piątek, 1 stycznia 2016

Nowy rok

Jako, że znajdujemy się w takim a nie innym polu informacyjnym kreowanym umysłami większości to data dzisiejsza ma swoje znaczenie i moc (niestety jeszcze). To się będzie płynnie z roku na rok zmieniać na rzecz naturalnych porządków- wraz ze wzrastaniem świadomości coraz większej rzeszy ludzi. Mamy dziś lawinę wszelakich chorób- to nie przypadek. Wojna trwa- wojna bez wystrzałów, nowoczesna wojna. Wielu traci ciała w ciszy domowych ścian. To też jedna z lekcji ale to nie tragedia. Wiedza to oręż, wiedza to władza. Świadomość jest naszą bronią. Niektórzy ludzie są zbyt leniwi by się uczyć - ich wybór.
Tak jak powiada stara bajka Słowiańska ( pobudzona do życia przez Puszkina) o złotym koguciku https://www.youtube.com/watch?v=4ZVm8pnTj_4  najpierw ludzie są ostrzegani o zbliżającym się niebezpieczeństwie przez złotego kogucika czyli różnych pojawiających się wizjonerów, nauczycieli. Kto posłucha i zrozumie będzie przygotowany jak te panny z lampami oliwnymi w przypowieści Jezusa. Kto jednak uśnie tego budzić będzie już kogucik ognisty - być może stracą przy tym ciała. W każdym razie epoki się zmieniają, zmieniają się dekoracje w tym przedziwnym teatrze 7D (w odróżnieniu od 3D tu jest pełen realizm) - zmienia się epoka, zmieniają się zasady. Kto chce żyć nadal starymi zasadami, żyć w kłamstwie ( na przykład pijąc alkohol) ten nie wytrzyma wibracji nowej epoki (ściślej -kostium teatralny nie wytrzyma).

    Natchnienie do powyższego wpisu dał mi brat duchowy - autor z innego portalu, przytaczam czasem teksty jakie zamieszcza. Był gdzieś tu wątek historyczny cytowany stamtąd- polecam dociekliwym.   https://wiernipolsce1.wordpress.com/2015/12/31/zyczenia-na-nowy-rok-2/
Dziś pojawił się tam Krzychu Klenczon ze swoim wizjonerskim przesłaniem (  ja jestem rocznik młodszy od Klenczona ale uwielbiam. Nasz człowiek dlatego szybko okupanci zadbali o jego cielesną likwidację ).
Wklejam tekst i link do piosenki


Dokąd pójdziemy drogą pod wiatr
My z dwudziestego wieku?
Co nam przyniesie wolny nasz świat
Nim zatrzymamy go w biegu?

Jakie nadzieje spełni nam czas
Rwący nawałą zdarzeń
Zanim zapłoną ogniem złych gwiazd
Domy i pola nasze?!

Komu będziemy mogli jak dziś
Sercem i myślą wierzyć
Jeśli rozbiją okna i drzwi
Kolby najemnych żołnierzy?!

(wokaliza)

Dokąd pójdziemy drogą pod wiatr
- my z XX wieku?
Kto nam pomoże znaleźć gdzieś ślad
Uczuć człowieka w człowieku?

       
Żeby nie było problemów z otwieraniem podam już tylko sam link do piosenki:
 https://www.youtube.com/watch?v=LQCaZwiVk1Q

A żeby nie było tak beznadziejnie jak za czasów gdy żył Klenczon
dodam od siebie tekst, którym się zawsze krzepię gdy nadchodzą zwątpienia.
Istnieje wspaniała wersja oprawiona muzycznie - wprost genialnie.
Mam nadzieję, że poeci - wizjonerzy jak pan Sikorski zasłużą w końcu na miejsce jakie dziś samozwańczo zajmują rozmaite płycizny duchowe i ich trująca grafomania serwowana przez wszelakich "piewców beznadziei" w rodzaju Turnaua czy innych tam Leszków Długoszów.
    Nasz okupant jak ognia boi się takich tekstów jak ten poniżej - dobrze wie, że budzą one naszą duszę a dla nich jest to początek końca i najstraszniejszy koszmar.



Jest pieśń jak żagiel -gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr.
Dla tych co pełzać w mule nie chcą
Głowa w górze sztywny kark.

Jest pieśń jak pomruk zwiastun błyskawic
Sokół pośród stada wron
Tylko niektórzy ją podjąć umieją
Innym gardła dławi strach

Słuchaj -w bezsennych nocach ona gra
Mówię słuchaj, w bezdennym bólu ona trwa
Jej czujesz moc i wciągnięty raz w nurt
Oszalały biegniesz w nocy kiedy inni syci śpią

Mówię popatrz -jak oni mdłym się ogniem tlą
Mówię słuchaj, nie daj przez palce ciągnąć dniom
Przez śnieg i przez deszcz, jeśli sztandar chcesz nieść
Życie przecież musi brzmieć tak jak wielki piękny wiersz

Jest pieśń jak żagiel gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr
Żywe pochodnie płyniemy nad czasem
W dróg nieprzetartych dal.
W nowe pejzaże ziemi niczyjej
Gdzie nie bywał dotąd nikt...

Słuchaj- jesteś jak wilczy w górach zew
Mówię słuchaj, jak dziko w żyłach szumi krew
Przez śnieg i przez deszcz jeśli sztandar chcesz nieść
I zbyt wielkich nie ma czynów i zbyt wielkich nie ma spraw
Mówię słuchaj

Jest pieśń jak żagiel -gwiezdny napój
Wielkie skrzydła w wielki wiatr,
Dla tych co pełzać w mule nie chcą
Głowa w górze sztywny kark
https://www.youtube.com/watch?v=girQBeWuWKA

poniedziałek, 28 grudnia 2015

Yin i Yang

Pani Kurowska (przypominam wpis http://michalxl600.blogspot.com/2015/12/nadchodzi-czas-silnych-mezczyzn.html ) wspomina, że w każdym z nas jest cząstka przeciwnej płci aby nasz system był w stanie w ogóle funkcjonować. Przywołuje ona również zobrazowanie tego faktu w mandali. Znalazłem taki mem w rosyjskim języku i przerobiłem na polski.

"zło" -bierzemy umownie oznaczając cudzysłowem gdyż to co uważamy za złe jest ograniczeniem, rodzajem zaworu bezpieczeństwa - spełnia rolę ochrony. To co na poziomie ciała widzimy/ czujemy jako zło chroni tak naprawdę naszą prawdziwą istotę- chroni energię naszej duszy, chroni też innych przed "niepowołanym" jej użyciem, użyciem niezgodnym z harmonią świata.
Nawet zdarzenia owocujące śmiercią ciała fizycznego są z wyższego punktu widzenia  takim właśnie "zaworem bezpieczeństwa" dla Istoty- dla duszy. Tracimy wyłącznie bio-kombinezon. Piękne przesłanie między innymi w tym względzie niesie film "Awatar".

Bardzo dużo czasu tej tajemniczej równowagi i znaczeniu ról naszych płci poświęcił Trehlebov. Gdzieś tam kiedy cytował porównanie jakim posługują się Wedy, że "kobieta jest jak łódka a mężczyzna to ten co siedzi za wiosłami". Można osobną stronę zapisać wyjaśniając ten opis- może kiedyś (męskiej energii już zaczyna od niedawna przybywać) rozpiszę się na ten temat. Nie ma tu żadnej dyskryminacji - ja wolę co prawda porównanie drzewa i ziemi (gdzieś tam już opisywałem).
   Moja mama zaskoczyła mnie przedwczoraj swoimi własnymi przemyśleniami (wizjami) jakie pojawiły się u niej ponad 10 lat temu po śmierci mojego ojca. Kilka dni temu odwiedziliśmy pewną moją sąsiadkę- pani kilka miesięcy temu owdowiała. Kobiety rozmawiały a ja miałem możność się przysłuchiwać. Gdzieś tam bodajże Oleg Gadziecki wspomina w jednym z dwóch przetłumaczonych na polski wykładów. Cytuje tam doświadczenia rozwiedzionej kobiety, która potwierdza, że nawet niedoskonały mężczyzna stanowił w domu źródło pewnego oparcia. Wracając do mojej mamy- powiedziała w rozmowie ze mną coś takiego: "patrzyłam przez okno na ogród. Gdzieś tam rosła fasola oplatając się na kiju i zdałam sobie sprawę, że ojciec był dla mnie takim właśnie kijem".  
Zdumiała mnie ta jej obserwacja, której nigdy wcześniej od niej nie słyszałem. Pokrywa się ona z opisami na przykład pana Czułkina https://www.youtube.com/watch?v=jz_Jqdk6bKg gdzie powiada on, że żeńska energia otacza mężczyznę spiralnie. Pani Kurowska w niedawnych wykładach wspomina o "giętkiej brzózce". Lewszunow dla odmiany używa obrazu dzwonka, że męskość jest tym  "kołkiem" wewnątrz a kobiecość to zewnętrzna (ochronna ) część dzwonka. Dźwięk powstanie tylko wtedy gdy każde jest na swoim miejscu.

  Dobra - nie rozwodząc się nadmiernie w tej chwili wlepiam obiecany mem.


sobota, 26 grudnia 2015

Starali się nas pogrzebać....

.....ale nie wiedzieli, że jesteśmy nasionami.

     Przysłowie Meksykańskie.


I jeszcze  dwa memy:


    

niedziela, 20 grudnia 2015

Z Nowym Rokiem!

Lada dzień, lada godzinę kończy się stary rok, który Słowianie odmierzali zawsze zgodnie z naturalnym biegiem naszej planety - Ziemi Matki.
   Zbliża się przesilenie zimowe- pięknie te cykle objaśnia pani Wasilczenko- film tłumaczyłem rok temu. Przypominam i polecam uwadze wszystkim nowym czytelnikom.   https://www.youtube.com/watch?v=N7x2M_sWnvQ

A na dziś przypominam co się nam narzuca i do czego zmusza. Nie oddawajcie swojej energii nieznanym rytuałom.



piątek, 18 grudnia 2015

Oblewanie się lodowatą wodą

Powiadało się "wylać kubeł zimnej wody" ( na kogoś- aby go przywrócić do rozsądku).  Film poniżej to opowieść o tradycyjnym i ważnym elemencie naszej kultury. Ładnie to wyjaśnia prof. Żdanow z naukowego punktu widzenia.
To samo zjawisko stosowane jest podczas zabiegów w bani ( tradycyjnej saunie) - po wygrzaniu się następuje gwałtowne ochłodzenie w ten sam sposób albo przez kąpiel w zimnym stawie czy jeziorze. Zimą można na golasa rzucić się w śnieg na chwilę lub się nim natrzeć.
   Pan Żdanow twierdzi, że jest to idealna praktyka przeciwrakowa.
  A skoro o Żdanowie - widać na filmie tablice do badania wzroku. Prof. Żdanow jest także krzewicielem metod naturalnego przywracania dobrego widzenia- dołączam i ten film ( jest ich wiele ale tylko ten ma polskie tłumaczenie).