube.com/watch?v=P0G8zGeZonk


 

Psycholog Maxim o równości w relacjach.

 oryginał jest tu: https://www.youtube.com/watch?v=ifPKZOf2OGg

 Coraz częściej można spotkać kobiety, które opowiadają się za równymi prawami w relacjach i dają całkiem przekonujące argumenty, na które po prostu nie ma co odpowiedzieć.

 Ona mówi: "a dlaczego ty powinien być szefem? Dlaczego mężczyzna ma mieć rolę wiodącą? - wyjaśnij mi".

Tak więc dzisiaj odpowiem na to pytanie, zacznijmy od tego, że równość nie istnieje. Jesteśmy istotami hierarchicznymi, nie ma przedsiębiorstwa lub organizacji, w których szef jest w pełni równy swojemu podwładnemu. Wszędzie zawsze gdzieś jest szef.

  W każdym przypadku istnieją pewne przywileje i korzyści. Oprócz tego szef też bierze na siebie dodatkową odpowiedzialność. Hierarchia jest wynikiem tego, że ludzie z góry decydują między sobą, kto ponosi główną odpowiedzialność.

  Po drugie: nie ma takiego formatu uniwersalnych porozumień przy których w jakichkolwiek awaryjnych i spornych sytuacjach,  ludzie będą normalnie - bez podnoszenia tonu głosu, zgadzać się kto będzie koordynować decydujące działania.

 Szef jest potrzebny, gdy pojawia się nagła sytuacja nadzwyczajna lub coś nie idzie zgodnie z planem.

   Weźmy dla przykładu firmy odnoszące największe sukcesy, zespoły, korporacjeco je łączy? Ścisła hierarchia podporządkowania relacji - reguły hierarchiczne.  Oznacza to, że każdy rozumie swój obszar odpowiedzialności. Wszak spór to stresująca sytuacja i ktoś będzie musiał się przesunąć: nadepnąć na gardło swoim indywidualnym interesom. Kiedy naruszone są interesy osobiste, ludzie są zbyt zajęci kwestią tego, kto w danej chwili będzie rządził, zamiast rozwiązywać problem.

  Nie możesz podejść do szefa i w nakazujący sposób powiedzieć, że masz inne zdanie i trzeba wykonać ​​wszystko inaczej. W istocie będzie to firma bez przywództwa, w której tak naprawdę nie ma odpowiedzialnych ludzi. Tak, ty możesz zgłosić inicjatywę, aby twój wniosek został rozważony - ale nic ponadto, nie możesz stawiać ultimatum. W zespołach odnoszących sukcesy zawsze istnieje jasny łańcuch dowodzenia: każdy rozumie, za co dokładnie jest odpowiedzialny i gdzie decydują inni ludzie.

  Tak zwana równość jest potencjalnym konfliktem na każdym kroku. Istnieje taka gra w zajmowanie miejsc na krzesłach - z pewnością graliście w to jako dzieci. Było na przykład 6 krzeseł i siedmioro dzieci i trzeba zdołać usiąść przed kimś innym.  

   Tak więc równość, to jest sytuacja, gdy krzesło jest  jedno i jest was dwoje w relacji - kiedy konkurujecie ze sobą, krzątacie się żeby zdążyć przed tym drugim posadzić swój tyłek na tym krześle i aby przeforsować swoje rozwiązanie problemu.

  Równość to zawsze spekulacja - kobieta zaczyna się zajmować podmianą znaczeń i pojęć, np mężczyzna wiele dla niej czyni i chce tego samego w zamian a kobieta mówi: "przecież ty mnie zmuszasz do wdzięczności- a nie wolno zmuszać - wdzięczność z przymusu jest nieprawdziwa".  

  Jeśli macie równość w relacji to kobieta zawsze będzie przenosić dialog na płaszczyznę abstrakcji a nie na płaszczyznę konkretów ponieważ ścisłe szczegóły w tym samym momencie zgniotą kobietę. Jej stanowisko jest w oczywisty sposób naciągnięte.

 Abstrakcja jest w stanie usprawiedliwić wszystko - kupił jej samochód i mieszkanie, a ona mu na to: "jesteś tyranem ponieważ teraz żądasz czegoś ode mnie. Przecież ty sam to sobie kupiłeś - sam to uczyniłeś a teraz wymyśliłeś sobie aby mi czynić z tego powodu wyrzuty".  

Za pomocą czego taka kobieta zanęca mężczyznę aby go zachęcić do partnerskich relacji? Ona mu mówi: "Przecież ty i ja stanowimy dwie rozwinięte osobowości. Jesteśmy siebie warci. Oboje patrzymy w tym samym kierunku mądrzy, piękni i dlatego w żadnym wypadku nie powinniśmy się nawzajem tłumić. Musimy być sojusznikami, to nie są toksyczne relacje".

   Nietoksyczne relacje to relacje w których kobieta nie ma żadnych obowiązków. A jeśli już są, to tylko te, na które ona ma ochotę. To znaczy tyle samo jakby pracownik nie przyjeżdżał o 9.00  rano, ale dopiero w południe i kładł nogi na stole i pił kawę.Przychodzi szef i pyta: "co ty robisz? Czy ty się dobrze czujesz?" 

 A kobieta na to odpowiada: „Jak śmiesz czynić mi wymówki? Tym samym zniszczyłeś cały mój nastrój do pracy przez swój toksyczny osąd”. 

  Pojawia się chęć chęć aby rzec: "obudź się! Przecież powinnaś tu być już o 9 -tej!"

      A kobieta mówi: "Jak śmiesz! - odchodzę od ciebie!".

  Czyli, że w równoprawnych relacjach kobieta chce otrzymywać wszystkie te bonusy normalnie, ale jednocześnie nie pracować - pracować od niechcenia, bez zobowiązań zgodnie ze swoim nastrojem. "Jak mi się dziś będzie dzisiaj chciało jechać do pracy to pojadę - ale jeśli będą duże korki to sobie odpuszczę".

 Oczywiście w prawdziwym życiu z szefem takie coś nie przejdzie,  - nie da się szefowi wsączyć do uszu tego, że: "widzi pan Maksymilianie Władimirowiczu - my jesteśmy dwiema świadomymi jednostkami, jesteśmy zatem sojusznikami nie należy mnie naciskać ani czegoś ode mnie żądać a wtedy wszystko będzie dobrze".

   Dlaczego takie coś nie przejdzie? bo szef nie jest w niej zakochany, to znaczy on jest zainteresowany konkretami, liczą się liczby, fakty, wydarzenia, a nie abstrakcja ezoterycznego biznesowego nastolatka.

  Tu ciekawy szczegół: Mogłoby się wydawać, że o równość zabiegają tylko infantylne dziewczyny, których nie zatrudniłaby żadna rozsądna osoba. Ale nie! kobiety wszystko doskonale rozumieją - one całkowicie się podporządkowują swojemu szefowi - zauważaliście takie zjawisko? One rozumieją i akceptują ścisły, pionowy podział odpowiedzialności - jasną hierarchię w zespole i nie chodzi tu nawet o pieniądze. A ze swoim mężem w domu czynią co im się podoba, kłócą się w każdej kwestii.

  Na konsultacje do mnie wiele razy przychodzili mężczyźni, których żony pracowały dla zabawy - to znaczy dochody jej męża były wystarczające z nadwyżką, ale nudziła się w domu, więc poszła do pracy.

  Wszelkie wymagania dotyczące zobowiązań i wymagań wobec nowego szefa ona traktuje ze zrozumieniem - nawet do głowy jej nie przyjdzie aby w jakiś sposób zaprzeczać czy spierać się - jest wręcz przeciwnie, kobieta próbuje zyskać jego przychylność i chce otrzymać pochwałę.

  Przy tym mąż zarabia wielokrotnie więcej niż ten jej szef - utrzymuje ją ale nie ma nawet porównywalnego szacunku ze strony kobiety. Czy nie czujecie się oszukani w tym momencie?

  Gdy kobieta deklaruje, że jesteś ukochany, wyjątkowy, że budujecie relację pełną miłości, ale jednocześnie szefa lub innych nieznajomych mężczyzn traktuje z większym szacunkiem niż ciebie - ona czuje granice tego, co jest dozwolone.

     Kobieta czuje granice tego, co dozwolone w społeczeństwie i nie przekracza ich z obcymi - a z tobą to przechodzi. Oznacza to, że jej pakiet miłosny nie zawiera jakiegoś tam "nudnego" szacunku. Zapamiętajmy sobie dobrze ten szczegół.

 Wszystkie korzyści płynące z równoprawnego związku istnieją tylko na papierze, ale tak naprawdę jej ukochany otrzymuje pełne koszty. Czy wiecie, jak kobieta rekrutuje mężczyznę w równości? – ona mówi: "nie chcesz się autoafirmować kosztem słabej kobiety". Mężczyzna drapie się w głowę i mówi: „No nie, to prawdopodobnie nie jest dobre”. 

 A kobieta odpowiada: "a więc ty również jesteś za równością. Jakim ty jesteś mądrym człowiekiem". Kluczowe argumenty dziewczyny, która głosi poglądy równości polegają na tym, że jakakolwiek alternatywa dla tego rodzaju relacji zrównywana jest z okrutnym uciskiem kobiety.

  I kiedy próbujesz jej wyjaśnić, że: "ja osobiście proponuję dwie rzeczy -

 1. samemu odpowiadać koncepcji lidera - a punkt drugi

 2. Wybierz kobietę, która się na to zgodzi, a nie z którą będzie się kłócił.

  "Czy masz coś przeciwko temu?"

 A ona na to mówi: "to jest toksyczne, przecież najważniejsza jest miłość!" - czyli, że ponownie ona wprowadza głupie abstrakcje zamiast konkretów. 

   Powiedzmy, że potem mówię do niej: "słuchaj, ja tak żyję - moi przyjaciele żyją w ten sposób, moja żona i żony moich przyjaciół są zadowolone ze wszystkiego, to znaczy wszyscy są zadowoleni. To też się tobie nie podoba?"

  Ona na to odpowiada: "one mają po prostu traumę, są poniżane, współczuję wam wszystkim". 

Odpowiadam:  "One są niby traumatyczne i stłamszone - ale one maja relacje a ty nie.  Mam rację? Dobrze to rozumiem?"

  -"Ależ ja mam wielu mężczyzn wokół! Mam wielu wielbicieli!"

   Ja jej na to: "już dobrze, dobrze - a o tym jak jesteś szczęśliwa ze swoimi wielbicielami lepiej opowiedz tym swoim dobrym sanitariuszom". 

 Oczywiście możemy sobie żartować, ale w relacji całe to mówienie o równych prawach zderza się z rzeczywistością. Ty i Twoja kobieta będziecie mieli wiele spraw, w których nie da się osiągnąć kompromisu.

    Oczywiście, że kobieta powinna mieć swoje zdanie. Ale jej opinia nie powinna zaprzeczać mojej. Kobieta ma prawo rozstrzygającego głosu, który może mieć wpływ na moją ostateczną decyzję. Oczywiście, że mogę jej wysłuchać. Oczywiście, że możemy z nią o czymś podyskutować, ale wymuszanie niezbędnych decyzji jest niedopuszczalne.

   Aby ten schemat działał prawidłowo mężczyzna powinien być mądrzejszy i bardziej doświadczony niż sama kobieta. W przeciwnym razie będziemy mieli chaos. Mężczyzna nigdy nie będzie w silnej pozycji wobec kobiety, jeśli ona jest mądrzejsza od niego.

 W równoprawnych relacjach zawsze dominują kobiety, bo one są bardziej gadatliwe i bystre skoro już przekonały mężczyznę aby się podpisał pod taką głupotą.

   Załóżmy, że mężczyzna chce zapisać syna na lekcje boksowania, a ona na balet. Jeśli jedynym argumentem mężczyzny jest to, że: "to jest przecież mężczyzna - powinien umieć się bronić" to uwierzcie mi, że zostanie po prostu rozgnieciony jak pchła.

  Na początek usłyszysz od niej o całym ryzyku z tym związanym, trochę później ona opowie ci jak przydatny jest balet. Następnie usłyszysz, że jesteś kompletnym bydlakiem jeśli myślisz, że prawdziwi mężczyźni nie mogą uczęszczać na lekcje baletu.

 Ona podeprze swoje słowa badaniami brytyjskich uczonych, które znajdzie w internecie, opowie tragiczną historię przeczytaną na jakimś forum, że pewnego razu w sekcji boksu coś się przytrafiło dziecku. A po tym wszystkim "podkręci" ciebie emocjonalnie - ona po prostu powie: "skoro się upierasz to dobrze - zróbmy to tak jak ty proponujesz, ale cała odpowiedzialność będzie teraz na tobie".

  Mężczyźnie głowa puchnie i myśli: "a co tam, niech będzie ten balet".  

 Coś podobnego będzie miało u was miejsce w każdej kwestii. Chcę podkreślić, że twoje słowo i opinia w takiej relacji nie mają żadnej mocy. Podczas dyskusji będziecie oboje odwoływać się do czyjejś opinii na jakiś temat, do czyjejś rady, powoływać się na jakieś badania lub jakieś opowieści.

   Wychodzi na to, że twoja opinia dla tej kobiety nic nie znaczy - że w zasadzie kobieta nie bierze ich pod uwagę. Tego typu relacje - jeśli w ogóle można je tak nazwać - stają się symulatorem szkoleniowym w dobieranie argumentów, czyli z tym samym sukcesem można negocjować na rynku - dlaczego nie? Po co zatem w ogóle wchodzić w taki związek?  

 Oto krótka definicja równości: równość jest wtedy gdy najważniejsza jest ona, a ty jesteś szefem tam gdzie ci pozwolono. 

  Istnieją tylko trzy typy mężczyzn, którzy godzą się na równość w relacji:

 1.  pierwszy, kiedy mężczyzna jest zaślepiony pasją i pożądliwością - kobieta jest królową, obiektem uwielbienia. On myśli tylko o tym, żeby jej nie odstraszyć - mężczyzna wypacza własny obraz świata, pozbawia sam siebie zdrowego rozsądku, jest gotowy uwierzyć w każdą bzdurę, że Ziemia jest płaska skoro moja ukochana tak mówi - a wszystko po to aby uzyskać chwilową idyllę ze swoją władczynią.

 2.  drugi scenariusz, gdy mężczyzna nie jest rozwinięty intelektualnie i nie zauważa tego jak kobieta czasami ulega emocjom w momencie akceptowania fatalnych decyzji. Nie zauważa jak często może ona zmieniać swoje opinie i stanowisko na temat życiowo ważnych kwestii - on nie rozumie tego, że kobieta zasadniczo walczy o władzę w relacji z którą to władzą w przyszłości nie będzie miała pojęcia co uczynić. Finał jest przewidywalny.

 3. Dobry i miły człowiek, którego bardziej bezczelna, zdecydowana i pewna siebie kobieta ugniata stopniowo zamieniając go w plastelinę. On staje się zakładnikiem w takiej relacji, czyli "krok w lewo to ja od ciebie odchodzę", dlatego mężczyzna wykonuje to, co kobieta mu mówi, aż do momentu kiedy ona od niego nie odejdzie.

 Kobiety które wyznają radykalną równość zaczynają, że tak powiem wariować, gdy tylko usłyszą choćby napomknięcie o męskiej dominacji. Mówienie o tym, że mężczyzna rządzi oznacza sadyzm. A przecież to nieprawda. Tak, ja podejmuję tę decyzję sam, ale też jestem za nią odpowiedzialny. Jeśli popełnię błąd to będę winić tylko siebie, a jeśli taka decyzja okazuje się prawidłowa, skuteczna i efektywna i ta kobieta mnie w tym odpowiednio wspierała to wyłącznie mogę jej za to tylko wyrazić wdzięczność.

  A jak to jest w tych waszych tak zwanych "partnerskich relacjach"? Dzieje się tak, jak już wyjaśniliśmy - kłócicie się na etapie podejmowania decyzji i przeciągacie  kołdrę na swoją stronę - a w wypadku błędów rozpoczyna się poszukiwanie winnych w rodzaju: "ja ci to mówiłam! - ależ nie! ja mówiłam zupełnie inaczej".

   Tak, nawet jeśli odniesiecie sukces, to potraficie się kłócić o to czyja to jest zdobycz, a które z was jest takie wspaniałe. Zrozumcie, że w relacji jest wiele kwestii, w których osiągnięcie kompromisu jest niemożliwe: "Nie chcę się kontaktować z twoją mamą lub twoimi krewnymi, nie podobają mi się twoi przyjaciele, chcę lub nie chcę mieszkać razem, jak powinien przebiegać ślub, jakie imię nadać dziecku, jak wychować,

  A czy potrzebujemy drugiego dziecka czy też mamy pożyć trochę sami, czy pracować czy opiekować się dziećmi, przyjaźnić się z mężczyznami czy nie, domowe obowiązki, jestem zmęczona" - mogę to bardzo długo wyliczać.

 Ale jak bardzo trzeba być naiwnym aby zaufać swój los i los przyszłych dzieci nastrojowi takiej kobiety? Mężczyźni tutaj zwykle mówią: "Maximie - Byliśmy ze sobą w doskonałej zgodzie, patrzyliśmy w tym samym kierunku".

  Słuchajcie - należy zwrócić uwagę, nie na tymczasowe pomysły wyjściowe i podobieństwo opinii lecz na to jak kobieta radzi sobie z kwestią akceptacji takich czy innych decyzji. Musisz zrozumieć, że początek związku to po prostu jazda po płaskiej drodze - a gdy następują relacje rodzinne to już się tam zaczyna ekstremalna jazda w turbulencjach i nierównościach na drodze.

Ale o ile na rowerze z jednym kołem przejedziesz 10 m , to nie przyjdzie ci przecież do głowy aby pojechać tak w podróż dookoła świata -  to jakiś nonsens.

  Także mężczyźni są czasami wprowadzani w błąd poprzez cytaty znanych ludzi -  powiedzmy, że kiedyś Władimir Turczyński powiedział: "w domu jestem pantoflarzem. To jest prawidłowe." Ale przecież my nie wiemy, jakie on miał relacje, być może jego żona była bardzo kochająca i umiarkowana, ale on był bez wątpienia aktywnym mężczyzną i zdecydowanie surowym wobec siebie bo pracował, można powiedzieć do wyczerpania.

  Ze mną jest bardzo podobnie - jestem surowy wobec siebie i okazuje się, że czasami jestem wymagający wobec otaczających mnie ludzi. To znaczy muszę się czasami powstrzymać a ten cytat mógł zawierać zupełnie inne znaczenie i w żadnym wypadku nie należy przenosić go na swoje chore relacje, w których kobieta w żaden sposób Cię nie szanuje i cytując to żąda równych praw.

  Na zakończenie chciałbym powiedzieć, że jest wielu mężczyzn, którzy raczej przystosowali się do życia z matką a nie z żoną. Matka w dzieciństwie wysyłała po chleb i po kefir do sklepu a teraz wysyła żona i wszystko jest w porządku.

  Jeśli takiego mężczyznę posadzisz za sterem to zamiast utrzymywania jednego kursu on zaczyna jeździć w kółko albo zjedzie na pobocze - być może zacznie jechać po lewej stronie. Jego nastrój jest zmienny, kapryśny, bez końca użala się nad sobą, narzeka.

  Z takim człowiekiem owszem - no cóż, żadna kobieta po prostu nie może się dogadać bez względu na wszystko. A dlaczego nie nakręcam filmu na temat tego męskiego infantylizmu? Bo człowiek infantylny, nigdy nawet tak o sobie nie pomyśli, on nawet nie będzie tego oglądać.

  Nawet jeśli powiedzieć jemu to w twarz to na pewno nie będzie mógł się z tym zgodzić. To samo tyczy się najbardziej niewdzięcznych ludzi, których spotkałem - w praktyce w trakcie naszej komunikacji z nimi, oni zawsze nazwali siebie zbyt miłymi. Nie ma sensu takim ludziom próbować czegokolwiek wyjaśniać. 

  Tak więc jeśli chcesz zmienić ustalony już obraz świata, to oczywiście wideo i moje wyjaśnienia będą tutaj niewystarczające. To znaczy możesz teraz obejrzeć wideo i zgodzić się z tym wszystkim ale to tak naprawdę nie działa - to trzeba poczuć a to jest możliwe wyłącznie poprzez praktykę.

   Dlatego polecam dwa webinary: "Jakie bywają kobiety?' oraz: "gospodarz randek internetowych". Macie link w pierwszym przypiętym komentarzu. Dziękuję bardzo wszystkim za obejrzenie.

     Film w wersji polskojęzycznej dostępny jest tu:

 https://rumble.com/v3mfk9g-psycholog-maxim-o-rwnoci-w-relacjach-osobistych.html

a także tu:

 https://www.youtube.com/watch?v=caMHaNeFF1U